Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Pomocnik

Dom dla dwojga seniorów za 400 000 zł

Recommended Posts

2 godziny temu, Chaton napisał:

Był kiedyś taki artykuł w gw o opłakanym stanie architektury domów jednorodzinych w pl i opisane było jak zostały wymyślone te rozkraczone kolumienki.

Oczywiście GW jest wyznacznikiem edukacji we wszystkich dziedzinach :takaemotka: i opisuje również autorytatywnie "rozkraczone kolumienki" :flying:

 

3 godziny temu, Chaton napisał:

I tak oto przez jego durny pomysł musimy podziwiać wiele nowych koszmarków.

No proszę jakie to proste. Słynni dziennikarze GW odkryli, skąd bierze się styl kiczu w polskiej architekturze. I to kiedyś odkryli. Czyli dawno.

Pocieszenie jest jedno. Wystarczy rzeczone kolumienki wyeliminować - najlepiej zakazać w prawie budowlanym - i wtedy domki będą piękne. Jakie to proste.

3 godziny temu, Chaton napisał:

Większkośc domów kostek jest ładniejszych, za prlu przynajmniej nie panował klientelizm w architekturze.

No proszę - Skoro większość kostek jest ładniejszych - to dlaczego nie mają takiego powodzenia w Polsce i na świecie. Widać świat też zgłupiał, sorry, niewyedukował się, w przeciwieństwie do paru jednostek z tego forum.

 

Proszę  - i jeszcze pretensja o klientelizm. Burok - inwestor ma mieć jakąś wizję swojej inwestycji, jakieś marzenia, jakieś cele ???.

Spadaj buroku niewyedukowany -- domek ma być dziełem architekta, a inwestor powinien być szczęśliwy, że wyda forsę na to dzieło i będzie mogł w nim mieszkać. :takaemotka: No jaja - jakie to proste.

To się nazywa totalitaryzm.

 

Jak sobie coś wymarzył, to niech to schowa do kieszeni - niech się odchami i zaczznie żyć w świecie, ktory stworzył mu jedynie słusznie myślący projektant. 

No brawo - na szczęście nie zadekretowali tego w prawie. Jeszcze nie.

 

Ale tego za PRLu nie było - i dobrze. I teraz nie ma - i jeszcze lepiej.  

I zawsze tak było - jak w sztuce - że tylko część architektury jest piękna, część taka sobie, i część nijaka, a trochę brzydkiej. I nie zależy to od kolumienek, tylko trochę bardziej subtelnych kwestii. Ale też od kanonow w danym czasie. Tak jak w pozostałych odmianach sztuki.

Ale GW jak zwykle wymyśliła prblem fundamentalny, sorry, kolumnowy - też wzniośle brzmi :takaemotka:

 

Coraz bardziej odjechane poglądy tu czytam :) przynajmniej uśmiać się można...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No dobra, tylko jaki sens ma budowanie domu tu i teraz, który wygląda na przedwojenną budowlę. Czyż ludzie w tamtym czasie budowali kurne chaty, bo mieli sentyment do minionej epoki.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Elfir napisał:

Mam klienta, który planował swój drugi dom, podobnie jak pierwszy, w tradycyjnym stylu angielskim, takim cottage mansion.  Niedawno podesłał mi rzuty od architekta - skrajnie nowoczesna, przeszklona willa modernistyczna.

Wg PWN:

nowoczesny

1. «właściwy nowym czasom»

2. «o ludziach: postępowy; też: świadczący o takiej cesze»

• nowocześnie • nowoczesność

 

Nowoczesna - nic nie znaczy. Dziś aktualna w modzie, stylu (jakiej, jakim?) - jutro już nieaktualna. Tyle znaczy słowo nowoczesna, nowoczesność. Nic.

Przy okazji: Modernizm - styl z lat 1918 - 1975 wg netu. 

 

Modernizm - to co innego - to styl.

image.png.54c9ea52fc810d95a780623d2180f993.png

Jeden z najsłynniejszych modernistycznych budynków, arcydzieło Mies van der Rohe, czyli niemiecki pawilon na światową wystawę w Barcelonie w 1929 roku

 

Jak widać modernizm - to niekoniecznie nowoczesność w języku polskim (choć tłumaczenie słowa podobne) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

demo - modernistyczny dom-kostka został wymyślony w latach 20-30 tych. Trudno te konstrukcję nazwać nowoczesną :)

Konstancin-Jesiorna lata 30-te:

Nelkena_1_zb_%20lachowski.jpg

 

W Muratorze był kiedyś taki satyryczny obrazek:

1935 prosty dom w stylu Bauhausu i stojące przed nim retro auto

2005 dom w stylu "dworkowym" z kolumienkami i stojące przednim nowoczesne auto

 

:)

zenek - nowoczesna, w sensie technicznym, bez tradycyjnych elementów budowlanych takich jak drewno, cegła :) 
A modernistyczny jest dokładnie jak ten pawilon Miesa van den Rohe - same szklane ściany. Przynajmniej na wstępnej wizualizacji, bo projekt jest w trakcie tworzenia

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Elfir napisał:

demo - modernistyczny dom-kostka został wymyślony w latach 20-30 tych. Trudno te konstrukcję nazwać nowoczesną 

A w jakiej intencji to stwierdzenie w odniesieniu do mnie ?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

takie zabawne spostrzeżenie, że dom w stylu prostej kostki z dużymi przeszkleniami też " wygląda na przedwojenną budowlę" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś Le Corbusier wymyślił blok z wysokim na dwie kondygnacje pokojem dziennym i resztą pomieszczeń na 2.40 chyba czy mniej wysokości. To było wtedy nowoczesne. Nie przyjęło się.

W ZSRR po rewolucji wymyślono bloki ze wspólnymi kuchniami itp. Nie wymyślili tego komuniści, tylko nowocześni zachodni architekci. Nie przyjęło się, ludzie nie chcieli tak żyć nawet zaciekli komuniści.

Tak więc słowo "nowoczesność" dla mnie oznacza współczesne trędy, niekoniecznie wartościowe, a na pewno nie sprawdzone.

51 minut temu, Elfir napisał:

zenek - nowoczesna, w sensie technicznym, bez tradycyjnych elementów budowlanych takich jak drewno, cegła

Czy to znaczy że lepsza?

Poza tym w kontekście tej dyskusji "nowoczesność" odnosiła się do wyglądu.

57 minut temu, demo napisał:

No dobra, tylko jaki sens ma budowanie domu tu i teraz, który wygląda na przedwojenną budowlę. Czyż ludzie w tamtym czasie budowali kurne chaty, bo mieli sentyment do minionej epoki.

Taki sam sens, jak kupowanie imitacji starych mebli, starych samochodów, jak meblowanie sobie antykami, zresztą niekoniecznie drogimi, czasem to meble babci. Po prostu ktoś nie lubi nowoczesnych wnętrz, nie stać go na kupno i utrzymanie pałacu czy dworku - ale lubi o odczuwa ciepło tych wnętrz.

