Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Z garażem czy bez ?


Recommended Posts

Wielu z nas przy wyborze domu zastanawia się nad problemem czy kupować (bądź dać zrobić) projekt z garażem - czy tez może lepiej usytuować garaż osobno ?
Ja jestem gorącym przeciwnikiem łączenia garażu i domu w jedno - uważam że na garaż nadaje się pomieszczenie w pobliżu domu.
Moja argumentacja:
1. nie traci się powierzchni domu na garaż
2. Nie wącha się smrodu spalin i toksyn (szczególnie na porannym rozruchu zimnego silnika)
3. Nie traci się wiele ciepła z domu które ucieka podczas otwierania i zamykania garażu
4. Nie trzyma się w domu płynnego paliwa - kolejna potencjalna możliwość pożaru plus do tego możliwości wycieków płynów technologicznych (kwas akumulatora podczas ładowania, olej czy płyn hamulcowy)
5. W pomieszczeniu gospodarczym obok budynku mieszkalnego o wiele lepiej, łatwiej zrobić np. kanał do niezbędnych przeglądów
6. Dość kontrowersyjna sprawa narażania samochodu na spory skok temperatury przy wyjeździe podczas silnych mrozów
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To zaszalałeś chłopie i co Ci napisać jak tak pocisnąłeś:
1) rozumiem że działkę masz 4 ary i domek musisz postawić malutki
2) nie musisz robić wejścia do garażu z domu
3) pokoje też wietrzysz a podstawa dobrego wietrzenia to nie lufcik przez cały dzień ale okno na maxa raz dwa i po bólu tak przynajmniej zalecają spece od wentylacji i oszczędności energii
4) jeżeli nie masz w domu gazu tylko wszystko na prąd ewentulanie inne sposoby zasilania bardziej ekologiczne to mogę sie z tobą zgodzić ale sowją drogą słyszałeś aby komuś samochód w garażu się zapalił (choć wszystko możliwe) ja trochę siedzę w tematach pokrewnych i takiego numeru nie miałem szybciej po brawarze przy zapalonym silniku zaśniesz i koniec niż się zapali. Proponuje zamontować w garażu instalację wentylacyjną mechaniczną z czujnikami spalin.
5) jeżeli chcesz robić kanał do przeglądów to rozumiem że jesteś z tych ludzi co potrafią coś przy aucie zrobić i chcą coś zrobić, zatem zimą będziesz piec wstawiał do garażu z boku domu aby nie zamarznąc w garażu i tu wchodzimy do pkt 6 lepiej aby ci z nosa sopelki wisiały miż aby auto z ciepłego garażu na mróz wyjechało. Wszak prawdą starą jak świat jest że to nie mróz szkodzi samochodom tylko śnieg na nich leżacy oraz sól i inne.

A tak poważnie rozmawiałem z kolegą który powiedział, że nigdy więcej nie zrobi garażu osobno: drożej( dodatkowe pozwolenia projekty itd), dalej (zanim odśnieżysz drogę z garażu do płotu to hoho on ma akurat garaż w głębi działki za domem) nie jest zadowolony i tyle. Zimą jak coś zapomnisz z auta siedząc w ciepłych kapciach przy kominku będziesz biegał po posesji bo np coś zapomniałeś albo masz zakupy wielkośći małego żuka i trzeba to do domu wtaszczyć.
Ja też wolę mieć garaż w domu i tak zrobię.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musze przyznać iż ten temat traktuję dość lekko i raczej nie mam zamiaru w nim "bić się o swoje" icon_wink.gif icon_smile.gif
Cóż - ostatecznie wybór dom z garażem wewnątrz czy na zewnątrz budynku to raczej sprawa indywidualnych upodobań - ja zaś sądzę iż wymiana uwag na ten temat może pomóc osobom niezdecydowanym.

