Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

wyczuwam złośliwość :D

26 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Nie wiem jak wygląda maszyneria do rezonansu. Możliwe, ze jeszcze takiej nie wymyślono. Tak czy inaczej - widzę, że dyskusja rozwinęła się błyskawicznie. Nie wiem też, co to jest margines zbliżony do zera -> "na styk". Niczym to wiadro co nosi wodę póki się ucho nie urwie.  :)

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, krzysieczox3 napisał:

Dziękuję za wypowiedź,temat zakończony,tak zrobię jak piszesz

B. dobrze. Będziesz wiedział w końcu miarodajnie.

Jeśli możesz, to napisz, ja to się zakończyło. 

W każdym razie mnie to interesuje. :12_slight_smile:

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, zenek napisał:

Moim zdaniem zdaniem trzeba zrobić tak:

 

1. wziąść konstruktora (prawdziwego, nie jakiegos projektanta, tylko konstruktora z dyplomem) - i pokazać mu to na miejscu i zlecić ocenę, ekspertyzę.

 

zeniu, namawiasz do przestępstwa, choć trudno tu przypiąć kwalifikację, niemniej

wziąść od kraść czy wziąć od brać, chyba jest subtelna różnica, czyż nie? :scratching:

 

a ten prawdziwy dyplom to jak miałby wyglądać? jak się różni od jakiegoś projektanta - oświeć nas, proszę, zaintrygowało mnie to


 

Cytat

2. Jak napisałem wcześniej - wg mnie ten strop zagraża bezpieczeństwu. I oparcie na ścianach bocznych jest za małe (wg mnie wieniec powinien być szerszy, a w tej twojej sytuacji belki żelbetowe (a w zasadzie tzw żebra powinny być oparte o wiele głębiej w murze. Ale nie wiadomo, czy one są odpowiednio zazbrojone.

To wszystko powinien ocenić konstruktor na miejscu.

I gorąco cię do tego zachęcam. Parę stówek - i będziesz miał pewność, co robić.

Nie twiedzę, że mam w 100% rację - ale na 95% jestem pewny, że strop i jego oparcie na ścianach bocznych budzi poważne wątpliwości, brak odpowiedniego wieńca, a na 100%, że na tych ściankach wewnętrznych, jeśli mają12 cm szerokości - nie powinien być oparty. Jeszcze nie wiadomo, jakie tam masz fundamenty.

I weź pod uwagę, że jeśli rzeczywiście strop jest oparty na tych ściankach - to one niosą główną mase stropu - a pewnie i dachu - bo pewnie dach oparty jest na stropie i ścianach bocznych.

a wg mnie masz rację w jakiś 35%, ale to też dużo jak na niekonstruktora, i to bez specjalnego niedyplomu, szacun :ih:

tylko jak doszedłeś do przekonania, że te ścianki niosą główną masę stropu :scratching:

 

Cytat

Choć wyobrażam sobie, jaką to radość wzbudzi niektórych, że się zenek pomylił....:takaemotka:    

zeniu - ja się ucieszę  jak będziesz miał rację, serio

 

                   

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Nie wiem jak wygląda maszyneria do rezonansu. Możliwe, ze jeszcze takiej nie wymyślono

 

Aaaaa.... :takaemotka: 

 to skąd to wziąłeś? wymyśliłeś? : 

Dnia 12.05.2021 o 09:30, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

stawiasz na stropie jakieś urządzenie wprowadzasz je w drgania, które, w skrócie - rezonują z drganiami własnymi układu konstrukcyjnego - liczysz do 10-ciu nawet na palcach i masz po stropie

 

52 minuty temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Nie wiem też, co to jest margines zbliżony do zera -> "na styk". Niczym to wiadro co nosi wodę póki się ucho nie urwie.  :)

Normalna konstrukcja liczona jest nie na styk z granicą bezpieczeństwa, tylko grubo powyżej.

Np pręt w kratownicy jeżeli ma wytrzymać 200kg jakiejś siły, to dają taki, który wytrzyma 300, a nie taki, który w czasie doświadczenia rozywa się przy 220 - bo 10% to za mało - jako margines bezpieczeństwa.

