Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Witam, 

Kupilismy w styczniu mieszkanie w kamienicy w najwyzszej kondygnacji budynku .

Od pocztaku wiedzielismy ze trzeba bedzie robic dach , mysle ze wszyscy o tym wiedzieli bo w tym samy czasie zostaly sprzedane i kupione wszystkie mieszkania .

Jest nas 5 mieszkan i kazde jest wlasnosciowe nie ma wpolnoty jako takie i nigdy nie bylo .

Zalozenie wspolnoty nie wchodzi w rachube gdyz inni mieszkancy nie chca placic za zarzadce i czynsz po za tym nim uzbieralibysmy kwote 100tys na dach minelyby lata .

Dodam iz po ostatniej nawalnicy pekl w pol jeden z kominow na szczescie nie po moijej stronie dachu ale i tak zagraza nam wszstkim .

 

Chcielibysmy zrobic dach mamy juz wycene itp , dwa mieszkania zgadzaja sie na remont dachu reszta juz nie bo jak twierdza im sie nie leje i nie maja kasy .

Nie chcemy kryc kosztow za kogosc gdyz uwazam byloby to bardzo krzywdzace .

Zastanawiam sie jak mozna ludzi przymusic do remontu dachu bo jest naprawde w oplakanym stanie ?

 

Za wszelkie informacje bede wdzieczna ,

 

Pozdrawiam, 

Paulina 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trzeba chyba wskazać wyższą konieczność. Zrobić ekspertyzę rzeczoznawcy i wytłumaczyć, że zaraz będzie się lało na głowę i doprowadzi to do dewastacji budynku. Przeczytaj na początek ten artykuł. https://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad/artykuly/908779,lokatorzy-ze-starych-kamienic-lokal-zastepczy.html

  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Budynkiem wielomieszkaniowym musi ktoś zrządzać, więc opisana sytuacja dość dziwna. Przy współwłaasności nieruchomości zawsze można wystąpić do sądu z wnioskiem o zobowiąnie współwłaścicieli do finansowania koniecznego remontu części wspólnej budynku  - w tym przypadku dachu.

Edytowano przez Budujemy Dom - budownictwo i instalacje (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na remont chyba jest rok - nie pamiętam i na czas remontu trzeba lokatorom dać lokale zastępcze. Są specjalne przepisy, które chronią lokatora, ale też są takie, które dają właścicielom prawo do utrzymania budynku w należytym stanie. Inaczej nigdy by człowiek do ładu nie doszedł z lokatorami.

Trzeb jednak wziąć pod uwagę fakt, że budynek nie może pozostać bez zarządcy - jak wspomniał wyżej Ekspert Cezary. Możesz nawet wynająć zarządcę zewnętrznego. Wtedy możesz dostawać kredyty na remont, rozliczać inwestycje, mieć pełnomocnika w sądzie, prowadzić sprawy administracyjne i księgowe. Inaczej - zwariujesz.

Do poduszki: http://www.zarzadca.pl/prawo/akty-prawne

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 miesiące temu...
Dnia 13.11.2020 o 10:19, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Trzeba chyba wskazać wyższą konieczność. Zrobić ekspertyzę rzeczoznawcy i wytłumaczyć, że zaraz będzie się lało na głowę i doprowadzi to do dewastacji budynku. Przeczytaj na początek ten artykuł. https://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad/artykuly/908779,lokatorzy-ze-starych-kamienic-lokal-zastepczy.html

Póki co prawnik pisze ostateczne pismo by dać innym ludziom do zrozumienia, że nie żartujemy i na poważnie skierujemy sprawę do sądu gdy to dalej będą odmawiać remontu dachu.

Dziś się totalnie załamałam bo nawet kominiarz odmówił wejścia i zdobienia komina tj.przygotowania pod nowy piec ktory chcemy instalować.

Jak to trafnie stwierdził '' najpierw niech Pani zadba o bezpieczeństwo a potem wejdę na dach.''

Jest mi bardzo wstyd i głupio bo w życiu nie sądziłam że jest aż tak źle. 

Dlatego sprawa będzie raczej załatwiana sądowo bo widzę że nie mamy z kim rozmawiać. Każdy ręce umywa. Nawet wspólnoty nie chcą nic zero!

Nawet pismo z urzędu dostałam, że dach jest fatalny i jeśli tak dalej będzie mogą wyłączyć całość lub część budynku z użytku.

Może jakaś podpowiedź jeszcze co może nam się przydać jako AS w rękawie?

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Paula2006 napisał:

Póki co prawnik pisze ostateczne pismo

Ja bym to robił 2-torowo. W konsultacji z prawnikiem w obu postępowaniach.

 

1. Wiadomo, że dach jest częścią wspólną - podobnie jak klatka schodowa, wejście, piwnice, chodnik i podwórko (jesli takie są i nie ma innych zapisów w aktach notarialnych).

Jeśli tak, to pewnie sąd zmusi w końcu pozostałych do udziału w kosztach. Ale może trwać to długo.

Więc trzeba tą ścieżką iść.

 

2. Równolegle jednak bym zabezpieczył tą część dachu samodzielnie, ktora jest bezpośrednio nad tobą (jeśli taki się da) - ze względów bezpieczeństwa po prostu - , ale zarazem tak, by potem  ta naprawa nie musiała być modernizowana (sama piszesz, że jest połówka nad tobą). 

Jednak zapytałbym prawnika, jak dokumentować koszty, jak to prawnie ustawić, by te koszty już pracowały dla ciebie w razie jednak przystąpienia później innych sąsiadów do naprawy dachu, albo do  wliczenia w inne koszty utrzymania kamienicy - a na pewno będą!

 

W ten sposób odbierzesz swoje nadpłacone fundusze później.

Albo po werdykcie sądu wymuszającym na sasiadach udział w modernizaji dachu, albo w czasie innych niezbędnych prac remontowych.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.11.2020 o 10:49, Paula2006 napisał:

Witam, 

Kupilismy w styczniu mieszkanie w kamienicy w najwyzszej kondygnacji budynku .

Od pocztaku wiedzielismy ze trzeba bedzie robic dach , mysle ze wszyscy o tym wiedzieli bo w tym samy czasie zostaly sprzedane i kupione wszystkie mieszkania .

