Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Obecnie na topie są właśnie okna łączące w sobie cechy okien aluminiowych i drewnianych. Takie połączenie zapewnia trwałość, odporność na warunki atmosferyczne i na dzwięki. Ponad to w mojej opinii okna drewniane wyglądają zdecydowanie lepiej od np PCV.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wybierając po raz drugi swoje okna ( pierwsze oddałam producentowi po 10 miesiącach ) przestudiowałam stronkę

http://oknotest.pl/poradnik-okienny

Zresztą ekspert od nich udzielał się na tym forum i zostawił tutaj mase użytecznej wiedzy.

Po lekturze tego poradnika wybrałam mądrze swoje okna

  • Lubię to 2
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy możecie polecić firmę okienną która byłaby w stanie dobrze wykonać okno w takim stylu?


Zależy Ci na podziale szprosami? Czy cienkich ramkach które dają poczucie lekkości?
Bo to co pokazałaś to nie są okna jakie się produkuje dla naszych warunków budowlaych (zwyczajne to są wewnętrzne ścianki czy też witrynka). Coś takiego można zrobić z profili metalowych, więc szukałbym ślusarza.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Cytat

Aprobaty na okna, czy na profile?
Różnica może być kolosalna jeśli idzie o produkt finalny - okno.


W tym rozmiarze to tylko stolarka aluminiowa, choć przypuszczam że po dwóch miesiącach od zadania pytania już to wiesz.



Jani co nieco wiem ale musiałem zostawić temat okien ze względu na ogrom papierologi i innych nieco gwałtowniejszych spraw.
Okno się zmniejszyło marzenie zostało zweryfikowane... pozostało na 3150 x 2200.
Zbieram oferty powolutku... będą też 4 fixy 90 na 2200 .
Nabieram niebywałej ochoty na aluminium bo pcw mnie jakoś odpycha zwłaszcze jeśli chodzi o HST drewno hmmm stać mnie będzie conajwyżej na sosne wiec nie wiem czy to dobry wybór a alu komponowałoby się idealnie do salonu który chce zrobić na wzór loftu...

Cytat

Raczej o cienkich ramkach mogę zapomnieć, okno miałoby być w tym miejscu
więc musiałby być dość grube. Zależy mi na efekcie surowym jak okna w starych fabrykach.



Okna piękne pomysł też ale zycie weryfikuje... takie przeszklenie to szyba 6 jak 6 to ciężar pozostaje tylko stolarka alu a patrząc na coraz wieksze mrozy w naszym klimacie warto by było pakiet 3 szybowy wstawić. I wtedy już bardzo ciężko Ci będzie takie piękne cienkie obramowanie za rozsądną cene... chyba że budżet nie ograniczony...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 8 miesiące temu...
Cytat

Cytat


Jakie firmy polecacie? Muszę wybrac do jesieni okna


Wybierz PVC na sprawdzonych profilach. Polecam firmę Inoutic
Pewnie za chwilę dostanę ripostę z "finlandii" ;)


Obiecuję że swoje wywalę i wybiorę polecane przez Ciebie, jak Ty będziesz mieszkał 10 bez okien,
... bo tyle czasu upłynęło od zadania pytania.

PS.
Tym postem wysforowałeś się na I miejsce wśród archeologów icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i klamka zapadła.
Okna PCW PCV jak kto woli....
Veka Perfectline z okuciami winkhaus .... pakiet 3 szybowy.
W Tym moje oczko w głowie drzwi tarasowe typu HST (system podnoszono przesuwny z tzw automatem w standardzie)
Profile klasy A z okuciem zamknietym.
Klamka secustic ze sprzęgłem jedno kierunkowym
Ciepła Ramka
Stopniowany Uchył
2 zawiasy atywyważeniowe... i jeszcze pare innych pierdół
w sumie jest okien 12 i jedno dachowe... całe 19000 jakby ktoś potrzebował namiary na mega tanie okna moskitiery rolety prosze na PW oferta świetna.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 miesiące temu...
  • 5 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...
Gdzieś czytałam, że większość osób wybiera okna właśnie na profilach PVC,
chociaż w firmach sprzedających czy produkujących okna coraz częściej polecają te na profilach aluminiowych - podobno trwalsze, mocniejsze i bardziej wytrzymałe. Choć z drugiej strony jak się tak przyglądam, to czy ktoś z nas w swoim domu wymieniał okna częściej niż raz w życiu?
Nawet PCV-ki trzymają się super latami, oczywiście pod warunkiem, że są dobrze założone.

