Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Mam 30 letnie tynki w domu i chciałem je wyrównać maxsymalny odchył to max 4 cm. Czym wyrównać żeby położyć gładź? Siatka i klej wystarczy? Jak tak to jaki klej? Czym gruntować żeby nie odpadlo? Zaznaczam że w niektórych miejscach są pęknięcia.

 

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, mateusz_oleksy napisał:

nie chce dawać regipsu

!!!

 

13 godzin temu, mateusz_oleksy napisał:

Czym wyrównać żeby położyć gładź?

Ja to robiłem tak:

Po sprawdzeniu czy nie ma odparzeń starego tynki (popękanie bez "pustki" nie jest przeszkodą w dalszym działaniu), odkuciu tego, co "dźwięczy", kupowałem listwy prowadzące do tynkowania, zaprawę tynkarską Atlas (to nie reklama firmy!), wyważałem w pionie listwy ( część w najbardziej wysuniętych od pionu miejscach w wykutym kanałku, tak, aby warstwa nowej zaprawy miało ok. 5 mm grubości), i równałem ścianę tąż zaprawą tynkarską... listwy w takiej odległości od siebie, aby narzucony tynk zbierany był równocześnie po trzech listwach - to zapewnia zachowanie jednej płaszczyzny całej ściany. Zaprawa ta pozwala na warstwę nawet 3 - 4 cm grubości.

 

Wymaga to trochę pracy, ale da się zrobić... wychodzi kilkadziesiąt worków zaprawy...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja to robiłem tak:

Po sprawdzeniu czy nie ma odparzeń starego tynki (popękanie bez "pustki" nie jest przeszkodą w dalszym działaniu), odkuciu tego, co "dźwięczy", kupowałem listwy prowadzące do tynkowania, zaprawę tynkarską Atlas (to nie reklama firmy!), wyważałem w pionie listwy ( część w najbardziej wysuniętych od pionu miejscach w wykutym kanałku, tak, aby warstwa nowej zaprawy miało ok. 5 mm grubości), i równałem ścianę tąż zaprawą tynkarską... listwy w takiej odległości od siebie, aby narzucony tynk zbierany był równocześnie po trzech listwach - to zapewnia zachowanie jednej płaszczyzny całej ściany. Zaprawa ta pozwala na warstwę nawet 3 - 4 cm grubości.

 

Wymaga to trochę pracy, ale da się zrobić... wychodzi kilkadziesiąt worków zaprawy...

I co na to gładź? Moje tynki są w dobrej kondycji tylko tak jak mówię w niektorych miejscach odchył ma do 4 cm i porównując do okna to widać że ucieka. Mierzylem łatą ściany. Na pęknięcia dał bym siatkę bo nie które ściany popękane są. Ale czy zaprawa tynkarska plus siatka to dobre rozwiązanie? I czy w ogóle to dobry pomysł bo w tym domu mam zamiar mieszkać do końca i nie remontować całości co 5 lat bo pęknięcia...

 

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jak tynki są w dobrej kondycji to zlikwiduj lub zmniejsz odchył w sposób jaki podaje uroboros.

Przedtem użyj gruntu głęboko penetrującego.

Tam gdzie masz pęknięcia, pogłęb je, odkuj trochę tynku i daj nowy. Nie dawałbym żadnej siatki.

Co miało pęknąć to już przez 30 lat pękło, no chyba, że na szkodach górniczych masz ten budynek?

