Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

1 godzinę temu, animus napisał:

wydajnosc_wydobycia_wegla_2019.png

 

Pamiętam jak za Gierka pisano z entuzjazmem że wydobycie wynosi (lub wkrótce miało osiągnąć,nie pamiętam) 200 mln ton.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy górnicy ruszą na Warszawę.....

 

"21 kwietnia związkowcy spotkali się z ministrem aktywów państwowych i wicepremierem Jackiem Sasinem. Nie wiemy, czy zachowano zalecany przez lekarzy dystans 2 m, ale sądząc z reakcji związkowców, to strony dzieliły lata świetlne. Górniczy działacze usłyszeli m.in., że mają przestać snuć mrzonki o zablokowaniu importu prądu do Polski, bo jest tańszy. Gwoli przypomnienia- w 2019 r. Polska importowała 10 TWh energii elektrycznej, dzięki czemu spaliliśmy w kraju jakieś 2-3 mln ton węgla mniej. Do tego doszedł całkowity brak zimy.

Górnicy dowiedzieli się też, że ograniczenie importu węgla do Polski jest prawnie niemożliwe, bo nie pozwala na to prawo UE, a poza tym zagraniczny węgiel jest tańszy i lepszy od polskiego.

Rząd dał też do zrozumienia, że na żadne specjalne rozwiązania dla górnictwa nie ma co liczyć, a energetyka - formalny właściciel PGG - też nie pomoże, bo sama nie ma pieniędzy.

Związkowi działacze wyszli z rozmów ciężko obrażeni, bo w ten sposób nikt w tym rządzie jeszcze z nimi nie rozmawiał. Szkoda, że trzeba było aż ataku wirusa, żeby górniczy bonzowie usłyszeli od ministra coś co jest "oczywistą oczywistością".

 

https://www.polska2041.pl/energia/news-pgg-poczeka-na-decyzje-do-wyborow,nId,4458277



 

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dawno powinni tych nierentownych przebranżowić, po co mają ryzykować życie, jak wydobycie jest nieopłacalne.

Elektrownie jądrowe powinny być ze 4 w Polsce.

Dziś mamy  40 covizgonów!

To chyba rekord.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, animus napisał:

 

Dziś mamy  40 covizgonów!

To chyba rekord.

 

Też widziałam :(

 

Mam pozwolenie od przełożonych na (tylko) przyłbicę w pracy. Dzisiejszy dzień był dramatem... 8 godzin w maseczkach (zmieniałam co godzinę, dwie, bo można było wykręcać).

Rozważam zwrócenie się do przychodni po zaświadczenie o astmie, żebym w ogóle nie musiała tego goowna nosić. Nie wiem, jak to możliwe w tak krótkim czasie, ale godzinę temu zaczęło boleć mnie gardło i pojawił się nalot na języku i gardle :wallbash:. Samo zdrowie te maseczki, samo zdrowie :zalamka:

 

Edytowano przez daggulka (zobacz historię edycji)
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Warto przeczytać

 

https://tvn24.pl/magazyn-tvn24/poradzili-sobie-lepiej-niz-inni-na-czym-polega-sukces-niemiec,267,4678

 

mały fragment:

"Zanim pod koniec stycznia wykryto w Bawarii pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem, śledząc to, co dzieje się na świecie, w berlińskim szpitalu Charité zespół pod kierownictwem jednego z najlepszych niemieckich wirusologów prof. Christiana Drostena tworzy niemiecki test na koronawirusa. Zanim pojawi się pierwszy chory, laboratoria w całym kraju gromadzą zapas zestawów testowych. W pierwszym tygodniu epidemii Niemcy wykonują około 150 tysięcy testów, więcej niż jakikolwiek kraj europejski. W kolejnych tygodniach już 360 tysięcy. Do tej pory wykonano w Niemczech ponad 2,1 miliona testów. - Postawiliśmy na diagnostykę – komentuje prof. Christian Drosten w telewizji ARD."

"Regularnym testom jest poddawany personel medyczny. Niemiecka strategia to testowanie i śledzenie łańcucha osób potencjalnie zakażonych."

"Od pojawienia się pierwszego pacjenta diagnozowano otoczenie chorych, mapowano ścieżkę ich kontaktów, testowano te osoby i poddawano kwarantannie. Ten model został przyjęty w całym kraju. Powołano specjalne zespoły, które się tym zajmują. Pięcioosobowy zespół przypada na 20 tysięcy mieszkańców i ma za zadanie przeprowadzać wywiady epidemiologiczne z osobami, u których wynik testu na koronawirusa jest pozytywny i zlokalizować wszystkie kontakty, z którymi mogły mieć do czynienia."

