Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
claradgab

Przemieszczenie drzwi w ścianie nośnej

Recommended Posts

Witam, chciałbym przemieścić drzwi które są w scianie nośnej, chciałbym je przesunac o jakiś metr. Tyle że jest to ściana nośna, i nie wiem czy moge bez ryzyka wykłóć kolejną dziurę, ewentualnie czy najpierw zamurować tamte drzwi i dopiero kłóć? zamieszczam obrazek który pokazuje o co mi chodzi

salon.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Elfir napisał:

zrobić najpierw nadproże

Najpierw to opowiedz nam coś o budynku i materiału, z którego masz wybudowany budynek, położenia okien i innych drzwi...

 

Gdzieś niedawno podobny temat był opisywany - pierwsze piętro w wieżowcu, lokal na fotoatelier... czy coś podobnego...

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zapytam czy jest to parter czy piętro? Ile jest kondygnacji w domu? Tak na szybko to ja osobiście poza nadprożem do nowego otworu dałbym jeszcze wzmocnienie w postaci słupa wylanego w miejscu starego otworu tak aby nadproże również na nim spoczęło (to nadproże od starego otworu).

Kolejna ważna rzecz jest taka, abyś znalazł lokalnego budowlańca z doświadczeniem, który rzuci na to okiem, bo rysunek w paincie nie odda wszystkich szczegółów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To śmiało możesz zrobić jak radzi Elfir, według opisu w poście #2.

Wykuj  i wmuruj belki i po związaniu betonu możesz robić otwór na drzwi.

Najpierw belka z jednej strony ściany, wykuć, umocować, zabetonować, a potem, z drugiej strony ściany.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam jednak szedłbym w stronę tego słupa, ale wiem że Koledzy mają większą wiedzę ode mnie. Jak według nich wytrzyma to chyba można im zaufać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, theme napisał:

szedłbym w stronę tego słupa

Słup pozostanie w przestrzeni pomiędzy obecnym, a przyszłym otworze drzwiowym, a obecny otwór trzeba zamurować - również cegłami - a nie zasłonić np. płytą g/k... poniekąd powstanie nowy ceglany słup...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, uroboros napisał:

Słup pozostanie w przestrzeni pomiędzy obecnym, a przyszłym otworze drzwiowym, a obecny otwór trzeba zamurować - również cegłami - a nie zasłonić np. płytą g/k... poniekąd powstanie nowy ceglany słup...

Nie musi zamurowywać starego otworu drzwiowego, jeśli między nowym a starym będzie przenajmniej ok. 80 cm tego nowego "słupa" . Może wykorzystać stary otwór drzwiowy na np. wnękę zabudowaną, albo zostawić stare drzwi. Wg mnie oczywiście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a że wszyscy wiemy, że wg zenka nie można nic robić bez skonfrontowania jego pomysłów z porządnym budowlańcem to wszyscy wiemy, nieprawdaż?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz aru, zenek musiał to przeliczyć... wszak te 80 cm, a nie np 75, czy 93 cm skądś wziąć się musiały, przecież nie z sufitu :icon_mrgreen:

tak myślę...

chyba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, uroboros napisał:

wszak te 80 cm, a nie np 75, czy 93 cm skądś wziąć się musiały, przecież nie z sufitu :icon_mrgreen:

tak myślę...

dobrze myślisz, wszak  napisałem:

1 godzinę temu, zenek napisał:

przenajmniej ok. 80 cm tego nowego "słupa"

ok. = około

34 minuty temu, aru napisał:

no właśnie

ciekawe czy cegłę trza kroić po te 80 centów

Część cegły trzeba ukroić - bo pewnie nie są murowane równo w pionie na sobie, tylko na zakładkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 30.03.2018 o 15:38, uroboros napisał:

Słup pozostanie w przestrzeni pomiędzy obecnym, a przyszłym otworze drzwiowym, a obecny otwór trzeba zamurować - również cegłami - a nie zasłonić np. płytą g/k... poniekąd powstanie nowy ceglany słup...

To ja z doświadczenia zapytam o nadproże jeszcze, bo kilka razy spotkałem się z nadprożem z ościeżnicy, która była jednocześnie częścią konstrukcji muru. Ościeżnica oczywiście z litego bala jakieś 20x20cm. Usunięcie czegoś takiego = katastrofa. To samo przy wybiciu drugiego otworu zamin nie załata się pierwszego. Tyle mojego zrzędzenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 26.03.2018 o 18:00, uroboros napisał:

To śmiało możesz zrobić jak radzi Elfir, według opisu w poście #2.

