Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Nadwyżka z fotowoltaiki do ogrzewania domu


Recommended Posts

Proszę o radę, czy pomysł na założenie instalacji 10KW ma sens. W domu mieszkam już 20 lat pierwsze 10 ogrzewałem gazem gdy pięc uległ awarii zdecydowałem się na węglowy zasypowy. Może jest taniej ale jakość życia nie do porównania. Chcę wrócić z powrotem do ogrzewania gazem. Teraz używam go do kuchenki i cwu w lecie. Zużywam na to w ciągu roku ok. 5500kwh (500m3) za 1220zł gdybym ogrzewał cwu w zimie rachunki wyszły by ok. 1600 zł. Gdy ogrzewałem gazem używałem średnio 10m3 gazu na dobę czyli na dziś ok. 600-700zł miesięcznie co przemnarzajac przez 6-7 miesięcy daje to do 5000 zł, plus kuchenka i cwu za pozostałe miesiące i rachunek może wynieść nawet 6000. Co mogę zrobić żeby go zmniejszyć? Oczywiście poprawa termoizolacji budynku. Planuję wymianę stolarki koszt jakieś 25000zł. Kiedy to się zwróci - trudno policzyć pewnie za 10-15 lat. Gazu nie wyprodukuję, więc muszę go zastąpić energia elektryczną, którą jestem w stanie wytworzyć. Kuchenkę gazową zamienię na elektryczną, a cwu mam zamiar grzać grzałką zamontowaną do zasobnika 200l, który już posiadam, to chyba wróci się najszybciej. Na ten cel potrzebowałbym jakieś 2KW plus 3KW które do tej pory używam, daje instalacje fotowoltaiczną o mocy 5KWp. Mój dylemat polega na tym, że narodził się w mojej głowie pomysł, żeby założyć instalację 10KW i to co zostanie wykorzystać do wsparcia kotła gazowego montując podgrzewacz elektryczny na powrocie instalacji co. Panele będą montowane na gruncie, ilość miejsca mnie nie ogranicza ogród jest duży, gdyby gaz bardzo podrożał mogę dołożyć tyle żeby ogrzać dom piecem elektrycznym. Pompy ciepła nie biorę pod uwagę ze względu na brak w domu podłogówki, oraz cenę za 30-40 tysięcy mogę dołożyć paneli i grzać piecem elektrycznym. Wiem że wtedy zakład energetyczny zabierze 30 procent wyprodukowanej energii. Jest jeszcze jedna kwestia, a mianowicie jeżeli ograniczę zużycie gazu może zmieszczę się w taryfie gazowej W-2 gdzie opłaty przesyłowe są dużo niższe. Drugim rozwiązaniem jest nie montowanie żadnych podgrzewaczy w instalacji co, tylko ogrzewanie domu w miesiącach przejściowych (październik, marzec, kwiecień) prądem uzyskanym z nadwyżki instalacji fotowoltaicznej, za pomocą paneli na podczerwień, lub zwykłych konwektorowych, które można schować gdy nie będą używane przez pozostałą część roku. Na pewno założę instalacje która wystarczy na bieżące potrzeby plus cwu czyli jakieś 5-6 kw, tylko nie wiem czy dobrym rozwiązaniem jest pomysł z dogrzewaniem domu prądem z nadwyżki, gdybym miał instalacje 10kw. Może ktoś już tak robi? Dziękuję wszystkim za pomoc i zainteresowanie tematem.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W lato nadwyżka będzie jeszcze większa ponieważ nie bedzie potrzeby ogrzewania budynku. Na początek proponuję skorzystać z redakcyjnego kalkulatora opłacalności instalacji fotowoltaicznej.

https://budujemydom.pl/instalacje/kolektory-sloneczne-i-fotowoltaika/kalkulatorpv

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Używając prądu bezpośrednio do ogrzewania (elektryczne grzejniki, kocioł, grzałki) bardzo trudno będzie zaspokoić zapotrzebowanie domu na ciepło prądem z PV.

