Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Tomek Kolorowy

Powierzchnia biologicznie czynna

Recommended Posts

Dzień dobry. Z racji takiej, że mam kupionego bliźniaka na osiedlu, sprawa wygląda następująco. Jest działka, na niej dwa domy dwulokalowe (czyli 4 mieszkania). Każdy ma zrobiony szkielet pergoli. Ja chciałbym zrobić z tego garaż tj. powiększyć, zrobić ściany, dach, bramę garażową itp. Jest jednak problem z racji prawnej - minimalna powierzchnia biologiczna czynna w stosunku do działki wynosi 60%.

Dla mnie oznacza to tyle, że nie mogę powiększyć tyle ile bym chciał, bo dostanę odmowę od zgłoszenia do urzędu - wyślę zgłoszenie chęci budowy garażu do 35m a urząd da sprzeciw.

I teraz pytanie, da się to jakoś prawnie obejść? Mam na myśli może jakaś nawierzchnia czynna biologicznie czy coś? Priorytetem jest zadaszenie i ściany oraz brama garażowa. Z wylewki betonowej mogę już zrezygnować. Jest jakaś nadzieja? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może zielony dach nad garażem z jakimiś krzaczkami i trawą...

Może garaż podziemny - może do połowy wkopany, na nim dach zielony...

 

Jak dużą powierzchnię mają działki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Garaż podziemny odpada. 

Zielony dach owszem ale wolałbym w ostateczności. 

A co jeśli połowę bym zostawił jak jest, połowę bym zabudował scianami, dał wylewkę betonową i wtedy na całość bym dał dach? Wtedy liczyliby tylko tą część zabudowaną? Czy dalej całość jest brana pod uwagę? 

 

Cała działka pod 2 blizniaki wychodzi gdzieś 900m2, gdzie moja własność tj. ogródek ma gdzieś 100m2. Z tej części ogródka chcę wziąć na dobudowanie garażu. 

Edytowano przez Tomek Kolorowy
Zapomniałem dopisać (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Tomek Kolorowy napisał:

Jest jednak problem z racji prawnej - minimalna powierzchnia biologiczna czynna w stosunku do działki wynosi 60%.

Dla mnie oznacza to tyle, że nie mogę powiększyć tyle ile bym chciał, bo dostanę odmowę od zgłoszenia do urzędu - wyślę zgłoszenie chęci budowy garażu do 35m a urząd da sprzeciw. 

A po co masz to nazywać "garaż"? Zgłoś budowę pergoli ozdobnej, a pod nią zawsze się da zaparkować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, retrofood napisał:

A po co masz to nazywać "garaż"? Zgłoś budowę pergoli ozdobnej, a pod nią zawsze się da zaparkować. 

