Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Kanna

Jak wyczyscic wosk z plytek

Recommended Posts

Potrzebuję porady, ponieważ mama bardzo mądrze postanowiła wypastowac płytki w korytarzu jakimś Prontem czy innym swinstwem. Czy da się to jakoś wyczyścić? Teraz wszystko jest w smugach i się biedna załamuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To może napisz jakie to płytki? Gres, gładkie, szkliwione, chropowate, przeciwślizgowe, lastryko czy inne diabelstwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może po prostu gorącą wodą z plynem do naczyń?

:bezradny:

Albooooo.....

Może spróbuj pastą do zębów???

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

terpentyna, a jak nie da rady - aceton.

Na ręcznik papierowy i docieramy, często zmieniając ręcznik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najpierw trzeba wiedzieć co trzeba wyczyścić, a dopiero potem dobierać środek do takiej operacji.

34 minuty temu, bajbaga napisał:

terpentyna, a jak nie da rady - aceton.

Na ręcznik papierowy i docieramy, często zmieniając ręcznik.

A czemu nie płyn do wycieraczek? Może być zimowy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O kurczę... płytki z lat wczesno 90, chropowate takie ale lekko, żadne cuda :) ja się na płytkach nie znam :D acetonem i jakimiś cudownymi rozpuszczalnikami z Leroy Merlin próbowaliśmy, wodą z płynem do naczyń to w ogóle na samym początku, ale niczym to cholerstwo nie chce zleźć :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to obawiam się że nie pozostało nic innego jak sie przyzwyczaić do nowego designu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Kanna napisał:

O kurczę... płytki z lat wczesno 90, chropowate takie ale lekko, żadne cuda 

Będzie okazja zmienić płytki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli te płytki mają tyle lat i leżą w tak krytycznym miejscu - ścierane były codziennie twardymi, zapiaszczonymi podeszwami butów - to ich glazura jest mocno zniszczona i porysowana... przy pastowaniu "zaimpregnowały" się, pasta wlazła w pory płytki i... jest nie do ruszenia, niestety...

Bywa tak z nowymi, np gres polerowany, niezabezpieczony przez odpowiednią impregnację, a nieumiejętnie fugowany, niby taki gładki - ma tysiące mini porów, w które włazi barwnik fugi, czy cząsteczki rozlanej kawy - i jest to nie do usunięcia!

Faktycznie, jeśli mama ma się załamać i nie może przyzwyczaić się do widoku tych płytek, to jedynym wyjściem jest ich wymiana - niekoniecznie przez skuwanie... Jeśli są dobrze przyklejone, to są po tych myciach już odtłuszczone i można na nie nakleić nowe i piękne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No nic, dziękuję Wam wszystkim bardzo za odpowiedzi i chęć pomocy :) spróbujemy jeszcze trochę poszorowac, ale pewnie trzeba się będzie do nich przyzwyczaić bo niestety cały rok remontów, pół domu odswiezone, więc nowe płytki muszą trochę poczekać :) no a mama trudno, przynajmniej sama zepsuła to będzie musiała przyjąć na klatę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szorowanie możesz już sobie darować - szkoda roboty... kumaty glazurnik zrobi Ci to w trzy dni - nie wyjdzie drogo... naklejaj nowe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Kanna napisał:

No nic, dziękuję Wam wszystkim bardzo za odpowiedzi i chęć pomocy :) spróbujemy jeszcze trochę poszorowac, 

Czym, szczotką? Gratuluję zapału.

Weź kup szczotkę okrągłą do wiertarki i wyszlifuj gdzieś z boku kwadrat 10 x 10 cm. Będziesz wiedziała ile czasu potrzebujesz na resztę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy wiecie jak ciężko znaleźć kumatego glazurnika. Albo w ogóle glazurnika, robotnika, kogokolwiek. Od wiosny ciągnie się remont dwóch łazienek, kuchni i malowanie domu i jeszcze wszystko nie jest skończone bo oni mają lepsze zlecenia i nie chce im się przychodzić. Naklejanie nowych płytek może i nie wyszłoby tak drogo ale to mamy decyzja bo ja już dawno na swoim :) a ona ma już alergię na remonty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Kanna napisał:

O kurczę... płytki z lat wczesno 90, chropowate takie ale lekko, żadne cuda :) ja się na płytkach nie znam :D acetonem i jakimiś cudownymi rozpuszczalnikami z Leroy Merlin próbowaliśmy, wodą z płynem do naczyń to w ogóle na samym początku, ale niczym to cholerstwo nie chce zleźć :(

Co to za Pronto??? jaki tam jest składnik/składniki. Może tylko utrwalasz reakcję zamiast usuwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Co to za Pronto???

