Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
doktor

wybieg dla psa?

Recommended Posts

Cytat

A czyj to pies? Bo mi się wydaje że dzieci stąd ten brak uczuć do niego.


Zdecydowanie jest to pies mojego 8-letniego syna ... on go zawsze broni gdy coś nabroi , mówi: mama, ale to przecież jeszcze dziecko! nie rozumie, co robi....
no i co ja mam z tym psem zrobić - odgrodziliśmy część działki tzn. pies może biegać po części ogrodu tylko, ale tam też wczoraj wyrwał wrzosy i biegał z nimi trzymając je w pysku - i co ja mam z nim zrobić? a w ciągu tego tygodnia wykopał około 20 dziur - w trawie i między roślinami. porażka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Może pies potrzebuje witamin. A pąki rododendrona mają potrzebne składniki?


myślę, że jest dobrze odżywiony - dostaje suchą karmę dla juniorów i oprócz tego jakieś kości ... to chyba wystarczy - jest dość pulchny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a dziś podkopał się pod 1,5m tuję!!! nie wytrzymam ...



Psina potrzebuje opieki. Może dzieci by mogły....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Psina potrzebuje opieki. Może dzieci by mogły....


Opieki? przecież biega sobie po podwórku i nikt mu krzywdy nie robi - a ten skubaniec wszystko niszczy - i on potrzebuje opieki? Na łańcuch go to nie będzie niszczył albo kojec wyłozony płytami betonowymi żeby się nie podkopał znowu... icon_evil.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Opieki? przecież biega sobie po podwórku i nikt mu krzywdy nie robi - a ten skubaniec wszystko niszczy - i on potrzebuje opieki? Na łańcuch go to nie będzie niszczył albo kojec wyłozony płytami betonowymi żeby się nie podkopał znowu... icon_evil.gif


ooooo.... zaraz cię zlinczują... czekaj na odzew... icon_biggrin.gif
Napisałeś bardzo niepopularną rzecz... teraz większość ludzi mających psy i koty wpuszcza je do łóżek (niehigieniczne i feee) - przecież zwierzak nie korzysta z bidetu aby się umyć tu i ówdzie... - a ty piszesz aby go w kojcu trzymać? Jesteś nieludzki...
Zgadzam się z tobą.... icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a dziś podkopał się pod 1,5m tuję!!! nie wytrzymam ...



Przecież jest na to prosta metoda. Spryskaj miejsca gdzie nie chcesz psa zapachem którego on na pewno nie znosi. I będzie je omijał na kilometr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Opieki? przecież biega sobie po podwórku i nikt mu krzywdy nie robi - a ten skubaniec wszystko niszczy - i on potrzebuje opieki? Na łańcuch go to nie będzie niszczył albo kojec wyłozony płytami betonowymi żeby się nie podkopał znowu... icon_evil.gif


Widać potrzebuje wzoru do naśladowania. A betonowe kojce tośmy budowali w latach 70-tych. Nazywało sie to blokowiska. I mieszkali tam ludzie , nie psy i były to frustrujące doświadczenia. icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli mogę się wtrącić, to pies który szleje i niszczy wszystko na swojej drodze- niestety ale domaga się uwagi właściciela. Moi sąsiedzi mają boksera ma ok 2 lat więc można powiedzieć że jeszcze młody i głupi. Tyle że niestety nie wyrasta z tej głupoty... Pogryzł i wykopał wszystko co tylko mógł.

Koniec końców dostał własny kawałek podwórka ogrodzony siatką i siedzi w kojcu.

Ale widzialem też inną metodę: ogrodzenie w ogrodzeniu. Tzn przy samym płocie dookoła działki postawiono płot z siatki w odleglości od płotu ok 2-3m i tam psina gania caly dzien nie niszczy nic a przy okazji ma widok na cale podwórko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeśli mogę się wtrącić, to pies który szleje i niszczy wszystko na swojej drodze- niestety ale domaga się uwagi właściciela. Moi sąsiedzi mają boksera ma ok 2 lat więc można powiedzieć że jeszcze młody i głupi. Tyle że niestety nie wyrasta z tej głupoty... Pogryzł i wykopał wszystko co tylko mógł.

