Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Wymiana podłogi z desek na panele


Recommended Posts

Pacjent: podłoga z desek sosnowych na betonowym stropie. Kilka legarów, pomiędzy nimi wypełnienie z kulek, prawdopodobnie keramzytu, związane, co najmniej z wierzchu, betonem. Do legarów są mocowane (gwoździami ukrytymi we wpuście) deski o przeciętnej grubości około 28mm.

Z powodów bliżej mi nieznanych w jednym z pomieszczeń deski są w wyjątkowo złym stanie. Jakby rozpadały się (jakaś biologiczna korozja?). W każdym razie mam je wymienić na coś innego. Pomyślałem o panelach.

Widzę tu dwa problemy:

1)      Myślę, że po usunięciu desek powinienem usunąć też legary (ich miejsce wypełniając zaprawą), ale jeśli rzeczywiście pod warstwą betonu są luźne kulki keramzytu, to rozsypią się i pewnie będzie trzeba wykonać nową posadzkę (albo fragmenty podłogi stracą podparcie), a tego wolałbym uniknąć. Czy rzeczywiście je usuwać? Jeśli tak, to jak uniknąć kłopotów?

2)      Panel z podkładem i folią to jakieś 17mm. Zostaje mi do zgubienia jakieś 11mm, może 14mm w środku pomieszczenia. Można zastosować coś wyrównującego, choćby mój ulubiony ZW-08. Ale to oznacza czekanie i to raczej liczone w tygodniach na osiągnięcie odpowiednio niskiej wilgotności. Tymczasem będę mieć parę dni na całą operację. A może by tak, zamiast ZW-08 wkręcić w podłogę setki wkrętów do betonu, wypoziomować ich łebki, rozprowadzić grzebieniem coś w rodzaju CM16 i położyć 9mm płyty osb, a na to podkład i panele? Czy ma to sens? Zwłaszcza przy tak cienkiej płycie?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, ManfredBee napisał:

Z powodów bliżej mi nieznanych w jednym z pomieszczeń deski są w wyjątkowo złym stanie

Może pod spodem jest kuchnia, łazienka lub inne mokre pomieszczenie i  wilgoć z dołu niszczy podłogę na pętrze?

2 godziny temu, ManfredBee napisał:

Panel z podkładem i folią to jakieś 17mm. Zostaje mi do zgubienia jakieś 11mm, może 14mm w środku pomieszczenia.

Przecież masz tam legary z podłogą - to tam chyba jest więcej wyzokości od betonu do powierzchni obecnej podłogi?

Chyba że jest jakoś inaczej?

Przewidujesz jakieś ocieplenie tej podłogi, XPS, cos innego, keramzyt? 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jest jeszcze podłoga bez robót mokrych na płytach magnezowych. To tak na koniec dorzucę kamyczek do stawu bo na temat jastrychów suchych z wykorzystaniem płyt g-k i g-w już temat wyczerpany.

Na podłożu betonowym płyty MgO. Link do manuala. https://budujemydom.pl/irbj/porady/42348-jak-wykonac-suchy-jastrych-z-plyt-mgo-na-podlozu-betonowym

a tu fotka na wabia z tego artykułu. Może Kolegę zainspiruje :)

384990-b537-750x0_jastrych-mgo-przykleja

384993-6f47-750x0_jastrych-okladziny-pos

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, zenek napisał:

Przecież masz tam legary z podłogą - to tam chyba jest więcej wyzokości od betonu do powierzchni obecnej podłogi?