P.S Co do wstawienia okien 1 dzień to nie do końca wierzęicon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mniej wiecej 3/4 okien w Polsce robi sie z PCW. Reszta to drewno i aluminium.
Ide o zaklad, ze dzisiejsze okna nie wytrzymaja 25 lat bez checi wymiany. Widzialem ostatnio 22letnie okna drewniano-aluminiowe. Tradycyjnie zamalowane w srodku pedzlem, "naprawy"czyli unieruchomienie skrzydla dokonane wkretami do gipsu (kiedys uzywalo sie gwozdzi) a oslony alu z zewnatrz takze wymagaly odnowienia nie tylko lakieru. Takze taka to wiecznosc (oczywiscie to byl przyklad okien zaniedbanych).

W kwestiach montazowych - ekipa 2-3 osobowa moze wstawic dziennie i 20 okien. Wynik 10-15 szt (przecietny domek) jest spokojnie do zrobienia w dzien. Duze okna tarasowe, laczenia wykuszy itp wydluzaja znacznie czas montazu.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 7 miesiące temu...
  • 1 miesiąc temu...
W dzisiejszych czasach to chyba PVC są uznawane za eleganckie, bo są zawsze w jednym kolorze, bez odrapań farby jak miało to miejsce w drewnianych. W sumie technologicznie to wszystkie dają podobny efekt i wybór zależy właściwie tylko od tego jaki mamy budżet oraz jaki wygląd nas satysfakcjonuje.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Cytat

Tylko okna drewniane - PCV żółkną , pocą się i czujesz się jak w termosie .
Jak ktoś mieszka w okolicy Szczecina to Maszewo firma Welet - okna z meranti . Robiłem drzwi zewnętrzne 20 lat temu do tej pory bez malowania ,naprawy itp



to czy się pocą okna zależy od systemu wentylacji w domu, a nie od rodzaju profilu. Przy mikrowentylowaniu okien i sprawnej wentylacji nic się nie będzie pocić.

P.S. okna drewniane też mają swoje minusy - np. potrafię się wypaczać po latach i tracić szczelność...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 miesiące temu...
  • 11 miesiące temu...
Cytat

Chyba pierwszy raz chcą to robić. To jakby lekarz obiecał, że skróci ciążę do czterech tygodni..



Pomijam dygresję. Natomiast wstawienie okien w całym domu w jeden dzień jest do zrobienia pod warunkiem, ze ekipa będzie składała się z minimum 4 osób.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Cześć, Chciałem kupić nieruchomość na kredyt hipoteczny. Podpisałem umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego, dostałem również kredyt i podpisałem z bankiem umowę kredytowa. Teraz powinniśmy spotkać się u notariusza celem podpisania umowy przyrzeczonej. Do tej pory wszystko szło gładko, ale dostałem informację że sprzedający chce zobaczyć umowę kredytowa albo nie zjawi się u notariusza. Podejście co najmniej dziwne, ale chciałem w związku z tym zadać kilka pytań. Po pierwsze chciałem zapytać czy w ogóle muszę albo powinienem mu taka umowę pokazywać? Jeśli nie, może jest inny dokument który powinien go przekonać i upewnić ze dostałem kredyt? Po drugie, co w sytuacji jeśli do zawarcia umowy przyrzeczonej nie dojdzie? Termin mija za 2 miesiące, natomiast na rozwiązanie umowy kredytowej mam jeszcze tydzień. Jeśli dobrze rozumiem to wcześniej niż za 2 miesiące nie mogę nic zrobić aby nie było to uznane za odstępstwo z mojej strony, a za tydzień nie będę mógł zrezygnować z kredytu? I w końcu co w takiej sytuacji najlepiej zrobić? Z jednej strony chciałbym kupić te nieruchomość z drugiej jeżeli sprzedający będzie robił pod górkę to nie wiem czy warto? Gdybym kupował za gotówkę to pewnie złożyłbym pozew w sądzie aby wydał decyzję w zastępstwie sprzedającego, jednak z uwagi na kredyt nie wiem czy to w ogóle ma sens?
    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...