Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Czy tematy sprzed kilku lat są nieaktualne?


Recommended Posts

tutaj się zgodzę z przedmówcą - ale podchodziłbym do sprawy selektywnie. Niektóre wątki, mimo że nieaktywne przez lata są bardzo wartościowe. Ale pewnie większość można by bez żalu wyrzucić do kosza. Wtedy na pewno jest mniejszy problem z jakimś nachalnym "spamerem-archeologiem" ;)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś myślałem nad zamykaniem tematów. W zasadzie pełniłoby to funkcję usuwania tylko w łagodniejszej formie, ale... Doszedłem do wniosku, że taki system sprawdziłby się, gdybyśmy mieli Forum w schemacie Pytanie-Odpowiedź-Zamknięcie. Na naszym Forum rzadko kiedy tematy tak wyglądają i zawsze można coś dodać. Zwykle są to bardziej luźne rozmowy (w końcu od tego jest Forum ;) ).

Pozdrawiam

Marcin

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, wojciech_pi napisał:

Moim zdaniem, jak wątek powstał kilka lat temu i autor milczy to należy go wrzucić do kosza

Pozdr

Jak to powiedział kiedyś jeden mądry człowiek "I tak i nie". Jest temat o wymianie okien, o ogrzewaniu, o ociepleniu. Nawet jeśli inwestycja już dobiegła końca, można po pewnym czasie dowiązać się do wątku lub założyć nowy. Wprawny forumowicz zanim założy temat (nie mówię o spamerach) przeskanuje forum, skorzysta z wyszukiwarki i możliwe, ze znajdzie temat i odpowiedzi w starych wątkach. A, że odpowiedzi nigdy nie za wiele, zapyta ponownie. Zrobi to w nowym, jeśli zagadnienie jest całkiem nowe i złożone, lub w starym wątku, jeśli uzna, że to wystarczy.

 

Dwie szkoły - jedna i druga jest dobra.

I oczywiście są nieliczne wyjątki.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dopóki starczy miejsca na serwerach i forum nie zaplątuje się jak precel to nic nie usuwać - takie jest moje zdanie...

 

 

A to o "wprawnym forumowiczu" - to takie pobożne życzenie... chyba...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • no ja wiem, że czytać to ty nie lubisz ... za to pisać tak... zwyklw z takim sensem, jak gacie na głowie... ani przy wybieraniu wiadra na smołę.... niby w czym? konkretnie chodzi o wiadro, czy pręt?
    • tu nic o normie nie wskazywałeś, widać, że musiałeś się namęczyć, żeby znaleźć jakieś pierdoły, byleby tylko zamydlić, żeby twoje było na wierzchu, NIGDY nie uznasz, że możesz nie mieć zupełnej racji; niemniej lubię odpowiadać na twe końfabulacje, no nic na to nie poradzę     a ściągnąć to ty sobie możesz - gacie przez głowę uhu, ciężkie działa, niemal bateria Dicke Bertha i Shwerer Gustaw w dueciku   sięgnij jeszcze do teorii/analogii błonowej Prandtla
    • tu też:   http://www.nbi.com.pl/assets/NBI-pdf/2015/1_58_2015/pdf/22_Konstrukcje_sprezone3.pdf
    • właśnie - a warunek spełnia okreslone normy, a te dają określone gwarancje - a te gwarancje dają zapas wytrzymałości.   nie na czuja - wg norm - z zapasem. Norma daje zapas.   Chodzi o konstruktora z dyplomem Politechniki lub Technikum Budowlanego, z doświadczeniem, ktory jest członkiem Izby Budowlanej - taki ma też uprawnienia (które dostaje się na podstawie dyplomu, praktyk i teraz egzaminu) i jest ubezpieczony - co sprawia, że jego ekspertyza jest pełnowartościowym dokumentem, a wiedza dot. konstrukcji budowlanych też jest uwiarygodniona. Ale nawet taki może się pomylić. Jak każdy    Tu możesz sobie poczytać na ten temat - o niezawodności konstrukcji:   https://pbc.gda.pl/Content/34300/phd_winkelmann.pdf   praca doktorska, mozesz ściągnąć, przeczytać.... a już niżej widać odpowiednie slowa...  
    • zeniu - liczy się tak aby był spełniony warunek, stanu granicznego nośności lub użytkowania, w takich obliczeniach zapas to tylko strata materiału i/lub lenistwo konstruktora, tego zwykłego lub tego ze specjalnym dyplomem   kooo rcze - nawet mi do głowy by nie przyszło, żeby rozmawiać o konstrukcji na przykładzie lepiku, , chapeau bas   abstrahując od jednostek, które przytoczyłeś (te 200 kg jakiejś siły), to zapas/margines bezpieczeństwa prokurują współczynniki obliczeniowe do wartości charakterystycznych, które są większe od jedności, czasami nawet o 50%, czyli masz wartość charakterystyczną, którą mnożysz przez odpowiedni współczynnik (możesz go nazwać bezpieczeństwa) i otrzymujesz wartość obliczeniową, którą przyjmujesz do dalszych obliczeń, na czuja nie robi się zapasu, tak było drzewniej, jak jeszcze nikt (oprócz mnichów i koronowanych głów) nie umiał pisać i czytać, choć pewnie i wtedy już łebski architekt wiedział i coś liczył   sorry, że, jak zwykły, bez specjalnego dyplomu tłumaczę, ale chodzi przecież o to, by kwestię marginesu wyjaśnić chodzi ci o wykonawcze/projektowe?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...