Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

21 minut temu, animus napisał:

Tak tak, rozmawia z nimi, daje im imiona, klepie po pupci, a jak już złapią wagę to nagle zmienia się w sadystę.:hahaha2:

To wina mikołajów . 

 

 

Noż kuźwa .... Animus, musiałeś???!!!

Nie dość, że mnie łeb napierdziela od rana, aż mi niedobrze z tego bólu, to Ty tu takie coś wklejasz???!!!!

Mało nie zwróciłam wczorajszej kolacji z dzisiejszym śniadaniem !!!

Wolę nie widzieć :zalamka:. I nie myśleć, skąd ten kotlet na talerzu.

Hipokryzja? Nie, po prostu wolę nie wiedzieć.

Mięso jem, aczkolwiek rzadko.

Ale wolę nie widzieć i nie wiedzieć.

Podejrzewam, że podczas apokalipsy umarłabym z głodu. Choć może nie, mam bliską koleżankę, która potrafi zabić i oprawić królika :scratching:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, animus napisał:

Na jej szyi? 

Stare chłopy marzą częściej niż młodzi :)

 

2 minuty temu, daggulka napisał:

 

Noż kuźwa .... Animus, musiałeś???!!!

Nie dość, że mnie łeb napierdziela od rana, aż mi niedobrze z tego bólu, to Ty tu takie coś wklejasz???!!!!

Mało nie zwróciłam wczorajszej kolacji z dzisiejszym śniadaniem !!!

Wolę nie widzieć :zalamka:. I nie myśleć, skąd ten kotlet na talerzu.

Hipokryzja? Nie, po prostu wolę nie wiedzieć.

Mięso jem, aczkolwiek rzadko.

Ale wolę nie widzieć i nie wiedzieć.

Podejrzewam, że podczas apokalipsy umarłabym z głodu. Choć może nie, mam bliską koleżankę, która potrafi zabić i oprawić królika :scratching:

To nic.

Ja mu za wpis dałem emotkę 'Lubię To"

A on za chwilę edytował, wkleił filmik i musiałem szybko usuwać :)

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, daggulka napisał:

 

Noż kuźwa .... Animus, musiałeś???!!!

Nie dość, że mnie łeb napierdziela od rana, aż mi niedobrze z tego bólu, to Ty tu takie coś wklejasz???!!!!

Mało nie zwróciłam wczorajszej kolacji z dzisiejszym śniadaniem !!!

Wolę nie widzieć :zalamka:. I nie myśleć, skąd ten kotlet na talerzu.

Hipokryzja? Nie, po prostu wolę nie wiedzieć.

Mięso jem, aczkolwiek rzadko.

Ale wolę nie widzieć i nie wiedzieć.

Podejrzewam, że podczas apokalipsy umarłabym z głodu. Choć może nie, mam bliską koleżankę, która potrafi zabić i oprawić królika :scratching:

No co ty Dagga, jakbym Cię na ubojnię zawiózł, to gwarantuję, że co najmniej tydzień mięsa byś nie ruszyła. :bezradny:

9 minut temu, bobiczek napisał:

Stare chłopy marzą częściej niż młodzi :)

 

To oczaruj jakiegoś  lachona.

 

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, animus napisał:

No co ty Dagga, jakbym Cię na ubojnię zawiózł, to gwarantuję, że co najmniej tydzień mięsa byś nie ruszyła. :bezradny:

 

Domyślam się. Wakacje spędzałam na wsi u babci z rodzicami, odkąd pamiętam. Na takiej prawdziwej wsi babcia mieszkała, miała swoje krowy, owce, kury, kaczki i kozy. Wystarczył jeden raz, jak zobaczyłam kurę na pieńku ..... tak się darłam, że już mnie kolejny raz na żadną taką imprezę nie zaprosili. Wiem przecież, że zabijali. Przecież to mięso na talerzu nie przypełzło samo. Jak dziecko się nad tym nie zastanawiałam. A teraz wolę bardziej warzywa, nabiał i makarony tudzież ryże, niż mięso. I tak gotuję.

Widzisz? Zobacz - w niedziele córa by mi się udusiła kością z kurczaka !!! Mięso to zło :tease2::icon_lol:

A serio, jestem wrażliwiec, jeśli chodzi o zwierzaki. I tyle.

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam jem i jeść będę.

Ale spotkałem kiedyś taki fajny filmik.

Gdybym oglądał go częściej, pewnie zostałbym weganem (weganinem?)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, daggulka napisał:

 

Domyślam się. Wakacje spędzałam na wsi u babci z rodzicami, odkąd pamiętam. Na takiej prawdziwej wsi babcia mieszkała, miała swoje krowy, owce, kury, kaczki i kozy. Wystarczył jeden raz, jak zobaczyłam kurę na pieńku ..... tak się darłam, że już mnie kolejny raz na żadną taką imprezę nie zaprosili. Wiem przecież, że zabijali. Przecież to mięso na talerzu nie przypełzło samo. Jak dziecko się nad tym nie zastanawiałam. A teraz wolę bardziej warzywa, nabiał i makarony tudzież ryże, niż mięso. I tak gotuję.

nie przesadzaj...człowiek jest tak "skonstruowany" że przyzwyczaić się może prawie do wszystkiego....szczególnie jak głód przyciśnie....\

u nas ten pieniek to się nazywo "gnotek"

Jak tak patrze na zdjęcia, to najbliższe tego co mieliśmy w domu to jest "kloc masarski"

Pewnie nie jestem taki wrażliwy jak ty, ale jaki młody chłopak przytrzymywałem nie raz i nie dwa kurę/koguta na gnotku w sobotę, żeby było co jeść w niedzielę na obiad xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, bobiczek napisał:

To ja jednak bardziej optymistycznie.

 

Ten HORROR odniosłem do sytuacji gdy w DPS  jest ponad setka seniorów zamknięta z dwiema opiekunkami. Reszta treści jak wszędzie.

2 godziny temu, bobiczek napisał:

Zapomniałem dopisać, uprzedzając kolejny z argumentów, które się często tu pojawiają.