Tak jak gdybyś nosił  wiadro z gorącym lepikiem - to wybierzesz je bardziej starannie (z większym marginesem bezpieczeństwa) niż gdy będziesz nosił wodę. Bo jak ci ucho się urwie, to cię gorąca smoła poparzy, a woda tylko zmoczy.  Dlatego niosąc wodę zaryzykujesz słabszy material itd.

Sorry, że tak jak dziecku tłumaczę - ale chodzi przecież o to, by kwestię marginesu wyjaśnić :)

12 minut temu, aru napisał:

zeniu, namawiasz do przestępstwa, choć trudno tu przypiąć kwalifikację, niemniej

wziąść od kraść czy wziąć od brać, chyba jest subtelna różnica, czyż nie? :scratching:

Nie pieprz - bo tu żartów nie ma.

Akurat @krzysieczox3 dobrze zrozumiał, i o to chodzi.

Forma slownikowa jest wziąć konstruktora. OK.

14 minut temu, aru napisał:

a ten prawdziwy dyplom to jak miałby wyglądać? jak się różni od jakiegoś projektanta - oświeć nas, proszę, zaintrygowało mnie to

Prawdziwy dyplom konstruktora jest wydany przez Politechnikę. 

A dokładnie - to jeszcze do @krzysieczox3  - konstruktora z dyplomem, doświadczeniem i uprawnieniami, członka Izby Budowlanej. 

Czym się różni od "projektanta". Otóż tym, że "projektantem" bywa konstruktor, architekt, technik różnych specjalności - być może i  wodkaniarz i elektryk - tego nie wiem. I funkcja "projektant" nic nie mówi o kwalifikacjach oprócz tych, że może zaprojektować coś tam.

W tym przypadku MUSI być  konstruktor - a nie niewiadomy "projektant" !

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, zenek napisał:

Normalna konstrukcja liczona jest nie na styk z granicą bezpieczeństwa, tylko grubo powyżej.

Np pręt w kratownicy jeżeli ma wytrzymać 200kg jakiejś siły, to dają taki, który wytrzyma 300, a nie taki, który w czasie doświadczenia rozywa się przy 220 - bo 10% to za mało - jako margines bezpieczeństwa.

zeniu - liczy się tak aby był spełniony warunek, stanu granicznego nośności lub użytkowania, w takich obliczeniach zapas to tylko strata materiału i/lub lenistwo konstruktora, tego zwykłego lub tego ze specjalnym dyplomem

 

Cytat

jak jak gdybyś nosił  wiadro z gorącym lepikiem - to wybierzesz je bardziej starannie (z większym marginesem bezpieczeństwa) niż gdy będziesz nosił wodę. Bo jak ci ucho się urwie, to cię gorąca smoła poparzy, a woda tylko zmoczy.  Dlatego niosąc wodę zaryzykujesz słabszy material itd.

kooo rcze - nawet mi do głowy by nie przyszło, żeby rozmawiać o konstrukcji na przykładzie lepiku, :ih:, chapeau bas

 

Cytat

Sorry, że tak jak dziecku tłumaczę - ale chodzi przecież o to, by kwestię marginesu wyjaśnić :)

abstrahując od jednostek, które przytoczyłeś (te 200 kg jakiejś siły), to zapas/margines bezpieczeństwa prokurują współczynniki obliczeniowe do wartości charakterystycznych, które są większe od jedności, czasami nawet o 50%, czyli masz wartość charakterystyczną, którą mnożysz przez odpowiedni współczynnik (możesz go nazwać bezpieczeństwa) i otrzymujesz wartość obliczeniową, którą przyjmujesz do dalszych obliczeń, na czuja nie robi się zapasu, tak było drzewniej, jak jeszcze nikt (oprócz mnichów i koronowanych głów) nie umiał pisać i czytać, choć pewnie i wtedy już łebski architekt wiedział i coś liczył

 

sorry, że, jak zwykły, bez specjalnego dyplomu tłumaczę, ale chodzi przecież o to, by kwestię marginesu wyjaśnić :D

16 minut temu, zenek napisał:

Prawdziwy dyplom konstruktora jest wydany przez Politechnikę. 

A dokładnie - to jeszcze do @krzysieczox3  - konstruktora z dyplomem, doświadczeniem i uprawnieniami, członka Izby Budowlanej. 