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To teraz z bezpośredniego doświadczenia, jak to wszystko wygląda.
Kolega z pracy źle się poczuł, w poniedziałek poprosił o urlop(przez telefon, na żądanie), od wtorku poszedł na L4. Jego żona też była na zwolnieniu. W środę pojawiły się plotki, że w piątek miał styczność z osobą która jest podejrzana o zakażenie koronawirusem. W czwartek te plotki zostały potwierdzona - osoba z którą miał styczność ma wynik pozytywny. Mój kolega już w środę zgłosił objawy - gorączka i chyba bóle mięśniowe.
Przygotowaliśmy już listę osób, które miały kontakt z kolegą(procedury!) - ostatni kontakt z nim był w piątek tydzień temu. Myślimy tak - czekamy aż koledze zrobią badania, jak on będzie mieć wynik pozytywny, to my (osoby z listy) idziemy na kwarantannę. No i teraz najlepsze - jemu się już poprawiło(objawy ustąpiły lub ustępują), jego żonie, która razem z nim jest na L4 też gorączka już zeszła - po telefonie do Sanepidu dowiedział się, że badanie mu zrobią, ale.....za 2 tygodnie  Może uda się coś wcześniej....
Muszę pisać coś więćej? 

  • Lubię to 1
  • Zmieszany 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, daggulka napisał:

 

Też widziałam :(

 

Mam pozwolenie od przełożonych na (tylko) przyłbicę w pracy. Dzisiejszy dzień był dramatem... 8 godzin w maseczkach (zmieniałam co godzinę, dwie, bo można było wykręcać).

Rozważam zwrócenie się do przychodni po zaświadczenie o astmie, żebym w ogóle nie musiała tego goowna nosić. Nie wiem, jak to możliwe w tak krótkim czasie, ale godzinę temu zaczęło boleć mnie gardło i pojawił się nalot na języku i gardle :wallbash:. Samo zdrowie te maseczki, samo zdrowie :zalamka:

 

Jednak przy astmie powinnaś  nosić. :bezradny:

19 godzin temu, Buster napisał:

 

Pamiętam jak za Gierka pisano z entuzjazmem że wydobycie wynosi (lub wkrótce miało osiągnąć,nie pamiętam) 200 mln ton.

Prawie się to udało.

2 godziny temu, aaaa napisał:

Tpo telefonie do Sanepidu dowiedział się, że badanie mu zrobią, ale.....za 2 tygodnie  Może uda się coś wcześniej....
Muszę pisać coś więćej? 

:takaemotka:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, aaaa napisał:

To teraz z bezpośredniego doświadczenia, jak to wszystko wygląda.
Kolega z pracy źle się poczuł, w poniedziałek poprosił o urlop(przez telefon, na żądanie), od wtorku poszedł na L4. Jego żona też była na zwolnieniu. W środę pojawiły się plotki, że w piątek miał styczność z osobą która jest podejrzana o zakażenie koronawirusem. W czwartek te plotki zostały potwierdzona - osoba z którą miał styczność ma wynik pozytywny. Mój kolega już w środę zgłosił objawy - gorączka i chyba bóle mięśniowe.
Przygotowaliśmy już listę osób, które miały kontakt z kolegą(procedury!) - ostatni kontakt z nim był w piątek tydzień temu. Myślimy tak - czekamy aż koledze zrobią badania, jak on będzie mieć wynik pozytywny, to my (osoby z listy) idziemy na kwarantannę. No i teraz najlepsze - jemu się już poprawiło(objawy ustąpiły lub ustępują), jego żonie, która razem z nim jest na L4 też gorączka już zeszła - po telefonie do Sanepidu dowiedział się, że badanie mu zrobią, ale.....za 2 tygodnie  Może uda się coś wcześniej....
Muszę pisać coś więćej? 

 

No bosko, bosko :/

I to są te procedury, które według Rządu działają bez zarzutu?

I te laboratoria, które, według Ministerstwa Zdrowia,  mają jeszcze wolne moce przerobowe?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, animus napisał:

Jednak przy astmie powinnaś  nosić. :bezradny:

 

 

Państwo wymaga, żeby wszyscy mieli maseczki.