Widziałeś pergole ze scianami i bramą garażową? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ze ścianami tak, z bramą garażową jeszcze nie. Ale pewnie dałoby się to rozłożyć w czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • @zenek - teraz jesteś jeszcze winny link, który zaprowadzi Forumowiczów do strony z dopłatami na pompy ciepła w Twojej okolicy. Taki mamy teraz układ w tym temacie  
    • Nie jestem pewien czy to dobra kategoria i w ogóle dobre forum, ale ciężko gdzieś znaleźć kogokolwiek, kto mógłby się na tym znać, także mam nadzieję, ze uda mi się tutaj uzyskać odpowiedź   W skrócie - dostaliśmy z rodzeństwem w spadku spory kawałek działki po dziadkach. Tak to wygląda na mapie, żebyście mieli lepszy ogląd na sytuację: https://i.imgur.com/oCe8oer.jpg (dodałem też w załączniku) Zaznaczona jest cała działka, a na różowo/fioletowo (nie jestem dobry w kolory) podział na mniejsze działki które rozważamy (niebieska 4-ka to grunty rolne).    Jeden brat nic z tego nie bierze (bo dostał kawałek gdzie indziej), drugi brat bierze nr 1 na którym stoi dom po dziadkach (będzie tam mieszkał). Mi się dostaje reszta tego co widać na załączonym obrazku (2, 3, 4).   Ogląd sytuacji - cała działka znajduje się na wsi ok. 1000 mieszkańców (czyli nie jakaś wielka, ale też nie dziura). Działka budowlana sięga mniej więcej do końca trójki (obrazek tylko podglądowy, dokładnie byśmy to wyliczyli podczas dzielenia). Dalej są grunty rolne. Na granicy 1 a 2 stoi stary garaż (do wyburzenia, brat planuje postawić sobie nowy bliżej domu) a na samej dwójce jest kilka budynków gospodarczych - też do wyburzenia. Dalej jest zupełnie pusto.   Jeśli chodzi o wielkość, cała działka ma ok. 1ha. Części 1 i 3 mają na oko po 11-13 arów, 2 jest trochę mniejsza (8-9?). Oczywiście podział na razie jest umowny i można to zrobić trochę inaczej. Może zamiast dzielić na 2 i 3 lepiej byłoby po prostu sprzedać jedną większą działkę (~20 arów)? 4-ka czyli grunty rolne to ok. 65-68 arów zależnie od ostatecznego podziału itd.    Do 2 i 3 nie ma doprowadzonej drogi, ale brat zgodził się, żeby wydzielić kawałek z jego działki i ją poprowadzić (ten niebieski pasek po lewo). Nie ma też tam wody, prądu, więc trzeba by je dociągnąć.   Jako, że z żoną mieszkamy w stolicy i w sumie nam tu dobrze to nie mamy zamiaru się tam przeprowadzać, więc jedyną sensowną dla nas opcją jest sprzedaż (szczególnie że odkładamy teraz na swój dom). Tylko tak szczerze to nie mamy zupełnie pojęcia jak do tego podejść. Czy takie działki się w ogóle sprzedają? Jeśli tak to (pi razy oko) jaka jest ich wartość? Co z tymi gruntami rolnymi? W sumie to lokalizacja taka ni wte ni wewte, nikt z zewnątrz raczej tego nie kupi, bo z żadnej innej strony nie ma dojazdu (od północy są tory kolejowe). A z tego co się orientuję to sąsiedzi też nie byliby zainteresowani. Może spróbować je sprzedać razem z działką nr 3? (w zamyśle żeby ten kto się tam wprowadzi korzystał z nich) Albo spróbować przekształcić na działkę budowlaną i wydzielić jeszcze kilka mniejszych działek? (nie mam pojęcia czy to się opłaca)   Zastanawiamy się też czy wszystko musimy załatwiać sami czy istnieją może jakieś firmy które się tym zajmują i ogarnęłyby to za nas (zburzenie niepotrzebnych budynków, zrobienie kawałka drogi, poprowadzenie mediów). Największym problemem jest to, że mieszkamy ok. 120km dalej więc ciężko by było nam samym to zrobić (nie wspominając już, że w ogóle się na tym nie znamy), dlatego gotowi bylibyśmy odpalić komuś całkiem niezły procent za to. Czy może to nie jest gra warta świeczki i lepiej sobie po prostu odpuścić?    Sorry, że ostatecznie wyszło tak dużo tekstu, planowałem się sprężać, ale chciałem w miarę dokładnie wyjaśnić sprawę. Jeśli jest tu ktoś kto się na tym zna albo przechodził przez podobną sytuację to byłbym naprawdę wdzięczny za odpowiedź. A jeśli ktoś ma jakieś pytania to niech zostawi komentarz i odpowiem jak najszybciej.
    • Na takiej zasadzie to bez sensu jest utrzymywanie wojska i kupowanie sprzęt wojskowego. Przecież wojny na pewno nie będzie.Tak jak i dinozaurów.  Służby alertowe, systemywczesnego ostrzegania - głupota. Przecież nic sie nie zdarzy.  Ubezpieczyć tez się nie warto - gdyby wszyscy ubezpieczenie mieli wypadek - to towarzystwa ubezpieczeniowe by splajtowały. Brawo - w bloku każdy ma na wypadek wojny agregat w piwnicy i beczke paliwa. Dobry pomysł   
    • Fundusze ponoć nadal są, ale zbankrutowała firma, która wygrała przetarg, czy tam pozamykali jej szefów... straciłem już wiarę we wiarygodność docierających na wieś informacji.
    • A widzisz, wszystko zależy od zdolności Włodarza w szukaniu funduszy. Tak z innej beczki - producenci pomp ciepła chyba są lepszymi wizjonerami i oferują ciekawe promocje. https://www.stiebel-eltron.pl/pl/aktualnosci/monoblok.html
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...