Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
jackersson

Prośba o wyjaśnienie oznaczenia działki

Recommended Posts

Posiadam działkę oznaczoną jako

- znajdującą się w granicach strefy obserwacji archeologicznej OW

-znajdującą się  na terenie objętym ochroną strefy głównego zbiornika wód podziemnych


Proszę o wyjaśnienie co to oznacza i jak ma się to do budowy w praktyce

Pozdrawiam

Edytowano przez jackersson (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Budujemy Dom - budownictwo i instalacje napisał:

Działka praktycznie nie nadaje się do zabudowy. W zakresie strefy OW konieczne jest przeprowadzenie badań archeologicznych (na własny koszt) i zgoda konserwatora. Co do ochrony wód - uzyskanie opinii środowiskowej.

A nie ma znaczenia że w planie zagospodarowania przestrzennego działka jest oznaczona jako teren zabudowy mieszkaniowej do realizacji ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, jackersson napisał:

A nie ma znaczenia że w planie zagospodarowania przestrzennego działka jest oznaczona jako teren zabudowy mieszkaniowej do realizacji ?

MPZP określa jedynie przeznaczenie objętego nim terenu, ale możliwość zabudowy może wiązać się z dodatkowymi warunkami o których było poprzednio. W skrócie - być może można będzie coś budować, ale wymaga to sporo starań i wydatków. Nie znając szczegółów - np. pełnego zapisu w MPZP - trudno odnieść się precyzyjnie do przedstawionej sytuacji.

Edytowano przez Budujemy Dom - budownictwo i instalacje (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Budujemy Dom - budownictwo i instalacje napisał:

Działka praktycznie nie nadaje się do zabudowy. W zakresie strefy OW konieczne jest przeprowadzenie badań archeologicznych (na własny koszt) i zgoda konserwatora. Co do ochrony wód - uzyskanie opinii środowiskowej.

Czy orientuj się Pan jakie są orientacyjne koszty i czas takiego przedwsięwzięcia?

Rozumiem że są 2  scenariusze?  :

a) płacę dużo pieniędzy, przekopują mi działkę, nic nie znajdują i mam spokój

b) tak jak wyżej tylko że coś znajdują - wtedy potrwa to o wiele dłużej

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tymi badaniami archeologicznymi chyba nie jest do końca tak jak pisze kolega Cezary. Bo gdyby tak było to już dawno by działkę przekopali.

Kolega miał też działkę z takim oznaczeniem i sprawa dotyczyła archeologa ale przy robieniu wykopów pod fundament. Musiał powiadomić wybranego archeologa kiedy będzie kopał, on przyjechał, popatrzał sobie, skasował o ile dobrze pamiętam 800 zł i pojechał. gdyby podczas wykopów coś sie wykopało to wtedy archeolog przerywa prace i nakazuje przekopanie działki na koszt inwestora a znalezione skarby idą do państwa. To jest kolejny przykład jak człowieka państwo robi w bambuko, mam na myśli że inwestor płaci za wykopaliska a skarby musi oddać państwu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, mhtyl napisał:

Z tymi badaniami archeologicznymi chyba nie jest do końca tak jak pisze kolega Cezary. Bo gdyby tak było to już dawno by działkę przekopali.

Kolega miał też działkę z takim oznaczeniem i sprawa dotyczyła archeologa ale przy robieniu wykopów pod fundament. Musiał powiadomić wybranego archeologa kiedy będzie kopał, on przyjechał, popatrzał sobie, skasował o ile dobrze pamiętam 800 zł i pojechał. gdyby podczas wykopów coś sie wykopało to wtedy archeolog przerywa prace i nakazuje przekopanie działki na koszt inwestora a znalezione skarby idą do państwa. To jest kolejny przykład jak człowieka państwo robi w bambuko, mam na myśli że inwestor płaci za wykopaliska a skarby musi oddać państwu.

Z tego co wyczytałem w internecie ludzie mieli przypadki że czynności archeologiczne były wymagane do pozwolenia na budowę w ogóle.
Scenariusz który opisałeś też ma miejsce w relacjach ludzi i jest to bardzo pozytywny scenariusz. Pytanie natomiast co się dzieje jak fundamenty kopie generalny wykonawca domu, kredyt na karku a tu nagle coś znajdują podczas wykopów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, jackersson napisał:

Pytanie natomiast co się dzieje jak fundamenty kopie generalny wykonawca domu, kredyt na karku a tu nagle coś znajdują podczas wykopów...

