Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

    W różnych miejscach internetu różne opinie,więc proszę o odpowiedż eksperta, czy kołkowanie styropianu jest konieczncze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dodatkowe mocowanie mechaniczne tzw. kołkowanie i konieczność jego stosowania zależy od kilku czynników jak np: nośność podłoża do którego będą mocowane płyty styropianowe, rodzaj stosowanego systemu ociepleń, wysokość budynku, itp. Jeżeli na powierzchniach ścian nie ma warstw osłabiających przyczepność klejonego styropianu w postaci starych łuszczących się tynków, farby, itp.,  to przy zastosowaniu kompletnego systemu ociepleń  Termo Organika (wszystkie elementy systemu pochodzą od jednego producenta) i przy klejeniu płyt styropianowych przy pomocy kleju uniwersalnego TO-KU kołkowanie można pominąć.

W przypadku nowobudowanego domu jak i w przypadku budynku docieplanego, ściany należy zagruntować przy pomocy gruntu uniwersalnego TO-GU, a następnie mocować płyty przy użyciu kleju uniwersalnego TO-KU. W tym przypadku „kołkowanie” styropianu też może zostać pominięte, o ile projektujący rozwiązanie nie podał szczegółów w projekcie.

Prawidłowy sposób nanoszenia kleju jest dostępny w „Instrukcji Wykonania Ocieplenia Systemem Termo Organika” dostępna na stronie: https://termoorganika.pl/sites/default/files/Instrukcja-ETICS.pdf    

 

Decyzje o użyciu kołków lub ich braku podejmuje kierownik budowy lub osoba odpowiedzialna za ten etap prac budowlanych, w oparciu o wytyczne zawarte w projekcie i  zalecenia wykonawcze producenta kompletnego systemu ociepleń, którego rozwiązanie będzie zastosowane na budowie.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 22.03.2019 o 15:37, Eksperci Termo Organika napisał:

Dodatkowe mocowanie mechaniczne tzw. kołkowanie i konieczność jego stosowania zależy od kilku czynników

No właśnie - wreszcie racjonalne podejscie do kołków, co ważne, Ekspertow -  a nie bezmyślne powtarzanie o ich niezbędności, które często widać w różnych wypowiedziach. Brawo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 22.03.2019 o 14:56, uroboros napisał:

Na wieżowcu jest konieczne.

Pierwszy raz można nie kołkować. 

:icon_biggrin:

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Elfir napisał:

Ja mam bez kołków. 

I kilka wichur za sobą.

Czyli jeszcze brakuje wieżowca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, retrofood napisał:

Czyli jeszcze brakuje wieżowca.

Co ma piernik do wiatraka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, retrofood napisał:

Czyli jeszcze brakuje wieżowca.

Nie koniecznie, powiadają że w domkach jednorodzinnych, szczególnie parterowych nie ma obowiązku kołkować, ale z drugie strony patrząc na to jak to mówią "lepiej dmuchać na zimne" to ileż te kołki kosztują i ile kołkowanie opóźni front robót aby tego nie zrobić podczas układania ocieplenia. Tym bardziej że po zakończeniu ocieplenia domu wraz z tynkiem kołkowanie jest praktyczne niewykonalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, zenek napisał:

Co ma piernik do wiatraka?

Ano to, że piernika bez wiatraka nie będzie, a wiatrakowi piernik dynda i powiewa. Helikopterem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, mhtyl napisał:

ileż te kołki kosztują i ile kołkowanie opóźni front robót aby tego nie zrobić

Bo kołek to zmniejszenie efektu cieplenia. To dodatkowy mostek zimna (albo ciepła jak kto woli). Przy solidnym wykonastwie kołek jest niepotrzebny.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, zenek napisał:

Bo kołek to zmniejszenie efektu cieplenia. To dodatkowy mostek zimna (albo ciepła jak kto woli). Przy solidnym wykonastwie kołek jest niepotrzebny.

 

Można tak zrobić aby nie było mostków m w miejscach kołków. I nie uogólniaj, że przy dobrym wykonawstwie kołki są nie potrzebne, bo są i muszą być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, mhtyl napisał:

Można tak zrobić aby nie było mostków m w miejscach kołków.

