Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Dzień dobry 

Jestem tu nowy na tym forum. Buduję garaż dwustanowiskowy i w związku z tym mam pytanie .Projektant w moim projekcie postawił wymiary 2400x2200 dla bram jakie powinny być wymiary bramy dla takich wymiarów?. Czy można zastosować 1 bramę dłuższą np 5000x2200 . Czy segmentową czy uchylną?. Jaka byłaby cena + montaż

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak rozumiem to w projekcie masz garaż dwu stanowiskowy i zaprojektowane masz dwie bramy a chciałbyś mieć jedną 5 m X 2,2 m, a wymiar 2,4 m X 2,2 m to wymiar bramy czy wymiar otworu? Najlepiej byłoby gdybyś wkleił projekt domu a dokładnie fragment garażu, bo chcąc zastosować tak długą bramę 5 m musiałbyś zrobić podciąg a to wiąże sie z wizytą u projektanta, ale jest to jak najbardziej wykonalne.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie masz podany wymiar bramy garażowej jak również wymiar drzwi, ale jeżeli chodzi o otwory drzwiowe to zawsze robi sie większe/szersze, co do wymiar ów jakie ma mieć otwór pod bramę garażowa nie wiem czy robi sie otwór na styk czy też większy. Jeżeli nie dowiesz sie tu od experta to zadzwoń do punktu gdzie handlują i montują takie bramy i tam zapytaj jaki powinien być wymiar otworu pod bramę garażową.

Co do rodzaju to wydaje mi sie że  przy rozmiarze 2,4 X 2,2 brama mogła by być uchylna ale również i segmentowa, natomiast przy wymiarze 5 X 2,2 to w rachubę wchodzi już tylko brama segmentowa.

Jeżeli chciałbyś dać jedną bramę to tak jak pisałem musi to zmienić projektant i zamiast nadproży zaprojektować podciąg.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...

W tym przypadku lepiej zastosować jedną bramę większą, dwustanowiskową.
Szerokość bramy 240cm, przy obecnych rosnących gabarytach
samochodów, może nie gwarantować komfortowego wjazdu do garażu.
Standardem w bramach do pojedynczego wjazdu jest raczej wymiar 260cm.
Zastosowanie jednej bramy to też niższe koszty montażu oraz samego produktu.
Po więcej informacji dotyczących doboru wymiarów, ceny i montażu zapraszamy do najbliższego punktu sprzedaży -> http://www.wisniowski.pl/gdzie-kupic.

 

