Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
retrofood

Chcesz, żeby myśliwi polowali na twojej działce?

Recommended Posts

3 godziny temu, bajbaga napisał:

Pokot i sygnały, zachowanie myśliwych na pokocie - to tradycja uszanowania życia i  upolowanej zwierzyny.

Jaka tradycja uszanowania życia i polowanej zwierzyny. O czym ty gadasz. Wymachiwanie częściami trupa, pozowanie nad trupami - to jest poszanowanie dla życia. To jest raczej nędzny triumfalizm, bardzo niskich uczuć. Przypomnij, kto się w czase wojny w takich pozach fotografował, i kto służył za zwierzę. 

 

Powtórzę - strzelanie do żywego zwierzecia, czerpanie z tego przyjemności, dla trofeów - to zboczenie.

 

To jest dokładnie taka sama różnica, jak między płatnym do wynajęcia najemnikiem, który lubi sie strzelać, zabijac, imponuje mu to i czerpie z tego satysfakcję - a żołnierzem, ochotnikiem, który broni Ojczyzny i też zabija.

Pierwszy to zboczony bandyta godny potępienia - drugi to godny podziwu i uznania bohater.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, bajbaga napisał:

Sęk w tym, że sam raczej nie - zbyt "mientki" jestem (nawet z rybami mam problem) :bezradny:

Jak ja. Jedyne, z którymi nie mam większego problemu, by uśmiercić, to muchy plujki i komarzyce. Czasem osa czy szerszeń, jak się wprowadzą bez zameldowania. Nawet pająki chwytam i wypuszczam, choć się ich raczej brzydzę. Każdy żyje tylko raz. One też. Trochę filozoficzne, ale już tak mam.

A filmiki z ubojni, to dla mnie horror. Wolę wierzyć, że mięso rośnie w marketowych lodówkach. ;)

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, mhtyl napisał:

Jeszcze co do polowań, co to za polowanie jak myśliwi stoją na jednej rubieży a z boku nagonka nagania zwierzynę,  .

To jest naganka, a nie nagonka. :icon_biggrin:

2 godziny temu, mhtyl napisał:

Jeszcze co do polowań, co to za polowanie jak myśliwi stoją na jednej rubieży a z boku nagonka nagania zwierzynę, strzelają jak do przysłowiowych kaczek. Idea polowania to uważam jak było kiedyś, szedł myśliwy do lasu, tropił zwierzynę, zasiadał się na nią aby ja przechytrzyć, taka forma jaką przyjęte dzisiaj w grupowych polowaniach gdzie zwierzynę wypłoszoną nakierowuje sie na facetów z giwerami to ...

E tam, zawsze było tak, że trzy wsie (znaczy chłopy z kilku wsi) naganiały zwierza na księcia lub biskupa, tu się nic nie zmienia od wieków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A tak w ogóle, to przyroda pięknie się rozprawia z dyrdymałami leśników, że bez wycinki drzew puszczę zjedzą kroniki, a bez myśliwych wyginie zwierzyna. :D

Tej ostatniej znacznie lepiej idzie po Czarnobylu, który przepędził jednych i drugich. 

Ostatnio zauważono nawet rysia. A tu coś sprzed 2 lat. Czarnobyl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Leszek4 napisał:

Haha. Nie chodziło o rysia

Ulżyło mi - bo myślałem, że  jakiś matrix mnie dopadł i się szlajałem poza swoją świadomością. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Leszek4 napisał:

A tak w ogóle, to przyroda pięknie się rozprawia z dyrdymałami leśników, że bez wycinki drzew puszczę zjedzą kroniki, a bez myśliwych wyginie zwierzyna. :D

tia

poszukaj sobie "Polskie domy drewniane - żyj w zgodzie z naturą" - o takiego kornika chodziło

a to w korelacji do Ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości - Art 1 ust 2a) w połączeniu Art 5 ust 9 daje już pełen obraz o jakiego żarłoka chodzi Panu Szyszce :zalamka:

 

to tak OT, ale warto mieć tego świadomość

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, bajbaga napisał:

Ulżyło mi - bo myślałem, że  jakiś matrix mnie dopadł i się szlajałem poza swoją świadomością. :D

A wiesz, że jak pisałem o "rysiu", to zastanawiałem się, czy nie napisać z dużej litery? :D

No i potem naszło mnie, że przecież Rysie występują dość powszechnie, więc moje info o "jego zauważeniu" musiało wzbudzić politowanie. Sprawdziłem. No i wyszło, że kapitan Żbik. ;)

 

12 godzin temu, aru napisał:

tia

poszukaj sobie "Polskie domy drewniane - żyj w zgodzie z naturą" - o takiego kornika chodziło

a to w korelacji do Ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości - Art 1 ust 2a) w połączeniu Art 5 ust 9 daje już pełen obraz o jakiego żarłoka chodzi Panu Szyszce :zalamka:

Świetna uwaga, Arturze!