Na jedną zmianę w pracy (8 godzin) potrzeba na jednego pracownika 24 maseczki wielorazowe (ponieważ po 20 minutach robią się wilgotne i według wytycznych, trzeba ją zmienić). Czyli wypada na jedną zmianę 24 maseczki - każda po uśredniając 8 zł, to razem 192 zł.To jest zapas na 1 dzień. Nie mamy nawet takiego budżetu oddziałowego, żebyśmy mogły tyle zamówić dla mnie i koleżanki z biurka obok.

Otrzymałam w pracy (uwaga, szaleństwo) 2 maseczki wielorazowe.

 

Wskutek zażywania leków wziewnych sterydowych mam bardzo wrażliwą śluzówkę jamy ustnej (i bardzo niską odporność ogólną organizmu, łapię wszystko jak leci). Dlatego nie wiem, czy praca przez 8 godzin w maseczce jest dla mnie  taka zdrowa. Używałam ich na zmianę przez cały dzień. Podejrzewam, że to jest powodem infekcji. Oddychałam przecież również przez usta, bo nosem większy problem.

 

Tak właśnie wyglądają realia.

 

Nie sądzę również, że w sklepach są przestrzegane jakiekolwiek zasady. Pewnie tez dostają jedną, dwie maseczki na zmianę, co tak naprawdę, tylko pogarsza sytuację, zamiast ratować.

 

Te maseczki to pic na wodę. Tyle.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, daggulka napisał:

 

No bosko, bosko :/

I to są te procedury, które według Rządu działają bez zarzutu?

I te laboratoria, które, według Ministerstwa Zdrowia,  mają jeszcze wolne moce przerobowe?

 

 

Teraz pewnie maja takie priorytety, że robią testy przede wszystkim służbie zdrowia, bo tak się tego wszyscy domagali. A tego jest że hohohoooooo. 

3 godziny temu, aaaa napisał:


Przygotowaliśmy już listę osób, które miały kontakt z kolegą(procedury!) - ostatni kontakt z nim był w piątek tydzień temu. Myślimy tak - czekamy aż koledze zrobią badania, jak on będzie mieć wynik pozytywny, to my (osoby z listy) idziemy na kwarantannę. No i teraz najlepsze - jemu się już poprawiło(objawy ustąpiły lub ustępują), jego żonie, która razem z nim jest na L4 też gorączka już zeszła - po telefonie do Sanepidu dowiedział się, że badanie mu zrobią, ale.....za 2 tygodnie  Może uda się coś wcześniej....
Muszę pisać coś więćej? 

No dobra, ale ktoś się zainteresował wami tymi z kontaktu z tym potwierdzonym zakażonym, wciągnął na jakąś listę, czy cokolwiek innego?.

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, demo napisał:

Teraz pewnie maja takie priorytety, że robią testy przede wszystkim służbie zdrowia, bo taki się tego wszyscy domagali. A tego jest że hohohoooooo. 

 

 

Twoje „pewnie” to nadal tylko „pewnie”. Nijak się ma do faktycznej sytuacji. Udowodnisz?

No i ta duża moc przerobowa (niewykorzystana do końca), którą tak się szczyci Ministerstwo Zdrowia.

Jakoś mało wiarygodny jesteś, Demo z tym Twoim wpisem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli takich priorytetów nie ma - to powinny być.

Jak medyków szlag trafi - kto będzie leczył?

Z drugiej strony, NFZ zmniejszył kwoty refundacji (z 400,- na 280,-) i różnicę musi dopłacać szpital - a i tak ledwo zipią finansowo.

Ale mimo szprych opozycyjnych i tak nie jesteśmy w UE na ostatnim miejscu w wykonanych testach na 1 milion mieszkańców.

Za nami jest tylko Rumunia, a różnica wynosi kilkanaście testów (dane z przed kilku dni).

 

Podsumowanie - brawo my.

  • Haha 1
  • Zmieszany 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, demo napisał:

 

No dobra, ale ktoś się zainteresował wami tymi z kontaktu z tym potwierdzonym zakażonym, wciągnął na jakąś listę, czy cokolwiek innego?.

jasne - ale na liście kontaktu z zarażeniem, jest tylko kolega o którym pisałem. Tak, jemu badanie zrobią za 2 tygodnie, może szybciej. Może gdyby nie mówił, że objawy mu ustępują, to by zrobili mu szybciej :takaemotka:

Nas w ogóle nie ma w systemie, jako osób potencjalnie narażonych, bo nie mieliśmy kontaktu z osobą potwierdzoną pozytywnie.

