Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
dorciak

Czy łączyć WC z łazienką

Recommended Posts

Drodzy Forumowicze,

W mieszkaniu - stan deweloperski, mam przewidzianą oddzielną łazienkę i WC (tak jak na planie w załączonym obrazku). Rozważam pomysł połączenia tych dwóch przestrzeni w jedną, usuwając ściankę działową między mini i likwidując drzwi w WC. W części gdzie miało być oddzielne WC chcę zrobić prysznic. Chciałabym poznać Wasze zdanie co do takiego rozwiązania. 

5a931a05f28b8_WCazienka2.png.8cb95592f189ef329a1ffeb0120aa883.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba lepiej mieć WC oddzielnie. Bo jednak jak ktoś się kąpie to łazienka cała zajęta. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zależy też od ilości użytkowników.Ale w sumie tak jak jest  - jest lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

diabeł tkwi w szczegółach - jak zawsze. Ja nie wypowiem się w temacie, bo nie widzę całego projektu..(konkretnie łazienek/wc)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze wydawało mi się ze osobne WC to rozwiązanie bez sensu. Ale zmieniłam zdanie, jak mieszkałam w mieszkaniu z takim podziałem. Ma to swoje plusy - zawsze jest dostęp do WC gdy łazienka jest zajęta, a odwiedzający nas goście nie buszują w naszych prywatnych rzeczach w łazience, tylko mają przeznaczone do użytku niewielką przeważnie toaletę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, misiekfisiek82 napisał:

Osobny kibelek to podstawa.

Podstawa, to dobre wypróżnianie...

 

a czy osobno, czy w łazience z wanną czy prysznicem - to zależy od lokalu, powierzchni lokalu, ustawienia pomieszczeń w lokalu, ustawienia instalacji - przede wszystkim kanalizacyjnej - w lokalu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem jeżeli tylko masz możliwość aby urządzić osobne wc oraz łazienkę to wg mnie jak najbardziej warto ze względów praktycznych oraz estetycznych. Chętnie pomożemy podczas wyboru akcesoriów łazienkowych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma się nad czym zastanawiac :) Jeżeli jest możliwość to rób oddzielnie. Nie musisz się wtedy przejmować, że ktoś Ci grzebie w rzeczach w łazience z gości udających się do WC, ani nie musisz się spieszyć z wyłażeniem wanny, bo akurat ktoś ma potrzebę się wypróżnić... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jedno wspólne WC z łazienką to zawsze jest słabe rozwiązanie, zwłaszcza, gdy wśród domowników znajdują się 2 lub więcej kobiet ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakbym miał taką możliwość to zdecydowanie wybrałbym osobne WC. Niestety u mnie w mieszkaniu się tego nie da zrobić, a szkoda, bo to naprawdę wygodne. A jak masz osobno WC i do tego jeszcze geberit w łazience to już w ogóle luksus. Na Twoim miejscu zostawiłbym jak jest. Do tej łazienki spokojnie jeszcze zmieścisz prysznic. Albo przesuwając drzwi (jak już ktoś wyżej wspomniał) albo ustawiając wannę pod dłuższą ścianą, a w rogu, obok umywalki prysznic. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, tomno napisał:

przesuwając drzwi (jak już ktoś wyżej wspomniał)

wchodzisz do łazienki nie z korytarza, tylko z pokoju obok szafy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że lepiej połączyć. Jest ryzyko, że wskutek niewłaściwie podzielonej łazienki i WC powstaną ciasne wnętrza - zwłaszcza w małych mieszkaniach, gdzie ważny jest każdy metr kwadratowy przestrzeni. Dodatkowo  kasa - więcej się wyda oddzielając pomieszczenia. Wyposażanie łazienki i WC wymaga znacznie więcej wkładu niż remont jednego wnętrza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czasami warto zrezygnować z oddzielnego wc na rzecz pralni- wtedy dużo łatwiej jest zagospodarować łazienkę, a jej układ w tym wypadku nie jest najbardziej optymalny. Być może po usunięciu pralki da się zlokalizować w łazience prysznic i wannę. Jednak wszytko jest bardzo indywidualną sprawą. Jeżeli Państwo nie potrzebują drugiego wc to zachęcam do takiego rozwiązania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.09.2019 o 12:04, BożenaW napisał:

Myślę, że lepiej połączyć. Jest ryzyko, że wskutek niewłaściwie podzielonej łazienki i WC powstaną ciasne wnętrza - zwłaszcza w małych mieszkaniach, gdzie ważny jest każdy metr kwadratowy przestrzeni. Dodatkowo  kasa - więcej się wyda oddzielając pomieszczenia. Wyposażanie łazienki i WC wymaga znacznie więcej wkładu niż remont jednego wnętrza.

Panie Boże ratuj przed takimi poradami.

Dnia 7.10.2019 o 14:05, Kavalerka Studio napisał:

Czasami warto zrezygnować z oddzielnego wc na rzecz pralni- wtedy dużo łatwiej jest zagospodarować łazienkę, a jej układ w tym wypadku nie jest najbardziej optymalny. Być może po usunięciu pralki da się zlokalizować w łazience prysznic i wannę. Jednak wszytko jest bardzo indywidualną sprawą. Jeżeli Państwo nie potrzebują drugiego wc to zachęcam do takiego rozwiązania.