 

Dam inny przykład - pewien polski grafik mieszka na 40 piętrze Manhattanu - i powiedział, że nie wyobraża sobie mieszkania gdzie indziej. Ja sobie nie wyobrażam zamiany swego domku z ogrodem na ww mieszkanie na Mahattanie. 

 

57 minut temu, demo napisał:

Czyż ludzie w tamtym czasie budowali kurne chaty, bo mieli sentyment do minionej epoki.

Tak - na tym polegał styl eklektyczny - w którym to zbudowana jest większoś np. dawnej Moskwy, nie mówiąc o kasynach Las Vegas :yahoo:   

2 godziny temu, Elfir napisał:

Proporcjonalny. Każdy styl jest piękny na swój sposób.

Ja się nie czepiam wyborów inwestorów tylko sformułowania "zachwyca szlachetnym wyglądem".

No to tak:

1. Proporcjonalność - dość subiektywne odczucie, chyba że trzymasz się kanonów danego stylu. Teraz takie kanony trudno znaleźć.

2.Każdy styl jest piękny na swój sposób? No ale zazwyczaj twórcy nowego stylu odsądzali od czci i wiary twórców poprzedniego stylu (w każdej dziedzinie sztuki).

3."zachwyca szlachetnym wyglądem" - jest stwierdzeniem osobistym autora tekstu - i wolno mu się zachwycać, on nikomu nie wmawia, tylko informuje o własnym odczuciu. Jeśli powiesz do drugiego: zachwycił mnie ten wiersz, nie oznacza to, że narzucasz mu, żeby się też zachwycił - dzielisz się tylko swym odczuciem. Przecież to jest normalne - co, masz czekać, aż ci ktoś powie, czy masz się zachwycać, czy nie?

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłem pewny że jak wpadnie zenek, to nie omieszka wypomnieć ten artykuł z - nie bójmy się napisać całym zdaniem - Gazety Wyborczej. I nie zawiodłem się :509::blowup:

 

 

1 godzinę temu, zenek napisał:

Oczywiście GW jest wyznacznikiem edukacji we wszystkich dziedzinach

 

A to według zenka jest NIESŁUSZNE!  Liczy się tylko... pewnie Gazeta ale Polska, albo Gość Niedzielny...

 

I okazuje się, że i w historii sztuki i dokonań słynnych architektów zenek również jest biegły!

 

I co my tu próbujemy podjąć dialog na jakikolwiek temat z tym dzisiejszym zenuardem da Vincim...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, uroboros napisał:

A to według zenka jest NIESŁUSZNE!  Liczy się tylko... pewnie Gazeta ale Polska, albo Gość Niedzielny...

Możesz Być pewny, że jeśli będą snuły durne artykuły i wnioski - to tak samo to ocenię, jak artykuł z GW. I nie ja go cytowałem, jako fragment Biblii Wszechwiedzy, tej racjonalistycznej oczywiście, czyli też wyedukowane :flying:

I nigdy nie cytowałem tu żadnych mediów jako źródła zawsze słusznej wiedzy.  

9 godzin temu, uroboros napisał:

okazuje się, że i w historii sztuki i dokonań słynnych architektów zenek również jest biegły!

No właśnie - z dwóch, trzech przykładów przytoczonych przeze mnie próbujesz ze mnie zrobić psedo - a jakże - eksperta. Sprytnie, ale płytko.

Wysil się więcej - to ci dam punkcika :takaemotka: 

11 godzin temu, demo napisał:

No dobra, tylko jaki sens ma budowanie domu tu i teraz, który wygląda na przedwojenną budowlę. Czyż ludzie w tamtym czasie budowali kurne chaty, bo mieli sentyment do minionej epoki.

Tak mi wpadło do głowy dziś - czy zastanawiałeś się , dlaczego turyści zwiedzają starówki Krakowa, Gdanska, Wrocławia, ba Zamościa, a nie "nowoczesne" osiedla, nie z PRL, te obecne - przecież widocznie piękne, skoro nowoczesne. Ba - zwiedzają socrealistyczną Nową Hutę. Dlaczego?

Dlaczego nie ma gremialnego zwiedzania osiedli nowoczesnych w innych państwach, gdzie te osiedla projektują uznane autorytety?

Dlaczego na starówkach Krakowa ludzie się bawią (Stare Miasto i Kazimierz), bo tam się dobrze czują? Teraz bawią sie też w knajpach Hipermarketów, Centrów handlowych - ale zastanów się, jakie kwestie ich do tego przekonują - i jaki rodzaj otoczenia jakie w nich budzi odczucia? Czy ludzie bawiący sie w hipermarketach są bardziej wyedukowani od tych wolących kluby na Starówkach. Mimo często ciasnoty i gorszej funkcjonalności na Starowkach?

Jakie emeocje budzi zwiedzanie Starego Rzymu, czy Wenecji - a jakie np. Singapuru, gdzie też jest pełno turystów?

Tu jest mniej więcej kwestia, dlaczego ludzie czują nostalgię do  dawnej architektury, sztuki, ich atmosfery, do tradycji.

Oczywiście moim zdaniem :)

Oczywiście nie wszyscy ludzie, ale czy jest to kwestia wykształcenia? i tylko? i jakiego? 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, zenek napisał:

Tak mi wpadło do głowy dziś - czy zastanawiałeś się , dlaczego turyści zwiedzają starówki Krakowa, Gdanska, Wrocławia, ba Zamościa, a nie "nowoczesne" osiedla, nie z PRL, te obecne - przecież widocznie piękne, skoro nowoczesne. Ba - zwiedzają socrealistyczną Nową Hutę. Dlaczego?

 

Dobrze wiesz że Nową Hutę właśnie dla jej ówczesnej szpetoty i minimalizmu. Chcą się przekonać na własne oczy że jednak oprócz tego że to wymyślono, wprowadzono również do realizacji.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, zenek napisał:

Dlaczego nie ma gremialnego zwiedzania osiedli nowoczesnych w innych państwach, gdzie te osiedla projektują uznane autorytety?

Otóż troszeczkę się mylisz!

Jedną z wielu atrakcji, które zwiedzaliśmy na wycieczce do Paryża, była dzielnica La Défense, nowoczesna dzielnica biurowo-wystawienniczo-mieszkalno-handlowa, z monumentalną budowlą/bramą Grande Arche, która jest w jednej osi miasta, na której znajduje się Luwr – Pola Elizejskie – Łuk Triumfalny i właśnie Grande Arche. Nie wspomnę już o NY, Dubaju, czy azjatyckich aglomeracjach...

1 godzinę temu, zenek napisał:

I nie ja go cytowałem

Ale z pewnością też i nie czytałeś... Ale dokładnie wiesz, że

13 godzin temu, zenek napisał:

Oczywiście GW jest wyznacznikiem edukacji we wszystkich dziedzinach :takaemotka: i opisuje również autorytatywnie "rozkraczone kolumienki" 

i że

13 godzin temu, zenek napisał:

Słynni dziennikarze GW odkryli, skąd bierze się styl kiczu w polskiej architekturze. I to kiedyś odkryli. Czyli dawno.