Te pęknięcia powstają na bieżąco? 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jak tynki są w dobrej kondycji to zlikwiduj lub zmniejsz odchył w sposób jaki podaje uroboros.
Przedtem użyj gruntu głęboko penetrującego.
Tam gdzie masz pęknięcia, pogłęb je, odkuj trochę tynku i daj nowy. Nie dawałbym żadnej siatki.
Co miało pęknąć to już przez 30 lat pękło, no chyba, że na szkodach górniczych masz ten budynek?
Te pęknięcia powstają na bieżąco? 
Jedyna kopalnia obok mnie jest odległa o 20 km. A tak to okolica spokojna. Bez wstrząsów. Nic już nie pęka tak jak. Mówisz pękło co miało peknac. Czy ten grunt będzie odpowiedni bo te ściany są kilka razy malowane i powiem szczerze są dość gładkie. Oczywiście pod warstwa farby tynk jest chropowany jak to tynk. Bodajże to tynk piasek, wapno i nieduża ilość cementu. Jak to 30 lat temu

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, mateusz_oleksy napisał:

I co na to gładź? Moje tynki są w dobrej kondycji tylko tak jak mówię w niektorych miejscach odchył ma do 4 cm i porównując do okna to widać że ucieka. Mierzylem łatą ściany. Na pęknięcia dał bym siatkę bo nie które ściany popękane są. Ale czy zaprawa tynkarska plus siatka to dobre rozwiązanie? I czy w ogóle to dobry pomysł bo w tym domu mam zamiar mieszkać do końca i nie remontować całości co 5 lat bo pęknięcia...

 

Ja kupiłem mieszkanie do remontu z odpadającymi tynkami, z krzywymi ścianami itp. itd. Remont przebiegał następująco:

Odparzony tynk został oczywiście zbity, ale "wyspy" które się trzymały pozostały. Czasem to była połowa ściany, czasem nic. Najróżniej. Więc wychodziło i 5 cm różnicy w powierzchni. I teraz tak, na ściany "czyste" poszły oczywiście płyty g/k mocowane na klej. Tynkowanie ich nie miało sensu. Natomiast wszystkie miejsca nazwijmy "głębokich ubytków" zostały wstępnie wypełnione kawałkami płyty g/k na klej (czasem parę warstw), a całość ściany wyrównana tynkiem maszynowym kładzionym ręcznie. Tak jak się szpachluje. Na to oczywiście gładź nawierzchniowa i szlifowanie.

Tobie też proponują podobną metodę. Tam gdzie brakuje tych 4 cm daj kawałki płyty, bo to tańsze niż koszt tynku, a potem wyrównaj całość.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja kupiłem mieszkanie do remontu z odpadającymi tynkami, z krzywymi ścianami itp. itd. Remont przebiegał następująco:
Odparzony tynk został oczywiście zbity, ale "wyspy" które się trzymały pozostały. Czasem to była połowa ściany, czasem nic. Najróżniej. Więc wychodziło i 5 cm różnicy w powierzchni. I teraz tak, na ściany "czyste" poszły oczywiście płyty g/k mocowane na klej. Tynkowanie ich nie miało sensu. Natomiast wszystkie miejsca nazwijmy "głębokich ubytków" zostały wstępnie wypełnione kawałkami płyty g/k na klej (czasem parę warstw), a całość ściany wyrównana tynkiem maszynowym kładzionym ręcznie. Tak jak się szpachluje. Na to oczywiście gładź nawierzchniowa i szlifowanie.
Tobie też proponują podobną metodę. Tam gdzie brakuje tych 4 cm daj kawałki płyty, bo to tańsze niż koszt tynku, a potem wyrównaj całość.
Nie rozumiem dawales płytę gk a potem na to tynk maszynowy?

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, mateusz_oleksy napisał:

Nie rozumiem dawales płytę gk a potem na to tynk maszynowy?
 

To były kawałki plyty. Tak jak się wrzuca kamienie do dziury by ją wyrównać, tak ja wkładałem odpadki płyty z klejem po to tylko by zaoszczędzić na tynku, który musiałby kupować dziesiątkami worków. A tak posprzatałem sobie trochę i zaoszczędziłem na materiale.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, mateusz_oleksy napisał:

 Nic już nie pęka tak jak. Mówisz pękło co miało peknac. Czy ten grunt będzie odpowiedni bo te ściany są kilka razy malowane i powiem szczerze są dość gładkie. 

