Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Pomocnik

Budynek ogrzewany akumulacyjnie - studium przypadku

Recommended Posts

W ostatnich 10 latach najwyższe rachunki za prąd Polacy zapłacili w 2012 r. Choć później ceny spadły i były stabilne, nadal istnieje przekonanie, że ogrzewanie elektryczne jest za drogie. Podjęliśmy wyzwanie i sprawdziliśmy, ile wynoszą rzeczywiste koszty elektrycznego ogrzewania domu i zestawiliśmy je z instalacją wodną z kotłem i pompą ciepła.


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://budujemydom.pl/instalacje/ogrzewanie-podlogowe-i-grzejniki/polecane/30953-budynek-ogrzewany-akumulacyjnie-studium-przypadku

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina

Bardzo fajnie napisane. W końcu ktoś pokazuje sumaryczne koszty zakupu urządzenia i jego eksploatacja ogrzewania. I w takim kontekście ogrzewanie elektryczne wychodzi całkiem rozsądnie. Mieliśmy wyliczenia na 15 lat między pompą ciepła a panelami na podczerwień i pompa nie wypadała tak atrakcyjnie jak to wielu się stara pokazać. Tutaj widać więcej lat braliście pod uwagę. Nawet nie myślałam, że elektryczne rozwiązanie przegoni gaz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Otóż to, prąd jest opłacalnym źródłem ciepła i na starcie pociąga za sobą mniejsze koszty inwestycji. Sytuacja na rynku zmieniła się na tyle, że przy instalacji fotowoltaicznej (na którą są dofinansowania) można ogrzewać dom prądem. Może to być dobrze przemyślana instalacja ogrzewania elektrycznego za pomocą ogrzewania podłogowego lub grzejników elektrycznych.

Artykuł ukryty pod linkiem w pierwszym poście jest znakomitą analizą zagadnienia.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sceptyk poznawczy
Mój sąsiad po 3 latach grzania prądem przeszedł na gaz. A ja osobiście dałem ciała na pompie ciepła gruntowej, że aż miło. Odkąd mam piec kondensacyjny, to mam relatywny spokój choć też nie końca, bo woda bardzo zażelaziona. Zamontowałem kable grzewcze w schodkach zewnętrznych. Porażka. Wywalało korki. Przy fotowoltaice inwertery mają 7 letnią gwarancję, gdy same panele 25 lat. Czyli 2 wymiany inwerterów w okresie życia instalacji. Tak więc każdy ptaszek swój ogonek chwali, a z każdym systemem są kłopoty mimo serwisowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Gość sceptyk poznawczy napisał:

Mój sąsiad po 3 latach grzania prądem przeszedł na gaz. A ja osobiście dałem ciała na pompie ciepła gruntowej, że aż miło. Odkąd mam piec kondensacyjny, to mam relatywny spokój choć też nie końca, bo woda bardzo zażelaziona. Zamontowałem kable grzewcze w schodkach zewnętrznych. Porażka. Wywalało korki. Przy fotowoltaice inwertery mają 7 letnią gwarancję, gdy same panele 25 lat. Czyli 2 wymiany inwerterów w okresie życia instalacji. Tak więc każdy ptaszek swój ogonekali, a z każdym systemem są kłopoty mimo serwisowania.