Jest nas 5 mieszkan i kazde jest wlasnosciowe nie ma wpolnoty jako takie i nigdy nie bylo .

...........

wszystko reguluje ustawa o własności lokali, o ta i z tym należy się zapoznać; w necie jest wiele o obowiązkach i prawach członków wspólnoty ( jak i Rozdział 3 i 4 ustawy), wystarczy poszukać

nie ma znaczenia, nie ma określenia "nie ma i nie było" - jest to normalna wspólnota, z automatu, nie chęci akcesu, gdzie powinien być powołany Zarząd, budynek powinien być ubezpieczony, powinien być fundusz remontowy itd itp, a KAŻDY odpowiada swoim udziałem w częściach wspólnych

 

np na jednym z portali sugerują, żeby wystąpić do sądu (każdy właściciel lokalu może to zrobić) o ustalenie zarządcy przymusowego, a ten wybierze zarząd, obowiązki są wskazane w ustawie i powinno się dalej potoczyć

 

a jak jest opór odnośnie samego remontu to wniosek do PINB  - ten zapewne wyda decyzję nakazująca doprowadzenie do właściwego stanu technicznego obiektu w terminie do....

jak to nie pomoże to bym się zawziął i doprowadził do wyłączenia z eksploatacji całego budynku (najlepiej w okresie letnim bo można skorzystać z kempingu); nie odpuściłbym;

 

sam mieszkam na poddaszu i pewne spółdzielcze członki poddawały w wątpliwość konieczność remontu dachu, bo mieszkają gdzieś po środku i im nic nie kapie, na szczęście prezio spółdzielni przekonał i się i RN i jakoś to przeszło przy zatwierdzaniu budżetu na kolejny rok

aaa, jak byś szukała w necie to Wasza wspólnota do duża wspólnota, nie mała, zmieniło się z 7 na 3 lokale (przy małej)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...

Dziękuję bardzo za pomoc

W zeszłym tygodniu wszyscy mieszkańcy dostali pisma od mojego prawnika i w tym tygodniu rozdzwoniły się telefony odnośnie remontu dachu. Chyba pismo" straszak" poskutkowało.

Teraz wszyscy chcą założyć wspólnotę wziąć kredyt na remont dachu i elewacji.

Także teraz pytanie brzmi od czego zacząć. Dodam iż żadne z nas nie chce byc zarządca więc od czego powinniśmy zacząć i gdzie szukać zarządcy by w końcu ruszyła cała machina?

Pozdrawiam serdecznie

Dnia 2.02.2021 o 10:53, zenek napisał:

Ja bym to robił 2-torowo. W konsultacji z prawnikiem w obu postępowaniach.

 

1. Wiadomo, że dach jest częścią wspólną - podobnie jak klatka schodowa, wejście, piwnice, chodnik i podwórko (jesli takie są i nie ma innych zapisów w aktach notarialnych).

Jeśli tak, to pewnie sąd zmusi w końcu pozostałych do udziału w kosztach. Ale może trwać to długo.

Więc trzeba tą ścieżką iść.

 

2. Równolegle jednak bym zabezpieczył tą część dachu samodzielnie, ktora jest bezpośrednio nad tobą (jeśli taki się da) - ze względów bezpieczeństwa po prostu - , ale zarazem tak, by potem  ta naprawa nie musiała być modernizowana (sama piszesz, że jest połówka nad tobą). 

Jednak zapytałbym prawnika, jak dokumentować koszty, jak to prawnie ustawić, by te koszty już pracowały dla ciebie w razie jednak przystąpienia później innych sąsiadów do naprawy dachu, albo do  wliczenia w inne koszty utrzymania kamienicy - a na pewno będą!

 

W ten sposób odbierzesz swoje nadpłacone fundusze później.

Albo po werdykcie sądu wymuszającym na sasiadach udział w modernizaji dachu, albo w czasie innych niezbędnych prac remontowych.

 

Dziękuję bardzo za pomoc i wsparcie.

Dziś pojawiło się światełko w tunelu. Ludzie się wystraszyli po otrzymaniu pisma od mojego adwokata. Miałam parę telefon, że chcą remontu dachu i elewacji tylko że musielibyśmy założyć wspólnotę i wziąć kredyt na remont.

I teraz pojawia się pytanie od czego zacząć, gdzie się udać i co będzie najlepszą opcją bo wszyscy mówią że kasy nie mają i wola płacić funduszu remontowy bo gotówki nie mają. Pozdrawiam serdecznie

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Paula2006 napisał:

wziąć kredyt na remont.

No cóż - mam taką zasadę, że kredyt bierze sie na coć, co szybko sie spłaca.

Bo trzeba spłacić i sumę pożyczona i odsetki. Wię na wlasne cele mieszkaniowe siię nie zadłużam.

 

Ale są kredyty inwestycyjne w celach mieszkaniowych nisko oprocentowan.

Nie zachęcam, ani nie odmawiam - każdy za siebie odpowiada.

 

Nie wiem, jak to jest w wypadku wspolnoty - ale musisz tak miec napisaną umowę, by nie odpowiadać za cudze długi własnym majatkiem. By odpowiadać tylko za swoją część długu (kredytu) (czy twojej części należności np. w stosunku do firmy remontowej, która bedzie prowadzić wasz remont.)

Nie wiem jak to jest z żyrowaniem - ale zbiorowy kredyt, to śliska sprawa, więc byłbym bardzo ostrożny, żeby nie odpowiadać za cudze należności, nawet wtedy, gdy stanie się to bez winy innych.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W kamienicach lub małych blokach w przypadku koniecznych remontów pojawia się problem, bo np. wymiana dachu sporo kosztuje. Dzieląc tę kwotę np. na 10 mieszkań robi się spora suma. Najlepiej by było uzbierać potrzebną kwotę lub jej większą część. Kredyt zawsze jest ryzykowny, zwłaszcza w kontekście wspólnoty, choć coraz więcej budynków bez niego nie jest w stanie zrobić remontu.