Ale w pierwszym rzędzie trzeba sprawdzić jakie jest zużycie prądu w domu na inne cele i policzyć jaka nadwyżka nam zostanie, jeżeli założymy instalację 5 albo 10 kWp. To łatwe, bo na rachunkach zapisany jest stan licznika z poprzednich odczytów. W optymalnych warunkach instalacja daje zaś ok. 1000 kWh prądu z 1 kWp (mocy zainstalowanej). Dopiero potem liczymy koszty pokrycia reszty zapotrzebowania na energię gazem. Powód jest prosty - za energię elektryczną płacimy ponad 2 razy drożej niż za ciepło z gazu. Potem możemy liczyć ile będziemy musieli zainwestować w PV, żeby zmniejszyć zużycie gazu np. o 50%.

 

  • Dziękuję 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli cena energii elektrycznej poszybuje do góry w ciągu 2-3- lat czyli w czasie "niby" częściowej amortyzacji paneli PV (nie licząc bieżących serwisów i modyfikacji). wtedy może PV zacznie się opłacać. Samo słowo "opłacać" jest tu raczej na wyrost ponieważ kupowanie nowego samochodu też się nie opłaca bo tracimy już następnego dnia. To jest jednak niezależność + luksus. W przypadku paneli PV w tej dokładnie kolejności postrzegam to zjawisko. Poza tym  - każda instalacja PV na terenach bez gazu to mniej "smogu" w powietrzu. Jest widoczny postęp. Co miesiąc jeżdżę trasą na południe Polski i widzę w małych wsiach dachy, na których jeszcze miesiąc/dwa temu nie było PV.

 

Wracając do wielkości instalacji PV. Na chwilę obecną trudno idealnie zbilansować instalację PV na tyle, by do niej jak najmniej dopłacać. Poza tym w układach on-grid wystarczy awaria sieci i wszyscy pojedziemy na tym samym wózku. Układy off-grid nie opłacają się zupełnie bo koszty buforowania energii na własną rękę nas przerosną. Już lepiej oddać 20% za magazynowanie.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obecnie na ogrzanie domu potrzebuje 4 tony węgla za ok. 3500zł. Nie chodzi mi o to żeby ogrzewać dom za darmo. Chcę tylko zostać mniej więcej na tym samym poziomie. Wiem że wygoda kosztuje. Jedni kupują samochód za 10 tyś. Inni za 100tyś. Każdym się da jeździć. Mam w planie zainwestować w pv 10 kw po to żeby było mi wygodnie. Jak wspomniałem 10 lat ogrzewałem dom gazem w zimie widziałem piec gdy mi się nudziło i chciałem się przejść do kotłowni. Wtedy o fotowoltaice nikt nawet nie marzył. Wszystkie firmy, które próbują wcisnąć mi panele zadają to samo pytanie: ile zużywam prądu to oni mi dobiorą zestaw pv. W tej chwili mam taryfę g12w zużycie 2/3 w tańszej strefie. Rachunki nie wysokie ok 160 zł miesięcznie. Dlatego myślę że gdybym założył pv 10kw to spokojnie mógłbym ogrzać cwu i prądu wystarczyło by jeszcze do wsparcia kotła gazowego. Dobieranie pv według obecnego zużycia moim zdaniem daje mi co najwyżej oszczędność tych 160zł i to jeszcze za ileś tam lat (czas zwrotu). Gdybym założył pv 10 kw może zapłacę więcej ale będę mógł wrócić do ogrzewania domu gazem nie martwiąc się że rachunki będą dużo wyższe niż obecnie. A za tę ok 40 tyś. kupię sobie trochę luksusu, a sąsiadom i sobie zafunduje czyste powietrze. Szukam osób, które już stosują tego typu rozwiązania.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli miałbym doradzać to optymalnym rozwiązaniem jest wg. mnie mix PV + solary próżniowe względnie płytowe ze zbiornikiem buforowym magazynowym wodnym. 

https://aktivsonnenhaus.de/ rozwiązanie niemiecko - szwajcarskie, przy dobrze ocieplonym domu pozwalające na 90% samowystarczalności energetycznej. Oczywiście zbiornik może być 2 m3, a nie tak jak u Niemca 7 m3 (chyba, że masz miejsce w domu i dostęp do taniego zbiornika) wtedy mniejsza samowystarczalność. Dlaczego solary próżniowe - bo pracują w minusowych temperaturach, jak brak słońca.  Ocieplenie powinno być kompleksowe nie tylko okna, ale również ściany, podłoga i dach. Bez tego trudno jest zejść z kosztami ogrzewania. Problemem przy próżniowych może być lato, ale wtedy zabierasz/odłączasz rury. Jak podłączysz do tego grzanie wody, to na pewno masz cwu za darmo od 03 do 10 każdego roku. Wg. mojej oceny 40 tys powinno wystarczyć na 5 KW paneli PV o sprawności 15% i system solarny 30 rur o sprawności 78%.