Nie gadajcie o testach, że za mało i tak dalej.

Wiem,wiem....ale w pamięci mam zapewnienie naszych oficjeli sprzed miesiąca,no może trochę więcej że wszystkiego mamy w bród, i że jakakolwiek epidemia się trafi to wszystkiego starczy a nawet zostanie ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, aaaa napisał:

żeby było co jeść w niedzielę na obiad

Kilka prosiaków mam na sumieniu ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, bobiczek napisał:

Kurde, ale zarąbista robota. I tak przez 8 godzin - pyk, pyk. Pyk, pyk.

Chyba bym się powiesił....

"To ja nie oglądam,ja jestem obrzydliwy" :D

2 godziny temu, animus napisał:

No co ty Dagga, jakbym Cię na ubojnię zawiózł, to gwarantuję, że co najmniej tydzień mięsa byś nie ruszyła.

Mój tata był kierownikiem w "Społem" i z racji tego bywał w zakładach mięsnych. Wprawdzie to nie o uboju ale o wyrobach.Po pierwszej wizycie nie tknął żadnego salcesonu,kaszanki i innej garmażerki do końca życia.

1 godzinę temu, aaaa napisał:

chłopak przytrzymywałem nie raz i nie dwa kurę/koguta na gnotku w sobotę, żeby było co jeść w niedzielę na obiad

Brałem udział i w "kurobiciu" i w świniobiciu ale raz poproszono mnie żebym pomógł przy uboju młodego cielaka. Nigdy więcej. Zarzynają go na żywca odginając głowę do góry. Krew sika na 2-4 metry bo serce pracuje.

Dopisek,teraz już chyba tak się nie robi,może gdzieś na dalekich wsiach.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, zenek napisał:

.........

 

coś innego:

Po wirusie przyjdzie do Polski druga plaga: susza

https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1467438,po-wirusie-przyjdzie-do-polski-druga-plaga-susza.html

 

.....

tu zwróciłeś uwagę na bardzo istotny temat, zlekceważony przez gros ludzi, dobrze że to zauważyłeś

ale jak to ma się do tego, że uważasz, że Rząd zajmuje się wszystkim i ma moce przerobowe, skoro ten temat jest traktowany nieuważalnie/marginalnie, a w zasadzie może być kluczowy w walce z KW? skoro padnie dostawa żarcia to leżymy, choćby nie wiem kto i na co by się zaklinał. Nawet "Krzywousty" i "nACZELNIK" tego nie pokona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, animus napisał:

Tak tak, rozmawia z nimi, daje im imiona, klepie po pupci, a jak już złapią wagę to nagle zmienia się w sadystę.:hahaha2:

To wina mikołajów . 

Dlaczego mikołajów? nie zrozumiałem

11 godzin temu, daggulka napisał:

Wydaje mi się, że bardziej „bieda".

A ja myślę, że damy radę. Tzn - nie będzie tak źle - choć perturbacje będą i, oby nie, ale na kilka miesięcy może być obcięcie pensji, szczegolnie tam, gdzie jest przestój. Ale jeśli pandemia się skończy w do końca wakacji - wyjdziemy szybko na prostą.

10 godzin temu, daggulka napisał:

Naszło mnie na ten wpis, bo siedzę w pracy i tak sobie słucham właśnie w radio, że odkąd nastała izolacja, zwiększył się odsetek przemocy domowej.

może wychodzi szydło z wora?

4 godziny temu, uroboros napisał:

Kupę trupów... tfuuu - kupę zwłok... tiaaaa. bardzo ciekawa mapa...

Chodziło mi o to, że całe stany są zajęte - nie ma "zielonych plam".

To tak wygląda, ja by co poniektórzy sądzili, że są zdrowi - i uciekli od siebie jak najdalej - no i roznieśli po całym kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, daggulka napisał:

 

Noż kuźwa .... Animus, musiałeś???!!!

przecież jest subtelny - w końcu nie pokazał ubijania....

I tuż przed... i dowozu zwierząt do.....

To jest piekło....zwierząt...

4 godziny temu, animus napisał:

No co ty Dagga, jakbym Cię na ubojnię zawiózł, to gwarantuję, że co najmniej tydzień mięsa byś nie ruszyła. 

właśnie... i co sądzić o ludziach, którzy tam pracują...

2 godziny temu, Buster napisał:

Dopisek,teraz już chyba tak się nie robi,może gdzieś na dalekich wsiach.

robi się tak i podobnie - przy rytualnym zabijaniu. Niestety znowu zezwolono na rytualne zabijanie zwierząt. Dzieło PiS i ministra rolnictwa. Przeforsował tez fermy futrzarskie. Parszywe osiągnięcie. 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, aru napisał:

ale jak to ma się do tego, że uważasz, że Rząd zajmuje się wszystkim i ma moce przerobowe,

pisałem w kontekscie twierdzenia, że PiS zajmuje się tylko wyborami.

No i rząd ma moce przerobowe, żeby sie zająć wszystkim - tylko że ja bym znalazł wiele takich rzeczy, którymi sie nie zajmuje a powinien - z drugiej strony nie na wszystko znajda sie fundusze. Jest tez kwestia pierwszeństwa celów - wartościowania. 

No i to, że pzecież ten rząd przejął majdan od poprzedniego. Wszystkiego na raz nie zrobi.

 

A gospodarka wodna - chyba ostatni to sie nią zajmował PRL - potem długo, długo nic - oprócz zarastania starych melioracji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, animus napisał:

Dziś wirus udusił u nas 30 osób. :o

+357 się zaraziło.

Chyba tak z miesiąc temu wkleiłem posta (znajdę go może), kiedy było bodajże u nas 5 ofiar koronawirusa, jako przewidywane w konsekwencji +600.

I myślę że to był realny, a zarazem mimo wszystko, optymistyczny wariant.

O ile można mówić że 600 ofiar dzisiejszej pandemii, jest w jakikolwiek sposób powodem do zadowolenia :(

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, zenek napisał:

.........

No i to, że pzecież ten rząd przejął majdan od poprzedniego. Wszystkiego na raz nie zrobi.

