Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Dom z lat 80 stan surowy zamknięty zaginiona dokumentacja


Recommended Posts

Dom z lat 80 stan surowy zamknięty zaginiona dokumentacja

Witam jestem współwłaścicielką domu w surowym stanie zamkniętym doprowadzone media w środku zrobiona elektryka brak dokumentów jest tylko pozwolenie na budowę z roku 84 chcielibyśmy ten dom wystawić do sprzedaży od czego zacząć? Wstępnie jestem umówiona z architektem który ma zrobić inwentaryzację co jeszcze będę potrzebować? Bujam się z tym już 2 lat a każdy architekt mówi co innego każdy urzędnik mówi co innego ręce mi już opadły Z góry dziękuję za porady

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

w PnB nie masz nic o twórcy projektu?

masz też tam wpisane m2 budynku i parę innych istotnych parametrów

sama chcesz to sprzedać? tzn bezpośrednio? czy zlecić? jak zlecić to powinni Ci wskazać co jest niezbędne do tego,  nie wiem czy zaczynając od architekta to właściwe podejście

no i ilu współudziałowców? razem coś zdecydowaliście?

no i skala przedsięwzięcia oraz lokalizacja

jak w Natura2000 i hektary(obok znanego zamku?) to warto coś zainwestować, żeby lepiej sprzedać; jak gdzieś na głębokiej "prowincji" to może nie warto się napinać :scratching:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Udziałowcy są zgodni tu nie ma problemu dom jest na prowincji ale w ładnym miejscu Podkarpacie sami chcemy to sprzedać jeśli nie od architekta to od kogo ty byś zaczął co radzisz

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

raczej od jakiejś opinii czy to do czegoś się nadaje, to jednak prawie 40 lat stało, jeżeli tak to wtedy ew. inwentaryzacja, a równolegle szukać kupca, albo taniej sprzedać ale się nie chrzanić z badziewiem, albo dołożyć parę zyli ale bez 100% pewności, że dodatkowo coś się zarobi mając więcej kwitów;

 

i jeszcze raz - co jest w PnB?

a, i tak pełna procedura od nowa, projekt defacto też, bo ze starego projektu to najwyżej konstrukcja się przyda

dodam, że nie ma co się podniecać, że to SSZ, stolarka do wy...rzucenia, instalacja z pewnością też

ps

jakieś foty?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

w pozwoleniu nie ma np nazwy projektu, autora?

 

pozwolenie i tak już nieważne, ale dane podparte tym kwitkiem są istotne; robiliście jakieś rozeznanie w okolicy, jak podobne chaty chodzą w okolicy? nawet użytkowane/wykończone, po ile jest sam grunt budowlany?

poszukajcie kogoś od wyceny nieruchomości i zapytajcie się chociaż co jest wymagane do wyceny, żeby mieć świadomość co jest w opcji

 

btw - jak dojdzie do sprzedaży to  notarialnie - dowiedzcie się jakich dokumentów wymaga notariusz,

bo trzeba sprawdzić, czy jest aktualny Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego (jak jest wystąpić o wypis i wyrys ), czy brak (wtedy wystąpić o wypis i wyrys ze studium uwarunkowań), wystąpić o wypis i wyrys z ewidencji gruntów, jak z mediami - wystąpić o promesy od gestorów czyli wykonać max własnymi rękami, żeby zebrać informacje - ta dokumentacja nie kosztuje dużo, a i tak będzie niezbędna przy transakcji

 

sprzedawałbym bez zabawy w architekta, ale z opinią rzeczoznawcy, to zabezpieczy przed ewentualnymi późniejszymi roszczeniami potencjalnego nabywcy

 

a jak warunkiem kupna przez kogoś będzie aktualne PnB to niestety cała procedura nowego PnB w dodatku z usankcjonowaniem stanu faktycznego

 

 

8 minut temu, awi66 napisał:

Mam mapę zasadniczą jeszcze 

to tyle co nic :)

a z ciekawości - pusto na działce?