Tacim ! icon_smile.gif
ad.1. Tą uwagę uważam raczej za chybioną - po to by budować garaż poza domem po prostu trzeba mieć na to miejsce icon_wink.gif
ad.2. dla mnie sprawa spalin w budynku mieszkalnym jest bardzo poważnym argumentem przeciwko garażowaniu w budynku - jest bowiem kłopotem już usunięcie związków powstałych po sam rozruchu silnika z którego wydziela się przecież bardzo wiele toksycznych związków które to z kolei należałoby wywietrzyć by nie szkodziły ludziom w budynku za przegrodą lub nad samym garażem.
Zatem - samo choćby wietrzenie budynku po trujących, bardzo toksycznych spalinach wiąże się z dodatkowymi mankamentami jak np. utrata ciepła z domu.
ad.3 w uciążliwych warunkach - np. zimą - nie wierzysz "na oścież" dwu lub trzymetrową bramą całego domu.
Niestety - otwarcie bramy garażowej i wyjazd autem to ok. 5 - 10 min oraz wymiana większości powietrza w pomieszczeniu .
Dodajmy - na gorsze (spaliny) oraz ochłodzenie ścian pomieszczenia sąsiadującego.
ad.4. po części - racja.
Zauważ jednak dwie sprawy:
- znów dochodzą sprawy dodatkowej wentylacji
- fatalnie się ucieka z z pomieszczenia już ogarniętego pożarem w dymie i temperaturze - na dodatek ze świadomością że w każdej chwili benzyna może wyciec z baku i zapalić się " - a jak benzyna pochlapie i temperatura podpali to praktycznie tego już nie ugasisz ...
ad.5 - nie bez powodu podawałem też ( w innym temacie co prawda) że najlepszą temperatura zimą w garażu jest ok. 5- 10 *
ad 6 - znów sporo prawdy w tym co piszesz icon_smile.gif
zauważ tylko taką rzecz - to co masz dodatkowo do odśnieżania to zwykle i tak musisz zrobić by odśnieżyć podwórko i posesję.
Obawiam się iż w tym momencie o wiele gorszym jest inny problem - stromego lub niewygodnego zjazdu/wjazdu do garażu
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
icon_neutral.gif
Cytat

Wielu z nas przy wyborze domu zastanawia się nad problemem czy kupować (bądź dać zrobić) projekt z garażem - czy tez może lepiej usytuować garaż osobno ?
Ja jestem gorącym przeciwnikiem łączenia garażu i domu w jedno - uważam że na garaż nadaje się pomieszczenie w pobliżu domu.
Moja argumentacja:
1. nie traci się powierzchni domu na garaż
2. Nie wącha się smrodu spalin i toksyn (szczególnie na porannym rozruchu zimnego silnika)
3. Nie traci się wiele ciepła z domu które ucieka podczas otwierania i zamykania garażu
4. Nie trzyma się w domu płynnego paliwa - kolejna potencjalna możliwość pożaru plus do tego możliwości wycieków płynów technologicznych (kwas akumulatora podczas ładowania, olej czy płyn hamulcowy)
5. W pomieszczeniu gospodarczym obok budynku mieszkalnego o wiele lepiej, łatwiej zrobić np. kanał do niezbędnych przeglądów
6. Dość kontrowersyjna sprawa narażania samochodu na spory skok temperatury przy wyjeździe podczas silnych mrozów


Mam garaż osobno i sobie chwalę.Przy codziennym użytkowaniu samochodu, nawet przy dużych mrozach jest na plusie i nie pachnie w domu spalinami i paliwem.Garaz bez ociepleń.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Witam,
Zawsze ile osób tyle opiniii, ale mam garaż pod domem i nie zamieniłbym na wolno-stojacy. Z doświadczenia wiem że:
- nie czuć spalin w domu, samochod w garażu pracuje max. 10 sekund, potrzebny na wjazd-wyjazd, ta odrobine ktora wtedy zostaje wyciaga wentylacja i/lub otwarta brama
- nie ma problemu z wnoszeniem zakupów do domu, ktore zawsze sa o wiele wieksze niz planowane icon_wink.gif
- w zimie nie musze isc w sniegu do samochodu i nanosic sniegu do środka przy wsiadaniu