 

A gospodarka wodna - chyba ostatni to sie nią zajmował PRL - potem długo, długo nic - oprócz zarastania starych melioracji.

no tak, biedny ten Rząd, garby przejął od 30 letnich rządu głąbów,  ale koniunkturę gospodarczą to już sam wypracował, no dzieło  :takaemotka:

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, zenek napisał:

robi się tak i podobnie - przy rytualnym zabijaniu. Niestety znowu zezwolono na rytualne zabijanie zwierząt. Dzieło PiS i ministra rolnictwa. Przeforsował tez fermy futrzarskie. Parszywe osiągnięcie. 

Pierdzenie trochę, jeśli się ze mną zgodzisz.

Myślałem kiedyś o tym.

"Ubój rytualny".

A czymże jest zabijanie wieprza i spuszczanie z niego juchy, aby można było zrobić tradycyjnego, śląskiego "krupnioka" czy tam jak to u Was - kaszankę.

No przecież potrzebna jest do tego świeża krew, upuszczona wieprzowi.

 

Ja najbardziej za "bajtla", przeżywałem u babci na wsi nie kury, nie wieprze - ale kaczki!

Pamiętacie na pewno z lektur, podawaną "czarną polewkę" kawalerowi, niekoniecznie mile widzianego w konkurach.

No więc ta "czarna polewka" to ni innego niż popularna do dzisiaj "czernina" - zupa z kaczej krwi.

Kujawiaki u których ją jadam do dzisiaj, przygotowują ją po staremu - czyli - żywej kaczce obskubuje się łepek z pierza, a potem ściskając pod pachą, na żywca, nacina się łepek - i spuszcza krew do glinianego "buncloka"

I to jest baza przepysznej zupy, którą kiedy tylko mam okazję - jem z wielką przyjemnością :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miało być "rządów" ale nie wyszło poprawienie :bezradny:

a o zabijaniu dla przyjemności to popieram, każdego kto twierdzi, że to barbażyństwo

zwierzęta zabijają dla przeżycia, "opasłeświniewzielonychkubraczkach" dla przyjemności, dla mnie to koorestwo i tyle;

a teraz te ćwoki mają zagwarantowany wstęp do lasu, niedługo ze swoim gówniarstwem, mogą patroszyć co chcą w imię "prawa chronienia przed świńskim pomorem" :), no koorwa dzieło, siedź w domu, a ten 1% "społeczeństwa" pójdzie se na świninkę prosto z lasu i naśmieje się Ci prosto w twarz żeś przestępca :)))

 

bobiczek - sr... na tych morderców, dodam selektywnych, bo w doopie mają populacje zwirząt

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, aru napisał:

a teraz te ćwoki mają zagwarantowany wstęp do lasu,

Stare info.

Nie mają już, chyba od 4 kwietnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, aru napisał:

no tak, biedny ten Rząd, garby przejął od 30 letnich rządu głąbów,  ale koniunkturę gospodarczą to już sam wypracował, no dzieło  :takaemotka:

 ja przecież tak nie napisałem. Napisałem, że rząd wszystkiego naraz nie zrobi, mało - teraz dopiszę - nie ma i nie będzie takiego rządu, że wszystko zrobi, co jest potrzebne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

eeeee nie, dziki walić mogę wszędzie :)

a niedługo z pędrakami, a Ty siedź w domu :)

pewnie parę drzew też zabraknie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, bobiczek napisał:

Pierdzenie trochę, jeśli się ze mną zgodzisz.

Myślałem kiedyś o tym.

"Ubój rytualny".

A czymże jest zabijanie wieprza i spuszczanie z niego juchy, aby można było zrobić tradycyjnego, śląskiego "krupnioka" czy tam jak to u Was - kaszankę.

No przecież potrzebna jest do tego świeża krew, upuszczona wieprzowi.

Nie wiem czy pierdzenie, czy nie - mnie interesuje, a raczej rusza to,  co zwierzę przy tym czuje i czy cierpi. Jeśli cierpi, a jest sposób, żeby nie cierpiało - to należy wyeliminować cierpienie. I g....o mnie obchodzi kaszanka, skoro do jej produkcji trzeba torturować zwierzę.

Nie wszystko  trzeba mieć za wszelką cenę.

Ból zwierzęcia, strach, przerażenie - jest taki sam, jak człowieka. Więc przymierz to do własnych odczuć - wtedy będziesz wiedział, czy to pierdzenie, czy parszywe konanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, zenek napisał:

 ja przecież tak nie napisałem. Napisałem, że rząd wszystkiego naraz nie zrobi, mało - teraz dopiszę - nie ma i nie będzie takiego rządu, że wszystko zrobi, co jest potrzebne.

ale ja wiem, o co Ci chodzi, nigdy nie będzie tego co tak na prawdę powinno być, kwestia co i kto zrobi mając jakie możliwości;

to że to akurat teraz ci "wybrańcy" twierdzą, że od paru lat zrobili z tego kraju i gospodarki kraj miodem i mlekiem płynącym to jakby nasrali mi w twarz i stwierdzili, że wcześniej byłem śmieciem;

a obecnie, jak w Matrixie, jestem bateryjką i mam ich zasilać bez ŻADNYCH moich praw, bo przecież jestem nikim, a koorwa mój udział w PKB jest istotny, bezapelacyjnie;

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, bobiczek napisał:

Kujawiaki u których ją jadam do dzisiaj, przygotowują ją po staremu - czyli - żywej kaczce obskubuje się łepek z pierza, a potem ściskając pod pachą, na żywca, nacina się łepek - i spuszcza krew do glinianego "buncloka"

Sorry - ale dla mnie to sadyzm. Prędzej bym wyrzygał tą pyszną zupe, niż ją polknął.

 

Wiesz, mojego ojca kolega, jako mały chłopak - miał ulubioną gęś. Chodziła za nim wszędzie (mieszkali nad Rudawą w Krakowie), zawsze go witała gęganem, jak wracał ze szkoly. Któregoś dnia wrocił ze szkoły, matka mu dała obiad, zjadł i pyta - a gdzie jest moja gęś?(miała imie , ale zapomniałem). Nie witała mnie dzisiaj!