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

projekt dokładnie w-05 inwestprojekt z warszawy tyle wiem architekt z ktorym rozmawiałam jest też inżynierem i jest gotów zrobić inwentaryzacje i ekspertyzae czy budynek sie nadaje do użytku na cenie nam bardzo nie zależy chcemy poprostu to sprzedac bo nie stac nas na wykończenie i tu nie wiem czy brać tego architekta .sa też chetni do kupna tylko te dokumenty   a propo dzialki to stoi tam chałupa i rosna drzewka :icon_biggrin:

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, awi66 napisał:

architekt z ktorym rozmawiałam jest też inżynierem i jest gotów zrobić inwentaryzacje i ekspertyzae czy budynek sie nadaje do użytku 

 

Jak ma "papiery" i wie co podpisze - to jak najbardziej

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

chodziło mi raczej czy coś na tej mapie jest naniesione?

a skoro inwestprojekt to napisz, czy nie mają czegoś w archiwum, potrzebna Ci tylko konstrukcja, reszta bez znaczenia

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Owszem ale nie koniecznie sprzedający musi się o to martwić jak wspomniał @Aru to tylko kwestia ceny. Formalnie sprzedawana jest niezabudowana działka wraz z trwającą budową z nieważnym pozwoleniem i to będzie zapisane w akcie notarialnym. W drogich lokalizacjach kupujący zburzyłby dom i  kupił działkę w wadą bo zburzenie też kosztuje. Natomiast w omawianym przykładzie zrobi sobie dokumentację wraz z adaptacją istniejącej budowy do własnych potrzeb, No chyba że będzie chciał zrobić skansen budowlany PRL-u to nic nie zmieni. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem budowa jest ukończona tylko trzeba wykończyć w środku jest zrobiona elektryka w całym domu jest doprowadzona woda jest doprowadzony gaz i jest doprowadzona kanalizacja jest nadany numer domu wystarczy wykończyć i zamieszkać na tą chwilę architekt I równocześnie inżynier budowlany robi inwentaryzację i robi ekspertyzę stwierdził że dom który ma 40 lat jest dobrym stanie na oko czekamy na wynik ekspertyzy😀

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, awi66 napisał:

Moim zdaniem budowa jest ukończona tylko trzeba wykończyć w środku jest zrobiona elektryka w całym domu jest doprowadzona woda jest doprowadzony gaz i jest doprowadzona kanalizacja jest nadany numer domu wystarczy wykończyć i zamieszkać na tą chwilę architekt I równocześnie inżynier budowlany robi inwentaryzację i robi ekspertyzę stwierdził że dom który ma 40 lat jest dobrym stanie na oko czekamy na wynik ekspertyzy😀

 

Zostaw architektów z Warszawy w spokoju. O który powiat chodzi? Ja jestem ze Stalowej Woli. I radzę tak. Przede wszystkim poszukaj kierownika budowy, który zgodzi się wziąć na siebie te obowiązki. Dziennik budowy jest? Jeśli nie, trzeba go odtworzyć. Pozwolenie na budowę trzeba wznowić, kierownik budowy musi wiedzieć jak to zrobić. A potem trzeba uzyskać protokoły z branż i wystąpić o pozwolenie na użytkowanie. Inaczej dom będzie miał feler i znacznie zaniżoną wartość,

1 godzinę temu, awi66 napisał:

 jest nadany numer domu  

 

Więc może jest już pozwolenie na użytkowanie? To trzeba sprawdzić w urzędach.

A instalacjami tak sie nie ciesz, od lat 80-tych przepisy się zmieniły, wymagania też.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, retrofood napisał:

 

Zostaw architektów z Warszawy w spokoju. O który powiat chodzi? Ja jestem ze Stalowej Woli. I radzę tak. Przede wszystkim poszukaj kierownika budowy, który zgodzi się wziąć na siebie te obowiązki. Dziennik budowy jest? Jeśli nie, trzeba go odtworzyć. Pozwolenie na budowę trzeba wznowić, kierownik budowy musi wiedzieć jak to zrobić. A potem trzeba uzyskać protokoły z branż i wystąpić o pozwolenie na użytkowanie. Inaczej dom będzie miał feler i znacznie zaniżoną wartość,

 

Więc może jest już pozwolenie na użytkowanie? To trzeba sprawdzić w urzędach.

