Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Co bym zmienił budując jeszcze raz?


Recommended Posts

To wątek - w którym można napisać o tym jakie błędy popełniliśmy budując dom. Może innym to pomoże - i unikną niektórych błędów. Czy umiecie sami skrytykować swoje decyzje (błędne)?

Moje błędy to:
1. zbyt mało styropianu w posadzce na parterze - mimo iż zgodnie z projektem wykonane - okazało się że nie ma miejsca
aby położyć 10cm styropianu (i jest tylko 5cm!!!!!) - bardzo źle że tak jest
2. zbyt małe okna na poddaszu - nie trzeba ślepo wierzyć w projekt - należy zdać się trochę na własna intuicję.
3. żałuję, że nie zrobiłem przejścia z garazu do domu (przez pomieszczenie gospodarcze)
4. nie zatrudniłbym również (nigdy więcej) znajomego do płyt G-K - było taniej, ale zrobił tak, że teraz muszę ciągle
naprawiać pęknięcia icon_evil.gif
5. i napewno nawiózł bym wiecej ziemi do ogrodu - ziemia tu jest piaszczysta - te parę centymatrów które nawieźliśmy to
stanowczo za mało - latem trawa bardzo wysycha icon_sad.gif i często trzeba podlewać
Narazie tyle - ale to i tak dużo...
a co u was w tym temacie słychać?
  • Lubię to 2
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zmieniłabym jedną rzecz napewno - a mianowicie : w salonie zamiast kaloryferów na ścianie - ogrzewanie podłogowe lub takie kratki w podłodze, które grzeją - widziałam coś takiego u mojego wujka. Kaloryfery na ścianach spowodowały to iż salon jest nieustawny gdyz tam gdzie jest dobre miejsce na ustawienie kanap (chodzi o ściany) tam właśnie są kaloryfery.
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To wątek - w którym można napisać o tym jakie błędy popełniliśmy budując dom. Może innym to pomoże - i unikną niektórych błędów. Czy umiecie sami skrytykować swoje decyzje (błędne)?

Moje błędy to:
1. zbyt mało styropianu w posadzce na parterze - mimo iż zgodnie z projektem wykonane - okazało się że nie ma miejsca
aby położyć 10cm styropianu (i jest tylko 5cm!!!!!) - bardzo źle że tak jest
2. zbyt małe okna na poddaszu - nie trzeba ślepo wierzyć w projekt - należy zdać się trochę na własna intuicję.
3. żałuję, że nie zrobiłem przejścia z garazu do domu (przez pomieszczenie gospodarcze)
4. nie zatrudniłbym również (nigdy więcej) znajomego do płyt G-K - było taniej, ale zrobił tak, że teraz muszę ciągle
naprawiać pęknięcia icon_evil.gif
5. i napewno nawiózł bym wiecej ziemi do ogrodu - ziemia tu jest piaszczysta - te parę centymatrów które nawieźliśmy to
stanowczo za mało - latem trawa bardzo wysycha icon_sad.gif i często trzeba podlewać
Narazie tyle - ale to i tak dużo...
a co u was w tym temacie słychać?




A ja zmieniłbym tylko...a może przede wszystkim ekipę, która budowała mój dom...była bardzo kiepska
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zmieniłabym ogrodzenie - deski powinny być blisko siebie aby każdy kto idzie ulicą nie zaglądał mi na podwórko. #cm odstępy między deseczkami - to za dużo - powinien być 1cm... ale to jest jeszcze do zrobienia.
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja żałuję, że mam tak mały balkon w swoim domu - gdybym teraz budowała - zrobiłabym duży balkon/taras na podporach/słupach. Miałby on wielkość około 15m2. To byłoby świetne miejsce na wypicie kawy czy wyniesienie pościeli. Oraz do zabawy dla dzieci - wiosną czy latem można by tam posiedzieć nawet w pidżamach.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
Cytat

Ja żałuję, że mam tak mały balkon w swoim domu - gdybym teraz budowała - zrobiłabym duży balkon/taras na podporach/słupach. Miałby on wielkość około 15m2. To byłoby świetne miejsce na wypicie kawy czy wyniesienie pościeli. Oraz do zabawy dla dzieci - wiosną czy latem można by tam posiedzieć nawet w pidżamach.