 

„Wiatrołom i kornik są instrumentami przyrody, przy pomocy których przekształca ona niestabilny las gospodarczy w stabilny las naturalny” – pierwszy dyrektor parku Las Bawarski, Hans Bibelriether. A prawie pół wieku zmagań o kornika i wiatrołomy w Lesie Bawarskim opisał w książce "Zostawić przyrodę przyrodzie".

 

Ale to Niemiec! A oni zabili nam żubra!

 

www.dw.com:

Geograf, biolog i leśnik Hans Bibelriether (urodzony w 1933 roku w Spiegelau) kierował Parkiem Narodowym Lasu Bawarskiego od 1969 do 1998 roku. W 1999 roku był prezesem Federacji Parków Przyrodniczych i Narodowych Europy (a wcześniej, w latach 1984-95 jej wiceprezesem i sekretarzem generalnym) oraz prezesem jej niemieckiej sekcji (1991-96), a także wiceprezesem Komisji Parków Narodowych przy Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody IUCN (1986-94).

 

Edytowano przez Leszek4 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Coś dla Henia.

 

Cytat

Rozmowy przerywają wybuchy śmiechu. Leśnicy sami niszczą swój wizerunek. Szczególnie zabawne są ich twierdzenia o wynagrodzeniu, jakie protestujący rzekomo otrzymują za protesty. „Są tyle warte, co zarzuty, że śpimy z kozami” – nawiązuje ktoś do wypowiedzi dyrektora generalnego LP, Konrada Tomaszewskiego, w której oskarżał ekologów o zoofilię. Żeby podratować budżet, Gucio i Marta zrywali winogrona na Zachodzie. Chomik załapał się do naprawy płotu w Hajnówce. Ania prowadzi warsztaty z wyszywania, Siwy z gotowania. Nie omieszkamy wytknąć zarobków leśnikom: nadleśniczowie z Puszczy Białowieskiej zarabiają średnio 16,5 tys. miesięcznie, dyrektor generalny Tomaszewski, znawca kóz, pewnie więcej. Wielu z nas nie widziało w życiu takich sum. Może jakieś wyrzuty sumienia powodują, że leśnicy nie mogą uwierzyć, iż ktoś może tyle poświęcić dla idei ochrony przyrody. Za darmo.

Całość tutaj:

https://www.tygodnikpowszechny.pl/bitwa-o-wilczy-tryb-150654

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale większość się wypowiedziała, a temat LP pojawił się okazyjnie, więc podałem Ci linka. Chcesz to czytaj, nie chcesz to nie. Jak nie będziesz mógł otworzyć to mogę go skopiować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czytałem, ale tam nie doczytałem aby było coś o polowaniach na terenach prywatnych.

Link sie otwiera, natomiast obrazek z tematu o wypadkach sie nie otwiera.

Uważam, że nie ma sensu ciągnąć tematu o LP bo jest wiele działów gospodarki gdzie idą większe pieniądze na prawo i lewo i takim pisaniem nic My nie wskóramy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, mhtyl napisał:

Czytałem, ale tam nie doczytałem aby było coś o polowaniach na terenach prywatnych.

 

Ale jest o ekologach. Zresztą, nieważne, to dygresja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stasiu, czy byłbyś chepi jakby Ci ktoś obcy wlazł do twojego ogródka czy sadu i zabraniał Ci zrywania jabłek czy wykopywania marchewki? to taka przenośna:icon_biggrin:

  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie wiem do czego pijesz, bo ja tu nietrunkowy. Dałem Ci linka odnosnie wcześniejszej dyskusji (o ekologach za pieniądze) i tutaj wcale nie uważam że mają mniejsze prawo do wyrażania swojego zdania niż straznicy lesni i ich przełożeni ze spluwami, piłami, harvesterami i ciągnikami na wyposazeniu. To nie jest prywatne, zechciej zauważyć, więc zrywanie marchewki czy jabłek nie ma nic do rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie chce mi sie ale powiem, jesteś naiwny wierząc  że ekolodzy to za friko robią. Może i prawda, że ci co pikietują i warują po lasach robią to za darmo, ale kto ich do tego popchnął? tak jest we wszystkim. ludźmi sterują i wpajają ideologie że walczą w słusznej sprawie a ci co pociągają za sznurki opływają w dobrobycie.

LP prawa nie łamią wycinając drzewa, natomiast ekolodzy blokując drogi, budując jakieś platformy i jak piszą

Cytat

Mamy dwie beczki wypełnione betonem, w głąb których wpinamy się zatrzaskami łańcuchów wiszących na nadgarstkach. Nad beczkami, pomiędzy drzewami, wisi też platforma, na której wciąż ktoś czuwa

kto im zezwolił na wjazd do lasu? przecież tych beczek ani platform na plecach nie przynieśli. 

Więc do tego piję, że wchodzą nie na swój teren bezprawnie, a mogą to zrobić zgodnie z prawem, tak samo jak wejście na prywatna posesję, o czym pisałem wcześniej porównując ogródek czy sad.

