Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Kupować u producenta, czy hipermarkecie?


Recommended Posts

Dokładnie zwróćcie uwagę że czasami modele które są w supermarkecie nigdzie indziej nie są dostępne. Dla supermarketu robią specjalne "okrojone" wersje produktów. Np. w farbach bo to moja branża jest wiecej wody mniej żywic, znajomy ma sklep sanitarny i np kabiny prysznicowe "prawie się niczym nie różnią optycznie do tych z super marketu ale mają cieńszą blachę gorszą farbę i słabszy plastik.
Głupie gwoździe zobaczcie jakie są kupcie jedne w praktikerze a drugie np a Asmecie niby to samo i taniej ale jak się gną i jakie wykonanie!

Nie warto kupować w supermarkecie!!!!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dokładnie zwróćcie uwagę że czasami modele które są w supermarkecie nigdzie indziej nie są dostępne. Dla supermarketu robią specjalne "okrojone" wersje produktów. Np. w farbach bo to moja branża jest wiecej wody mniej żywic, znajomy ma sklep sanitarny i np kabiny prysznicowe "prawie się niczym nie różnią optycznie do tych z super marketu ale mają cieńszą blachę gorszą farbę i słabszy plastik.
Głupie gwoździe zobaczcie jakie są kupcie jedne w praktikerze a drugie np a Asmecie niby to samo i taniej ale jak się gną i jakie wykonanie!

Nie warto kupować w supermarkecie!!!!



Zawsze mi się wydawało że oni ścinają ceny obniżając marże a nie jakość. icon_eek.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

znajomy ma sklep sanitarny i np kabiny prysznicowe "prawie się niczym nie różnią optycznie do tych z super marketu ale mają cieńszą blachę gorszą farbę i słabszy plastik.



Zaraz! To mówisz że w supermarkecie jest gorzej czy lepiej? Bo coś mi tu umknęło. icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w supermarkecie żeby zbić cenę to produkują dla nich jakościowo gorszy produkt, tak jak wyżej napisałem np kabiny prysznicowe prawie się niczym nie różnią optycznie do tych z super marketu ale mają cieńszą blachę gorszą farbę i słabszy plastik. Ja osobiście to nic nie kupuje już w tych sklepach bo niby taniej ale u mnie liczy się jakość.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

w supermarkecie żeby zbić cenę to produkują dla nich jakościowo gorszy produkt, tak jak wyżej napisałem np kabiny prysznicowe prawie się niczym nie różnią optycznie do tych z super marketu ale mają cieńszą blachę gorszą farbę i słabszy plastik. Ja osobiście to nic nie kupuje już w tych sklepach bo niby taniej ale u mnie liczy się jakość.


Zgadza się. Czasami producenci dostarczają towar "dla hipermarketu", który odbiega jakością od tych, które mozna dostać w branżowych sklepach lub salonach. Są też te towary tańsze , bo dostawca idzie na masówkę i zbyt drugiego czy trzeciego gatunku. Jeśli chodzi o drobiznę to można sobie darować bieganie po sklepach i mozna kupować w hipermarkecie. Jeśli chodzi o droższe rzeczy czy urządzenia to tak jak powiedział Adam123 raczej kupuję w sklepach branżowych.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam!
W mojej sytuacji najbliższy market to jakieś 40 km a to już koszt paliwa (pojechać, obejrzeć) i transportu więc większość rzeczy kupuje przez internet, porównuje ceny. Za wymiennik C.W.U 120L z płaszczem wodnym u producenta zapłaciłem ok. 300 zł mniej niż za 100L z wężownicą w rodzimym sklepie a przesyłka 30 zł i prosto do domu. Podobnie z piecem CO - 400 zł taniej i dostawa gratis! Na razie nie narzekam na zakupy przez internet icon_smile.gif


Właściwie wszystko w sklepach internetowych jest tańsze,ale cegły chyba nie da rady kupić. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Można kupić cegły przez internet? To dobra wiadomość. A transport ile kosztuje?



Zdarza się, że do 100 km gratis. Tylko nie pisz prosze, że mieszkasz 200 km od sprzedawcy i brakło Ci 10 szt bo przecież nie o to chodzi...Kupić można prawie wszystko a i z transportem można wyjść na plus a jak sie nie opłaca to sobie można kupić w rodzimym sklepie!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

...Koleś płci nie rozpoznaje tom się przedstawiła. icon_biggrin.gif



No to bardzo mi przykro... icon_sad.gif Kolega ma pseudo "Domel" i tak jakoś bezpodstawnie skojarzyłem!Proszę o wybaczenie! I oczywiście pełen szacunek i wyrazy uznania i pełnego podziwu dla kobiet na forum icon_biggrin.gif
Pozdrawiam.

Edit:
I właśnie "przeleciałem" cały temat od początku - z żadnej Twojej wypowiedzi nie dało się określić płci... to tak na moje usprawiedliwienie icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zdarza się, że do 100 km gratis. Tylko nie pisz prosze, że mieszkasz 200 km od sprzedawcy i brakło Ci 10 szt bo przecież nie o to chodzi...Kupić można prawie wszystko a i z transportem można wyjść na plus a jak sie nie opłaca to sobie można kupić w rodzimym sklepie!


Spokojnie. Ja się jeszcze nie spieszę. I na pewno nie mam zamiaru robić takich numerów. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No to bardzo mi przykro... icon_sad.gif Kolega ma pseudo "Domel" i tak jakoś bezpodstawnie skojarzyłem!Proszę o wybaczenie! I oczywiście pełen szacunek i wyrazy uznania i pełnego podziwu dla kobiet na forum icon_biggrin.gif
Pozdrawiam.

