Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Ania1212

Czy rura odpływowa powinna być puszczona nad posadzką?

Recommended Posts

Witam,

mam problem. W mieszkaniu w stanie deweloperskim zamontowali mi rurę odpływową Ø110 znacznie nad powierzchnia posadzki? Oczywiście nie chcą tego poprawić i w tym przypadku będę musiała to nieeastetycznie zabudowywać. Załączam zdjęcie jak to wygląda i proszę o poradę czy tak faktycznie powinno być? Nie ma szans na to by uzyskać od nich poprawki?

IMG_20190514_172533.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ze względu na dużą średnicę rura może nie mieścić się w wylewce podłogowej, a znaczna odległość od pionu i wymagany spadek wymusza takie umiejscowienie. Można oczywiście zamontować sedes w innym miejscu (bliżej pionu) ale to zależy od układu wyposażenia łazienki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W obudowę typu geberit to się chyba taka pompa z rozdrabniaczem nie zmieści, a może są i takie zestawy, należałoby popytać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jak to możliwe, że rura nie mieści się w mojej posadzce, ale już piętro niżej u sąsiada się zmieściła? Układ mieszkania dokładnie taki sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widać jest możliwe :icon_rolleyes:

Które to piętro?

 

Może trójnik na pionie u Ciebie był parę cm wyżej a hydraulikom nie chciało się zmieniać/skracać pionu...

Może inaczej wygląda strop na Twoim piętrze...

Może sąsiad potrafił zachęcić brygadę do ciut innego podejścia do sprawy...

Może - mimo takiego samego układu mieszkania, sąsiad WC postawił bliżej pionu...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Ania1212 napisał:

A jak to możliwe, że rura nie mieści się w mojej posadzce, ale już piętro niżej u sąsiada się zmieściła? Układ mieszkania dokładnie taki sam.

Odwalili po prostu fuszerę z ta rurą. Niech poprawiają, łaski nie robią. Umieją pieniążki brać to niech naucza sie tez poprawiać po sobie fuszerki.

Strop jest na tyle gruby, że rura zmieści się bez problemu, tym bardziej że jest to mieszkanie i układ pomieszczeń jest powtarzalny.

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, mhtyl napisał:

Niech poprawiają, łaski nie robią.

Niby tak, aleeeee... jeśli potrzebna będzie ingerencja w postaci skrócenia pionu między piętrowymi trójnikami, a sąsiad spad spodu nie wpuści, i nie będzie można uzyskać spadku odpowiedniego - to co???

Planowo pewnie w miejscu obok pionu miał być sedes (i tu przewidziany spadek miał być taki jak trzeba), a Ania postanowiła w tym miejscu postawić sobie wannę i już wymiary się nie zgadzają :bezradny:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, uroboros napisał:

Niby tak, aleeeee... jeśli potrzebna będzie ingerencja w postaci skrócenia pionu między piętrowymi trójnikami, a sąsiad spad spodu nie wpuści, i nie będzie można uzyskać spadku odpowiedniego - to co???

No cóż, za błędy sie płaci. maja tak zrobić aby inwestorka była zadowolona.

32 minuty temu, uroboros napisał:

Planowo pewnie w miejscu obok pionu miał być sedes (i tu przewidziany spadek miał być taki jak trzeba), a Ania postanowiła w tym miejscu postawić sobie wannę i już wymiary się nie zgadzają :bezradny:

Wydaje mi się, że inwestorka Ania miała najmniej do powiedzenia przy budowaniu mieszkania. Deweloper powiela mieszkania z piętra na piętro wg jednego schematu i jak pisała Ania piętro niżej przy takim samie układzie mieszkania rura sie zmieściła i jej nie widać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przy budowaniu mieszkania może i nie miała nic do powiedzenia, ale przy odpowiednich umowach i opłatach, przy wcześniejszym wykupieniu lokalu można zlecić deweloperowi pewne przeróbki/odstępstwa od pierwotnych planów mieszkań. Mieszkania są powielane, ale możliwe są przeróbki, typu nietynkowania jakiejś ściany, przełożenia punktu w instalacjach wod-kan, itp.

 

Jakie były właściwie umowy wie Ania i deweloper...

 

Z fotki widać, że rzeczona rura przekładana była już po wykonaniu wylewki, a te robi się po instalacjach kanalizacyjnych.

