Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Wzmocnienie filaru z gazobetonu


dedert

Recommended Posts

Mam taki nieszczęśliwy filar z gazobetonu zaznaczony na czerwono (wiem że powinien być słup żelbetowy) na nim opiera się nadproże w korytarzu. Na całe szczęście przedłużyłem nadproże do 4m aż (belka wysoka na 33 cm zbrojona 5x12 dołem). Problem z tym że do tego filarka jest zamocowana ściana działowa, która już zrobiła sobie rysę. Chciałbym wzmocnić, usztywnić filar który znajduje się w wejściu do łazienki i będzie do niego  zamocowana ościeżnica drzwi łazienki. Wzmocnienie ma na celu uniknięcie powstawania kolejnych rys podczas trzaskania drzwiami jak i też wzmocnienie samego filara. Projektant zaproponował wstawienie profilu okrągłego lub kwadratowego 10x10 cm a najlepiej dwa. A ja myślę czy nie były by solidniejszy dwuteownik lub dwa (na zielono)? Mogły by być one wkute na 10 cm w filar i zarzucone masą. Góra i dół oczywiście wspawane blachy i przytwierdzone na śruby i klej chemiczny. Z tym ze otwór jaki widać to 92 cm a po dodaniu dwuteowników (lub profili stalowych 10x10cm) zmniejszyłby się do ok 87 cm. Pytanie jak tu zamontować drzwi teraz w taki pomniejszony otwór? Czy może dać tylko jeden profil (dwuteownik) i ościeżnica mogła by być montowana do jego boku nie zmniejszając światła otworu? 

 

41babe99068125c8gen.jpg

 

 

 

 

Edytowano przez dedert (zobacz historię edycji)
Link to postu
42 minuty temu, dedert napisał:

  Czy może dać tylko jeden profil (dwuteownik) i ościeżnica mogła by być montowana do jego boku nie zmniejszając światła otworu? 

 

To jest możliwe i do rozważenia. Pewności nie mam, bo nic nie wiem co jest dookoła, oraz na górze i na dole. Znaczy bez wizji lokalnej trudno przesądzić.

Link to postu

Pod spodem ściana nośna piwnicy z bloczka betonowego, nad tym strunobeton a na nim nadproże 4 metrowe. Wiem że lepiej by było wylać jako całe ale nie chciałem już wyciągać strunobetonu. Przedłużyłem  po prostu nadproże. Przywiercane więc będzie do strunobetonu. 

Link to postu

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Stefan_monter
      Szef666 ty chyba opisujesz oczyszczalnie ekologiczną czyli zwykły plastikowy zbiornik, osadnik gnilny, gdzie ścieki nie są oczyszczane tylko to co cięższe opada na dno a reszta syfu leci do ziemi i śmierdzi jak z szamba bo to takie jakby szambo. Oni tutaj piszą o oczyszczalniach z napowietrzaniem, to coś zupełnie innego, z tego wychodzi prawie czysta woda, nie śmierdząca i bezbarwna.
    • Nie jestem przekonana. To ma być rozwiązanie, które będzie można wykorzystać wtedy, kiedy nie ma nas na miejscu. W większości czasu będziemy jednak śmigać po okolicy, wędrując pomiędzy dwiema scenami tudzież moczyć się w basenie oddalonym o jakieś 100 metrów. Na miejscu będziemy tylko do południa, albo i wcale. Bus a'la kamper jest w zasadzie tylko do nocowania.
    • Po co w ogóle ta mata lub koc? Przecież to tylko utrudnia oddawanie ciepła. Panel lepiej podeprzeć, tak aby umożliwić ruch powietrza wokół niego. To minimum chłodzenia. Skoro to wszystko do kampera, to może warto ponieść wydatek na panel przynajmniej 20 W i regulator (jakieś 200 zł) i na miejscu podpiąć to do akumulatora samochodowego. 
    • Z busem to nieco inna historia... Taka mata rozłożona na dachu nie będzie zwracała uwagi, dobrze zamocowana przed wiatrem i przewodami podłączona do regulatora, może sobie i cały dzień ładować cokolwiek... Kampery i przyczepy mają teraz prawie standardowo montowane na dachach panele... Z resztą ten bus ma akumulator pewnie z 80 Ah, więc ładowanie dwóch telefonów też przez ten czas i bez jeżdżenia ogarnie bezboleśnie... tym bardziej, że - jak napisałaś - żadna inna instalacja nie będzie z tego akumulatora zasilana... co innego byłoby w zimie...   Tym niemniej, uważam, ze jest to przerost formy nad treścią...   Nie wiem ale uważam, że wokół "pracującego" panela musi być jakiś ruch powietrza, coby tenże się nie przegrzał... a sama wiesz, jak nagrzewa się wnętrze samochodu na słońcu...   Może jeden na milion dach się zapala od przegrzewających się miejscowo paneli, aleeeee...   Tu i ówdzie potrafi się zapalić bateria w smerfonie...  ale faktem jest również to, że w stu milionach INNYCH się NIE ZAPALA...
    • Gość wyzel007
      Moja działała 16 lat i tylko bakterie w podwójnej dawce niz w instrukcji raz na tydzień. Robiłem ją sam według informacji z internetu. Drenażu nie żałowałem i jako drenaż zwykły kamyk że zwitowni. Szambo 2 komory. Dziś mam dylemat czy czyścić jakoś drenaż za pomocą chemii bo wymiana nie wchodzi w grę lub czy podłączyć się do kanalizy bo od roku jest dostępna w mojej miejscowości. Jak słyszę ze komuś działała przez 7 lat lub 10 to masakra. Ludzie myślą że jak zabulą kasę firmie to będą mieli gwarancję długiego działania. A ja się przekonałem że jak coś zrobisz sam z głową to masz gwarancję że Ci pochodzi. Ja swoje wywozilem co kilka lat bo szambiatka miała trudny dostęp. Jeżeli bym wywozil co roku lub co dwa to pewnie do tej pory by chodziła. A te pakiety drenażowe to naciąganie ludzi na pieniądze a nie najnowsza technologia
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...