Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty
Zaloguj się, aby obserwować  
tw1stoo

salon połączony z kuchnią

130 postów w tym temacie
Cytat

Zwracają uwagę na porządki, gdyż mając salon połączony z kuchnią nie da się ukryć nawet najmniejszego nieporządku na szafkach kuchennych - i to jest największy minus takiego rozmieszczenia. Inne właściwie nie są już tak istotne...



Hmm.. z porządkami jest zawsze najtrudniej. Nie tylko w kuchni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kuchnia a życie płodowe? Interesujący pomysł choć całkiem chybiony. Ciasne kuchne to moda z PRL; ci których było na to stać budowali zawsze kuchnie ogromne. Ci których stać nie było mieli piec w pomieszczeniu gdzie w drugim kącie stało łóżko, a jeśli tych pomieszczeń było więcej to gromadzili się wokół pieca nie dla magiczno archetypicznych powodów a po prostu dlatego że było to najcieplejsze miejsce w całej chacie.


Ja sądzę, że może i coś jest w takim twierdzeniu - sądze jednak, z e nie tylko.
Dlaczego - zrozumie każdy kto zaznał uległ "czarowi" nagrzanego pieca kaflowego i opowieści rodzinnych w długie zimowe wieczory przy szalejącej śnieżycy za oknem icon_wink.gif
Jest w tym coś z "romantyki" a jednocześnie z esencji rodzinnego ciepła i radości ze wspólnego przebywania ze soba ....
Osobiście jestem za większymi od budki telefonicznej rozmiarami kuchni - jednocześnie bardzo chętnie tą domową atmosferę przeniósłbym na nieco większe miejsce które służy do przyjmowania gości (czyli - połączenie kuchni z salonem).
Dlatego żeż i w projekcie który realizujemy jest to uwzględnione - na dodatek coś ze wspólczesnej "samowoli" (to znaczy schodki z tego miejsca prowadzące wprost do sypialni na poddaszu icon_wink.gif icon_razz.gif
Żeby było "dowcipniej to "po drodze" do sypialni jest miejsce na łazienkę ... icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja sądzę, że może i coś jest w takim twierdzeniu - sądze jednak, z e nie tylko.
Dlaczego - zrozumie każdy kto zaznał uległ "czarowi" nagrzanego pieca kaflowego i opowieści rodzinnych w długie zimowe wieczory przy szalejącej śnieżycy za oknem icon_wink.gif
Jest w tym coś z "romantyki" a jednocześnie z esencji rodzinnego ciepła i radości ze wspólnego przebywania ze soba ....
Osobiście jestem za większymi od budki telefonicznej rozmiarami kuchni - jednocześnie bardzo chętnie tą domową atmosferę przeniósłbym na nieco większe miejsce które służy do przyjmowania gości (czyli - połączenie kuchni z salonem).
Dlatego żeż i w projekcie który realizujemy jest to uwzględnione - na dodatek coś ze wspólczesnej "samowoli" (to znaczy schodki z tego miejsca prowadzące wprost do sypialni na poddaszu icon_wink.gif icon_razz.gif
Żeby było "dowcipniej to "po drodze" do sypialni jest miejsce na łazienkę ... icon_biggrin.gif



Bardzo fajny pomysł. Gdybyż jeszcze można było wrócić do ciepła spotkań rodzinnych w epoce telewizji.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko zależy od klimatu jaki wytworzymy w rodzinie.
Sam układ funkcjonalny domu też może być ku temu pomocą lub przeszkodą.
Cóż - próbujemy jakoś połączyć tradycję z nowoczesnością icon_wink.gif
Jak się nie spróbuje to nie będzie wiadomo ..
A z dziećmi i z "opowieściami" - są wręcz "łase" na coś takiego.
Jeżeli im tylko coś takiego zaproponować i troszkę "poćwiczyć" to ani komputer ani telewizor nie będzie ku temu przeszkodą icon_wink.gif
A żeby było ciekawiej to jestem tak wogóle za wszelkimi pracami domowymi robionymi wspólnie - to dla mnie podstawa do zrobienia dobrego "klimatu" w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wygoda to nie wszystko. Mieszkanie musi być estetyczne.


estetyka nie ma z tym nic wspólnego - czy kuchnia razem czy osobno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Hmm.. z porządkami jest zawsze najtrudniej. Nie tylko w kuchni.