 

No przecież nie dasz tynku bezpośredni na farbę. farby musisz się pozbyć. Tyle ile się da. Gdzie się nie da zrobić jakieś bruzdy. Dopiero na to to grunt i nowy tynk

Albo płyty gk

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To co proponuje retrofood, to są myki wykonawców, do których się nie powinni na głos przyznawać... chociażby op to, aby "prawdziwi elektrycy" czujnie śledzący dyskusję mogli zareagować tak, jak zareagowali...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja kupiłem mieszkanie do remontu z odpadającymi tynkami, z krzywymi ścianami itp. itd. Remont przebiegał następująco:
Odparzony tynk został oczywiście zbity, ale "wyspy" które się trzymały pozostały. Czasem to była połowa ściany, czasem nic. Najróżniej. Więc wychodziło i 5 cm różnicy w powierzchni. I teraz tak, na ściany "czyste" poszły oczywiście płyty g/k mocowane na klej. Tynkowanie ich nie miało sensu. Natomiast wszystkie miejsca nazwijmy "głębokich ubytków" zostały wstępnie wypełnione kawałkami płyty g/k na klej (czasem parę warstw), a całość ściany wyrównana tynkiem maszynowym kładzionym ręcznie. Tak jak się szpachluje. Na to oczywiście gładź nawierzchniowa i szlifowanie.
Tobie też proponują podobną metodę. Tam gdzie brakuje tych 4 cm daj kawałki płyty, bo to tańsze niż koszt tynku, a potem wyrównaj całość.
Rozumiem dałeś w dziury które skules kawałki płyt żeby zaoszczędzić na tynku okej. Ale piszesz na ściany czyste dałeś płyty gk tzn caly tynk skules do pustaka czy nie kules nic i dałeś gk na nie odparzony tynk a potem na to tynk maszynowy?

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, mateusz_oleksy napisał:

  Ale piszesz na ściany czyste dałeś płyty gk tzn caly tynk skules do pustaka czy nie kules nic i dałeś gk na nie odparzony tynk a potem na to tynk maszynowy? 

Tam gdzie cały tynk odpadł, gdzie nie było "wysp" tynku twardego, położyłem płyty g/k. Tynkowanie byłoby zbyt drogie.

Na kucie tynku twardego jestem zbyt leniwy.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, uroboros napisał:

To co proponuje retrofood, to są myki wykonawców, do których się nie powinni na głos przyznawać... chociażby op to, aby "prawdziwi elektrycy" czujnie śledzący dyskusję mogli zareagować tak, jak zareagowali...

Jakie myki? Kładłem płytę na klej, będzie się trzymać dłużej niż nowy tynk A poza tym ciekawe czym bys wyrównywał uskok scian od 6 do 10 cm. Bo i takie cudo miałem.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kosmicznie dużo.
W Krk jest firma super tynki i oni z taką cena mi wylecieli

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

W Krk jest firma super tynki i oni z taką cena mi wylecieli

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

I oczywiście maszynowo

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tam gdzie cały tynk odpadł, gdzie nie było "wysp" tynku twardego, położyłem płyty g/k. Tynkowanie byłoby zbyt drogie.
Na kucie tynku twardego jestem zbyt leniwy.
Aa czyli jak na całej ścianie odpadł ci cały tynk to dałeś płytę gk a jak na drugiej masz wyspy starego tynku do w dziury po odparzonym dałeś kawałki płyt gk a potem na płyty i twardy tynk dałeś nowy tynk? Tak to rozumiem

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdybyś nie doczytał, a wątpię w to, bo mateusz_oleksy ma położone tynki z przed trzydziestu lat i kład je o ile ja dobrze pamiętam elektryk, bo w tamtych czasach wszyscy byli elektrykami.
Pany ja nie wiem kto je kładł ale jak postawili mur tak otynkowali bez listew, na pałe.

