Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Rekuperacja - czy warto?


Recommended Posts

Dzień dobry - chciałabym spróbować  zredukować miesięczne koszy utrzymania domu (prawie 200m2) oraz co równie ważne pozbyć się wilgoci i grzyba - zaczęłam czytać na temat  systemów rekuperacji i jestem bliska zainwestowania w to. Przeglądałam oferty kilku firm , ale może ktoś tutaj - kto ma doświadczenie z tym systemem może mi podpowiedzieć na co zwrócić uwagę przy podjęciu decyzji oraz może ma ktoś jakąś sprawdzoną firmę z okolic Kielc.

 

Link to postu

Rekuperacja to podstawa dla nowoczesnego domu, przy grawitacyjnej wentylacji 70% ciepłego powietrza jest usuwane z domu bez jego odzysku, ci za tym idzie tracimy je bezpowrotnie wraz z pieniędzmi które przeznaczyliśmy na jego ogrzanie. Do tego dochodzą kominy które zawsze po czasie generują problemy , a to trzeba kominiarza co jakiś czas , a to klinkier odpadnie za 10 lat , to znowu masa gdzieś puści i będzie zaciekać itd. Dobrodziejstwem rekuperacji jest natomiast odzysk ciepła z wymienianego powietrza nawet w 96 % , co Za tym idzie to oszczędność , jednak najważniejszym atutem tej instalacji są rzeczy o których się nie wspomina przy sprzedaży. Po pierwsze poranne wstawanie gdy w pokoju po nocy jest mało fajne powietrze, przy rekuperacji jest ono wymieniane zanim wstaniemy ( poranne wietrzenie 20 minut ) , po drugie suszenie prania w domu - na rano jest zawsze suche a wilgoć zostaje wyprowadzona z budynku. Po trzecie mokre okna dachowe i w pokojach na dolnym odcinku , przy instalacji ten problem nie istnieje  po czwarte i naj najważniejsze smog - w urządzeniach są filtry klasy PM5 i 50%?syfu mniej dostaje się do naszego domu a to ogromna różnica , efekt widać i czuć przy wymianie filtrów - śmierdzą sadzą po zimie o to przeraża na myśl o tym co mogliśmy wdychać .

Link to postu

Trudno się nie zgodzić z informacjami zawartymi w tej wypowiedzi, ale warto rozwinąć ją o przykładowe wydajności dla domów o wskazanej kubaturze, koszty zużycia energii i mozliwośc adaptacji kanałów wentylacyjnych na potrzeby wyrzutni i czerpni. O ile to mozliwe. Samo zachwalanie rozwiązania to kolejny kamyczek do tego samego stawu. Czasem chcemy też otworzyć okna. Warto wspomnieć o takiej możliwości. Ja bym też rozwinął temat współpracy rekuperacji z GWC.

Link to postu

Rekuperacja to wg mnie w XXI wieku - obowiązkowy system, który powinien znaleźć się w każdym nowym domu! Fajnie schładzała o te kilka stopni, a teraz, jak już na dworzu jest zimniej i jest po te 6-7C - temperatura nawiewu to 18-19C, więc dogrzewać musimy tylko czasami. Naprawdę - komfort mieszkania w takim domu z rekuperacją jest nie do opisania. I wbrew pozorom nie jest to jakiś duży koszt - nie mamy komina/kominów w domu, nie ma wentylacji grawitacyjnej - więc te (wg firmy budującej dom) 12k odeszło za to wszystko.

Link to postu

coraz więcej czytam o tym i dowiaduję się u specjalistów i faktycznie prawie jestem już przekonana, ale cały czas nurtuje mnie temat montażu - w nowym domie możemy zaplanować na etapie projektu rozprowadzenie instalacji, ale ja mam dom już gotowy i zastanawia mnie czy może się okazać montaż nie możliwy - jak długo trwa takie rozprowadzenie dla domu 2poziomowego, czy zostaję z wielkim bałaganem i bólem głowy z "łataniem ścian"???

Link to postu
  • 3 tygodnie temu...
  • 4 tygodnie temu...

To jest temat na niejedną grubą książkę - odpowiem w zarysie...

 

Zależy od tego jaki to dom...