Właśnie ją jadłeś - odpowiedziała matka. Chłopak dostał szoku - a efekt był taki, że znienawidził matke do końca życia.

Podobna była historia z Michelem Jacksonem. Jako mały chłopak miał oswojonego szczura, takiego zwykłego podwórzowego, ktorego sam oswoił. Ktoregoś dnia ojciec zabił mu tego szczura, bo mu sie nie podobała ta przyjaźń. I to samo - już nigdy nie odzyskał dobrych relacji z synem.

 

Uważam że zwierzę tak samo cierpi i odczuwa ból fizyczny i psychiczny - jak człowiek. Miałem wiele psów i kotów - każdy miał inny charakter, inną psychikę, widziałem, jak umierały. Widziałem jak umieraja ludzie. Niczym sie to nie różni. 

I tak samo mnie to rusza. I wg tego to oceniam, jak wyżej.

3 minuty temu, aru napisał:

akurat teraz ci "wybrańcy" twierdzą, że od paru lat zrobili z tego kraju i gospodarki kraj miodem i mlekiem płynącym

Tego niegdzie nie widziałem, żeby tak twierdzili. Natomiast pokaż mi rząd, który by powiedział, że nie zapewnia dobrobytu obywatelom.

Każdy mówi, że w ramach posiadanych środków, zapewnia więcej, niż ktokolwiek by zapewnił.

 

ale poczytaj tu:

 

https://businessinsider.com.pl/firmy/przepisy/tarcza-antykryzysowa-20-maciej-witucki-ocenia-ja-pozytywnie/2tll538

"To jest bazooka, na którą czekał biznes". Prezes Konfederacji Lewiatan o tarczy antykryzysowej 2.0

 

 Premier na pewno osiągnął niezwykle ważny cel. Uspokoił przedsiębiorców i dodał im otuchy. Rząd odzyskał kredyt zaufania - mówi w rozmowie z Business Insider Polska o przedstawionym pomyśle "tarczy 2.0" prezes Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki. Sam pomysł 100 mld finansowania dla przedsiębiorców ocenił jako "prawdziwy gamechanger".

Mikołaj Kunica, Business Insider Polska: 100 mld złotych w tarczy ratunkowej 2.0. Czy to jest wreszcie taki plan, na który czekał polski biznes?

Maciej Witucki, prezes Konfederacji Lewiatan: Muszę przyznać że to zdecydowana zmiana jakościowa. Zmiana na lepsze. Prawdziwy game changer. Tarcza 1.0 była częściowa i zbyt skromna. 100 mld zł prostego wsparcia dla firm to jest ta bazooka, na którą czekał biznes."

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, zenek napisał:

Nie wiem czy pierdzenie, czy nie - mnie interesuje, a raczej rusza to,  co zwierzę przy tym czuje i czy cierpi. Jeśli cierpi, a jest sposób, żeby nie cierpiało - to należy wyeliminować cierpienie. I g....o mnie obchodzi kaszanka, skoro do jej produkcji trzeba torturować zwierzę.

Nie wszystko  trzeba mieć za wszelką cenę.

Ból zwierzęcia, strach, przerażenie - jest taki sam, jak człowieka. Więc przymierz to do własnych odczuć - wtedy będziesz wiedział, czy to pierdzenie, czy parszywe konanie.

Co ty zeniu zenkujesz!!!

 

Przecież świat jest tak urządzony i stworzony, że silniejszy dziobie słabszego!!! Mądry i wyedukowany CZŁOWIEK (stworzony... itd) podporządkował sobie inne stworzenia i ma prawo - nadane kiedyś tam - podobno - do zarządzania ŚWIATEM... I zarządza! nauczył się hodowli zwierząt w celach konsumpcyjnych, wcześniej nauczył się obchodzenia z ogniem, wypracował -  mając wolną wolę - metody przyrządzania do konsumpcji owoców swojej hodowlanej wytwórczości i korzysta z tego!

 

Ból i strach produktów hodowli zawsze tą wolną wolą był akceptowany i będzie dalej akceptowany... Ból i strach produktów hodowli jest przereklamowany! Liczy się efekt wykorzystania wszelkich wyrobów produktów hodowli... Pieski, świnki morskie, króliczki, kurczaczki... to wszystko jest do zużycia, spożycia, że nie wspomnę o prosiaczkach, czy owieczkach i kózkach...

 

Podobno koszone zboże też czuje strach i w pewien sposób cierpi... rośliny też czują strach... i akceptujemy to, nawet nie zawracając sobie tym głowy...

 

Tak stworzone są stosunki pomiędzy różnymi OSOBNIKAMI NA ZIEMI (zwierzęta, rośliny, ludzie) i żadnym płaczem i zaklinaniem tego nie zmienisz...

 

Taka jest wola nieba i z nią się zawsze zgodzić trzeba!

Edytowano przez uroboros (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, bobiczek napisał:

Pierdzenie trochę, jeśli się ze mną zgodzisz.

Myślałem kiedyś o tym.

"Ubój rytualny".

Też pomyślałem i przypomniałem sobie taki film - "Pieskie życie - Mondo cane" - pokaz bezmyślnego barbarzyństwa i okrucieństwa człowieka, wpadającego w amok mordowania i epatującego się krwią i szlachtowaniem zwierząt. 

Nagle okazuje się, że może być parszywą krwożerczą bezmyślną bestią.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, zenek napisał:

....................

1.

.......

ale poczytaj tu:

......................

2.

 

1. można też zacytować Kosińskiego, choć opowieść o gęsi mnie wzruszyła, serio

2. wskazówki do czytania możemy sobie dawać, ale ani ty mnie ani ja ciebie nie przekonam, więc nie ma to sensu

 

ale w jednym chyba się zgadzamy - polowanko -  zajęcia dla frustratów, a jak bobiczek wskazał - z kasiorą

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, zenek napisał:

Nie wiem czy pierdzenie, czy nie - mnie interesuje, a raczej rusza to,  co zwierzę przy tym czuje i czy cierpi. Jeśli cierpi, a jest sposób, żeby nie cierpiało - to należy wyeliminować cierpienie. I g....o mnie obchodzi kaszanka, skoro do jej produkcji trzeba torturować zwierzę.