Koniec końców dostał własny kawałek podwórka ogrodzony siatką i siedzi w kojcu.

Ale widzialem też inną metodę: ogrodzenie w ogrodzeniu. Tzn przy samym płocie dookoła działki postawiono płot z siatki w odleglości od płotu ok 2-3m i tam psina gania caly dzien nie niszczy nic a przy okazji ma widok na cale podwórko


Mąż mówi że to dobra metoda .Można odpowiednio ustawiając płotki tak pokierować trasami psa że nie będzie biegał po trawie czy rabatkach. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale widzialem też inną metodę: ogrodzenie w ogrodzeniu. Tzn przy samym płocie dookoła działki postawiono płot z siatki w odleglości od płotu ok 2-3m i tam psina gania caly dzien nie niszczy nic a przy okazji ma widok na cale podwórko



A czy kopie nadal?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mąż mówi że to dobra metoda .Można odpowiednio ustawiając płotki tak pokierować trasami psa że nie będzie biegał po trawie czy rabatkach. icon_biggrin.gif


Może sygnalizację świetlną zainstalować ,pasy namalować? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A czy kopie nadal?


Jak kopie to do metra na przodek by go dać,może druga nitka będzie szybciej? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak kopie to do metra na przodek by go dać,może druga nitka będzie szybciej? icon_biggrin.gif


Dobry pomysł icon_lol.gif W październiku zapraszam z pieskiem do siebie na działeczkę icon_smile.gif Co dwa kopiące pieski to nie jeden. szybko uwiną się z kopaniem ogródka icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I pies tak gania po twardym specjalnie? Obserwuje czasem psy i widzę że one wolą miękką ziemie do biegania jak mają wybór.


Mąż mówi że specjalnie w tym celu to nie ,ale w pogoni za rowerem listonosza to chętnie . icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mąż mówi że to dobra metoda .Można odpowiednio ustawiając płotki tak pokierować trasami psa że nie będzie biegał po trawie czy rabatkach. icon_biggrin.gif



I pies się tak wytrenuje że zoty medal w wyścigach murowany icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Od kilku dni mam psa. teraz jest malutki (ma 7 tygodni) i mieszka w domu, ale gdy będzie starszy będzie mieszkał w budzie na podwórku. Nie wiem jak wydzielić dla niego miejsce na działce - na co zwrócić uwagę. Zależy mi na tym, aby nie biegał sobie samopas po całym podwórku - gdyż jak to pies- będzie obsikiwał wszystkie rosliny no i one padną. Może macie jakieś dobre albo złe doświadczenia z psiakami na podwórku? Napiszcie.


Jesli jest dostepny w Polsce, to proponuje tak zwany "niewidzialny parkan". Nie mamy psa chociaz miejsca jest pelno(tak, ale bardzo duzo pracy i czasu trzeba poswiecic zeby wyrosl "zrownowazony piesek") , ale z tego co widze tutaj gdzie prawie nikt nie ma typowego ogrodzenia tak jak w Polsce, wlasciciele psow zakladaja "niewidzialne ogrodzenie". Z tego co mi wiadomo dziala to na zasadzie b. niskiego woltazu elektrycznego a piesek ma na sobie obroze ktora go "ostrzega" ze zblizyl sie za bardzo do ogrodzenia. Ogrodzenie to jest wkopane w ziemie wokol parametrow ogrodu wiec takze nie widoczne dla oka. Piesek musi przejsc mala tresure. Takim "ogrodzeniem" mozna ogrodzic ogrod i miejsca gdzie nie chcemy miec obecnosci pieska i pozostalosci po nim--ha,ha,ha!!. Ogrodzenie to psuje widoku ogrodu i jest naprawde bardzo skuteczne. Pozdrawiam, Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jesli jest dostepny w Polsce, to proponuje tak zwany "niewidzialny parkan". Nie mamy psa chociaz miejsca jest pelno(tak, ale bardzo duzo pracy i czasu trzeba poswiecic zeby wyrosl "zrownowazony piesek") , ale z tego co widze tutaj gdzie prawie nikt nie ma typowego ogrodzenia tak jak w Polsce, wlasciciele psow zakladaja "niewidzialne ogrodzenie". Z tego co mi wiadomo dziala to na zasadzie b. niskiego woltazu elektrycznego a piesek ma na sobie obroze ktora go "ostrzega" ze zblizyl sie za bardzo do ogrodzenia. Ogrodzenie to jest wkopane w ziemie wokol parametrow ogrodu wiec takze nie widoczne dla oka. Piesek musi przejsc mala tresure. Takim "ogrodzeniem" mozna ogrodzic ogrod i miejsca gdzie nie chcemy miec obecnosci pieska i pozostalosci po nim--ha,ha,ha!!. Ogrodzenie to psuje widoku ogrodu i jest naprawde bardzo skuteczne. Pozdrawiam, Ela.