Jak?

 

28 minut temu, mhtyl napisał:

I nie uogólniaj, że przy dobrym wykonawstwie kołki są nie potrzebne, bo są i muszą być.

No właśnie eksperci w poście #3 słusznie stwierdzili - że nie muszą być. I pamiętam opracowanie ekspertów budownictwa sprzed wielu lat (książkowe) w którym też takie same ustalenia były przedstawiane. Kołki były wymagane od II piętra, głównie w blokach. A kleje były wtedy o wiele słabsze - mieszało się klej z cementem i piaskiem.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, zenek napisał:

Jak?

Normalnie, jest to rozwiązanie znane od nie wiem kiedy, ja spotkałem sie z nim kilka lat temu.

81168_frez-c.jpeg

002649c9594a12e0c999b83a6b12cd33-product

16 minut temu, zenek napisał:

No właśnie eksperci w poście #3 słusznie stwierdzili - że nie muszą być. I pamiętam opracowanie ekspertów budownictwa sprzed wielu lat (książkowe) w którym też takie same ustalenia były przedstawiane. Kołki były wymagane od II piętra, głównie w blokach. 

No i sam sobie odpowiedziałeś. Napisałem abyś nie uogólniał, teraz napisałeś bardziej precyzyjniej, ale to że nie muszą być nie oznacza że mogą być.

16 minut temu, zenek napisał:

A kleje były wtedy o wiele słabsze - mieszało się klej z cementem i piaskiem.

I lało się wodę a master krzyczał materiału nie żałuj :) 

zenek, poniosło Cię tym razem z tym klejem a raczej z dodawaniem cementu i piasku.

Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie zawsze zastanawiało dlaczego producenci m.in. niektórych LED-ów gwarantują ich pracę (świecenie) przez 300 tys. godzin. Jak to sprawdzili, skoro od opracowania tego typu nie minęło jeszcze 300 tys. godzin, a więc ani jedna sztuka nie mogła przejść żadnych badań?

Niech więc producenci wezmą se na wstrzymanie, bo systemy dociepleń nie mają jeszcze takiego stażu jak mają domy. Więc żaden nie przetrwał jeszcze tyle lat, ile stoją niektóre budynki.

U mnie na wsi płytki w łazience zaczęły odpadać od ściany po prawie trzydziestu latach od ich położenia. A też gwarantowali na worku z klejem, że jak capnie, to już nie puści...

Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, retrofood napisał:

U mnie na wsi płytki w łazience zaczęły odpadać od ściany po prawie trzydziestu latach od ich położenia. A też gwarantowali na worku z klejem, że jak capnie, to już nie puści... 

To musiałeś ten klej w Pewexie chyba kupować... i był to Ceresit... bo Atlasa zaczęli produkować w garażu jakieś 27 lat temu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, uroboros napisał:

To musiałeś ten klej w Pewexie chyba kupować... i był to Ceresit... bo Atlasa zaczęli produkować w garażu jakieś 27 lat temu...

Nie ja to kładłem, więc nie wiem. Ja tam wtedy zaglądałem jedynie w niektóre weekendy.

A odnośnie Atlasa to chyba się mylisz. W połowie lat 90-tych sprzedawałem worki papierowe na wschodzie i na targach w Moskwie mocno mnie atakowano bym im dostarczył takie worki jakie ma Atlas. Znaczy z ich nadrukiem. Czyli byli już tam znani dość dobrze. 

A że podróbek w tej branży było sporo, to wiem doskonale. Wtedy obracałem się wśród producentów, byłem w kilku zakładach i nie tylko w biurowcach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Elfir napisał:

Ja mam bez kołków. 

I kilka wichur za sobą.

Przecież w instrukcjach producentów systemów ociepleń jest jasno napisane o konieczności kołkowania. Nawiązując do komentarza Eksperta Termo Organika. W tym przypadku akurat nie trzeba kołkować. Równie dobrze można się pytać o konieczność kołkowania cegieł elewacyjnych czy też innych okładzin elewacyjnych które niby silniejszy wiatr może zerwać.