To samo dotyczy wyrażania swojego zdania, można wyrażać je w bardziej cywilizowany sposób aniżeli utrudniając komuś pracę.

I jeszcze co do artykułu, nie doczytałem jaka to organizacja ekologiczna zrobiła ten protest, a jest kilka szanujących się takich organizacji w Polsce.

Więc kto to był? ekolodzy? czy podpuszczone małolaty przez niezadowolonego klienta LP co nie wyszedł mu interes z LP?

  • Smutny 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie pytaj mnie, bo tam nie byłem, a uprawiasz przy tym taką demagogię że mnie na wymioty bierze, wiec przestań.

Pewnie masz wujka w LP bo tak zawzięcie bronisz tej struktury nie widząc ich bezczelnosci i łamania prawa w niby majestacie prawa. Co zresztą doskonale wpisuje się w Twój ton narracji. Ich mocodawcy siedzą wygodnie przy whisky i tylko wydają polecenia funkcjonariuszom. Tak jak opisałeś to w przypadku ekologów. Skadś to znasz, ten mechanizm...

  • Lubię to 3
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.11.2017 o 21:57, mhtyl napisał:

LP prawa nie łamią wycinając drzewa, natomiast ekolodzy blokując drogi, budując jakieś platformy i jak piszą

kto im zezwolił na wjazd do lasu? przecież tych beczek ani platform na plecach nie przynieśli. 

Więc do tego piję, że wchodzą nie na swój teren bezprawnie, a mogą to zrobić zgodnie z prawem, tak samo jak wejście na prywatna posesję, o czym pisałem wcześniej porównując ogródek czy sad.

Nie wytrzymałem. to że LP łamią prawo jest tematem postępowania Komisji Europejskiej. Struktury, o której przynależność walczyła cała ówczesna Polska.

To nie jest własność LP, lecz nasza - Polaków. I to Polacy wchodzą na SWÓJ teren, by go bronić przed uzurpatorami władzy absolutnej. A, chodzi im tylko o to, by wstrzymać dewastację puszczy do czasu rozstrzygnięcia przez sąd europejski. I chwała im za to. Bronią naszego ogródka przed złoczyńcami.

I bardzo Cię proszę, abyś jeszcze raz przewertował swoje rozumienie prawa własności. 

  • Lubię to 2
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma żadnego wujka, ani znajomego a z lasem wiąże mnie tylko to, że pozyskuje od czasu do czasu drewno. 

A nagonkę to robicie wy na LP, za przeproszeniem powielacie durnoty jakie wypisuje opozycja na temat LP. A jak prywatyzowali kopalnie i co tam sie teraz wyprawia to Was nie boli, tam nie robią przekrętów? tam jest wszystko ok, a jak budowali stadiony na Euro to jakie przewałki robili i ile zarabiali, to też Was nie boli? a że LP są jakie są to pier.... i psioczycie na nie. Chcecie prywatnych lasów? to żeby potem nie szczekaliście że drewno kosztuje kilka razy więcej aniżeli teraz.

  • Smutny 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie nagonka na LP, tylko sprzeciw przeciwko durnowatym decyzjom 2 osób, którym podlegają LP - czyli Szyszko (minister) i pociotek Kaczyńskich (Tomaszewski), który rządzi w LP jak pan feudalny - bez odpowiedzialności za podjęte decyzje, bo PGL "LP" nie są podmiotem gospodarczym, ani nie posiadają osobowości prawnej. 

 

Pozyskiwanie drewna w prywatnych lasach zależy od decyzji leśniczego - bo tak stanowi ustawa o lasach.

 

Temat dotyczy polowań na terenach prywatnych - ale warto też wiedzieć, że regulacje co do wytyczania obwodów łowieckich, są takie same w LP !!!!!!!!!!!! Leśniczy musi zaakceptować granice. MUSI.

 

Nie jest też prawdą, że istnieje bezwzględny zakaz wjazdu do lasu - jeśli droga jest publiczna, to można wjechać, o czym informują odpowiednie znaki.

 

Ekolodzy robili i robią dobrą robotę - np. gdyby nie ekolodzy nikt nie wiedziałby o smogu.

 

Gdyby w puszczy ekolodzy złamali prawo, to już byliby skazani z KK, a LP "grożą" im tylko z zakresu KC za "utracone zarobki" - warto to mieć na uwadze.

 

 

Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, mhtyl napisał:

Chcecie prywatnych lasów?

Nie rozróżniasz pojęć. Jak z wydziałami ekologii w gminach, które wg Ciebie miały przykuwać się do drzew. :icon_mrgreen:

 

Lasy Państwowe, to nie są świerki, jodły, dęby i buki, tylko pseudoprzedsiębiorstwo państwowe, które ma tymi lasami administrować. Ekolodzy protestują p-ko temu, jak to „administrowanie” przez zatrudnionych tam wygląda. Niemal całe dochody LP pochodzą z wycinki drzew. Połowa idzie na pensje, a na ochronę lasów 13%. Ludzi zatrudnionych na 1 ha lasu jest aż 13, w Szwecji  czterech.

