Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
inwestor12

sfuszerowana wylewka samopoziomująca Schuco i zepsute panele winylowe

Recommended Posts

Wykonane ogrzewanie podłogowe i przykryte wylewką anhydrytową, firma PERFEKTO z Gdańska jako firma wykonała wylewkę samopoziomującą SCHUCO XC wyszlifowała i zagruntowała i na to położyła klejone panele winylowe, efekt jest mizerny falowanie ok 1mm na odcinku 8-10cm na całej powierzchni. Wykonawca podłogi i sprzedawca winyli salon Decorian Home powołując się na normę DIN 18202 twierdzi że wszystko jest w normie ponieważ odchylenie nie przekracza 2mm na 2m, dodam że fale widać przy świetle słonecznym i sztucznym a także da się wyczuć ręką. są na całej powierzchni nawet w korytarzyku czy łazience, na 10m podłogi różnica poziomów nie przekracza 3mm ale fale są wszędzie i przebijają tworząc efekt taniego pomarszczonego linoleum, na jakiej podstawie mogę żądać naprawy moim zdaniem zepsutych wadliwym montażem paneli ?

?

IMG_20190806_202810.jpg

IMG_20190806_202820.jpg

IMG_20190806_202836.jpg

IMG_20190806_202828.jpg

reklamacja.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak jest z usługami, ale z nabyciem towaru w sklepie na 100% istnieją 2 drogi - gwarancja lub rękojmia.

 

Z tym możesz iść do Biegłego Rzeczoznawcy i Sądu. O ile wykonawca przegra sprawę, pokryje koszty ekspertyzy i będzie musiał się zastosować do wyroku rzecz jasna. Możesz jeszcze zasięgnąć języka na stronie https://prawakonsumenta.uokik.gov.pl/reklamacje/rekojmia/

 

PS.

Doczytałem:

http://www.federacja-konsumentow.org.pl/n,41,1128,8,1,uslugi-po-nowemu.html

Dzieło podlega również rękojmi (oczywiście w różnych tekstach na portalach słowo rękojmia jest zastępowane reklamacją z uwagi na reklamowanie wady towaru, a w tym przypadku, również usługi. :) ).

 

Ostatnie info: masz jeszcze jedno wyjście -> Sąd polubowny - informacja zaczerpnięta z tej samej strony

http://www.federacja-konsumentow.org.pl/n,40,16,7,1,sadownictwo-polubowne.html

Jest tu jednak kruczek - dwie strony muszą się na ten sąd zgodzić. Myślę, że wykonawca przekonany o Swojej racji, zgodzi się na taką formę rozstrzygnięcia sporu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Problemem jest to, że podana norma DIN 18202 nie jest u nas obowiązująca- dawno temu ją wycofano, a sama (przywołana) norma dotyczy posadzek przemysłowych.

Nie mniej jednak, jeśli w umowie o wykonanie posadzki, wykonawca stwierdził, że wykonuje prace zgodnie z tą normą - pole manewru jest znikome.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podstawową sprawą jest to, że ekipa wykonująca wylewkę samopoziomującą najwyraźnwieja nie ma pojęcia jak się to robi... Widać to po ukierunkowaniu tych fal... Zamiast wylać masę o odpowiedniej konsystencji i rozprowadzić rolką, oni ściągali ją nieumiejętnie łatą i pewnie szlifowanie miało uratować wylewkę...

 

W opisywanym przypadku z wilgocią podłoża te fale nie byłyby tak regularne, tworzyłyby się raczej bąble nieregularne...

 

A swoją drogą to ciekawe jak ułożone są rurki podłogówki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wygląda to tragicznie, jeżeli wykonawca twierdzi że takie pofałdowania są w normie to ciekawe czy u siebie tez by takie coś zaakceptował.

Ja bym to wszystko zerwał i położył panele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja, żeby zaoszczędzić czas i nie wpędzać się w robotę - położył bym panele na wierzch...

Jak te zerwiesz, to musisz łatać posadzkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, uroboros napisał:

A ja, żeby zaoszczędzić czas i nie wpędzać się w robotę - położył bym panele na wierzch...

Jak te zerwiesz, to musisz łatać posadzkę...