Pitu srytu na lodówkę mam 2 letnią gwarancję a działa 10 i 5 razy jej nie wymieniałem bo skończyła się gwarancja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Papa Mobile
Dodam dwa argumenty przeciw: 1. smog elektromagnetyczny - mamy go coraz więcej i na pewno nie wpływa korzystnie na ludzi (ba, są badania, że źle wpływa nawet na rośliny). 2. jeszcze większe uzależnienie od prądu - większość ludzi nie dostrzega tego problemu, ale wyobraźcie sobie swoją sytuację, gdy nie macie prądu przez 2-3 dni. Brak światła to pikuś, gdy nie ma wody, nie działają przepompownie ścieków, kasy fiskalne w sklepach itp. udogodnienia. Masowe przechodzenie na ogrzewanie prądem, w połączeniu z masową instalacją klimatyzacji doprowadzi do katastrofy systemu energetycznego. Na modernizację elektrowni i linii przesyłowych brakuje pieniędzy, a obciążenia rosną geometrycznie. Wprowadzenie aut elektrycznych też dołoży swoją cegiełkę i zamiast oczekiwanego komfortu będzie duży dyskomfort.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. 3 i pół roku temu zrezygnowałem z gazu. Zamontowałem urządzenie grzewcze własnego pomysłu, składające się z bufora 750l, grzałek 12kW, sterowniczka mikroprocesorowego i pompy ciepła powietrznej 11kW produkcji chińskiej (od 2,5 lat pracuje PC). Mam dom, bliźniaka o powierzchni około 150m2. Nie używam innych źródeł energii, tylko taryfa prądu Tauron G13 (3 strefowa). Koszty roczne zużycia energii na CO, CWU, gotowanie, oświetlenie itd: od 04.2017 do  04.2018 - 6100zł (rok bez pompy ciepła, tylko grzałki), 04-2018 do 04.2019 - 4200zł, 04.2018 do 04.2019 - 4000zł. Pompa kosztowała około 10000zł (powinna się zamortyzować po 5 latach), urządzenie 4000zł.DSC_0153.thumb.jpg.9e4fa01c562af8ecd8b4a3acbfed5e32.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kit z jakiej reklamy? Proszę podać, gdzie znalazł Pan takie urządzenie i reklamę. Mogę zaprosić do oglądnięcia i przejrzenie faktur.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość B52
w krajach rozwiniętych w których zaczęto stosować ogrzewanie podłogowe w latach 60 tych zaczynają rezygnować z ogrzewania podłogowego w pomieszczeniach typu kuchnia i salon ze względów zdrowotnych badania dowiodły że wpływ kontaktu stup z ciepłą podłogą jest przyczyną większej umieralności w Polsce ogrzewanie podłogowe jest wychwalane jako najlepsze co cie mogło spotkać tak samo z panelami pv w Polsce nikt nie prowadzi takich statystyk a są przyczyną pożarów Włochy rok 2012 to 700 szt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.11.2019 o 01:14, skbis napisał:

Witam. 3 i pół roku temu zrezygnowałem z gazu. Zamontowałem urządzenie grzewcze własnego pomysłu, składające się z bufora 750l, grzałek 12kW, sterowniczka mikroprocesorowego i pompy ciepła powietrznej 11kW produkcji chińskiej (od 2,5 lat pracuje PC). Mam dom, bliźniaka o powierzchni około 150m2. Nie używam innych źródeł energii, tylko taryfa prądu Tauron G13 (3 strefowa). Koszty roczne zużycia energii na CO, CWU, gotowanie, oświetlenie itd: od 04.2017 do  04.2018 - 6100zł (rok bez pompy ciepła, tylko grzałki), 04-2018 do 04.2019 - 4200zł, 04.2018 do 04.2019 - 4000zł. Pompa kosztowała około 10000zł (powinna się zamortyzować po 5 latach), urządzenie 4000zł.DSC_0153.thumb.jpg.9e4fa01c562af8ecd8b4a3acbfed5e32.jpg

 Jednym zdaniem: drogo inwestycyjnie i eksploatacyjnie, bezzasadne grzanie powietrza za pośrednictwem wody. 

Jednym słowem; chujoza

Dnia 19.12.2019 o 22:36, skbis napisał:

Kit z jakiej reklamy? Proszę podać, gdzie znalazł Pan takie urządzenie i reklamę. Mogę zaprosić do oglądnięcia i przejrzenie faktur.

Wynaleźć taki szajs to jest problem, a chwalić się tym cóż problem chyba dla psychologa oby nie psychiatry  . Szanowny Panie zużywam połowę prądu mniej ogrzewając dom konwektorami elektrycznym w cenie 2000 zł za komplet. Wodne układy grzewcze były hitem w XIX wieku. Gratuluję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość B52 napisał:

  badania dowiodły że wpływ kontaktu stup z ciepłą podłogą jest przyczyną większej umieralności  

A gdzie można włączyć stupy do kontaktu? Jeszcze z ciepłą wodą... A te stupy to drogo kosztują?

Kto prowadził te badania większej umieralności, nie czasem Zakład Pogrzebowy A.S. Bytom?

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, gawel napisał:

 Jednym zdaniem: drogo inwestycyjnie i eksploatacyjnie, bezzasadne grzanie powietrza za pośrednictwem wody. 

Jednym słowem; chujoza

Wynaleźć taki szajs to jest problem, a chwalić się tym cóż problem chyba dla psychologa oby nie psychiatry  . Szanowny Panie zużywam połowę prądu mniej ogrzewając dom konwektorami elektrycznym w cenie 2000 zł za komplet. Wodne układy grzewcze były hitem w XIX wieku. Gratuluję. 