A instalacjami tak sie nie ciesz, od lat 80-tych przepisy się zmieniły, wymagania też.

Stasiu a po co to wszystko ? Autor wątku ejst jednym z sukcesorów tej neruchomosci, wszyscy chcą się jej pozbyć nikt tego nie chce budowac i mieszkać powiedz jaki sens ma w tej sytuacji odtwarzanie dzinnika i szukanie kierownika kto za to bezie płacił i po co ????

To nie jest dom bo nie jest ukończony i ujawniony w KW, i nie jest budową bo dokumentacji brak. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, gawel napisał:

Stasiu a po co to wszystko ? Autor wątku ejst jednym z sukcesorów tej neruchomosci, wszyscy chcą się jej pozbyć nikt tego nie chce budowac i mieszkać powiedz jaki sens ma w tej sytuacji odtwarzanie dzinnika i szukanie kierownika kto za to bezie płacił i po co ????

To nie jest dom bo nie jest ukończony i ujawniony w KW, i nie jest budową bo dokumentacji brak. 

 

Według mnie (mogę się mylić, ale chyba nie), jesli budynek nie jest dokończony (w dokumentach), to jest praktycznie bezwartościowy, więc i sprzedać można go jedynie za grosze. Natomiast załatwienie (odtworzenie) wszystkich papierów kosztuje owszem, dużo trudu, średnio czasu i niewiele pieniędzy, ale wartość nieruchomości znacznie wtedy wzrasta. Wierz mi, że obserwowałem takie sprawy co najmniej kilka razy w czasach, kiedy żył szwagier, bo on te sprawy w imieniu inwestorów załatwiał (jako kierownik budowy). Biegania jest dużo, ale urzędnicy raczej nie stwarzali wielkich trudności i pomagali, więc da się to zrobić, a opłacalność jest taka, że nie ma chyba większej na świecie, wyłączywszy przestępstwa oczywiscie.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, gawel napisał:

Napisałem że na prowincji możesz mieć rację w terenach podstołecznych bylejaki dom obniża wartość działki, która przewyższa wartość domu np działka 1 mln dom 700 tys. 

 

Zgadza sie, w stolycy mają wyburzać biurowiec postawiony już w XXI wieku, taka jest wartość działki. Ale Autor pisał wyraźnie, że chodzi o Podkarpacie, chyba, że coś się w międzyczasie zmieniło. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, gawel napisał:

Owszem ale nie koniecznie sprzedający musi się o to martwić jak wspomniał @Aru to tylko kwestia ceny. Formalnie sprzedawana jest niezabudowana działka wraz z trwającą budową z nieważnym pozwoleniem i to będzie zapisane w akcie notarialnym. W drogich lokalizacjach kupujący zburzyłby dom i  kupił działkę w wadą bo zburzenie też kosztuje. Natomiast w omawianym przykładzie zrobi sobie dokumentację wraz z adaptacją istniejącej budowy do własnych potrzeb, No chyba że będzie chciał zrobić skansen budowlany PRL-u to nic nie zmieni. 

jeszcze raz wkleję bo nie czytałeś chyba

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież Pytający ma prawo błądzić, ja podpowiadam wedle mojej najlepszej wiedzy i z dobrymi intencjami. Nawet, jeśli to nie w pełni pokrywa się z zapytaniem. A co ktoś z tym zrobi, to już jego cyrk. Może zignorować, może dopytywać o szczegóły. I tyle...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejka to znowu ja architekt przysłał mi do przeglądnięcia to nie jest całość "