Dopiero gdyby potwierdzili kolegę, to lądujemy na tej liście. Ale pewnie na nią nigdy nie trafimy, bo za 2 tygodnie, to on będzie zdrów jak ryba :D

 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

korekta - dane wczorajsze

5 minut temu, bajbaga napisał:

Za nami jest tylko Rumunia, a różnica wynosi kilkanaście testów (dane z przed kilku dni).

Za nami 4 kraje (Grecja, Węgry, Rumunia, Bułgaria) - różnica kilkaset (ostatnie Bułgaria 2.000 )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, demo napisał:

Teraz pewnie maja takie priorytety, że robią testy przede wszystkim służbie zdrowia, bo tak się tego wszyscy domagali. A tego jest że hohohoooooo. 

 

To nawet może być racja, ale niekoniecznie...żona innego kolegi jest lekarzem - w szpitalu wezwał ją dyrektor, tam wiedzą, gdzie pracuje jej maż i że z mojej firmy było sporo zakażonych i kazali jej iść do domu...nikt nic nie badał, ona ma sobie wziąść L4 na tydzień minimum, a najlepiej więcej.....nie ma mowy o badaniach raczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

aha, nie dopisałem - racja, że szpital dba o pracowników, bo posłali lekarza do domu(żeby się nie zarazil), ale testów więcej na pewno służbie zdrowia nie robią xD

 

Edytowano przez aaaa (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, aaaa napisał:

aha, nie dopisałem - racja, że szpital dba o pracowników, bo posłali lekarza do domu(żeby się nie zarazil), ale testów więcej na pewno służbie zdrowia nie robią xD

 

Wiem, że nie robią. W naszym szpitalu badania zrobili na tylko kilku oddziałach (SOR i nefrologia na pewno). Przykładowo — kolegi mama pracuje tam na kardiologii i na tym oddziale zrobili test tylko pielęgniarce, która aktualnie była przeziębiona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, animus napisał:

Jednak przy astmie powinnaś  nosić. :bezradny:

 

1 godzinę temu, daggulka napisał:

Wskutek zażywania leków wziewnych sterydowych mam bardzo wrażliwą śluzówkę jamy ustnej (i bardzo niską odporność ogólną organizmu, łapię wszystko jak leci). Dlatego nie wiem, czy praca przez 8 godzin w maseczce jest dla mnie  taka zdrowa. Używałam ich na zmianę przez cały dzień. Podejrzewam, że to jest powodem infekcji. Oddychałam przecież również przez usta, bo nosem większy problem.

Mseczka nie chroni przed zarażeniem się, a nawet zwiększa niebezpieczeństwo - wg Szumowskiego i in ekspertów. Maseczka chroni przed "wypluwaniem" z siebie ewentualnego wirusa na innych.

Przyłubica jest moim zdaniem lepsza, lepiej chroni całą twarz przed innymi, zapewnia wentylację oddechu, itd.

Z tego, co wiem, nawet nie musisz mieć dokumentu, żeby nie nosić maseczki, jak masz astmę. no i ona jest niebezpieczna dla ciebie.

Skoro pozwolili ci nosić przyłubicę - noś ją. W sklepach w większości ekspedientki noszą przyłubice i jest OK, mimo że zwykle astmy nie mają.

 

Od maseczki lepsza jest apaszka, więcej wentyluje - jest dozwolona.

1 godzinę temu, daggulka napisał:

No bosko, bosko :/

I to są te procedury, które według Rządu działają bez zarzutu?

 

1 godzinę temu, daggulka napisał:

Twoje „pewnie” to nadal tylko „pewnie”. Nijak się ma do faktycznej sytuacji. Udowodnisz?

 

53 minuty temu, bajbaga napisał:

Z drugiej strony, NFZ zmniejszył kwoty refundacji (z 400,- na 280,-) i różnicę musi dopłacać szpital - a i tak ledwo zipią finansowo.

Wszystko niebawem, do paru tygodni sie okaże.

Jeśli rzeczywiście testów jest za mało, procedury sa złe - to pandemia wybuchnie ze zdwojoną siłą, szpitale sie przepełną a ludzie zaczną umierać setkami. Przy okazji opozycja może na tym zbic kapitał, bo bedzie po wyborach - i na pewno będzie to potraktowane również jako efekt wyborow .

Tak więc poczekajmy - zobaczymy.