Przede wszystkim należy powołać zarząd wspólnoty, zatrudnić zarządcę (administratora), który będzie odpowiadał ze wszelkie formalności, rozliczenia licznikowe, śmieci, sprzątanie, niezbędne przeglądy (elektryczne, przeciwpożarowe), bieżącą konserwację i remonty. Bez takiej osoby dogadanie się z właścicielami i sprawne funkcjonowanie budynku bywa trudne, a czasem niemożliwe.


W przypadku kredytu warto też pamiętać, że sprzedaż mieszkania z kredytem na wspólnotę może nie był łatwa. Zwłaszcza, że w obecnych czasach coraz więcej właścicieli zalega z bieżącymi płatnościami (eksploatacja, fundusz remontowy), nie mówiąc o dodatkowym kredycie. Długi rosną, mieszkania są licytowane (procedura jest skomplikowana i długotrwała), a ponieważ najczęściej kupowane są na kredyt, to wszystkie pieniądze przejmuje bank. Warto wziąć to pod uwagę biorąc wspólnie kredyt.

 

Edytowano przez Budujemy Dom - budownictwo i wnętrza (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, zenek napisał:

No cóż - mam taką zasadę, że kredyt bierze sie na coć, co szybko sie spłaca.

Bo trzeba spłacić i sumę pożyczona i odsetki. Wię na wlasne cele mieszkaniowe siię nie zadłużam.

 

Ale są kredyty inwestycyjne w celach mieszkaniowych nisko oprocentowan.

Nie zachęcam, ani nie odmawiam - każdy za siebie odpowiada.

 

Nie wiem, jak to jest w wypadku wspolnoty - ale musisz tak miec napisaną umowę, by nie odpowiadać za cudze długi własnym majatkiem. By odpowiadać tylko za swoją część długu (kredytu) (czy twojej części należności np. w stosunku do firmy remontowej, która bedzie prowadzić wasz remont.)

Nie wiem jak to jest z żyrowaniem - ale zbiorowy kredyt, to śliska sprawa, więc byłbym bardzo ostrożny, żeby nie odpowiadać za cudze należności, nawet wtedy, gdy stanie się to bez winy innych.

 

Rozumiem w zupelnosci co chcesz przez to powiedziec ........

My tez wolelibysmy wylozyc gotowka ale niestey inni mowia ze jej nie maja w takiej ilosci jak bysmy chcieli :D 

wiec zaproponowali wpsolnote ,zarzadce iz wziecie kredytu na remont dachu i elewacji :)

Zastanawiamy sie czy my musmy rowniez placic cokolwiek jesli chcielibysmy pokryc koszta dachu w calosci gotowka tj. nasza czesc czy jednak musimy dolaczyc do reszty i isc w te czynsze plus fundusz remontowy ?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wyślijcie zapytanie ofertowe do kilku firm zarządzających nieruchomościami w waszej miejscowości.

 

Jednak przekazywanie zarządu zwykłego w obce ręce może wyjść wam bokiem (trzeba oddzielić pojęcie zarządu od administrowania nieruchomością).
Jest was 5 rodzin, wiec zróbcie 5-osobowy zarząd i przekażcie administrację firmie zewnętrznej.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Paula2006 napisał:

Zastanawiamy sie czy my musmy rowniez placic cokolwiek jesli chcielibysmy pokryc koszta dachu w calosci gotowka tj. nasza czesc czy jednak musimy dolaczyc do reszty i isc w te czynsze plus fundusz remontowy ?

Musisz porozmawiać z jakimś fachowcem w tym temacie.

Nie mam doswiadczenia we wspólnocie.

Pozytywem jest to, ze to nie duża wspólnota. Im mniej osob, tym latwiej się dogadać. 

Ale jak to ustawic zgodnie zprawem - to trzeba uczciwego fachowca, lub, jak Elfir radzi - administratora. Choć to też dodatkowy koszt - ale za to wiele czynności z głowy - i posrednictwo międzylokatorami jakby bezstronne i z zewnatrz - co może wiele uprościć.

 

A czy możecie wyłączyć sie z kredytu - płacąc gotówką?. Wydaje mi się, że tak - to chyba kwestia odpowiedniej umowy notarialnej. To tęz bdzie wiedział administrator chyba.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, zenek napisał:

 

Pozytywem jest to, ze to nie duża wspólnota. Im mniej osob, tym latwiej się dogadać. 

.

 

To jest największe przekleństwo.
NIGDY MAŁEJ WSPÓLNOTY!

Mała wspólnota opiera się głównie na zasadach KC (współwłasnosć)
Duża na podstawie Ustawy o Własności Lokali.
W małej na każdą duperelę musisz mieć 100% zgody wszystkich właścicieli (koszmar, gdy któryś nie mieszka na miejscu a tylko wynajmuje). W dużej wystarczy tylko zgoda większości wyrażona uchwałą.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Elfir napisał:

W dużej wystarczy tylko zgoda większości wyrażona uchwałą.

Rozumiem, że być przeciw licznej większości jest bardziej krzepiące, niż przeciw mniej licznej :takaemotka:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście że tylko specjalistę zatrudnimy nikogo innego.

Co do małej wspólnoty.

Wyjścia jak widać nie ma skoro ludzie twierdzą że kasy nie maja a kredytów już nie dostaną. Także nie chcę być świnia i kierować sprawy do sądu.

Póki co czekamy na spotkanie z naszym adwokatem który doradzi co teraz i jaka będzie dla nas najlepsza opcja.

W poniedziałek będę mieć pewnie jakieś informacje.

Dnia 19.02.2021 o 14:39, Elfir napisał:

wyślijcie zapytanie ofertowe do kilku firm zarządzających nieruchomościami w waszej miejscowości.

 

Jednak przekazywanie zarządu zwykłego w obce ręce może wyjść wam bokiem (trzeba oddzielić pojęcie zarządu od administrowania nieruchomością).
Jest was 5 rodzin, wiec zróbcie 5-osobowy zarząd i przekażcie administrację firmie zewnętrznej.

Tak zarząd to będziemy my a administrator czyli wykonawca będzie z zewnątrz . Myślę że warto wziąć takowego tylko na jakiś okres czasu a potem zrezygnować bo potrzebujemy tylko do dachu i elewacji wszystko inne jest okay

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Paula2006 napisał:

Oczywiście że tylko specjalistę zatrudnimy nikogo innego.