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

No masz kilka opcji:
Przygotować podłoże i przykleić GK, 
Przygotować podłoże i wyrównać tynkiem
 
Są też inne okładziny, drewno, drewnopodobne...
Wyrównać nowym tynkiem tyn tynk co jest hmm ale i tak musiałbym skuc to co jest odparzone a ile tego jest tego nie wiem nie zaglebialem się ale jak pukam w ścianę to słychać że odparzone

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, mateusz_oleksy napisał:

jak na drugiej masz wyspy starego tynku do w dziury po odparzonym dałeś kawałki płyt gk a potem na płyty

a potem wyrównałem to wszystko cieniutka warstewką tynku maszynowego kładzionego ręcznie. Tak jak się kładzie gładź. Chodziło o to aby wyrównać powierzchnię, bo z kilku cm zrobiło się kilka mm.

I już było ok.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a potem wyrównałem to wszystko cieniutka warstewką tynku maszynowego kładzionego ręcznie. Tak jak się kładzie gładź. Chodziło o to aby wyrównać powierzchnię, bo z kilku cm zrobiło się kilka mm.
Ale tam gdzie dałeś całe płyty gk to nie dawales tynku kładzione go ręcznie?

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A po co? Tam tylko szpachlowanie połaczeń, wyszlifowanie a potem gruntowanie przed malowaniem
No właśnie. A to powiedz mi czemu na tynk twardy i na te dziury nie dałeś całej płyty tylko kawałki a potem bawiles się w tynk na to?

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

A co jak cała ściana jest nieodparzona dać na to gk? Dla wyrównania?

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przykleić gk chyba najłatwiej ale potem zabawa z łączeniami, szpachlowanie, szlifowanie.

Obawiam się, że jak masz dużo odparzonego tynku, to musisz skuć całość.

Nie poradzisz. Żaden grunt tego nie zespoli.

Raz piszesz ,że tynki w porządku. Drugim razem, że gdzie pukasz to odparzone.

Zgłupieć można

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najprościej, weź się rozglądnij za jakimś ogarniętym budowlańcem.

Niech to poogląda i zaproponuje rozwiązanie.

Ileś rad masz, to jakiś pogląd również sobie wyrobisz.

Tynk kładziony ręcznie to nie majątek.

Skuć - skujesz sam. Trochę syfu będzie - trochę gruzu też.

na koniec satysfakcja i zadowolenie na lata.

Tylko nie mów, że chcesz to  mieć gotowe na Święta..

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przykleić gk chyba najłatwiej ale potem zabawa z łączeniami, szpachlowanie, szlifowanie.
Obawiam się, że jak masz dużo odparzonego tynku, to musisz skuć całość.
Nie poradzisz. Żaden grunt tego nie zespoli.
Raz piszesz ,że tynki w porządku. Drugim razem, że gdzie pukasz to odparzone.
Zgłupieć można
Wygląd tynku jest dobry, są pęknięcia i w niektórych miejscach pukam to odparzone, nie znaczy to że pół ściany jest odparzone tylko przypuśćmy na 40m2 ścian może Max 3 metry 2 to Odparzenie jakby to tak zliczyć tu kawalek tam kawałek

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Najprościej, weź się rozglądnij za jakimś ogarniętym budowlańcem.
Niech to poogląda i zaproponuje rozwiązanie.
Ileś rad masz, to jakiś pogląd również sobie wyrobisz.
Tynk kładziony ręcznie to nie majątek.
Skuć - skujesz sam. Trochę syfu będzie - trochę gruzu też.
na koniec satysfakcja i zadowolenie na lata.
Tylko nie mów, że chcesz to  mieć gotowe na Święta..
Na święta haha coś ty. Chciałbym zacząć gdzieś na wiosnę

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najprościej, weź się rozglądnij za jakimś ogarniętym budowlańcem.
Niech to poogląda i zaproponuje rozwiązanie.
Ileś rad masz, to jakiś pogląd również sobie wyrobisz.
Tynk kładziony ręcznie to nie majątek.
Skuć - skujesz sam. Trochę syfu będzie - trochę gruzu też.
na koniec satysfakcja i zadowolenie na lata.
Tylko nie mów, że chcesz to  mieć gotowe na Święta..
Skuc, skuje sam, gk położyć też sam mogę na klej, tynk hmm z tym gorzej

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, mateusz_oleksy napisał:

No właśnie. A to powiedz mi czemu na tynk twardy i na te dziury nie dałeś całej płyty tylko kawałki a potem bawiles się w tynk na to? 