Wykuj  i wmuruj belki i po związaniu betonu możesz robić otwór na drzwi.

Najpierw belka z jednej strony ściany, wykuć, umocować, zabetonować, a potem, z drugiej strony ściany.

Cytat

 Wykuj  i ... belki

Nie!!! Tego się nie wykuwa lecz wycina!!! A dalej prawidłowo, najpierw osadzenie belki, a później wycinanie otworu na drzwi. Kucie proszę pozostawić kowalom.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poza tym tego nie można sobie ot tak wywalić dziurę w jwdnym miejscu i zamurowac w innym. To przynajmniej trzeba zgłosić (chyba ze cos sie zmieniło w stale zminianych przepisach). Nie daj Be zeby zabytek to był jakis..

Edytowano przez MrTomo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

My cały czas uogólniamy i ogólnie doradzamy, bo przecież nic nie wiemy o budynku - zabytek, czy nie, jaka jest ościeżnica w "niepotrzebnych" drzwiach -, o usytuowaniu otworów, o konstrukcji odrzwi, wiemy tylko tyle, że ściana jest z czerwonej cegły i pytającemu nie pasują drzwi w tym miejscu i wymyślił  przeniesienie ich o ileśtam centymetrów obok...

 

Wykuć ma bruzdę nad miejscem planowanych drzwi po jednej stronie ściany, tzn naciąć obrys belki (ok 30 cm dłuższej, niż szerokość otworu na ościeżnicę) i wykuć miejsce na tę belkę (ściana jest nośna, więc ma pewnie taką grubość, że "stojący" dwuteownik jest cieńszy, niż połowa grubości ścianki. Osadzić tę belkę, zabetonować, po dwóch, trzech dniach powtórzyć z drugą belką po drugiej stronie ściany, po kolejnych dwóch, trzech dniach naciąć otwór 4 do 5 cm szerszy, niż szerokość nowej ościeżnicy i wykuć cegly z tego naciętego miejsca...

 

Lepiej???

 

Zresztą jest rysunek w cytowanym przez Elfir artykule...

 

Jak ściana jest gruba i jest z czerwonej cegły, to nie znam możliwości wycięcia otworu... mogę szlifierką kątową naciąć na głębokość ok 10 cm z jednej, 10 cm z drugiej strony, nawiercać na wylot co parę cm wiertłem np fi 10 mm i wykuwać cegły kawałek po kawałku... Dlatego piszę o wykuwaniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Własnie to "wykuwanie" pozostaje ludziom w głowie jesli się go jasno nie odrzuci już na początku. A przecież cegły nie są kładzione jedna na drugiej całą powierzchnią, więc "wykuć" bruzdę, otwór, czy cokolwiek daje się jedynie z naruszeniem pozostałej powierzchni ściany (która jest nośną)! I to właśnie jest błędem. Dlatego tak ważne jest podkreślanie wycinania bruzdy, otworu czy czegokolwiek. Bo wtedy usuwamy jedynie to co zbędne, nie naruszając konstrukcji części pozostającej.

3 godziny temu, uroboros napisał:

Jak ściana jest gruba i jest z czerwonej cegły, to nie znam możliwości wycięcia otworu... mogę szlifierką kątową naciąć na głębokość ok 10 cm z jednej, 10 cm z drugiej strony, nawiercać na wylot co parę cm wiertłem np fi 10 mm i wykuwać cegły kawałek po kawałku...

 

Możesz naciąć i właśnie nacinasz! Z obydwu stron! Nawiercanie również przydatne, a kawałek po kawałku cegły to nie jest wtedy wykuwanie. Bo ten fragment cegły który pozostaje w ścianie, ma nie być "odbity", ma zostać osadzony tak, jak był przed wycinaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

widzę, że cała filozofia z tym kuciem i wycinaniem

to bym poradził  - skoro ściana z cegły, to najlepiej zaznaczyć sobie miejsce nadproża, odkuć troche tynku, zobaczyć, gdzie jest spoina pozioma między cegłami, rozwiercić spoinę (można naciąć, a jakże)i wyłuskać cegłę pierwszą - najlepiej młotkiem udarowym. A potem to już leci jedna za drugą, chyba że na zaprawie cementowej i pełna - to wtedy cięższa praca. 