 

Budynek musi być szczelny, dobrze zaizolowany termicznie  Z KAŻDEJ STRONY - od podłoża, ściany zewnętrzne, stropy, dach - do tego instaluje się wentylację mechaniczną, to znaczy z grubsza:

- wentylator zasysający świeże powietrze z zewnątrz budynku, wdmuchujący je do pomieszczeń,

- wentylator zbierający zużyte powietrze z pomieszczeń "brudnych" ( kuchnia, łazienka, pralnia) i wydmuchujący je na zewnątrz budynku...

To oznacza konieczność instalowania i rozprowadzenia kilkudziesięciu metrów rur dość dużej średnicy, zamontowania anemostatów...

 

Żeby nie wyprowadzać ciepłego powietrza do atmosfery (strata energii zużytej na podgrzanie dużej ilości powietrza) i nie wdmuchiwać zimnego do pomieszczeń i dogrzewać do temperatury komfortu termicznego mieszkańców (znowu strata energii na podgrzanie dużej ilości powietrza) - instaluje się wymiennik ciepła, który odbiera ciepło z wydmuchiwanego powietrza i oddaje to ciepło zasysanemu, świeżemu powietrzu... Ten wymiennik ciepła, to właśnie rekuperator...  Dobrej jakości rekuperator potrafi wykorzystać ponad 80% ciepła, które bez niego wyleciałoby do atmosfery... Czysta oszczędność energii :blowup:- zatem WARTO pomyśleć o takiej wentylacji!

Tak jak wcześniej napisałem - budynek musi spełniać szereg warunków, aby opłaciło się instalować taki układ z rekuperatorem... ALE DA SIĘ :yahoo:

 

 

1 godzinę temu, demic napisał:

Co trzeba tak po krótce zrobić,przerobić itp

Żeby na to pytanie SENSOWNIE odpowiedzieć, musimy DUŻO wiedzieć o budynku, rozkładzie pomieszczeń, sposobie ich użytkowania itp

 

 

 

 

Popytaj wujka Google i poczytaj... Zaglądaj tutaj i pytaj...

Link to postu
2 godziny temu, demic napisał:

Przy spełnieniu wszystkich warunków, jaki jest koszt roczny utrzymania domu np.150m² lub 200m² ??

Ile się zaoszczędzą? 

No, co Ty??? :icon_eek:

 

3 godziny temu, podczytywacz napisał:

Żeby na to pytanie SENSOWNIE odpowiedzieć, musimy DUŻO wiedzieć o budynku,

Czym ogrzewasz dom? ile i jakich osób mieszka? CO TO ZA DOM?

Link to postu
3 godziny temu, demic napisał:

Dzięki.

Przy spełnieniu wszystkich warunków, jaki jest koszt roczny utrzymania domu np.150m² lub 200m² ??

Ile się zaoszczędzą? 


Nie tyle, ile by zaoszczędzili polepszając izolację termiczną przegród (ściany, dach, podłoga).
WM działa na prąd. Wiec powiedzmy zysku nie ma, bo zjada go koszt prądu.
Ale jest świeże powietrze bez grzyba.

Link to postu
2 godziny temu, podczytywacz napisał:

No, co Ty??? :icon_eek:

 

Czym ogrzewasz dom? ile i jakich osób mieszka? CO TO ZA DOM?

Ogrzewanie: gaz

Dom 150m² rok 1982

2dorosle +3dzieci

Ocieplenie 20cm styropian.

Strop 23cm styropian.

Niestety jak na zdjęciu: duże przeszklenia.

 

