Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Większy podatek lub wyższy czynsz?


retrofood

Recommended Posts

Taki praktyczny efekt może przynieść nowa interpretacja Ministerstwa Finansów dotycząca podatku od nieruchomości. W niektórych przypadkach wzrośnie on 29 razy.

 

Zmiana interpretacji przepisów dotyczących podatków może sprawić, że niektóre osoby zapłacą wyraźnie wyższy czynsz. W przypadku firm, które wynajmują mieszkania, obowiązywać będzie bowiem mniej korzysta interpretacja podatkowa. Przedsiębiorcy zapłacą ok. 29 razy większy podatek od nieruchomości i przerzucą to na lokatorów - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Ministerstwo Finansów interpretuje podatek od nieruchomości w sposób mniej korzystny dla podatników. Według tej interpretacji osoby prowadzące działalność gospodarczą związaną z wynajmem mieszkań będą musiały zapłacić najwyższy możliwy podatek. Wyniesie on 27,78 zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej. Od dawna przepis ten wywoływał wiele pytań, ponieważ jego treść odnosiła się do budynków mieszkalnych lub ich części "zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej". Bez wyraźnego określenia, co to w praktyce znaczy.

Do tej pory bez względu na to, jak sprawę interpretował podatnik, płacił podatek znacznie niższy, bo wynoszący 1 zł za każdy metr. Zmiana interpretacji przepisów oznacza więc wzrost podatku o niemal 29 razy.

 

Eksperci obawiają się, że w praktyce niekorzystna interpretacja podatków zostanie przeniesiona na lokatorów. Piotr Kalemba, doradca podatkowy i starszy menedżer w Thedy & Partners, wylicza nawet, ile będzie to kosztować. - Dla rodziny z dwójką dzieci wynajmującej mieszkanie o powierzchni 70 mkw. może to oznaczać wzrost obciążeń o niemal 2 tys. zł rocznie - twierdzi, cytowany przez dziennik.

Zdaniem ekspertów stawia to opłacalność wynajmu pod znakiem zapytania. Budzi też wątpliwości prawne, bo w opinii części analityków wyższy podatek od nieruchomości powinien być stosowany wyłącznie wtedy, gdy dana nieruchomość jest używana w celu prowadzenia działalności gospodarczej. Czyli znajduje się w niej biuro lub sklep, a nie mieszkanie. 

 

Kolejne wątpliwości, jakie wzbudza nowa interpretacja podatkowa, dotyczą działalności gospodarczej we własnym domu lub mieszkaniu. Według części ekspertów prowadzący działalność zapłacą wyższą daninę np. za pokój, w którym mają biuro we własnej nieruchomości. 

 

https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/8643168,najem-przedsiebiorcy-nieruchomosci-dzialalnosc-gospodarcza.html

Link to postu

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Wykonawcy mieli do wykończenia łazienkę w stanie deweloperskim. Płytki miały 120x60. Na wszystkie zgłoszone wady: - odstępstwa 1.5 cm od projektu (np. wnęka na kabinę prysznicową) - ubytki w płytkach - głuche płytki w środku - szpary na łączeniu płaszyzn ściany, przez co silikon ma 8mm usprawiedliwiają tym, że dostali krzywe płytki. Stwierdzili, że wszystkie płytki tego formatu są proste, a ja mam jakieś banany (przykładali np. płytkę do płytki i widać było szparę 1mm). Nie jestem techniczny, ale z tego co zdążyłem się zorientować, to takie coś jest absolutnie w normie - wszystkie płytki są krzywe - a ewentualne nierówności gubi się klejem i systemami poziomującymi. Gdy im o tym powiedziałem, to wręcz wybuchli twierdząc, że klejem się nie wyrównuje takich krzywizn. No i jestem w sytuacji, gdzie 5m2 łazienki kosztowało mnie 20k netto, a mam porobione silikony 8mm. Nie jestem techniczny w tych sprawach i wygląda na to, że dałem się zrobić w jelenia. Póki co jeszcze wszystkiego nie skończyli (nie ma wszystkich płytek na podłodze, fug, zamontowanej niektórej armatury, grzejników itd.), a chcą pieniądze za całość, bo "ma zus do zapłacenia i obiecuje, że w lutym przyjdzie porobić brakujące rzeczy, bo jego słowo jest droższe od pieniędzy ". Swoją drogą ciekawe co mnie jego zus ma interesować, skoro robi bez umowy i faktur.. Co robić z takimi ludźmi? Rozmawiać się z nimi nie da, bo to ja jestem już tym najgorszym, bo nie chcę zapłacić ostatniej raty (bo czekam aż skończą). Ciągłe manipulowanie, kłamstwa itd. Nie jestem w stanie znaleźć kogoś na szybko na ich miejsce, ale też nie zamierzam im zapłacić póki nie poprawią. Mam 1 sprawdzoną osobę techniczną która przyszła i stwierdziła że wiele rzeczy to fuszerka, a z tymi płytkami to gadają głupoty, jednak ta osoba nie chce się wykłócać i nie przyjdzie w ich obecności. Co radzicie robić w takiej sytuacji? Na zdjęciu zabudowa stelaża wc.. łazienka za 20k netto!!! Jest ktoś w stanie polecić kogoś z Poznania, kto przyjdzie i zrobi "przegląd" w ich obecności?
    • Tak na wypadek gdyby winda nie działała.
    • Ewentualnie stolik w takim kolorze? 
    • Dziękuję serdecznie za Państwa odpowiedzi. Czy wobec tego stolik w jasnym odcieniu drewna lecz z pomarańczowymi tonami, np. Brzoza, jasny dąb nie będzie źle wyglądał? Biorąc pod uwagę Państwa odpowiedzi, planuję: - wspomniany stolik - jasnobeżowy/jasnokremowy dywan z lekkim czarnym wzorem - welurowy narożnik w jasnej/średniej szarości - białe meble, w tym 2 duże regały na książki - białe firany lekko zaciągnięte na podłogę (mam dwa okna)  - stojącą oraz wiszącą rattanowa lampę - rattanowe dodatki nad komodę, ew. Jakieś obrazy w szałwiowej zieleni   Co Państwo sądzą o jasnokarmelowych zasłonach i fotelu w tymże kolorze? Czy białe ściany byłyby dobrym wyborem, czy lepiej jaśniutki beż bądź jasnoszara ściana za komodą i regałami? Załączam jeszcze zdjęcie panelu z plecioną lampą oraz planowany stolik z Ikei. Dziękuję.     
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...