Wniosek: Wykonanie ogrzewania podłogowego wraz z wylewką i izolacją może doprowadzić doprzekroczenia stanów granicznych nośności.5. Stolarka okienna i drzwiowa23Stolarka okienna i drzwiowa drewniana - wymaga wymiany. Istniejąca stolarka okienna i drzwiowa z powodu bardzo niskiej izolacyjności cieplnej wymaga usunięcia. 6. Komunikacja wewnętrznaDo budynku można dostać się z poziomu parteru lub przez schody na taras i na spocznik pomiędzy parterem a piętrem. Schody w budynku mają biegi po około 80cm szerokości. Jest to minimalna szerokość biegu jaką dopuszczają przepisy w budynkach mieszkalnych jednorodzinnych. Wysokość schodów jest różna ale wynosi około 19-20 cm. Zaleca się podczas prac wykończeniowych obniżenieschodów do maksymalnej wysokości 19cm (zgodnie z warunkami technicznymi)7. Dach i więźba dachowaDach w stanie technicznym bardzo dobrym. Drewno nie jest zbutwiałe, nie widać oznak zagrzybienia,brak oznak przecieków dachu. Krokwie, więźby i murłaty oraz miecze i płatwie w bardzo dobrym stenie technicznym. Poszycie dachu z blachy – zakłada się że będzie wymagało wymiany w przeciągu kilku lat oraz zmiany obróbek kominów oraz rynien i podbitki dachu. Podbitka dachu nosi znamiona zużycie – przez wiele lat była poddana działaniom wpływów atmosferycznych. Dach w stanie jaki teraz jest może zostać ocieplony i nie wymaga zagęszczenia więźby dachowej. Istniejąca więźba jest wstanie przenieść obciążenia nawet po zmianie poszycia dachu i zaizolowaniu przestrzeni między krokwiami.8. Wentylacje i kominyBudynek posiada przewody kominowe których wloty znajdują się głównie na parterze. Wentylacja w pomieszczeniu na piętrze zlokalizowana jest tylko w jednym pokoju. Zaleca się wykonanie wentylacji pomieszczeń poprzez zespolenie wentylacji z oknami lub poprzez przewody ulokowane w ścianach zewnętrznych lub poprzez wentylację nowo wykonaną ponad dach – zgodnie z wolą inwestora.9. Istniejący budynek a obecne przepisyBudynek wzniesiony w latach osiemdziesiątych, na podstawie pozwolenia na budowę. Jeśli obiekt będzie podlegał przebudowie należy go dostosować do warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Jeśli obiekt będzie remontowany na zasadzie bieżących remontów to takiego wymogu nie ma. Wszelkie sprawy związane z miejscowym planem, zmianami przepisów i innymi kwestiami pomija się z powodu wybudowania obiektu zanim obecne przepisy weszły w życie. Budynek posiada numer co równoznaczne jest z uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie obiektu – do roku 2002 pozwolenia na użytkowanie udzielały gminy lub urzędy miast a po 2002 roku obowiązek ten spoczywał na organie nadzoru budowlanego. Gminy oraz urzędy miast udzielały w latach osiemdziesiątych pozwolenia na użytkowanie na wniosek ustny lub wniosek pisemny ale takie wnioski nie były przechowywane albo archiwizowane. Stąd zwykło się przyjmować iż obiekt, który naniesiony jest na kopi mapy zasadniczej oraz posiada numer, jest obiektem oddanym do użytkowania. Obiekt widnieje na kopi mapy zasadniczej jako budynek mieszkalny a szczegółowe dane odnośnie obiektu powinny znajdować się też w wypisie z rejestru budynków. 24Kryteria oceny elementów konstrukcyjnych:Bardzo dobre, dobre, dostateczne, mierne, niedostateczneŚciany nośne ponad od parteru w górę: Stan dobry Ściany nośne od parteru w dół: Stan dobryFundamenty: Stan dobryKonstrukcja stropów: Stan dobryWięźba dachowa: Stan dobryObróbki dachowe oraz poszycie dachu: Stan dostatecznyOkna, drzwi: Stan dostatecznyStan techniczny istniejącego budynku jednorodzinnego jest odpowiedni do użytkowaniaobiektu, stan obiektu jest też odpowiedni do wykonania remontu, przebudowy lubrozbudowy obiektu.  Uprawnienia architektoniczne do projektowania bez ograniczeń – Uprawnienia budowlane do projektowania i kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń w specjalności konstrukcyjno - budowlanej - OŚWIADCZENIE PROJEKTANTAZgodnie z art. 20 ust. 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 290 z późniejszymi zmianami)EKSPERTYZA DOTYCZĄCA STANU TECHNICZNEGO ISTNIEJĄCEGO BUDYNKU JEDNORODZINNEGO NIEZBĘDNA DO WYKONANIA BIEŻĄCYCH REMONTÓW I NAPRAW BUDYNKUINWESTOR:ADRES OBIEKTU: kategoria obiektu budowlanegoOświadczam, że: Oświadczam że ekspertyza stanu technicznego budynku została wykonana zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej.Projektant specjalność konstrukcyjno - budowlana. Projektant specjalność architektoniczna. .......................................................................... podpis projektanta "wydaje mi się w porządku 🙂