 

Zapraszam do lektury instrukcji BOLIX - punkt 4.6. Mowa właśnie o kołkowaniu.

Biorąc pod uwagę, ze obecnie stosuję się warstwę ocieplenia powyżej 15 cm, Bolix nakazuje w takim przypadku kołkowanie. Myślę, że marka nie ma tu tak wielkiego znaczenia - zasady są raczej ogólnie przyjęte dla ETiCS z jakimiś wyjątkami czy też specyficznymi założeniami projektowymi.

11 godzin temu, zenek napisał:

 

 

No właśnie eksperci w poście #3 słusznie stwierdzili - że nie muszą być. I pamiętam opracowanie ekspertów budownictwa sprzed wielu lat (książkowe) w którym też takie same ustalenia były przedstawiane. Kołki były wymagane od II piętra, głównie w blokach. A kleje były wtedy o wiele słabsze - mieszało się klej z cementem i piaskiem.

 

To miałem na myśli nawiązując do instrukcji. Natomiast kleje nie były słabsze a receptury tworzyło się na budowie na zasadzie mieszanki. Chociaż kolega na studiach zaczynał ocieplanie w technologii Dryvit i już miał kleje w workach. Liczmy - 25 lat temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja pracowałem najczęściej na chemii BOLIXa , mam z niego szkolenie i stosowny kwit na to . W BOLIXie nie jest wymagane kołkowanie do pierwszego piętra . Sam mam chałupę ocieploną ich chemią i nie narzekam . Styropian jest na elewacji 11 lat i nic się nie dzieje pomimo że nie ma ani jednego kołka . Przerabiałem w chacie to i owo i nie ma takiej opcji żeby oderwać styropian w jakimś większym kawałku , więc tak sobie myślę że z tymi kołkami jest tak że producenci wiedząc że produkują i sprzedają lipę rekomendują na wszelki wypadek kołkowanie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

  Chociaż kolega na studiach zaczynał ocieplanie w technologii Dryvit i już miał kleje w workach. Liczmy - 25 lat temu.

25 lat temu to już było ogólne produkowanie klejów i styropianu w Polsce, chociaż siatki były w zasadzie importowane. Tyle, że same technologie przyszły z zachodu, gdzie były opracowywane i przetestowane grubo wcześniej. Czyli Kolega niczym nie ryzykował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla budynku niskiego poniżej 12 m wysokości np. domek jednorodzinny gdzie projekt termomo-dernizacji lub ocieplenia nie jest obligatoryjny, dopuszcza się stosowanie wyłącznie metody klejowej bez mocowania me-chanicznego (warunkiem jest sprawdzenie przyczepności i no-śności podłoża oraz zachowanie 40% efektywnej powierzchni klejenia). Jednak w przypadku, gdy budynek usytuowany jest w miejscu oddziaływania silnych wiatrów lub grubość termo-izolacji wynosi więcej niż 15 cm, wymaga się bezwzględnego stosowania mocowania mechanicznego.

Z tym że jak miałem robione te szkolenie to styropianu 15cm raczej nie było ot tak od ręki dostępnego ...:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, kiedyś 10 cm, max 12 cm a teraz, w dobie oszczędności energii, od 15 cm się zaczyna rozmowę :)

32 minuty temu, joks napisał:

.......ak sobie myślę że z tymi kołkami jest tak że producenci wiedząc że produkują i sprzedają lipę rekomendują na wszelki wypadek kołkowanie .

Ja bym raczej postrzegał to jako zabezpieczenie przed partaczami, czyli prowadzenie prac w temperaturach zbyt wysokich i złe rozprowadzanie kleju na płycie. I w razie "awarii" mamy odwołanie do instrukcji i o gwarancji nie ma mowy. Chociaż na wykonanie to raczej rękojmia rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Dokładnie, kiedyś 10 cm, max 12 cm a teraz, w dobie oszczędności energii, od 15 cm się zaczyna rozmowę :)