Nie wiem czy traktowanie psa prądem to taki dobry pomysł. Równie dobrze można by wszyskich przechodniów ubrać w obroże i puścić takie "niewidzialne ogrodzenia" zamiast słupków odgradzających jezdnie od chodników. Już ja widzę jakie krzyki by się podniosły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jesli jest dostepny w Polsce, to proponuje tak zwany "niewidzialny parkan". Nie mamy psa chociaz miejsca jest pelno(tak, ale bardzo duzo pracy i czasu trzeba poswiecic zeby wyrosl "zrownowazony piesek") , ale z tego co widze tutaj gdzie prawie nikt nie ma typowego ogrodzenia tak jak w Polsce, wlasciciele psow zakladaja "niewidzialne ogrodzenie". Z tego co mi wiadomo dziala to na zasadzie b. niskiego woltazu elektrycznego a piesek ma na sobie obroze ktora go "ostrzega" ze zblizyl sie za bardzo do ogrodzenia. Ogrodzenie to jest wkopane w ziemie wokol parametrow ogrodu wiec takze nie widoczne dla oka. Piesek musi przejsc mala tresure. Takim "ogrodzeniem" mozna ogrodzic ogrod i miejsca gdzie nie chcemy miec obecnosci pieska i pozostalosci po nim--ha,ha,ha!!. Ogrodzenie to psuje widoku ogrodu i jest naprawde bardzo skuteczne. Pozdrawiam, Ela.


To się nazywa elektryczny pastuch.Faktcznie psy trzymają sie z daleka .Na meneli też sie przyda. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To się nazywa elektryczny pastuch.Faktcznie psy trzymają sie z daleka .Na meneli też sie przyda. icon_biggrin.gif