Wypowiedź: Marcin Strzelec, Menedżer Grupy Produktowej Bramy Garażowe i Stolarka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 lata temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Akryl pozostaje elastyczny i w jakimś zakresie będzie się rozciągał, nie powodując szpary. Więc skoro budynek się ustabilizował i jest szansa uniknąć większych wstrząsów, można liczyć, że zapełnienie szpar się uda. Akryl ma też ważną zaletę. Jest "malowalny". Czyli, w przeciwieństwie do silikonu, można go pokryć farbą taką, jak i resztę ściany czy sufitu. 
    • Dziękuję za miłe słowa Prawdę powiedziawszy, te pęknięcia wcale mi nie przeszkadzają - będą zastawione szafkami. Rzeczywiście, dopytałem poprzedniego właściciela i okazało się, że one powstawały stopniowo. Zwiększyły się znacznie ok 10 lat temu temu po serii dużych tąpnięć i ustabilizowały. Od tamtej pory bywały jeszcze odczuwalne, ale te rysy już się znacznie nie powiększały (on je mierzył). Miało to potwierdzić, że blok finalnie "osiadł". Obawiałem się początkowo - jako totalny laik budowlany - czy mi ta ściana nie runie. W końcu jest dość długa Chociaż nic ciężkiego na niej nie miało wisieć - ot dwie stare szafki kuchenne i to wszystko, bo większość rzeczy będzie ułożona na regałach "warsztatowych" i umieszczone w stojących szafkach. Zaproszony murarz obejrzał ją z obu stron, opukał, popatrzył na plany i uspokoił. Wyjaśnił mi właśnie, że jest to ścianka dostawiana, że ścianka o tej grubości raczej się nie przewróci (chyba, że dom się przechyli jak wieża w Pizie). Użył właśnie słowa "zakotwienie" - że nie była zakotwiona do stropu. Wyjaśnił mi (ale przepraszam, jeśli coś pokręcę, bo mogłem coś źle zrozumieć albo zapomnieć) - że to nie tylko z oszczędności. Podobno budując w takich miejscach budowano ze świadomością ruchów podłożona i osiadania budynku. Nie chciano, by "pracująca" płyta stropowa (jak to widać na zdjęciach) dodatkowo "robiła" ścianką. Najwyżej pęknięcie wzdłuż łączenia i tyle. Dlatego luźno ją tylko związano, żeby nie było szczeliny na korytarz i otynkowano.   Nad siatką pomyślę - to będzie typowe pomieszczenie gospodarcze. Miałbym jednak spory kawałek do skucia, po 2-3cm w każdą stronę. A ten tynk na jednej z płyt i tak już jest "odspojony" i boję się, że zrobi mi się z tego grubsza, a zupełnie zbędna w tym miejscu robota.   Od biedy mógłbym dać nawet karton gips na sufit albo położyć jeden długi panel wzdłuż szczeliny dla zamaskowania Po prostu taka duża szczelina lekko irytuje, bo "ściąga wzrok", ale jak będzie zmniejszona wypełniaczem do 1-2mm i zamalowana, to będzie aż świat. Nawet jak po paru latach znów się pojawi.   Co do głuchego dźwięku w różnych miejscach, to podobno albo są to otwory w pustaku, albo tynk faktycznie jest odspojony (w takim miejscu pewnie nie dbano zbytnio o gruntowanie). Na ścianie to mi nie przeszkadza. Co do stropu - podobno nie ma ryzyka, że mi spadnie parę kilogramów nagle na głowę   O akrylach już poczytałem, m.in. tutaj: https://www.mgprojekt.com.pl/blog/akryle/
    • Jeśli sam zamieszka, to po co mu drzwi do toalety? 
    • Ja też nie wspominałem o siatce, bo to chyba bez sensu. Można próbować taki bandaż, jakim zabezpiecza się połączenia płyt g/k, ale mam wrażenie, że pomoże to na krótko. Można próbować, można się bawić, wszystko pokaże czas. Oraz kwestia, jak bardzo Ci zależy na usunięciu tych szpar.
    • Pięknie opracowałeś tę dokumentację!!!     Bez względu na to czym wypełnisz te szczeliny - w szczególności te w suficie - musisz się liczyć z tym, że za jakiś czas te pęknięcia pojawią się znowu mam to u siebie teraz i miałem w poprzednim mieszkaniu Te pęknięcia na pewno nie pojawiły się po 25 latach, tylko raczej nie były "zauważane" i naprawiane... Musiały być widoczne dużo wcześniej, no chyba,że niedawno było jakieś większe tąpnięcie i połączenia ścian "poruszyły" się...   Kiedy ściana z pustaka była dostawiana, to nie wykluczone, że nie była odpowiednio kotwiona do ściany ceglanej (fot. 3) i stąd to pionowe pęknięcie... Stawiana była w miarę dokładnie pod sufit i trzeba było jakoś tą przestrzeń do sufitu "wypełnić", ale również nie kotwiono tej ściany do sufitu... no i pęka...   Trzeba zrobić tak jak piszą retrofood i ewamariusz - po zagruntowaniu odpylonych pęknięć (i DOKŁADNYM dosuszeniu gruntu) małe pęknięcia od razu akrylem, większe czymś gipsopodobnym, może ja z siatką nie bawiłbym się, ale i tak można (i tak to za jakiś czas się pokaże )...   Jeśli będzie Cię pęknięcie w pomieszczeniu gospodarczym irytowało, to wklej w spojenie sufitu ze ścianą listwy sztukateryjne     Do pęknięć sufitu musisz się poniekąd przyzwyczaić...
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...