A chciałbyś mieć 8 cm dodatku na ścianie? Przecież chodzi o to by chałupa był jak największa, po co mi pogrubiać ściany do nieprzyzwoitości?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, elpapiotr napisał:

Chyba żartujesz :D

Piotr, czy ktoś nie mający pojęcia o elektryce wypowiada się w tematach elektrycznych?

Więc niech każdy trzyma się swojej profesji i wypowiada się w tym czym jest dobry.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, mateusz_oleksy napisał:

Skuc, skuje sam, gk położyć też sam mogę na klej, tynk hmm z tym gorzej

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka
 

Regips na kleju to najlepsza dla ciebie opcja , wyjdzie i najszybciej i chyba najtaniej .Płyta kosztuje około 15zł szt , worek kleju jakieś 22 zł .Przy dużych odchyłkach worek kleju wychodzi na płytę , za 37 zł masz 3m2 powierzchni gotowej do szpachlowania , gładzi na regips tak dużo nie idzie ...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A chciałbyś mieć 8 cm dodatku na ścianie? Przecież chodzi o to by chałupa był jak największa, po co mi pogrubiać ściany do nieprzyzwoitości?
No fakt nie chciałbym. A co bys dał na całą ścianę z odchylem 3 cm wiedząc że tynk jest dobry nie odparzony?

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, mateusz_oleksy napisał:

No fakt nie chciałbym. A co bys dał na całą ścianę z odchylem 3 cm wiedząc że tynk jest dobry nie odparzony?

Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka
 

Ja bym wyrównał MP75

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elpapiotr
1 minutę temu, mhtyl napisał:

Piotr, czy ktoś nie mający pojęcia o elektryce wypowiada się w tematach elektrycznych?

Więc niech każdy trzyma się swojej profesji i wypowiada się w tym czym jest dobry.

Nie w tym rzecz.

Robiłem remont u siebie. Robiłem remont u córki.

Ściany (i sufity) to jedna wielka tragedia. Bez kucia i położenia tynków od nowa nie było sensu cokolwiek dalej robić.

Ja się pytam - jak można ?  Czy tylko elektrycy potrafią wykonać normalną robotę ?

Nieważne, czy "murarka" była robiona 50- , 30- czy też kilka lat temu.