B. dobrze.

 

BYć może że jest możliwość, że gdybyscie zrobili sami remont dachu sami (tą swoją połówkę) - i to zaliczyc to w poczet dalszych wspólnych wydatkow ( czyli de facto nie bylibście obciążeni nimi do danej sumy).  Może to jest jakieś wyjście - bo dach jest chyba dla was sprawą kluczową - a dla innych niekoniecznie. 

Z elewacją może można poczekać na resztę, a druga połówka dachu to pewnie kluczowa sprawa dla sąsiadów (może z nimi uda wam sie dogadać, żeby to wspólnie zrobić teraz?). 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Paula2006 napisał:

 

Tak zarząd to będziemy my a administrator czyli wykonawca będzie z zewnątrz . Myślę że warto wziąć takowego tylko na jakiś okres czasu a potem zrezygnować bo potrzebujemy tylko do dachu i elewacji wszystko inne jest okay

Obowiązkowe przeglądy techniczne wykonujecie zgodnie z ustawą? Obowiązkowe sprawozdania finansowe do urzędu skarbowego?

21 godzin temu, zenek napisał:

Rozumiem, że być przeciw licznej większości jest bardziej krzepiące, niż przeciw mniej licznej :takaemotka:

Jako były administrator wspólnot mieszkaniowych twierdze, ze łatwiej przeprowadzić jest jakąkolwiek inwestycję w dużej wspólnocie a nie małej.

wspólnota biorąca kredyt na remont jest dla banku bardziej wiarygodna niż pojedyncze fizyczne osoby biorące osobne kredyty. 

 

wasz przykład jest dobitnym dowodem dlaczego ustawodawca zaleca tworzenie funduszu remontowego. Lepiej co roku zbierać niewielką kwotę i po latach mieć kasę na remonty niż teraz szukać kasy na szybko.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Elfir napisał:

wspólnota biorąca kredyt na remont jest dla banku bardziej wiarygodna niż pojedyncze fizyczne osoby biorące osobne kredyty. 

1. z jednej strony bardziej wiarygodna, z drugiej łatwiej ściągać z tych, co mają - za tych, co nie mają

Bank = zło :12_slight_smile:

Wg mnie.

3 godziny temu, Elfir napisał:

wasz przykład jest dobitnym dowodem dlaczego ustawodawca zaleca tworzenie funduszu remontowego. Lepiej co roku zbierać niewielką kwotę i po latach mieć kasę na remonty niż teraz szukać kasy na szybko.

2. To jest mądre .

Jednak w temacie inwestorom zależy na szybkim remoncie dachu.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dlatego muszą wziąć kredyt jako wspólnota, jeśli pojedynczy właściciele nie dysponują od ręki wymaganą kwotą. Nie ma wyjścia.
To efekt wieloletnich zaniedbań prawnych i myślenia w bardzo krótkiej perspektywie "Myślę że warto wziąć takowego tylko na jakiś okres czasu a potem zrezygnować bo potrzebujemy tylko do dachu i elewacji wszystko inne jest okay".

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, wszystko się wyjaśniło.

Adwokat stanowczo nam odradził wzięcia kredytu wspólnego właśnie z powodów iż istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś mógłby się wyłamać i tego nie spłacać więc ciężar byłby na nas i hipotece. Mało tego ciężko też sprzedać takie mieszkanie na którym jest hipoteka pod remont dachu a jeśli już to zaniży to wartość nieruchomości.

Więc postanowiliśmy z mężem że będziemy póki co remontować/reperować nasza połowę dachu gdyż to narazie nas jakoś zabezpieczy (koszt ok 10k,tj.dachowka ,rynny nowe i robocizna) jest tam co robić i jest duzy metraż.

Z ludźmi rozmawiałam iż póki co nie chcemy wspólnoty podałam argumenty, że suma summarum będziemy stratni a tego nie chcemy.

Oni dodali, że i tak w tym roku nic by nie zrobili bo chcą sami sobie pozbierać pieniądze może za rok założyć wspólnotę i wspólny kredyt.

Oczywiście my już wiemy że wspólnota , administrator, kredyt i odsetki są nieopłacalne więc brnąć w to nie będziemy.

Naprawa dachu powinna starczyć na lata chyba że przyjdzie gradobicie lub wihura i spadną jakieś inne dachówki.

Myślę że jest to najlepsza dla mnie opcja.

Inni niech odkładają kasę jak uzbierają wtedy wrócimy do rozmów ale bez wspólnych kredytów.

Kto wie może już mieszkanie sprzedamy do tej pory.

A wy jak uważacie?

 

Dnia 21.02.2021 o 11:29, zenek napisał:

B. dobrze.

 

BYć może że jest możliwość, że gdybyscie zrobili sami remont dachu sami (tą swoją połówkę) - i to zaliczyc to w poczet dalszych wspólnych wydatkow ( czyli de facto nie bylibście obciążeni nimi do danej sumy).  Może to jest jakieś wyjście - bo dach jest chyba dla was sprawą kluczową - a dla innych niekoniecznie. 

Z elewacją może można poczekać na resztę, a druga połówka dachu to pewnie kluczowa sprawa dla sąsiadów (może z nimi uda wam sie dogadać, żeby to wspólnie zrobić teraz?). 

Dostałam informację, że będzie zgoda najprawdopodobniej na dach z blachodachowki z tym że nie możemy robić połowy(dziwne) a całość nie zrobimy gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo że będzie ciężko ściągnąć z ludzi pieniądze zresztą aż takich nie posiadamy i mamy też inne wydatki.

Co do elewacji póki co to sprawa drugorzędna najwyżej posadzę bluszcz hahaha żarcik

Dnia 21.02.2021 o 19:43, Elfir napisał:

Obowiązkowe przeglądy techniczne wykonujecie zgodnie z ustawą? Obowiązkowe sprawozdania finansowe do urzędu skarbowego?

Mieszkanie kupiliśmy w lutym zeszłego roku i do tej pory byl elektryk, kominiarz i chyba tyle ale to tylko u mnie co robia ludzie tego już nie wiem.

Każdy ma swoje mieszkanie i na 5 mieszkań sa trzy osobne wejścia do budynku my mamy akurat swoje które dzielimy z innymi właścicielami.