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, zenek napisał:

 

Od maseczki lepsza jest apaszka, więcej wentyluje - jest dozwolona.

Mam same dekadenckie — w czachy ewentualnie arafatki. Nie sądzę, żeby w sekretariacie szkoły przystoiło :hahaha2:

Ale na przyłbice czekam z utęsknieniem, podobno we wtorek powinny "dojść" :)

 

5 minut temu, zenek napisał:

Z tego, co wiem, nawet nie musisz mieć dokumentu,

 

Policjantowi mogę ewentualnie pokazać wziewy na ataki astmy, które noszę zawsze w torebce ;). Jakby się już wyjątkowo czepiał :icon_rolleyes:. Olewam w takim razie zaświadczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, aaaa napisał:

Dopiero gdyby potwierdzili kolegę, to lądujemy na tej liście. Ale pewnie na nią nigdy nie trafimy, bo za 2 tygodnie, to on będzie zdrów jak ryba :D

Chyba wylądujecie, bo jak jest chory i wyzdrowieje, to powinien mieć przeciwciała.

46 minut temu, aaaa napisał:

.nikt nic nie badał, ona ma sobie wziąść L4 na tydzień minimum, a najlepiej więcej.....nie ma mowy o badaniach raczej

no nie ma mowy o badaniach, bo bodania wykrywają dopiero wirusa po kilku dniach od zakażenia.

17 minut temu, daggulka napisał:

Wiem, że nie robią. W naszym szpitalu badania zrobili na tylko kilku oddziałach (SOR i nefrologia na pewno). Przykładowo — kolegi mama pracuje tam na kardiologii i na tym oddziale zrobili test tylko pielęgniarce, która aktualnie była przeziębiona.

To zdrowym lekarzom mają robić?

To może napiszcie, jak często? codziennie? co drugi dzień? Jak często?

4 minuty temu, daggulka napisał:

Nie sądzę, żeby w sekretariacie szkoły przystoiło :hahaha2:

Przystoi - będzie cool :yahoo: możesz powiedzieć też , że reklamujesz służbę zdrowia :takaemotka: 

albo, prowokacyjnie: :yahoo:akcję rządu przeciw zarazie :takaemotka:

9 minut temu, daggulka napisał:

Policjantowi mogę ewentualnie pokazać wziewy na ataki astmy, które noszę zawsze w torebce ;)

Możesz mu fuknąć w maseczkę takim :takaemotka::zalamka:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, zenek napisał:

To zdrowym lekarzom mają robić?

Tak. W szpitalu specjalistycznym,  jednym z największych na Śląsku, w którym pracuje ponad 1100 osób i leży od cholery pacjentów na wielu Oddziałach, powstało podejrzenie koronawirusa.

Wszystkim powinni zrobić. Pacjentom również.

Zrobili niewielu, i jeszcze okazało się, źle.

To właśnie aktualny obraz sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, daggulka napisał:

Państwo wymaga, żeby wszyscy mieli maseczki.

Ty powinnaś nosić nawet jak nie wymaga.

2 godziny temu, daggulka napisał:

Na jedną zmianę w pracy (8 godzin) potrzeba na jednego pracownika 24 maseczki wielorazowe (ponieważ po 20 minutach robią się wilgotne i według wytycznych, trzeba ją zmienić). Czyli wypada na jedną zmianę 24 maseczki - każda po uśredniając 8 zł, to razem 192 zł.To jest zapas na 1 dzień. Nie mamy nawet takiego budżetu oddziałowego, żebyśmy mogły tyle zamówić dla mnie i koleżanki z biurka obok.

Otrzymałam w pracy (uwaga, szaleństwo) 2 maseczki wielorazowe.

Przecież nie dostałaś prawidłowej maseczki, dostajesz zabiegowe, które tylko są na kilkanaście minut.

Była choć jedna z zaworem?

Miałaś kupić, kupiłaś?

2 godziny temu, daggulka napisał:

Te maseczki to pic na wodę. Tyle.

Przyłbica jest przeciw bryzgowa i w ogóle nie chroni przed czymkolwiek  więcej.

52 minuty temu, zenek napisał:

Mseczka nie chroni przed zarażeniem się, a nawet zwiększa niebezpieczeństwo - wg Szumowskiego i in ekspertów. Maseczka chroni przed "wypluwaniem" z siebie ewentualnego wirusa na innych.

To dlaczego one się tak poubierały?

0009UXKDUW2HA1CL-C123-F4.jpg

Zauważ jak założyły maseczki.