Wszędzie to samo. Z garbatym pasuje.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Szanowni pisze w temacie dla mnie trudnym i liczę że dla Was okaże się łatwiejszy i coś podpowiecie. Podpisałem umowę  PGE oczywiście karzą czekać do kwietnia przyszłego roku na podłączenie. Zastanawiam się co zrobić aby przyspieszyć temat. Załączam zdjęcie poglądowe. Mają działkę w drugiej linii zabudowy łączy moja droga która dochodzi do drogi szutrowej należącej do gminy. Po drugiej stronie drogi gminnej jest skrzynka nowo postawiona. Sąsiad z naprzeciwka wybudował dom i podłączyli mu prąd skrzynka jest dość duża. Pytanie moje brzmi. Czy mogę na swój koszt oczywiście przy wsparciu elektryka przeciągnąć pod ziemią kabel do tej skrzynki moją drogą aż do mojego domu i poprosić grzecznie aby to uruchomili :) Według projektu który dostali od mojego architekta zaznaczone jest że ma to być przyłącze do słupa tylko po co skoro możnaby do tej skrzynki. Może wychodzę za dużo do przodu ale koszt i tak będę musiał ponieść przeciągnięcia tego kabla pod moją drogą. Może jak wyjdę z inicjatywą to przyspieszy temat??? hmm
    • Nie ma być wpuszczana w ziemię, a teren przed wykonaniem ogrodzenia winien być wyrównany. Jeśli chciałeś, by fachowcy robili za spychacze, trzeba było się z nimi umówić. Ja nie słyszałem, żeby w zakres wykonania płotu wchodziło również równanie terenu.   PS. A fachowców od ogrodzenia trzeba pilnować. Moja sąsiadka nie pilnowała, to jej "zjechali" z granicy działki prawie metr. Na jej stronę. Czyli moja działka się powiększyła. Wściekła jest za to na mnie, ale co ja winien? Mnie też nie było.  
    • Te obrzeża są tak delikatne, że wystarczy je puścić z 5 cm na ziemię i są w dwóch kawałkach. Nie ma potrzeby ich wkopywać w ziemię, ale lepiej dla nich żeby nie były w powietrzu. A fachowiec co chce to mówi, tak zrobił, bo mu tak pasowało. Po co w ogóle ogrodzenie jak gadzina przechodzi gdzie chce. Kot i tak takie ogrodzenie przeskoczy bez problemu, ale po co się ma wysilać, jak przechodzi sobie pod płotem. Dlatego ja żadnego fachowca nie zostawie samopas, bo nawet w linii prostej nie umie ogrodzenia zrobić. Teraz już po ptakach. Fachowcy od okien skończyli kiedyś u mnie o 23:30 w sobotę i jak trzeba było poprawić, to poprawił i skończył o 23:45. Ale to byli ludzie z polecenia od samego vice prezesa. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
    • Witam mam pytanie. W ostatnim czasie zostało wykonane u mnie ogrodzenie panelowe z podmurówką z płyty. Zostało zrobione to pod moją nieobecność i mam wątpliwości co do fachowości usługi. Mianowicie mogę się mylić ale wydaje mi się iż ta płyta powinna być trochę wpuszczona w ziemię nie wsadzona tylko w osadzenia słupków. Sąsiad ma teren podniesiony i trawę z rolki dzięki czemu woda spływa do mnie, do tego koty bez problemu przechodzą na moją stronę korzystając z luk i mają u mnie wychodek na działce. Fachowiec stwierdził że się nie wpuszczą podmurówki w ziemię tylko teraz trzeba na wieźć ziemi i zasypać luki. Jak wygląda to okiem fachowców dodam jeszcze że panele nie są w linii tylko jak leciało 
    • Witam Panowie mam do Was pytanie, otóż w miejscach gdzie mam ustawione meble, podłoga opadła mi o 1-2mm, a gdzie nigdzie nawet 3-4mm. Winny jest podkład zastosowany przez Pana który układał mi panele w domu, mianowicie jest to ta bardzo męka pianka z folią 3mm + panele 12mm weninger. Pomimo że panele w miejscach gdzie stoją meble opadły względem zamontowanych listew przypodłogowych i powstały nieładne szpary to do tego idąc w niektórych miejscach panele cały czas strzelają. Niestety zaufałem fachowcowi i teraz jest zrobione jak jest - niestety. jeżeli chodzi o to strzelanie paneli to się do tego przyzwyczaję, gorzej wyglądają te szpary między panelami a listwa przypodłogową (zdjęcia w załączniku). Chciałbym się Was poradzić czy mogę jakoś te szpary wypełnić ? np. czy mogę łączenia między podłogą a listwą przypodłogową wypełnić warstwą białego silikonu ? Czy takie rozwiązanie nie kolidowało by z uszkodzeniem paneli w dłuższej perspektywie czasu ? Bo czytałem ze jest to podłoga pływająca i panele zimą/latem mogą się rozszerzać i kurczyć, chociaż jest to mieszkanie w bloku na trzecim piętrze i tutaj raczej temperatura jest stała. Tak czy siak wolałbym dopytać kogoś kto się na tym zna. Także wszystkim dziękuję za pomoc w rozwiązaniu problemu.. Pozdrawiam. https://zapodaj.net/42853a5255aa9.jpg.html https://zapodaj.net/d5dd70fb56308.jpg.html https://zapodaj.net/d9055ff23cd73.jpg.html https://zapodaj.net/4a1d807c30086.jpg.html
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...