Prad na klatce jest ode mnie pociągnięty i działa na zasadzie foto komórki. Każdy też grzeje swoje mieszkanie sam. Ja mam kotłownie osobną i teraz będę wymieniać piec na program czyste powietrze.

Komin też mam osobny toteż sami robiliśmy przegląd komina i wentylacji w mieszkaniu .

Co do podatków to płace podatek od gruntu i tyle w sumie

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Paula2006 napisał:

Dostałam informację, że będzie zgoda najprawdopodobniej na dach z blachodachowki z tym że nie możemy robić połowy(dziwne)

To dziwne - bo remont krycia i bieżące naprawy można robić zawsze 

A co chcecie robić konkretnie na tej swojej części. Jakie tam jest krycie? 

Być może chodzi o to, by jednorodnie dach wyglądał? To wysoki, stromy dach?

1 godzinę temu, Paula2006 napisał:

Adwokat stanowczo nam odradził wzięcia kredytu wspólnego właśnie z powodów iż istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś mógłby się wyłamać i tego nie spłacać więc ciężar byłby na nas i hipotece. Mało tego ciężko też sprzedać takie mieszkanie na którym jest hipoteka pod remont dachu a jeśli już to zaniży to wartość nieruchomości.

Więc postanowiliśmy z mężem że będziemy póki co remontować/reperować nasza połowę dachu gdyż to narazie nas jakoś zabezpieczy (koszt ok 10k,tj.dachowka ,rynny nowe i robocizna) jest tam co robić i jest duzy metraż.

No proszę - wyszło na moje, choć nie jestem prawnikiem. Ale za to mam wyobraźnię realistyczną :12_slight_smile:

 

1 godzinę temu, Paula2006 napisał:

Co do podatków to płace podatek od gruntu i tyle w sumie

Chyba od metrażu też mieszkania?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Paula2006 napisał:

 

Z ludźmi rozmawiałam iż póki co nie chcemy wspólnoty

wspólnota już istnieje, bo ona powstaje z automatu. To, ze omijacie prawo, nie oznacza, ze ono was nie obowiązuje. Jedno zaczadzenie i wszyscy macie prokuratora na głowie. Jeden wypadek podczas remontu, i wszyscy macie prokuratora na głowie.

  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.02.2021 o 21:37, Paula2006 napisał:

Póki co prawnik pisze ostateczne pismo by dać innym ludziom do zrozumienia, że nie żartujemy i na poważnie skierujemy sprawę do sądu gdy to dalej będą odmawiać remontu dachu.

Dziś się totalnie załamałam bo nawet kominiarz odmówił wejścia i zdobienia komina tj.przygotowania pod nowy piec ktory chcemy instalować.

Jak to trafnie stwierdził '' najpierw niech Pani zadba o bezpieczeństwo a potem wejdę na dach.''

Jest mi bardzo wstyd i głupio bo w życiu nie sądziłam że jest aż tak źle. 

Dlatego sprawa będzie raczej załatwiana sądowo bo widzę że nie mamy z kim rozmawiać. Każdy ręce umywa. Nawet wspólnoty nie chcą nic zero!

Nawet pismo z urzędu dostałam, że dach jest fatalny i jeśli tak dalej będzie mogą wyłączyć całość lub część budynku z użytku.

Może jakaś podpowiedź jeszcze co może nam się przydać jako AS w rękawie?

 

Uwierz mi, zawali im się w nocy coś na łeb (już tak się wyrażę), przyjedzie policja, inspektor powiatowy, straż pożarna i zacznie się dochodzenie. I co powiedzą lokatorzy? - błagaliśmy o remont dachu, ale właściciel nie chciał. Podpisuję się pod komentarzem Elfir.

Myślę, że jest tu szybszy tryb niz typowa rozprawa. Trzeba wykazać zły stan kominów, brak wentylacji, groźbę zawalenia komina lub zaczadzenia ludzi (bo nie ma drożności np.) i wtedy "fora ze dwora" a ja remontuję dla waszego dobra". Czy w tym linku, który podałem na wstępie nie było procedury awaryjnej w tempie szybszym niż sprawa cywilna na wokandzie?

 

Musisz zgłosić stan budynku do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, ale "Inspektor może odmówić wydania nakazu opuszczenia budynku bo np. stwierdzi, że zgodnie z art. 68 prawa budowlanego groźba zawalenia się budynku musi być "bezpośrednia", czyli zawalenie się budynku ma nastąpić niezwłocznie, a nie w bliżej nieokreślonej przyszłości". Trochę podparłem się cytatem z https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/tylko-taka-grozba-uzasadnia-eksmisje,53169.html.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

I co powiedzą lokatorzy? - błagaliśmy o remont dachu, ale właściciel nie chciał.

Właściciel? Właściciel BYŁ, ale rozprzedał mieszkania i JEST pięciu właścicieli... chyba...

 

I w tym jest sęk...

 

1 godzinę temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

wtedy "fora ze dwora" a ja remontuję dla waszego dobra"

Ja - to kto?

W tym jest sęk...

 

 

 

3 godziny temu, Elfir napisał:

wspólnota już istnieje

A ta piątka o tym nie wie :zalamka:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z remontem dachu często jest ten kłopot, że właściciele mieszkań na niskich piętrach uważają że dach ich nie dotyczy i nie poczuwają się do ponoszenia kosztów napraw.

W większych wspólnotach też jest problem z uzyskaniem zgody większości. Zwykle wymaga to sporego zaangażowania zarządu (jeśli takowy jest) i przede wszystkim uświadomienia ludzi o konsekwencjach braku remontu i obowiązkach właścicieli.

Tu rzetelna informacja jest najważniejsza. Dobrze gdy jest też wycena remontu (inwentaryzacja niezależnego rzeczoznawcy, inspektora nadzoru, etc.) i kilka ofert do wyboru, by ludzie czuli się doinformowani i traktowani serio. By wiedzieli co konkretnie jest do zrobienia, dlaczego i za ile.

 

Wspólny kredyt to ostateczność, bardzo ryzykowna.