 

Tak sobie tu dywagujemy, a jak Ania wrzuci nam tutaj plan/projekt mieszkania, to tam wstępnie zaznaczone jest położenie wanny i WC. i jestem pewny, że przeniesienie WC w miejsce wanny, to pomysł Ani, ewentualnie i Ani i jej partnera...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, uroboros napisał:

Przy budowaniu mieszkania może i nie miała nic do powiedzenia, ale przy odpowiednich umowach i opłatach, przy wcześniejszym wykupieniu lokalu można zlecić deweloperowi pewne przeróbki/odstępstwa od pierwotnych planów mieszkań. Mieszkania są powielane, ale możliwe są przeróbki, typu nietynkowania jakiejś ściany, przełożenia punktu w instalacjach wod-kan, itp.

Jak na razie to takie gdybanie ale Ania napisała

8 godzin temu, Ania1212 napisał:

A jak to możliwe, że rura nie mieści się w mojej posadzce, ale już piętro niżej u sąsiada się zmieściła? Układ mieszkania dokładnie taki sam.

czyli układ ułożenia rur jest raczej taki sam.

1 godzinę temu, uroboros napisał:

Z fotki widać, że rzeczona rura przekładana była już po wykonaniu wylewki, a te robi się po instalacjach kanalizacyjnych.

Na 99% nie była przekłada, nie sugeruj się innym odcieniem wylewki przy ścianie bo to może sugerować takie przypuszczenia. Zwróć uwagę że ma ona obejmy stabilizujące oraz to że posadzka przylega idealnie do rury od strony pomieszczenia. 

Mnie niepokoi natomiast że brak oddylatowana tej rury od wylewki oraz na fotce dobrze widać dylatacji brzegowej. Gdyby jej nie było ale wątpię aby deweloper strzelił takiego babola, to jest to błąd o wiele większy niż ta wystająca rura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Generalnie tak, wrzucam plan mieszkania żeby nie było niedomówień. W projekcie mieszkania absolutnie nic nie było zmieniane, w mieszkaniu poniżej układ jest taki sam. Na razie byliśmy tylko na Dniach Otwartych, znajomy hydraulik od razu stwierdził, że problem leży właśnie w trójniku który jest za wysoko i to oni powinni poprawić...

Odpowiadając na pozostałe pytania..

Blok ma 8 pięter, to mieszkanie jest na 7. Mieszkanie nad nami ma inny układ, pozostałe w pionie identyczny. 

W projekcie zaznaczyli nawet możliwość prysznica w tym miejscu - na taki bez brodzika absolutnie nie ma szans gdy rura tak wystaje...

Deweloper umywa ręce - najpierw twierdzili, że rura musi tak iść jak jest oddalona od szachtu. Jak powiedziałam o mieszkaniu poniżej to twierdzą, że tam też wystaje. Z tym, że jeśli tam cokolwiek wystaje to na milimetry, bo nie rzucało się to w oczy - u nas cała idzie nad...

Propozycje dewelopera są żenujące - mamy sobie wylać dodatkową warstwę posadzki i zrobić schodek z korytarza do łazienki lub zabudować to regipsem i zmarnować przestrzeń... Oczywiście oni pieniędzy za straconą przestrzeń oddać nie zamierzają.

Szczerze mówiąc nie wiem już jak z nimi rozmawiać. Co prawda jestem jeszcze przed ostatecznym odbiorem mieszkania, ale czy naprawdę nie ma szansy żeby oni to naprawili? Co można zrobić w takiej sytuacji?

plan łazienki.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie - kabiny prysznicowej walk-in nie zrobisz, ale przy takim usytuowaniu wanny w tak wąskiej łazience, wielkiego problemu z zakryciem tak wystającej rury nie będzie... pozostanie tylko wiedza o fuszerce... burza w szklance wody...

 

alaz.jpg.cf3f65b3b5d8f1aa430622ea828d4c3c.jpg

Nie trzeba wylewać nowej posadzki, nie trzeba robić schodka do przedpokoju... powstanie co najwyżej maleńki schodek przy sedesie (to czerwone), na którym zapewne będzie stała szczotka do utrzymania sedesu w czystości...