Edit:
I właśnie "przeleciałem" cały temat od początku - z żadnej Twojej wypowiedzi nie dało się określić płci... to tak na moje usprawiedliwienie icon_wink.gif


Koleżanka,koleżanka jam ci. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co tak cicho?Wystraszyli się pyskatej baby?Markety są od masówki i tam jest tania.Lepsze czy rzadsze materiały dostaniemy u małych handlowców. icon_biggrin.gif


Czasami bywam w marketach i jedyne co obserwuję to długie kolejki do kas (widać mają rozpaczliwe braki w personalu). Pyskówek nie stwierdzono. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wreszcie cos ciekawego. Nowa odpowiedz na allegro. Mysle, ze jak sie rozkreci to _inntegro.pl_ bedzie lepsze od allegro, bo jesli mozna kupowac w grupie i negocjowac cene, to jest to baaarrrrdzzzooo korzystne.



Coś złego się stało z allegro?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 miesiące temu...
Montowałam właśnie wkład do komina, żeby móc zamontować piec co gazowy, z zamkniętą komorą spalania.
Ekipa producenta po prostu super. Za wkład z montażem do zapłaciłam 2700. (parter,dwa piętra, strych)
Jak dzwoniłam po firmach krakowskich cena była o 1500 - 2000 zł więcej.
Zaznaczam, producent z Tarnowa i jakoś mu się opłacało dojechać te kilkadziesiąt kilometrów.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
  • 3 miesiące temu...
różnica w cenie może wynikać z dwóch żeczy:
1. cena zaporowa żeby klient kupił w sklepie
2. inna jakość produktu - w marketach liczy sie głównie cena producenci w wielu branżach obnizają jakość żeby móc obniżyć cenę do odpowiedniego poziomu
osobiscie nie kupuję w marketach ponieważ parę razy to zrobiłem i okazało się że kto tanio kupuje ten dwa razy kupuje,
może sprawdź ceny w punktach sprzedazy gdzie zajmują się tylko takimi sprawami.
Pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...
  • 6 miesiące temu...
ZAWSZE kupuj u "producenta"tzn.w salonie-sklepie firmowym.
Szczególnie dotyczy to chemii budowlanej a w szczególności farb.
Jak się zobaczy proces produkcji farb i lakierów,porozmawia z pracownikami,chemikami-technologami,to już nigdy się nie kupi w żadnym hipermarkecie.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z drugiej strony... Duże sieci kupują pewne produkty taniej... Jestem zwolennikiem kupowania u małych, ale szukania superokazji u dużych icon_smile.gif


Ja raczej w sklepach firmowych kupuję, jakoś wątpię w uczciwość małych sklepikarzy .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja kupowałam tam gdzie było korzystniej i jużicon_smile.gif
całą ceramike, farby, kleje, fugi, biały montaż etc etc:) w sieci sklepów ceramik (chyba taka nasza lokalna) super ceny, obsługa i duża możliwośc negocjacji cen przy wiekszym zamówieniu:)
AGD przez internet- choć kupiłam np odkurzacz w media markt na którym generalnie wieszam psy za kosmiczne ceny:) - ale trafiłam na wyprzedaż ekspozycji:)
cokolwiek kupowałam sprawdzałam i porównywałam ceny i nie brałam w pierwszym lepszym miejscu bez zastanowienia. Ale generalnie w marketach niewiele (ładne mebelki ogrodowe mam z wyprzedaży w nomi)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
porównanie sklepu /producenta do marketu to dokłądnie powrównanie cena -jakosc
niedawno byłem na pokazie w pewnej firmie robiącej kleje -znaczącej firmie na ryku nie pisze jakiej bo mój znajomy tam pracuje
i to co widziałem to potwierdziło ze jak ma byc tanio to jest ilosc piasku sie zgadza ,ilosc cementu tez ale ilosc chemicznego kleju juz nie a to najdrozszy składnik kleju do glazury ,i co wy myslicie ze ktos za darmo cos daje w markecie czy alegro ??????
cena w tym przypadku jest dokładnym wykładnikiem jakosci
tak samo sie to ma do wszytkich innych materiałów moze paza ceramiką
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 miesiące temu...
Ludzie sobie wyobrażają że marże są niesamowicie wysokie a to bzdura. Średnio z drzwi jest 10% już po wszystkich zwrotach kolega zestawy komputerowe sprzedaje na 6% a wszyscy kupujemy w fabrykach więc jakim cudem w tym markecie ma być to samo co w sklepie za połowę ceny. Nie ma wyjścia są gorsze materiały i towar jest okrojony maksymalnie.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Myślę, że z tymi marżami, ofertą i jakością jest różnie. Najczęściej bywa tak jak napisał cichy13. Ale czasami (bardzo rzadko) w marketach można ustrzelić coś naprawdę fajnego, za fajną cenę!


Niby trudno zaprzeczyć, ale jeśli mogę unikam marketów.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
Miałam podobny dylemat, na szczęście nawiązałam współpracę z myin.pl. Zajęli się moim problemem bardzo profesjonalnie, doradzili dobór materiałów na moją kieszeń i oszczędzili wiele nerwów i stresu. Warto zaufać fachowcom
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Całkowicie się zgodzę z kolegą cichy13, a dlaczego? Dlatego że swojego czasu pracowałem w małym sklepie można powiedzieć budowlanym - jak sami przedstawiciele głównych firm pytani o różnice cenową między normalnym sklepem, a marketem odpowiadali wprost - "oni dyktują cene, a tym samym jakość produktu", wystarczy porównać produkt który kosztuje w sklepie 1000zł, a w markecie 700zł, jedno i drugie musi się różnić.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...