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 22.02.2021 o 22:14, zenek napisał:

No proszę - wyszło na moje, choć nie jestem prawnikiem. Ale za to mam wyobraźnię realistyczną 

My też tak zakładaliśmy od samego początku lecz lepiej się upewnić u kogoś kto wie na 💯

 

Dnia 22.02.2021 o 22:14, zenek napisał:

To dziwne - bo remont krycia i bieżące naprawy można robić zawsze 

A co chcecie robić konkretnie na tej swojej części. Jakie tam jest krycie? 

Być może chodzi o to, by jednorodnie dach wyglądał? To wysoki, stromy dach?

Jest to budynek graniczący z zabytkami leżący w strefie zabytkowej stąd nie możemy robić inaczej. Dodatkowo prawnik nam to odradził gdyż w dalszym ciągu i tak będziemy odpowiadać za drugą część dachu która będzie nie wyremontowana bo to nasze" wspólne".

A więc podjęliśmy decyzję o reanimacji naszej połowy dachu koszt ok 10 tys .

Będzie robiony remont częściowy tam gdzie trzeba by nam się nie lało (mowa o karpiowce) oraz założymy nowe rynny.

A jeśli reszta mieszkańców w przyszłości uzbiera kasę pokryjemy już całość blachodachówka.

Narazie póki co musimy myśleć by nas zabezpieczyć i nasze mieszkanie bo różnie to bywa.

Dach jest bardzo wysoko zresztą sam strych jest bardzo wysoki.

Zdjęcie podgladowe z google

Screenshot_2021-01-23-09-09-24-614_com.google.android.apps.maps.jpg

Dnia 23.02.2021 o 13:25, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Uwierz mi, zawali im się w nocy coś na łeb (już tak się wyrażę), przyjedzie policja, inspektor powiatowy, straż pożarna i zacznie się dochodzenie. I co powiedzą lokatorzy? - błagaliśmy o remont dachu, ale właściciel nie chciał. Podpisuję się pod komentarzem Elfir.

Myślę, że jest tu szybszy tryb niz typowa rozprawa. Trzeba wykazać zły stan kominów, brak wentylacji, groźbę zawalenia komina lub zaczadzenia ludzi (bo nie ma drożności np.) i wtedy "fora ze dwora" a ja remontuję dla waszego dobra". Czy w tym linku, który podałem na wstępie nie było procedury awaryjnej w tempie szybszym niż sprawa cywilna na wokandzie?

 

Musisz zgłosić stan budynku do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, ale "Inspektor może odmówić wydania nakazu opuszczenia budynku bo np. stwierdzi, że zgodnie z art. 68 prawa budowlanego groźba zawalenia się budynku musi być "bezpośrednia", czyli zawalenie się budynku ma nastąpić niezwłocznie, a nie w bliżej nieokreślonej przyszłości". Trochę podparłem się cytatem z https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/tylko-taka-grozba-uzasadnia-eksmisje,53169.html.

Ja to zgłaszałam telefonicznie i mailowo i zero odzewu. Tylko dostałam maila że przyjęli moją skargę czy jak to ująć prośbę. Było to w zeszłym roku.  

Dnia 23.02.2021 o 11:22, Elfir napisał:

wspólnota już istnieje, bo ona powstaje z automatu. To, ze omijacie prawo, nie oznacza, ze ono was nie obowiązuje. Jedno zaczadzenie i wszyscy macie prokuratora na głowie. Jeden wypadek podczas remontu, i wszyscy macie prokuratora na głowie.

To wiem że na mocy prawa już mamy wspólnotę. Co do tego wszystkiego ja to wiem i ludzie też to wiedzą z tą różnicą że my chcemy robić już a oni może za rok... 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Paula2006 napisał:

Będzie robiony remont częściowy tam gdzie trzeba by nam się nie lało (mowa o karpiowce) oraz założymy nowe rynny.

No i dobrze - w sumie dachówka jest trwalsza (dobra dachówka jest na 50 lat), niż blacha. I ładniejsza :12_slight_smile: Wg mnie.

Do zabytku zabytku również lepiej pasuje. Jeżeli wieźba dachowa jest OK - nie ma potrzeby wiecej inwestować.

Ten dom na YT na filmie - to ten wasz, czy taki podobny?

Rozumiem że to strych pod tym dachem i i od tym strychem wasze mieszkanie?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, zenek napisał:

No i dobrze - w sumie dachówka jest trwalsza (dobra dachówka jest na 50 lat), niż blacha. I ładniejsza :12_slight_smile: Wg mnie.

Do zabytku zabytku również lepiej pasuje. Jeżeli wieźba dachowa jest OK - nie ma potrzeby wiecej inwestować.

Ten dom na YT na filmie - to ten wasz, czy taki podobny?

Rozumiem że to strych pod tym dachem i i od tym strychem wasze mieszkanie?

Tylko zastanawiam się czy jest teraz sens by naprawiać nasza część dachu gdyż nie wiem czy w przyszłym roku nie wyjadą mi wszyscy z tym dachem z blachodachowki etc. Nasz dach jest na zdjęciu z google maps w załączniku.

Trochę się boję bo też spory koszt ok 10 tys. Oczywiście istnieje prawdopodobieństwo W wszystko oleja i będą dalej siedzieć cicho bo zobaczą że wyremontowałam nad sobą dach.

Moja część to góra z prawej strony  pierwsze piętro połowa praktycznie budynku z trzech stron.

Screenshot_2021-01-23-09-09-24-614_com.google.android.apps.maps.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Paula2006 napisał:

Trochę się boję bo też spory koszt ok 10 tys. Oczywiście istnieje prawdopodobieństwo W wszystko oleja i będą dalej siedzieć cicho bo zobaczą że wyremontowałam nad sobą dach.

Moja część to góra z prawej strony  pierwsze piętro połowa praktycznie budynku z trzech stron.

Bardzo fajna sprawa - moim zdaniem dobra inwestycja. Myślę, że bez kłopotu też uzyskacie możliwość ocieplenia budynku z zewnątrz - od konserwatora (ewentualnie w przyszłości.). Nie ma żadnych detali architektonicznych na ścianie - takie detale to argumenty przeciw oklejaniu styropianem czy wełną.