Młotkiem udarowym bardzo dobrze się odspaja cegły, wibrując spoinę, jak już ma się te pierszą warstwę usuniętą.

Dobrze się też odcina części cegieł.

Aha - de facto to jest kucie, nie cięcie - bo albo dłutkiem, albo majzlem albo młotkiem udarowym.

 

Są piły do cięcia muru do izolacji poziomej np - ale to inna sytuacja :14_relaxed: chyba

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, zenek napisał:

widzę, że cała filozofia z tym kuciem i wycinaniem

to bym poradził  - skoro ściana z cegły, to najlepiej zaznaczyć sobie miejsce nadproża, odkuć troche tynku, zobaczyć, gdzie jest spoina pozioma między cegłami, rozwiercić spoinę (można naciąć, a jakże)i wyłuskać cegłę pierwszą - najlepiej młotkiem udarowym. A potem to już leci jedna za drugą, chyba że na zaprawie cementowej i pełna - to wtedy cięższa praca. 

Młotkiem udarowym bardzo dobrze się odspaja cegły, wibrując spoinę, jak już ma się te pierszą warstwę usuniętą.

Dobrze się też odcina części cegieł.

Aha - de facto to jest kucie, nie cięcie - bo albo dłutkiem, albo majzlem albo młotkiem udarowym.

 

Są piły do cięcia muru do izolacji poziomej np - ale to inna sytuacja :14_relaxed: chyba

 

 

 

Za młot udarowy przy wycinaniu otworów to się u mojego szwagra (projektanta konstruktora) wylatywało z budowy bez prawa powrotu. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, retrofood napisał:

Za młot udarowy przy wycinaniu otworów to się u mojego szwagra (projektanta konstruktora) wylatywało z budowy bez prawa powrotu. Tyle.

1. A czym wycinali i jak?

2. mlotek udarowy to kombinacja dłuta i młotka. Tak jak zapałka i zacierka to nowocześniejsza kombinacja dwóch kawałków drewna. Jednym i drugim zrobisz to samo - tyle, że jednym się namordujesz, drugim nie. 

Aha - są oczywiście różne młotki udarowe - nie miałem na myśli tych do wyburzania, tylko bardziej subtelny.

Wracając do porównania z zapałkami - miotaczem ognia nie zapalam w kuchence gazowej, wystarczą zapałki :14_relaxed: lub podpalarka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

niby  to tylko nowe drzwi , i niby to nic wielkiego .

osobiście do takich zabaw chciałem mieć papier mówiący od konstruktora .

w papierze zawsze było co - jak - czym - kiedy.

znając pomysłowość ludzką może się okazać że pan ma zamiar drzwi w kominie wykonać .

Czyli powtórzę mantrę .

Konstruktor to nie wydatek - to wymóg i bezpieczeństwo , a brak konstruktora = brakowi zdrowego rozsądku , że o łamaniu przepisów budowlanych tylko wspomnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niby masz rację, niby zgadzam się z Tobą, ale z tym kominem ciut przesadziłeś...

 

A jaki przepis w domku piętrowym, swoim domku ceglanym, łamię - nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, MTW Orle - osuszanie budynków napisał:

niby  to tylko nowe drzwi , i niby to nic wielkiego .

osobiście do takich zabaw chciałem mieć papier mówiący od konstruktora .

w papierze zawsze było co - jak - czym - kiedy.

Oczywiście że tak. Sądziłem, że to jasne. U mnie w mieszkaniu na przykład, nawet szwagier, który miał papiery projektanta konstruktora, sam ściągnął swojego kolegę, również konstruktora i z nim omawiali technologię robót oraz scenariusz uzyskania papierów. Na niby zwykłe wykonanie otworu drzwiowego w innej ścianie, obydwie były nośne. Ludzie którzy mają świadomość czym to może grozić nie lubią szarżować niczym barany na przeszkodę.

1 godzinę temu, uroboros napisał:

A jaki przepis w domku piętrowym, swoim domku ceglanym, łamię - nie wiem...

Zmiana konstrukcyjna. Nad ścianą z planowanym otworem osadzona jest ściana na piętrze. Post #4 red. Wernera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, uroboros napisał:

Niby masz rację, niby zgadzam się z Tobą, ale z tym kominem ciut przesadziłeś...

