Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Witam, okno przestało sie otwierać i zamykać , nie wiem co to za firma i jak rozebrać. Chyba poszła kaseta w środku, ale nie wiem jak sie do niej dobrać?? Na klamce jes symbol korony, okna mają już parę lat.Z góry dziękuje i pozdrawiam

WP_20171114_15_01_01_Pro.jpg

WP_20171114_15_01_14_Pro.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, michalwojtusik@o2.pl napisał:

Witam, okno przestało sie otwierać i zamykać

To co teraz jest? Bo albo sie nie otwiera albo się otwiera a nie zamyka a u Ciebie nie chce się otwierać i zamykać czyli co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ściągałeś klamkę?

Jakiego typu jest okucie musi być wybite na okuciu a nie na klamce, poszukaj po obwodzie na pewno musi być jakiś symbol albo nazwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zdemontuj klamką i sprawdź, czy przypadkiem nie zdefasonował się "kwadrat" na bolcu klamki, albo gniazdo  w listwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, michalwojtusik@o2.pl napisał:

właśnie chodzi o to ,ze nie wiem jak wyjąć klamkę, nie ma śrub ani nic, wyciągnąć na siłę??

Musi być śrubka schowana pod spodem klamki na imbus. A najlepiej zrób dokładne, ostre zdjęcie klamki wtedy może dostrzeże się jak ja zdemontować.

Albo klamkę blokuje ta śruba co widać ja na tej fotce na wysokości klamki na śrubokręt krzyżak. Być może po jej odkręceniu wysuniesz klamkę.

WP_20171114_15_01_01_Pro.jpg

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To gniazdo na śrubę na imbus może być najłatwiej wyczuć pod palcami. Rozwiązanie typowe też dla wielu klamek drzwiowych. Jeżeli nie to , to pewnie śruba widoczna z boku na wysokości klamki. Jak rozumiem, tej rozety przy klamce nie da się podważyć i  unieść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

masakra, rozeta jast przygnieciona klamką, rozprułem ją częściowo, żadnej śruby na klamce nic doi okoła, na oknie żadnych oznaczeń poza ta cholerną korona, śruby wykręcone nadal nic siedzi jak kamien

 

Edytowano przez michalwojtusik@o2.pl (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

próbowałeś obracać tą rozetę?

Mi to przypomina system mocowania wajchy od otwierania okna w Wv polo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jak już tyle zdemolowałeś to zdejmij całkiem tę rozetkę , i tak jest szrot , może wtedy coś się wyjaśni..

pierwszy raz na oczy widzę taki system ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na zdjęciu:

WP_20171204_11_35_57_Pro.jpg

 moim zdaniem, widać zawleczkę trzymającą klamkę.

Trzeba ja obrócić i wybić.

Ps. Ta zawleczka jest/może być sprężynująca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powiększ zdjęcie które zapodałem.

Miedzy plastykami, na osi klamki jest takie "cóś" metalowe. Najprawdopodobniej jest to "zawleczka sprężynująca". Ma toto kształt niepełnego/przeciętego pierścienia.

 

Pokazane śruby to mocowanie klamki do drzwi. Jak je odkręcisz (zapewne są 2) to klamka zejdzie. Jak nie kombinuj z tą "zawleczką".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, michalwojtusik@o2.pl napisał:

jaks sprezyna jest,jak wybic?? W rozecie pojawily sie jakies sruby ale nie ma dojscia bo klamka przeszkadza,ten plastik w srodku kreci sie razem z klamka,chodzi na sprezynie przod tyl,ale nie ma nic na nim

WP_20171204_12_27_09_Pro.jpg

Aleś dojechał to okno :zalamka: weż jakies wąskie dłutko , albo mały ostry śrubokręt mały młoteczek i usuń do reszty te resztę plastików ...jak się nie wyjasni wtedy to już sam nie wiem ...jest zasada ..jak coś weszło to i wyjść musi ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś był taki patent.

Klamkę z rozetą zakładało się na wcisk - stąd moja sugestia co do tej "zawleczki sprężynującej".