To o czym piszesz, "Elektryczny Pastuch" jest ogrodzeniem typowo dla bydla-krow i koni i nie nadaje sie dla psow i kotow. Zupelnie inne zasady i sposob dzialania. Male zwierzeta jak psy i koty moga bardzo latwo przesliznac sie pod tym ogrodzeniem w przeciwnosci do duzych rozmiarow krow i koni. Jest to ogrodzenie widoczne--to znaczy nie jest zakopane w ziemi tak jak ogrodzenie dla psow i kotow. Dla skutecznosci tego ogrodzenia nie trzeba zakladac specjalnej obrozy na zwierze. Nie sposob wkladac specjalna obroze na kazda krowke lub konika jesli posiadamy ich ze dwa tysiace i do ogrodzenia kilka ha. "Elektryczny Pastuch" dziala glownie na zasadzie dotyku. Ogrodzenie dla psow i kotow dziala na zasadzie impulsu elektronicznego za pomoca specjalnej obrozy. (OOOOps!!! chyba sie pomylilam w moim poprzednim post w slownictwie--mialo byc male impulsy elektroniczne nie elektryczne!!). Jest bardzo latwe i praktyczne w zastosowaniu. mozna dowolnie go wkopac wokol naszych ulubionych klombow i rabatek zostawiajac dla pieska tylko pewna czesc przestrzeni gdzie nie bedzie niczemu szkodzil. Oczywiscie cena tych dwoch urzadzen tez jest inna. Obydwa ogrodzenia sa calkowicie zgodne z przepisami i humanitarnym traktowaniem zwierzat i w zaden sposob ich nie krzywdza. Napewno bardziej humanitarne niz uwiazanie psiny na lancuchu i trzymanie go w budzie. Co do meneli--nie wiem--moze tez dziala--ale menel to zazwyczaj "sprytna i szczwana zwierzyna" i moze taka przeszkode ominac -przesliznac sie pomiedzy lub przeciac--mowie o "elektrycznym pastuchu". Ogrodzenie dla psow jest wogole nie odczuwalne dla ludzi--a wiec takze dla meneli!! Z wielu stron internetowych podam jedna www.radiofence.com gdzie wszystko jest dokladnie opisane o ogrodzeniach dla psow. Pozdrawiam, Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jesli jest dostepny w Polsce, to proponuje tak zwany "niewidzialny parkan". Nie mamy psa chociaz miejsca jest pelno(tak, ale bardzo duzo pracy i czasu trzeba poswiecic zeby wyrosl "zrownowazony piesek") , ale z tego co widze tutaj gdzie prawie nikt nie ma typowego ogrodzenia tak jak w Polsce, wlasciciele psow zakladaja "niewidzialne ogrodzenie". Z tego co mi wiadomo dziala to na zasadzie b. niskiego woltazu elektrycznego a piesek ma na sobie obroze ktora go "ostrzega" ze zblizyl sie za bardzo do ogrodzenia. Ogrodzenie to jest wkopane w ziemie wokol parametrow ogrodu wiec takze nie widoczne dla oka. Piesek musi przejsc mala tresure. Takim "ogrodzeniem" mozna ogrodzic ogrod i miejsca gdzie nie chcemy miec obecnosci pieska i pozostalosci po nim--ha,ha,ha!!. Ogrodzenie to psuje widoku ogrodu i jest naprawde bardzo skuteczne. Pozdrawiam, Ela.


Interesujące. Gdyby nie forum to bym pewnie o takim ogrodzeniu nie wiedziała. A czy jest drogie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Interesujące. Gdyby nie forum to bym pewnie o takim ogrodzeniu nie wiedziała. A czy jest drogie?


Spojrzalam na kilka stron www i z tego co mi wiadomo to oczywiscie cena zalezy od wielkosci-dlugosci ogrodzena, ile mamy psow itd. ale mniej wiecej okolo 160m biezacych (po przeliczeniu ) i taki standartowy system na jednego psa kosztuje od $270. Pozdrawiam, Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Spojrzalam na kilka stron www i z tego co mi wiadomo to oczywiscie cena zalezy od wielkosci-dlugosci ogrodzena, ile mamy psow itd. ale mniej wiecej okolo 160m biezacych (po przeliczeniu ) i taki standartowy system na jednego psa kosztuje od $270. Pozdrawiam, Ela.



270$ to będzie około 1000 doliczając marże i cło. icon_sad.gif A tak w ogóle to czemu was nie ma? Elu dawno nic nie napisałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

270$ to będzie około 1000 doliczając marże i cło. icon_sad.gif A tak w ogóle to czemu was nie ma? Elu dawno nic nie napisałaś.