Chciałbym - tylko przyjmuję że pomysłowość ludzka nie zna granic - umówmy się że nie bez podstaw

 

Cytat

 

A jaki przepis w domku piętrowym, swoim domku ceglanym, łamię - nie wiem...

Jeżeli w czasie przebudowy bądź po niej dojdzie do wypadku - "katastrofy budowlanej" to znajdzie się specjalista w zakresie tego , aby wszystkie naruszone przepisy określić i wyłuszczyć jeden po drugim , w stosownym dokumencie powszechnie zwanym aktem oskarżenia - po co to komu za parę stówek oszczędności ???? - NIE WIEM

Czy wiem o czym piszę ?

Umówmy się że na tyle by opinia konstruktora nie była dla mnie zaskoczeniem - "kilka" przeróbek w tym zakresie już za mną , z kilku po odkryciu "nowych" okoliczności inwestorzy się wycofali bo były mało wykonalne , a przynajmniej nie w sposób przewidziany przez architekta i piszę tu tylko o powiększeniu istniejącego otworu drzwiowego .

Czyli porady zaoczne są o kant kuli roztrzaść .

 

W/g mnie informacja wykonalne jest prawdziwa i prawidłowa , ale zamiast się rozwodzić nad tym jak to wykonać ( zaocznie ) , należy wskazać kogoś , kto ma stosowne możliwości i wiedzę aby w omawianym przypadku podjął decyzję CZY ? i JAK ? , wystawił stosowne dokumenty i wziął za to odpowiedzialność - nawet jeżeli obywatel ma zacięcie zrobić to sam , to będzie mu prościej i bezpieczniej - bo dostanie precyzyjne wytyczne i będzie tylko musiał słuchać i wykonywać jak mu karzą .

Czyli podsumowując odsyłamy do inż. z uprawnieniami w zakresie konstrukcji .

Edytowano przez MTW Orle - osuszanie budynków (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wnikam w istotę sporu ale czasem warto mieć papiery.

Ze 20 lat temu pożyczyłem kumplowi ciężki Bosch-owski młot do kucia. Kuł otwór drzwiowy w wielkiej płycie, lączył na 13 chyba piętrze mieszkanko z pomieszczeniem obok (pralnia cy cóś)

W przyległych mieszkaniach w wielu miejscach pokazały się łączenia płyt,popękały.

Ale był kryty bo miał papiery na podstawie których spółdzielnia wyraziła zgodę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 2.04.2018 o 07:04, Buster napisał:

Nie wnikam w istotę sporu ale czasem warto mieć papiery.

Ze 20 lat temu pożyczyłem kumplowi ciężki Bosch-owski młot do kucia. Kuł otwór drzwiowy w wielkiej płycie, lączył na 13 chyba piętrze mieszkanko z pomieszczeniem obok (pralnia cy cóś)

W przyległych mieszkaniach w wielu miejscach pokazały się łączenia płyt,popękały.

Ale był kryty bo miał papiery na podstawie których spółdzielnia wyraziła zgodę.

No nie wiem, chyba to nie takie proste. Miał papier na wykucie - ale nie każdym sposobem. Co innego wykuwać drzwi - co innego wyburzać ruderę. Można kuć  15 kg młotem (lub ciężkim Boschem - jw.) i wstrząsać połową kondygnacji - - ale też można użyć lekkego młotka udarowego z szybką wibracją i nie powodować rezonansów w dalszej odległosci.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak widzę połowa tematu upłynęła na znalezieniu odpowiedniego słowa / techniki zrobienia dziury w ścianie. Nie róbcie z gościa debila. Jak będzie miał młot Boscha to go użyje na pewno. Jak będzie miał tylko młotek 2kg i przecinak to tym sobie też poradzi (może wyjdzie 2 miesiące dłużej ale da radę). Problem polega na tym aby się gościowi to na głowę nie zwaliło.

Liczę, że nie zrobicie z tego burzy. Chcę tylko nakierować wątek z powrotem na poradzenie człowiekowi (i innym odwiedzającym ten wątek za sto lat) jak zrobić sobie nowy otwór bez zrobienia sobie i nieruchomości krzywdy :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się


  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • To samo już słyszałem. Niby mam się cieszyć, ale zupełnie nie jestem zadowolony. Powiedz mi jak pozbyć się tego mchu!  
    • masz czyste powietrze i wysoką wilgotność. Toksycznie nie jest.
    • Swoją drogą, zakładając temat na forum ekspertów OKNOPLAST liczyłem, że któryś z nich zabierze on głos w tej sprawie. W końcu to autoryzowany montażysta popełnił powyższe prace. Zresztą - jak pamiętam - mówił że takie zalecenia były na ostatnich (w 2017r.) szkoleniach. Chętnie przeczytam rady jak z ich punktu widzenia można byłoby ratować ten "montaż".  
    • Witam wszystkich serdecznie!