Można iść na wojnę z deweloperem, żeby za wszelką cenę dostawał się do szachtu z rurami na szóstym piętrze, rozkuwał posadzkę w Twoim mieszkaniu, skracał pion i wszystko odtwarzał (wtedy nawet mógłby te parę cm niżej niż potrzeba umieścić rzeczony trójnik i mogłabyś zrobić kabinę walk-in :icon_mrgreen:, jeśli kosmicznie Ci na tym zależy)... wojna będzie długotrwała i nie wiadomo jak się zakończy...

 

Jest jeszcze możliwość zrezygnowania z usług tego dewelopera... jeśli jest...

 

Jeśli zostajesz przy wannie, to uważam, że szkoda nerwów... burza w szklance wody, jak już napisałem...

 

 Z tej strony od sedesu zapewne zrobisz parawan, ściankę szklaną,aby móc korzystać z prysznica, czy deszczownicy, nikt nie będzie widział tego schodeczka... szkoda nerwów :)

 

Albo wykujesz grubą rurę, zrobisz WC jak sugerowałem w poście #3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście wiem, że jest takie rozwiązanie jak mówisz. Napisałam tylko jak absurdalne rady ma deweloper. Ale szczerze? Krew mnie zalewa, że będę musiała takie coś zastosować.. 

Bo z jakiej racji akurat w moim mieszkaniu odwalili fuszerę?

Zrezygnować z dewelopera - to na pewno nie wchodzi w grę.

Czyli podsumowując - wojna z deweloperem może nic nie dać? Muszę się pogodzić, że płacę im normalnie za takie buble? Nie ma żadnego elementu, na który mogę się powołać żeby żądać poprawki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak wygląda umowa z deweloperem... Bubel zrobił nie deweloper, a ekipa hydraulików budujących instalację wodociągową, on ją "tylko" odebrał w tym stanie.

 

W jakim stanie jest pozostała część lokalu? też są "buble"?

 

Wyluzuj, niech krew Cię nie zaleje :) - powtarzam - oprócz świadomości niedoróbki wszystko może być dobrze! a nawet BĘDZIE DOBRZE!

 

Możesz ewentualnie zaproponować przyjęcie takiego stanu łazienki za rabatem, np. wysokości 150 PLN na wzrost kosztów pracy glazurnika, oraz sześciopaku piwa na uspokojenie nerwów...

 

Burza w szklance wody...

 

Dla ścisłości napiszę, że nie jestem jakimś deweloperem, broniącym kolegi po fachu, tylko emerytowanym mistrzem glazurnikiem :icon_mrgreen: i naprawdę nie widzę problemu :bezradny:

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem jeszcze przed oficjalnym odbiorem mieszkania, więc ewentualne pozostałe buble dopiero mogą wyjść. Na razie byliśmy z hydraulikiem i rura nas załamała.

Zdaję sobie sprawę, że to nic trudnego dla glazurnika (już to konsultowałam, sam był zdziwiony, że takie coś spotyka się w nowym budownictwie), ale rozwiązanie w postaci nadprogramowego schodka zwyczajnie mi się nie podoba.. Nie po to kupiłam mieszkanie od dewelopera żeby tworzyć zabudowy rur..

Do tego deweloper w żadnym stopniu nie poczuwa się do wzięcia odpowiedzialności za odbiór, wg nich rura jest zgodnie z projektem.. W umowie nie ma słowa o takim położeniu..

Twoja propozycja rabatu wspaniała - szkoda, że deweloper się nie poczuwa, tylko do tego twierdzi, że "fizycznie nie da się schować tej rury w posadzce z racji jej wysokości", a z tego co twierdzi nas hydraulik, wystarczyłoby obniżyć trójnik..

A co do burzy w szklance wody... jeszcze zostało trochę czasu do odbioru, więc liczyłam na to, że znajdę jakieś argumenty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może rzecznik praw konsumenta, może jakiś prawnik...

Ale naprawdę uważam, że szkoda nerwów... trudno ten schodek nazwać ZABUDOWĄ rury - takie mam zdanie...

 

Pewnie inni userzy z forum będą mieli inne zdanie i mogą radzić iść na wojnę z deweloperem...

 

Na pewno rura powinna być zabudowana głębiej, ale... nie jest...

 

I tak decyzję musisz podjąć sama - moim zdaniem - szkoda nerwów...