Juz jestem, chociaz tylko na pare slowek mam czas!! u mnie juz prawie polnooc. U nas jest bardzo zajety i pracowity sezon--lato w pelni--na pogode nie narzekamy--wszystko pieknie rosnie---dostawy do klientow trzeba realizowac---nawet z zatrudniona pomoca pracy pelno---poza tym wakacje--rodzinka przyjezdza--corka "podrzuca" swoje dwie dzieciny na cale lato--jak zwykle--ha,ha,ha,(mieszkaja w innym stanie), a takze pare renowacji domu i ogrodu w tym budowa malego domku letniskowego na drugim koncu naszej farmy--przymiarka do kupna samochodu-dostawczy/osobowy--dlatego--bardzo przepraszam--nie pisze duzo ani czesto, ale czytam i bywam na forum. A jak lato w Polsce i Wasze domy i ogrody sie maja?? Slyszalam ze jest bardzo goraco w Polsce. Acha, ktos napisal ze taki "niewidzialny parkan" jest juz w sprzedazy w Polsce. Naprawde warto zainstalowac. Serdecznie pozdrawiam, bede zagladac na Forum i napewno bede pisac , Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale widzialem też inną metodę: ogrodzenie w ogrodzeniu. Tzn przy samym płocie dookoła działki postawiono płot z siatki w odleglości od płotu ok 2-3m i tam psina gania caly dzien nie niszczy nic a przy okazji ma widok na cale podwórko



Ale jak trzeba chuligana pogonić to nie komu bo pies za płotem. icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jesli jest dostepny w Polsce, to proponuje tak zwany "niewidzialny parkan". Nie mamy psa chociaz miejsca jest pelno(tak, ale bardzo duzo pracy i czasu trzeba poswiecic zeby wyrosl "zrownowazony piesek") , ale z tego co widze tutaj gdzie prawie nikt nie ma typowego ogrodzenia tak jak w Polsce, wlasciciele psow zakladaja "niewidzialne ogrodzenie". Z tego co mi wiadomo dziala to na zasadzie b. niskiego woltazu elektrycznego a piesek ma na sobie obroze ktora go "ostrzega" ze zblizyl sie za bardzo do ogrodzenia. Ogrodzenie to jest wkopane w ziemie wokol parametrow ogrodu wiec takze nie widoczne dla oka. Piesek musi przejsc mala tresure. Takim "ogrodzeniem" mozna ogrodzic ogrod i miejsca gdzie nie chcemy miec obecnosci pieska i pozostalosci po nim--ha,ha,ha!!. Ogrodzenie to psuje widoku ogrodu i jest naprawde bardzo skuteczne. Pozdrawiam, Ela.




Nie jestem zwolenniczką zamykania psów w kojcach, a dobrego wychowania psa. Jeśli poświęci mu sie dużo uwagi i serca, to jest potem efekt. Pies w zamknięciu staje sie nerwowy i zestresowany, a potem słyszy sie, że pies uciekł i kogoś zaatakował. I kogo wina?? Psa!! Guzik prawda -- właściciela!!! Znalazłam polską stronę w/w niewidzialnego parkanu
http://www.easypet.pl/ . Nie mam co do tego jakiegoś konkretnego, wyrobionego zdania - ja bym swojemu psu nie kupiła takiej niespodzianki. No chyba żeby był wyjątkowo niekumaty!!!!! Więc na chwilę, to może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie jestem zwolenniczką zamykania psów w kojcach, a dobrego wychowania psa. Jeśli poświęci mu sie dużo uwagi i serca, to jest potem efekt. Pies w zamknięciu staje sie nerwowy i zestresowany, a potem słyszy sie, że pies uciekł i kogoś zaatakował. I kogo wina?? Psa!! Guzik prawda -- właściciela!!! Znalazłam polską stronę w/w niewidzialnego parkanu
http://www.easypet.pl/ . Nie mam co do tego jakiegoś konkretnego, wyrobionego zdania - ja bym swojemu psu nie kupiła takiej niespodzianki. No chyba żeby był wyjątkowo niekumaty!!!!! Więc na chwilę, to może.



Zgadzam się w 200% z Meg - pies w kojcu zawsze będzie problemem jeśli nie będzie odpowiednio wychowany, a dobrze wychowywany od młodości piesek nie będzie potrzebował takiego zamknięcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dołączam się do głosów, że kojec to zbrodnicze rozwiązanie. To, że się u nas przyjęły wynika z tych samych przyczyn, co "tradycja psa przybudnika" - z głupoty, bezmyślności i niewrażliwości. Ale tego typu rozwiązania, choć popularne, są bardzo złe dla psów - one muszą być cały czas w ruchu (ale nie w kółko, po promieniu 2m), bo tego wymaga ich fizjonomia.

