Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Mmac

@#$%^& muszki!

Recommended Posts

Witam!

Nad moją działką, gdzie niebawem rozpoczynam budowę, kontrolę przejęły małe upierdliwe muszki. Gdyby dłużej tam postał, zjadłyby słonia. Z początku myślałem że to przez obfitość zielsk, kwiatów i chaszczy które aktualnie porastają działkę... Rozmawiałem jednak ze znajomym który wybudował się 2 działki dalej (wprowadza się niebawem) i z zalem stwierdzil ze muszki przejeły takze jego działkę (mimo że już ładnie zagospodarowana - trawa, zadnych kwaitow, zielsk itp).

Co teraz? Są jakieś rozsądne sposoby na pozbycie się nieproszonych, przyszłych wspollokatorów?

Z góry dzięki za pomoc.

Pozdr!
Michał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawdopodobnie chodzi o meszki - małe owady z rodziny muchówek, których samice odżywiają się krwią ssaków, w tym również człowieka. Występują głównie w pobliżu wód płynących, w których samica składa jaja. Inwazja tych owadów może być groźna dla życia nawet dużych zwierząt -w wyniku licznych ukąszeń padały krowy przebywające na pastwiskach. Zwalczanie tych owadów nie jest łatwe i wymaga działań ze strony służb sanitarnych. Odpowiednie insektycydy wprowadzane są do rzek, potoków a także rozpylane nad ziemią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zlikwidować przyczyny, czyli zagospodarować działkę , aby woda nie stała.
I postawić parę budek dla ptaków ... one chyba zrobią z nimi porządek. I nie zbierać pajęczyn z domu icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chemia załatwia wszystko na amen icon_smile.gif Pryskałem ostatnio działkę środkiem na robaki i przy okazji stwierdziłem że komary i muchy końskie z którymi miałem duzy problem też już tak nie napastują . Środek niestety zalicza się do ciężkiej chemi i jest bardzo toksyczny ale za to skuteczny . Zabija wszystko mszyce, wszelkie larwy i robaki . Trzeba spryskać całą działkę i to bardzo dokładnie ( na raz) Po tym nie można co najmniej przez dobe przebywać w ogrodzie i oczywiście podczas pryskania także trzeba siebie zabespieczyć . Polecam i pozdrawiam .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meszki można odpędzić domowym sposobem. Należy skropić gazik lub odzież kroplą olejku goździkowego. Uwaga nie na skórę, ostrożnie z dziećmi - mogą podrażnić, trochę pieką. Na krócej skuteczny jest olejek waniliowy, tym można się natrzeć, dzieci też na szyjce lub rączce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Meszki można odpędzić domowym sposobem. Należy skropić gazik lub odzież kroplą olejku goździkowego. Uwaga nie na skórę, ostrożnie z dziećmi - mogą podrażnić, trochę pieką. Na krócej skuteczny jest olejek waniliowy, tym można się natrzeć, dzieci też na szyjce lub rączce.



Widać że ten kto to napisał nie widział plagi meszków i nie wie do czego są zdolne . Takie skropienie czy delikatnie nasmarowanie jakiś szmatek nic nie pomoże w przypadku gdy na działce się od nich roi . Próbowałem tych domowych sposobów wiele a olejkiem waniliowym cały się nawet nasmarowywałem i wiem że to g... daje (czyli nic ). Chyba że ma się kilka meszków to może. pozdr. icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja pamiętam, że meszki dokuczliwe były szczególnie podczas miesięcy wakacyjnych. Znalazłam info, że najwięcej tych meszków jest w pierwszej połowie sezonu wegetacyjnego. Czyli pewnie kwiecień, maj, czerwiec.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na owady... U mnie dobrze sprawdzają się takie lampy świecące błękitnym światłem. Początkowo byłem nieufny, ale okazało się, że są świetne. Tak mniej więcej wyglądają:

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na temat tych lamp znalazłem w necie coś takiego:
Wszystkie lampy owadobójcze działają na jednakowej zasadzie – owady są wabione do lampy światłem ultrafioletowym o odpowiedniej długości fali. Owady zwabione światłem ultrafioletowym są zabijane na siatce elektrycznej, zwanej także rusztem lub tak jak ma to miejsce w lampach owadobójczych z wkładem lepnym, przyklejają się do wkładu pokrytego nieschnącym klejem. W przypadku lamp z tradycyjną siatką – rusztem, martwe owady są zbierane w tacach umieszczonych w dolnej części lampy owadobójczej.