 

A co do zdziwienia glazurnika, że występują w nowym budownictwie takie kfffiatki, to pewnie ma jeszcze małą praktykę, albo robi w starych budowlach, albo "sam dla siebie" robi całą hydraulikę...

 

Spotkałem się z lepszymi bublami... w jednym z mieszkań w nowym bloku spotkałem cuda zrobione przez brygadę złożoną z hydraulika, piekarza i ciastkarza... serio... i to na kilkublokowym osiedlu... długo by opowiadać... ale to przy tym sześciopaku piwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak zastanawiam się z czego jest ta ściana z tyłu za kiblem ?? może dałoby radę wkuć tę rurę w tą ścianę??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Ania1212 napisał:

deweloper się nie poczuwa, tylko do tego twierdzi, że "fizycznie nie da się schować tej rury w posadzce z racji jej wysokości", a z tego co twierdzi nas hydraulik, wystarczyłoby obniżyć trójnik..

To powiedz deweloperowi że fizycznie da się ją schować i Ty mu to udowodnisz ale za naprawę zapłaci deweloper.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, mhtyl napisał:

To powiedz deweloperowi że fizycznie da się ją schować i Ty mu to udowodnisz ale za naprawę zapłaci deweloper.

Może powiedzieć, deweloper też to wie, można mu to udowodnić, tylko jak zmusisz go do zapłacenia... :scratching:

 

Sąd?

 

Wszystkiego najlepszego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, uroboros napisał:

Może powiedzieć, deweloper też to wie, można mu to udowodnić, tylko jak zmusisz go do zapłacenia... :scratching:

 

 

Akurat tego deweloper nie wie.

9 godzin temu, Ania1212 napisał:

szkoda, że deweloper się nie poczuwa, tylko do tego twierdzi, że "fizycznie nie da się schować tej rury w posadzce z racji jej wysokości",

 

7 minut temu, uroboros napisał:

Sąd?

 

Wszystkiego najlepszego...

Może dla innych nie jest to problem, ta wystająca rura, ale rozumiem bardzo dobrze Annę, zapłaciła i wymaga a deweloper łaski nie robi, ma to poprawić i tyle.

Dwa lata temu od dewelopera dom kupował mój bratanek, po wyłapaniu kilku usterek których jak sam twierdzi by nie dostrzegł bo wynajął jakiegoś eksperta do oględzin, deweloper usterki usunął, łaski nie robił. Wiesz, jak ktoś płaci grubą kasę to chyba ma prawo wymagać aby wszystko było zgodnie z jego oczekiwaniami, prawda?

Ania będzie na tą rurę czy też jakąś maskownice tej rury będzie patrzeć przez najbliższe kilka czy kilkanaście lat i co na nią spojrzy to krew będzie ją zalewać, ja to rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, mhtyl napisał:

Akurat tego deweloper nie wie.

Wie, wie, dobrze wie... tylko tak ściemnia...

 

A ja dalej twierdzę, że to nie jest warte toczenia wojny...

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak patrzę na tę rurę, to pomimo dosyć dużego przekroju, spadek ma bardzo lichy (a w zasadzie to go nie ma)

Dlatego nie wiem dlaczego jej nie schować niżej (zachowując nawet ten dotychczasowy "niby spadek"

Edytowano przez bobiczek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Ania1212 napisał:

hydraulik od razu stwierdził, że problem leży właśnie w trójniku który jest za wysoko

 

Dnia 22.05.2019 o 15:08, uroboros napisał:

Może trójnik na pionie u Ciebie był parę cm wyżej a hydraulikom nie chciało się zmieniać/skracać pionu... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zaprzęgnijmy do tego dylematu królową nauk na poziomie SP

warstwy posadzkowe:

izolacja - pewnie "powłokowa" grubość pomijalna

4 centy styropianu

6 centów szlichty

no to mamy min 10 centów - ile ma rura?

w strop nie wpuści - wątpię, żeby było coś innego niż żelbet; pierwsze słyszę, żeby ktoś tak w takim budynku coś takiego robił

wkuć w ścianę? w konstrukcyjną jak domniemam, rzadko zdarzają się "działowe" 24 lub w podobie; gdyby ktoś to zrobił to podejrzewam, że mógłby mieć spore nieprzyjemności, osobiście to bym łeb up..; sobie w swoją wewnętrzną ścianę wkuwaj wszystko, ale w międzylokalową nielzja

 

aaa, byłbym zapomniał

widać podejście pod c.w. - ciekawe kędy one lubieją przechodzić? jaki ich kaliber z peszlem?