Myślę, że trzeba sobie najpierw odpowiedziać na pytanie: kto jest tu ważniejszy - drzewka w ogródku, czy nasz potencjalny najlepszy przyjaciel? Zresztą, u mnie dwa duże psy biegają bez ograniczeń po ogródku, czasem coś zepsują, ale nie uważam, żeby był to problem choć w najmniejszym stopniu wart zamykania mojej "Psiej Drużyny" w jakiejś klicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To i ja dołączę do głosów, że psiak powinien biegać luzem po ogrodzie. Owszem kojec można psu zorganizować, może się przydać gdy np. mamy gości i wolimy psa odizolować, a nie jest na tyle karny, żeby siedzieć posłusznie gdzieś z boku, czy np przyjdą koledzy do naszych dzieci a nie możemy cały czas kontrolować co się dzieje. Moim zdaniem trzeba mieć naprawdę dobrze ułożonego psa i wychowane dzieci, żeby można było zostawić bez opieki taką grupkę.
Jest też inne rozwiązanie, można wydzielić część ogrodu jako reprezentacyjną, gdzie królują rośliny i część użytkową gdzie nawet jak psiak narozrabia to nie będzie tak bolało.
Nikt przecież nie lubi jak mu się bardzo ogranicza przestrzeń a zwłaszcza zwierzęta, kojec owszem ale psiaka zamykać tam sporadycznie, albo psa można też nauczyć by tylko tam się załatwiał i tam kopał, a biegał sobie wszędzie. A odnośnie wybetonowania kojca, to rzeczywiście na błoto działa, ale niezdrowe jest dla psa bieganie wciąż po utwardzonym podłożu, poza tym latem jest potwornie gorąco i taka betonowa podłoga wymaga sporo dyscypliny od właściciela bo momentalnie trzeba sprzątać i to nie tylko "gęste" ale i "mokre" (zmywać wodą), inaczej potwornie cuchnie (wiem bo sąsiad tak ma i latem jest katastrofa) Częste leżenie na betonie a w wybetonowanym, czy wyłożonym kostką kojcu to szara codzienność też powoduje choroby zwyrodnieniowe. Mniej więcej jak u ludzi...
No a w sumie najważniejsze: co za radość posiadać psa cały czas w kojcu? To po co ten pies? Jak będzie zamknięty to na intruza nie pomoże a jeśli ma robić jako dzwonek czy alarm, to już są takie urządzenia i to w ogólnym rozrachunku dużo tańsze niż utrzymywanie psa.
Pozdrawiam Wszystkich psio- i kwiatolobnych.
Da się to razem połączyć tylko trzeba mądrze wybrać psiaka, bo niektóre kopanie mają w krwi, i tu już będzie gorzej oduczyć, a na podsikiwanie pomaga częste wyprowadzanie poza ogród, jeśli jest taka możliwość... Wytrwałości życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ten wpis powyżej jest już dosyć stary, ale go przypominam, bo w pełni się z nim zgadzam!


Jeśli chodziło Ci o wpis KamaG to zgadzam się w 100 %, ja też będę miała kojec, ale tylko okazjonalnie będę zamykać w nim psa, a podłoże będzie z płyt ażurowych z drewnianym podestem.
ZWIERZĘ TO NIE ZABAWKA ANI ROBOCIK, KTÓRY MOŻNA ZAPROGRAMOWAĆ. ZWIERZĘCIU NALEŻY SIĘ WYCHOWANIE, SZACUNEK I TOLERANCJA - my też popełniamy błędy, a nikt nie chce nas oddać do schroniska, albo zamknąć w kojcu (o biciu nawet nie będę wspominać icon_evil.gif )
Niektórzy ludzie biorą do siebie jakieś zwierzę z niewiadomych mi przyczyn (chyba z egoizmu) zapominając o tym, że to żywa, myśląca i czująca istota i gdy tylko zachowuje się nie tak jak my byśmy sobie tego życzyli to jest FEE.
Moje zdanie jest takie:
NIE POTRAFISZ PRZYJĄĆ ZWIERZĘCIA ZE WSZYSTKIMI PLUSAMI I MINUSAMI?!
TO NIE BIERZ!!!
OSZCZĘDZISZ CIERPIENIA JEMU A SOBIE NERWÓW.
BIORĄC ZWIERZĘ BIERZESZ NA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA NIE, NIE TYLKO ZA JEGO KARMIENIE ALE RÓWNIEŻ LUDZKIE WARUNKI ŻYCIA I WSZYSTKIE ZACHOWANIA SWOJEGO ULUBIENICA.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