Musisz tylko uzgodnić minimalne zmniejszenie szerokości okien, żeby ocieplić obrzeża na zewnątrz. Myślę, że to nie będzie problemem. (To ważne, bo zabytki są pod tym względem problematyczne i trudne).

Tylko trzeba z konserwatorem ładnie rozmawiać, chwalić romantyczność budynku i charakter stylu - skromny, proporcjonalny i symetryczny - historyczny. I pokazać chęć zachowania tych pozytywów zewnętrznego wyglądu. To powinno pozytywnie ustawić konserwatora.

 

Strych widzę obszerny - do wykorzystania :)

 

Wracając do dachu - i tak musisz uzgodnić to z konserwatorem - i myślę, że konserwator będzie wolał karpiówkę. Jak zrobisz pierwsza - to reszta będzie musiała się dostosować.

Poza tym być może, że część dachówki jest całkiem dobra, tylko trzeba ją oczyścić.

Tak jak pisałem - dachówka dobra ceramiczna jest liczona na 50 lat.

Ładny ten dach - piękne bawole oczka są. Super. W sumie jest stylowy. Nieźle kominy umieszczone.

Troszkę za krótki okap - na etapie ocieplenia będzie za mały - ale można go wydłużyć dodając kawałki krokwi i jakieś zaciosy - nabrałby urody i funkcjonalności.

Jeśli nie pójdziecie w durną nowoczesność - a zachowacie klimat i styl - naprawdę będzie ładny dom w takim troszkę angielskim ogrodowym (a i polskim) stylu z dawnych lat.

I co ważne - nie będzie to stosunkowo drogie - w przeciwieństwie do często durnych fajerferków mających unowocześniać na siłę wygląd - niepotrzebnie - czyniąc kicz.

 

Rozpłynąłem się trochę nad urodą, oczywiście skromną, ale jednak urodą - bo ja lubię starocie, te ładne w swojej prostocie również :)

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, zenek napisał:

Bardzo fajna sprawa - moim zdaniem dobra inwestycja. Myślę, że bez kłopotu też uzyskacie możliwość ocieplenia budynku z zewnątrz - od konserwatora (ewentualnie w przyszłości.). Nie ma żadnych detali architektonicznych na ścianie - takie detale to argumenty przeciw oklejaniu styropianem czy wełną.

Musisz tylko uzgodnić minimalne zmniejszenie szerokości okien, żeby ocieplić obrzeża na zewnątrz. Myślę, że to nie będzie problemem. (To ważne, bo zabytki są pod tym względem problematyczne i trudne).

Tylko trzeba z konserwatorem ładnie rozmawiać, chwalić romantyczność budynku i charakter stylu - skromny, proporcjonalny i symetryczny - historyczny. I pokazać chęć zachowania tych pozytywów zewnętrznego wyglądu. To powinno pozytywnie ustawić konserwatora.

 

Strych widzę obszerny - do wykorzystania :)

 

Wracając do dachu - i tak musisz uzgodnić to z konserwatorem - i myślę, że konserwator będzie wolał karpiówkę. Jak zrobisz pierwsza - to reszta będzie musiała się dostosować.

Poza tym być może, że część dachówki jest całkiem dobra, tylko trzeba ją oczyścić.

Tak jak pisałem - dachówka dobra ceramiczna jest liczona na 50 lat.

Ładny ten dach - piękne bawole oczka są. Super. W sumie jest stylowy. Nieźle kominy umieszczone.

Troszkę za krótki okap - na etapie ocieplenia będzie za mały - ale można go wydłużyć dodając kawałki krokwi i jakieś zaciosy - nabrałby urody i funkcjonalności.

Jeśli nie pójdziecie w durną nowoczesność - a zachowacie klimat i styl - naprawdę będzie ładny dom w takim troszkę angielskim ogrodowym (a i polskim) stylu z dawnych lat.

I co ważne - nie będzie to stosunkowo drogie - w przeciwieństwie do często durnych fajerferków mających unowocześniać na siłę wygląd - niepotrzebnie - czyniąc kicz.

 

Rozpłynąłem się trochę nad urodą, oczywiście skromną, ale jednak urodą - bo ja lubię starocie, te ładne w swojej prostocie również :)

 

Wypowiedź mistrz!

Dlatego też nie rozumiem poniższgo maila od jednych współwłaścicieli w budynku:" iż w dniu dzisiejszym tj 18.02.202 kontaktowała się bezpośrednio z konserwatorem zabytków zasiadającym w Wojewódzki Urzędzie Ochrony Zabytków Oddział Wrocławski który zajmuje się m.in. sprawami zabytków w Wierzbicach. Podczas rozmowy z Panią odpowiedzialną za wydawanie pozwoleń otrzymałam informację, że prawdopodobnie zostanie przez nią wydana zgodna na wymianę dachu na blachodachówkę a nie jak wcześniej zostało wskazane przez Panią tylko na dachówkę ceramiczną"

Mi w starostwie powiedziano co innego. Mało tego budynek nie jest zabytkiem tylko leży przy zabytku w strefie A czy jakoś tak.

Powiem szczerze kupiliśmy to mieszkanie bo ma bardzo duży potencjał inwestycyjny sama bliskość Wrocławia jest mega.

Ale również nie chcę spędzić całego życia na bataliach z ludźmi.

Był pomysł że zrobimy za swoje pieniądze pół dachu ale wszyscy zrzekną się na nas strychu pomysł nie wypalił gdyż nie można tam zrobić kolejnego lokalu.

"ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi Wierzbice.

 I tak informuję, że zgodnie z par. 19 ust. 3 pkt. 1 lit. b tiret pierwszy - ewentualna adaptacja poddasza na strychu budynku przy ul. Lipowej na nowy lokal mieszkalny byłaby niezgodna z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi Wierzbice, zatwierdzonego Uchwałą Rady Gminy Kobierzyce Nr XI/158/15 z dnia 16 października 2015r. opublikowaną w Dzienniku Urz ędowym Województwa Dolnośląskiego z dnia 21 marca 2016r. poz. 1488  , ponieważ: nie byłby spełniony wskaźnik: "co najmniej 150 m2 powierzchni działki budowlanej na 1 lokal mieszkalny w budynkach wielorodzinnych". Przy historycznych, istniejących w dniu uchwalenia planu miejscowego budynkach wskaźniki planu nie muszą być spełnione przez te istniejące budynki, ale jeżeli coś się przebudowuje lub adaptuje w takich budynkach już po uchwaleniu planu miejscowego, wszystkie ustalenia planu są dla takich inwestycji wiążące."