A nie można teraz tarasu rozbudowć?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak dotąd to mam bardzo mieszane odczucia do zastosowania stropu "terivy" (ostatecznie zobaczymy po oddaniu budynku do użytku).
Również mam mieszane odczucia czy dobrze zrobiłem, że nie doprojektowałem małego balkonu w szczycie budynku. (pod spodem myślałem o małej wiacie na samochód)
Zobaczymy icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
Cytat

Jak dotąd to mam bardzo mieszane odczucia do zastosowania stropu "terivy" (ostatecznie zobaczymy po oddaniu budynku do użytku).
Również mam mieszane odczucia czy dobrze zrobiłem, że nie doprojektowałem małego balkonu w szczycie budynku. (pod spodem myślałem o małej wiacie na samochód)
Zobaczymy icon_smile.gif


A ja pokryl bym moj dach dachowka a nie blacha jak mam teraz .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A ja pokryl bym moj dach dachowka a nie blacha jak mam teraz .


No tak - producenci obiecują, że blacha jest teraz tak nowoczesna, że dorównuje dachówce - bo ma jakąś powłokę itd., ale tak naprawdę nic nie jest w stanie dorównać dachówce.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To wątek - w którym można napisać o tym jakie błędy popełniliśmy budując dom. Może innym to pomoże - i unikną niektórych błędów. Czy umiecie sami skrytykować swoje decyzje (błędne)?

Moje błędy to:
1. zbyt mało styropianu w posadzce na parterze - mimo iż zgodnie z projektem wykonane - okazało się że nie ma miejsca
aby położyć 10cm styropianu (i jest tylko 5cm!!!!!) - bardzo źle że tak jest
2. zbyt małe okna na poddaszu - nie trzeba ślepo wierzyć w projekt - należy zdać się trochę na własna intuicję.
3. żałuję, że nie zrobiłem przejścia z garazu do domu (przez pomieszczenie gospodarcze)
4. nie zatrudniłbym również (nigdy więcej) znajomego do płyt G-K - było taniej, ale zrobił tak, że teraz muszę ciągle
naprawiać pęknięcia icon_evil.gif
5. i napewno nawiózł bym wiecej ziemi do ogrodu - ziemia tu jest piaszczysta - te parę centymatrów które nawieźliśmy to
stanowczo za mało - latem trawa bardzo wysycha icon_sad.gif i często trzeba podlewać
Narazie tyle - ale to i tak dużo...
a co u was w tym temacie słychać?


Ekipę bym zmieniła ,bo brzydaki takie,choć mąż mówi że fachowi. icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif
  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ekipę bym zmieniła ,bo brzydaki takie,choć mąż mówi że fachowi. icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif



Jak brzydaki a dobrze pracują to na nich nie patrz. Polski hydraulik zrobił karierę we Francji a jakoś nikt go do pracy nie najmuje. icon_lol.gif Jak by to było miło być pewnym że jak ktoś ładny to i dobrze pracuje.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A nie można teraz tarasu rozbudowć?


Niestety nie - gdyż ten balkon to lekka konstrukcja metalowa . Jest przymocowany do muru za pomocą kotew. Nic nie da się już więcej zrobić - te kotwy (i śruby) nie utrzymają większego ciężaru.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak brzydaki a dobrze pracują to na nich nie patrz. Polski hydraulik zrobił karierę we Francji a jakoś nikt go do pracy nie najmuje. icon_lol.gif Jak by to było miło być pewnym że jak ktoś ładny to i dobrze pracuje.


Niestety nie zawsze uroda i umiejętności fachowców idą w parze - a szkoda - miło by było popatrzeć latem na te nagie opalone torsy .... no i częściej na budowie byśmy się pojawiały... icon_razz.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niestety nie zawsze uroda i umiejętności fachowców idą w parze - a szkoda - miło by było popatrzeć latem na te nagie opalone torsy .... no i częściej na budowie byśmy się pojawiały... icon_razz.gif



Biedni mężowie. Harują i harują a tu.......
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem na etapie wykończenia dobudówki (dołączono ok 80m2 do istniejącego domku - nie liczę garażu)
i tak co bym zmienił:
1. komin, który wystaje z ściany, wpuścił bym go w ścianę (zyskując 40 cm w salonie poprzez cofnięcie kominka) - porażka po całości od projektu, przez wykonanie...
2. Drzwi zewnętrzne mam otwierane do domu, przez co jak wieje, to wieje mi do środka a bywa, że jak deszcz zacina, to i plama się pod drzwiami robi, faktem jest, że i drzwi choć z wyglądu solidne (całe drewniane) to ich wykonanie dalekie jest od poprawnego.
To są największe błędy, reszta jakoś ujdzie.
Teraz na etapie lekkich i suchych zabudów, staram się przemyśleć kilka opcji by wszystko było w miarę ergonomiczne, czasem to wydłuża cały proces budowy, ale co nagle to po diable icon_wink.gif
Pozdrawiam
Dykoś
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Też tak myślę.Chyba za jakiś czas panele wywalę bo wydają okropne dżwięki jak coś upadnie ,nawet szuranie kapci słychać jak przez wzmacniacz. icon_biggrin.gif