NIE POTRAFISZ PRZYJĄĆ ZWIERZĘCIA ZE WSZYSTKIMI PLUSAMI I MINUSAMI?!
TO NIE BIERZ!!!
OSZCZĘDZISZ CIERPIENIA JEMU A SOBIE NERWÓW.
BIORĄC ZWIERZĘ BIERZESZ NA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA NIE, NIE TYLKO ZA JEGO KARMIENIE ALE RÓWNIEŻ LUDZKIE WARUNKI ŻYCIA I WSZYSTKIE ZACHOWANIA SWOJEGO ULUBIENICA.

Pozdrawiam


To jest tak, jak w "Małym Księciu". Jeśli bierze się zwierzątko, to trzeba być za nie odpowiedzialnym i trzeba się nim opiekować Opiekować, a nie tresować bez sensu (nie myślę tu o "siad" i "waruj")! acia i KamaG wasze podejście do zwierząt jest jedynym, które uznaję za słuszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zamykanie psa na długi czas... To jakiś paranoja. Czy po to kupuje sie lub przygarnia psiaka, aby go później dręczyć?


Czasami odnoszę wrażenie, że co niektórzy ludzie właśnie po to biorą zwierzęta, tyle że jedni dręczą je z niewiedzy, a drudzy z egoizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

są też tacy, którzy robią to ze zwykłej bezmyślności icon_sad.gif


Powiedzmy wprost... z głupoty! Czystej, stężonej głupoty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja po prostu nie potrafię zrozumieć pobudek z jakich niektórzy ludzie biorą zwierzę do domu, bo moim zdaniem to jest proste jeśli nie masz czasu, środków, o sercu dla zwierzaka już nie wspominając to po co brać go do siebie???
To tak jak z dziećmi po co sprowadzać je na świat jeśli nie chcemy lub też nie możemy się nimi opiekować???
Zwierzak to odpowiedzialność na całe jego życie, a nie chwilowy kaprys. Ja nie twierdzę, że powinny spać z nami w łóżkach (chociaż jak ktoś chce to wolnoć Tomku...) , ale niech ma czyste i ciepłe posłanie zawsze dostęp do świeżej wody, pełną miskę, opiekę weterynaryjną, poczucie że jest ważny i kochany no i oczywiście odrobinę przynajmniej swobody. Jaki ma sens trzymanie psa na łańcuchu (o okrucieństwie tego procederu nie mówiąc), albo trzymanie zamkniętego całe życie w kojcu, jeśli bierzemy psa do pilnowania, taki uwiązany czy zamknięty pies nie spełnia w ogóle tej funkcji.
Ja też mam nadzieję, że świadomość ludzi będzie rosła i coraz więcej osób będzie traktować zwierzęta tak jak na to zasługują... z szacunkiem.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zwierzak to odpowiedzialność na całe jego życie, a nie chwilowy kaprys.


To jest dla mnie istota zagadnienia! Każdy kto decyduje się na zwierzę w domu powinien zdawać sobie z tego sprawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja znalazłam co takiego ..


.ELEKTRONICZNY KOJEC DLA PSA

Kiedy zmieniamy miejsce pobytu wybierając się z naszym psem w nieznane mu miejsce warto zwrócić uwagę na urządzenie jakim jest elektroniczny kojec dla psa.