 

1 godzinę temu, zenek napisał:

Jakie emeocje budzi zwiedzanie Starego Rzymu, czy Wenecji - a jakie np. Singapuru, gdzie też jest pełno turystów?

Zapewne opiszesz nam to jako wybitny znawca również tego tematu, nieprawdaż... i światowy bywalec...

 

1 godzinę temu, zenek napisał:

to ci dam punkcika

Myślisz, że jestem tu dla punkcików?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, bobiczek napisał:

Dobrze wiesz że Nową Hutę właśnie dla jej ówczesnej szpetoty i minimalizmu. Chcą się przekonać na własne oczy że jednak oprócz tego że to wymyślono, wprowadzono również do realizacji.

Bez sensu - nie jest szpetna. Jest dobrym przykładem socrealizmu, do tego całkiem nowocześnie zaplanowanym, o wiele lepiej, niż wiele innych miast. I to pozwala się Hucie rozwijać nadal. 

Szpetota jest wrażeniem subiektywnym, natomiast gdzie widzisz ten minimalizm?

I całkiem niezłe mieszkania na te czasy i możliwości Państwa, i z dobrych materiałów, ceramiki. I powstawało to wszystko po wojnie, gdzie brakowało wszystkiego. A mieszkana były za darmo dla biedoty emigrującej ze wsi do miasta.

Potem dopiero podobno "nowocześniejsza" była wielka płyta.

Ale tylko podobno - zresztą popularna też na zachodzie wtedy, m.in w Paryżu, Teraz oczywiście nikt nie chce tam mieszkać - to też były mieszkania dla biedoty.

Inna kwestia, że skrzywdzono rolników, których wywłaszczono, Kraków dostał trujące sąsiedztwo. Ale też wszędzie w Europie przemysł truł jeszcze bardziej. Ren był ściekiem, to samo Loara.

 

Tak przy okazji - którego miasta plany posłużyły urbanistom jako kanwa dla N.Huty?

4 godziny temu, uroboros napisał:

Jedną z wielu atrakcji, które zwiedzaliśmy na wycieczce do Paryża, była dzielnica La Défense, nowoczesna dzielnica biurowo-wystawienniczo-mieszkalno-handlowa, z monumentalną budowlą/bramą Grande Arche, która jest w jednej osi miasta, na której znajduje się Luwr – Pola Elizejskie – Łuk Triumfalny i właśnie Grande Arche.

Wlaśnie - jedną z wielu atrakcji.

Ale gdyby to była tylko La Défense nawet z Grande Arche - ale bez dawnych atrakcji, starej architektury, to by prawie nikt nie pisał się na taką wycieczke.

4 godziny temu, uroboros napisał:

Zapewne opiszesz nam to jako wybitny znawca również tego tematu, nieprawdaż... i światowy bywalec...

Tam było pytanie, m.in do ciebie. Na końcu zdania pytajnik oznacza pytanie. Zrozumienie tekstu wymaga zrozumienia znaków :) i nie muszę bywać, są inne mozliwości poznania :yahoo:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, zenek napisał:

nigdy nie cytowałem tu żadnych mediów jako źródła zawsze słusznej wiedzy.  

Nikt tu nie napisał, że Gazeta Wyborcza jest źródłem zawsze słusznej wiedzy - sam sobie to wymyśliłeś i ogłosiłeś to urbi et orbi...

 

1 godzinę temu, zenek napisał:

Ale gdyby to była tylko La Défense nawet z Grande Arche - ale bez dawnych atrakcji, starej architektury, to by prawie nikt nie pisał się na taką wycieczke.

Oczywiście, jak zawsze masz rację, bo przecież masz absolutne podstawy, aby to STWIERDZIĆ - były jakieś ogólnoświatowe badania i sondaże, z których to jednoznacznie wynika... chyba... były???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zenek - ja nie wartościowałam technologii i stylu domu. Napisałam o tym domu jako przykładzie, że inwestorowi gust diametralnie się odmienił w ciągu roku. 

 

**

Zenek - do Dubaju jeździ się m.in. zwiedzać skrajnie nowoczesną architekturę najwyższych lotów. Tam niewiele więcej jest, bo w latach 70-tych była to mała wioska.

Zwiedza się też domy słynnych architektów modernizmu - od Bauchausu po organic Wrighta.
Ludzie gremialnie zwiedzają to, co zostało im zareklamowane jako atrakcja. 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Elfir napisał:

Zenek - do Dubaju jeździ się m.in. zwiedzać skrajnie nowoczesną architekturę najwyższych lotów. Tam niewiele więcej jest, bo w latach 70-tych była to mała wioska.

Zwiedza się też domy słynnych architektów modernizmu - od Bauchausu po organic Wrighta.

Zgoda - do Singapuru (tam też zdaje się była wioska, bagna i żółta mafia) też się jeździ m.in zobaczyć, jak wygląda miasto (jeśli się nie mylę) zbudowane wg feng shui i nie tylko.

Jednak całe rzesze podziwiają starszą architekturę - a Bauchaus i Wright - to też już :) wg licznika, antyki. Podlegają konserwatorowi. Tak  jak Cracowia w Krakowie i Pałac Kultury w W-wie i N. Huta. 

I oczywiście oprócz zabytków warto zwiedzać współczesne dzieła architektury i ja nie twierdzę, że są gorsze od tych dawnych.

Chodzi mi tylko o to, że lubienie "dawnych klimatów"  nie ma nic do rzeczy z wykształceniem, tak jak lubienie "nowoczesności".

Dnia 7.10.2019 o 22:20, Elfir napisał:

Konstancin-Jesiorna lata 30-te:

Prawie identyczna stoi koło Błoni Karkowskich :) przynajmniej w stylu b. przystające do siebie.

image.thumb.png.40525173603bd5b2d1121e31ad970a0c.png

A nawet dwie obok siebie  - te pierwsze po obu stronach ulicy. Mnie sie bardzo podobają - powstały chyba w okresie międzywojennym.  

 

image.png.64c46e1cf5207e69579551e8c905c05a.png

Takie jeszcze lepsze ujęcie - jednak Google jest przydatne - tam jest jakaś firma, stricte prywatnego domu bym nie zamieszczał :)

Ale ładne to jest bezsprzecznie - dla mnie .... oczywiście

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, zenek napisał:

 

Chodzi mi tylko o to, że lubienie "dawnych klimatów"  nie ma nic do rzeczy z wykształceniem, tak jak lubienie "nowoczesności".