Czym się różni od "projektanta". Otóż tym, że "projektantem" bywa konstruktor, architekt, technik różnych specjalności - być może i  wodkaniarz i elektryk - tego nie wiem. I funkcja "projektant" nic nie mówi o kwalifikacjach oprócz tych, że może zaprojektować coś tam.

W tym przypadku MUSI być  konstruktor - a nie niewiadomy "projektant" !

 

chodzi ci o wykonawcze/projektowe?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, aru napisał:

liczy się tak aby był spełniony warunek

właśnie - a warunek spełnia okreslone normy, a te dają określone gwarancje - a te gwarancje dają zapas wytrzymałości.

 

1 godzinę temu, aru napisał:

na czuja nie robi się zapasu, tak było drzewniej, jak jeszcze nikt (oprócz mnichów i koronowanych głów) nie umiał pisać i czytać, choć pewnie i wtedy już łebski architekt wiedział i coś liczył

nie na czuja - wg norm - z zapasem. Norma daje zapas.

 

1 godzinę temu, aru napisał:

chodzi ci o wykonawcze/projektowe?

Chodzi o konstruktora z dyplomem Politechniki lub Technikum Budowlanego, z doświadczeniem, ktory jest członkiem Izby Budowlanej - taki ma też uprawnienia (które dostaje się na podstawie dyplomu, praktyk i teraz egzaminu) i jest ubezpieczony - co sprawia, że jego ekspertyza jest pełnowartościowym dokumentem, a wiedza dot. konstrukcji budowlanych też jest uwiarygodniona.

Ale nawet taki może się pomylić. Jak każdy :)

 

Tu możesz sobie poczytać na ten temat - o niezawodności konstrukcji:

 

https://pbc.gda.pl/Content/34300/phd_winkelmann.pdf

 

praca doktorska, mozesz ściągnąć, przeczytać....

a już niżej widać odpowiednie slowa...

image.png.b5b318c2e3fcb96843c21e92f69f6d4b.png

 

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)
  • Haha 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Np pręt w kratownicy jeżeli ma wytrzymać 200kg jakiejś siły, to dają taki, który wytrzyma 300, a nie taki, który w czasie doświadczenia rozywa się przy 220 - bo 10% to za mało - jako margines bezpieczeństwa.

tu nic o normie nie wskazywałeś,

widać, że musiałeś się namęczyć, żeby znaleźć jakieś pierdoły, byleby tylko zamydlić, żeby twoje było na wierzchu, NIGDY nie uznasz, że możesz nie mieć zupełnej racji;

niemniej lubię odpowiadać na twe końfabulacje, no nic na to nie poradzę :bezradny::D

 

 

a ściągnąć to ty sobie możesz - gacie przez głowę :takaemotka:

5 minut temu, zenek napisał:

uhu, ciężkie działa, niemal bateria Dicke Bertha i Shwerer Gustaw w dueciku

 

sięgnij jeszcze do teorii/analogii błonowej Prandtla

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, aru napisał:

a ściągnąć to ty sobie możesz - gacie przez głowę

no ja wiem, że czytać to ty nie lubisz ... za to pisać tak...

zwyklw z takim sensem, jak gacie na głowie...

11 minut temu, aru napisał:

tu nic o normie nie wskazywałeś,

 

ani przy wybieraniu wiadra na smołę....:)

12 minut temu, aru napisał:

żeby twoje było na wierzchu, NIGDY nie uznasz, że możesz nie mieć zupełnej racji;

niby w czym? konkretnie

chodzi o wiadro, czy pręt?

15 minut temu, aru napisał:

uhu, ciężkie działa,

zasady są te same...

  • Haha 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, zenek napisał:

Chodzi o konstruktora z dyplomem Politechniki lub Technikum Budowlanego, z doświadczeniem, ktory jest członkiem Izby Budowlanej - taki ma też uprawnienia (które dostaje się na podstawie dyplomu, praktyk i teraz egzaminu) i jest ubezpieczony

widać, że mentalnie wciąż błądzisz w latach 90-tych, bo z tego co pamiętam, to od 1994r egzaminy są obowiązkowe, więc te "teraz" to to samo co twoje doświadczenie, wielkie :ih:, ale przeterminowane :bezradny:;

 a konstrukcje sprężone, które tu przywołujesz to chyba już tylko na tobie robią wrażenie, nikogo tym nie zaczarujesz

 

podsumowując - z zajęć "wyszukiwarka google" dostajesz słabe trzy - wypadkowa pięć za samo sprawne szukanie (choć za dużo wikłasz wikipedii) i pała za wyszukiwanie dla samych słów kluczy, a nie istoty i rozumienia tematu

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8.05.2021 o 00:18, zenek napisał:

1. Pod jakimi warunkami?

2. No to opieraj - na swoją odpowiedzialność.

Ja w życiu na cegle 12 nie oparłbym stropu żelbetowego o rozpiętości 3 m, albo więcej.

