Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Strop nad wykuszem powinien mieć mniejszą grubość niż pozostała jego cześć. Pozwoli to na ułożenie ocieplenia o odpowiedniej grubości , przy jednoczesnym zachowaniu właściwego poziomu podłóg w pomieszczeniach i na tarasie.

W opisanej sytuacji nie ma możliwości istotnego poprawienia izolacji cieplnej - jedynie ułożenie płyt z polistyrenu ekstrudowanego XPS trochę ją zwiększy.

Alternatywnym rozwiązaniem może być dodatkowe ocieplenie od środka, co jednak obniży poziom sufitu nad wykuszem.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Strop nad wykuszem powinien mieć mniejszą grubość niż pozostała jego cześć. Pozwoli to na ułożenie ocieplenia o odpowiedniej grubości , przy jednoczesnym zachowaniu właściwego poziomu podłóg w pomieszczeniach i na tarasie.

W opisanej sytuacji nie ma możliwości istotnego poprawienia izolacji cieplnej - jedynie ułożenie płyt z polistyrenu ekstrudowanego XPS trochę ją zwiększy.

Alternatywnym rozwiązaniem może być dodatkowe ocieplenie od środka, co jednak obniży poziom sufitu nad wykuszem.




Zamierzałem także docieplic od środka, zrobić cos ala podwieszany sufit w tym miejscu, czy docieplić to zwykłym styropianem, czy może czymś innym?

Gdzie kupić te płyt z polistyrenu ekstrudowanego XPS[/url]?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Witam!
Mam podobny problem. Płyta została wylana na tej samej wysokości co strop, przez to nie mogę docieplić tarasu nad wykuszem. Mam do dyspozycji jedynie 10 cm, razem z wylewką i izolacją. Czy istnieje jakaś wartość minimalnego ocieplenia? Płyta ma grubość 14 cm, monolit.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam!
Mam podobny problem. Płyta została wylana na tej samej wysokości co strop, przez to nie mogę docieplić tarasu nad wykuszem. Mam do dyspozycji jedynie 10 cm, razem z wylewką i izolacją. Czy istnieje jakaś wartość minimalnego ocieplenia? Płyta ma grubość 14 cm, monolit.


Strop nad wykuszem powinien zapewniać ciepłochronność nie gorszą niż 0,3 W/m2 K, co w przybliżeniu wymaga ułożenia izolacji cieplnej grubości, co najmniej 10 cm. Cieńsza izolacja to większe straty ciepła, ale przy niewielkiej powierzchni wykuszu, nie ma to większego wpływu na wzrost kosztów ogrzewania.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Pierwsze zdjęcie najgorsze, ale jest spore pęknięcie i to bardziej wygląda na to że mimo wszystko budynek trochę pracuje, co do tego się nie odniosę, bo dla mnie to jest przegięcie. Te płyty na suficie i przy tym pęknięciu się w miarę trzymają? Reszta pęknięć to po prostu fuszerka, zagłaskane. Przy każdym połączeniu dwóch płyt ma być taśma tkzw. ślizgowa, by płyty bezpośrednio nie były połączone żeby właśnie nie pękało, na to akryl albo zwykły gips szpachlowy, gładź na nią siatka/flizelina i jeszcze raz gładź. Na pionowych wygląda tak jaby taśmy nie było. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
    • ebłem po przeczytaniu wpisów  Chyba nie oczekujmy od autora ad vocem
    • Aż tak zle?... Szpachlowanie - jeśli dobrze pamietam to na spoiwa pionowe płyt położona była taśma (ale nie jestem pewna czy w rogach tez), natomiast na łączeniach ściany z sufitem tylko akryl i to na samym końcu. Czy to normalne? Czy wszędzie na spoinach nie powinien być najpierw gips a na to taśma/siatka i potem znowu szpachla?     
    • Dlatego ja  nie rozumiem histerii że importujemy  średnio 10% prądu po cenie 62 Euro /MWh a produkcja u nas jest 64 Euro/MWh  i do tego syf. Nikt nie  jest od nikogo niezależny w 100%  i trzeba to zaakceptować a nie mieć mentalność jak sprzed 1795 roku., co i tak gówno dało bo doszło do rozbiorów. 
    • Firma sugeruje zasłonięcie ewidentnego swojego partactwa. Płyty g/k nie zostały prawidłowo zamocowane, prawdopodobnie spartaczone jest wykonanie stelażu. Całość do ekspertyzy i całkowitego zwrotu kosztów. Roboty trzeba wykonać od nowa. Być może również źle wykonano szpachlowanie, spoiny nie są bandażowane. Ale bez właściwego stelażu i mocowania końców płyt g/k, nie pomoże nawet Święty Boże, pęknięcia wylezą zawsze. Nawet w budynkach murowanych, o fundamentach ustabilizowanych przed laty.    Żadne naprawianie nie pomoże, to jest fuszerka nie z tej ziemi. To wszystko trzeba zdjąć i robić konstrukcję od nowa.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...