Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Historia edycji

ariaprimo

ariaprimo

Dnia 11.02.2021 o 10:08, podczytywacz napisał:

A jak będzie wyglądać zasilanie tej chatuni w prąd, wodę?

 

Bardzo dobre pytanie, doskonale pytanie, dziekuje za jego postawienie :icon_smile:.

Bede potrzebowac malej porady w tej materii, mialam zamiar zrobic to pozniej, ale, skoro poruszyles temat...

Jesli powiem, ze moja dzialka, lesna, jest troche uzbrojona, to zabrzmi to raczej dziwnie, wiec na poczatek moze maly zarys historyczno-sytuacyjny.

Na koncu pewnej wioski jest droga, ktora wlasciwie prowadzi do nikad. Po jednej stronie drogi sa zabudowania, glownie gospodarstwa rolne, po drugiej lasy panstwowe. W tych lasach, co kilkaset metrow znajduja sie prostopadle do drogi pasy terenow prywatnych, o roznych dlugosciach i szerokosciach. Tak jest prawdopodobnie od zawsze, w lasach sa uprawy drzew iglastych, ktore juz swoj wiek maja. Wysokie, prosciutenkie, z mala korona galezi na samej gorze. Czesto sie zastanawialam, po co komus tyle masztow ? :D  Natomiast czesci prywatne byly kiedys prawdopodobnie uzytkami (albo raczej nieuzytkami) rolnymi - klasa VI. Teraz sa porosniete samosiejkami roznymi - sosnami, brzozami, czeremchami, malymi debami - no, prawdziwy, dziki las. Nie wiem, ile to juz lat ale te drzewa sa pokazne; to moje ulubione wcale nie jest najwieksze. Mysle, ze maja chyba czterdziestke (ktoregos dnia policze sloje na pniach po scietych drzewach). Kiedys niedaleko mojej dzialki byla nawet ambona mysliwska, ale kilka lat temu zniknela.

Ten teren zostal podzielony wzdluz na dwa pasy, a te z kolei na dzialki wielkosci roznych. Z obu zewnetrznych stron tych pasow znajduja sie drogi dojazdowe, w ktorych wlasciciele maja wspoludzial. W drodze, przy ktorej jest moja dzialka biegnie wodociag, do samego jej konca, i jak kropka nad "i" wienczy go hydrant.

Mala ilustracja, jak to wyglada przy mojej dzialce:

 

1419284753_woda2.jpg.dbd1e587ed0faed0d2b5c4e89637d6c8.jpg  867801434_wodociag3.jpg.45c9d1f4959e265691a00c95250645cc.jpg

 

Mysle, ze te cyferki oznaczaja jakis punkt, w ktorym mozna sie podlaczyc. Bedzie potrzebna jakas studzienka, z zaworem, i teraz moje pytanie: gdzie lepiej te studzienka umiescic ? Gdzies na dzialce, czy w domku ? Woda na zime bedzie oczywiscie spuszczana. I gdzie ma byc licznik ? W ogole, to chcialabym miec ze trzy punkty zewnetrzne do poboru wody, jesli bede chciala cos tam podlac. A takze zlew zewnetrzny, i moze jakis prysznic sloneczny ? Ale to plany na dalsza przyszlosc. W najblizszej musze znalezc kogos, kto mi to wszystko podlaczy (jeden namiar juz mam), i zalatwic formalnosci w wodociagach.

 

To tyle, jesli chodzi o wode. Z elektrycznoscia jest troche inaczej, ale to historia na inny post, ten juz jest wystarczajaco dlugi. Poza tym - jeden dzien - jeden problem :).

 

Dodam tylko, ze te dzialki sa budowlane, na kilku zreszta stoja juz domy, i dzialki sa zagospodarowane (czyt. drzewa wyciete, trawka posiana i tuje wzdluz ogrodzenia posadzone).

ariaprimo

ariaprimo

Dnia 11.02.2021 o 10:08, podczytywacz napisał:

A jak będzie wyglądać zasilanie tej chatuni w prąd, wodę?

 

Bardzo dobre pytanie, doskonale pytanie, dziekuje za jego postawienie :icon_smile:.

Bede potrzebowac malej porady w tej materii, mialam zamiar zrobic to pozniej, ale, skoro poruszyles temat...

Jesli powiem, ze moja dzialka, lesna, jest troche uzbrojona, to zabrzmi to raczej dziwnie, wiec na poczatek moze maly zarys historyczno-sytuacyjny.