Masakrują Puszczę Białowieską, jakby to był ich przydomowy zagajnik z witkami wierzby. Jednocześnie uruchamiają program budownictwa domów drewnianych pod wynajem. Myślisz, że drewno kupią w Chinach?

 

A o cenę drewna, to się nie martw, bo likwidacja Lasów Państwowych mogłaby spowodować jedynie jej obniżkę, a budżetowi państwa przynieść dodatkowe dochody (a więc odciążenie nas-podatników). I nie chodzi o oddanie własności lasów prywatnym podmiotom, tylko o zmianę podmiotu zarządzającego nimi w naszym imieniu, który w zamian za częściową eksploatację miałby obowiązek ochrony lasów i odprowadzania określonej daniny do budżetu.

 

Aczkolwiek samej prywatyzacji lasów też nie uznawałbym za zło. To też można mądrze zrobić z korzyścią dla przyrody. W takiej Norwegii, z tego co pamiętam, to państwowych lasów jest jedynie jakieś 10%.

 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Udzia%C5%82-las%C3%B3w-prywatnych.jpg?w=

 

Radzę zapamiętać, bo to jest historyczna "zaszłość" z 2 powodów:

 

1. Historyczna.

Wynika z "pradawnych" przedwojennych własności w granicach RP.

 

Rzeczpospolita_1920_captioned.png

 

2. Historyczna.

 Nasze władze tworzą prawo, które zapewni prawo pierwokupu LP

49 minut temu, Leszek4 napisał:

Aczkolwiek samej prywatyzacji lasów też nie uznawałbym za zło.

Teoretycznie, przy obowiązującym stanie prawnym, mogło to by, utrudnić wstęp do lasu.

LA nie mogą zakazać wstępu do lasu (bez uzasadnienia), natomiast prywatny właściciel i owszem (bez podania przyczyn) - nie dotyczy to jednak myśliwych (takie nawiązanie do tematu).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, bajbaga napisał:

Teoretycznie, przy obowiązującym stanie prawnym, mogło to by, utrudnić wstęp do lasu.

Zgoda. Ale ew. prywatyzacja musiałaby pociągnąć za sobą zmiany legislacyjne. A przykładów dobrego gospodarowania mamy wiele. Nie musimy się trzymać tak uwielbianego przez zwolenników "dobrej zmiany" bolszewizmu.

Norwegia, gdzie lasy w 80% są prywatne, a turysta ma dostęp do 100%. Podaję za pol-nor.com:

 

Prawa i obowiązki turysty

Każdy w Norwegii ma prawo dostępu do dowolnego miejsca na terenie całego kraju; początkowo było to prawo zwyczajowe, ale obecnie jest ustanowione jako prawo dostępu (nor. allemannsretten). Warto pamiętać, że prawo to opiera się na zasadach poszanowania przyrody, a turyści muszą zawsze okazywać szacunek rolnikom i właścicielom oraz innym użytkownikom, są też zobowiązani dbać o środowisko.
Turysta może poruszać się wszędzie na terenach otwartych, może także na jedną noc rozbić namiot lub spać pod gołym niebem w dowolnym miejscu. Chcąc rozbić namiot na dłużej należy poprosić o zgodę właściciela terenu. Na terenie Parku panuje zakaz śmiecenia, śmieci należy wyrzucać w miejscach do tego przeznaczonych (są one oznaczone). Nie wolno rozpalać ognisk na terenach zalesionych i w pobliżu terenów zalesionych w okresie od 15 kwietnia do 15 września. Można zbierać owoce leśnie, grzyby, kwiaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Leszek4 napisał:

Aczkolwiek samej prywatyzacji lasów też nie uznawałbym za zło. To też można mądrze zrobić z korzyścią dla przyrody. W takiej Norwegii, z tego co pamiętam, to państwowych lasów jest jedynie jakieś 10%.

U nas się specyficznie prywatyzowało dotąd - tak że ani Naród, ani gospodarka niewiele z tego miała. Więc i z prywatyzają lasów będzie pewnie podobnie. Dlaczego tak jest? Bo to zależy od władzy - a u nas tradycja władzy i stosowania prawa jest dość "specyficzna". 

Dlatego przykład Norwegii nie jest dobry. 

Tym bardziej, że ta sama władza rządzi Lasami, ta sama władza by je prywatyzowała (i nie piszę tu tylko o aktualnej) - a więc jedno i drugie zrobi na tym samym poziomie. 

