Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Jorvaskr

Rozbudowa domu - odległość między ścianą zewnętrzną a granicą działki

Recommended Posts

Witam serdecznie, planuję rozbudowę domu i mam pytanie dotyczące odległości jaką należy zachować między ścianą budynku a granicą działki. Chcę do garażu o powierzchni 46m2 dostawić budynek 50m2 podpiwniczony na 35m2. Całość planuję zaadaptować na osobne niezależne mieszkanie. Nad garażem znajduje się poddasze użytkowe 46m2 ze skosami, dach kopertowy. Zewnetrzna ściana dostawki graniczyć będzie z drogą polną, która umożliwia dojazd do sąsiednich działek. Pytanie jest następujące, jaka musi zostać zachowana odległość między ścianą zewnętrzną tejże dostawki a granicą działki skoro nie graniczę z sąsiadem a z drogą dojazdową na pozostałe posesje? Czytałem, że w przypadku drogi gminnej jest to 6m, gdzie indziej wyczytałem o 4m gdy w ścianie są okna lub drzwi, 3m gdy otworów brak oraz o 1,5m do 0m gdy sąsiad wyrazi zgodę ale nie wiem na co ma wyrazić zgodę skoro z nim nie graniczę. Proszę o poradę kogoś kto ogarnia te tematy. Pozdrawiam :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Bo to tak jest. Dopóki nic się nie dzieje, to wszystko w porządku. Jednak bywają sytuacje, gdy błędy się nałożą... a wtedy mamy Smoleńsk.   Katastrofy Challengera też by nie było, gdyby nie przymrozek. 
    • Co dziunia argumentów zabrakło. No dobra, srali mazgali w swoje gniazdo, tak czy śmak to wstyd żeby kobieta wklejała takie durne i ordynarne głupoty. Nie pomyślałaś że to bije i w Ciebie durna kobieto ?. Teraz lepiej rozumiem twój życiorys; pewnie wiesz co mam na myśli. Tu pukanie nic nie da, cały głowa do wymiany i jeszcze taki dureń pisze że "w punkt" A gdyby tak dureń trochę poczytał, trochę pomyślał to by wiedział że np to: Jest zwykłym prymitywnym kłamstwem, bo: cytat- W 1971 uzyskał miejsce na aplikacji prokuratorskiej w Warszawie, której jednak nie rozpoczął[6]. W latach 1971–1976 zatrudniony był jako pracownik naukowy w Instytucie Polityki Naukowej i Szkolnictwa Wyższego. Później, do 1981, pracował jako adiunkt w białostockiej filii Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1982–1983 był zatrudniony w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie na etacie starszego bibliotekarza[7].   Nie pracował a był Prezesem Rady Ministrów, Szefem Kancelarii Prezydenta RP, Prezesem Prawa i Sprawiedliwości, posłem , senatorem.  A taki Aru mówi że "w punkt", choć tam same brednie. Kochane gorole, bo wiecie rozumiecie, to jest tak że jak się ma złą wolę, to wszystko można doprowadzić do absurdu, a lemingi to łykają jak leci.   Szkoda że nie mam tak dużo czasu jak wy żeby na bieżąco zbijać te wszystkie wasze kretyństwa. No niestety nie siedzę od rana do wieczora przy kompie jak głupi, więc tylko tak z doskoku.       Wiesz co, nudny jesteś jak flaki w oleju z tym zenkowaniem, a pewnie myślisz że dowcipny. Do tego co Ty tu masz do gadania kto ma co pisać czy też nie ???????    
    • No właśnie tego się obawiałem, że w razie sytuacji awaryjnej wszystko jest narażone.  
    • Tak czy inaczej akt zgonu dostaną  Tak czy inaczej zaczyna sie piekna pogoda - warto popracować w ogródku zmachać  siie i odstresować:
    • Jeśli pominiemy kwestię niechlujstwa i braku estetyki, to na dwoje babka wróżyła, chociaż prawdopodobieństwo szkód jest zdecydowanie mniejsze. O co chodzi. W grę wchodzi tu przede wszystkim odprowadzanie ciepła z przewodów. Jeśli nie są one "porozkładane" na ścianie, to wzajemnie się podgrzewają, a to nie jest przewidziane przez projektanta. Projektant zakłada standardowe odprowadzanie ciepła, takie jak widnieje w tabelach. Ale z kolei przewody nieobciążone nie grzeją. Czyli wszystko zależy od przypadku, które z tych przewodów będą obciążone oraz ile i tak dalej. W sumie ja bym do tego nie dopuścił i pogonił elektryka aby to wszystko rozplątał i porozkładał jak Bóg elektryków przykazał. Tak, aby przewody były otoczone tynkiem, odprowadzającym ciepło wg założeń.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...