Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Cześć,

 

mam problem z sąsiadem następującej treści:

 

Sąsiad jest właścicielem działki na której ustanowiona jest droga wewnętrzna.

Droga ta jest drogą konieczną do naszego domu, na którą mamy ustawioną notarialnie służebność do przechodu i przejazdu.

Droga jest w stanie tragicznym, zagraża bezpieczeństwu dzieci jezdzącym na rowerach, samochodom (zawieszenie), oraz po kazdych ulewach kałuże utrzymują się co najmniej 5 dni. Automatycznie samochód zawsze jest uświniony, nie mówiąc już o spacerze po tej drodze, który kończy się zabłoconymi w znacznym stopniu butami.

 

Sąsiad mowi STANOWCZO NIE, dla jakiegokolkwiek utwardzenia drogi, chcemy jedynie wysypać żwir. Czy jako właściciel tej drogi ma nam prawo tego zabronić ? Odgraża się, że to jest jego droga i nic nie możemy z nią robić. Oczywisćie robi to z czystej złośliwości...sprawy z przeszłości. 

 

Według mnie (z pkt widzenia laika prawa, tak z zdrowego rozsądku), właściciel nie ma prawa zabronić nam wysypania żwiru na drogę, zważając na wymienione wyżej zagrożenia i nieudogodnienia, ale wiem, że prawo to prawo, i czasami nie pozsotaje nic innego jak po prostu sie z tym pogodzić. 

 

Z góry dziękuję za każdą odpowiedź

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sąsiad udostępnia ale z uwagi na kategorię drogi nie musi się zgodzić na "modyfikacje" nawierzchni. Można udokumentować, ze droga nie jest przejezdna ale to pojęcie względne bo przecież można zmienić samochód na terenowy. Pytanie należy skierować do odpowiedniego organu w gminie. Ja gdybam ale mam nadzieję, że logicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przerabiałem podobny problem i nie mam dla Ciebie dobrych wiadomości

To wciąż jego własność i jego działka.

U mnie było o wiele gorzej, bo okazało się po zakupie działki, że tylko w tej drodze mogłem pochować media (prąd, wodę i gaz)

Sprawdzałem temat dogłębnie i niestety musiałem się przed nim dosyć mocno ukorzyć i wypić chyba z tego co pamiętam 3 litry wódy, aby spełniać swoje marzenia o budowie domu.

Przejezdność jest trudnym tematem.

Okazało się nawet, że miał prawo postawić przy wjeździe szlaban i na posesję dojeżdżać mogłem tylko ja. Ale już moi goście którzy mnie odwiedzali - niekoniecznie. (po przejezdność dotyczy tylko właścicieli posesji)

Tak więc proponuję abyś jednak próbował załatwić sprawę utwardzenia z jej właścicielem.

Ja zrobiłem to na swój koszt, ale była sytuacja że stanął w rozkroku przed spychaczem który wykonawył prace ziemne i darł się że basta, finioto i ani kroku dalej.

Co nie przeszkadzało mu kiedy była już elegancko gotowa, parkować na niej swoim samochodem i blokować skutecznie dojazd do mojej bramy.

Raz i nigdy więcej w życiu, droga dojazdowa do posesji z koniecznością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak chcesz mieć spokój a masz mozliwośc to wydziel wjazd na posesję w innym miejscu Twojej działki. Bez planów to tylko gdybanie. Nawet jesli jest taka opcja to trzeba wydzielić wjazd z drogi, przebudować chodnik itd. Duża sprawa.

Dogadaj się z nim, że mu coś odpalisz jak juz sprawa stanie na ostrzu noża. Weź mu samochód na myjkę czy inaczej się dogadaj. Może przestanie Ci robić na złość.

W myśl któregoś artykułu KC nie może Ci utrudniać wjazdu skoro jest ustanowiona konieczność.

Zadzieranie z nim nie ma zbytnio sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, 

 

jak już kiedyś pisałem mam problem z sąsiadem, który blokuje utwardzenie drogi wewnętrznej dojazdowej. Jest on jednym z trzech właścicieli drogi (posiada 25%). Droga jest w fatalnym stanie, po każdej ulewie przez 5 dni utrzymują sie kałuże, auto cały czas jest mocno up....ne, nie mówiąc już o spacerach, które kończą się zabłoconymi butami. Ponadto droga źle wpływa na samochody a także bezpieczeństwo dzieci które np jeżdza na rowerach. Dodam jeszcze, że ten sąsiad w ogóle nie korzysta z tej drogi, gdyż ma wjazd na swoją działkę całkowicie z innej strony.