Nie wszystko  trzeba mieć za wszelką cenę.

Ból zwierzęcia, strach, przerażenie - jest taki sam, jak człowieka. Więc przymierz to do własnych odczuć - wtedy będziesz wiedział, czy to pierdzenie, czy parszywe konanie.

Zrozumiałem tylko że kaszanki w życiu nie jadłeś i nie zjesz - tak?

Czy kiedyś przypadkowo grilowałeś może jednak?

Edytowano przez bobiczek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, uroboros napisał:

Mądry i wyedukowany CZŁOWIEK (stworzony... itd) podporządkował sobie inne stworzenia

Farmazony opowiadasz.

Nie mądry i wykształcony - ale silny i brutalny - podporzadkował sobie innych słabszych, niszcząc wspólnotę plemienną(czyli demokrację) i stworzył ustrój niewolniczy zwany pańszczyzną. Taki gangsterski porządek znany dzisiaj.

17 minut temu, uroboros napisał:

Ból i strach produktów hodowli zawsze tą wolną wolą był akceptowany i będzie dalej akceptowany... Ból i strach produktów hodowli jest przereklamowany! Liczy się efekt wykorzystania wszelkich wyrobów produktów hodowli... Pieski, świnki morskie, króliczki, kurczaczki... to wszystko jest do zużycia, spożycia, że nie wspomnę o prosiaczkach, czy owieczkach i kózkach..

Pisz prawdę. 

Nie ból i strach produktów tylko ból i strach żywego stworzenia. Produkt  to martwy przedmiot - zwierzę to żywa istota.

Ból i strach akceptowany? nieźle - dość nieludzkie i okrutne, bezwzględne - ale mówisz za siebie.

Przereklamowany ból  - sądzisz, że ucinanie głowy przez taliba boli niewiernego, a ucinanie głowy baranowi, czy świni - nie boli jej, albo boli mniej. Skad wiesz? Dowody?

Gdzie tu reklama, skoro unerwienie jest podobne o odczuwanie bólu też.

Że wszystko jest do spożycia? Jasne. Ludożercy tez są , maja nawet bardziej etyczne powoody do spożywania, niż inni miesożerni.

Tylko że nie w tym rzecz - ale widać nie do ogarniecia dla uroborosa.

Kwestia wrażliwości i subtelności, kultury, etyki, tolerancji, dobroci - ale to chyba za trudne do zrozumienia dla ciebie. 

13 minut temu, aru napisał:

można też zacytować Kosińskiego

o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, zenek napisał:

Sorry - ale dla mnie to sadyzm. Prędzej bym wyrzygał tą pyszną zupe, niż ją polknął.

 

Uważam że zwierzę tak samo cierpi i odczuwa ból fizyczny i psychiczny - jak człowiek. Miałem wiele psów i kotów - każdy miał inny charakter, inną psychikę, widziałem, jak umierały. Widziałem jak umieraja ludzie. Niczym sie to nie różni. 

I tak samo mnie to rusza. I wg tego to oceniam, jak wyżej.

Rozumie, że nie jadasz mięsa pod żadną postacią.

Ryby też czują, więc nie jadasz.

Kraby, homary, krewetki....

Odpada wszystko.

Ustalmy.

Jesteś weganem, tak?

Ja to jak najbardziej popieram i się nie wtrącam.

Ale jesteś - no bo jak inaczej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, aru napisał:

polowanko -  zajęcia dla frustratów

frustraci to w lesie się wieszają, albo strzelają do ludzi.

Ale polowanko jest be  - możemy sie zgodzić - bo ogólnie zabijanie to parszywe zajęcie, a gdy jest rozrywką, no to chyba tylko dla degeneratów.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, bobiczek napisał:

Rozumie, że nie jadasz mięsa pod żadną postacią.

Ryby też czują, więc nie jadasz.

Kraby, homary, krewetki....

Odpada wszystko.

Ustalmy.

Jesteś weganem, tak?

Ja to jak najbardziej popieram i się nie wtrącam.

Ale jesteś - no bo jak inaczej?

Chyba nie rozumiesz - co napisałem.

Nie mam pretensji do chłopa, że ma śwnie i oddaje je na rzeź. Paskudna kolej rzeczy, trudno.

Ale to nie znaczy, że jest usprawiedliwienie dla zwiekszania przy tym bólu zwierzęcia i strachu. 

Uważasz, że świadome zadawanie bólu jest sensowne, potrzebne, albo choćby nie warte zastanowienia? Wiem, że to idzie z wychowaniem, z wyrabianiem wrażliwości jeszcze w dzieciństwie - ale nawet będąc dorosłym można zrozumieć, że ból to ból, tortura torturą - i nie są to działania, które mogą być czymkolwiek usprawiedliwione. Zwierzę ma instynkt i nim sie kieruje zabijając, człowiek ma jeszcze rozum, etykę, moralność, kulturę - nie sądzisz, że warto z nich korzystać? 

Jem mięso - ale nie pastwie się zabijając zwierzę, nie odczuwam przyjemności, strzelając do nich. Mało - gdybym był głodny, albo rodzina - pewnie bym zapolował - ale dla zaspokojenia głodu, nie dla przyjemności.

Mam w sumie wyrzuty sumienia, że jem mieso - ale nie rezygnuję. Słabość - i mały komfort, że to nie ja zabijam.

 

Ale jak żołnierz na wojnie - musi zabijać, lecz nie musi sie pastwić, torturować, wbijać na pal. Ucinać rytualnie głowę. ITD.

Choć niektórzy czerpią z tego przyjemność. I to są degeneraci i zboczeńcy.

Nie wiem, czy wyczułeś różnicę?

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, zenek napisał:

Chyba nie rozumiesz - co napisałem.

 

Wszystko uważnie przeczytałem, zrozumiałem.