Na koncu pewnej wioski jest droga, ktora wlasciwie prowadzi do nikad. Po jednej stronie drogi sa zabudowania, glownie gospodarstwa rolne, po drugiej lasy panstwowe. W tych lasach, co kilkaset metrow znajduja sie prostopadle do drogi pasy terenow prywatnych, o roznych dlugosciach i szerokosciach. Tak jest prawdopodobnie od zawsze, w lasach sa uprawy drzew iglastych, ktore juz swoj wiek maja. Wysokie, prosciutenkie, z mala korona galezi na samej gorze. Czesto sie zastanawialam, po co komus tyle masztow ? :D  Natomiast czesci prywatne byly kiedys prawdopodobnie uzytkami (albo raczej nieuzytkami) rolnymi - klasa VI. Teraz sa porosniete samosiejkami roznymi - sosnami, brzozami, czeremchami, malymi debami - no, prawdziwy, dziki las. Nie wiem, ile to juz lat ale te drzewa sa pokazne; to moje ulubione wcale nie jest najwieksze. Mysle, ze maja chyba czterdziestke (ktoregos dnia policze sloje na pniach po scietych drzewach). Kiedys niedaleko mojej dzialki byla nawet ambona mysliwska, ale kilka lat temu zniknela.

Ten teren zostal podzielony wzdluz na dwa pasy, a te z kolei na dzialki wielkosci roznych. Z obu zewnetrznych stron tych pasow znajduja sie drogi dojazdowe, w ktorych wlasciciele maja wspoludzial. W drodze, przy ktorej jest moja dzialka biegnie wodociag, do samego jej konca, i jak kropka nad "i" wienczy go hydrant.

Mala ilustracja, jak to wyglada przy mojej dzialce:

 

1419284753_woda2.jpg.dbd1e587ed0faed0d2b5c4e89637d6c8.jpg  867801434_wodociag3.jpg.45c9d1f4959e265691a00c95250645cc.jpg

 

Mysle, ze te cyferki oznaczaja jakis punkt, w ktorym mozna sie podlaczyc. Bedzie potrzebna jakas studzienka, z zaworem, i teraz moje pytanie: gdzie lepiej te studzienka umiescic ? Gdzies na dzialce, czy w domku ? Woda na zime bedzie oczywiscie spuszczana. I gdzie ma byc licznik ? W ogole, to chcialabym miec ze trzy punkty zewnetrzne do poboru wody, jesli bede chciala cos tam podlac. A takze zlew zewnetrzny, i moze jakis prysznic sloneczny ? Ale to plany na dalsza przyszlosc. W najblizszej musze znalezsc kogos, kto mi to wszystko podlaczy (jeden namiar juz mam), i zalatwic formalnosci w wodociagach.

 

To tyle, jesli chodzi o wode. Z elektrycznoscia jest troche inaczej, ale to historia na inny post, ten juz jest wystarczajaco dlugi. Poza tym - jeden dzien - jeden problem :).

 

Dodam tylko, ze te dzialki sa budowlane, na kilku zreszta stoja juz domy, i dzialki sa zagospodarowane (czyt. drzewa wyciete, trawka posiana i tuje wzdluz ogrodzenia posadzone).

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Nie wiem po co w ogóle ten tynk był. Przecież tu mamy elegancką ścianę i wygląda na prostą. Zaszpachlować te dziury, położyć gładź, ale na całej ścianie, albo i w całym pokoju, bo będzie różnica, pomalować i zapomnieć o temacie. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Inwentaryzacja nie odpowie na pytanie o konstrukcję stropu. To musiałaby być ekspertyza rzeczoznawcy. 
    • To też nie tak do końca. Czy dla mnie duży metraż jest luksusem? Nie jest. Ja już kiedyś miałam duży metraż. I w domu i w ogrodzie Wiem, jak to jest. I po co mi? Żebym się miała po tym metrażu ganiać?   Ale tak. Każdy ma to, czego chce lub potrzebuje Nawet nie ma sensu się licytować, kto co bardziej lubi Jeśli ktoś lubi mieszkać w dużym domu, to mieszka w dużym domu. Ja lubię mieszkać w bloku .... i mieszkam w bloku Jestem pragmatykiem. Realistką. Prywatnie raczej typem samotnika, który nie zaprasza gości do domu. Tudzież rzadko. Nie potrzebuję po prostu dużego metrażu   Natomiast pamiętam koszty, jakie ponosiłam, kiedy mieszkałam w domu. Dom to skarbonka bez dna   Nieustannie jest coś do doinwestowania, zrobienia, naprawienia, zmodernizowania       Otóż to Na lodówce wisi numer telefonu alarmowego w spółdzielni. W przypadku awarii - dzwonię i ogarniają Nawet w nocy dyżurują     Właśnie   Reasumując .... nikogo nie namawiam absolutnie do mieszkania w bloku. Próbuję obalić tylko mit, że mieszkanie w bloku wychodzi drożej, niż w domu Nie wychodzi. A na dłuższą metę, biorąc pod uwagę stary dom, na pewno nie wychodzi
    • I jeszcze święty spokój... Zależy od zakresu remontów...
    • Na remonty? Być może. Tylko ja w tym czynszu, oprócz funduszu remontowego i ogarnięcia zieleni wokół bloku mam jeszcze: centralne ogrzewanie, opłatę za konserwację monitoringu, podatek od nieruchomości, ubezpieczenie mieszkania, opłatę za wodę i kanalizację, wywóz nieczystości, opłatę za wodomierz radiowy, opłatę za anteny zbiorcze.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...