Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

grzejniki aluminiowe czy stalowe


Recommended Posts

  • 4 tygodnie temu...
Proszę wybaczyć,ale takie pytanie jest nieco bez sensu.Takie grzejniki można porównywać jedynie w kategoriach estetyki.Nikt nie ma prawa udowadniać,że jedne są bardziej ekonomiczne od drugich,bo takiej różnicy nie ma.
Jednym klientom podobają się panele a innym aluminiowe żeberka.I to jest w mojej pracy jedyne kryterium,jeśli chodzi o wybór rodzaju grzejników.Potem dopiero omawia się producenta i wzór.
Duże znaczenie dla wielu ma fakt,że 1W wydajności z żeberka aluminiowego kosztuje ok. 28gr a z płytowego ok. 38gr.,czyli grzejnik aluminiowy 1000W kosztuje ok. 280zł,a panelowy o takiej samej mocy ok. 380zł.
To tak w dużym przybliżeniu.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nalezy rowniez zwrocic uwage na to, z czego jest robiona instalacja C.O.
jesli z miedzi, to najgorszym wyborem grzejnika moze byc miedziany.
Dlaczego??
Miedz i aluminium strasznie sie gryza.
Zachodza jakies dziwne reakcje chemiczne - nie wiem dokladnie na czym polega, ale slyszalem o czyms takim.
Jesli rurki sa plastikowe, to mozna zastosowac kazdy rodzaj grzejnika, za wyjatkiem starych zeberkowych zeliwnych i stalowych.

Pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nalezy rowniez zwrocic uwage na to, z czego jest robiona instalacja C.O.
jesli z miedzi, to najgorszym wyborem grzejnika moze byc miedziany.


To ostatnie słówko chyba przez pomyłkę? icon_wink.gif
Niby racja,ale są w sprzedaży od dawna grzejniki aluminiowe przystosowane do współpracy z miedzią,wiec problem z głowy.
Mam w domu instalację miedzianą i takie właśnie aluminiowe grzejniki f-my Ferolli.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trochę dziwne pytanie.
Dobre,bo grzeją,były (i są) tańsze od stalowych,no i odpowietrzają się same,a wygląd to rzecz gustu,który w ekonomice nie zawsze ma znaczenie.
Wcześniej miałem stalowe,z tym,że starszej generacji.Zużycie paliwa takie samo.Przecież dom potrzebuje tyle samo ciepła,więc grzejniki nie mają tu zbyt wielkiego znaczenia.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • zeniu - liczy się tak aby był spełniony warunek, stanu granicznego nośności lub użytkowania, w takich obliczeniach zapas to tylko strata materiału i/lub lenistwo konstruktora, tego zwykłego lub tego ze specjalnym dyplomem   kooo rcze - nawet mi do głowy by nie przyszło, żeby rozmawiać o konstrukcji na przykładzie lepiku, , chapeau bas   abstrahując od jednostek, które przytoczyłeś (te 200 kg jakiejś siły), to zapas/margines bezpieczeństwa prokurują współczynniki obliczeniowe do wartości charakterystycznych, które są większe od jedności, czasami nawet o 50%, czyli masz wartość charakterystyczną, którą mnożysz przez odpowiedni współczynnik (możesz go nazwać bezpieczeństwa) i otrzymujesz wartość obliczeniową, którą przyjmujesz do dalszych obliczeń, na czuja nie robi się zapasu, tak było drzewniej, jak jeszcze nikt (oprócz mnichów i koronowanych głów) nie umiał pisać i czytać, choć pewnie i wtedy już łebski architekt wiedział i coś liczył   sorry, że, jak zwykły, bez specjalnego dyplomu tłumaczę, ale chodzi przecież o to, by kwestię marginesu wyjaśnić chodzi ci o wykonawcze/projektowe?
    • Aaaaa....    to skąd to wziąłeś? wymyśliłeś? :    Normalna konstrukcja liczona jest nie na styk z granicą bezpieczeństwa, tylko grubo powyżej. Np pręt w kratownicy jeżeli ma wytrzymać 200kg jakiejś siły, to dają taki, który wytrzyma 300, a nie taki, który w czasie doświadczenia rozywa się przy 220 - bo 10% to za mało - jako margines bezpieczeństwa. Tak jak gdybyś nosił  wiadro z gorącym lepikiem - to wybierzesz je bardziej starannie (z większym marginesem bezpieczeństwa) niż gdy będziesz nosił wodę. Bo jak ci ucho się urwie, to cię gorąca smoła poparzy, a woda tylko zmoczy.  Dlatego niosąc wodę zaryzykujesz słabszy material itd. Sorry, że tak jak dziecku tłumaczę - ale chodzi przecież o to, by kwestię marginesu wyjaśnić  Nie pieprz - bo tu żartów nie ma. Akurat @krzysieczox3 dobrze zrozumiał, i o to chodzi. Forma slownikowa jest wziąć konstruktora. OK. Prawdziwy dyplom konstruktora jest wydany przez Politechnikę.  A dokładnie - to jeszcze do @krzysieczox3  - konstruktora z dyplomem, doświadczeniem i uprawnieniami, członka Izby Budowlanej.  Czym się różni od "projektanta". Otóż tym, że "projektantem" bywa konstruktor, architekt, technik różnych specjalności - być może i  wodkaniarz i elektryk - tego nie wiem. I funkcja "projektant" nic nie mówi o kwalifikacjach oprócz tych, że może zaprojektować coś tam. W tym przypadku MUSI być  konstruktor - a nie niewiadomy "projektant" !  
    • Dzień dobry, zawsze warto spróbować postarać się o pozwolenie. Tak, jak już zostało powiedziane wspieramy naszych klientów rysunkami technicznymi naszych okien. Są one bardzo przydatne dla architektów, opracowujących projekt. Dostępne są różne rozmiary standardowe okien dachowych, które będą pasowały do dachów o różnych rozstawach krokwi. W przypadku chęci zrobienia większej rewolucji na poddaszu i zamontowania na prawdę dużych okien, np. szerszych niż rozstaw krokwi, należy skonsultować z architektem możliwość wykonania wymianów. Jednak nawet bez takiej ingerencji w konstrukcję dachu można zastosować okna węższe o większej wysokości, jak na przykład model FYP-V lub zamontować większą ilość okien w zespoleniu. FAKRO oferuje również dodatki do okien dachowych takie, jak rolety zacieniające wnętrze, czy markizy zewnętrzne chroniące przed wnętrza przed nadmiernym nagrzewaniem latem.   okna dachowe: https://www.fakro.pl/okna-dachowe/typy/   akcesoria: https://www.fakro.pl/okna-dachowe/akcesoria-do-okien-dachowych/   Pozdrawiam i życzę bezproblemowej realizacji planów
    • zeniu, namawiasz do przestępstwa, choć trudno tu przypiąć kwalifikację, niemniej wziąść od kraść czy wziąć od brać, chyba jest subtelna różnica, czyż nie?   a ten prawdziwy dyplom to jak miałby wyglądać? jak się różni od jakiegoś projektanta - oświeć nas, proszę, zaintrygowało mnie to   a wg mnie masz rację w jakiś 35%, ale to też dużo jak na niekonstruktora, i to bez specjalnego niedyplomu, szacun tylko jak doszedłeś do przekonania, że te ścianki niosą główną masę stropu   zeniu - ja się ucieszę  jak będziesz miał rację, serio                      
    • B. dobrze. Będziesz wiedział w końcu miarodajnie. Jeśli możesz, to napisz, ja to się zakończyło.  W każdym razie mnie to interesuje.   
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...