A umoczone pieniądze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • @zenek - teraz jesteś jeszcze winny link, który zaprowadzi Forumowiczów do strony z dopłatami na pompy ciepła w Twojej okolicy. Taki mamy teraz układ w tym temacie  
    • Nie jestem pewien czy to dobra kategoria i w ogóle dobre forum, ale ciężko gdzieś znaleźć kogokolwiek, kto mógłby się na tym znać, także mam nadzieję, ze uda mi się tutaj uzyskać odpowiedź   W skrócie - dostaliśmy z rodzeństwem w spadku spory kawałek działki po dziadkach. Tak to wygląda na mapie, żebyście mieli lepszy ogląd na sytuację: https://i.imgur.com/oCe8oer.jpg (dodałem też w załączniku) Zaznaczona jest cała działka, a na różowo/fioletowo (nie jestem dobry w kolory) podział na mniejsze działki które rozważamy (niebieska 4-ka to grunty rolne).    Jeden brat nic z tego nie bierze (bo dostał kawałek gdzie indziej), drugi brat bierze nr 1 na którym stoi dom po dziadkach (będzie tam mieszkał). Mi się dostaje reszta tego co widać na załączonym obrazku (2, 3, 4).   Ogląd sytuacji - cała działka znajduje się na wsi ok. 1000 mieszkańców (czyli nie jakaś wielka, ale też nie dziura). Działka budowlana sięga mniej więcej do końca trójki (obrazek tylko podglądowy, dokładnie byśmy to wyliczyli podczas dzielenia). Dalej są grunty rolne. Na granicy 1 a 2 stoi stary garaż (do wyburzenia, brat planuje postawić sobie nowy bliżej domu) a na samej dwójce jest kilka budynków gospodarczych - też do wyburzenia. Dalej jest zupełnie pusto.   Jeśli chodzi o wielkość, cała działka ma ok. 1ha. Części 1 i 3 mają na oko po 11-13 arów, 2 jest trochę mniejsza (8-9?). Oczywiście podział na razie jest umowny i można to zrobić trochę inaczej. Może zamiast dzielić na 2 i 3 lepiej byłoby po prostu sprzedać jedną większą działkę (~20 arów)? 4-ka czyli grunty rolne to ok. 65-68 arów zależnie od ostatecznego podziału itd.    Do 2 i 3 nie ma doprowadzonej drogi, ale brat zgodził się, żeby wydzielić kawałek z jego działki i ją poprowadzić (ten niebieski pasek po lewo). Nie ma też tam wody, prądu, więc trzeba by je dociągnąć.   Jako, że z żoną mieszkamy w stolicy i w sumie nam tu dobrze to nie mamy zamiaru się tam przeprowadzać, więc jedyną sensowną dla nas opcją jest sprzedaż (szczególnie że odkładamy teraz na swój dom). Tylko tak szczerze to nie mamy zupełnie pojęcia jak do tego podejść. Czy takie działki się w ogóle sprzedają? Jeśli tak to (pi razy oko) jaka jest ich wartość? Co z tymi gruntami rolnymi? W sumie to lokalizacja taka ni wte ni wewte, nikt z zewnątrz raczej tego nie kupi, bo z żadnej innej strony nie ma dojazdu (od północy są tory kolejowe). A z tego co się orientuję to sąsiedzi też nie byliby zainteresowani. Może spróbować je sprzedać razem z działką nr 3? (w zamyśle żeby ten kto się tam wprowadzi korzystał z nich) Albo spróbować przekształcić na działkę budowlaną i wydzielić jeszcze kilka mniejszych działek? (nie mam pojęcia czy to się opłaca)   Zastanawiamy się też czy wszystko musimy załatwiać sami czy istnieją może jakieś firmy które się tym zajmują i ogarnęłyby to za nas (zburzenie niepotrzebnych budynków, zrobienie kawałka drogi, poprowadzenie mediów). Największym problemem jest to, że mieszkamy ok. 120km dalej więc ciężko by było nam samym to zrobić (nie wspominając już, że w ogóle się na tym nie znamy), dlatego gotowi bylibyśmy odpalić komuś całkiem niezły procent za to. Czy może to nie jest gra warta świeczki i lepiej sobie po prostu odpuścić?    Sorry, że ostatecznie wyszło tak dużo tekstu, planowałem się sprężać, ale chciałem w miarę dokładnie wyjaśnić sprawę. Jeśli jest tu ktoś kto się na tym zna albo przechodził przez podobną sytuację to byłbym naprawdę wdzięczny za odpowiedź. A jeśli ktoś ma jakieś pytania to niech zostawi komentarz i odpowiem jak najszybciej.
    • Na takiej zasadzie to bez sensu jest utrzymywanie wojska i kupowanie sprzęt wojskowego. Przecież wojny na pewno nie będzie.Tak jak i dinozaurów.  Służby alertowe, systemywczesnego ostrzegania - głupota. Przecież nic sie nie zdarzy.  Ubezpieczyć tez się nie warto - gdyby wszyscy ubezpieczenie mieli wypadek - to towarzystwa ubezpieczeniowe by splajtowały. Brawo - w bloku każdy ma na wypadek wojny agregat w piwnicy i beczke paliwa. Dobry pomysł   
    • Fundusze ponoć nadal są, ale zbankrutowała firma, która wygrała przetarg, czy tam pozamykali jej szefów... straciłem już wiarę we wiarygodność docierających na wieś informacji.
    • A widzisz, wszystko zależy od zdolności Włodarza w szukaniu funduszy. Tak z innej beczki - producenci pomp ciepła chyba są lepszymi wizjonerami i oferują ciekawe promocje. https://www.stiebel-eltron.pl/pl/aktualnosci/monoblok.html
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...