Napisałem "z wykształceniem w tym zakresie" a nie z wykształceniem.😎

Dawne klimaty mogę zrozumieć, ale tak naprawdę ten domek to zły sen architekta, a nie żadne tam klimaty.😋

Czego pewnie nie będziesz w stanie zrozumieć, przy Twoim wykształceniu w tym zakresie.😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.10.2019 o 22:15, demo napisał:

No dobra, tylko jaki sens ma budowanie domu tu i teraz, który wygląda na przedwojenną budowlę. Czyż ludzie w tamtym czasie budowali kurne chaty, bo mieli sentyment do minionej epoki.

 

No jak to jaki sens?  żeby pokazać jakim to się jest "Państwem", dorobkiewicze tak mają, ma być dworek bo wygląda bogato.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Chaton napisał:

No jak to jaki sens?  żeby pokazać jakim to się jest "Państwem", dorobkiewicze tak mają, ma być dworek bo wygląda bogato.

Akceptacja czyichś wyborów ewidentnie sprawia Ci ból ..

Nieakceptowanie czyichś wyborów zdaje się być u Ciebie standardem ..

Ty wiesz lepiej .

12 minut temu, Chaton napisał:

żeby pokazać jakim to się jest "Państwem", dorobkiewicze tak mają,

Skąd jesteś pewna że ci starsi Państwo nie ciułali przez całe życie na ten dom , taki jaki sobie wymarzyli??i się ,,dorobili'' ,,dorobkiewicze''

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pani Irena pisze że chce się cieszyć domem jak najdłużej, podejrzewam że po przeczytaniu tego tematu szybko jej ta radość minie.

 

Cytat

Irena, właścicielka domu. - To ja i syn namówiliśmy męża do budowy domu w jednej z podmiejskich miejscowości-ogrodów, chociaż początkowo się opierał, wiedział, że utrzymanie takiej nieruchomości wiąże się z wieloma obowiązkami. Teraz oboje jesteśmy zadowoleni z tego kroku, bo mieszka się tu wspaniale. ...

Chcemy po prostu cieszyć się domem i najdłużej, ...

 

 

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak wiem lepiej i dodam jeszcze, żeby mnie tu ktoś nie posądził o to, jakoby w nienawiści do dworków zostałam wychowana, że styl "post-dworkowy" wcale brzydki nie jest. Brakuje tylko kasy albo gustu. Widziałam dzienniki w których nazwijmy to "nowoczesne dworki" były bardzo w porządku ale miały drewniane  okna z drewnianymi szprotami a nie białą tanioche pvc o zgrozo czasem jeszcze ze złotymi szprotami, najczęściej kryte karpiówką, miały idealnie zachowaną symetrie i nikt ich nie śmiał malować na majtkowy róż. Nie wsponinając już o właściwych proporcjach elewacji, braku ścianki kolankowej. Te tanie wersje pseudo dworków to najczęściej zwykłe domy z doklejonymi kolumnami i dziwacznymi sztukateriami. Kasa i wyczucie , tego nie przeskoczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, joks napisał:

Oni sobie taki dom chcieli i co komu do tego???? o co ten szum??!!!

Bo jak widzisz krytykowanie co niektórych podnieca :) szczególnie gdy krytykuje sie obcych ludzi.

Pisałem i pytałem czy w kilku artykułach o wybudowaniu  domów przez  naszych forumowiczów a opisywanych na łamach portalu BD były jakieś negatywne opinie czy słowa krytyki, nie otrzymałem odpowiedzi z prostego powodu bo prawda w oczy kole, znajomych nie wypada krytykować.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Chaton napisał:

Tak wiem lepiej i dodam jeszcze, żeby mnie tu ktoś nie posądził o to, jakoby w nienawiści do dworków zostałam wychowana, że styl "post-dworkowy" wcale brzydki nie jest. Brakuje tylko kasy albo gustu. Widziałam dzienniki w których nazwijmy to "nowoczesne dworki" były bardzo w porządku ale miały drewniane  okna z drewnianymi szprotami a nie białą tanioche pvc o zgrozo czasem jeszcze ze złotymi szprotami, najczęściej kryte karpiówką, miały idealnie zachowaną symetrie i nikt ich nie śmiał malować na majtkowy róż. Nie wsponinając już o właściwych proporcjach elewacji, braku ścianki kolankowej. Te tanie wersje pseudo dworków to najczęściej zwykłe domy z doklejonymi kolumnami i dziwacznymi sztukateriami. Kasa i wyczucie , tego nie przeskoczysz.

Twoje wysokie mniemanie o sobie wprawia mnie w zachwyt.....że też jeszcze ewolucja nie zdecydowała o Twoim losie....masz dużo szczęścia ...

Z narcyzmu można się leczyć ...

5 minut temu, Chaton napisał:

Tak wiem lepiej

Widzisz ....ja żyję na tym świecie już kilka dekad a dalej niewiele wiem , nie tyle ile bym chciał wiedzieć ...a Ty masz ten luksus że że wiesz ....jak mniemam wszystko wiesz ......

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, joks napisał:

jak mniemam wszystko wiesz ......

A ja jestem pewien, że Ty przesadzasz...

 

12 minut temu, joks napisał:

Z narcyzmu można się leczyć ...

Pewnie z homoseksualizmu też... podobno...

 

13 minut temu, joks napisał:

że też jeszcze ewolucja nie zdecydowała o Twoim losie....

A to już jest hejt!

17 minut temu, mhtyl napisał:

Bo jak widzisz krytykowanie co niektórych podnieca

To wiesz ze swoich odczuć?

  • Zmieszany 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, uroboros napisał:

A ja jestem pewien, że Ty przesadzasz...

Być może ......czasem wcurwiają mnie nawiedzone siuśki i nie potrafię pokusić się o komentarz ...Mea culpa ...:bezradny:

Co to ma do tematu ?

6 minut temu, uroboros napisał:

Pewnie z homoseksualizmu też... podobno...

 

 

6 minut temu, uroboros napisał:

A to już jest hejt!

to jest dywagacja...

14 minut temu, uroboros napisał:

To wiesz ze swoich odczuć?

Cytat Mhtyla odnosisz do mnie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, uroboros napisał:

To wiesz ze swoich odczuć?

Jeżeli już to nie krytykuję ludzi których nie znam.

I odpowiem tak jak nasza koleżanka w innym temacie, rozmawiałem z kimś innym, nie z Tobą.

59 minut temu, Chaton napisał:

Brakuje tylko kasy albo gustu. Widziałam dzienniki w których nazwijmy to "nowoczesne dworki" były bardzo w porządku ale miały drewniane  okna z drewnianymi szprotami a nie białą tanioche pvc o zgrozo czasem jeszcze ze złotymi szprotami, najczęściej kryte karpiówką, miały idealnie zachowaną symetrie i nikt ich nie śmiał malować na majtkowy róż. Nie wsponinając już o właściwych proporcjach elewacji, braku ścianki kolankowej. Te tanie wersje pseudo dworków to najczęściej zwykłe domy z doklejonymi kolumnami i dziwacznymi sztukateriami. Kasa i wyczucie , tego nie przeskoczysz.