Ale Ty się rozpisałeś.

Króciutko będzie.

Jadasz mięso, nie masz pojęcia jak się je pozyskuje, albo wolisz nie wiedzieć.

Cała reszta o łzach nad biednym zwierzakiem, który ma zostać zjedzony, ale wcześniej zgładzony hipnozą? kosmiczną falą? niebiańskim łagodnym śpiewem? ma nie żyć, ale czuć się tak, jakby wciąż żywym był i sobie hasał? - to wszystko jest absurdalne, zalatuje hipokryzją, a tak po prostu - to mało szczere i niepoważne.

Dla mnie koniec tematu zjadania mięsa, bez wcześniejszego zabicia mięsodajcy, w różnorakiej formie, zależnej od różnorakiej potrzeby skonsumowania tegoż mięsa .

Ja akceptuję zabijanie zwierząt i ich zjadanie.

I tak, akceptuję zadawanie im bólu.

Bo inaczej nie wyobrażam sobie ich zabijania.

Nie ma czegoś takiego - jak bezbolesne zabijanie.

 

Jesz - nie wymyślaj powodów do nie zjadania.

Masz takie powody i czujesz je wewnętrznie - nie jedz

Wracam do koronawirusa.

 

Edytowano przez bobiczek (zobacz historię edycji)
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do adremu może :12_slight_smile::

wygląda na to że ta prawidlowość  - ok 380 nowych pozostaje - dziś 357:

:

Oby tak dalej - bo to oznacza wypłaszczenie sie tendencji chyba?

image.png

a w USA?

też wypłaszczenie, ale na poziomie ponad 30 tys. :

 

image.png.b25fed17629fd546620d4fd59d1a186c.png

Koronawirus w USA. Najtragiczniejsza doba dla Stanów

Wynika z nich, że w ciągu ostatnich 24 godzin w Stanach Zjednoczonych zmarło 1939 osób. To blisko o ponad 800 zgonów więcej, niż odnotowano w poniedziałek.Tym samym jest to najtragiczniejsza doba dla USA w związku z epidemią koronawirusa. Łącznie zmarło tam już 12 tys. 895 zakażonych.

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, bobiczek napisał:

Jadasz mięso, nie masz pojęcia jak się je pozyskuje, albo wolisz nie wiedzieć.

Cała reszta o łzach nad biednym zwierzakiem, który ma zostać zjedzony, ale wcześniej zgładzony hipnozą? kosmiczną falą? niebiańskim łagodnym śpiewem? ma nie żyć, ale czuć się tak, jakby wciąż żywym był i sobie hasał? - to wszystko jest absurdalne, zalatuje hipokryzją, a tak po prostu - to mało szczere i niepoważne.

Wiem jak się pozyskuje mięso. I jem je. 

I co to ma do rzeczy.

Kwestia w tym, żeby nie czynić niepotrzebnego bólu. Czy to jest trudne do zrozumienia, że można zabić szybko i ograniczyć ból do minimum - i można zabijać długo i przedłużać ból. 

Jeśli tego nie możesz zrozumieć - no to trudno.

Nie będę tu dawał następnych przykładów - bo widzę, że w tej materii postanowiłeś być nieprzekonywalny.

Pozostaniemy przy swoim.

Ty będziesz bronił zadawana bólu zwierzętom, przepraszam , pozyskowi miesnemu, czy jak to tam nazwiesz.

Ja będę określał niepotrzebne zadawanie bólu zwierzęciu, nieograniczanie go do minimum -  jako bezmyślne okrucieństwo i prymitywność, a przyjemność zabijania - jako zboczenie i degenerację.

OK?

 

 

54 minuty temu, bobiczek napisał:

Ale Ty się rozpisałeś.

Króciutko będzie.

no i nie tak króciutko, bobiczek :takaemotka:

ja 240 wyrazów - ty 140.

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No coż - całkiem fajne reportaże robi o daawnych kulturach.

Szkoda, że pakuje się w propagandę. Bo robi to nieudolnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kamyczek do ogródka tych co twierdzą że gdyby rząd wprowadził stan nadzwyczajny Polska zbankrutowałaby wskutek odszkodowań dla firm.

 

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-w-polsce-stan-nadzwyczajny-jakie-odszkodowania-przysluguja/wkgmhny

 

Mniej więcej to samo kilka dni temu mówiła w wywiadzie Ewa Łętowska

Edytowano przez Buster (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

koronawirusowe prognozy

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25857001,koronawirus-w-polsce-nowa-prognoza-kiedy-nalezy-spodziewac.html#s=BoxMMt2

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No - wybory prezydenckie.

 

Jawi mi się, że będą w okolicach 23 maja.

 

Podstawa już jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Buster napisał:

Kamyczek do ogródka tych co twierdzą że gdyby rząd wprowadził stan nadzwyczajny Polska zbankrutowałaby wskutek odszkodowań dla firm.

 

Mniej więcej to samo kilka dni temu mówiła w wywiadzie Ewa Łętowska

To raczej kamyczek dla tych co chcą tego stanu tylko i wyłącznie po to żeby przesunąć wybory.  Przesunięcie wyborów może być tylko konsekwencją a nie celem samym w sobie.

Nikt chyba nie twierdzi że z automatu staniemy się bankrutem, to tylko otwiera ścieżkę do ogromnych odszkodowań, a arbitraż międzynarodowy dość dobrze pilnuje interesów korporacji.

Powoływanie się akurat na tą panią, niezbyt przychylną tym rządom, chyba większego sensu nie ma, tak mi się wydaje. A tym bardziej że co prawnik to opinie skrajnie różne.

 

A tak trochę na wesoło to przypominam że w czasie powodzi w 2010r. rząd Tuska też nie wprowadził stanu klęski żywiołowej, choć bardzo by to pomogło ludziom poszkodowanym w tej powodzi. 

Argumentem przeciw wprowadzania tego stanu były znane słowa złotoustego - "po co wprowadzać, wszyscy wiemy że on jest".

xD :icon_lol: :P

 

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Buster napisał:

Kamyczek do ogródka tych co twierdzą że gdyby rząd wprowadził stan nadzwyczajny Polska zbankrutowałaby wskutek odszkodowań dla firm.

