Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
mbent

Nożyce do żywopłotu

Recommended Posts

Planuje zakup nożyc spalinowych do żywopłotu, jakie polecacie? Chodzi mi o coś mocnego, wydajnego, czym się dobrze pracuje. Szukam czegoś solidnego co będzie mocno eksploatowane. Proszę wasze rady. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też rozglądam się za jakimiś nożycami do żywopłotu. Zastanawiam się która opcja będzie lepsza: spalinówka czy elektryczna. Przy czym elektryczna - miałbym zasięg z napięciem, tyle tylko, że spalinówka byłaby chyba silniejsza? Miałaby więcej koni mechanicznych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o zakup nożyc ogrodowych to zdecydowanie polecam wybrać te spalinowe, które są praktyczniejsze i ułatwiają prace podczas podcinania krzewów i drzewek. jaki budżet posiadasz na ich zakup?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kilka dni temu, w innym temacie napisałem:

Cytat

Powinienem kupić (nie lubię określenia muszę) nożyce do żywopłotu.

W grę wchodzą tylko akumulatorowe + co najmniej 2 akumulatory + ładowarka.

Z półki średnio zaawansowanej cenowo.

Grubość cięcia (gałązek) 15 -  20 mm.

Najlepiej z wysięgnikiem.

 

Coś, ktoś, gdzieś, albo ma ?

Miał tylko @aru - dziękuję za naprowadzenie.

 

Przekopałem internet z każdej strony.

Z nadmiaru informacji łeb mi pękał.

 

Podjąłem decyzję i kupiłem - czerwone, bo pasują mi do paznokci u stóp.

Takie:

YT-85100.jpg

 I jako bonus:

yt-85110_a.jpg

 

 

cdn. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Egbert napisał:

Ja mam elektryczne z Lidla, nieco ciszej pracują i sąsiedzi mniej narzekają.

Egbert, możesz rozwinąć o co chodzi z tym narzekaniem twoich sąsiadów? Narzekają mniej? Mniej niż co? Jakie nożyce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

cd.

 

Nożyce do żywopłotu akumulatorowe YT-85100 - dane techniczne:

Napięcie akumulatora: 18V

Pojemność akumulatora: 3,0Ah

Długość ostrza: 45cm

Maksymalna średnica cięcia: 15mm

Czas ładowania: 120min

Czas pracy ciągłej: 60min

Masa (z akumulatorem😞 3,6kg

 

Wyposażenie podstawowe:

Akumulator Li-Ion 18V 3,0Ah

Ładowarka

Osłona ostrza

 

Wizualnie:

solidne, plastyk dość gruby "półmiękki", dobrze leżą w dłoniach, łatwo się nimi operuje.

 

W praktyce:

Strzygłem dość zaniedbany żywopłot (odrosty 20 - 40 cm) o całkowitej powierzchni "strzyżenia" około 300 m2. 

Przy zielonych odrostach szedł jak burza, przy zdrewniałych trzeba było zwolnić szybkość "przesuwu", ale dawał radę.

Wyrobił na jednym ładowaniu !!!!!!

 

Cena tego cudeńka (nożyce + akumulator + ładowarka)  343 zł  !!!!!!!!!

 

Ps. Kupiłem też podkaszarkę, bo potrzebowałem drugi akumulator.

Podkaszarka tej samej firmy, z takim samym akumulatorem. 

Też daje radę.

Ile żre akumulatora nie wiem, bo wykosiłem około 50m2 średnio wyrośniętego trawnika, a akumulator dalej daje prąd. 

Demonem szybkości nie jest, bo tylko 25 cm "zaboru", ale tnie bez problemów.

 

Kupiłem podkaszarkę bo potrzebowałem drugi akumulator. Cena akumulatora i ładowarki to około 240 zł a za podkaszarkę (z akumulatorem i ładowarką) zapłaciłem 334 zł.:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Widzę, że gustujemy w YATO.

W zasadzie nie gust tylko ich plastyk. Jest niezły.

Wykonanie solidne i ergonomiczne.

I raczej patriotyzm lokalny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, bajbaga napisał:

I raczej patriotyzm lokalny.

Rysiu co prawda firma z Wrocławia ale sprzęt robiony małymi rączkami i z stamtąd też pochodzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście - mają fabrykę w Szanghaju.

Produkują tam także dla znanych marek (nie tylko swoich).

Czy markowe czy mniej - wszędzie takie same a często te same silniki i inne podzespoły.

 

Ps. Jakby nie patrzeć, to i tak lepiej niż produkcja w Indiach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Pisałem już w innym, podobnym temacie, ze bardzo wiele zależy od inicjatywy mieszkańców. Mają oni do dyspozycji zebranie lokalne, radnych, oraz wybory. I wiele da sie załatwić, jesli występuje się jednolitym frontem. Przeważnie, ale nie zawsze. Ja się parę lat temu uparłem, żeby na drodze powiatowej zaznaczono oś jezdni, bo jesienią nie szło odróżnić jezdni od rowu i burmistrz kwękał, kwękał, ale kiedy pojechałem na trzecie zebranie i trzeci raz zabrałem głos, a ludzie mnie poparli, bo przecież większość jest kierowcami, to oś pomalowano! Na rok przed całkowitą wymianą nawierzchni! Bo zapytałem burmistrza co powie rodzinie tej osoby, która straci życie w rowie, czy powie, że zaoszczędził parę wiaderek farby? Wtedy już nie dyskutował.
    • Wszystko zależy jaką umowę podpiszą z wykonawcą. Nie raz widziałem i nawet niedawno u mnie w okolicy gdzie była kładziona kanalizacja w drodze pokrytej asfaltem, po ułożeniu kanalizacji została wylana nowa warstwa asfaltu po całości drogi.
    • To już pewnie zależy od tego jaką "filozofię" przyjmie ratusz. U mnie nie chcieli zrobić nic. I jak postanowili tak zrobili Twierdzili (w sumie to ja się nawet z nimi zgadzam), że oni zrobią, a ktoś zaraz będzie to pruł, więc to się mija z celem.   To jasne, zgadzam się, ale wiadomo jak jest. To już nie będzie ta sama gładka powierzchnia. I mój ratusz wychodzi z założenia, że lepiej żadnej drogi niż połatana   Ogólnie to ciężki temat (zwłaszcza dla tych mieszkających na końcu takich dróg). W sumie trzeba się przygotować na trudne pierwsze lata. Często ludzie sobie radzą tak, że chociaż próbują wyrównać, może posypać jakimś żwirem... Wtedy zaczyna się budować ktoś z działki obok i znów zabawa od nowa, bo i tak to co wyrównane się znowu pokrzywi. A koniec końców, i tak się składają sami na utwardzenie, bo po którejś zimie już cierpliwość im się skończy, a gmina nie ma w planach robienia tej "dojazdówki" w najbliższej pięciolatce.    
    • Jeden lubi córkę a drugi córkę i teściową. Każdy ma inny gust i upodobania, mi np. nie przeszkadza że sąsiad ma fortepian na suficie.  
    • Nie do końca jest to prawdą. Gmina o ile znajdzie pieniądze na utwardzenie drogi to ja utwardzi nawet gdy jakieś tam media nie będą podciągnięte. Jeżeli po utwardzeniu przyjdzie komuś chęć na prucie drogi i układaniu jakiś mediów to musi zostawić drogę w takim stanie w jakim ją zastał, czyli to już zmartwienie przyszłych inwestorów i wykonawców.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...