 

Niestety po wielu próbach dogadania się jestem zmuszony zgłosić sprawę do sądu. Jestem jednak w tych sprawach totalnym laikiem. 

Czy ktoś posiada informacje w jakim sądzie, w jakiej formie i ogólnie w jaki sposób zgłosić tą sprawę do sądu? 

Może ktoś już miał podobną sytuacje, za każdą odpowiedź dziękuje :) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z jakim wnioskiem chcesz się zwrócić do sądu? Żeby przymusił sąsiada do partycypowania w kosztach wykonania drogi?!

To się raczej nie uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę Ci podcinać skrzydeł ale na chwilę obecną - przejazd jest - fatalny bo fatalny, sąsiad drogi nie blokuje.

Ewentualnie możesz udokumentować szkody wynikające ze stanu drogi dojazdowej a brudny samochód to jeszcze nie tragedia. Sprawę możesz założyć prawdopodobnie tylko i wyłącznie z powództwa cywilnego.

Tak jak wspomniałem - nie możesz dojechać - zmień samochód na terenowy. Ludzie kiedyś tak na wsiach mieszkali a przejazd był tylko koniem i wozem bo samochód na mostach się zawieszał.

Także - trzeba szukać jakiegoś "precedensu" chociaż jako taki w polskim prawie chyba nie istnieje oficjalnie.

 

Mogę cię odesłać do stosownych artykułów Kodeksu cywilnego

https://prawo.money.pl/kodeks/cywilny/dzial-iii-sluzebnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Tak jak wspomniałem - nie możesz dojechać - zmień samochód na terenowy. Ludzie kiedyś tak na wsiach mieszkali a przejazd był tylko koniem i wozem bo samochód na mostach się zawieszał.

Taka porada jest nie na miejscu, bo niby dlaczego ktoś ma kupować terenówkę ze względu na stan drogi a po drugie żyjemy w XXi wieku a nie w średniowieczu, kiedyś ludzie nie mieli komórek to co?, dzisiaj też nie powinni ich mieć i używać?

 

6 godzin temu, bobiczek napisał:

Z jakim wnioskiem chcesz się zwrócić do sądu? Żeby przymusił sąsiada do partycypowania w kosztach wykonania drogi?!

To się raczej nie uda.

A gdzie saidenergizer99 pisze, że chce zwrot kosztów za utwardzenie drogi od sąsiada? chce  po prostu utwardzić drogę na swój własny koszt aby mógł normalnie funkcjonować a od sąsiada chce jedynie aby on wyraził zgodę.

6 godzin temu, saidenergizer99 napisał:

Może ktoś już miał podobną sytuacje, za każdą odpowiedź dziękuje :) Pozdrawiam

Możesz użyć argumentu że w razie nieszczęścia utrudniony będzie dojazd straży pożarnej czy karetki, a to zagraża Twojemu i twoim bliskim  zdrowiu i życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, mhtyl napisał:

A gdzie saidenergizer99 pisze, że chce zwrot kosztów za utwardzenie drogi od sąsiada? chce  po prostu utwardzić drogę na swój własny koszt aby mógł normalnie funkcjonować a od sąsiada chce jedynie aby on wyraził zgodę.

Możesz użyć argumentu że w razie nieszczęścia utrudniony będzie dojazd straży pożarnej czy karetki, a to zagraża Twojemu i twoim bliskim  zdrowiu i życiu.

Powtórzę.

Nie ma podstaw prawnych do zwracania się na drogę sądową.

Wniosek musi zawierać jakiekolwiek uzasadnienie podparte przepisami prawa.

W tym przypadku nie widzę takich podstaw.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, bobiczek napisał:

Powtórzę.

Nie ma podstaw prawnych do zwracania się na drogę sądową.

Wniosek musi zawierać jakiekolwiek uzasadnienie podparte przepisami prawa.

W tym przypadku nie widzę takich podstaw.

Ależ ja temu nie zaprzeczałem.