Witam

Jak ktoś chce kurnik zagrzać za połowę ceny, by kury nie zamarzły, to pewnie mu się uda za 2000zł na rok, a nawet taniej. Tylko trzeba dobre gacie u górala kupić i walonki u Ruskiego w komplecie z czapką uszatką. Potem znaleźć stare koce i zima z głowy. W dalszą dyskusję nie będę się wdawał, bo nie ma z kim, trzeba wiedzieć o czym się mówi. Temat jest dla tych, co mieli przynajmniej 4 z fizyki w 8-mej klasie.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No jasne wszyscy się mylą i Ty masz rację masz gówniane rozwiązania kosmiczne zużycie prądu i jeszcze się tym chwalisz faktycznie nie ma o czym z tobą dyskutować. Przykro mi że zakończyłeś edukację na 8 klasie , jak sam widzisz ocena z fizyki na nic się nie zdaje w życiu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Gość B52 napisał:

w krajach rozwiniętych w których zaczęto stosować ogrzewanie podłogowe w latach 60 tych zaczynają rezygnować z ogrzewania podłogowego w pomieszczeniach typu kuchnia i salon ze względów zdrowotnych badania dowiodły że wpływ kontaktu stup z ciepłą podłogą jest przyczyną większej umieralności w Polsce ogrzewanie podłogowe jest wychwalane jako najlepsze co cie mogło spotkać tak samo z panelami pv w Polsce nikt nie prowadzi takich statystyk a są przyczyną pożarów Włochy rok 2012 to 700 szt

Interesujące informacje. Czy są gdzieś szerzej dostępne jakieś opracowania? Odnośnie PV, to jak z każdą energią, zła instalacja może być przyczyną pożaru oczywiście. Ale wydaje mi się, że ogólne zyski są dużo większe (oczywiście nie dla pogorzelców).

8 minut temu, gawel napisał:

No jasne wszyscy się mylą i Ty masz rację masz gówniane rozwiązania kosmiczne zużycie prądu i jeszcze się tym chwalisz faktycznie nie ma o czym z tobą dyskutować. Przykro mi że zakończyłeś edukację na 8 klasie , jak sam widzisz ocena z fizyki na nic się nie zdaje w życiu. 

Przepraszam, jeśli uraziłem, ale nie lubię dyskutować na obelgi i puste slogany typu "bezzasadne grzanie powietrza za pośrednictwem wody". Dla mnie liczą się dane, jaki dom, ile wynosi zapotrzebowanie mocy na m2, ile rocznie zostanie zużytych kWh, uzasadnienie fizyczne dlaczego grzanie wodne jest złe (proszę o dowody fizyczne a nie, że "mi się widzi").

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, skbis napisał:

dlaczego grzanie wodne jest złe

Grzanie wodne - samo w sobie - nie jest złe... zależy tylko od tego czym i jak grzejesz tą wodę...

 

A tutaj dochodzi jeszcze jedno pytanie:  PO CO?

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, skbis napisał:

 trzeba wiedzieć o czym się mówi. Temat jest dla tych, co mieli przynajmniej 4 z fizyki w 8-mej klasie.

Dlatego nie pisz więcej na ten temat.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No dokładnie, jeżeli ktoś ma w miarę sprawny układ wodny to trudno musi  z tym żyć i może wymienić źródło ciepła, Jednak w większości regionów świata nikt nie robi układów wodnych bo są drogie, przeciekają, zamarzają, ulegają zamuleniu/korozji, są źle sterowalne, marnotrawią energię na przesyle (uniemożliwiają odłączanie nieużywanych pomieszczeń podczas mrozów). Tych wszystkich wad pozbawione są układy bezwodne, dodatkowo współczesne klimatyzatory z funkcją grzania równierz chłodzą a centralne ogrzewanie nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, uroboros napisał:

Grzanie wodne - samo w sobie - nie jest złe... zależy tylko od tego czym i jak grzejesz tą wodę...

Dziękuję za odpowiedź. Ależ nam się dziś nudzi, że taka aktywność. Życzę wszystkim wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