52 minuty temu, zenek napisał:

Przyłubica jest moim zdaniem lepsza, lepiej chroni całą twarz przed innymi, zapewnia wentylację oddechu, itd.

Na na covid-19 sam przyłbica,:takaemotka:  stwarza tylko wrażenie.  

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, animus napisał:

Ty powinnaś nosić nawet jak nie wymaga.

Przecież nie dostałaś prawidłowej maseczki, dostajesz zabiegowe, które tylko są na kilkanaście minut.

 

Gorzej. Dostałyśmy takie wielorazowe z bawełny. Jednorazowe już nam się skończyły.

 

Cytat

Była choć jedna z zaworem?

Miałaś kupić, kupiłaś?

Mam dwie. Dostałam dziś w prezencie, białe z niebieskimi zaworkami.

Szczerze? Różnica jest, choć nie tak spektakularna, jakiej oczekiwałam.

I okulary nadal mi parują :zalamka:

Może niedokładnie docisnęłam. Będę eksperymentować w poniedziałek w pracy.

 

 

Edytowano przez daggulka (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Daga,z tym noszeniem w torebce i pokazywanie policjantowi to nie wiem....

Chyba Morawiecki tłumaczył dlaczego małżonkowie na ulicy powinni chodzić w odstępie 2 m (może nawet tu było)

Dlatego żeby policjant nie wdawał się z takimi parami w potyczki słowne że to "naprawdę mój mąż" i vice versa. A tu musiałabyś zaklinać się że jesteś chora i to Twoje lekarstwa, on by nie wierzył itp itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Buster napisał:

Daga,z tym noszeniem w torebce i pokazywanie policjantowi to nie wiem....

Chyba Morawiecki tłumaczył dlaczego małżonkowie na ulicy powinni chodzić w odstępie 2 m (może nawet tu było)

Dlatego żeby policjant nie wdawał się z takimi parami w potyczki słowne że to "naprawdę mój mąż" i vice versa. A tu musiałabyś zaklinać się że jesteś chora i to Twoje lekarstwa, on by nie wierzył itp itd.

 

No, może faktycznie zadzwonię w poniedziałek do przychodni i poproszę. W sumie noszę  maseczki na zewnątrz. Nigdzie bez powodu nie łażę, zakupy robię z prędkością światła. Najgorzej w pracy :icon_rolleyes:. Trzeba się skupić, żeby nie popełnić błędu, logicznie dyskutować z człowiekiem naprzeciw (2 metry, dwa biurka przede mną), jednocześnie odbierając telefony i odpisując na maile. I te maseczki, które wkurzają i ciężko się oddycha. Współczuje kobitom w Biedronkach. Ja obsłużyłam w piątek zdecydowanie mniej osób, niż one i miałam dość :/

Młoda w poniedziałek odbiera świadectwo ukończenia LO. Mają spotkania umówione po 3 osoby. To gorzej - ja umawiam co pół godziny jedną osobę, i koleżanka z biurka obok również jedną. Rozmijają się. Myślicie, że to rozdanie świadectw w całej Polsce się zemści?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, daggulka napisał:

Mam dwie. Dostałam dziś w prezencie, białe z niebieskimi zaworkami.

Szczerze? Różnica jest, choć nie tak spektakularna, jakiej oczekiwałam.

I okulary nadal mi parują :zalamka:

Może niedokładnie docisnęłam. Będę eksperymentować w poniedziałek w pracy.

Mają po 2 zaworki, czy po jednym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, animus napisał:

Mają po 2 zaworki, czy po jednym?

Po jednym.

Takie kopalniane. Przeciwpyłowe.

  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Obecnie nie mamy dowodów na to, że ludzie, którzy przeszli zakażenie koronawirusem i mają przeciwciała, nie mogą się ponownie zarazić SARS-CoV-2 - zakomunikowali w sobotę przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)."


Biorąc na logikę,jeśli to prawda to i szczepionka nie będzie działać bo ona chyba wytwarza przeciwciała.....:scratching:

Oby tak nie było...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, daggulka napisał:

Po jednym.

Takie kopalniane. Przeciwpyłowe.

Jeden to za mało. Wyjmij z jednej zaworek, zrób drugi otwór po przeciwnej stronie i zamontuj zawór.   

Jak się zużyje to przełożysz oba do tej drugiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, animus napisał:

To dlaczego one się tak poubierały?

Chyba zauważyłeś, że maseczki to tylko u nich 1/10 stroju. Więc i pewnie 1/10 skuteczności.