No cóż nie pozostaje jak robić uprawnienia na spychacza i wszystkie te kiczaste domu w Twoim odczuciu zburzyć, zaorać aby zniknęły z powierzchni ziemi i nie kuły w oczy innych :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Chaton napisał:

No jak to jaki sens?  żeby pokazać jakim to się jest "Państwem", dorobkiewicze tak mają, ma być dworek bo wygląda bogato.

Myślę że każdy sądzi wg. siebie. To nie wygląda na dworek. Poza tym 150m2, chyba w tym garaż i część w poddaszu - wg ciebie wygląda bogato??? Rozglądnij sie wokół siebie, zobaczysz prawdziwe bogate chałupy. 

A ty jaki sobie domek wystawiłaś - barak?

 

Domek ma prostą bryłę, jedynie elewacja frontowa ma ozdobny ganek. Reszta elewacji prosta - nawet pisałem na początku, że bym je ewentualnie podrasował.

Wnetrza b. ładne, eleganckie i przytulne. Nie na bogato - powtórzę - eleganckie i przytulne.

40 minut temu, Chaton napisał:

Tak wiem lepiej i dodam jeszcze, żeby mnie tu ktoś nie posądził o to, jakoby w nienawiści do dworków zostałam wychowana, że styl "post-dworkowy" wcale brzydki nie jest. Brakuje tylko kasy albo gustu. Widziałam dzienniki w których nazwijmy to "nowoczesne dworki" były bardzo w porządku ale miały drewniane  okna z drewnianymi szprotami a nie białą tanioche pvc o zgrozo czasem jeszcze ze złotymi szprotami, najczęściej kryte karpiówką, miały idealnie zachowaną symetrie i nikt ich nie śmiał malować na majtkowy róż. Nie wsponinając już o właściwych proporcjach elewacji, braku ścianki kolankowej. Te tanie wersje pseudo dworków to najczęściej zwykłe domy z doklejonymi kolumnami i dziwacznymi sztukateriami. Kasa i wyczucie , tego nie przeskoczysz.

Wcześniej piszesz "na bogato". Tu znowu "brakuje kasy". Jak nie z piąchy, to z buta. Każdy sposób dobry, szkoda że część poniżej pasa.

Dalej piszesz o dworkach - ale ten dom nie ma nic z dworku, raczej z przedwojennej willi i tyle. Dworek sobie ubzdurałaś, a ten dom z dworku nie ma nic.

Cyt. z artykułu: "dom o tradycyjnej bryle, nawiązującej do dawnego polskiego budownictwa" - dworek, to nie jedyna forma tradycyjnej bryły.

 

"Kasa i wyczucie , tego nie przeskoczysz" - piszesz. Znów bez sensu. Dworki to nie były luksusy, to były często dość biedne wnętrza zbiedniałej, schłopiałej szlachty, a były bielone, bo było najtaniej i czysto, jaki chaty chłopów. Oczywiście były też bogate dworki.

 

"Kasa i wyczucie , tego nie przeskoczysz" - piszesz ? Zastanów się, czy tego wyczucia, kultury, a i tolerancji  - nie brakuje ci przy krytykowaniu cudzego gustu. Bo koniec końców tylko do tego sie sprowadza ta cała tutaj krytyka.

 

 

1 godzinę temu, joks napisał:

Oni sobie taki dom chcieli i co komu do tego???? o co ten szum??!!!

zazdrość? zawiść?? ----   a może chęć narzucenia swojego jedynie słusznego gustu - bo chyba nie wyrobionego smaku i głębokiej wiedzy z  wieloletniego studiowania archiwaliów związanych z architekturą dworków, nie wspomnę o doświadczeniu z własnych realizacji takowych :takaemotka:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Chaton napisał:

No jak to jaki sens?  żeby pokazać jakim to się jest "Państwem", dorobkiewicze tak mają, ma być dworek bo wygląda bogato.

Nie zgodzę się z tą tezą. Niektórzy po prostu lubią dworki i stylizacje. To architekt powinien ładnie zaprojektować współczesną interpretację takiego domu.

Wina moim zdaniem w architekcie, który idzie na łatwizny i komercję a nie inwestorach, którym brakuje wykształcenia plastycznego, architektonicznego, historycznego. 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Elfir napisał:

Wina moim zdaniem w architekcie, który idzie na łatwizny i komercję

A co ma robić? To jest jego praca z której żyje i utrzymuje rodzinę. Robi takie projekty które mają wzięcie bo ma za to kasę, jakby był indywidualistą to by może z dwa projekty na rok sprzedał.

Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, zenek napisał:

Wetrza b. ładne, eleganckie i przytulne. Nie na bogato - powtórzę - eleganckie i przytulne.

Przytulne według ciebie to jak jest banalnie standardowe, bez pomysłu  i  wyglądające stosownie jak dla ludzi w tym wieku, jak się to u nas przyjęło uważać.

Takie też jest to wnętrze, może tak właśnie powinno być. Ale nie musi, sam znam ludzi mających większe ambicje estetyczne i nie obnoszą się z nimi po mediach.

  • Lubię to 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Elfir napisał:

To architekt powinien ładnie zaprojektować współczesną interpretację takiego domu.

:yahoo: ładnie - ciągle poruszasz się w obszarze gustu.  

Jak byś użyła tego słowa do malarstwa, grafiki - to by tzw. wyrobiony spektator popatrzył na ciebie z wyższością, a krytyk z politowaniem połączonym z odrazą :takaemotka:

I na pewno o tym wiesz. A przecież forma w architekturze jest bardzo bliska ww.

Wiem też,  o co ci chodzi oczywiście, ale naprawdę, architektura też jest sztuką użytkową, jak łyżka, szafa, czy samochód, buty. W związku z tym musi trafiać z jednej strony do klienta, z drugiej jest masowa, w związku  z czym trafiają się różne poziomy koncowych efektow, bo poziom projektantów jest też różny. Do tego dochodzą rożne gusty oceniające. 

Reasumując - wydaje mi się, że są ważniejsze miejsca, bardziej widoczne, z bardziej zobowiązującym sąsiedztwem, niz działka zadrzewiona na uboczu - gdzie można toczyć boje o formę, proporcje i  wygląd. I w tych ważniejszych miejscach często ta nowa (wole to słowo) architektura jest jak pięść do kożucha, a jej wielkość jest wprost proporcjonalna do zepsucia wyglądu otoczenia, w jakim stanęła. A mimo to nie budzi dyskusji, kładzie się na to przysłowiową lagę, szczegolnie, gdy taki wymiot wyjdzie  z renomowanej, a częściej ustosunkowanej pracowni.

 

I dlatego nie rozumiem,  skąd tyle emocji i chęci dokopoania przy w sumie nieingerującym w przestrzeń budynku. 

16 minut temu, demo napisał:

Przytulne według ciebie to jak jest banalnie standardowe, bez pomysłu  i  wyglądające stosownie jak dla ludzi w tym wieku, jak się to u nas przyjęło uważać.