Mnie to przekonuje icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na owady... U mnie dobrze sprawdzają się takie lampy świecące błękitnym światłem. Początkowo byłem nieufny, ale okazało się, że są świetne. Tak mniej więcej wyglądają:



Na meszki też to działa? icon_smile.gif
Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pytałem dzisiaj w sklepie. Podobno działa. Ale jak ktoś ma doświadczenia z tymi lampkami... Niech pisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sam jakiś czas temu zachwalałem lampy owadobójcze. Moja po ostatnich deszczach nie dała rady rojom owadów. Paliła je jak smok, a i tak gryzły imprezowiczów-grillowiczów. Było tego latającego draństwa po prostu zbyt dużo icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W mojej okolicy komary są w tym roku jakoś wrednie jadowite icon_smile.gif Kiedyś jak takie bydlę ugryzło, to swędziało, później był bąbel... A teraz paprze się taka pamiątka po komarzycy i paprze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mojego chrześniaka pogryzły w lipcu komary, to przez pierwszy tydzień miał zwykłe bąble. Smarował fenistilem, więc się zmniejszyły. Później przestał, to znowu urosły i stwardniały. Dostały jakichś dziwnych kolorków. Skończyło się u lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wierzcie lub nie, ale u mnie w domu nie ma much ani komarów. Wiecie dlaczego ? Nie to nie jakieś urządzenie lub środek chemiczny. To mój kot, Mruśka po prostu uwielbia polować na wszystkie latające owady zresztą na pająki też i z zapałem godnym eksterminatora tępi wszystko co pojawia się w obrębie naszego balkonu, a jak jakiemuś uda się wlecieć do mieszkania to i my i ona ma świetną zabawę, ona poluje, a my ją dopingujemy, no i potem trzeba zbierać to co zamęczy.icon_smile.gif
Trzeba jej przyznać, że jest skuteczna, a do tego jak grzeje i pięknie mruczy.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem jak u was, ale u mnie problem @#$%^& muszek już właściwie nie istnieje. Pora roku robi swoje... ale jakoś się nie cieszę icon_sad.gif Pal sześć te muszki... Przecież wraz z nimi odeszło lato icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I czyż jesień nie jest piękną pora roku? @#$%^& muszek całkowity brak icon_smile.gif Ode mnie pa pa! Do przyszłego roku w tym temacie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Takie male owszem... Dlatego trzeba tez chowac wszystko co sie da do lodowki, wszystkie owoce itd. icon_rolleyes.gif


Zawsze będzie ich mniej. Ja mam rodzaj fobii. Nie znoszę jak coś lata... nie musi nawet bzyczeć icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najrozsadniej jest po prostu zafundowac sobie moskitiery w oknach.



Zgadzam się w zupełności. W dzisiejszych czasach można znaleźć kilkanaście rozwiązań zarówno na okna, drzwi, czy też altanki itp.. Całej działki nie zabezpieczymy, ale wybrane miejsca możemy skutecznie odizolować od towarzystwa"upierdliwych" insektów icon_wink.gif Edytowano przez Stopsun (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja to zawsze w sezonie jestem pogryziona przez komary,muszki czy jakieś inne insekty,ale mój mąż jakimś dziwnym trafem wychodzi zawsze bez jednego śladu pokąszenia...

Mówie o sytuacjach,gdy jesteśmy razemnp. grill
ja jestem pocięta do ostatniego wolnego miejsca na skórze,a on nie...

Od czego to zależy?

Rozumię jednorazową taką sytuację,ale nie non-stop

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyczepił się do mnie giez
Chcąc przeżyć do kogoś musiał
Posiekał plecy, oczy pełne łez
Już mam obawy, gdy będę siusiał
Po plecach mi cieknie zimny pot
Że znów wejdę mu w drogę
I nie wiem skąd bzyczący lot
W plenerze uprawiać nic nie mogę
Zamiast z przyrodą być za pan brat
Na gzie się skupiam i nie pieszczę
Ten bydlak moją krew będzie jadł
I jeszcze zwoła wredne kleszcze
Jak tu o rozkosz na podwójnym łonie
Pod przecudnym nieba błękitem
Gdy rządzą zemsty człowiek płonie
Po ukąszeniu… w sam autorytet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja to zawsze w sezonie jestem pogryziona przez komary,muszki czy jakieś inne insekty,ale mój mąż jakimś dziwnym trafem wychodzi zawsze bez jednego śladu pokąszenia...

Mówie o sytuacjach,gdy jesteśmy razemnp. grill
ja jestem pocięta do ostatniego wolnego miejsca na skórze,a on nie...

Od czego to zależy?


NIe chce nic mowic, ale odnoszac sie do artykuly ponizej "Alkoholizm u...muszek owocowych" smie stwierdzic ,iz grillownianie bezalkoholowe jest Ci wrecz wskazane, Stokrotko ...

(...nie wspominajac juz nic o komarach -alkoholikach ,hehe icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif ) icon_wink.gif

http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Al...c&_ticrsn=5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

NIe chce nic mowic, ale odnoszac sie do artykuly ponizej "Alkoholizm u...muszek owocowych" smie stwierdzic ,iz grillownianie bezalkoholowe jest Ci wrecz wskazane, Stokrotko ...