 

Natomiast jeśli chodzi o Puszczę - no są tam jednak całe połacie zniszczone przez szkodniki - i jest dyskusyjne, czy należy zostawić na dziesiątki, setki lat olbrymie tereny, by sie same "naprawiły" wg praw przyrody, skoro te prawa przyrody już dawno obalono przez cywilizację, gospodarkę leśną, zanieczyszczenie środowiska, itd. Może jednak lepiej działać, byle mądrze. Można nic nie robić - ale czy taak samo robimy z ludźmi. Nie - wykorzystujemy naukę. To dlaczego ekolodzy walczą o zupełną bezcczynność człowieka w Puszczy w obliczu jednak jej cześciowego wymierania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.10.2017 o 09:22, mhtyl napisał:

Tych ekologów to powinno zapakować się w rakietę i w kosmos z paliwem w jedna stronę.

Nie jest prawdą że myśliwi robią polowania bez powiadamiania, a jeżeli już odbywa się polowanie to obszar jest obstawiony informatorami/sygnalistami aby nikt nie wszedł na teren polowania. Nie jest prawdą, że mogą strzelać w kierunku zabudowań. Użyte argumenty na "NIE" są tak spreparowane że zwykłemu człowiekowi który nie miał nigdy nic wspólnego z myślistwem, uwierzy w takie brednie.

Dla wyjaśnienia, myśliwi żyją w symbiozie z mieszkańcami rejonu łowieckiego na którym sprawują pieczę. Płacą odszkodowania za wyrządzone szkody przez zwierzynę leśną, dopłacają albo w całości finansują ogrodzenia zapobiegające aby zwierzyna leśna nie wchodziła na pola uprawne. Ustawianie ambon nie jest robione bezprawnie, wszystko jest ustalone wcześniej z właścicielami gruntów, a paśniki to jeszcze nie widziałem aby były ustawiane na polach czy łąkach osób prywatnych, są ustawiane tylko i wyłącznie w lesie czy na terenach leśnych.

I za zbieranie grzybów jak żyję nigdy nie słyszałem aby myśliwy wytrawił mandat bo nie ma on mocy prawnej aby wystawiać mandaty, kto wymyśla takie brednie? za wjazd do lasu pojazdem mechanicznym można dostać mandat ale nie od myśliwego tylko od Straży Leśnej.

Artykuł napisany tak bardzo sugestywnie, że ten kto nie ma zielonego pojęcia by sie chyba skapował że to hejt.

Mieszkam na obszarze miejskim w którym są lasy i uwierz mi mogą czy nie mogą robią. Koleżanka była kiedyś z psem akurat jak coś odławiali - nie czuła się bezpieczna. Zabudowań nie było super blisko, ale przecież zdarza się, że biegasz albo spacerujesz i naprawdę możesz nie mieć pojęcia, że strzela się koło Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jedna jaskółka wiosny  nie czyni, nie oznacza, że wszyscy myśliwi tak postępują. Co do polowań zbiorowych są odpowiednie przepisy których myśliwi musza sie trzymać. Co do koleżanki to od kiedy wolno psy wprowadzać do lasu? bo jak rozumiem był z nim na spacerze w lesie.

A jeżeli czuła sie zagrożona to mogła przecież zadzwonić i zgłosić to Policji, ma do tego prawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, mhtyl napisał:

A jeżeli czuła sie zagrożona to mogła przecież zadzwonić i zgłosić to Policji, ma do tego prawo.

To oczywiste. Zawsze, jak czułem się zagrożony w lesie, dzwoniłem po policję. A ta zawsze ochoczo przyjeżdżała pod wskazany adres.

Wszyscy powinniśmy też spełniać nasz obywatelski obowiązek i zgłaszać, jak widzimy kogoś w lesie z psem bez kagańca.

Edytowano przez Leszek4 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Leszek4 napisał:

Wszyscy powinniśmy też spełniać nasz obywatelski obowiązek i zgłaszać, jak widzimy kogoś w lesie z psem bez kagańca.

Raczej powinniśmy mieć prawo do odstrzału .................... właściciela tego psa.

 

Ps. U mnie zamiast rozumu, opary alkoholu z maryśką .......... i jestem dumny z tego :bezradny:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z zapytaniem, czy do lasu można wprowadzać psy zwróciliśmy się do Ryszarda Blejderakomendanta Posterunku Straży Leśnej przy Nadleśnictwie w Obornikach Śląskich. Oto jego odpowiedź: -Psy można wyprowadzać na spacery do lasu. Jednak pod warunkiem, żenie będą puszczone luzem, gdyż zgodnie z delegacją art. 166 kodeksu wykroczeń puszczanie luzem psów w lesie, poza czynnościami związanymi z polowaniem, jest wykroczeniem, za co grozi sankcja w formie grzywny, albo nagany. Grzywna nałożona może być w drodze postępowania mandatowego lub, w przypadku odmowy przyjęcia mandatu, przez sąd. Należy pamiętać także o zasadach utrzymywania psa, które są takie same jak w każdym miejscu publicznym. Niedotrzymanie wszelkich zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia jest wykroczeniem z art. 77 kodeksu wykroczeń. W tym miejscu odpowiedzialny właściciel psa powinien zorientować się, czy istnieją uchwały samorządów wprowadzające szczególne regulacje dotyczące utrzymania psów – mówi komendant. Dodaje także, że zasady, o których mowa dotyczą samego terenu leśnego i nie obejmują obszarów do lasu przylegających (np. łąk, pól).