na pewno jestem za garazem i domem w jednym, pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Możliwe, dlatego trzeba sobie rozważyć i skalkulować sens zakładania instalacji PV za kilkadziesiąt tysięcy a już a 100% nie 10kWp bo tyle akurat można . Można np. te same pieniądze wydać na ocieplenie budynku, wymianę źródła ciepła i całej instalacji grzewczej. Wtedy koszty ogrzewania spadną do takiego poziomu, że będzie można się w zasadzie zdecydowac nawet na prąd 1:1 (grzejniki) z sieci. W Niemczech ponad 10 lat temu nie było na dachach żadnego PV, a ostatnio odwiedziłem małą wieś i każdy dach był zajęty. Tam był tez program sprzedaży nadmiaru produkcji do sieci za kwotę, którą potem zmniejszono. Nie śledziłem tematu dokładnie, ale rozmawiałem kuzynem, który mieszka w takiej wsi. Mam wrażenie, ze kolejne zmiany są wzorowane na doświadczeniach niemieckich sąsiadów. Moim zdaniem wielkość domowej elektrowni PV nie powinna przekraczać rocznego zapotrzebowania na energię. Nie było jednak takich ograniczeń w ustawie  - jedynie 10kWp w gospodarstwach domowych bez żadnych innych ograniczeń. Po 2 latach przyszła pora na przemyślenia i radykalne zmiany - boi to jest radykalna zmiana prawie o 180 stopni.
    • Po tym odkrytym zbrojeniu widać, ze ta mieszanka nie doszła wszędzie. Skoro było dużo zbrojenia, czemu kierownik zamówił gęsty beton i piszesz, że szybko związał. Miał jakies dodatki, które skracają czas wiazania?? Czemu aż B30 - tu w sumie nie polemizuję bo to wynika z założeń projektowych, ale po efektach widać, że coś poszło nie tak. Nie wiadomo co zobaczysz po rozebraniu deskowania i usunięciu stempli? Powiem uczciwie - zdjęcie nr 3 mnie przeraża - taki kawał odsłoniętego zbrojenia. Nie wiadomo jak jest z tymi nadciągami? Co kierownik na to?
    • Witam. Myślałem że będę się cieszył po zalaniu stropu ale wyszła bolesna prawda. Mam sporo nadciągów i belek narożnych z którymi majster chyba sobie nie poradził. Beton zamówiony B30 (drobnoziarnisty) za poradą kierownika, ale przyszedł tak gęsty i szybko wiążący że nie wypełnił góry nadciągów dobrze. Oczywiście majster mógł sobie go rozcieńczyć przed całą operacja ale wolał to zrobić później gdy zalewał górę nadciągów żeby ich nie wibrować bo wypływało dołem. Poprzedni strop na garażu też był z B30 w dodatku gruboziarnisty, robiła to inna ekipa i jakos poradziła sobie z dwoma nadciągami. Tutaj coś poszło nie tak. Tam gdzie góra narzucana była z rzadszego jest w miarę ok, ale gdzie poszło gęste jest baranina, dziury i po rozszalowaniu wykruszyło się. Polecenie kierownika "skuć co luźne, zagruntować i wypełnić CX20". Mam cos innego co prawda, Sika Repair 10F i 13F ale chyba musiało by na to iść kilka worków bo to nie są raki ale wielkie ubytki. Wyglada to tak:           Najgorzej jest chyba w metrowym wsporniku gdzie widać wyraźną granicę wibrowanego i narzuconego ręcznie:       Jest tu wielka jama, przez którą leci woda do środka. Widać też wyraźną nieszczelność tej "czapy". Nalałem na balkonik wody i wyciekła sobie dziurkami aż do wnętrza domu:             Ponadto zobaczyłem w nadciągu niewielką dziurkę, ładnie zamaskowaną przez cienką gładką warstwę betonu wyrównanego szalunkami. Po rozkuciu okazało się że tam też woda:       Moim zdaniem przez brak wibracji beton nie otulił spodu prętów i powstały kanały przez co leci woda. Aż strach pomysleć gdzie tam jeszcze mogą być jamy. Nie wiem czy przejmować się tym, czy z tym żyć? Jak sądzicie: 1.  Czy teraz skuwać to co zostało narzucone, czy zalać czymś rzadszym żeby wypełnić kanały.  2. Jaka gruba musiała by być warstwa gdybym chciał skuć górę nadciągów i zalać ją ponownie? 3. Jak sprawdzić pozostałe nadciągi? Ja opukuje młotkiem i sprawdzam czy gdzieś się nie rusza, czy dzwoni metal. Nie wiem czy tak jest ok. Myślę że jakbym skuł to co zostało ręcznie narzucone to ładnie by się oddzieliło od zawibrowanego. Wiem że nadciągi można zalewać na dwa razy po dniu czy dwóch. Ja chciałem zalać to w jednym etapie żeby było mocniejsze ale teraz chyba lepiej było by to zrobić na dwa razy? Przecież takie rowy i baranina chyba tylko osłabiają? Kierownik uważa że dół wspornika balkonu jest dobrze zawibrowany a on działa na ściskanie wiec jest ok, a rozciągana góra musi mieć tylko otuline. Tylko czy aby na pewno ją ma. Wspornik wspornikiem ale przecież w nadciągach stropu jest odwrotnie, to góra jest ściskana?
    • Tylko gdzie w tym interes jest, przed zmianą prąd był o połowę tańszy przez 20 lat, potem jeżeli instalacja nie generowała kosztów remontu to prąd był prawie za darmo, teraz można zainwestować pieniądze w coś innego, starczy na prąd i jeszcze zostanie.      
    • Gość bubu
      przecież wnet palić nie będzie można
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...