(...nie wspominajac juz nic o komarach -alkoholikach ,hehe icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif ) icon_wink.gif

http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Al...c&_ticrsn=5



Ja prawie zawsze bezalkoholowo griluję,ewentualnie jedno piwko na cały wieczór.... icon_sad.gif

Mąż bardziej trunkowy....

Może u nas komary nie pijące są icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja właśnie zauważyłam, że najbardziej zawsze pokąsane są dzieci im młodsze tym jest gorzej więc z umiłowaniem do trunków bzykaczy chyba nie do końca to prawda, po prostu jedni mają słodszą krew od drugich i tyle, a palaczy komaruchy i inne kąsacze wcale nie ruszają, więc może zacznę palić.....
NIE!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Osoby uczulone na jad owadow sa dla nich bardziej "atrakcyjne". Poza tym chetniej sa kasane osoby o zakwaszonej krwi (nie slodkiej, jak mowi przesad icon_wink.gif ). Radze wszystkim zrobic testy alergiczne z krwi. Moga uratowac zycie w razie kontaktu z osa czy szerszeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja sobie to tak tłumaczę,że jeden zapach skóry czlowieka jest dla owadów bardziej atrakcyjny od drugiego,a.....
może owady też reagują w określony sposób na nasze feromony,a...
może zażywane leki odstraszają amatorów naszej krwi....

Ja mogę sie psikać litrami różnych offfów i tak mnie bestie użądlone dopadają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grillowanie bezalkoholowe? Nie praktykuję! I pewno dlatego to draństwo zlatuje się chmarami icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli chcemy zachować równowagę fauny w ogrodzie i odstraszyć tylko kłopotliwe muszki – meszki warto zastosować wanilię w płynie.

Nie jest to aromat do ciast, ale atraktor zapachowy do zanęt, który dostępny jest w każdym sklepie wędkarskim (cena ok. 2zł)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeśli chcemy zachować równowagę fauny w ogrodzie i odstraszyć tylko kłopotliwe muszki – meszki warto zastosować wanilię w płynie.
Nie jest to aromat do ciast, ale atraktor zapachowy do zanęt, który dostępny jest w każdym sklepie wędkarskim (cena ok. 2zł)


Ja przy pracach ogrodowych wspomagam się aromatem do ciasta i też pomaga icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spróbować nie zaszkodzi ....
Mam też świece o zapachu waniliowym,to przy najbliższej okazji grillowej je zapalę..

A nuż pomoże .... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bylam kiedys na takim grillu podczas ktorego pani domu kazdemu wreczyla sprej na komary i zapalila chyba z 30 waniliowych swiec, poza mdlacym mocno zapachem efekt byl zaden...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A tak na marginesie to zauważyliście, że mamy urodzaj meszek i komarów w tym roku? Jak wczoraj jechałem przez las to przez chwilę myślałem, że deszcz pada. Okazało się, że to komary mi się o szybę samochodu rozbijały.

P.S. Słyszałem, że przy prędkości 180 km/h nie ma takiej sytuacji icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najwieksza ilosc komarow na swiecie widzialam do tej pory w parku narodowym Everglades na Florydzie... W ciagu 30 sekund czlowiek byl po prostu czarny. Sprej, ktory potrafil rozpuscic plastik w okularach przeciwslonecznych nie odstraszal ich w ogole. Pierwszy raz w zyciu dostalam ataku paniki. Brrrr... Nikomu nie zycze. Jedyna obrona to wlasnie wsiasc do samochodu, otworzyc okna i wywiac to cale towarzystwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A tak na marginesie to zauważyliście, że mamy urodzaj meszek i komarów w tym roku?


Coś w tym jest w zeszłym roku na działce prawie w ogóle meszek nie miałam, a w tym po prostu zatrzęsienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najwieksza ilosc komarow na swiecie widzialam do tej pory w parku narodowym Everglades na Florydzie... W ciagu 30 sekund czlowiek byl po prostu czarny. Sprej, ktory potrafil rozpuscic plastik w okularach przeciwslonecznych nie odstraszal ich w ogole. Pierwszy raz w zyciu dostalam ataku paniki. Brrrr... Nikomu nie zycze. Jedyna obrona to wlasnie wsiasc do samochodu, otworzyc okna i wywiac to cale towarzystwo.


Tak sobie wyobraziłem komary wielkości ważki icon_smile.gif Hitchcock by miał o czym nakręcić film.

Ja największą ilość komarów przeżyłem w czasie pobytu nad Odrą po cofnięciu się powodzi. Strach się było załatwiać icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pie...yć @#$%^& muszki! Niech je w styczniu 2010 roku solidne mrozy wytłuką icon_smile.gif




Ktoś tu jasnowidzem tamtego roku był ....
Zima faktycznie była ostra,ale meszkom i komarom niewiele zrobiła złego .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...