3.Jedynym murem wg mnie konstrukcyjnym o grubości 12 cm mógłby być żelbet.

 

 

Dnia 11.05.2021 o 17:03, zenek napisał:

 

Pytanie jest proste jak drut - czy strop żelbetowy mozna oprzeć na ścianie o grubości 12 cm z cegły.

Wiadomo, że strop ma ok 3 m.

Dla mnie nie ma problemu, żeby odpowiedzieć - nie, nie można. Odpowiednia grubość ściany z cegły  będzie 25 cm.

Nie musze tego liczyć - WIEM! Tak jest przyjęte w podręcznikach i zwyczajowo. Nie jestem konstruktorem - nie muszę tego liczyć. Ale wiem, że nigdy bym nie proponował konstruktorowi zastosowania cegły 12 jako podparcia stropu zelbetowego o szer. 3 m (ani

drewnianego) - nie tylko ze względu na wytrzymałość, ale i na tęgość muru (oczywiście są dodatkowe jeszcze czynniki - ale pozakonstrukcyjne).

No i na wspomnianą zasadę - zwyczajowe stosowanie pewnych wymiarów - które nie są zwyczajem utartym przy kuflu piwa - tylko opartym na tradycji - a tradycja na doswiadczeniu.

 

Dnia 7.05.2021 o 19:49, aru napisał:

dodam tylko, że ściana gr 12cm (ale z cegły, nie jakiegoś gazobetonu) pod pewnymi warunkami spokojnie może być konstrukcyjną

i można na niej oprzeć strop :)

 

nie ma co więcej się męczyć ani cisnąć zenia,  czas podsumować:

 

Poradnik Majstra Budowlanego

Konstrukcje murowe

str 401 i 402

 

obraz.png.808300d065736f801a5995fdac002b5a.pngobraz.png.83b52e9881b41d6c0833078e16590a90.png

 

końfabuluj zeniu, ale z kąta i na grochu :takaemotka:

 

ps :D

Dnia 7.05.2021 o 14:08, zenek napisał:

Ściana konstrukcyjna to minimum 25 cegła, minimum 18 - 20 pustak o odpowiedniej wytrzymałości, podobnie bloczki, ok. 15 cm to ściana betonowa zazbrojona.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to wklejone w moim poście?

to taki Neufert, tylko dla takich bezpośrednio na budowie, z zadęciem na kapo :D

ale to raczej nie ma zastosowania u Ciebie, bo masz otwory drzwiowe w tych ściankach no i przede wszystkim nie są z cegły pełnej

 

piszesz o tych pustakach po zewnętrznej, na których opiera się strop?, jak "dużo twardsze" to tylko na plus, niemniej suporek też ma swoje klasy wytrzymałości

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, aru napisał:

końfabuluj zeniu, ale z kąta i na grochu :takaemotka:

1. No to nawet, jakby to przyjąć - to tam były mury z drzwiami. Wiec odpada.

2. Mur - murowi nie równy - a tutaj nie wiadomo, o jaki mur chodzi - w tym twoim cytacie.

Poza tym - co za problem - chcesz - to stawiaj tak domy i w nich mieszkaj, albo co gorsza - sprzedawaj innym.

Ja nigdy w życiu bym nie postawił stropu na ściance murowanej z cegły 12 cm.

Ani w życiu bym nie mieszkał pod takim stropem.

Zresztą - samo stwierdzenie z twego cytatu - że niedopuszczalne są żadne pocienienia, otwory, wyzłobienia - juz mówi o bezpieczeństwie tego rozwiązania. 

Jak napisalem - nie ze względu na siłę pionową - bo tą cegła pełna wytrzyma. Ale są jeszcze naprężenia inne ściany, jest jeszcze wytrzymalość zaprawy - przecież nie wiadomo, na jakiej to zaprawie jest zrobione. Ścianka 12 jest chuda, wiązanie jest też za malo przeplatane - w scianie 25 cm masz i wzdłóż wiązanie i w poprzek.