Na maseczkach zbiera się cała masa bakterii, zwykłe maseczki chronią  czeęściowo. Oddychająć możesz je wciągnąc do środka. Byc może te z zaworkiem są lepsze. Nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.04.2020 o 10:09, bajbaga napisał:

Bo w tamtych latach, mechanizacja na ścianach,  polegała na tym, że otwory strzelnicze wiercono już wiertnicami pneumatycznymi lub elektrycznymi, a nie wiertłami ręcznymi.

Po odstrzeleniu, ręcznie robiono obrywkę i ręcznie ładowano na przenośnik.

W nielicznych kopalniach były wrębiarki. Zabudowa była z drewna, ręcznie stawiana -  fakt, króciaki i stojaki miały olunek wykonany na placu drzewnym.

Teraz tak jak w rolnictwie kombajn, szybkie i drobne skrawanie, zabudowa mechaniczna.

 

To było pytanie raczej retoryczne, gdyż mówili, że jak jest popyt, to zawsze znajdzie się ktoś, kto go zaspokoi. Dlatego dla mnie jest niezrozumiałe, że takiej kopalni w kraju nie ma, chociaż węgiel gruby jest o wiele droższy niż miał dla energetyki. Dlaczego, z jakich powodów? 

Dnia 24.04.2020 o 13:41, Buster napisał:

 

Pamiętam jak za Gierka pisano z entuzjazmem że wydobycie wynosi (lub wkrótce miało osiągnąć,nie pamiętam) 200 mln ton.

Tak, ale razem z kamieniami. Urobku wtedy nie dawano na płuczkę służącą do oddzielania kamieni, no i było wagowo więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

 

Wojska Obrony Terytorialnej mogły "narazić zdrowie i życie naszych mieszkańców oraz pracowników" - pisze w komunikacie gmina Szydłowiec. WOT miały nie poinformować gminy o tym, że wśród współpracujących żołnierzy są osoby zakażone koronawirusem. Wojsko zaprzecza, jakoby nie udzieliło gminie informacji.

...

portal WP.pl cytuje anonimowo żołnierza WOT, który twierdzi, że "dowódcy kazali nam milczeć, nawet gdy było już wiadomo, że wśród nas jest osoba zakażona". Żołnierze podejrzewani o kontakt z zakażoną osobą zostali odizolowani, ale na odprawie dla pozostałych miało paść stwierdzenie, że "batalion ma funkcjonować normalnie".

...

 

Link

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.04.2020 o 11:36, bobiczek napisał:

Mam w stopce "palę bo lubię i nie wstydzę się tego"

Często mnie za potępiają.

A tu proszę - niespodzianka :)

 

Tu masz rozwiązanie pomocnicze.

 

maska.jpg.defb79ffc694905605bc4c34a273f314.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, zenek napisał:

Chyba zauważyłeś, że maseczki to tylko u nich 1/10 stroju. Więc i pewnie 1/10 skuteczności.

Na maseczkach zbiera się cała masa bakterii, zwykłe maseczki chronią  czeęściowo. Oddychająć możesz je wciągnąc do środka. Byc może te z zaworkiem są lepsze. Nie wiem.

Skura Panie to też strój ochronny, wystarczy woda z mydłem, a jedyne wrota dla wirusa to nos i buzia, tu najłatwiej się dostać do organizmu i ostatecznie oczy.

Trzeba, wychodząc z domu oduczyć się drapania, obgryzania paznokci, pocierania nosa i innych miejsc, a dokładnie dotykania głowy, trzeba to cały czas kontrolować, na zewnątrz w otoczeniu z innymi nosić maseczkę, trzymać dystans, a wchodząc do pomieszczenia, w którym niedawno przebywały osoby lub przebywają potrzebna maseczka profesjonalna.

2 godziny temu, retrofood napisał:

Tu masz rozwiązanie pomocnicze.

Palenie papierosów to  zagrożenie dla zdrowia, ale palacza trudniej zarazić koronawirusem.

https://dziennikzachodni.pl/palacze-bardziej-odporni-na-koronawirusa-prof-lekston-to-najglupsze-stwierdzenie-jakie-padlo-w-czasie-pandemii/ar/c1-14928116

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, animus napisał:

oj tam, oj tam, wszystko musisz od razu popsuć! :)

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, aaaa napisał:

jasne - ale na liście kontaktu z zarażeniem, jest tylko kolega o którym pisałem. Tak, jemu badanie zrobią za 2 tygodnie, może szybciej. Może gdyby nie mówił, że objawy mu ustępują, to by zrobili mu szybciej :takaemotka:

Nas w ogóle nie ma w systemie, jako osób potencjalnie narażonych, bo nie mieliśmy kontaktu z osobą potwierdzoną pozytywnie.