Wspomniałeś o  

8 godzin temu, bobiczek napisał:

Żeby przymusił sąsiada do partycypowania w kosztach wykonania drogi?!

To się raczej nie uda.

a przecież  saidenergizer99 nigdy o tym nie wspominał że oczekuje od sąsiada partycypowania w kosztach utwardzenia drogi, chce tylko uzyskać zgodę na utwardzenie drogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podstawy prawne mogą zaistnieć jeśli zaczniecie drogę remontować a sąsiad wam to będzie blokował. Wszystko porządnie udokumentować i ruszać do sądu niech rozsądzi, niekoniecznie po sprawiedliwość.

Na teraz macie jakieś tam ustne że nie wyraża zgody, więc faktycznie z czym do urzędu.

Sporządzicie coś na piśmie to się i tak ciul wam na tym nie podpisze.

Więc do dzieła !, równać drogę i zobaczycie co z tego wyniknie.

Swoją drogą może stary jak zobaczy Twoją wiatę to już nie doczeka remontu drogi.:hahaha2:;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, mhtyl napisał:

Taka porada jest nie na miejscu, bo niby dlaczego ktoś ma kupować terenówkę ze względu na stan drogi a po drugie żyjemy w XXi wieku a nie w średniowieczu, kiedyś ludzie nie mieli komórek to co?, dzisiaj też nie powinni ich mieć i używać?

 

 

To nie była złośliwość ani ignorancja z mojej strony tylko odpowiedziałem jak obojętny słuchacz. Chodzi mi o to, że utrudnienie przejazdu to nie jego brak czyli na upartego da się przejechać. Załóżmy że ty jedziesz po tej drodze zabłoconej samochodem sportowym a sąsiad spokojnie bez wysiłku terenowym. Co tu więcej tłumaczyć.

Dałem link do odpowiednich artykułów Kodeksu Cywilnego, nie znajdziecie tam żadnego haka na sąsiada. Droga jest przejezdna? JEST

Sąsiad nie utrudnia, nie zastawia, nie leży krzyżem przed samochodem? NIE

Ja przy takiej drodze mieszkałem wiele lat i to była droga należąca do miasta. Szkoda, że nie mam zdjęć z lat dzieciństwa. Taksówkarze zostawiali klientów 300 m dalej przy drodze wyłożonej płytami a na wiosnę i jesienią trzeba było się nakombinować żeby do butów się nie nalało. Potem wysypali urobkiem z elektrociepłowni i latem, po tym jak przejechał samochód, ciemny tuman kurzu opadał 30 minut. Równanie drogi odbywało się raz w roku i pomagało na miesiąc. Takie to były czasy :)

 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie dzięki wielkie za odzew. Oczywiście, żeby było jasne, drogę chcę utwardzić na swój koszt, żadnych pieniędzy od niego nie chcę.

Wydaje mi się, że macie rację z tym, że na razie nie ma z czym iść do Sądu. Najpierw więc zamówię kliniec, jeśli będzie się wtrącał to porobimy zdjęcia, w razie potrzeby wezwiemy policję, a po wszystkim wszystko opiszemy w pozwie sądowym.

 

Szczerzę wierzę w to, że uda mi się z nim wygrać, tym bardziej, że w orzeczeniach sądu napotykam się na takie sprawy i są one z reguły rozstrzygane na korzyść ludzi którzy chcą utwardzać. Fragment z jednego z takich orzeczeń:

 

"[...]W takim stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał, że roszczenie powodów jest uzasadnione. Wskazał, że na skutek zabraniania i czynienia przez pozwanych przeszkód w dokonywaniu remontów drogi polegających na jej utwardzaniu, naruszone zostało prawo powoda do dokonywania swobodnych przejazdów i przechodów po szlaku służebnym. Jak wywodził Sąd z istoty służebności przejazdu wynika, że ma ona umożliwić swobodny dojazd do nieruchomości władnącej, a tego warunku nie spełnia ustanowiony szlak służebny. Stan drogi i konfiguracja terenu uniemożliwia swobodny przejazd. Pozwani nie wyrażają natomiast zgody na utwardzanie drogi. "

 

Pokażę paniczowi, że nie jest władcą :D 

 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po tym jak na wspomnianej przeze mnie drodze Ojciec wysypał 3 wywrotki piachu (lepiej żeby się kurzyło pyłem z piasku niż z niewiadomego odpadu z elektrowni), sąsiadka zadzwoniła na milicję bo nie mogła do sklepu przez pół dnia wyjechać.