  

3. Jeśt jeszcze dodatkowa kwestia w ww temacie.

Tam był dom ze stropem drewnianym - i fundamenty były liczone  (o ile były liczone) - na takie obciążenie.

Jeśli tak - to wątpię, by miały odpowiednie wymiary na strop żelbetowy.

 

4. zauważ też, że było mnostwo tematów, czy można ścankę 12 wyburzyć - i prawie zawsze można, były kontrowersje tylko z usztywnieniem budowli, a nie jako podporą stropu. Nigdy na takiej ścianie nie był oparty strop - to pierwszy taki temat. Pokaż mi drugi!!! 

 

5. Tak czy inaczej - sprawdzenie budowy przez konstruktora da mu odpowiedź i jakąś pewność, czy jest OK.

44 minuty temu, krzysieczox3 napisał:

A ten artykuł to prawda ?

Ja ci radzę tak, jak bym zrobił, będąc na twoim miejscu.

Wziąłbym konstruktora doświadczonego i zaprosił na miejsce.

Chyba warto za parę stowek czy tysiaka dowiedzieć się konkretnie - czy masz dobry budynek do wykończenia - czy też powinienś coś poprawić, dostosować.

Musi też sprawdzić fundamenty. No i pobyt na miejscu - to nie forum.

 

 

1 godzinę temu, aru napisał:

końfabuluj zeniu, ale z kąta i na grochu :takaemotka:

  wtym twoim cytace dodatkowe obostrzenia: częściowo ściany poprzeczne lub słupy przejmują obciążenie, wieniec obwodowy (jak rozumiem pełny a nie taki na 7 cm w ścianie), wkladki lub wcięcia zabezpieczające przed obrotem konstrukcji stropu (pewnie chodzi o to, by ścianka się nie złamała), ściana na najwyższej kondygnacji (znaczy strych, czy pod - bo to różnica)

 

Trochę dużo tych ale - zamiast solidnej pewnej podstawy!

 

jeszcze jedno aru - te warstwy murowe to nie ściany? Bo nie rozumiem tego zastrzeżenia ze ścianami lub slupami przejmującymi część ciężaru. Tu warstwy - a tam ściany?

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, zenek napisał:

wtym twoim cytace dodatkowe obostrzenia: częściowo ściany poprzeczne lub słupy przejmują obciążenie, wieniec obwodowy (jak rozumiem pełny a nie taki na 7 cm w ścianie),

co rozumiesz pod pojęciem pełny?

 

Cytat

wkladki lub wcięcia zabezpieczające przed obrotem konstrukcji stropu (pewnie chodzi o to, by ścianka się nie złamała),

ja to rozumiem jako wyboczenie wzdłuż ściany, powstaje mimośród który tak - "złamie"

 

Cytat

ściana na najwyższej kondygnacji (znaczy strych, czy pod - bo to różnica)

strych ani poddasze to nie kondygnacja, wyraźnie napisane "można stosować jako element nośny", a "najwyższa kondygnacja" oznacza, że nie ma wyżej kolejnych ścian i stropów bo te pośrednio obciążają te poniżej, proste

 

Cytat

Trochę dużo tych ale - zamiast solidnej pewnej podstawy!

bo i zagadnienie typu "zero zapasu" :D

 

 

Cytat

jeszcze jedno aru - te warstwy murowe to nie ściany? Bo nie rozumiem tego zastrzeżenia ze ścianami lub slupami przejmującymi część ciężaru. Tu warstwy - a tam ściany?

no chyba mur składa się z warstw, czyż nie? warunkiem tu jest, ze KAŻDA z tych warstw ma 12cm, nie mniej

 

rozmydlasz zeniu, rozmydlasz, ale takie twoje prawo, byleby z, no z czego? :scratching:

 

tak, tak - z kąta i na grochu:D

 

12 minut temu, krzysieczox3 napisał:

A tak jeszcze z ciekawości da się zalać strop z istniejącymi ściankami tak aby ich nie obciążyć?

a czemu nie?

wylać strop nad ścianami, a ile? ano tak po chłopsku i upraszczając to trochę więcej niż L/300, gdzie L to rozpiętość stropu w cm, bo zakłada się, że strop więcej się nie ugnie niż te L/300, czyli jak się tyle ugnie to nie powinien, nawet lekko dociskać działówki :D

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, aru napisał:

co rozumiesz pod pojęciem pełny?

wieniec ma rozłożyć ciężar stropu na ścianie nośnej równomiernie - czyli na jak największej jej szerokości (pomniejszonej o ewentualne ocieplenie wieńca) - to jest wieniec pełny. A nie 7,czy 8 cm.