Porządki nie są najważniejsze - można je zawsze odłożyć na później . Są ważniejsze sprawy w naszym życiu którymi trzeba się zająć w pierwszej kolejności - np. dzieci, rodzina - trzeba im poświęcić czas a nie sprzątaniu ... i nieważne co inni mówią . Rodziny niestety mają teraz zwyczaj spędzania dni wolnych od pracy - osobno...
Ważniejsze jest wyjechać z rodziną na weekend gdzieś i spędzić miło czas - a nie całą sobotę spędzać na sprzątaniu domu i robieniu zakupów, urządzać dom, kupować nowe meble - bo co nam z tego przyjdzie???? Chwila radości i tyle. A wspomnienia z przeżytych wyjazdów są niezapomniane - nawet gdy nie są zbyt udane (bo pogoda nie dopisała itp) - zawsze miło się je wspomina. eeh ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Porządki nie są najważniejsze - można je zawsze odłożyć na później . Są ważniejsze sprawy w naszym życiu którymi trzeba się zająć w pierwszej kolejności - np. dzieci, rodzina - trzeba im poświęcić czas a nie sprzątaniu ... i nieważne co inni mówią . Rodziny niestety mają teraz zwyczaj spędzania dni wolnych od pracy - osobno...
Ważniejsze jest wyjechać z rodziną na weekend gdzieś i spędzić miło czas - a nie całą sobotę spędzać na sprzątaniu domu i robieniu zakupów, urządzać dom, kupować nowe meble - bo co nam z tego przyjdzie???? Chwila radości i tyle. A wspomnienia z przeżytych wyjazdów są niezapomniane - nawet gdy nie są zbyt udane (bo pogoda nie dopisała itp) - zawsze miło się je wspomina. eeh ...



A nasze wspólne spędzanie czasu zacznijmy od miejsca gdzie można posiedzieć i porozmawiać - nie tylko pogapić się w ekran TV.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A niby jak po te orzeszki przejść? przeskoczyć przez tą dziurę w ścianie?



Nie ma potrzeby biegania po orzeszki jeśli okno między kuchnią a pokojem zaopatrzymy w solidny parapet spełniający rolę dodatkowej pólki lub nawet mini stołu. icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A gdzieś pod sufitem za przepierzeniem u góry mały "barek" i miejsce na szklanki i kieliszki icon_wink.gif
Coś dla żołądka i na rozluźnienie języka icon_wink.gif icon_razz.gif
W "ladzie" mała lodówka na napoje by się przydała icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A gdzieś pod sufitem za przepierzeniem u góry mały "barek" i miejsce na szklanki i kieliszki icon_wink.gif
Coś dla żołądka i na rozluźnienie języka icon_wink.gif icon_razz.gif
W "ladzie" mała lodówka na napoje by się przydała icon_wink.gif



Zwłaszcza ta lodóweczka jak upał za oknem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jest w tym coś z "romantyki" a jednocześnie z esencji rodzinnego ciepła i radości ze wspólnego przebywania ze soba ....
Osobiście jestem za większymi od budki telefonicznej rozmiarami kuchni - jednocześnie bardzo chętnie tą domową atmosferę przeniósłbym na nieco większe miejsce które służy do przyjmowania gości (czyli - połączenie kuchni z salonem).



Coś w tym jest ( z romantyzmu). Dlatego kuchnia powinna być i połączone i oddzielona od salonu czy pokoju który rolę salonu spełnia. Wnęka kuchenna - na tyle duża by by zmieścić około 10 budek telefonicznych i koniecznie z oknem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Połączenie salonu z kuchnią to moim zdaniem rozwiązanie idealne dla pedantycznych i bezdzietnych małżeństw,



Pedantyczne i bezdzietne... w takim domu byłoby jak w szpitalu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moi znajomi mieli (przez trzy lata) kuchnię połączoną z salonem (wyspa z kuchenką na środku kuchni - całkiem fajnie) ale postanowili jednak postawic sobie ścianę - tzn. oddzielić kuchnię od salonu, gdyż zyskają wtedy ścianę do której mogą "przytulić" jakieś meble.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzecz gustu. Wsród znajomych mam takich którzy meble(kanapy i fotele) stawiają na środku bo "tak jest modnie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko że stawiając meble na środku zmniejszamy przestrzeń - salon wydaje sie połowę mniejszy i jakby zagracony... wiem coś o tym też maiłam kanapę na środku pokoju , ale już nie mam.
W salonie toczy sie życie i potzreba dużo miejsca : dzieci tam odrabiaja lekcje, oglądamy telewizję, słuchamy muzyki - a ostatnio mój syn uczył sie skakać na skakance - gdyby stała nadal kanapa na srodku to nie miał by miejsca na skakanie...
ale to tylko kwestia tego czym dla nas jest salon....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam
Sam mam salon powiązany z kuchnią i powiem jedynym rozwiązaniem co do zapachów z kuchni jest wentylacja jak i pochłaniacz kuchnia powinna mieć co najmniej dwie kratki wentylacyjne w tedy będzie w miarę oddzielona kuchnia od salonu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ostatnio mój syn uczył sie skakać na skakance
ale to tylko kwestia tego czym dla nas jest salon....