Nie pamiętam patentu jak to zdemontować - najprawdopodobniej rozeta była na zatrzask (plastykowy) i był dostęp do tej "zawleczki" i śrub.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Dominika
      Beckers najlepsza farba, ściany mam nią pomalowane już od przeszło 7lat, wiele przeszły, a śladu po zabrudzeniach nie ma.
    • Może rzecznik praw konsumenta, może jakiś prawnik... Ale naprawdę uważam, że szkoda nerwów... trudno ten schodek nazwać ZABUDOWĄ rury - takie mam zdanie...   Pewnie inni userzy z forum będą mieli inne zdanie i mogą radzić iść na wojnę z deweloperem...   Na pewno rura powinna być zabudowana głębiej, ale... nie jest...   I tak decyzję musisz podjąć sama - moim zdaniem - szkoda nerwów...   A co do zdziwienia glazurnika, że występują w nowym budownictwie takie kfffiatki, to pewnie ma jeszcze małą praktykę, albo robi w starych budowlach, albo "sam dla siebie" robi całą hydraulikę...   Spotkałem się z lepszymi bublami... w jednym z mieszkań w nowym bloku spotkałem cuda zrobione przez brygadę złożoną z hydraulika, piekarza i ciastkarza... serio... i to na kilkublokowym osiedlu... długo by opowiadać... ale to przy tym sześciopaku piwa
    • Jestem jeszcze przed oficjalnym odbiorem mieszkania, więc ewentualne pozostałe buble dopiero mogą wyjść. Na razie byliśmy z hydraulikiem i rura nas załamała. Zdaję sobie sprawę, że to nic trudnego dla glazurnika (już to konsultowałam, sam był zdziwiony, że takie coś spotyka się w nowym budownictwie), ale rozwiązanie w postaci nadprogramowego schodka zwyczajnie mi się nie podoba.. Nie po to kupiłam mieszkanie od dewelopera żeby tworzyć zabudowy rur.. Do tego deweloper w żadnym stopniu nie poczuwa się do wzięcia odpowiedzialności za odbiór, wg nich rura jest zgodnie z projektem.. W umowie nie ma słowa o takim położeniu.. Twoja propozycja rabatu wspaniała - szkoda, że deweloper się nie poczuwa, tylko do tego twierdzi, że "fizycznie nie da się schować tej rury w posadzce z racji jej wysokości", a z tego co twierdzi nas hydraulik, wystarczyłoby obniżyć trójnik.. A co do burzy w szklance wody... jeszcze zostało trochę czasu do odbioru, więc liczyłam na to, że znajdę jakieś argumenty...
    • Nie wiem jak wygląda umowa z deweloperem... Bubel zrobił nie deweloper, a ekipa hydraulików budujących instalację wodociągową, on ją "tylko" odebrał w tym stanie.   W jakim stanie jest pozostała część lokalu? też są "buble"?   Wyluzuj, niech krew Cię nie zaleje - powtarzam - oprócz świadomości niedoróbki wszystko może być dobrze! a nawet BĘDZIE DOBRZE!   Możesz ewentualnie zaproponować przyjęcie takiego stanu łazienki za rabatem, np. wysokości 150 PLN na wzrost kosztów pracy glazurnika, oraz sześciopaku piwa na uspokojenie nerwów...   Burza w szklance wody...   Dla ścisłości napiszę, że nie jestem jakimś deweloperem, broniącym kolegi po fachu, tylko emerytowanym mistrzem glazurnikiem i naprawdę nie widzę problemu      
    • Oczywiście wiem, że jest takie rozwiązanie jak mówisz. Napisałam tylko jak absurdalne rady ma deweloper. Ale szczerze? Krew mnie zalewa, że będę musiała takie coś zastosować..  Bo z jakiej racji akurat w moim mieszkaniu odwalili fuszerę? Zrezygnować z dewelopera - to na pewno nie wchodzi w grę. Czyli podsumowując - wojna z deweloperem może nic nie dać? Muszę się pogodzić, że płacę im normalnie za takie buble? Nie ma żadnego elementu, na który mogę się powołać żeby żądać poprawki?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...