Elektroniczny kojec dla psa ma za zadanie zapewnić odpowiedni obszar dozwolony dla psa i reagować kiedy pies odchodzi zbyt daleko, tak aby nie był on zagrożeniem dla innych. Dzięki elektronicznym kojcom dla psów minimalizujemy ryzyko zagubienia psa w nowym dla niego terenie.

W każdym komplecie elektronicznego kojca znajduje się elektryczna obroża dla psa. Po założeniu obroży na kark psa, komunikuje się ona z nadajnikiem sprawdzając czy pies znajduje się w dozwolonej strefie. Jeśli pies wychodzi poza zasięg kojca, obroża informuje go o tym ostrzeżeniem dźwiękowym i czeka na powrót psa do wyznaczonej strefy.

W przypadku jeśli pies nie reaguje lub jeszcze bardziej oddali się od nadajnika elektryczna obroża reaguje impulsem korekcyjnym zmuszając psa do powrotu. Psy bardzo szybko wiążą ostrzeżenie dźwiękowe z nieprzyjemnym impulsem korekcyjnym. Zrozumienie zasady przyczynowo – skutkowej powoduje, że pies stara się powrócić do wyznaczonej strefy nie tyle na sam impuls korekcyjny co wykonuje tę czynność już w momencie usłyszenia dźwięku ostrzegawczego


W przypadku jeśli pies nie reaguje lub jeszcze bardziej oddali się od nadajnika elektryczna obroża reaguje impulsem korekcyjnym zmuszając psa do powrotu. Psy bardzo szybko wiążą ostrzeżenie dźwiękowe z nieprzyjemnym impulsem korekcyjnym. Zrozumienie zasady przyczynowo – skutkowej powoduje, że pies stara się powrócić do wyznaczonej st
refy nie tyle na sam impuls korekcyjny co wykonuje tę czynność już w momencie usłyszenia dźwięku ostrzegawczego



A tutaj fajna buda dla naszego pupila

buda-dla-psa-300x199.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem kojec dla psa to niekoniecznie tortura
chyba że ktoś chce pieska kanapowego żeby go karmić i się pobawić...
nasze są zamiast alarmu...
głodne nie są znękane też nie-mimo że w kojcu
co do utwardzenia wokół kojca to poza względami higienicznymi
dla bezpieczeństwa
nasze 2 które są razem(kojec około 3x7-icon_cool.gif podkopują się
i straszą kury sąsiadki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Maniuś ten kojec to jak mieszkanie niektórych czy całe podwórko icon_wink.gif więc to nie o takie kojce raczej chodzi a o takie kojce 2x2m i 2bernardyny w środku icon_evil.gif
niektóre rasy mogą mieszkać w kojcu a nawet wolą niż w domu, ale też istotne jest żeby psy miały kontakt z człowiekiem, jeśli pies jest "dopieszczony" w sensie nasza rola jako właściciela nie sprowadza się tylko do nakarmienia, czy sprzątnięcia ale też znajdziemy chwilę żeby się z psem pobawić - wyjść na spacer to i pies w kojcu będzie szczęśliwy

moje dwa futrzaki kulturalnie idą do kojca jak zajdzie taka potrzeba(więc raczej nie traktują tego jako coś złego), bez problemów no może z lekkim ociąganiem , bo może jednak zmienię zdanie, i chyba nie są nieszczęśliwe, ale też jak nie ma konieczności zamknięcia to biegają po całym terenie, lub leżakują pod kominkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem na ile to jest dobre - ale słyszałem kiedyś o rucie rozwieszonym - i pies ma możliwości biegać sobie wzdłuż trasy tego druta(u)
Łańcuszek ma zapięty - i swobodnie biega po tej wyznaczonej drutem trasie.
Sam ustalasz gdzie ta trasa ma przebiegać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie wiem na ile to jest dobre - ale słyszałem kiedyś o rucie rozwieszonym - i pies ma możliwości biegać sobie wzdłuż trasy tego druta(u)
Łańcuszek ma zapięty - i swobodnie biega po tej wyznaczonej drutem trasie.
Sam ustalasz gdzie ta trasa ma przebiegać.



drut + łańcuch = głuchy pies

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...