Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Wykończenie ścian wewnętrznych Bardzo proszę o pomoc


Recommended Posts

Witam,

Bardzo prosze o pomoc bo juz sam nie wiem co robic.

Sciany byly uprzednio malowane jakas tania farba przez dewelopera. Porobilem poprawki i wszytstko zagruntowalem unigruntem atlasa 1:3 (walkiem). Po pomalowaniu pierwszej warstwy na scianie utworzyly sie nieregularne zgrubienia tak jakby farba nalozyla sie kilkukrotnie. Wyglagalo to tragicznie wiec postanowilem wszytsko zeszlifowac i zagruntowac te miejsca zeszlifowane unigruntem 1:1 dwa razy aby miec pewnosc ze wchlonelo. Pomalowalem ponownie i tu problem. Pod swiatlo te miejsca zagruntowane odcinaly sie od reszty i wygladaly jak odciete kwadraty, z tym ze w tych zagruntowanych miejscach struktura farby byla super. Zeszlifowalem wszytsko. Sciany sufit. Wyrownalem powierzchnie tak aby byla gladka ale nie zdzieralem farby. I teraz moje pytanie co mam dalej zrobic? Czy mam to znow gruntowac? Umylem sciany i widzialem ze na wiekszosci miejsc woda sie wchlonela ale w tych kwadratach poprawianych wysychalo duzo wolniej.

Bardzo prosze o pomoc bo stoje w miejscu i sam nie wiem co mam robic. Czy gruntowac czy zdzierac czy co.

Pozdrawiam

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Michal0 napisał:

Czy gruntowac czy zdzierac czy co.

Dobrze by było gdybyś fotki wstawił ....ale po tylu operacjach wykonanych na powierzchniach to nie wróży nic dobrego . Jeżeli jesteśpewien tego szlifowania wszystkiego ....poświeć halogenem i to dobrym po powierzchniach , jak nie znajdziesz różnic w powierzchni zeszlifowanej to Grunt Śnieżki rozrobiony na rzadko z unigruntrm Atlasa ....wałek i do roboty . Ale na moje oko to wszystko do szpachlowania jeszcze raz.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciezko zrobic dobre zdjecia na ktorych cos widac. Tak to jest jak slucha sie nie tych co powinno :( 

 

Na sucho po tym szlifowaniu nie widac roznic, dopiero gdy przecieralem na wilgotno sciany po kurzu to widzialem ze w miejscach gdzie ten grunt byl miejscami 1:1 tam nie wsiaka woda tak szybko, jak na pozostalej czesci sciany.

 

Czy ponowne zagruntowanie calosci by nie wystarczylo np samym rozcienczonym unigruntem ? nie bardzo mam dostep do tej sniezki grunt bo jestem za granica:( 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zrób próbę jakąkolwiek farbą podkładowo- gruntującą na jakiejś ścianie , jak wyschnie będziesz widział jak wygląda struktura farby jaką zostawia wałek , jak będzie do przyjęcia to wałek z grubym wlosem i jazda.

Ale sprawdzać musisz silnym halogenem

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzieki.

Pojade jutro po ta farbe podkl-grunt i sprawdze co i jak.

 

Powiedz mi jeszcze co miales na mysli przez pewnosc w szlifowaniu tego wszystkiego? Tak jak pisalem nie szlifowalem do golego tylko wyrownalem powierzchnie i strukture farby wiec farba i cala reszta dalej tam jest

 

 

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Michal0 napisał:

Jest gladka ale jesli chodzi o jednakowa chlonnosc to na pewno nie stad te dziwne wysychanie wody, miejscami schnie szybciej a miejscami wolniej (tak gdzie byl unigrunt 1:1)

I po to masz farbę gruntującą aby wyrównać chlonność podłoża pod dalsze warstwy farb docelowych.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Konrad
      Nie warto się budować jest już przyklepany podatek katastralny jak to wejdzie to bęndzie jak w wewłoszech ceny domów spadną.
    • W planach mam jeszcze takie doświadczenie w miejscu kilku cieków ustawić dwa łóżka jedno wyłożyć wewnątrz skóra. Przy kolejnym wykonam lustra które będą skupiać wszystko na osobie śpiącej. Łóżka przydzielić losowo. 
    • Witam wszystkich. Taki mały problem mam. Otóż na wiosnę planuję małą rozbudowę domu. Moja rozbudowa będzie polegać na dobudowaniu dwóch ścian do istniejącego budynku ,tak jak to przedstawiłem na rysunku. Wymiary 2,7mx3m.Ściany będą na parterze i piętrze w technologii lekkiej szkieletowej ,dach pokryty papą .Strop między piętrami drewniany z wylewką pod płytki(będzie tam łazienka).Stary dom natomiast jest z cegły .No i teraz moje pytania .Czy mogę postawić tylko dwie ściany i połączyć je na stałe z istniejącym budynkiem czy muszą być cztery ściany czyli jakby osobna kostka z dylatacją miedzy starym a nowym budynkiem. Wolałbym oczywiście zrobić tylko dwie ściany, tylko czy jeżeli budynek będzie połączony na stałe to czy podczas osiadania fundamentów nie zaszkodzi to konstrukcji.
    • Przez człowieka też to przechodzi Sprawdzalem z bratem i kolegami z pracy.  W takim razie dlaczego osobą które w to nie wierza też pomaga??  Napisałem nie po to by udowadniać tylko po to by pomóc.  Będę wykonywał wiele doświadczeń może kiedyś uda się to naukowo wyjaśnić.  Np nawet osoba która nie jest obdarzona takim darem może tego doświadczyć. Idę za tą osobą ona trzyma rożdźke ja wyciągam ręce w jej str i dokładnie na brzegu żyły opuści się tak do ziemi... ta osoba nie może utrzymać rożdźki. Z jednym z kolegów się zgodzę wiara jest najważniejsza ale w Boga.   
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...