A tak naprawdę, jak masz gaz kup piec kondensacyjny i nie kombinuj. Na dziś najtańsze rozwiązanie, chyba, że Gazprom odetnie nas od gazu. O gruntowej pompie ciepła zapomnij - miałem i jest to nieporozumienie. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Trzeba kupić listwy maskujące do ościeżnic (mogą być drewniane, z marketów budowlanych) i je dokleić na ścianach, a szpary pomiędzy nimi a ościeżnicami wypełnić szpachlą np. do drewna. Wszystko zaszpachlować, wyszlifować i pomalować. Po prostu, trzeba stworzyć pseudo ościeżnice, poszerzyć istniejące i zaakcentować je, Wtedy ich wygląd będzie diametralnie odmienny.    W ubiegłym roku robiłem coś takiego, ale ościeżnice były drewniane. Ponieważ na ścianach zostały położone płyty g/k, więc ich grubość "urosła", wystąpiła też konieczność poszerzenia ościeżnic, aby je dopasować do grubości ściany. Było z tym trochę zabawy, ale udało sie to zrobić w miarę dobrze. Własnie za pomocą listew drewnianych, szpachlowania, szlifowania i malowania. Po roku tylko w jednym miejscu ościeżnica "spuchła", ale myślę, że to wina użytej listwy, wada drewna. 
    • No właśnie, bo czasami tak się ułoży, jak z wygraną w totku. Wyrosną i właściwie nie wiadomo dlaczego. Ale próby odtworzenia tych warunków w zasadzie nigdy nie skutkują.    Chyba, że chodzi o boczniaka, albo pieczarkę z końskim łajnem.
    • 1. "Eksperci" dziennikarscy pisują o "napięciu prądu", taka też jest ich "eksperckość". Sam telefon nie jest w stanie, ale telefon z wtyczką od ładowarki już tak, o czym tzw. "ekspert" nie ma zielonego pojęcia. 2. Naucz się czytać do końca, a nie tak, jak jest Ci wygodnie. Napisałem wyraźnie, że gniazdek nie ma, albo są separowane. Ty widzisz gniazdko i wydaje Ci się, że to nasze partactwo, bo tego co w ścianie i poza fotografią nie widzisz i nie masz o tym pojęcia. A na fotkach jest salon łazienkowy, a nie polska komóreczka z pralką niemal wchodzącą na wannę. 3. Widać, widać, już nie pierwszy raz jesteś tu na forum "ekspertką" od spraw elektrycznych. 4. W łazienkach są strefy, gdzie montaż gniazdek jest dozwolony i gdzie jest zabroniony. Więc nie trywializuj i nie porównuj łazienki, która ma 30 metrów kwadratowych z kabinką w polskim bloku. I proszę, wypowiadaj się w tematach, w których masz orientację.   
    • Trzymałem na budowie drewno bukowe, pod zadaszeniem z rok czasu, w trawę wysypało się tam sporo kory,  w następnym roku rosło tam pełno podgrzybków, w środku miasta, najbliższe drzewo 100m od tego terenu, niektóre grzyby wykrzywione podnosiły kapeluszami tą korę jak rosły.   
    • Witam. Kupiłem mieszkanie, niestety drzwi w nim zamontowane na stare ościeżnicy. Drzwi są w miarę, nowe ościeżnicy nie planuje zamawiać na wymiar ( bardzo dużo to kosztuje, w łazience i w kuchni płytki położone przy samej ościeżnicy) Czy można ich zamaskować w jakiś sposób ( żeby było nie bardzo drogo i dobrze wyglądało)  Poniżej zdjęcia jak to wygląda. Dziękuję za odpowiedzi i pomysły
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...