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Leszek4 napisał:

Wszyscy powinniśmy też spełniać nasz obywatelski obowiązek i zgłaszać, jak widzimy kogoś w lesie z psem bez kagańca.

Zgodnie z Art.166 KW - nawet jak alkohol zamiast rozumu przemawia.

Prawość ponad prawem, alkohol ponad rozumem - a las i tak rośnie (no chyba, że szyszki obrodzą).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Leszek4 napisał:

To oczywiste. Zawsze, jak czułem się zagrożony w lesie, dzwoniłem po policję. A ta zawsze ochoczo przyjeżdżała pod wskazany adres.

Wszyscy powinniśmy też spełniać nasz obywatelski obowiązek i zgłaszać, jak widzimy kogoś w lesie z psem bez kagańca.

Sarkazm.

 

3 godziny temu, mhtyl napisał:

Z mądrym bym podyskutował ale nie będę dyskutował z kimś przez kogo zamiast rozum to alkohol przemawia.

Zakładasz, że zechciałby podyskutować na twoim poziomie na trzeźwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Leszek4 napisał:

Sarkazm.

Trudne słowo 

 

Ps. Test kontrolny, przeczytaj głośno:

 wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu prestidigitatorów, który czytał przekarykaturalizowaną i przeliteraturalizowaną literaturę. :D

Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, bajbaga napisał:

Ps. Test kontrolny, przeczytaj głośno:

 wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu prestidigitatorów, który czytał przekarykaturalizowaną i przeliteraturalizowaną literaturę. :D

Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
- Piłeś?
- No coś ty, ani kropelki.
- Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
- Nie piłem.
- To powiedz Gibraltar.
- Eeee... No dobra, piłem.

:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stało się. Pod koniec ubiegłego roku Sejm przyjął nowelizację ustawy, która wprowadza kary dla osób utrudniających myśliwym polowania. Nawet, jeśli ci strzelają na czyjejś prywatnej działce. Projekt ma już podpis prezydenta.

Za ustawą 14 grudnia zagłosowali wszyscy posłowie obecni na sali: z PiS, PO, Kukiz’15, Nowoczesnej, PSL, klubu Wolni i Solidarni, koła Unii Europejskich Demokratów oraz posłowie niezrzeszeni. Łącznie 433 osoby. 28 grudnia nowelizację podpisał prezydent Andrzej Duda.

Na jakie zmiany zgodzili się posłowie? Oficjalnie w ustawie z 14 grudnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia zwalczania chorób zakaźnych zwierząt chodzi o zwalczanie afrykańskiego pomoru świń. W praktyce, ustawa dała duże uprawnienia myśliwym.

Nowelizacja wprowadziła m.in. zmiany w rozdziale 10 ustawy o Prawie łowieckim z 1995 roku. Poprawka brzmi: "kto umyślnie utrudnia lub uniemożliwia wykonywanie polowania" podlega karze grzywny. Kara może od teraz spotkać więc każdego, kogo zachowanie myśliwi uznają jako przeszkadzanie w polowaniu. A więc grzybiarzy czy zwykłych spacerowiczów - zwracają uwagę obrońcy przyrody.
Wielu moich przyjaciół przyrodników i miłośników lasów miało wątpliwą przyjemność usłyszeć od myśliwych: "Wyp...dalaj z lasu. My tu polujemy". Do tej pory - jeżeli mieli mocne nerwy - mogli na takie słowa zareagować wzruszeniem ramion. Teraz w rządzonej przez PiS Polsce myśliwskie "wyp...dalaj z lasu” nabrało mocy prawnej

 

Drugą kontrowersyjną zmianą  jest wpuszczenie myśliwych na teren parków narodowych i rezerwatów przyrody. Do tej pory art. 8 ustawy Prawo Łowieckie brzmiał tak:

"Odstrzały redukcyjne zwierząt łownych w parkach narodowych i rezerwatach, prowadzone w oparciu o przepisy o ochronie przyrody, odbywają się na zasadach  określonych w ustawie i zgodnie z obowiązującymi okresami ochronnymi i kryteriami selekcji."

Po zmianach ów artykuł brzmi tak:

"Odstrzały redukcyjne zwierząt łownych w parkach narodowych i rezerwatach przyrody, o których mowa w przepisach o ochronie przyrody, odbywają się na zasadach określonych w ustawie oraz zgodnie z obowiązującymi okresami polowań, warunkami wykonywania polowań i zasadami selekcji populacyjnej i osobniczej zwierząt łownych, o których mowa w art. 34 pkt 4."

Artykuł 34 pkt 4 ustawy Prawo Łowieckie brzmi z kolei tak: „Do zadań Polskiego Związku Łowieckiego należy ustalanie kierunków i zasad rozwoju łowiectwa, zasad selekcji populacyjnej i osobniczej zwierząt łownych”.