Takie też jest to wnętrze, może tak właśnie powinno być. Ale nie musi, sam znam ludzi mających większe ambicje estetyczne i nie obnoszą się z nimi po mediach.

No proszę -  teraz znowu nie podoba ci się, że ci państwo zrobili wnętrze stosownie do swego wieku. A co - mieli zrobić - do twego? Bez sensu.

 

Oprócz tego wyraziłeś pogląd, że skoro banalnie standardowe, bez pomysłu - to dla emerytów. Dlaczego nie dziwi mnie standardowe u ciebie lekceważenie ludzi?

 

Znasz "ludzi mających większe ambicje estetyczne i nie obnoszą się z nimi po mediach" ? 

A ty się obnosisz ze swoimi poglądami po tym samym medium bez żenady. W dodatku agresywnie, lekceważąc innych i poniżając.

Ciekawe, jakie się twoje ambicje z tym wiążą? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, zenek napisał:

:yahoo: ładnie - ciągle poruszasz się w obszarze gustu.  

Oczywiście, bo architekt, podobnie jak i inne artystyczne zawody miał gust szkolony. W związku z powyższym umie rozpoznać proporcje czy kicz.
Tak samo jak szkoli się słuch i skalę głosu, tak gust (czyli w sumie poczucie piękna, proporcji, harmonii) również.
Co więcej użycie kiczu może być celowym i świadomym środkiem wyrazu artystycznego. 

 

 

Cytat

 

 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to sro dupa tro :scratching:

 

A ja uważam, że:

 

Akurat w tych okolicznościach przyrody (w zasadzie działka leśna), ta bryła domu, razem z gankiem, wpisują się znakomicie w otoczenie.

To był/jest projekt typowy (odbicie lustrzane) - w zasadzie Irena (piszę po imieniu, bo miałem okazję poznać ich osobiście i trochę gadaliśmy) zmieniła tylko "podział" okien, i moim zdaniem jest to błąd.

wiz1-796_ddmv.jpg?66e83c4165a234cdda478a

 

Ten ganek też mi pasi, no i ale , wychodzi że nie mam gustu i lubię kicz - tak jak architekt który jest autorem tego projektu.

 

Ps. Większym błędem jest brak sypialni na parterze. Schody mogą być barierą nie do pokonania w przypadku np. nogi w gipsie, lub innej choroby (oby nie).

     Trzeba pamiętać o tym, że z biegiem czasu nasze ciała są coraz mniej sprawne, a klatka schodowa (w tym domu) niezbyt dobrze rokuje dla takiej sytuacji.

 

Ps2. Oczywiście nie porównuję się do tuzów, którzy uznają tylko klocki z płaskim dachem i ganki z greckimi kolumnami.

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, bajbaga napisał:

Akurat w tych okolicznościach przyrody (w zasadzie działka leśna), ta bryła domu, razem z gankiem, wpisują się znakomicie w otoczenie.

 

Dnia 7.10.2019 o 19:06, joks napisał:

Żeby ta chata na prawdę waliła po oczach nie wiadomo czym ...Stoi sobie wśród drzew i jakoś się tam komponuje ...Po co komuś meblować lokum?? nie potrafię zrozumieć ...

 

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Takie jest u nas i pewnie nie tylko, postrzeganie starszych ludzi, powiedzmy emerytów, że taki to ma starodawny gust i nawet budując współcześnie dom, wybierze coś bardziej retro. Wnętrze urządzi w stylu retro i nie inaczej tylko w ciemnych brązach wpadających w kolor trumny, bo do tego mu już najbliżej, bo takiemu to nie wypada się wygłupiać i otaczać nowoczesnymi sprzętami.

Można i tak, ale nie musi.

Ja zaczekam na lepszy przykład inwestora emeryta, preferującego bardziej ambitne projekty.

Bo co to za przykład i co pokazuje ?, czego nas uczy ? , standardowej przeciętności ?.

 

 

 

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, zenek napisał:

 

Re. demo - dotyczy wpisu:

"Ja zaczekam na lepszy przykład inwestora emeryta, preferującego bardziej ambitne projekty."

 

Obstawiam, że długo będziesz czekał - prawdopodobnie nie doczekasz się.

Sprawa jest bardzo prosta.

Postrzeganie (w każdym zakresie) xxścilatków jest zupełnie inne niż  xxdziesiątlatów - diametralnie zmieniają się priorytety.  

Liczy się wygoda, łatwość utrzymania porządku (np. mycie okien).

Chce się "dokończyć" życie w przyjaznym i miłym (dla siebie) otoczeniu - bez względu na to co się innym podoba.

 

Pomijam przy tym wątek "kasowy".

 

dopisałem:

Z jakiś powodów wyskoczył zenek, mimo tego, że nie widzę Jego postów, a cytowałem demo :zalamka:

 

 

Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, demo napisał:

Bo co to za przykład i co pokazuje ?, czego nas uczy ? , standardowej przeciętności ?.

Że dom można budować w każdym wieku i realizować swoje marzenia.

 

Natomiast trudno nazwać go wygodnym na jesień życia - z powodu schodów. Zastanawiam na ile wybór projektu był przemyślany a na ile wybierany po wizualizacji?

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za 400k można spokojnie zbudować jakąś przyjemną parterówkę, która będzie stosunkowo prosta w użytkowaniu - wydaje mi się, że będzie to najlepsza opcja. Zrezygnowałbym raczej z domku piętrowego - schody, bo skosy - moim zdaniem, słaby pomysł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 9.10.2019 o 17:29, demo napisał:

Dawne klimaty mogę zrozumieć, ale tak naprawdę ten domek to zły sen architekta, a nie żadne tam klimaty.😋

Czego pewnie nie będziesz w stanie zrozumieć, przy Twoim wykształceniu w tym zakresie.😁

Skoro tak twierdzisz, to wymień, korzystając ze swego wykształcenia, konkretne dowody na ten "zły sen architekta". Nie typu nie podoba mi się, tylko konkretne, czyli ścisłe!

Dnia 9.10.2019 o 20:51, Elfir napisał:

To architekt powinien ładnie zaprojektować współczesną interpretację takiego domu.

Ładnie to znaczy jak? - konkretnie. Rozumiem, że podasz uniwersalną definicję, jak ma wyglądać dom, żeby podobał się wszystkim - przynajmniej tym wykształconym ( no może oprócz tego, który jest autorem tego projektu). 

Dnia 9.10.2019 o 21:42, demo napisał:

Przytulne według ciebie to jak jest banalnie standardowe, bez pomysłu  i  wyglądające stosownie jak dla ludzi w tym wieku, jak się to u nas przyjęło uważać.

Takie też jest to wnętrze, może tak właśnie powinno być. Ale nie musi, sam znam ludzi mających większe ambicje estetyczne

większe ambicje? - czyli jakie? przez kogo zweryfikowane? przez ciebie? A jakie masz kompetencje do tego, by jednym przyznawać, a innym odmawiać ambicje artystyczne?