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry. Niedawno odebrałem projekt przyłącza wodno-kanalizacyjnego (zdjęcie w załączniku). Z lewej strony jest przyłącze wody, z prawej kanalizacyjne. Mam sugestię od wykonawcy, aby zmienić projekt, tzn. kanalizację puścić pod garażem lub tak jak na rysunku (brązowy kolor) przez wiatrołap, a studzienkę dać blisko wjazdu na działkę (czerwone kółko). Zastanawiam się, które rozwiązanie jest lepsze? Mam niewielką wiedzę na ten temat, więc proszę Was o poradę - jakie wady i zalety widzicie każdego z rozwiązań (przyłącze wg projektu ws. przyłącze wg sugestii wykonawcy). Dziękuję.
    • Strasznie cierpliwy jesteś pewnie żywcem do nieba trafisz...
    • Czyli to zdewastowany lokal jest w sąsiedniej kamienicy? Sączysz informacje Zgłoś do inspekcji budowlanej... Właściciel sklepu spod tego lokalu coś róbi w tym temacie? Przecież go kiedyś zaleje...
    • Cześć, Chciałem kupić nieruchomość na kredyt hipoteczny. Podpisałem umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego, dostałem również kredyt i podpisałem z bankiem umowę kredytowa. Teraz powinniśmy spotkać się u notariusza celem podpisania umowy przyrzeczonej. Do tej pory wszystko szło gładko, ale dostałem informację że sprzedający chce zobaczyć umowę kredytowa albo nie zjawi się u notariusza. Podejście co najmniej dziwne, ale chciałem w związku z tym zadać kilka pytań. Po pierwsze chciałem zapytać czy w ogóle muszę albo powinienem mu taka umowę pokazywać? Jeśli nie, może jest inny dokument który powinien go przekonać i upewnić ze dostałem kredyt? Po drugie, co w sytuacji jeśli do zawarcia umowy przyrzeczonej nie dojdzie? Termin mija za 2 miesiące, natomiast na rozwiązanie umowy kredytowej mam jeszcze tydzień. Jeśli dobrze rozumiem to wcześniej niż za 2 miesiące nie mogę nic zrobić aby nie było to uznane za odstępstwo z mojej strony, a za tydzień nie będę mógł zrezygnować z kredytu? I w końcu co w takiej sytuacji najlepiej zrobić? Z jednej strony chciałbym kupić te nieruchomość z drugiej jeżeli sprzedający będzie robił pod górkę to nie wiem czy warto? Gdybym kupował za gotówkę to pewnie złożyłbym pozew w sądzie aby wydał decyzję w zastępstwie sprzedającego, jednak z uwagi na kredyt nie wiem czy to w ogóle ma sens?
    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...