Dla mnie jest/będzie salonem. Gdyby mnie stać było na salę gimnastyczną to na pewno w oddzielnym pomieszczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to gdzie twoje dzieci będą odrabiały lekcje i biegały zimą, jesienią gdy nie wychodza tak na podwórko?
nie mogą sie bawić w salonie? muszą specjalnie do tego przeznaczone pomieszczenie? nie moga posiedzieć razem z rodzicami tylko musza siedzieć w swoich pokojach aby nie przeszkadzać bo rodzice zmęczeni???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam
Sam mam salon powiązany z kuchnią i powiem jedynym rozwiązaniem co do zapachów z kuchni jest wentylacja jak i pochłaniacz kuchnia powinna mieć co najmniej dwie kratki wentylacyjne w tedy będzie w miarę oddzielona kuchnia od salonu.



Aż dwie? A nie trzeba poprawiać projektu w takim razie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdy sami tak rowiążemy sobie wentylację kuchni to prawdopodobnie jedną kratkę będzie wiało a druga tylko będzie wciągała zapachy - też nie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam
Sam mam salon powiązany z kuchnią i powiem jedynym rozwiązaniem co do zapachów z kuchni jest wentylacja jak i pochłaniacz kuchnia powinna mieć co najmniej dwie kratki wentylacyjne w tedy będzie w miarę oddzielona kuchnia od salonu.



Okap nadkuchenny powinien pomóc na kuchenne zapachy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie taka prosta sprawa z tym okapem - zapachy i tak bardzo czuć w całym domu - zwłaszcza gdy rybkę smażymy lub cebulkę... icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

to nie taka prosta sprawa z tym okapem - zapachy i tak bardzo czuć w całym domu - zwłaszcza gdy rybkę smażymy lub cebulkę... icon_biggrin.gif



No to nie smażmy icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No to nie smażmy icon_lol.gif


odmawiać sobie smażenia pysznej rybki tylko dlatego że trochę zapaszek będzie niemiły? o nie... ryba smażona zawsze kojarzy mi się z wyjazdami nad morze icon_biggrin.gif - uwielbiam to i nie chcę sobie tego odmawiać ... zawsze można przecież otworzyć za minutę wszystkie okna, przewietrzyć, a następnie użyć odświeżacza powietrza i jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

zawsze można przecież otworzyć za minutę wszystkie okna, przewietrzyć, a następnie użyć odświeżacza powietrza i jest ok.



I to jest bardzo dobry argument za kuchnią łączoną z salonem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

odmawiać sobie smażenia pysznej rybki tylko dlatego że trochę zapaszek będzie niemiły? o nie... ryba smażona zawsze kojarzy mi się z wyjazdami nad morze icon_biggrin.gif - uwielbiam to i nie chcę sobie tego odmawiać ... zawsze można przecież otworzyć za minutę wszystkie okna, przewietrzyć, a następnie użyć odświeżacza powietrza i jest ok.


Niestety smazoną rybę czuć później w domu przez cały dzień - najbardziej wtedy gdy wchodzimy do domu z dworu - zapach jest straszny, ale rybka dobra. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niestety smazoną rybę czuć później w domu przez cały dzień - najbardziej wtedy gdy wchodzimy do domu z dworu - zapach jest straszny, ale rybka dobra. icon_biggrin.gif



nie da się mieć kuchni i nie mieć kuchennych zapachów w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie da się mieć kuchni i nie mieć kuchennych zapachów w domu.


to prawda - niezależnie od tego czy kuchnia razem z salonem czy osobno to zapachy gotującego sie obiadu rozchodzą się po całym domu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam
Sam mam salon powiązany z kuchnią i powiem jedynym rozwiązaniem co do zapachów z kuchni jest wentylacja jak i pochłaniacz kuchnia powinna mieć co najmniej dwie kratki wentylacyjne w tedy będzie w miarę oddzielona kuchnia od salonu.