Może sąsiad się obawia, ze po utwardzeniu cała woda spłynie mu na działkę. Swoją drogą, takie prace trzeba wykonać w 100% OK bo potem tu stoi kałuża i tam stoi kałuża :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1. Służebność przejazdu, ............ nie jest drogą.

 

2. Powoływanie się na jakiś wyrok, bywa zgubnym:

40 minut temu, saidenergizer99 napisał:

W takim stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał, że roszczenie powodów jest uzasadnione.

zwracam uwagę na pogrubione - nie znamy tego stanu/okoliczności.

 

3. Dochodzi też inny element - istotny.

Jeśli służebność "przebiega" na gruntach rolnych, to utwardzenie powierzchni gruntu "podpada" pod pozwolenie na budowę i trzeba mieć prawo do dysponowania terenem na cele budowlane.

 

 

Ps. Jeśli nie można dogadać się z sąsiadem - wniosek do sądu o ustanowienie drogi koniecznej - tyle, że może to być kosztowne (np. koszt biegłego).

Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bajbaga, nie rozumiem co masz na myśli w punkcie 1. 

Punkt 2: Masz rację, jednak chodziło tam głównie o błoto i grząski teren na drodze dojazdowej, podobna sytuacja do mojej. 

Punkt 3: Na szczęscię droga ta nie przebiega na gruncie rolnym, także pozwolenie mi odpada :)

 

Jeśli będę składał pozew, głównie o to, aby zaprzestał blokowania poprawy stanu drogi poprzez jej utwardzenie (wysypanie klińca). 

Może sie uda, na pewno jestem w stanie zaryzykować te 300 zł na ewentualne pokrycie kosztów sądowych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, saidenergizer99 napisał:

Na szczęscię droga ta nie przebiega na gruncie rolnym

Jesteś pewien, że sąsiad ma "odrolnioną" całą działkę ?

W ewidencji gruntu tamta działka ma oznaczenie B ?

Ps.

5 minut temu, saidenergizer99 napisał:

nie rozumiem co masz na myśli w punkcie 1. 

Dokładnie to co napisałem służebność to nie droga i nie podlega, w zasadzie, zadnym wymogom co do jej stanu.

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałem trochę czasu - to sobie poszperałem w wypowiedziach.

Oto co przeczytałem:

1. W innym temacie napisano, że ta "droga" jest działką sąsiada.

2. W tym temacie, że sąsiad posiada tylko 25% udziałów w "drodze".

3. Tak to wygląda namacalnie:

Inked2_LI.jpg

 

InkedInkedPrzechwytywanie_LI.jpg

 

Prawdę powiedziawszy - pogubiłem się.:flying:

 

Ps. Pojawiło się też określenie "droga konieczna" - jest jakiś wyrok sądu ?

 

To w sumie co to jest ?

Odpowiedź jest w mapie ewidencji gruntów i akcie notarialny (w KW) opisującym służebność, oraz (ewentualnie) w wyroku sądowym ustalającym drogę konieczną.

 

 

Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

~bajbaga, troche narobiłem sajgonu ale ogólnie wygląda to tak, że nieszczęsny sasiad jest właścicielem drogi w 25%. 

Myślałem, że droga wewnętrzna to z "urzędu" także droga konieczna, myle się? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, saidenergizer99 napisał:

~bajbaga, troche narobiłem sajgonu ale ogólnie wygląda to tak, że nieszczęsny sasiad jest właścicielem drogi w 25%. 

Myślałem, że droga wewnętrzna to z "urzędu" także droga konieczna, myle się? 

Pomijając wszelakie przepisy prawne to rozumiem, że poza tym sąsiadem który ma 25% udziału w tej drodze to reszta współwłaścicieli wyraża zgodę na jej utwardzenie, czyli jest Was większość, po drugie nie rozumiem tego buntującego sie właściciela, gdyby to o mnie chodziło to zgodziłbym się na to  tym bardziej że za friko miałbym utwardzona drogę.