W tej chwili to już wszystko jedno - po takich "ratunkowych" działaniach WSZYSTKIM jest już pozamiatane...

 

Powtarzam:

1 godzinę temu, uroboros napisał:

Jeśli te płytki mają tyle lat i leżą w tak krytycznym miejscu - ścierane były codziennie twardymi, zapiaszczonymi podeszwami butów - to ich glazura jest mocno zniszczona i porysowana... przy pastowaniu "zaimpregnowały" się, pasta wlazła w pory płytki i... jest nie do ruszenia, niestety...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Parkiet Komplex napisał:

UWAGA!

Uważaj bo są to substancje żrące, rękawice gumowe niezbędne.

Radziłbym również ochronne okulary na oczka założyć...

A ubranko ochlapane tym środkiem może ulec zniszczeniu!!!

Skóra, w sensie - naskórek -  spalona perhydrolem staje się biała i regeneruje się kilka dni...

 

 

Ale - generalnie - uważam, że to też niewiele da...

Może się mylę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czasem trudno usuwalne "brudy" udaje się zmyć benzyną ekstrakcyjną, może warto spróbować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

poszukałem / poszperałem i wyszukałem co następuje :

CLEANLUX - przy czym wskazano iż nadal jest kupa roboty ale się da ( zależne od ilości warstw producent Sidoluxu zaleca użycie co 3 warstwy nabłyszczacza)

jako dość skuteczne wskazano

preparaty na kamień i rdzę

jako skuteczny wskazano :

Sann Profi Środek Czyszczący  Fugi 0,5L

 

ciekawostka na jaką trafiłem

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Nie są dowolne. Zmiana bryły albo kształt i rodzaj dachu nie wchodzą w rachubę. O nic nie trzeba prosić, zgoda na zmiany jest dawana z urzędu, ale lepiej przed zakupem zapytać i doprecyzować na jakie zmiany jest wyrażona zgoda.
    • Są dowolne zmiany - zależy to tylko od  warunków sprzedaży projektu.   Można poprosić. Ale lepiej przed kupnem. Bo wtedy możemy nie kupić bez takiej zgody. Klient panem, nie odwrotnie - przy tysiącach projektów.   To zależy od tego, jak te zmiany zmieniają projekt, w różnych branżach. Jeśli diametralnie, to może to być równowartość indywidualnego. Poprawki są czasem b. pracochłonne i wielobranżowe. Z drugiej strony to przecież wybieramy projekt bliski temu -  co chcemy. Więc te zmiany nie powinny być duże.
    • Głębokie są te rysy? Prawda jest taka, że to czego nie widać przed malowaniem wyjdzie po malowaniu, farba bardziej wyciąga niż maskuje. Przy użyciu farby coś w deseń strukturalnej na pewno by nie był widać, farba o strukturze gładkiej zawsze wyciągnie niedociągnięcia.
    • Witam, czy takie "rysy" od szlifowania papierem ściernym na zrobionej gładzi będą widoczne po dwukrotnym nałożeniu farby, czy całkowicie się zakryją po pomalowaniu? Gładź na zdjeciu została wcześniej zabielona gruntem.  Fachowiec twierdzi, że liczy się faktura aby była gładka, po nałożeniu koloru nie będzie widać żadnych rys widocznych na zdjęciu.   
    • Gość Wkurwio.. klient
      Zgadzam się z tym, że pan jest znudzony i poirytowany jeśli się zadaje pytania ale jeśli się wróci i powie, że zdecydowaliśmy się na zakup to na każde pytanie już odpowie. Transport też opóźniony, była mowa, że albo środa lub czwartek. Człowiek dzwoni popołudniu się dowiedzieć co jest, że dalej się nie odzywają to z pretensjami, że dopiero towar dotarł i będą decydować gdzie co jedzie i nie wie czy dojedzie coś do nas. No szlak mnie trafił, nie dość, że człowiek czeka grzecznie dwa dni i chce się czegoś dowiedzieć czemu się nie odzywają i mówią, że nie wie czy będzie dzisiaj to będzie jeban. a podnosić mi tutaj głos i burkać
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...