 

A mnie się wydaje, że to, czy i ile rząd by musiał komu zapłacić - a dokładne Naród z podatków, które by trzeba było zwiększyć - jest zapisane w prawie - konstytucji i aktach wykonawczych. A kto je pisał - no politycy. Kto je może zmienić - politycy. Dlaczego nie chcą zmienić - trzeba ich pytać. Ale jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. 

No i teraz pytanie zasadnicze - o czyje pieniądze chodzi?

19 minut temu, retrofood napisał:

4bb9a2305581298500a61780971d5eb8.jpg

Haha - jak zwykle ściema retrofooda. Jeszcze jak widzę powiększona przez niego, bo jak zmniejszyłem grafike, to zyskała na ostrości - znaczy taka oryginalnie była.

 

Jak zwykle hejt na to, że nie mafie vatowskie i paliwowe przejmują pieniądze z podatków, tylko dzieci i emeryci. 

Wściekłość że rząd oddał cząstkę tego co zbiera w podatkach - potrzebującym.

 

A tak nową tarczę antykryzysową ocenia biznes:

 

https://businessinsider.com.pl/firmy/przepisy/tarcza-antykryzysowa-20-maciej-witucki-ocenia-ja-pozytywnie/2tll538

"To jest bazooka, na którą czekał biznes". Prezes Konfederacji Lewiatan o tarczy antykryzysowej 2.0

'- Premier na pewno osiągnął niezwykle ważny cel. Uspokoił przedsiębiorców i dodał im otuchy. Rząd odzyskał kredyt zaufania - mówi w rozmowie z Business Insider Polska o przedstawionym pomyśle "tarczy 2.0" prezes Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki. Sam pomysł 100 mld finansowania dla przedsiębiorców ocenił jako "prawdziwy gamechanger".

 

@retrofood- dalej cytuj ścieki z intenetu - zero rozumu i kupa zawiści - to zdaje się motto twojej twórczości, sorry, kopiowania.:takaemotka:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, demo napisał:

A tym bardziej że co prawnik to opinie skrajnie różne.

Odpowiedz sobie na pytanie - przy kim i w jakiej ilości prawnicy - zarobią lepiej w rrazie odszkodowań.

 Czy broniąc kasy Państwa, czyli naszych podatków - czy broniąc setki przedsiębiorstw i korporacji - w większości tych dużych i wielkich zagranicznych .

Jak sobie odpowiesz - gdzie kasa jest większa - no to wiadomo co usłyszysz od tej nastepnej wybranej kasty.

 

A prawda jjest taka, że jak interes idzie, jak jest spekulacja, okazja do podwyżek, do zarobku wyższego niz zwykle - czyli stratny jest klient biznesu, bo płaci więcej - to jakoś nikt nie mó o odszkodowaniach dla klientów. Opowiada się o prawach rynku. 

Jak padły banki światowe, narobiły lewych interesów i baniek - musiły płacić społeczeńtwa. Nikt nie wspominał o prawach rynku.

 

A więc - o wszystkim nie decyduje prawo, też głównie pisane dwuznnacznie przez prawników  - tylko wykorzystanie instrumentalne prawa przez tych, co maja się przebicia i chamski tupet.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, animus napisał:

 

HiHI - Cejrowski jak zwykle logikę traktuje jako niepotrzebny balast i jej nie używa.

w 13 minucie twierdzi, że (coś dla naszch entuzjastów "gospodarka najważniejsza", że Amerykanie szybko wrócą do roboty, bo maja test, któr pokaże, ktory ma przeciwciała, a ktory nie. No i ten co ma, moze pracować, no bo już przeszedł chorobę.:takaemotka: a pozostali musza jednak zostać w domu! 

No i to jest wyższość działań Trampa nad działaniami w Europie i Polsce, bo Tramp mysli tylko o koronawirusie i gospodarce, a Duda o wyborach :takaemotka::yahoo:

Widać boli absencja w TVPInfo - ale jak sie plotło bzdury....

 

Wracając do tego swietnego sposobu  ruszenia gospodarki USA  - (podkreślam, w rozumieniu Cejrowskiego, a nie mam nadzieję, w rozumieniu ekspertów amerykańskich) - no to poprawcie mnie, może się mylę, ale:

 

Skoro do roboty mogą ruszyć ci, co mają przeciwciała, czyli po zwalczeniu wirusa - no to na razie kwalifikuje sie do testu 400 tysięcy zarażonych - no i może jeszcze trochę nie ujawnionych zarażonych - z czego jakiś odsetek ruszy do roboty.

A reszta? - reszta powinna siedzieć w domu - czyli ci co jeszcze pracują - też.

No bo jeszcze testu nie wykonali i nie wiadomo, czy już zwalczyli zarazę, a jak są zdrowi i nie chorowali. Czyli albo są jeszcze bezobjawowi i już zarażają, albo mogą zachorować i musieli by codziennie sobie test robić, tylko nie wiadomo jaki, bo jak na razie to przez kilka dni nie można wykryć choroby, a już osobnik zaraża.

Czyli potrzeba 300 mln testów dziennie, no może co parę dni wg metody Cejrowskiego (no bo trzeba przesiać cały Naród), z czego może promil by się pokazał tych "bezpiecznych" roboli.

 

I pytanie fundamentalne:

To ile musi być tych nosicieli antycial  (czyli po zwalczeniu koronawirusa) - żeby mogli pracować i żeby gospodarka mogła pracować, mało - zwycięsko przejść do stadium giełdowego byka!? 

100, 200 tys - mało.

2, 3 mln - mało.

100 mln - to chyba tyle trzeba.

 

No ale choruje na razie 400 tys. - może utajonych jest milion. Kiedy będzie 100 mln już po chorobie? No to może powinni się szybciej zarażać, żeby testy szybciej zrobić i żeby ci "bezpieczni" mogli ruszyć do roboty? No ale wiadomo, że odsetek zmarłych jest niemały - ze 100 mln będzie ile - tego jeszcze nie wiadomo.