Nie jest to dobra reklama dla paneli. One wszystkie takie głośnie?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam
Ja zmienił bym czas rozpoczęcia budowy przed ślubem żona za bardzo ingeruje icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif



Ale żony nie zmieniaj. Jak ingeruje to znaczy to znaczy że się przejmuje dziewczyna. A jeśli dom jeszcze nie ukończony to spróbuj ją namówić na wysiłek fizyczny. To bardzo pomaga na wyobraźnię. icon_mrgreen.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
Jestem nowym użytkownikiem na tym forum i ten watek wydawał mi się bardzo interesujący. Niestety albo Ci którzy popełnili błedy nie bardzo chcą się do nich przycnać (siedzą w kącie i obgryzają paznokcie) albo po prostu nie mają czasu bo poprawiają i poprawiają. Mam zamiar rozpocząć budowę i te Państwa przemyślenia byłyby napewno skarbnicą wiedzy. Choć sądzę że i tak nie da się wszytkiego przewidzieć. Nawet brzydkich fachmanów. icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wszystkie - zależy co masz pod panelami.




To ciekawe hmm w takim razie co dać pod panele ??? Ja wam powiem tylko że teraz tutaj gdzie mieszkam mam w korytarzu tylko położone panele i nie hałasują . Właśnie się z mężem wczoraj zastanawiałam nad tym tematem . Ale jak myśmy kładli te panele to nie mieliśmy kasy na piankę którą powinno się niby położyć pod spód i tak ... na płycie wiórowej leży wykładzina pcv a na niej są po prostu położone panele i to wszystko. Od 6 lat nic się z nimi nie dzieje oprócz pęcznienia jak się wodę z butów ociekających zostawi . A czy są już panele które są na wodę odporne ??
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To ciekawe hmm w takim razie co dać pod panele ??? Ja wam powiem tylko że teraz tutaj gdzie mieszkam mam w korytarzu tylko położone panele i nie hałasują . Właśnie się z mężem wczoraj zastanawiałam nad tym tematem . Ale jak myśmy kładli te panele to nie mieliśmy kasy na piankę którą powinno się niby położyć pod spód i tak ... na płycie wiórowej leży wykładzina pcv a na niej są po prostu położone panele i to wszystko. Od 6 lat nic się z nimi nie dzieje oprócz pęcznienia jak się wodę z butów ociekających zostawi . A czy są już panele które są na wodę odporne ??



Wodoodpornych paneli jeszcze nie wymyślono. icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To ciekawe hmm w takim razie co dać pod panele ??? Ja wam powiem tylko że teraz tutaj gdzie mieszkam mam w korytarzu tylko położone panele i nie hałasują . Właśnie się z mężem wczoraj zastanawiałam nad tym tematem . Ale jak myśmy kładli te panele to nie mieliśmy kasy na piankę którą powinno się niby położyć pod spód i tak ... na płycie wiórowej leży wykładzina pcv a na niej są po prostu położone panele i to wszystko. Od 6 lat nic się z nimi nie dzieje oprócz pęcznienia jak się wodę z butów ociekających zostawi . A czy są już panele które są na wodę odporne ??


nie wiem czy są takie, które sa odporne na wodę - ale są takie rynienki, na których stawia sie buty aby nie zamoczyć podłogi. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie wiem czy są takie, które sa odporne na wodę - ale są takie rynienki, na których stawia sie buty aby nie zamoczyć podłogi. icon_biggrin.gif



Takie rzeczy ze zdejmowaniem butów przed domem to wymyślono w Japonii dawno temu. Nie mieli wprawdzie paneli tylko maty ryżowe. Ale u nich jest inny klimat - znacznie cieplej.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Coż jednak widzę, że nikt nie chce się przyznać iż popełnił jakiś błąd. Jednak nie ma ludzi nieomylnych.



Na więźbę wybrałabym drewno najwyższej jakości, ale niekoniecznie impregnowane ciśnieniowo.Chyba zdecydowałabym się na ścianę trójwarstwową.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na więźbę wybrałabym drewno najwyższej jakości, ale niekoniecznie impregnowane ciśnieniowo.Chyba zdecydowałabym się na ścianę trójwarstwową.



Zakończenie komina zrobiłabym z cegły pełnej i lepiej rozplanowałabym instalację kanalizacyjną pod posadzką...to chyba tyle
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Napiszcie jeszcze o swoich błędach- bo ja niedługo zacznę budować i może dzięki temu uniknę niektórych błędów.



Jeżeli chodzi o mnie, to w żadnym wypadku nie zmniejszałbym przekrojów elementów więźby, tylko dlatego, że planuję ułożenie blachodachówki zamiast dachówki ceramicznej.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...