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Paula2006 napisał:

Dlatego też nie rozumiem poniższgo maila

1. Widocznie zabiegal o blachodachówkę.  I konserwator uległ. 

Blachodachówka sprawia wrażenie wygodnej, ale deszcz tłucze w nią niemiłosiernie, poza tym wystarczy rysa, i leci - dachówka moim zdaniem, choc droższa - jest lepsza. Ale to moja opinia.

 

2. Ja bym brał ten strych za remont dachu - a potem poprostu dołączył go do waszego mieszkania. Tego nikt wam nie może zabronić.

Czyli nie kolejny lokal, ale powiększenie obecnego o strych.

 

Powierzchnia lokalu chyba nie jest ograniczona planem?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, zenek napisał:

1. Widocznie zabiegal o blachodachówkę.  I konserwator uległ. 

Blachodachówka sprawia wrażenie wygodnej, ale deszcz tłucze w nią niemiłosiernie, poza tym wystarczy rysa, i leci - dachówka moim zdaniem, choc droższa - jest lepsza. Ale to moja opinia.

 

2. Ja bym brał ten strych za remont dachu - a potem poprostu dołączył go do waszego mieszkania. Tego nikt wam nie może zabronić.

Czyli nie kolejny lokal, ale powiększenie obecnego o strych.

 

Powierzchnia lokalu chyba nie jest ograniczona planem?

Szczerze tego nie wiem ale mieszkanie mamy 90 M2  więc chyba byłoby to landara jakaś.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, zenek napisał:

Rozumiem - ale przedstawiam opcję :12_slight_smile:

Myślę że gdyby można było oddzielne lokum to byłoby super co do powiększenia jest jakaś myśl ....

Zobaczymy co nowego się wyklaruje bo sytuacja jest bardzo dynamiczna hahaha.

Powiem szczerze że ręce mi już opadają i szczerze trochę mam dość ale jak już powiedziałam A musi być B.

Napisałam kolejnego maila do nadzoru budowlanego zanim cokolwiek zacznę robić chcę mieć pewność 💯 że nie podejmę złej decyzji.

Najlepiej byłoby gdyby jakiś fachowiec spoglądał na to wszystko swoim okiem i nam doradził, bo co firma od dachów to inna opinia i tak masło maślane.

W urzędach też nie lepiej jedni mówią jedno drudzy co innego i weź tu bądź mądry.

Ale dach będzie tylko jaki i jak zrobiony tego jeszcze nie jestem pewna.

Pozdrawiam serdecznie

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • to wygląda na dach z płyt, takich paneli, akurat jakby jedno łączenie się wykruszyło (a widocznie łączenia były dozbrajane prętem) widać taki pas tylko nie wykruszony na prawo od kabla elektrycznego i dalej   dziura- wydłub ten szajs, i albo zaprawą klejową lub czymś w podobie (elastyczne, mrozoodporne) sufit - zdrap to co jest i albozostaw goły beton, albo pomaluj farbą do betonu (?), jeżeli jest suche (przydałby się pomiar, roboty po dobrym wywietrzeniu, latem lub suchą zimą)   garaż masz zapewne nieocieplony więc dach może przemarzać, wszystko co położysz na sufit - zwróci Ci się w podobny sposób jak jest teraz, szkoda walki; jak będzie zimno to na suficie będzie się skraplać para, namaczać materiał na suficie, mróz spulchniać i efekt widzisz może lepiej pomalować jakąś farbą wapienną (pobielić) dla zachowania estetyki , ale nic na grubo
    • Witam, przeszukałem juz cały interner (nawet na drugich stronach google) i szukam porady i odpowiedzi, mianowicie... Szwagier posiada 3ha działki rolnej z której według MPZP na obszarze jego domu,  drogi dojazdowej oraz  kawałka ziemi na oko 20ar znajduje powierzchnia zabudowy zagrodowej. Pierwsze pytanie to czy da się podzielić tą całą działkę tak zeby wydzielić tylko to 20ar działki do zabudowy zagrodowej, a drugie pytanie to czy ja jako osoba która nie jest rolnikiem mogę się tam wybudować ? Pozdrawiam i z góry dziękuję za poświęcony czas na odpowiedz :)
    • Dzięki za odpowiedź. Właśnie zastanawiałem się czy jakikolwiek tynk gipsowy w połączeniu z tymi prętami nie spowoduje, że wyjdzie rdza przez ten tynk. W sumie pomalowanie ich farba antykorozyjną powinno załatwić ten problem. Czy mógłbym to zakleić czymś innym co by nie powodowało korozji tych prętów, w razie gdyby nie udało się ich całkiem zamalować?
    • Wydaje mi się że nie ma tu żadnych wielkich mecyi. Podstawowa sprawa to czy ten sufit jest już na tyle suchy by cokolwiek można by robić z nim. Nie wiem jaka wilgotność powinna być w garażu, ale pewnie max 70%. Dobrze byłoby zmierzyć sam sufit. Jak jest wszystko ok, to gips budowlany, albo zarzucić tynkiem gipsowym i na to gładź. Natomiast co do tego zardzewiałego zbrojenia to spróbuj wydłubać tego tynku na ile się da, bo tak to co napisałem wyżej to może być rozwiązanie doraźne na max 5 lat, bo od rdzy i tak to raczej spuchnie. A jakby się dało dostać do tego pręta, skuć na tyle, wyczyścić i zamalować jakimś Hamerajtem to tylko na plus. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
    • Oczywiście zdaje sobie z tego sprawę ze jest to do zaproponowania KB, ale za wiele konstruktywnych pomysłów to nie mogę się spodziewać od tej osoby. Wszystko w stylu róbcie jak uważacie. Dlatego pozostaje mi forum i ludzie tacy jak Ty. A okno ścienno-połaciową fajne ale poza moimi możliwościami finansowymi. Wszystko staramy się robić sami dlatego Tu jestem
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...