Brzmi niewinnie, jednak w praktyce oznacza, że Polski Związek Łowiecki będzie od tej pory decydował o odstrzałach zwierząt w parkach narodowych i rezerwatach przyrody.
"Miłośnicy zwierząt" byli za

Przypomnijmy, że w trakcie kampanii wyborczej Andrzej Duda napisał list do przyjaciół zwierząt, w którym przekonywał: "Pragnę zapewnić Polaków, że jako prezydent nie podpiszę żadnej ustawy która pogorszy losy zwierząt. Podpiszę za to każdą, która je poprawi".

We wszystkich partiach obecnych w polskim Sejmie jest wielu przeciwników myślistwa. Tak samo w PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Prezes PiS również zagłosował za ustawą.

 

"Miłośnicy zwierząt" byli za

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A bezpańskimi psami i kotami włoczacymi się po chodnikach, zwłaszcza psami, nie ma się kto zająć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety współczucie dla losu zwierząt w Polsce jest ogólnie na niskim poziomie. Tradycyjnie. To bardzo przykre.

Z pokrewnej kategorii: kilka dni temu słyszałem w jakiejś dyskusji tv, że połowa eksportowanego (czy nawet produkowanego) w Polsce mięsa, to zwierzęta uśmiercane rytualnie - na Wschód. 

Jak widać - to że polityk ma psa, czy kota - wcale nie przekłada się na ustawy i jego głosowanie. A ludzi walczących o prawa zwierząt skutecznie się ośmiesza i eliminuje z mediów - jakoś tak po równo ze wszystkich.

7 godzin temu, MrTomo napisał:

A bezpańskimi psami i kotami włoczacymi się po chodnikach, zwłaszcza psami, nie ma się kto zająć.

W Krakowie jest nieźle pod tym względem - jest dobrze dzialający azyl, Towarzystwo Ochrony Zwierząt z b. dobrą Prezeską i działaczami, jest też więcej organizacji, Miasto - trzeba przyznać - pomaga. Gorzej w terenie.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem potrzebę regulacji populacji zwierzyny leśnej. Tak samo lubię od czasu do czasu zjeść coś z dziczyzny.

Nie potępiam idei polowań bo mimo wszystko ludziska robią to od tysięcy lat.

Natomiast sposób chwalenia się upolowaną zdobyczą ani trochę do mnie nie trafia. Wędkarz chwali się rybami wypuszczonymi z powrotem do wody. Myśliwy nie ma takiej możliwosci - wiem.

Dlatego niech lepiej pamiątkowych fotek nie upublicznia

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, bobiczek napisał:

Rozumiem potrzebę regulacji populacji zwierzyny leśnej. Tak samo lubię od czasu do czasu zjeść coś z dziczyzny.

Nie potępiam idei polowań bo mimo wszystko ludziska robią to od tysięcy lat.

Całkowicie się z Tobą zgadzam, ale nie wiem co zrobię jeśli pójdę do swojego lasu i ujrzę tam myśliwego, który w dodatku powie mi "spier*alaj!". Nie ręczę za siebie.

Nie wiem kto z Was ma prywatne, leśne działki, które Związek Łowiecki traktuje jak własne i włącza w obszary łowieckie bez wiedzy i zgody właściciela. Tak jest w Polsce szanowane prawo własności. Ja mam obowiązek zalesiania i utrzymania terenu w stanie właściwym, a inni mogą z tego korzystać bez mojej wiedzy i zgody. Bezczelność i chamstwo, nie myślistwo!

  • Lubię to 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

8f427ee71468e76fa032c8b5727d42fd.jpg

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w miejscowości Marciszów. Kula wystrzelona podczas polowania odbiła się rykoszetem i trafiła do mieszkania. Niewiele brakowało, a byłyby ofiary.

15-osobowa grupa myśliwych z koła łowieckiego Rogacz 6 stycznia polowała na polach Marciszowie (woj. dolnośląskie). W pewnym momencie jeden z nich oddał strzał, który trafił nie tam, gdzie powinien. Kula poleciała rykoszetem w stronę domu, przebiła okno i utkwiła wewnątrz ściany.

- Podczas wystrzału byłem w pokoju. Nagle usłyszeliśmy coś jakby wybuch. Zaczęliśmy patrzeć, czy w kuchni nie wybuchła jakaś żarówka. Takie rzeczy się zdarzają. Akurat mama spojrzała na okno balkonowe i zobaczyła, że jest tam dziura jak po wystrzale. Zacząłem się rozglądać i zauważyłem dziurę po pocisku w ścianie - mówił na antenie TVN 24 Michał Tokarski, jeden z lokatorów.

W kuchni, przez którą przeleciał pocisk, znajdowały się dwie osoby: matka Michała Tokarskiego i jej znajomy. Kula miała przelecieć tuż obok głowy tego drugiego.