      Przymierzam się do remontu poddasza samodzielnie, z małą pomocą znajomych lub ewentualnym wynajęciem jakiegoś specjalisty. Korzystając z pomocy fachowców mam kilka pytań. Poddasze ma powierzchnie 10x11m patrząc po linii domu. Nie mam aktualnych planów architektonicznych, ponieważ dom jest budowany w latach 60 i niestety gdzieś przepadły. Dom jest nieocieplony z zewnątrz, dach kopertowy. Jest to dom z piwnicą, parterem mieszkalnym i poddaszem. Cały czas użytkowany. Z tego co wiem budowany jest z cegły z pustką termiczną oraz są wymienione okna na 3 warstwowe PVC na dole. Temperatura w zimie jest okej, więc nie śpieszy się póki co z ocieplaniem całego domu z zewnątrz ( to też później jest w planach ). Wiadomo, że ciepło przez ściany ucieka, ale myślę, że na poddaszu nie będzie to tak odczuwalne gdy się je ociepli z góry i dołu. 

      1. Chcę zacząć od ocieplenia dachu wełną szklaną. Szerokość między krokwiami to około 80 cm, a wysokość krokwi to 14. Najlepszym rozwiązaniem byłoby dać 10 cm wełny między krokwie ( + szczelina wentylacyjna ) i 20 cm na górę? 
      2. Niektóre krokwie są popękane. Co w takim wypadku? Wzmocnić je? W załącznikach dodam zdjęcie, o których mowa. 
      3. Co zrobić ze ścianami, na których są okna? Zamurować czy wstawić trochę wyżej okna poziome? Murowanie wiąże się z utratą światła, którego i tak będzie mało na poddaszu. Myślałem o oknach kolankowych ale to wiąże się z rozcinaniem dachu i dodatkowymi kosztami. Nie wiem czy nie lepiej przeznaczyć te pieniądze później na ocieplenie domu z zewnątrz. Jak myślicie? Co doradzicie? 
      4. Warto zrobić oddzielne ogrzewanie na górze? Na dole w domu jest zwykły piec węglowy. Na górze chciałem zrobić oddzielnie ogrzewanie gazowe z racji wygody. Trzeba byłoby wybrać albo zrobić nowe ogrzewanie na cały dom albo tylko oddzielne gazowe na górę. 
      5. Na załączonym zdjęciu daje kilka największych uwag.
      - CZERWONE - Pęknięcia na krokwiach. Co z tym zrobić?
      - NIEBIESKIE - łączenia murłaty w tym miejscu są dość liche na moje oko. Zostawić to? Są to dwie deski połączone ze sobą metalowymi łączeniami. Nie wiem na ile jest to wytrzymałe. 
      - ŻÓŁTE - nierówności w deskowaniu. Przeszkadza to w czymś? Dach nie przecieka ale zastanawiam się czy później nie będzie to stanowić problemu. Nie chcę wywalić pieniędzy w błoto. 


      Ps. Jeszcze odnośnie okien to jeśli zrobię tam podłogę bez podniesienia okien to będą one na wysokości stóp, czyli totalny bezsens. Teraz decyzja czy zamurować czy podnieść okna lub ewentualnie wstawić okna kolankowe z wycinaniem dachu. 


      Pytania mogą wydawać się banalne, ale szczerze mówiąc nie mam za bardzo doświadczenia w takich sprawach, więc wole łopatologicznie zapytać fachowców 
    • Mnie weszła faza, a Tobie jak na razie weszło jedynie zero! Bidny jesteś i nie ogarniasz niczego, jak już zresztą wspomniałeś, dlatego współczuję Ci i żegnam! Bądź zdrów w swoim mało cywilizowanym świecie, tam pewnie będziesz jakimś idolem, kto to wie czym się zajmujecie? Pa, pa!
  • Popularne tematy

  • Doradcy redakcyjni i firmowi

×