2 godziny temu, aru napisał:

ja to rozumiem jako wyboczenie wzdłuż ściany, powstaje mimośród który tak - "złamie"

chyba podobnie  - strop się ugina jak fala - jeśli ścianka jest na sztywno związana ze stropem, to jk się z jednej strony bardziej ugnie, to ścianka też może się "ugiąć", a dokładnie załamać leciutko - i powstanie pęknięcie w spoinie albo w cegle - zależy, co słabsze. I siła naporu na ściankę już nie jest pionowa, tylko lekko ukośna.  -a to już zagraża stateczności.

Tak to sobie wyobrażam.

2 godziny temu, aru napisał:

a "najwyższa kondygnacja" oznacza, że nie ma wyżej kolejnych ścian i stropów bo te pośrednio obciążają te poniżej, proste

Nie - bo dach to też obciążenie - i to całkiem spore.  Zależy z czego zbudowany. A trzeba liczyć tez obciążenie śniegiem.

 

Strych czy poddasze mają czasem większy gabaryt, niż kondygnacje wyżej. 

Bardzo nieścisły i niekonkretny jest ten cytat. Poza tym mogą mieć tam większe obciążenia, niż zwykła kondygnacja.

2 godziny temu, aru napisał:

no chyba mur składa się z warstw, czyż nie? warunkiem tu jest, ze KAŻDA z tych warstw ma 12cm, nie mniej

rozmydlasz zeniu,

Nie rozmydlam - raz pisze o warstwach, raz o scianach. To albo obie są to sciany, albo nie.

A jeżeli te warstwy nie są ścianą - to czym? 

A jeżeli ściana nie jest warstwami - to o jakiej on ścianie pisze - która ma przejmować część obciążeń?

Nie jest to jasny opis!

2 godziny temu, krzysieczox3 napisał:

A tak jeszcze z ciekawości da się zalać strop z istniejącymi ściankami tak aby ich nie obciążyć?

Da się - strop się ugina - ale niewiele. Więc można zostawić szparę między górą ścianki a stropem powiedzmy 10 cm czy nawet 5 ( bo przy twojej szerokości strop nie powinien sie ugiąć więcej niż 3 cm docelowo, a całkiem możliwe, że będzie to tylko 1.5 cm - nikt tego idealnie nie obliczy) - tam daje się szalunek pod betonowanie, potem wyciąga - i szparę uzupełnia. Nawet jak dociśnie - to lekko - i nic nie powinno się stać.

 

Jak zbyt mocno dociśnie - to może strop pęknąć, jeśli nie wytrzyma górne zbrojenie - ale to chyba rzadko. Może też scianka się skruszyć, lub pęknąć - jeśli z cegły kratówki , a nie pełnej - albo dociśnie tą  ścianką to co pod nią. I tam zadziałać. 

Miększe ścianki albo jakoś to zamortyzują, albo się odkształcą. To akurat jest mniej niebezpieczne.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, aru napisał:

to taki Neufert, tylko dla takich bezpośrednio na budowie,

Kończąc te dywagacje nt. poradnika nie zapominajmy o najważniejszym.

 

1. Wymiana stropu może nastąpić po ekspertyzie budowlanej  i projekcie nowej konstrukcji z obliczeniami  w wykonaniu uprawnionego fachowca.

A ten musi się podpisać pod tymi dokumentami z pełną odpowiedzialnością za prawidłowość treści w dokumentach, która gwarantuje bezpieczne użytkowanie obiektu wybudowanego zgodnie z dokumentacją.

Nie ma takiej procedury w budownictwie - że buduje się konstrukcji na podstawie rozkazów majstra wg podręcznika.

Konstrukcję buduje sę tylko na podstawie dokumentacji (nie licząc samorobek na zgłoszenie i na odpowiedzialność inwestora może).