 

deweloper za bardzo gramotny widać nie jest, ale nie oznacza to, że to jest partactwo

jak napisał wcześniej uroboros   z koniem można się kopać, tylko po co?

a co do lokalu piętro niżej to musi coś być inaczej, może podejścia c.w. z drugiej strony?

CND?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie rurka fi 50, odpływ z wanny...

kielich od tej rurki - tak myślę...

zakorkowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czyli pod bezbrodzikowy szałer dałoby się podpasować - ergo - Autorka może zrobić to co by chciała;

ba, tam gdzie rura od kopy dałbym większy "cokół" tak, że  ten szałer byłby na całą długość wanny (można wtedy sobie pofiglować), a byłoby też gdzie sobie np wygodnie usiąść pod deszczownicą (po figlach), czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dobrze rozumiem, że trzymana działka raczej nie straciłaby na wartości. Ale rzecz w tym, że nie szukam teraz potencjalnych inwestycji długoterminowych tylko raczej chciałbym je jakoś spieniężyć w ciągu najbliższych 2-3 lat żeby mieć na swój dom. Ponadto, w mojej obecnej sytuacji (gdzie planuję kupić go za gotówkę a nie na kredyt - kredytu wziąć nie mogę niestety) będzie to nawet lepsza inwestycja, bo odejdzie mi co miesiąc płacenie za wynajem w Warszawie.   Przepraszam jeśli zadaję głupie pytania, ale po prostu się na tym nie znam kompletnie i spadło to na mnie trochę nagle a chciałbym się tym w najbliższym czasie zająć.   Dzięki wielkie za odpowiedź retrofoot - o takie rady mi chodziło. W tej chwili nie mam pojęcia jaka jest to klasa gruntu - da się to gdzieś sprawdzić w jakimś urzędzie czy trzeba zatrudnić kogoś do zrobienia badań? Tak czy inaczej się tym zainteresuję.   Jeśli chodzi o media to trzeba w tej sprawie iść np. do urzędu gminy czy do dostawcy, żeby dogadać się w kwestii przyłączenia?    Mówisz, że nie przejazd służebny tylko droga - tak, już się z bratem dogadałem, że kawałek swojej działki mógłby oddać nad drogę dojazdową, nie robi mu to różnicy (i tak nie planował po tamtej stronie nic robić). Asfalt czy nawet płyty betonowe raczej będą trochę kosztować, więc na razie myśleliśmy żeby wysypać to żużlem czy czymś. Właściwie to jest też tam kilka budynków do rozbiórki (garaż + 2 budynki gospodarcze), czy można by użyć gruzu po rozbiórce do utwardzenia drogi? Dobry czy zły pomysł? No i czy trzeba mieć na zrobienie takiej drogi jakieś pozwolenie czy można po prostu robić ją samemu?   Myślę tez czy może nie lepiej byłoby to wszystko sprzedać w całości? Tj. ok. 20 arów działki budowlanej i 65 arów gruntów rolnych. Może pokusiłby się ktoś kto albo chciałby tam prowadzić działalność rolniczą albo kupić to po całości i ew. samemu się bawić w podział na kilka mniejszych. No i z drogą i mediami byłoby łatwiej, bo krócej.   I tak uroboros, brat może mi trochę pomóc w ogarnięciu tego wszystkiego, ale jeśli chodzi o urzędy, załatwianie, papiery itd. to u niego jeszcze gorzej niż u mnie Także staram się najpierw ogarnąć jak najwięcej samemu, dowiedzieć się czegoś itd. żeby potem e.w. już poprosić go o jakieś konkretne rzeczy.
    • A miejscówki nadal nie mamy  Tak sobie myślę, że może Leszek ma jakieś miejsce, w którym by były odpowiednie warunki, a my się do tego dostosujemy. Co Wy na to?
    • Może. Najpierw sprawdzę ten zbiornik do kotła - choć widzę, że wygoda jest, ale też i straty ciepła. Czyli koszt.
    • Pewno akurat moja PC ma dużą wężownice do zewnętrznego zródła z której nie korzystam bo nie mam pieca ty być mógł podlaczyć i w zimie by to hulało.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...