Bo nie było popytu na grubszy, chociaż cena jednostki objętości jest identyczna. Kostka styropianu po wyjęciu z komory musi sezonować, leżakować, czy jak tam nazwać, przez co najmniej trzy tygodnie. Dopiero później jest cięta na plastry i producentowi jest ganz egal jaka to grubość będzie. Dlatego jesli ktoś chciał grubszy musiał odczekać, bo gotowych wtedy nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie było popytu bo nie było potrzeby a raczej wskazania. Architekci dawali max 12 cm na ścianę ceramiczną 22/25 cm lub na beton komórkowy 24 cm w projektach i to już była ekstrawagancja. Kto wtedy myślał o nowych wymaganiach roku 2021 i dyrektywach i wielu innych zjawiskach, które prowadzą do upadku cywilizacji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Nie było popytu bo nie było potrzeby a raczej wskazania. Architekci dawali max 12 cm na ścianę ceramiczną 22/25 cm lub na beton komórkowy 24 cm w projektach i to już była ekstrawagancja. Kto wtedy myślał o nowych wymaganiach roku 2021 i dyrektywach i wielu innych zjawiskach, które prowadzą do upadku cywilizacji :)

Jak projektowałem swoją budę to faktycznie architekt stwierdził że 12stka styro to ,, na bogato ''.

Norma na budowach to było 8 - 10cm ...:icon_biggrin:

I pamiętam że na tą 12stkę też czekałem chyba trzy tygodnie ...bo to nie standardowa grubość i było na zamówienie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Nie było popytu bo nie było potrzeby a raczej wskazania. Architekci dawali max 12 cm na ścianę ceramiczną 22/25 cm lub na beton komórkowy 24 cm w projektach i to już była ekstrawagancja. Kto wtedy myślał o nowych wymaganiach roku 2021 i dyrektywach i wielu innych zjawiskach, które prowadzą do upadku cywilizacji :)

Dokładnie tak. Przygotowywałem kiedyś opracowanie dla znajomego zakładu produkującego płyty warstwowe, a w nim m.in. były parametry przenikalności cieplnej różnych materiałów budowlanych. Były również pianki i styropian. To było gdzieś na przełomie wieków. Jako wielkość docelową parametru utraty ciepła były wartości które pewnie już nie obowiązują. :icon_lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Architekci dawali max 12 cm na ścianę ceramiczną 22/25 cm lub na beton komórkowy 24 cm w projektach

Chyba 38 (1/5 cegły kratówki) lub beton komórkowy +cegła 12 kratówka. To wystarczalo w latach 70 tych -  potem (chyba lata 80te) dodawano pustkę powietrzną, i potem 5 cm styropianu i było super. Gaz byl po 50 gr czy nawet taniej (i bardziej kaloryczny, niż teraz), tona koksu w granicach 400 zł, czy nawet taniej, węgiel za grosze. Więc wystarczało.

 

6 godzin temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Równie dobrze można się pytać o konieczność kołkowania cegieł elewacyjnych czy też innych okładzin elewacyjnych które niby silniejszy wiatr może zerwać.

Kołkuje się na wypadek odklejenia kleju, nie dla trzymania. I po to, by odklejone warstwy nie spadały z dużej wysokosci na ludzi. Jak już się klej odklei - to kołki tego nie utrzymają zbyt długo. To już jest sytuacja alarmowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wracając do grubości ocieplenia w roku 2000 i bliżej chwili obecnej. Przysłowiowa dyszka i ani centymetra więcej. Potwierdził to z autopsji joks :) Grubsze ocieplenie uchodziło już za "cudowanie". Teraz wartswy ocieplenia przekracza połowę grubości warstwy nośnej i prawie nikogo to już nie dziwi. Pojawiły się na rynku również dłuższe kołki - to już wymóg technologii i oczywiście bez kołkowania sporadycznie można się obejść.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8.04.2019 o 08:44, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Przecież w instrukcjach producentów systemów ociepleń jest jasno napisane o konieczności kołkowania. Nawiązując do komentarza Eksperta Termo Organika. W tym przypadku akurat nie trzeba kołkować. Równie dobrze można się pytać o konieczność kołkowania cegieł elewacyjnych czy też innych okładzin elewacyjnych które niby silniejszy wiatr może zerwać.