 

Tym się różnią treści podręcznika od dokumentacji - że dokumentacja budowlana odnosi się do danego obiektu i może być powodem dochodzeń  i roszczeń - natomiast autor podręcznika odnosi się do ogółu problemu, teorii, a za błędy praktycznie nie odpowiada. Nie znam przypadku sprawy sądowej, żeby ktoś się powołał na podręcznik - i w ten sposób obronił się przed odpowiedzialnością za katastrofę. Zawsze podstawą jest dokumentacja budowlana i dokumentacje użytych materiałów, błędy wykonawcze, oraz ekspertyzy biegłych.

 

I na koniec:

Mieliśmy na forum multum pokazanych dokumentacji - czy możesz pokazać przykłady -  @aru - gdzie strop żelbetowy o rozpiętości paru metrów jest oparty na ściankach murowanych z cegły 12 cm

Bo ja sobie nie przypominam.

Jeśli takich nie ma - to chyba daje to do myślenia?

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

ps

zdecydowanie za szybko wylazłeś z kąta i wstałeś z grochu zeniu, bo niczego się nie nauczyłeś, a jeszcze mniej do ciebie dotarło :bezradny:

  • Haha 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dokładnie, w tej chwili jest loteria, może to wszystko ebnąć z dnia na dzień, tak jak z dnia na dzień wszystko poszybowało do góry. 1kg świeżych malin 90zł/kg tak na marginesie. Ja mieszkam 25km od granicy Krakowa i tu już podobno są ceny 17tys za 1ar. Jak nie wyjdą jakieś cuda, o których pisze[mention=20489]animus[/mention] w 150tys z remontem powinieneś się zmieścić. Liczę dach, ocieplenie, ogrzewanie w całości, okna i drzwi. Nie liczę środka, bo ceny za robocizne są też różne od 60zł do 100zł za 1m2 np suchych tynków. Bierz jeszcze pod uwagę program czyste powietrze, do 53tys mógłbyś otrzymać dofinansowania. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
    • Teraz ceny zaszalały i jest wysokie ryzyko cokolwiek  kupować/sprzedawać,  jak pęknie bańka mieszkaniowa można albo zostać bez kasy na zakup po sprzedaży mieszkania, albo dobrze zarobić.
    • Remonty nieraz wychodzą drogo, wszystko zależy w jakim stanie jest dom, ten kto ogląda musi się znać na budownictwie, zdążyło mi się już dla kogoś zacząć remontować i rozbieraliśmy najpierw dach. stropy, potem ściany i zostały tylko fundamenty i na nich wylewałem nowe lawy, tak z domu niewiele zostało, krokwie nie nadawały się na   wbudowanie., Z używki z domu postawiłem tylko budyneczek gospodarczy i to dobrego materiału ledwo starczyło, okazało się też,  że trzeba wiercić nową studnię bo stara nie nadążała z wodą, tak to czasami wychodzi.  Domu używki nie jesteś już w stanie tak ocieplić jak nowo postawionego, w dodatku nie zmienisz już usytuowanego domu względem stron świata, oraz potrzebny większy remont żeby wewnątrz przestawiać przegrody, otwory okienne często są zbyt małe, instalacje z przyłączami prawdopodobnie do wymiany, elektryczna przeważnie zawsze, kanalizacyjna przy remoncie bardzo często zostaje szczątkowa, woda i centralne praktycznie w całości do wycięcia, kominy i ściany nośne wymuszają podział budynku, czasami trafi się działka zalewowa- deszcz/ulewy,, albo rzeka, w ostateczności upierdliwe sąsiedztwo może się jeszcze trafić.
    • A w jakiej okolicy mieszkasz z ciekawości ? Chciałbym kupić jak najszybciej jakiś dom i nawet niech stoi 2 3 lata bo wiem że z roku na rok coraz droższe są nieruchomości
    • To jest nie do wiary, u mnie na wsi gruntu tej wielkości się nie kupi za te pieniądze. Z kolei dla większości ludzi taki dom ma wartość taką, że trzeba zapłacić za wywiezienie gruzu. Tu z kolei są wszystkie media i przynajmniej za tym nie trzeba chodzić. Tak naprawdę to jest dom w którym z dnia na dzień można zamieszkać . Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...