Opiszę dlaczego wykorzystuję wodę do ogrzewania. Otóż woda ma wspaniałe ciepło właściwe 4,19J/g (przypomnienie dla tych co zapomnieli). Niewiele jest takich materiałów, nawet magnezyt stosowany w piecach akumulacyjnych ma parę razy mniejsze cw. Woda służy do magazynowania energii i jej przenoszenia, zbiornik potrafi zgromadzić około 50kWh. Grzałki maja sprawność 100%, całe wytworzone ciepło idzie w wodę. Ciepło gromadzone jest na grzanie domu w drogich strefach prądu. W strefie nocnej (taniej) grzałki grzeją dom i po części gromadzą energię w zasobniku. Ciepło jest odpowiednio dawkowane do kaloryferów i tam oddawane do pomieszczeń. Straty są pomijalne, bo i tak energia idzie w dom. Przy moim rozwiązaniu średnioroczny koszt energii elektrycznej wyniósł 34,5gr/kWh (faktury wszystkich taryf zsumowane i podzielone przez sumę zużycia). Zużyłem około 11000kWh w najtańszej taryfie i mniej więcej po 750kWh w pozostałych dwóch strefach taryfowych. Przypominam, że to są koszty całej energii, nie tylko na grzanie CO. Jeśli ktoś maiłby lepszy pomysł na ogrzewanie to jestem gotów zmienić ogrzewanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To marne argumenty po co magazynować ciepło skoro prąd daje możliwość jego zużywania tylko wtedy gdy trzeba i tyle ile potrzeba do zapewnienia żądanej temperatury. Przy konwektorach mam proporcje w strefach 70/30 II/I a obecnie przy PV mam I strefę za darmo. Czy twoja woda ogrzeje cię za darmo? Ja zużywam w sumie 7MWH /rok z tego na ogrzewanie i cuw ok 6 mWh . Już pomijam te grzałki ale masz koszmarne zużycie pradu na cele grzewcze chyba ze do 400m2 to przepraszam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, skbis napisał:

Ależ nam się dziś nudzi, że taka aktywność.

Po spacerze w Kazimierzu Dolnym słucham w Trójce TOPu Wszech Czasów i śledzę dzisiejsze, świąteczne posty :icon_mrgreen:

 

 

Tak z ciekawości: wentylację masz grawitacyjną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, uroboros napisał:

Po spacerze w Kazimierzu Dolnym słucham w Trójce TOPu Wszech Czasów i śledzę dzisiejsze, świąteczne posty :icon_mrgreen:

 

 

Tak z ciekawości: wentylację masz grawitacyjną?

Ja podejrzewam po zużyciu prądu ze kwestia wentylacji jest nieistotna bo w tym domu brakuje co najmniej jednego okna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, gawel napisał:

No dokładnie, jeżeli ktoś ma w miarę sprawny układ wodny to trudno musi  z tym żyć i może wymienić źródło ciepła, Jednak w większości regionów świata nikt nie robi układów wodnych bo są drogie, przeciekają, zamarzają, ulegają zamuleniu/korozji, są źle sterowalne, marnotrawią energię na przesyle (uniemożliwiają odłączanie nieużywanych pomieszczeń podczas mrozów). Tych wszystkich wad pozbawione są układy bezwodne, dodatkowo współczesne klimatyzatory z funkcją grzania równierz chłodzą a centralne ogrzewanie nie. 

Po pierwszych nieprzyjemnych starciach z Panem Gawłem, chyba się z nim zaprzyjaźnię i można będzie wreszcie konstruktywnie podyskutować. Najlepszym, według mnie, sposobem ogrzewania jest prąd i pompy ciepła (w tym klimatyzatory oczywiście, jak Pan pisze). Ogrzewanie prądem jest bezpieczne, chyba najlepiej sterowalne, wszędzie dostępne w cywilizacji. Jedynym kłopotem u nas w kraju, są koszty energii i taryfy. Gdyby nie było taryf i cena była na stale niskim poziomie (taryfa "nocna"), robienie magazynów energii w postaci buforów byłoby bez sensu. Ale tak nie jest, a prądu w prosty sposób nie da się zmagazynować w domu. Możliwe jest magazynowanie, w przypadku posiadania instalacji fotowoltaicznej, wtedy to co innego. U mnie potrzebowałbym fotowoltaiki o mocy około 14kW, by być całkowicie niezależnym, a to kosztuje niemało. Każde rozwiązanie trzeba przeliczyć na pieniądze i wtedy wybrać co jest "dla mnie".

Faktem jest, że wykonanie instalacji wodnej jest droższe niż prądowej, ale każdą instalację można zrobić dobrze lub źle. Instalacja może cieknąć, zamulać się, ale i prąd może doprowadzić do pożaru. Instalacje wodne są sterowalne, choćby przez proste głowice termostatyczne a wyłączenie pomieszczenia to tylko zakręcenie zaworka (nie wspomnę o centralach z zaworami proporcjonalnymi i komputerowym sterowaniu temperatury w pomieszczeniach). Można zrobić dom strasznie inteligentny, jak to zrobił mój były sąsiad, z 2-metrową szafą sterowniczą z automatyką Fanuc i rozdzielniami ciepła z zaworami proporcjonalnymi, sterującymi temperaturą w każdym pokoju osobno przez internet. Chłopaki coś poprzyciskały w kotłowni i musiał wzywać serwis w Wigilię, ale się nie udało i Święta spędził z rodziną w, kiedyś już wspomnianych, walonkach i czapkach uszatkach.