Podzielcie tę drogę na cztery odcinki i ostatni odcinek drogi (te 25% sąsiada) nie utwardzajcie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

50% ma sąsiadka - ostatni dom drogi wewnętrznej, żyjemy z nią w fajnych relacjach,

i jeszcze 25% - sąsiad dwa domy wcześniej, jest spoko relacje.

 

Z tego co mi wiadomo, żeby cokolwiek można było robić przy tej drodze potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, saidenergizer99 napisał:

Z tego co mi wiadomo, żeby cokolwiek można było robić przy tej drodze potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli :(

Źle ci wiadomo :D

Poprawienie stanu drogi (jeśli jest to droga, albo odrębna działka ze służebnością "drogową")) należy do zwykłych czynności, a w zasadzie do obowiązku zarządu/współwłaścicieli i potrzeba zgody zwykłej większości - czyli 50% + 1.

 

I po raz kolejny.

Sprawdź status tej "drogi":

- czy jest odrębną działką,

- czy jest drogą,

- jak jest opisana służebność w KW i akcie notarialnym.

 

Jest to kluczowe dla sprawy utwardzenia tej "drogi" i dla wiaty.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

j.w.

ale przyszedł mi taki pomysł, a w zasadzie wspomnienie ze starych czasów jak drążyłem tematy służebności.

ktoś mi kiedyś pisał, że jak jest np 30 właścicieli drogi (każdy ma udział 1/30), to wystarczy od 1-g z nich odkupić jakiś % udziału w drodze (np. 1/60) i wtedy można np. prowadzić media w tej drodze. Może tutaj można zastosować ten sam myk? Jeśli to była prawda oczywiście...tzn. odkupić od tej sąsiadku jakiś % udziałów w drodze i wtedy nie będzie problemu ?!?

 

 

to dotyczyło przypadku, gdy jest X właścicieli drogi, a któryś z nich nie chce wyrazić zgody na prowadzenie mediów....

nie chce, albo np. na stałe jest za granicą i nie chce mu się przyjeżdzać, żeby podpisać jakiś kwitek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • To jest stan na 2002 r. - czyli to które po 2002r. było wielokroć nowelizowane.   No właśnie tego dotyczył mój link -  nie jest to kolejna modyfikacja/nowela/zmiana, tylko tekst jednolity. Ostatnia nowela/zmiana  rzeczonego Rozporządzenia miała miejsce w listopadzie 2017r. z "ważnością" od stycznia 2018 r.    Ps. I wcześniej nie autorowi  post #2 nie stawiałem zarzutu niekompetencji, tylko sprostowałem oczywisty błąd.   Co do autora post #6 ...................................  mam mieszane odczucia   
    • Nie wiem, ale napisane jest coś takiego:     A co ma to za znaczenie? Rura zaczynać się będzie 70 cm pod ziemią i wchodzi w dół do 160mm na jakieś 150 cm od ziemią. bruzda żeby ukryć rurę w ścianie chociaż w połowie by móc to kiedyś ładnie zabudować.
    • Tu może nie chodzi o nóż na gardle tylko mam mury z gazobetonu H+H gęstości 500 i 600 więc nie chciałbym żeby mi mokły od góry bloczki (co już się dzieje) bo jak przyjdzie duży mróz to kto wie co może się stać. Wiem że można je osłonić folią od góry ale chodzi też o dół, jak pada woda to na posadzce zbiera się woda i bloczki mokną od dołu. Kolejna sprawa chyba lepiej jak strop wzmocni się przez zimę bu można go było obciążać na wiosnę i prowadzić dalsze prace związane z dachem?  
    • Gość Pawel
      Czy elektrownia odpowiada za przyłączenie od słupa do licznika. Czy od słupa do wyłącznika głównego który znajduje się na zewnątrz budynku
    • Gość Pawel
      Mam pytanie mam obecnie łączę energetyczne - stare-jak byli ostatnio elektrycy z elektrowni to przelaczyli mnie na ostatnią fazę i powiedzieli że warkocz jest do wymiany, zrobiłem remont gdzie są polozone nowe kable w domu. Licznik jest nowy ale jeszcze na scianie budynku mam wyłącznik główny i pytanie czy energetyka odpowiada za przyłączenie do licznika czyli że słupa do wyłącznika głównego a pozniej do licznika czy tylko do wyłącznika głównego który znajduje się na zewnątrz na sciane
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...