Skocz do zawartości

Historia edycji

demo

demo

1 godzinę temu, Elfir napisał:

Jednym słowem nie są to uprawnienia i certyfikaty kominiarskie, tylko inne, dodatkowe. I wielu a nie wszycy.

No nie inne dodatkowe jakieś tam, tylko mniej lub bardziej związane z jego wykonywaną pracą.

Czyli szeroko pojętą wentylacją i bezpieczeństwem w tym zakresie. No. :krzeslo:

Uprawnień do prowadzenia okrętu sobie nie wyrobi dlatego że jest kominiarzem.

Ale może jako Kowalski a nie kominiarz, skończyć szkołę morską i zostać kapitanem statku.

 

 

 

 

1 godzinę temu, Elfir napisał:

Po prostu produkujesz się bez sensu bo czegoś nie doczytałeś, czegoś nie zrozumiałeś, coś sobie dopowiedziałeś.
I robię ikonę śmiechu bo brakuje pacnięcia w głowę.

Po prostu kończymy tę dyskusję, ale zapamiętaj że kotła gazowego w garażu nie stawiamy.:krzeslo:

 

demo

demo

36 minut temu, Elfir napisał:

Jednym słowem nie są to uprawnienia i certyfikaty kominiarskie, tylko inne, dodatkowe. I wielu a nie wszycy.

No nie inne dodatkowe jakieś tam, tylko mniej lub bardziej związane z jego wykonywaną pracą.

Czyli szeroko pojętą wentylacją i bezpieczeństwem w tym zakresie. No. :krzeslo:

Uprawnień do prowadzenia okrętu sobie nie wyrobi dlatego że jest kominiarzem.

Ale może jako Kowalski a nie kominiarz, skończyć szkołę morską i zostać kapitanem statku.

53 minuty temu, Elfir napisał:

Po prostu produkujesz się bez sensu bo czegoś nie doczytałeś, czegoś nie zrozumiałeś, coś sobie dopowiedziałeś.
I robię ikonę śmiechu bo brakuje pacnięcia w głowę.

Po prostu kończymy tę dyskusję, ale zapamiętaj że kotła gazowego w garażu nie stawiamy.:krzeslo:

 

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Zostawię jak jest, dziękuję za rozwianie wątpliwości.
    • Wymieni na większy, albo nie wymieni, bo nie będzie miejsca. A po co "dodatkowa" szyna, skoro już teraz można zrobić tak, żeby niczego nie zamieniać? Podobnie jest z zostawianiem pustych miejsc w rozdzielnicy na szynie TH, o czym wielu inwestorów zapomina. Też można powiedzieć, że w razie potrzeby można rozdzielnicę wymienić na większą. Tylko po co komplikować sobie życie, skoro już TERAZ można pomyśleć o przyszłości?
    • W jaki sposób? Przecież ma N na bloku rozdzielczym, a jak zabraknie zacisków, to wymieni na większy, albo wyjdzie z bloku na dodatkową szynę.   Zgadzam się, dlatego ja bym zakupił zacisk Morek OTL50-3 ye/gr i podłączył pod niego: PEN z sieci zasilającej PEN do SPD uziemienie punktu rozdziału pod GSU PE na listwę PE N na blok rozdzielczy Jest to moim zdaniem najbardziej przejrzysty sposób podziału PEN.
    • I owszem, idea słuszna. Jednak "do minimum" nie oznacza "do zera". Elektryk słusznie prawi i należy wdrożyć jego rozwiązanie.  Natomiast troska o redukcję połączeń nie może oznaczać patologii, uniemożliwiającej rozbudowę instalacji. Bo nie wiemy co za dziesięć lat świat wymyśli i nam przyjdzie to zasilać. A czytelność i przejrzystość instalacji już nieraz ratowała ludziom życie. I w przenośni, i dosłownie.
    • Mam taki dylemat. Elektryk wykonał podział PEN poprzez wprowadzenie tego przewodu bezpośrednio na listwę PE, z której wykonany jest mostek na listwę N. Następnie z listwy N przewód poprowadzony jest na blok rozdzielczy, z którego rozprowadzone jest zasilanie pomiędzy RCD. Trochę mnie to zdziwiło, ponieważ na listwie N mam wpięte tylko dwa przewody - 1) łączący listwę z blokiem rozdzielczym, oraz 2) mostek do listwy PE.   Co chciałbym zmienić: usunąć listwę N wraz z mostkiem pomiędzy nim, a szyną PE, a przewód łączący szynę N z bloku rozdzielczego wpiąć bezpośrednio w listwę PE. Tym samym usunąłbym dwa połączenia po drodze na przewodzie neutralnym.   Elektryk stwierdził, że podział w jego wykonaniu jest jasny i czytelny i tak to zaleca zostawić. Ja z kolei jestem osobą, która uważa, że ilość połączeń powinno się redukować do minimum. Czy taka modyfikacja to dobry/zły pomysł? Poniżej uproszczony rysunek, tak aby pokazać samą ideę:    
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...