Dnia 10.10.2019 o 21:47, demo napisał:

Takie jest u nas i pewnie nie tylko, postrzeganie starszych ludzi, powiedzmy emerytów, że taki to ma starodawny gust i nawet budując współcześnie dom, wybierze coś bardziej retro. Wnętrze urządzi w stylu retro i nie inaczej tylko w ciemnych brązach wpadających w kolor trumny, bo do tego mu już najbliżej, bo takiemu to nie wypada się wygłupiać i otaczać nowoczesnymi sprzętami.

Można i tak, ale nie musi.

Ja zaczekam na lepszy przykład inwestora emeryta, preferującego bardziej ambitne projekty.

Zostawiła Redakcja ten post, kasując inne. Widać użycie "buroka" bardziej razi, niż imputowanie starszym ludziom "trumiennego gustu". Widać, demo, lepiej trafiasz we wrazliwość - ale nie moją.

 

Ale pytanko - demo - czekasz na inwestora emeryta z bardziej "ambitnymi projektami"?

To mowa trawa.

Co to znaczy bardziej "ambitny projekt"? Konkretnie.

Jakie masz kwalifikacje, by rozsądzać, co jest bardziej ambitne w architekturze, ferując przy tym tak radykalny osąd czyjegoś działania? 

I w końcu - czy dom dla emeryta, ale również dla kogokolwiek -  który spełnia jego osobiste potrzeby w zakresie zamieszkania - musi spełniać jakieś inne ambitne cele?

Wg mnie może, ale nie musi. Ale to jest prawo wyłącznie inwestora. Tym bardziej, że te ambitne cele będą  prawie zawsze subiektywne. I czynienie zarzutu z tego jest głupotą i próbą narzucania komuś swojego ego.

 

Dość egzotyczny twój  pogląd , demo,  szczególnie wspołcześnie, gdy o wartości staroci wie nawet menel, że otaczanie się nowoczesnymi meblami ma świadczyć o jakichś ambicjach, natomiast historyzmy i starocie o braku ich, a nawet o "trumiennym guście" czy kompleksie - no to to jest dla mnie brak horyzontów, brak kultury, brak tolerancji, brak smaku - w końcu brak zdrowego rozsądku. 

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1. Ganek zbyt masywny względem bryły budynku. W dodatku dach naczółkowy tylko potęguje wrażenie zwalistości. Gdyby dom był szerszy i wyższy, byłoby lepiej.

2. Kolumny - historyczne wzorce mają zawsze bazę i kapitel. Niekoniecznie w porządkach greckich. 

3. garaż w bryle budynku, który usiłuje być historyzujący dodatkowo zaburza proporcje.

4. Bardzo małe okno w stosunku do wielkości ganku.

 

Oczywiście te uwagi skierowane są do architekta anie inwestora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Elfir napisał:

1. Ganek zbyt masywny względem bryły budynku. W dodatku dach naczółkowy tylko potęguje wrażenie zwalistości. Gdyby dom był szerszy i wyższy, byłoby lepiej.

2. Kolumny - historyczne wzorce mają zawsze bazę i kapitel. Niekoniecznie w porządkach greckich. 

3. garaż w bryle budynku, który usiłuje być historyzujący dodatkowo zaburza proporcje.

4. Bardzo małe okno w stosunku do wielkości ganku.

 

Oczywiście te uwagi skierowane są do architekta anie inwestora.

Twoje ogródki są przeładowane różnej maści kruszywem i krzaki są zbytnio podsypywane korą ....jesteś architektem zieleni ...nie umiesz nic innego wymyślić??

Szkoły poszły na marne ...odstawiasz lipę ....ale to tylko moje zdanie...

Więcej czepiać się Ciebie nie będę ...

Edytowano przez joks (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Elfir napisał:

1. Ganek zbyt masywny względem bryły budynku. W dodatku dach naczółkowy tylko potęguje wrażenie zwalistości. Gdyby dom był szerszy i wyższy, byłoby lepiej.

2. Kolumny - historyczne wzorce mają zawsze bazę i kapitel. Niekoniecznie w porządkach greckich. 

3. garaż w bryle budynku, który usiłuje być historyzujący dodatkowo zaburza proporcje.

4. Bardzo małe okno w stosunku do wielkości ganku.

 

Oczywiście te uwagi skierowane są do architekta anie inwestora.

1. "zbyt masywny" - wrażenie subiektywne. "Wrażenie zwalistości" dla kogoś innego będzie  "wrażeniem solidności, związania z podłożem, organiczności" .

2. Kolumny - kto powiedział że mają być wg jakiegoś wzorca. Architekt swoje wymyślił i tyle. Nie słyszałem o obowiązku - nawet estetycznym - trzymania się wzorca - poza konserwacją.

3. Garaż zaburza proporcje ? Najwyżej brama, bo z zewnątrznie widać, co tam jest - można się jedynie domyślić. A proporcja to rzecz subiektywna. Jednemu pasi, innemu nie. Nie do udowodnienia przy braku konkretnego stylu, a nawet wtedy rzadko.

4. Może chodziło o taki kontrast - kontrast jako środek artystyczny :yahoo:

 

Ja cię szanuję Elfir, jak wiesz - ale wszystkie twoje uwagi powinny się zaczynać: "Jak dla mnie", albo "mój smak mówi mi, że"...

Bo to wszystko miesci się w granicach gustu i smaku osobistego, nie zadekretowanego niczym pewnym. 

I dlatego nie mogą one być traktowane jako konkretny zarzut udokumentowany sprzecznością z prawem lub nawet ogólnie przyjetymi zasadami, tylko jako opis twego osobistego wrażenia. Co wcale nie osłabia wartości twej opinii - ale pozostaje tylko twą opinią. Zaokrąglę - opinią opartą o twój smak i gust :14_relaxed: ja bym oczywiście brał go pod uwagę, ale pewnie nie mam identycznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.10.2019 o 20:09, Elfir napisał:

nie wiem czy najlepszym wyjściem jest schlebianie złym gustom zamiast promowanie dobrych wzorców...

W takim razie  widzisz same negatywy to napisz proszę jakie to są dobre wzorce.

Negatywy już znam, natomiast chciałbym się dowiedzieć jakie to są dobre wzorce bo ani słowa tu nie padło na temat tych dobrych wzorców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To co prezentuje zenek i wtórujący mu mhtyl, to taki prymitywny i naiwny relatywizm. Wszystko jest względne i zależy od indywidualnego punktu widzenia. 

Nie ma żadnych absolutnych prawd ani wartości, a wypowiedzi o świecie takich ludzi są warunkowane przez ich  światopogląd lub towarzyszące ich życiu okoliczności zewnętrzne.

No i sypią jak z rękawa naiwniackie pytanka w rodzaju, a co to są dobre wzorce, a co to jest piękno, a jaki to ambitny projekt, a jaka to definicja domu ładnego dla wszystkich (to dopiero głupota), albo ładny to jaki, a jakie to dobre proporcje.