Nie ma strat energii na przesyle w układzie wodnym, bo gdzie ma się gubić? Rury mogą oddać troszkę ciepła w ściany, ale jak ściana będzie podgrzana to powietrze z pomieszczenia nie będzie musiało jej dogrzewać (zgodnie z zasadami fizyki, o której także już wspominaliśmy).

Powietrzne pompy ciepła i klimatyzatory mają ograniczenie temperaturowe -25 lub -15st, przy takiej temperaturze się wyłączają. Poza tym sprawność przy takich niskich temperaturach jest niska, i przeważnie nie zagrzeją domu. W naszym klimacie musi być wspomaganie, przeważnie w postaci grzałek. Jest nadzieja, że klimat się ociepli i będziemy płacić mniej za ogrzewanie.

Ogrzewanie za pomocą konwektorów elektrycznych ma plusy dodatnie i niestety ujemne. Największą wadą jest dla mnie brak możliwości kumulacji ciepła. Można grzać oczywiście w "nocnej" taryfie (jeśli ktoś posiada taryfę G12 lub G13 lub podobną). Ale co zrobić w drogiej taryfie? Walonki? Czy płacić elektrowni dwukrotnie drożej? Drugą wadą jest wysuszanie powietrza. Nagrzany do temperatury 300-500st element grzejny, który opływa powietrze, powoduje dość szybkie eliminowanie wilgoci z powietrza. Mam pytanie, czy ktoś z takim ogrzewaniem mógłby się podzielić spostrzeżeniami, może ma miernik wilgotności? Lepsze zdają się grzejniki olejowe, bo maja większą powierzchnię i niższą temperaturę.

Pozdrawiam

59 minut temu, uroboros napisał:

Po spacerze w Kazimierzu Dolnym słucham w Trójce TOPu Wszech Czasów i śledzę dzisiejsze, świąteczne posty :icon_mrgreen:

 

 

Tak z ciekawości: wentylację masz grawitacyjną?

Kazimierz jest piękny. Życzę udanego świętowania. i trochę zazdroszczę.

Niestety nie mam domu pasywnego, wentylacja jest grawitacyjna a zapotrzebowanie to około 65-70w/m2 (takie średnie dla domów ponad 20-letnich). Daje to niestety takie zużycie energii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

skbis jestem po prostu Gaweł, nie wiem skąd to panowanie, fakt że najmłodszy już nie jestem ale etapu wkładu do trumny jeszcze nie osiągnąłem. Miło poznać nowego Forumowicza i sory ale czasem wpisy powodują u mnie lekkie wyprowadzenie z równowagi. Zgadzam się ze wszystkim z małymi wyjątkami. Nie ma problemu z I strefa bo są PV i w gruncie rzeczy płacisz za II i to tez nie całą. Grzejniki mają elementy grzejne niskotemperaturowe tam nie ma takich temperatur o jakich piszesz. Z resztą firma atlantic robi obecnie takie grzejniki że czacha dymi np grzejniki z grzałką oraz promiennikiem włączanym  czujnikiem ruchu deklarują oszczędność prądu na poziomie 40% w por z grzejnikiem klasycznym to już prawie cop=2. Zerknij na na ich stronę. Nie mam problemu ze zbyt mała wilgotnością (30-40%) bo to zasługa i konstrukcji grzejnika i płyt g/k.

Klimatyzatory grzeją również poniżej gwarantowanych -25 Ostatnio taka temeperatura była u mnie 9 lat temu przez około 20 h z przerwami ,z tym ze w takiej sytuacji włączyłbym grzejnik elektryczny jako wspomagający lub nawet zamiast. Grzejniki nie suszą powietrza bo wilgoć musiałaby być odprowadzona na zewnątrz i to się dzieje przy rekuperatorach - koszmar oczy rano skrzypią.