Z tego, co mi się udało ustalić, także wnioskując z oględzin w innych w miejscach domu, gdzie to i owo było robione, wygląda na to, że legary są położone na stropie w sporych odstępach, a pomiędzy nimi jest coś twardego. Prawdopodobnie warstwa betonu na warstwie keramzytu, albo beton wymieszany z keramzytem. Ten drugi wariant wydaje się być o tyle lepszy, że usunięcie legarów nie spowodowałoby wsypania keramzytu spod betonu do przestrzeni po legarze. Nie jestem w tym zakresie specjalistą, ale wydaje mi się, że w takiej sytuacji należałoby wykruszyć i usunąć beton, a następnie i wykonać całą podłogę na nowo - albo dać nową wylewkę na istniejącym keramzycie (przeszedłby suchy jastrych?), albo zacząć od nowa bezpośrednio na stropie . A tego jednak wolałbym uniknąć z  przyczyn czasowych i, cóż..., kosztowych.

 

Jeśli natomiast mowa o podniesieniu obecnej podłogi, to zdecydowanie wolałbym tego nie robić. Istniejąca już i tak jest za wysoko, a drzwi pomiędzy pomieszczeniami są bardzo mocno cięte, żeby się nad nią mieściły. To są drzwi z drewna z dużą powierzchnią przeszklenia i obcięcie kolejnych 17mm (14mm, jeśli mowa o zastąpieniu desek płytami 25mm) zagrażałoby już ich konstrukcji (zdanie fachowca) i trzeba by było pomyśleć o wymianie drzwi na zupełnie inne.

W mieszkaniu, które opuściliśmy przeprowadzając się do tego domu nie byłoby problemu: ościeżnice postawiono na podłodze i nowi mieszkańcy położyli sobie panele na istniejącym parkiecie, a drzwi nie musieli ciąć, Chyba tylko w przypadku jednego skrzydła była taka konieczność, ale zrezygnowali z tych drzwi całkowicie, więc problemu nie ma.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ManfredBee napisał:

Z tego, co mi się udało ustalić, także wnioskując z oględzin w innych w miejscach domu, gdzie to i owo było robione, wygląda na to, że legary są położone na stropie w sporych odstępach, a pomiędzy nimi jest coś twardeg

To zamierzasz wszędzie wymienić te podłogi, cz tylko tam, gdzie są zniszczone deski?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, zenek napisał:

To zamierzasz wszędzie wymienić te podłogi, cz tylko tam, gdzie są zniszczone deski?

Po prostu zakładam, że  obserwacje z innych pomieszczeń mogę uogólnić na wszystkie drewniane podłogi. Mówimy o JEDNYM pokoju.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 miesiące temu...

Prace remontowe zostały rozpoczęte. Deski są zdjęte.

 

Szacunki na podstawie oględzin innych w innych miejscach domu, gdzie to i owo było robione nie do końca są zgodne ze stanem faktycznym: Pomiędzy legarami jest beton wylany w taki sposób, jakby legary były traconym szalunkiem. Ale pod betonem nie ma keramzytu, a gruz silikatowy. Potwierdzają to odkrywki w kilku punktach. Całość wysmarowano tajemniczą substancją w kolorze czarnym, jakby lepikiem. Co by to nie było – skuwam to coś czarne młotkiem na sprężone powietrze (przy próbach szlifowania na małych obrotach substancja natychmiast się topi i zasyfia ściernicę). W tej chwili mam skute 2/3 podłogi.

 

Obawiam się ruszyć legary. Pomimo, że pomiędzy nimi i betonem wydaje się istnieć pewna szczelina, żaden z nich nie drgnie (zaklinowane gruzem lub mocowane jakoś do stropu/dwuteowników).

 

Panele sobie odpuściłem. Pójdzie gres udający deski na zaprawę CM-16 lub podobną. Beton zamierzam zagruntować, przykryć legary siatką Ledóchowskiego, przykleić listwy tynkarskie W-10 i wykonać warstwę wyrównującą z ZW-04 (ZW-08, o której omyłkowo pisałem na początku to mój błąd). Powinno to pozwolić na klejenie płytek po 48 godzinach od wylania warstwy.

 

Czy dużo ryzykuję, pozostawiając legary? Bo że ich usuwaniem ryzykuję zniszczenie betonu i gwałtownym wzrostem czasu operacji i kosztów to wiem.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
×
×
  • Utwórz nowe...