To  nie ma znaczenia, kto kopie, znaczenie ma aby nic nie wykopał, a jak wykopie to cóż, tylko współczuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, mhtyl napisał:

To  nie ma znaczenia, kto kopie, znaczenie ma aby nic nie wykopał, a jak wykopie to cóż, tylko współczuć.

Miałem na myśli że lepiej przeprowadzić te badania przed budową niż w trakcie fundamwentów ma się okazać że tam coś jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale wtedy może okazać się że nic nie znajdziesz a wywalisz kupę kasy, z drugiej strony zaryzykujesz i możesz zaoszczędzić.

O to czy muszą być badania przeprowadzone czy nie przed rozpoczęciem budowy dowiesz sie w gminie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • No nie wiem......., takie powtarzanie tego "czuję się świetnie" rodzi we mnie wątpliwości. Jak więcej osób mówi że coś jest nie tak, to może warto to przemyśleć, nawet pomimo wewnętrznego przekonania o swojej wspaniałej nieomylności i wyjątkowej przebiegłości.
    • Po kolei: Były na właściwym miejscu. Nie napotkaly akceptacji i został skasowane łącznie z dzisiejszym - Redakcja zostawiła zostawiła tekst z którym polemizowałem, czyli dema. Widocznie też tak sądzi. Powinniście sie cieszyć, a tu słyszę wypłakiwania.  A ja nie bedę tracił czasu na forsowanie swoich racji - napisałem, zacytowałem innych - czuję się świetnie. Dwa proste zdania - spróbuj, na pewno zrozumiesz - ale Redakcja wie więcej o jeden post, który skreśliła Sam stosujesz półsłówka i półzdania, wg ciebie lapidarne i cięte - skierowane do wielu tematodawców - poniżające ich i deprymujące. Nie dziwne, że uciekają.  @Redakcja - a ilu jest nowych stałych forumowiczów - jak sie który pojawi ze zdaniem polemicznym do grupy wszechwiedzących - momentalnie jest hejtowany, wyśmiany, mieszany z błotem! Poniżanie drugich to taka twoja wspólna cecha twoja cecha, @retrofood z demo. A paru innych - cicha akceptacja tej nędzy. Tak. Opartą m. in. o wyśmiane przez was cytaty z dobrych źródeł wiedzy.   Nie wiem, na czym to polega - ale ignorowanie jest tożsame w 90% z lekceważeniem. Raczej słaba cecha. Poza tym jak się odnieść do tematu, gdy się nie widzi wszystkich postów - to może na tym polega?    I kto to mowi - robi sie wesoło! Brawo - typowy słownik dema. Brakuje jeszcze pierdoły, fekaliowca itp określeń ulubionych przez @demo. Żenujące. Odwrotnie. Moje mądre z mądrymi cytatami skasowali  A skoro tak zrobili - to znaczy podzielili twoje zdanie - a moje nie. Powinieneś być zadowolony. Ja sie czuję świetnie  i nie zamierzam tam nic znowu powtarzać.   
    • No dobra nie widzisz, ale jak sam uczestniczysz w dyskusji, a ludzie odpowiadają na posty tego ignorowanego, to sam nie wiesz o co chodzi w dyskusji bo nie zawsze też są cytaty. A jak są to i tak je widzisz.  Dla mnie to trochę takie skazywanie samego siebie na karę i utrudnianie sobie pisana. Jak już ktoś tak chce to samodyscyplina i nie odpowiadać w ogóle.
    • Czego się boisz? Jeśli kogoś ignorujesz, to nie widzisz jego postów w tematach. Gorzej, bo ich początki widzisz na stronie głównej, po prawej stronie (najnowsze posty) i i tak drażnią, ale już mniej, bo nie widać całej epistoły. 
    • Bez przesady proszę, ludzie teraz nie są znowu tacy strachliwi. Ignor jak dla mnie to trochę słaby pomysł, bo to taka kapitulacja przed naporem zła.  Co by nie powiedzieć to cwaniak z niego jest naprawdę wyjątkowy. Nie udał się myk z wywieraniem presji na administrację forum, więc zmienił taktykę i wczoraj mocno merdał do Ciebie ogonkiem żeby przeciągnąć na swoją stronę. Nie wiem, ale chyba się nie udało, więc zaczął dzień od pretensji do moderatora. A tłumaczone było tyle że moderator ma zawsze rację nawet jak jej nie ma.  Normalnie jak ten drugi roszczeniowy.........,moje mądre skasowali a te głupie innych zostawili.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...