Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Witam.

Około miesiąca temu zadatkowałem działkę.

Działka jest w okolicy która mi odpowiada, jest w fajnym areale (16 arów w kwadracie), równa, czysta - nic tylko stawiać dom. Problemem jest brak dostępu do mediów.

Zaopatrzenie w wodę - studnia głębinowa - okej.

Zaopatrzenie w energię elektryczną - developer stawia na sąsiednie działce stacje trafo - z niej ciągnę przyłącze do siebie - trochę mnie martwić cały proces oczekiwania od powstawania stacji do podłączenia prądu na działce.

Ścieki - szambo lub własna oczyszczalnia.

Raptem trzy dni temu pojawiła działka o 3ary mniejsza. Okolica też okej, z tym że działka wymaga lekkiego wyrównania.

Dużym plusem nowej działki jest dostęp do wszystkich mediów, woda, prąd, kanalizacja jest przy drodze.

Teraz pojawia się pytanie co wybrać?

Dodam, że cena obu działek jest praktycznie taka sama.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, gruzin66 napisał:

Dużym plusem nowej działki jest dostęp do wszystkich mediów, woda, prąd, kanalizacja jest przy drodze.

Teraz pojawia się pytanie co wybrać?

Jeżeli jedyną róznicą w atrakcyjności są te media - to wybieraj ją.

Tylko czy to są jedyne różnice?  

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, gruzin66 napisał:

działka wymaga lekkiego wyrównania.

To może być jej atutem przy aranżacji działki... A jeśli już zdecydujesz się ją wyrównać, to być może koszt tej operacji będzie mniejszy, niż kopanie studni i wykonanie szamba, czy oczyszczalni...

Ale ważne są pytania

13 godzin temu, Elfir napisał:

z której wygodniej do szkoły, pracy, sklepu?
utwardzenie dojazdu? 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8.01.2021 o 22:01, Elfir napisał:

z której wygodniej do szkoły, pracy, sklepu?
utwardzenie dojazdu? 

 

Dnia 9.01.2021 o 00:32, zenek napisał:

Jeżeli jedyną róznicą w atrakcyjności są te media - to wybieraj ją.

Tylko czy to są jedyne różnice?  

 

Dnia 9.01.2021 o 11:29, podczytywacz napisał:

To może być jej atutem przy aranżacji działki... A jeśli już zdecydujesz się ją wyrównać, to być może koszt tej operacji będzie mniejszy, niż kopanie studni i wykonanie szamba, czy oczyszczalni...

Ale ważne są pytania

 



Wyszedł pewien kruczek, mianowicie WZ były uzyskane w 2012 r, natomiast jakieś 2-3 lata temu powstała w okolicy turbina wiatrowa. Teraz trzeba się ubiegać o WZ od nowa ;/

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, gruzin66 napisał:

powstała w okolicy turbina wiatrowa.

Bierz działkę taką, jaka jest... czasem może spadnie jakaś gęś, potrącona przez śmigło... będzie na pieczyste...

 

30 minut temu, Elfir napisał:

czy ta turbina nie będzie głośna nocą?

Nie musisz jej słyszeć, aby "wyczuć"

 

Cytat

Infradźwięki, wbrew powszechnemu mniemaniu o ich niesłyszalności, są odbierane przez organizm - poza specyficzną drogą słuchową - także np. przez receptory czucia wibracji. Progi tej percepcji znajdują się o 20÷30 dB wyżej niż progi słyszenia, zależy to głównie od poziomu ciśnienia akustycznego, czyli „siły” dźwięku. Gdy poziom ciśnienia akustycznego przekracza wartość 140 dB, infradźwięki mogą powodować trwałe, szkodliwe zmiany w organizmie. Możliwe jest występowanie zjawiska rezonansu struktur i narządów wewnętrznych organizmu, subiektywnie odczuwane już od 100 dB jako nieprzyjemne uczucie wewnętrznego wibrowania. Jest to obok ucisku w uszach jeden z najbardziej typowych objawów stwierdzanych przez osoby narażone na infradźwięki.

Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/kadry/niebezpieczny-halas-infradzwiekowy,191685.html
 

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, gruzin66 napisał:

Wyszedł pewien kruczek, mianowicie WZ były uzyskane w 2012 r

WZ ma ważność chyba 3 lata. Wypada pytać w gminie, czy coś się tam zmieniło. Ale WZ i tak trzeba będzie nowe

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od 2003r, co do zasady, WZiZT wydawane są bezterminowo.

Urząd może stwierdzić jej wygaśnięcie dla dwóch  przypadków.

 

Pierwszy dotyczy sytuacji, gdy inny wnioskodawca uzyskał pozwolenie na budowę.

 

Drugi jest związany z uchwaleniem planu miejscowego, którego ustalenia są inne niż w wydanej decyzji, chyba że została wydana ostateczna decyzja o pozwoleniu na budowę.

 

Ps. Jeśli WZiZT były wydane terminowo to na WZiZT była adnotacja do kiedy.

 

 

 

 

Ps. Wydane WZiZT (dla każdego terenu) może być przedmiotem cesji na nowego właściciela.

Działkę kupuje się z ważną decyzją WZiZT  (jeśli dla działki nie ma obowiązującego MPZP) - tylko i wyłącznie.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...