Edytowano przez gawel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, gawel napisał:

To marne argumenty po co magazynować ciepło skoro prąd daje możliwość jego zużywania tylko wtedy gdy trzeba i tyle ile potrzeba do zapewnienia żądanej temperatury. Przy konwektorach mam proporcje w strefach 70/30 II/I a obecnie przy PV mam I strefę za darmo. Czy twoja woda ogrzeje cię za darmo? Ja zużywam w sumie 7MWH /rok z tego na ogrzewanie i cuw ok 6 mWh . Już pomijam te grzałki ale masz koszmarne zużycie pradu na cele grzewcze chyba ze do 400m2 to przepraszam

Magazynuję ciepło, bo potrzebuję go również wtedy, gdy jest droga taryfa (nie lubię chodzić w walonkach). Po co grzać się po 56 czy nawet 80gr/kWh (tak jest w taryfie G13), skoro mogę mieć ciepło po 26gr/kWh? Moje proporcje zużycia energii to około 88/12. Gratuluję fotowoltaiki, która pokrywa część kosztów. Chciałem też założyć PV, ale jeszcze czekam z powodów opłacalności. Obliczyłem, że przy obecnych cenach instalacji, czas zwrotu wyniósł by, w najlepszym wariancie, około 11 lat (była również firma, która taką cenę wywaliła, że zwróciło by się za 20 lat). Mam nadzieję, że rząd zamiast płacić kary za CO2, podniesie dotacje. Projekt rządowy Mój Prąd, który właśnie powinien się skończyć to całkowita klapa, nie osiągnął nawet 5%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, skbis napisał:

Magazynuję ciepło, bo potrzebuję go również wtedy, gdy jest droga taryfa (nie lubię chodzić w walonkach). Po co grzać się po 56 czy nawet 80gr/kWh (tak jest w taryfie G13), skoro mogę mieć ciepło po 26gr/kWh? Moje proporcje zużycia energii to około 88/12. Gratuluję fotowoltaiki, która pokrywa część kosztów. Chciałem też założyć PV, ale jeszcze czekam z powodów opłacalności. Obliczyłem, że przy obecnych cenach instalacji, czas zwrotu wyniósł by, w najlepszym wariancie, około 11 lat (była również firma, która taką cenę wywaliła, że zwróciło by się za 20 lat). Mam nadzieję, że rząd zamiast płacić kary za CO2, podniesie dotacje. Projekt rządowy Mój Prąd, który właśnie powinien się skończyć to całkowita klapa, nie osiągnął nawet 5%.

Owszem jak dasz się zrobić w łosia naciągaczom. Dlatego ja brałem moc do zbilansowania I strefy + ok 2 MWh na nocną to sie ma zwrócic po 3 do 4 lat, ale masz rację gdybym brał przewymiarowaną na 10 kwp to bym wydał 40 tys i czas zwrotu byłby powyzej 10 lat to debilizm. Aby placic 4-5 tys za 1 kwp po to aby produkowac prad po 35 gr.

 

mam taki domek kanadyjczyk"130m² (2003 r.) ogrzewanie elektryczne - ATLANIC F-18 - 6kW, podłogówka w łazience+ 2 drabinki grzejne (razem 1 kW), Całkowite zużycie roczne prądu 7MWh, G12w w proporcji 30/70 (I/II). PV - 4KWp Sofar Solar 4.4KTL-X 3-fazowy+Sun Link 280Wp SL220-20P280 x14

 

Instalacja kosztowała 17900 po ulgach i dotacjach 10560

Program jest kontynuowany od 13 stycznia z tej dotacji poszło parę procent zaledwie tak że spokojnie sie załapisz. 

Edytowano przez gawel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Póki co mam ogrzewanie wodne, akumulacyjne i ogrzewane węglem i drewnem.

Rocznie kosztuje mnie to jakieś 2500 zł (co + cwu) przy domu z poddaszem użytkowym o wielkości około 180m2.

 

Niczego więcej mi nie trzeba, może poza lepszym kotłem.

 

Oczywiście nie jest to układ bezobsługowy, ale po niewielkich modernizacjach, obsługi jest tyle co kot napłakał.

 

Edytowano przez MrTomo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie można również dawać się nabierać na reklamy producentów różnych urządzeń. Jak ktoś mówi, że "jego grzejniki dają 40% oszczędności" to tak jakby inwestować w Amber Gold. Nie przeskoczy się praw fizyki, dom potrzebuje np. 70w/m2 i nie ma siły by to przeskoczyć, chyba, że się go lepiej ociepli, zastosuje rekuperacje itp. i tak zmniejszy zapotrzebowanie na moc. Ciekawym rozwiązaniem są promienniki, ich ciepło jest odczuwane bezpośrednio od strony promiennika. Firmy reklamują się, że to pozwala obniżyć temperaturę powietrza, a to z kolei daje oszczędności. To prawda, bo obniżenie temperatury w domu o 1st daje podobno aż 15% oszczędności. Jak ktoś pisz, że grzejniki dają 40% oszczędności to konicznie powinni dołączać walonki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, skbis napisał:

Nie można również dawać się nabierać na reklamy producentów różnych urządzeń. Jak ktoś mówi, że "jego grzejniki dają 40% oszczędności" to tak jakby inwestować w Amber Gold. Nie przeskoczy się praw fizyki, dom potrzebuje np. 70w/m2 i nie ma siły by to przeskoczyć, chyba, że się go lepiej ociepli, zastosuje rekuperacje itp. i tak zmniejszy zapotrzebowanie na moc. Ciekawym rozwiązaniem są promienniki, ich ciepło jest odczuwane bezpośrednio od strony promiennika. Firmy reklamują się, że to pozwala obniżyć temperaturę powietrza, a to z kolei daje oszczędności. To prawda, bo obniżenie temperatury w domu o 1st daje podobno aż 15% oszczędności. Jak ktoś pisz, że grzejniki dają 40% oszczędności to konicznie powinni dołączać walonki.

z tymi obniżkami temperatury to przetestowałem jest to niestety nieprawda ktoś to nawet policzył

 

https://www.pieniadzepodkontrola.pl/ile-zaoszczedzisz-na-ogrzewaniu-obnizajac-o-1-stopien-temperature-w-mieszkaniu-lub-domu-kalkulacja/

 

https://www.pieniadzepodkontrola.pl/czy-warto-wylaczac-ogrzewanie-na-noc-ile-mozna-zaoszczedzic-na-okresowym-wylaczaniu-ogrzewania/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, MrTomo napisał:

Póki co mam ogrzewanie wodne, akumulacyjne i ogrzewane węglem i drewnem.

Rocznie kosztuje mnie to jakieś 2500 zł (co + cwu) przy domu z poddaszem użytkowym o wielkości około 180m2.

 

Niczego więcej mi nie trzeba, może poza lepszym kotłem.

 

Oczywiście nie jest to układ bezobsługowy, ale po niewielkich modernizacjach, obsługi jest tyle co kot napłakał.

 

Dziękuję za informacje, dobrze sobie wyrobić obraz o kosztach co ile może kosztować. Zawsze można coś wtedy przeanalizować i poprawić. A jak powierzchnia domu?

Ja jestem społecznie "wykluczony" z dobrodziejstw opalania drewnem, bo mieszkam w Krakowie. Nie dajcie się Rodacy, brońcie kominków, my już przegrlali, u nas za rogiem czeka już Straż Miejska i prokurator.

Pozdrawiam

11 minut temu, gawel napisał:

Dzięki za cenne linki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, skbis napisał:

  Mam pytanie, czy ktoś z takim ogrzewaniem mógłby się podzielić spostrzeżeniami, może ma miernik wilgotności? Lepsze zdają się grzejniki olejowe, bo maja większą powierzchnię i niższą temperaturę.

 

Nie ma różnicy. Jest sucho nawet w dni o niskiej temperaturze (poniżej +10 stopni), kiedy wilgotność względna na zewnątrz wcale nie jest mała. Para wodna znika gdzieś w dość szybkim tempie, higrometr niemal stale pokazuje w granicach 20% i poniżej.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, retrofood napisał:

Nie ma różnicy. Jest sucho nawet w dni o niskiej temperaturze (poniżej +10 stopni), kiedy wilgotność względna na zewnątrz wcale nie jest mała. Para wodna znika gdzieś w dość szybkim tempie, higrometr niemal stale pokazuje w granicach 20% i poniżej.

Mam zwykle kaloryfery i temperatura na nich nie często przekracza 45st. Wilgotność mam w granicach 40-60% (zależy jak jest na polu/dworze). Ale nie wiem czy to dobrze, i jaka powinna być norma "unijna".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, skbis napisał:

 

Ja jestem społecznie "wykluczony" z dobrodziejstw opalania drewnem, bo mieszkam w Krakowie. Nie dajcie się Rodacy, brońcie kominków, my już przegrlali, u nas za rogiem czeka już Straż Miejska i prokurator.

 

To paranoja, bo drewno jest paliwem ekologicznym, w przeciwieństwie do węgla we wszystkich jego wariantach. Chociaż prawdą jest, że spalanie drewna zwiększa nieco ilość pyłów w okolicach paleniska, ale to tylko chwilowo. Ja np. palę przez godzinę w ciągu doby. Poza tym związki ze spalania drewna są pochłaniane przez rosnące drzewa, obieg jest zamknięty.

1 minutę temu, skbis napisał:

Mam zwykle kaloryfery i temperatura na nich nie często przekracza 45st. Wilgotność mam w granicach 40-60% (zależy jak jest na polu/dworze). Ale nie wiem czy to dobrze, i jaka powinna być norma "unijna".