Rozumiem, że Kavalerka nigdy nie miała rodziny i preferuje życie samotnicze, wtedy sracz może sobie postawić nawet w salonie. Ale nawet w małżeństwie bezdzietnym lepszym rozwiązaniem jest rozdzielenie łazienki i toalety, tym bardziej w sytuacji gdy są (będą) dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdybym miał opcję, dwa małe pomieszczenia wc + toaleta lub jedno większe powierzchniowo, to zdecydowanie preferowałbym tą drugą opcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Z tego co wiem, to jest problem z metalowymi kotwami łączącymi płyty. Ale wg konstruktorów - do rekonstrukcji. Brak izolacji i szczeliny bywały takie, że sciany przemarzały, mimo gorących kaloryferów. Wiem, bo jako student, robiłem spis powszechny na nowym osiedlu - i mieszkańcy mi to pokazali, gdy poczułem, jak ciągnęło chłodem od ściany. Sam mieszkałem w bloku z cegły - tam ściany były typowe 38 cm. Ale na odmianę były piece pokojowe albo tzw ogrzewanie etażowe indywidualne. Potem zaczęto ocieplać styropianem ściany (a może od razu?) - najpierw 5 cm, potem więcej.  Na mieszance kleju z cementem i piaskiem.  Trzeba pamiętać że energia była stosunkowo tania, czy to węgiel, koks, więc grzejniki parzyły dłonie, a kotłownie były państwowe lub spóldzielcze. Windy typowo nadal są raczej od 4 czy piątego piętra - w niższych chyba nadal nie ma.    
    • Co sądzicie o szkle z grafiką jako ściana prysznicowa?
    • ładne To ja polecę taką mieszanką fantazji i historyzmu - takich fascynatów kreskówki i muzyki midi - takie filmy robią:   Polecam inne filmy tych autorów - synchronizacja muzyczki i obrazu oraz wyobraźnia i obrazki imponujące - ale trzeba znaleźć w sobie trochę dziecka 
    • A ja bym zostawił ten modrzew, a wyrzucił to piętro, wyglądające dla mnie, jak kawałek więzienia, albo maszynowni. Nie chciałbym też, żeby życie mojej rodziny, czy moje osobiste było aż takie publiczne, dzięki takiemu przeszkleniu. Chyba że działka ma kilka ha. Elfir pewnie zrobi ci wykład nt kosztów grzania w takim domu (i słusznie) (nie mówiąc o tej nadbudówce - pewnie ze schodami ) Jak widzisz mamy swoje subiektywne zastrzeżenia. Jesli to ma być wzorzec - to na projekt typowy. To ładny dom, elegancki i nowoczesny w formie (oprócz tego piętra). Mnie się podoba. Ale osobiście nie mieszkałbym w takim z powodu nadmiernego przeszklenia i braku prywatności - znowu subiektywne wrażenie. 
    • Ale przecież dla ciebie liczy się tylko nowoczesność, sam to napisałeś. Przynajmniej się tego nie wypieraj i bądź konsekwentny. Ludzkość wypracowała wiele wzorców piękna i wykluczały sie one często z pokolenia na pokolenie, czy stylu na styl. Kto teraz przejmuje sie zlotym podziałem, czy np. proporcjami kolumny doryckiej. I ty też tego nie tolerujesz, jako stare i mało ambitne - NIE NOWOCZESNE.   ty zaledwie możesz zrozumieć dawne klimaty, sam to piszesz. I OK. Tylko że współczesna architektura, jak i sztuka ogólnie zazwyczaj jest w opozycji do starych stylów.  No to wymień te cechy, prawidła nowoczesnej architektury na które, wg ciebie i są stosowane teraz, pokaż przykłady, konkretne wzorce, wzory, definicje - do których stosują się teraz wielcy architekci. Wzorce i konkrety - a nie subiektywne gust i smak.  Chyba że powodujesz się tylko smakiem i gustem osobistym - ja np. sie tym posługuję. Ale ja nigdy nie powiem nikomu, że jego twórczość to szajs - powiem najwyżej, że mnie się nie podoba.  Tylko mnie i wcale nie przesądza to owartości jego projektu. Może to wziąść pod uwagę, mogę mu pokazać, co mi się nie podoba, co bym zmienił, pokazać przykłady, które mi sie podobają. Może równie dobrze powiedzieć, że ma inne poczucia harmonii, proporcji, piękna i ma do tego prawo. I nie impotuję mu, że jest niedouczony, nie ma gustu, jest idiotą, czy emerytem myślącym o trumnie.   I proszę, piszesz mhtylowi: widzisz i czujesz - to się zgadza. Ale to subiektywne postrzeganie - każdy ma inaczej. Pokaż mi budynek, obraz, rzeźbę - który podoba się bez zastrzeżeń każdemu, ba - każdemu krytykowi, czyli wyksztalconemu.  Natomiast słowo wie wskazuję na konkretną wiedzę - no to podaj tę konkretną wiedzę. Wg mnie  nie ma takiej w stosunku do formy współczesnej - są tylko odczucia. Są konkrety odnośnie funkcji, ale formy nie. Architektura to forma + funkcja.   Na koniec przykład z samochodami - tak samo sztuka użytkowa jak dom w kwestii formy. Na pewno jedne ci się podobają, inne zupełnie  nie - też je widzisz i czujesz - chodzi mi o formę, nie o technikę (funkcję). A przecież tworzą je wykształceni styliści za ciężkie pieniądze.  Bo chodzi o to że to klienci mają różne gusty i wyobrażenia - i nawet każda potwora znajdzie swego amatora - tak one są różne.   Na koniec - to do Elfir też. Nasze tutaj spory są subtelne i delikatne w stosunku do tych, którzy toczą miedzy sobą artyści, nie mówiąc o krytykach. A oni nic nie robią tylko w tym siedzą i naprawdę często wiedzę mają encyklopedyczną w temacie.   Co chce przez to powiedzieć? że to są bardzo indywidualne odczucia, dlatego trzeba być ostrożnym z mentorskim tonem w stosunku do innych, a przede wszystkim tolerancyjnym. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...