 Pytacie jak obcy z innej planety, a cała ludzkość tu na Ziemi przez stulecia pracowała nad tym i wypracowała takie wzorce. Choćby te wasze proporcje; a słyszeli wy na Marsie o złotym podziale, albo inaczej (to coś dla was :icon_lol:) boskiej proporcji, czyli stosunek elementów formy(np.bryły budowli) takich jak wysokość do szerokości wynoszący około 0.618.

Według was wszystko jest względne, więc niech tak pozostanie tylko nie wciskajcie tej ciemnoty swoim dzieciom i wnukom bo szkoda młodych ludzi by wyrosły na beznamiętnych tumanów.

 

 

 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, demo napisał:

To co prezentuje zenek i wtórujący mu mhtyl, to taki prymitywny i naiwny relatywizm. Wszystko jest względne i zależy od indywidualnego punktu widzenia. 

Nie ma żadnych absolutnych prawd ani wartości, a wypowiedzi o świecie takich ludzi są warunkowane przez ich  światopogląd lub towarzyszące ich życiu okoliczności zewnętrzne.

No i sypią jak z rękawa naiwniackie pytanka w rodzaju, a co to są dobre wzorce, a co to jest piękno, a jaki to ambitny projekt, a jaka to definicja domu ładnego dla wszystkich (to dopiero głupota), albo ładny to jaki, a jakie to dobre proporcje.

 Pytacie jak obcy z innej planety, a cała ludzkość tu na Ziemi przez stulecia pracowała nad tym i wypracowała takie wzorce. Choćby te wasze proporcje; a słyszeli wy na Marsie o złotym podziale, albo inaczej (to coś dla was ) boskiej proporcji, czyli stosunek elementów formy(np.bryły budowli) takich jak wysokość do szerokości wynoszący około 0.618.

Według was wszystko jest względne, więc niech tak pozostanie tylko nie wciskajcie tej ciemnoty swoim dzieciom i wnukom bo szkoda młodych ludzi by wyrosły na beznamiętnych tumanów.

Prymitywy to Wy jesteście wszyscy co krytykujecie ale żeby podać przykład wzorcowy to nikt nie poda. Więc po co ta dyskusja? skoro jak piszesz każdy ma swój punkt widzenia?

I prymitywnie próbujesz nieudolnie a przy tym obrażająco coś pokazać, nie wiem co bo tylko beblesz jedno i to samo.

To napisz filozofie jakie to są wzorce złote, bo same beblanie o wzorcach to o kant pupy sobie można ...

I już pisałem ale cóż do tumana to i tak nie dotrze, abyś nie robił wycieczek osobistych pod moim adresem a tym bardziej pod adresem mojej rodziny bo jeżeli ty wychowałeś tumanów nie oznacza że wszyscy mają takie dzieci.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, mhtyl napisał:

Prymitywy to Wy jesteście wszyscy co krytykujecie ale żeby podać przykład wzorcowy to nikt nie poda.

 

 

Nie gniewaj się ale nie mogłem się powstrzymać, bo niby jaką formę by miał mieć ten wzorzec, fotka ?

Nie mów tylko że chcesz definicję, bo takiej Ci nie podam gdyż to się widzi, czuje i wie. Do tego prośba o definicję to bardzo głupie żądanie. 

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak byłeś tak jesteś dalej idiotą, a myślałem że zmądrzałeś, cóż z tego najwyraźniej nie można sie wyleczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • To ty poczytaj, ale nie ograniczaj się dp wikipedii i czytania nagłówków - o ciągu fibonacciego, o jego występowaniu w przyrodzie i nie tylko.
    • Witam Na wstępie pragnę wszystkich forumowiczów serdecznie powitać.   Mój problem z którym trafiłem na forum dotyczy zakupu oraz podziału działki budowlanej 21a. Mianowicie wspólnie z bratem planujemy zakup działki ( osobne kredyty na zakup działki i budowę domów) oraz postawienie dwóch domów jednorodzinnych. Z racji tego, że zakup działki jak i budowa domów ma być sfinansowana za kredyt dowiedzieliśmy się w banku iż lepiej będzie podzielić działkę na dwoje i w takiej formie dokonać zakupu. Dogadaliśmy się wiec z właścicielem, który wynajął geodetę wydzielił granice podziału ( zalacznik1) i złożył wniosek. Ku naszemu zdziwieniu po 3 tyg dostaliśmy decyzje ODMOWA. Pan urzędnik uzasadnił soja decyzje powołując się na miejscowy plan zagospodarowania i na ten  wpis. ( zalacznik2).  Pan geodeta natomiast, powołując się na jedna z ustaw (nie pamietam ktora) powiedział, że działkę i tak da się podzielić ale dopiero w tedy gdy jeden z nas kupi cała działkę i postawi na niej dom do stanu zamkniętego z doprowadzonymi mediami. Tutaj powstaje moje pierwsze pytanie: czy taki podział faktycznie jest możliwy? Jeżeli jednak takie rozwiązanie jest możliwe to powstaje problem ponieważ jeden z nas będzie musiał zaciągnąć kredyt najpierw na działkę a później na dom natomiast druga osoba będzie musiała czekać na postawienie domu a wiadomo ile to trwa. Tutaj nasuwa mi się drugie pytanie: czy ma ktoś inne szybsze i lepsze rozwiązanie? Za wszelka pomoc, podpowiedzi i rozwiązania bardzo dziękuje.       
    • Nie wiem jakie masz doświadczenie w aranżacjach i wykonywaniu remontów łazienek, ale chyba nie zdajesz sobie sprawy, że często nie ma możliwości wykonania takiego walk-in ze względu na usytuowanie takiego czegoś jak trójnik na pionie kanalizacyjnym, do którego kierowany jest odpływ tego odwodnienia... a zarządca budynku nie zezwala na ingerencję w instalacji kanalizacyjnej... I wtedy pozostaje tylko ten brodzik w kabinie
    • Gość Gosia
      Za trendami na pewno podąża sklep HomeDome.pl - jest tam tak ogromny wybór że każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Jeszcze nie spotkałam się, żeby nie mieli w ofercie czegoś co sobie wymyśliłam. Produkty w dobrych cenach, wysokiej jakości i wizualnie też naprawdę okej. Zawsze jak przychodzą do mnie znajomi to pytają skąd mam daną rzecz, dlatego polecam sprawdzić :D
    • No proszę - nie wolno mieć nawet niektórych podobnych poglądów - znaczy zenek do mhtyla i odwrotnie.  Gdyby mieli te poglądy takie jak uroboros lub demo - byłoby OK!. Piękny wniosek!  Przywołanie do porządku budzi opór u oskarżonych o nieodpowiednie poglądy, nazwanie dyscyplinujących: jest naganne  no pewnie, lepiej się podporząkować i przeprosić za wolnomyślność. Ja bym nazwał  brakiem tolerancji i narzucaniem swych oglądów jako jedynie słusznych. Te epitety to jedynie delikatny protest przed takim dyktatem.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...