Ja mam trochę inną sytuację, bo dom jest stary, drewniany, z wapiennymi tynkami i niewiele w nim wytwarza się pary, najwięcej to mój oddech. To czasami jedyne źródło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, retrofood napisał:

To paranoja, bo drewno jest paliwem ekologicznym, w przeciwieństwie do węgla we wszystkich jego wariantach. Chociaż prawdą jest, że spalanie drewna zwiększa nieco ilość pyłów w okolicach paleniska, ale to tylko chwilowo. Ja np. palę przez godzinę w ciągu doby. Poza tym związki ze spalania drewna są pochłaniane przez rosnące drzewa, obieg jest zamknięty.

Od tysiącleci ludzie palili drewno i nie zdziwiłbym się, gdyby jakieś związki palonego drewna nie były nam potrzebne do życia lub dla zdrowia. Mógłby mi ktoś przysłać w słoiku trochę dymu z kominka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, skbis napisał:

Od tysiącleci ludzie palili drewno i nie zdziwiłbym się, gdyby jakieś związki palonego drewna nie były nam potrzebne do życia lub dla zdrowia. Mógłby mi ktoś przysłać w słoiku trochę dymu z kominka?

Ja jestem za eko ale czy w Azji ktoś dba oprócz Japonii o CO2? A te pożary w Australii przecież to emisja jest taka żeby to zneutralizować trzeba by nie oddychac i ie pierdzieć z kilka dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, gawel napisał:

trzeba by nie oddychac i ie pierdzieć z kilka dni.

Wytłumacz to kilkutysięcznemu stadu bydła gdzieś w Arizonie, albo stadu zebr w Afryce :scratching:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, gawel napisał:

Ja jestem za eko ale czy w Azji ktoś dba oprócz Japonii o CO2? A te pożary w Australii przecież to emisja jest taka żeby to zneutralizować trzeba by nie oddychac i ie pierdzieć z kilka dni.

Tu chodzi o niezłą kasę. Niejaki Soros macza lepkie paluszki w giełdzie handlującej tak zwanymi prawami CO2. Bierze podobno jedynie 10% od obrotów. Im większe restrykcje tym więcej złota wypłukanego z powietrza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, skbis napisał:

Mam zwykle kaloryfery i temperatura na nich nie często przekracza 45st. Wilgotność mam w granicach 40-60% (zależy jak jest na polu/dworze). Ale nie wiem czy to dobrze, i jaka powinna być norma "unijna".

Wilgotność jest jak najbardziej właściwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Parkiet Komplex napisał:

Wilgotność jest jak najbardziej właściwa.

Dziękuję za informację, tak będę trzymał.

Powyższe linki od Kolegi Gawła, odnośnie oszczędzania przez obniżanie, są przekonujące. Można by wzory fizyczne jeszcze przeanalizować, ale fizyki nie oszuka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, gawel napisał:

Rzeczą naturalną jest, że straty ciepła przy tej samej przegrodzie są wprost proporcjonalnie do różnicy temperatur. Moim zdaniem należy uwzględnić średnioroczną temperaturę w okresie grzewczym, w większości przypadków nieco ponad 0oC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, skbis napisał:

Dziękuję za informację, tak będę trzymał.

Powyższe linki od Kolegi Gawła, odnośnie oszczędzania przez obniżanie, są przekonujące. Można by wzory fizyczne jeszcze przeanalizować, ale fizyki nie oszuka.

Powiem ci tak szczęka mi opadła że to nic nie daje, miałem kiedyś tak ze jak nikogo w domu nie było od 6 do 13 to ogrzewanie nie działało i jak córka była chora 2 miesiące to ogrzewanie chodziło non stop 2 miesiące i struktura zużycia w I strefie wzrosla o 3 % czy li wielkie nic nie wiem ile to wyszło może z 70 zł 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo ściany mają masę i bezwładność cieplną. Gdy się wystudzą, to grzać trzeba w dwójnasób, nie tylko prądem. MJa, gdy nie ma mnie na wsi, to dwa dni muszę palić żeby dom nagrzać i spalam dwa kosze drewna. A tak na co dzień, to jeden niepełny jest wystarczający.

Wiesz jak jest niemiło pierwszego dnia? W kuchni niby ciepło, ale spróbuj otworzyć jakąś szafkę. Gorzej niż z lodówki...

Już dawno sprawdzono tez na gazie, że najbardziej optymalnie to stacja pogodowa i utrzymywanie stałej temperatury. Obniżanie i "oszczędzanie" w nocy lub weekendy to wzrost kosztów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak bym sobie zapalił w kominku, jak kiedyś, sztachnął bym się dymem z wiśni lub buka...... Przepraszam, wycieram łzy z klawiatury...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...