 

Kula wleciała do mieszkania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Prawnik burmistrza Karola Rajewskiego złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby w organach Polskiego Związku Łowieckiego. "Dotyczą podejrzenia założeniu związku przestępczego o charakterze zbrojnym" - pisze burmistrz.

Karol Rajewski z myśliwymi walczy już od jakiegoś czasu, jednak tym razem podjął naprawdę szerokie działania. Prawnik, który reprezentuje burmistrza Błaszek (woj. łódzkie) i Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa "przez osoby pełniące funkcje w organach Polskiego Związku Łowieckiego".

Pismo trafiło do warszawskiej prokuratury, a burmistrz zapowiada na Facebooku złożenie analogicznych zawiadomień w 49 prokuraturach rejonowych. O jakie rzekome przestępstwo ma chodzić?

 

link

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wolontariusze wyprowadzający psy na spacer uciekali w popłochu, bo natknęli się na myśliwych, którzy oznajmili, że zaczynają zbiorowe polowanie.

O incydencie poinformowało Radio Koszalin. Do zdarzenia doszło tydzień temu w rejonie schroniska „Leśny zakątek” w Koszalinie. Brały w nim udział wolontariuszki, które zabrały psy na spacer.

Jak relacjonuje w reportażu Marzena Kalman, dyrektor schroniska, chwilę po godzinie 11 dwie z nich przybiegły „przerażone”. Jak relacjonowały, w lesie natknęły się na myśliwych, którzy „kazali natychmiast opuścić las, bo będzie polowanie”.

Jedna z wolontariuszek opowiada w materiale, że myśliwi poinformowali o tym, że zaraz będzie polowanie z nagonką. Była przerażona i uciekała, bo spodziewała się, że w każdym momencie mogą zostać spuszczone myśliwskie psy.

Janusz Rynkiewicz, łowczy okręgu Polskiego Związku Łowieckiego, tłumaczy radiu, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem, bo polowanie było zgłoszone w gminie.

Pracownicy schroniska tłumaczą, że problemem było nie tylko zaskoczenie spacerujących z psami. Strzały, które padły później w rejonie schroniska, zaniepokoiły przebywające w nim psy.

W komentarzach pod materiałem zamieszczonym na Facebooku radia, głos zabrała Diana Piotrowska – rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego.

„O litości. Polowanie było legalne, było zgłoszone – wszyscy krzyczą las dla wszystkich. Tak zgadzamy się z tym... polowania zbiorowe trwają tylko 4 miesiące w roku, w jednym miejscu w tym okresie jest ich mniej niż palców u jednej ręki i trwają kilkadziesiąt minut (mniej niż godzinę)... Czy to jest obciążenie z którym nie można się pogodzić? Swobodnie można pogodzić różne aktywności – i polowanie i działalność schroniska i inne sporty. Wystarczy odrobina dobrej woli – nic więcej”.

Błyskawicznie wybuchła gorąca, momentami brutalna dyskusja na temat działalności myśliwych. Temat jest gorący, bo kilka dni temu wybuchł skandal w sprawie myśliwych, którzy przegonili z lasu Igora Tracza, mistrza świata psich zaprzęgów. Chodzi o słowa, które sportowiec miał usłyszeć od polujących w trakcie leśnego treningu z dziećmi. Według jego relacji myśliwi wyganiali jego grupę z lasu i pytali, czy chce dostać kulkę.

 

http://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,22925799,opuscic-las-bo-bedzie-polowanie-strzaly-kolo-schroniska.html#Czolka3Img

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak wyłączyć działkę z obwodu łowieckiego.

 

Nowelizacja Prawa łowieckiego, pozwalająca prywatnym właścicielom gruntów wyłączać je z obszaru polowań, jest już w Sejmie. Zgodnie z obowiązującym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, można tego dokonać, nie czekając, aż nowe przepisy wejdą w życie. Uwaga! Zgłoszone nieruchomości nie zostaną wyłączone na czas nieokreślony!

 

Celem nowelizacji jest wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 roku, który wskazał na niedostateczną ochronę praw właścicielskich. Chodziło wtedy o brak konsultacji z prywatnymi właścicielami gruntów podczas tworzenia obwodów łowieckich czy w czasie polowań na ich terenie. Trybunał Konstytucyjny orzekając w sprawie, wyznaczył osiemnastomiesięczny termin na zmianę przepisów. Jak widać, rządzący nie zdążyli wprowadzić na czas odpowiednich regulacji. Pomimo tego, wraz z opublikowaniem wyroku TK, korzystając z przepisów prawa administracyjnego możliwe stało się wykluczenie posiadanych przez nas nieruchomości z zakresu obwodu łowieckiego.

 

Czytaj dalej i sprawdź, jak to zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poczytaj komentarze z 2010 roku (kiedy został wybrany).

Większość już wiedziała :)

 

http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=279

 

Poza tym posprzątali jakiś czas temu (2 miesiace )

http://braclowiecka.pl/n/1/aktualnosci/5787/minister-powola-lowczego-krajowego

 

 

Edytowano przez bobiczek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×