 

Jak widać - kowboj tryska optymizmem - ale w jego słowotoku logiki nie widzę. Chyba że ktoś to inaczej zrozumiał.

No i ciekawe jest jeszcze to, że kowboj radzi Polsce taką samą kurację dla gospodarki, takie same miliony testów - oczywiście amerykańskich.

 

No cóż - jesli będą za darmo - można spróbować byc krolikiem doświadczalnym - to tylko test na antyciała. Sam sie chętnie zgłoszę, nawet co drugi dzień.

 

Ale jeśli za pieniądze? No to się trzeba zastanowić, po co my ograniczamy te zarażenia i nie dajemy sobie szansy na przeciwciała (nie zachorujemy to przeciwciał nie będzie). No i kiedy do roboty pójdą ci, co ich nie mają. No i jak długo te testy będziemy kupować, żeby w końcu gospodarka ruszyła.

 

Cóż - jak plotł bzdury (choć nie zawsze) w TVPnfo, tak plecie nadal - przynajmniej ja tak odbieram.

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Takich ludzi (jak ten kierowca)i określam - głupio-mądry.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, bajbaga napisał:

Takich ludzi (jak ten kierowca)i określam - głupio-mądry.

Powinni wywlec z auta , gleba , kajdany i na komendę .

Byłem po rybę w godzinach dla seniorów .......sklep pusty , pod sklepem około dziesięć osób w dość zwartej gromadzie czeka aż dwunasta minie ......Wkur......em się gdy się dowiedziałem że nawet nie mogę wejść do środka i zerknąć na asortyment czy mi się opłaci stać i czekać .W samochód i dzida do domu . Mijając biedrę ....około trzydzieści osób stoi i czeka ......:wallbash:

Pod PoloMarketem to samo .....

Edytowano przez joks (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, zenek napisał:

Cóż - jak plotł bzdury (choć nie zawsze) w TVPnfo, tak plecie nadal - przynajmniej ja tak odbieram.

Nie wiem czy to ty  byłeś  uczniem Cejrowskkiego, czy on uczył się od ciebie? To z pleceniem bzdur... przynajmniej ja tak się zastanawiam... kto lepszy...

12 godzin temu, zenek napisał:

Gdzie tu reklama, skoro unerwienie jest podobne o odczuwanie bólu też.

Jaka REKLAMA:icon_eek:, kto tu co reklamuje?

11 godzin temu, zenek napisał:

Wiem jak się pozyskuje mięso. I jem je. 

I co to ma do rzeczy.

A to, że to jest hipokryzja i zakłamanie... Ból mniejszy, ból większy - toż to BÓL! i jak jesz to mięso, uzyskane z przeróbki produktu hodowlanego, to nie rozgrzeszaj się z wykorzystywania z jedzenia mięska, które spowodował ból stworzenia... I nie zabieraj głosu w sprawie polowań, bo już napisałem, skąd się wzięły, po co i za nakazaniem kogo człowiek tak rządzi Ziemią!

9 minut temu, joks napisał:

Powinni wywlec z auta , gleba , kajdany i na komendę .

A po co - od razu kula w łeb!

Nie obejrzałem do końca - ja w podobnej sytuacji, w Lublinie powiedziałem, że jadę szukać rękawiczek jednorazowych i maseczek... i dyskusji nie było...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • zacytowałem z muraora, ale oni sami nie wiedząco piszą, więc następny frag: "Przekonali się o tym Amerykanie, gdy okazało się, że aż 95% drewnianych domów, ocieplonych styropianem przyklejonym bezpośrednio do ścian, miało płyty poszycia silnie zawilgocone, a niekiedy nawet spleśniałe (szczególnie wokół okien i drzwi). Poprawny sposób docieplania domów szkieletowych styropianem polega na zastosowaniu takich rozwiązań, by między wiatroizolacją a warstwą styropianu pozostała trwała szczelina powietrzna, umożliwiająca odpływ skraplającej się pary wodnej oraz wody."   Tu też możesz poczytać  http://www.budujzdrewna.pl/forum/viewtopic.php?t=6393
    • https://www.muratorplus.pl/technika/izolacje/ocieplanie-styropianem-domy-szkieletowe-aa-vvGk-vb5x-5CiL.html   "Docieplając ściany styropianem, na który będzie nałożony tynk cienkowarstwowy, trzeba: bardzo starannie zaprojektować i wykonać obróbki wokół okien i drzwi - nie mogą pozostać nieszczelności, którymi woda mogłaby się dostawać pod warstwę styropianu; koniecznie zastosować wiatroizolację chroniącą budynek przed napływem wilgoci z zewnątrz (dla przypomnienia - wiatroizolacja to folia, która nie przepuszcza wody w postaci płynu, ale przepuszcza parę wodną w stronę od poszycia na zewnątrz). Izolacji tej nie wolno mylić z paroizolacją, która ma za zadanie powstrzymać przedostawanie się pary wodnej z wnętrza budynku do ściany; wykonać pomiędzy styropianem i poszyciem (pokrytym wiatroizolacją) szczeliny wentylacyjne, umożliwiające odparowanie wody, jaka mogłaby się ewentualnie znaleźć między tymi warstwami."   Resztę sobie znajdźcie w necie, bo tu już kilka razy to pisałem - i nie chce mi się jeszcze raz 
    • Jeżeli działka w planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczona jest pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne nie trzeba nic odralniać. Zapis grunt rolny widnieje zawsze jeśli działka nie jest zabudowana. Po wybudowaniu domu geodeta robiąc inwentaryzację powykonawczą naniesie budynek na mapę i zmieni oznaczenie w ewidencji albo na B zabudowę albo BR zabudowe na roli.    W zależności jaka jest klasa ziemi konieczne będzie przed uzyskaniem pozwolenia na budowę wyłączenie gruntów spod produkcji rolnej. Dotyczy to klas chronionych I, II i III pochodzeniami mineralnego oraz wszystkich klas gleb pochodzenia organicznego. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...