 

Jest też napisane, że trzeba używać pełnego systemu. Ilu inwestorów tak robi? Ja miałam klej, styropian i tynk od różnych producentów.

Jak odpadnie, to i tak gwarancji nie będzie. 

 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Otóż to - jest ocieplone ale nie systemowo. Cóż mogę dodać. Wtedy producent systemu już nie położy głowy na pień, że na takim kleju nie trzeba kołkować. W zasadzie na upartego, producent kleju może stwierdzić, że styropian nie odpadnie od ściany pod warunkiem takim i takim ale to już "wyższa papierologia" i takie niuanse wychodzą dopiero na jaw przy roszczeniach po jakiejś "katastrofie".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powiedzmy, że to co oszczędziłam na tańszym, nie systemowym wykonaniu jest wkładem polisy ubezpieczeniowej na wypadek katastrofy :D

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powiem Wam, że nawet idąc systemowo, u niektórych producentów gwarancji nie dostaniemy 😂. A przynajmniej nie tak łatwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Na dużych inwestycjach raczej nikt nie bawi się w jakieś "puzzle".

To zależy, czy inwestycja prywatna, czy w ramach przetargu publicznego bez konkretnie opisanego w warunkach systemu docieplenia 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Fizelina ma inną strukturę i inaczej się ją klei. Smaruje się ścianę i to bardzo obficie. Ale jej układanie jest łatwiejsze niż zwykłej tapety gdyż jest nierozciągliwa.
    • Gość Studenttttt
      Dlaczego cena wykonanie 1 m3 płyty fundamentowej wynosi około 60 zł/m3, a ławy betowej około 160 zł/m3 ??
    • Bardzo dobrze. Fototapeta różni się o zwykłej tapety tylko tym, że ma inny wzór i przy klejeniu pasków trzeba go idealnie dopasować, nic więcej. Najpierw trzeba ścianę dokładnie wyrównać. Czyli szpachlowanie, gładź i szlifowanie. Koniecznie! A potem trzeba dokładnie wyznaczyć miejsce na ścianie, bo obrazek tworzony przez fototapetę jest przeważnie mniejszy od ściany. Ja rysuję tylko (ołówkiem) od pionu lekkie, kilkumilimetrowe kreseczki na ścianie w miejscach, gdzie brzeg pasa tapety je zaklei. A przy fototapecie trzeba będzie również zaznaczyć i górny poziom. Proponuję zaznaczać lewą stronę i zaczynać od lewego, górnego rogu. Chociaż mnie jest obojętne skąd zaczynam i gdzie mam skończyć. Pas tapety (najczęściej to nieco ponad 50 cm szerokości) ustawia się lewym brzegiem po linii pionu i całość wyrównuje gumową rolką! Rolką jest najlepiej, gdyż nie rozciąga miejscowo pasa tak jak wszelkie tarcie szmatami czy ręcznikiem. Same boczne krawędzie pasów dobrze jest wzmocnić gęściejszym klejem, albo nawet klejem do papieru. Ja szpilek nie używam, rolką jedzie się po pasie w taki sposób, że bąble nie powstają, nie mają prawa zostać. Sprawdza się to zwykle przesuwając dłonią po naklejonej tapecie. Inaczej szeleści w pustych miejscach. Ale jeśli się bąbli narobi to oczywiście, trzeba je usunąć, najlepiej igłą ze strzykawki, a przy okazji wstrzyknąć w niego nieco kleju i docisnąć. O żadnych zakładkach nie ma mowy, chyba że w Rosji. Prawidłowo położona tapeta na styk nie wykazuje żadnych szczelin ani szpar. Spoinę walcuje się wąską rolką twardą w kształcie beczki. 
    • Gwarancja udzielania jest w zależności od zastosowanej powłoki zabezpieczającej. Dla powłoki: * poliester połysk i poliester mat gruboziarnisty - 10 lat * PURMAX - 20 lat * PURLAK - 30 lat * PURMAT - 30 lat   __________________________________ Blachy Pruszyński, blachodachówka OPTIMA Arad  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...