Dopiero gdyby potwierdzili kolegę, to lądujemy na tej liście. Ale pewnie na nią nigdy nie trafimy, bo za 2 tygodnie, to on będzie zdrów jak ryba :D

 

Wydaje mi się że to wszystko źle działa, bo ktoś mając kontakt z potwierdzonym zakażonym i do tego mający jakieś tam objawy, jak ten Twój kolega, powinien chyba być całkowicie izolowanym z natychmiast przeprowadzonym testem. A nie tak że siedzi sobie w domu na L4, ma kontakt praktycznie z kim chce i może zarażać innych.

Pewnie się na tym nie znam, ale pozostawiając takiego delikwenta samemu sobie to on musi mieć kontakt z otoczeniem i wcześniej czy później kogoś musi zarazić.

Nie wiadomo czy to procedury złe, czy tylko winien czynnik ludzki, albo ograniczenia techniczne powodują taki stan rzeczy.

Czekamy więc na dalszy rozwój wydarzeń z Twojego "podwórka".

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, retrofood napisał:

Urobku wtedy nie dawano na płuczkę służącą do oddzielania kamieni, no i było wagowo więcej.

??????????????????????? 

O jakich czasach piszesz ?

Bo za Gierka płuczki były i to od zarania dziejów.

15 godzin temu, retrofood napisał:

mówili, że jak jest popyt, to zawsze znajdzie się ktoś, kto go zaspokoi. Dlatego dla mnie jest niezrozumiałe, że takiej kopalni w kraju nie ma, chociaż węgiel gruby jest o wiele droższy niż miał dla energetyki. Dlaczego, z jakich powodów? 

A jest/istnieje popyt na węgiel gruby ?????????

Węgiel gruby, to był (i jest) węgiel urabiany i ładowany na przenośnik ręcznie.

Ps. I za Gierka (ale i przed i długo po nim) kopalnie "rozliczano" z wydobycia (wozów/wózków) a nie ze sprzedaży.

 

Ps. 2. I zaręczam, że węgiel płukano, bo nijak "bokiem" (poza płuczką) przejść nie mógł - szyby nie miały lewej "odnogi".

 

 

 

11 godzin temu, animus napisał:

Palenie papierosów to  zagrożenie dla zdrowia, ale palacza trudniej zarazić koronawirusem.

Koronowirus to zagrożenie dla życia ....................

 

I co tu wybrać ??

 

A może w nawiązaniu do węgla:

- zapytano młodego kandydata na górnika, przed skokiem przez lisią skórę, dlaczego chce być górnikiem

- odpowiedział

- bo górnik żyje krótko, ale dobrze.

 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, bajbaga napisał:

??????????????????????? 

O jakich czasach piszesz ?

Bo za Gierka płuczki były i to od zarania dziejów.

Płuczki albo inaczej osadzarki pulsacyjne, a potem to już flotowniki wszelkiego rodzaju. Ale to dla mniejszych sortymentów, bo kęsy wzbogacane były zawsze na stołach sortowniczych, po wcześniejszym przejściu przez kruszarkę. Tak ja pamiętam, a osadzarki to były jeszcze poniemieckie.

Ale on zdaje się sugeruje że celowo to robiono żeby było więcej, żeby oszukiwać.

 

To tak w temacie koronawirus.:P

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, demo napisał:

Płuczki albo inaczej osadzarki pulsacyjne

A pamiętasz że były przenośniki wstrząsane, pneumatyczne?

 

49 minut temu, demo napisał:

kęsy wzbogacane były zawsze na stołach sortowniczych

 

I tak pozostało - tyle, że teraz nie ma tabunu pracowników/pracownic którzy ręcznie "wzbogacali" urobek.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, zenek napisał:

image.png.50e5d55408871705c0a81ddd264a6a2d.png

Może jest jeszcze dodatkowa selekcja czy podłączyć czarnego, czy białego do respiratora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, daggulka napisał:

Sprawdzam, czy już można :icon_biggrin:

Dobrze że odezwałaś się,nie mogłem znaleźć wątku :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×
×
  • Utwórz nowe...