Link to postu

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość odp
      O sobie piszesz żeś mamrot forumowy?? bo to określenie pasuje jak ulał do twej "merytorycznej" pisaniny.
    • Twórcy serialu "Ranczo" chyba trafnie nazwali pewien napitek "mamrot-em". Nieprawdaż?
    • Otóż przemyslałem rano, parząc herbatę -  znaczenie słowa luksus. Dla czystości naszego dialogu najpierw napiszę, co dla mnie oznacza, a potem poszukam definicji w google. Zobaczę, na ile jest spójna z moim lapidarnym wyobrażeniem. Wg mnie w skrócie: "luksus" to dobro ponad miarę zwykłego komfortu.   Może na podstawie autka.  Kupisz komfortowe, szybkie, uznanej marki za powiedzy 150 tys. Luksus będzie jak kupisz za 300, 400 i więcej - bo zapewnia ci w sumie to samo  (czasem nawet mniej), ale za więcej kasy. Oczywiście jest to prestizowe wtedy autko.   Wakacje komfortowe w dobrym hotelu, dobrym miejscu. Wakacje luksusowe - b. dobre miejsce, w apartamencie, albo w wyjątkowym miejscu za krocie.   Przymierz to do domu, apartamentu, mieszkania - też mogą być komfortowe lub luksusowe.   OK  teraz definicja z google:   1. ((wiki) (tak, jak myślałem)  Luksus (łac. luxus „zbytek, nadmiar, przepych”) – termin opisujący kategorię dóbr materialnych, bądź usług wyróżniających się wysoką ceną, wysoką jakością wykonania oraz trudną dostępnością dla odbiorcy. Produkty luksusowe adresowane są do wąskich grup społecznych, należą do produktów oraz usług ekskluzywnych. (z fotką):     2. (SJP) (moja uwaga:  tu jest niższa poprzeczka luksusu - coś dla urzędu podatkowego) luksus 1. «warunki zapewniające wygodne życie» 2. «przyjemność, na którą można sobie rzadko pozwolić» 3. «drogi przedmiot ułatwiający lub uprzyjemniający życie»   3. a tu masz cały wykład pana doktora nt luksusu:   https://marketingpremium.pl/czym-jest-luksus-wywiad-z-dr-hab-tomaszem-sikora/   "Mamy tradycyjny luksus elitarny – produkty unikatowe, często robione na indywidualne zamówienie, ewentualnie wytwarzane w bardzo krótkich seriach. Następnie mamy luksus pośredni, czyli wyroby produkowane seryjnie – to może być kilkanaście, kilkadziesiąt, nawet kilka tysięcy egzemplarzy i sprzedawane w cenach zbyt wysokich dla większości ludzi (np. torebka czy zegarek marki luksusowej w cenie kilku – kilkunastu tysięcy $ czy €). Wreszcie, mamy luksus dostępny – produkty wytwarzane nawet w milionach egzemplarzy."     w sumie chyba teraz wiadomo, co to jest luksus? I chyba lapidarna moja definicja: "luksus" to dobro ponad miarę zwykłego komfortu - jest chyba dość trafna    zauważ, że słownik jęz. polskiego daje stare definicje, dlatego luksus tam spadł do poziomu komfortu w sumie - ale założę się, że od PRLu nie zmieniali tego hasła  tymczasem nastąpił rozwój, podwyższenie aspiracjia i możliwości, komforty staniały jednak...doszły standardy zachodnie Co nie znaczy, że będzie coraz lepiej z tym - otóż nie, wszystko wskazuje, że będzie gorzej, rozwarstwienie jest lansowane również inflacją światową, na której najlepej wychodzą bogaci i b. bogaci. Więc pewne definicja się za jakiś czas zmieni na tą PRLowską , bo nasz  swiat schodzi na psy...   ... jak widzisz, nie gram z tobą w bambuko, tylko dyskutuję, obmyślając swe wypowiedzi nawet w czasie śniadania, narażając się na niestrawność z powodu ekscytacji      dlaczego taki gorzki jesteś już z rana? czy nie lepiej, miast ziokać, to cośmiłego od siebie dodać do tematu? a tak to wychodzisz na ramola ze wszystkiego niezadowolonego. Więcej optymizmu, Stachu - to też jest jakiś luksus w dzisiejszych czasach, na tle może komfortowego dla ciebie, ale nie dla pozostałych - ustawicznego utyskiwania 
    • Zauważyłem już wcześniej, dlatego nawet nie staram się wchodzić w merytoryczną polemikę. Ograniczam się do minimum, bo gra ze mną w bambuko, więc stosuję taktykę tylko taką na przetrwanie.    To jeszcze zauważyłem, że taka @daggulka też potrafi nieźle nazenkować jak ma akurat ochotę i potrzebę poddania w wątpliwość pojęć całkiem oczywistych. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...