Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Historia edycji

zenek

zenek

2 godziny temu, Papito napisał:

Na samiutkiej górze w projekcie są deski na legarach i kropka. Ponieważ ten taras jest trochę z konieczności a nie z bezwzględnej potrzeby zapytałem projektanta (w trosce o koszty) czy może być coś innego na części lub całej powierzchni; padła odpowiedź, że "może, np. żwir".

No coż, skoro  Redakcja Budujemy Dom się na razie wymiksował od odpowiedzi, jak i projektant - to bym radził tak.

 

Pominąć ten taras, żwirek itp balasty (wyszło mi, że zalecane 10 cm ziemi powinno ważyć 80 kg na m2 (ale czy to jest ziemia mokra, czy sucha - nie doczytałem) - i poszukać rozwiązania, które pozwoli zamocować trwale styropian na stropie, a także osłonić go przed uszkodzeniami mechanicznymi - i dopiero na tej warstwie dać papę zgrzewalną.

 

Potem można sypać żwirki i stawiac cokolwiek (choć mocowanie tarasu też jest ważne, szczegolnie, gdy nie ma żadnych ścianek kolankowych))- nie martwiąc się o to, że dach odleci z wiatrem.

 

Najlepiej chyba mocować styropian na jakimś kleju do tego celowanym (można na lepiku na gorąco, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie na pewno i nie najsilniejsze) - i rozstrzygnąć, czy warstwą osłonową ocieplenia będzie np osb, czy np. warstwa betonu, lub inna.

zenek

zenek

2 godziny temu, Papito napisał:

Na samiutkiej górze w projekcie są deski na legarach i kropka. Ponieważ ten taras jest trochę z konieczności a nie z bezwzględnej potrzeby zapytałem projektanta (w trosce o koszty) czy może być coś innego na części lub całej powierzchni; padła odpowiedź, że "może, np. żwir".

No coż, skoro  Redakcja Budujemy Dom się na razie wymiksował od odpowiedzi, jak i projektant - to bym radził tak.

 

Pominąć ten taras, żwirek itp balasty (wyszło mi, że zalecane 10 cm ziemi powinno ważyć 80 kg na m2 (ale czy to jest ziemia mokra, czy sucha - nie doczytałem) - i poszukać rozwiązania, które pozwoli zamocować trwale styropian na stropie, a także osłonić go przed uszkodzeniami mechanicznymi - i dopiero na tej warstwie dać papę zgrzewalną.

Potem można sypać żwirki i stawiac cokolwiek - nie martwiąc się o to, że dach odleci z wiatrem.

 Najlepiej chyba mocować styropian na jakimś kleju do tego celowanym (można na lepiku na gorąco, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie na pewno i nie najsilniejsze) - i rozstrzygnąć, czy warstwą osłonową będzie np osb, czy np. warstwa betonu, lub inna.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • takie sensacje, że coś pomoże na rdzę grusz i jałowców są błędne. Faktem jest sposób podany i stosowany przez pracownice(dla użytkowników profesjonalnych). Należy w  tym wypadku opryskać grusze wiosną 2 razy całkiem dokładnie w okresie nabrzmiewania pąków i kwitnienia. Jedyny środek to Score, i niestety musi być temperatura od +12 C wzwyż, najlepiej 8 godzin do 3 dni bez opadów. Miedziany i pudrowanie nie działają wcale. Jeżeli jałowce są zaatakowane, to jest zbyt późno, by je uratować, to już trwa ponad rok. Wprawdzie uratowałem róże  z żółtaczki astra srebrem i czymś tam, ale tego się nie da zrobić. Obecnie bukszpany należy opryskiwać 10 razy w roku Mospilanem na ćmę. To straszne.
    • 1. no  w wikipedii tego nie znajdziesz 2. ja nic nie muszę opierać niewiele widziałeś? może jednak wiele, z racji choćby wieku, a że nie zrozumiałeś 3. popatrz, już odchudziłeś żelbet o 3 centy (z 15 do 12) uhu, konstrukcja stalowa, grubo, znaczy się jaka ta konstrukcja? znowu lekko, ile to w końcu jest? a działówki tak się stawia, żeby lekko nie było, a nawet leciutko     to to już typowo twoje buractwo, ale czego od takiego oczekiwać...
    • 1. Pod jakimi warunkami? 2. No to opieraj - na swoją odpowiedzialność. Ja w życiu na cegle 12 nie oparłbym stropu żelbetowego o rozpiętości 3 m, albo więcej. 3.Jedynym murem wg mnie konstrukcyjnym o grubości 12 cm mógłby być żelbet. Tak jak wyżej napisałem. Albo konstrukcja stalowa - ale to juz nie mur. Jak ci sie strop lekko ugnie i dociśnie ściankę, działową, to bedzie lekko. Ale oparty będzie na ścianach konstrukcyjnych.   Oparcie stropu - to nie żarty. A ty retro, zapytaj żony, czy na ściance działwej opiera strop żelbetowy. I przykładaj taką smą miare do bezpieczeństwa konstrukcji, jak do swojej elektryki.
    • Masz belkę na 13 cm szerokie. Blachy z boku + łebki śrub - to jakieś 2 cm więcej. Z okladem ( razem ze szczeliną powietrza koło belki) będzie 16 - 17 cm. To co za problem obmurować to ceglą czy bloczkami na zaprawie cementowej czy innej? Normalnie murujesz z dziurami na belkę. A jeśli to nie mur, tylko ścianka kolankowa - to przecież ona powinna być za czołem belki przy zewnętrznymlicu muru. To nawet nie trzeba belek obmurowywać, chyba że masz jakieś grube te ścianki kolankowe.  
    • Można dać kątowniki przymocowane do wieńca, tak jak w poście Zenka . Dość prosto i solidnie. Tylko nie do czoła, a do boków belki. Przecież to co do zasady analogiczne rozwiązanie do tego które podałem na rysunku. W starych kamienicach to się właśnie zostawiało szczeliny wokół belek i nawet nie smołowało belek od czoła. Właśnie, żeby ruch wilgoci dalej był możliwy.  Umocowanie belek do wieńca jest wytrzymałościowo lepsze niż pozostawienie ich swobodnie. I pewniejsze pod względem stabilności stropu. Belki potrafią się znacznie odkształcić, a wtedy nieutwierdzony strop zacznie się ruszać (drgania) przy każdym kroku.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...