Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Dom w/g projektu Przygoda 2. Czy się uda zmieścić w 300 tyś ?


Recommended Posts

Witam wszystkich forumowiczów.

 

Zacząłem budowę domu w/g projektu Przygoda 2 warjant B czyli z podniesioną ścianką kolankową. Link do projektu https://www.mgprojekt.com.pl/przygoda-2

Bardzo mało jest informacji na temat tego projektu dlatego założyłem ten temat licząc na merytoryczną dyskusję i pomoc ze strony doświadczonych osób.

Generalnie założenie jest takie żeby zmieścić się w 300 tyś. nie licząc działki. W tym celu szukałem przez dłuższy czas projektu który będzie prosty w budowie i jednocześnie wystarczający dla rodziny 2+2 ale docelowo 2+1 bo córka idzie na studia w innym mieście. Szukałem projektu bez balkonów, wykuszy, lukarn itp. a także z dachem dwuspadowym żeby ograniczyć koszty budowy i mostki termiczne ponieważ dom planuje ogrzewać pompą ciepła PW.

Na obecną chwilę wykonałem:

- Wszystkie formalności prawno-techniczne łącznie z pozwoleniem na budowę

- Wykonane ławy fundamentowe wraz z izolacją poziomą ław ( dwie warstwy dysperbitu dn + papa asfaltowa )

- Jetem w trakcie kończenia murowania ścian fundamentowych

 

I tu pojawiły się pewne problemy i pytania.

W projekcie jest obniżenie ścian fundamentów przy drzwiach wejściowych i wyjściu na taras. Niby wszystko ok, bo styropian z podłogi ma wchodzić w te miejsca żeby docieplić te newralgiczne punkty, ale z drugiej strony jak zachować ciągłość izolacji poziomej na ścianie fundamentowej w tych miejscach ? Kolejna sprawa to czy stopa pod komin ma być wymurowana do wysokości posadzki i bezpośrednio stawiać na nią komin, czy należy dać warstwę izolacji ( np styropian EPS 120) żeby nie było mostka termicznego.

Pozdrawiam wszystkich i liczę na rzeczową dyskusję i pomoc w razie czego służe zdjęciami.   

WP_20180519_18_28_23_Pro.jpg

V__517F.jpg

V__8C27.jpg

V__749F.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odp 1) Wszystko zależy od tego jaką będziesz miał posadzkę. Z tego co widzę na zdjęciach to za nisko masz izolację poziomą w stosunku do poziomu gruntu - powinno być 15-30cm nad poziom gruntu - u ciebie planowany jest stopień więc dobrze by było dać tak na 17,5 cm. Albo dasz wysunięty okap dachu, albo ziemię wybierzesz - bo inaczej ściany będą ci nasiąkać podczas deszczu. A za 10 lat izolację poziomą będziesz miał po osadzaniu budynku równo z gruntem

Odp 2) fundament pod komin dobrze zaizoluj - nie dawaj styropianu - co najwyżej możesz obłożyć  te 5cm w koło fundamentu.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedz.

 

Również zauważyłem że fundamenty będą za nisko wystawać ponad grunt wiec podniosłem je o jeden bloczek. Oczywiście po konsultacji z KB. 
Zrezygnowałem z obniżenia ścianki fundamentowej i teraz jest wszędzie na równo. Ostatni bloczek fundamentów będzie poziomem chudziaka natomiast styropian oraz wylewka z posadzki będzie już w głównej ścianie, która będzie budowana z bloczków z gazobetonu.

Obecnie ściany są pomalowane 3 x Dysperbitem DN, zrobione przepusty pod wodę, prąd i kanalizacje oraz przywieziona pospółka do zaspania.    

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak to na budowie pojawiły się kolejne dylematy i pytania które kieruje do doświadczonych osób.

 

1. Fundamenty ocieplam styropianem Yetico Aqua EPS 120 który ma nacięcia ( ryflowanie ). Wiem że takie ryflowanie sprawdza się przy foli kubełkowej jednak ja jej nie będę stosował wiec zaciągnąłem klejem i siatką oraz przesmarowałem 2 warstwy dysperbitu. Wszystko po to żeby uszczelnić połączenia styropianu i zabezpieczyć przed gryzoniami w gruncie.  Czy położenie kleju w ten sposób nie jest błędem ?

2. Po zasypaniu i zagęszczeniu oraz wykonaniu kanalizacji muszę zrobić wylewkę z chudego betonu. W projekcie nie ma nic na temat jego klasy i wiem że chudy zazwyczaj oznacza B10 natomiast spotkałem się z opiniami że powinien być to beton B15. Na tą wylewkę z chudego idzie jeszcze styropian i właściwa wylewka z posadzką. 

 

Proszę o sugestie i odpowiedzi

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pytania zadaje się przed a nie po robocie.

ad1. Niezwykle dziwne rozwiązanie - wyrzucone pieniądze i praktycznie brak zabezpieczenia ocieplenia

ad2. Klasa betonu podkładowego zależy od przewidywanych obciążeń i stabilności gruntu - z reguły daje się B15

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie pierwszego punktu - dlaczego bez folii kubełkowej? Ona stanowi zabezpieczenie dla styropianu przed uszkodzeniami mechanicznymi. Styropian układa się ryflowaną stroną do ściany. Zastosowanie płyt ryflowanych, czyli z pionowymi rowkami na całej powierzchni, ma sens przy ocieplaniu niektórych rodzajów ścian nadziemia, w przypadku fundamentów niebardzo.

A może chodzi o płyty jedynie z frezowanymi na zakładkę krawędziami?

Co do podkładu. Zależy co przewiduje projekt. Zastosowanie betonu o większej wytrzymałości w każdym razie nie zaszkodzi.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o styropian to dzwoniłem do producenta i kazał układać ryflowaniem ( rowkami/nacięciami) do zewnątrz. Nie dawałem foli kubełkowej bo sama w sobie nie jest izolacją pionową styropianu tylko pomaga odprowadzić lub odparować wodę.  Widziałem w internecie co się dzieje na powierzchni takiej foli i styropianu po latach. idealne miejsce dla pleśni i innych żyjątek wiec wolałem tego uniknąć i obsypałem styropian pospółką żeby woda swobodnie odpływała niżej.

Chudziak będzie jednak B10 bo dzwoniłem do architekta i stwierdził że wystarczy bo pod właściwą posadzką jest zbrojenie i tam trzeba się skupić na tym żeby nie pękała.

 

Pojawił się natomiast kolejny problem. Moja ekipa położyła po zagęszczeniu pospółki kanalizę z podejściami ale zrobili to na szarych rurach. Wyczytałem że takie rury głównie układa się do instalacji wewnętrznych a w gruncie stosuje się pomarańczowe. Myślicie że wytrzymają i wszystko będzie OK ?  

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
  • 4 miesiące temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...