Nieważne czy połączony czy oddzielony. To kuchnia musi mieć dobrą wentylacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niestety smazoną rybę czuć później w domu przez cały dzień - najbardziej wtedy gdy wchodzimy do domu z dworu - zapach jest straszny, ale rybka dobra. icon_biggrin.gif



Sami rybożercy na tym forum:) icon_smile.gif . Nie ma żadnych sałatkowiczów? Sałatki przgotowywane w kuchni nie rozsiewają żadnych zapachów a jak połączymy kuchnię z salonem, i zrobimy bezpośrednie wyjście do ogródka to warzywka prosto z krzaka będzie można w trzy minuty podać na stół. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sami rybożercy na tym forum:) icon_smile.gif . Nie ma żadnych sałatkowiczów? Sałatki przgotowywane w kuchni nie rozsiewają żadnych zapachów a jak połączymy kuchnię z salonem, i zrobimy bezpośrednie wyjście do ogródka to warzywka prosto z krzaka będzie można w trzy minuty podać na stół. icon_biggrin.gif


To nie jest takie proste aby wyhodować własne warzywa. A przecież rybę zawsze podaje się z surówką - to chyba normalne. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To nie jest takie proste aby wyhodować własne warzywa. A przecież rybę zawsze podaje się z surówką - to chyba normalne. icon_biggrin.gif



Bywa.. że ktoś ugotuje zupę rybną. Surówka tu nie pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

zupa rybna? eeee czy ktoś to wogóle je?


Ja jem i polecam zupę rybaka z dodatkiem ośmiorniczek i innych paskud. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja jem i polecam zupę rybaka z dodatkiem ośmiorniczek i innych paskud. icon_biggrin.gif



Przyro mi. Zbyt przywykłam do kuchni polskiej by docenić rozkosz próbowania ośmiorniczek. Pewnie jeszcze surowe są? Błeee...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Europejczyk powinien przyswoić sobie dania uznane na świecie. Nie tylko schabowy i bigos. Bigos zdaje się nie dostał atestu Unii więc chyba zemrze śmiercią naturalną ( co już spotkało nasze kwaśne mleko.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo nikt "w Unii" nie chce uwierzyć, że najlepszy jest ten po pięciu dniach i minimum trzy razy przegrzany icon_wink.gif icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bo nikt "w Unii" nie chce uwierzyć, że najlepszy jest ten po pięciu dniach i minimum trzy razy przegrzany icon_wink.gif icon_razz.gif


oooo.... właśnie ... nie znają się na rzeczy...
Jeśli chodzi o polskie jedzenie - to schabowy i bigos już odchodzą do lamusa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siemka.Salono-kuchnio-jadalnia jest dobra dla singli i jadających na mieście.Dla statecznych rodzin raczej sprawdzi się kuchnia osobno/dużo gotowania to dużo pary i zapachów które wchłaniają ściany ,tapety,meble/.Całuski icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Straszne. icon_eek.gif


Siemka.A flaki,kołduny czy żywcem gotowane raki to nie straszne?Całuski icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Siemka.A flaki,kołduny czy żywcem gotowane raki to nie straszne?Całuski icon_sad.gif


Najgorsze sa te gotowane żywcem - biedne...
a goście widząc to z pewnością straciliby apetyt.
Więc lepiej kuchnie mieć osobno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Napewno są pyszne - wierzę na słowo...


Pachnie toto rybą a smakuje jak podeszwa kaprala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pachnie toto rybą a smakuje jak podeszwa kaprala.


Mąż mówi że w wojsku lepiej karmili i nie zna smaku podeszwy kaprala,a tak zwane owoce morza najlepiej jeść świeże aby docenić ich zalety.Gotowanie codziennych obiadków wymaga jednak oddzielnej kuchni z dobrą wentylacją. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mąż mówi że w wojsku lepiej karmili i nie zna smaku podeszwy kaprala,a tak zwane owoce morza najlepiej jeść świeże aby docenić ich zalety.Gotowanie codziennych obiadków wymaga jednak oddzielnej kuchni z dobrą wentylacją. icon_biggrin.gif



Problem w tym że aby mieć świeże owoce morza trzeba jechać do Włoch. Kupowane u nas zawsze się odleżą w chłodni nim trafią do sklepu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No proszę jak temat ewaluował. Zaczęło się od plusów i minusów łączenia kuchni z salonem a teraz temat powinien brzmieć "Co do gara?"
To może trohę przepisów z różnych stron świata?
Tak tu smacznie że zrobiłam się głodna icon_razz.gif , a miałam trzymać dietę.
Pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No proszę jak temat ewaluował. Zaczęło się od plusów i minusów łączenia kuchni z salonem a teraz temat powinien brzmieć "Co do gara?"
To może trohę przepisów z różnych stron świata?
Tak tu smacznie że zrobiłam się głodna icon_razz.gif , a miałam trzymać dietę.
Pa.



Bo nie da się domu od życia oddzielić. icon_biggrin.gif A kuchnia to kuchnia i od razu się z jedzeniem kojarzy. Zresztą zaczęło się od swojskiej rybki poprzez kuchnię polską do dystyngowanych europejskich potraw. A ja od kiedy mnie otruli w jednej z modnych włoskich restauracji wolę dania mniej światowe. icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować