Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
wally017

Popękany tynk przy drzwiach

Recommended Posts

Jako nowy użytkownik witam forumowiczów i uprzedzam, że jestem absolutnie zielony i nawet największe oczywistości są dla mnie obcym tematem.

 

Rzecz tyczy się otynkowanej, ceglanej ściany w kamienicy. Od częstego trzaskania [nerwowy lokator ;)] na tynku przy futrynie drzwi pojawiło się półkoliste pęknięcie.

Ponieważ ściana będzie w tym tygodniu malowana, chciałbym szybko poprawić jej kondycję. Nie wiem jednak, w jaki sposób się do tego zabrać, co kupić, i co nakładać w jakiej kolejności. Gips? Klej? Może wystarczy samo zamalowanie? Potrzebowałbym naprawdę dokładnej instrukcji zakupów i dalszego postępowania.

Z góry dziękuję za pomoc, za cierpliwość (coś czuję, że będzie nieodzowna) i załączam zdjęcie pęknięcia. :)

IMG_20170822_182532.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Biorąc pod uwagę Twoje umiejętności budowlane:icon_biggrin: poleciłbym Ci kupno wiadereczka szpachli akrylowej. Po zeskrobaniu odpadającego gruzy i starej farby zagruntuj i nałóż szpachle i wyrównaj. jeżeli dziury będą głębokie nakładaj na dwa, trzy razy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak gruba jest ściana i na jakiej wysokości jest to pęknięcie?

Po pomalowania, bez usunięcia przyczyny pękania - znowu popęka...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A mnie to wygląda na pęknięcie w miejscu, gdzie była mocowana futryna - albo na klocku, albo zabetonowany stalowy gwóźdź, nie pamiętam, jak to się nazywało - benkais? - takie kute grube haki wbite w futrynę. Otóż wygląda mi na odspojenie się całego takiego mocowania od ściany.

Powód - np. odkształcenie się futryny drzwi i strzelanie drzwiami naraz.

Jeśli by tak było - podkreslam, jeśli - to trzeba rozkuć ten beton, zaprawę i uzupełnić cały ubytek nową zaprawą, przy okazji mocując jeszcze raz futrynę.

A szczerze mówiąc - to bym sprawdził, czy się to rusza i wystaje z lica ściany (i na to wygląda) - jeśli tak - to bym skuł, uzupełnił jakąś zaprawą murarską. Inaczej znowu pęknie. 

Jeśli się nie rusza i nie wystaje - próbowałbym tego, co radzi mhtyl

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

10-15cm grubości, pęknięcie na wysokości metra. Właśnie planowałem to skuć, bo rzeczywiście lekko odstaje.

 

Czyli grunt + szpachla (tak mam powiedzieć w sklepie?), czy zaprawa?

Edytowano przez wally017 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, wally017 napisał:

10-15cm grubości, pęknięcie na wysokości metra

Od strony zamka, czy zawiasów?

Coś małomówny jesteś :zalamka:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo nie wiem, jak mówić, żeby nie wyjść na większego laika niż dotychczas :D

Od strony zamka.

Ja myślę, że wystarczy poprosić w budowlanym o jakąś "zaprawę na pęknięty tynk" i zaszpachlować nią (tak to się mówi?) - bez siatek, gruntów i innych historii. Drzwi już nie będą raczej trzaskały, a tu chodzi tylko o to, żeby świeżo pomalowana ściana była względnie gładka i niepopękana. Co państwo myślicie?

Edytowano przez wally017 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, wally017 napisał:

10-15cm grubości, pęknięcie na wysokości metra. Właśnie planowałem to skuć, bo rzeczywiście lekko odstaje.

 

Czyli grunt + szpachla (tak mam powiedzieć w sklepie?), czy zaprawa?

Jeżeli planujesz to skuć to musiałbyś kupić zaprawę tynkarską. Szpachla służy tylko do zlikwidowania małych ubytków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że ubytki nie będą duże :icon_biggrin:

Rogiem szpachelki wydrap/pogłębiij szczelinę, tak z 8-10mm, wymieć  pędzelkiem piasek i pył z tej szczeliny, zagruntuj ją, albo przynajmniej zmocz wodą i po prostu zaszpachluj, zaczekaj aż wyschnie, podszlifuj papierem i uzupełnieniu na równo. Po wyschnięciu i podszlifowaniu - maluj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czymkolwiek. Gips BUDOWLANY jest za twardy, ale szpachla będzie wystarczająco wytrzymała. Jak zrobisz zaprawą, też będzie dobrze, ale i tak pewnie trzeba będzie wyrównać jakąś szpachlą czy gładzią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

2 godziny temu, wally017 napisał:

10-15cm grubości, pęknięcie na wysokości metra.

 

52 minuty temu, wally017 napisał:

Od strony zamka.

Najpierw trzeba zakotwić futrynę, w tym miejscu  zapadka zamka uderza w blachę zaczepu futryny. 

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wcześniej nawet nie pomyślałem, że taki mechanizm mógł zadziałać... gratuluję fachowości ;)

W każdym razie to ma być bardziej estetyczne rozwiązanie, prowizorka, sprzątanie po nerwowym, trzaskającym lokatorze. Skoro drzwi nie będą już latały, to czy konieczne jest grzebanie tak głęboko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To są za ciężkie i topornie zawieszone drzwi, nie reagują na przeciągi. Zresztą poza tym szpachlowaniem mam jeszcze przed sobą malowanie kilkudziesięciu m2 i nakładanie tapety (swoją drogą za to też nie bardzo wiem, jak się zabrać, raz w życiu machałem wałkiem i wyszło raczej miernie), więc przyznam szczerze, że szukałem rozwiązania bardziej prostego niż trwałego :v

Edytowano przez wally017 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiadomo jakie jest mocowanie futryny, na gwoździe, dyble itd..   brak zdjęcia po zbiciu tynku,

Masz dwa wyjścia albo porządnie umocować futrynę, albo dylatacja, pozwolić jej na pracę w tym miejscu żeby kotwienie wyginając się  nie mogło  w przyszłości wykruszyć tynku.  

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, wally017 napisał:

IMG_20170822_182532.jpg

no nie zostawiłbym tego bez interwencji kinetycznego przedłużenia ręki

W/g mnie wykuć przy okazji rozpoznać przyczynę - wypędzelkować lub odkurzyć , zagruntować zaciągnąć czymkolwiek  byle nie szpachlem bo będzie schło wieki

gips budowlany schnie bardzo szybko - ale ciężko się szlifuje

tynk gipsowy - schnie wolniej i łatwiejszy w obróbce potem szpachelkiem cienko i gotowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, wally017 napisał:

To są za ciężkie i topornie zawieszone drzwi, nie reagują na przeciągi. Zresztą poza tym szpachlowaniem mam jeszcze przed sobą malowanie kilkudziesięciu m2 i nakładanie tapety (swoją drogą za to też nie bardzo wiem, jak się zabrać, raz w życiu machałem wałkiem i wyszło raczej miernie), więc przyznam szczerze, że szukałem rozwiązania bardziej prostego niż trwałego :v

Kup sobie uszczelkę do drzwi piankową czy silikonową i wklej w wycięcie we futrynie tam gdzie skrzydło drzwiowe wchodzi w futrynę, uszczelka wytłumi i wygłuszy. Np coś jak poniżej

uszczelka-do-okien-i-drz_3833.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, wally017 napisał:

Czyli grunt + szpachla (tak mam powiedzieć w sklepie?), czy zaprawa?

Ja bym najpierw wykuł ten fragment - zobaczysz, czy to jest tylko kawalek pękniętego tynku, zaprawy, czy też jest tam mocowanie futryny do muru. Ja bym na to stawiał, skoro to jest w połowie wysokości.

A więc najpierw wykuj, zobacz - i dopiero wtedy postanowisz co dalej (znaczy pomożemy :12_slight_smile:) - tym bardziej, jeśli to jest mocowanie ościeżnicy - to jeszze raz trzeba to zrobić - a to proste, ale nie gipsem, tylko mocniejszą zaprawą.

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, wally017 napisał:

Dobra, właśnie wróciłem z budowolanego. Kupiłem Goldband 10kg i worek gładzi szpachlowej.

Zabiorę się za robotę pod wieczór, jakieś dokładne instrukcje?

Powinieneś kupić wiaderko małe gładzi akrylowej gotowej a nie worek. Lepszy byłby już tynk lekki Knaufa MP75, wtedy już nie potrzebujesz gładzi, a najlepsza jak pisałem gotowa zaprawa murarska w worku np  Kreisel M5 Pozmur 115,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, wally017 napisał:

abiorę się za robotę pod wieczór, jakieś dokładne instrukcje?

Jak wyżej - odkuj ubytek, jak dentysta dziurę w zębie (czyli delikatnie) - a potem zdecydujesz - jaką plombę wstawisz :12_slight_smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lepiej zrób to kanałowo jak dentysta, bardziej mniej inwazyjne to będzie, tylko nie zapomnij dać znieczulenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowałem się nie skuwać tego półkolistego, luźnego kawałka tynku, tylko delikatnie ostukałem młotkiem całą ścianę przy futrynie. Powstałe dziurki i nierówności potraktowałem Goldbandem, wygładziłem wilgotnym pędzlem, i na dniach pokryję gładzią szpachlową, tworząc z niej równy prostokąt przy drzwiach. Co myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, wally017 napisał:

Zdecydowałem się nie skuwać tego półkolistego, luźnego kawałka tynku, tylko delikatnie ostukałem młotkiem całą ścianę przy futrynie. Powstałe dziurki i nierówności potraktowałem Goldbandem, wygładziłem wilgotnym pędzlem, i na dniach pokryję gładzią szpachlową, tworząc z niej równy prostokąt przy drzwiach. Co myślicie?

Było trzeba nie pędzlem tylko szpachelka wygładzić, przecież to tynk gipsowy. Teraz jak dasz na to gładź to po pomalowaniu będzie sie ten fragment odznaczał od reszty ściany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakieś pół metra od tego miejsca stoi szafa. Jeśli pokryję gładzią całą powierzchnię od drzwi do szafy, to chyba powinno być git?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, wally017 napisał:

Jakieś pół metra od tego miejsca stoi szafa. Jeśli pokryję gładzią całą powierzchnię od drzwi do szafy, to chyba powinno być git?

Jeżeli tak to będzie git, tylko musisz całość zagruntować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, wally017 napisał:

A bez gruntu co mi grozi? Farba nie będzie się trzymać?

Jaka farba? Przecież chcesz dać gładź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No a później pomalować całość. Właśnie dlatego zalepiałem ubytki "potrzaskowe", żeby przygotować ścianę do malowania. I wtedy: goldband -> gładź -> farba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, wally017 napisał:

No a później pomalować całość. Właśnie dlatego zalepiałem ubytki "potrzaskowe", żeby przygotować ścianę do malowania. I wtedy: goldband -> gładź -> farba

Czyli, przed położenie golbandu powinieneś to miejsce zagruntować, ale to już po więc teraz po wyschnięciu tego tynku całą ścianę gdzie planujesz położyć gładź musisz zagruntować, po wyschnięciu gładzi znowu musisz zagruntować i wtedy pomalować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, wally017 napisał:

W sklepie poprosić o grunt pod malowanie? 

Tak, np Atlas Uni Grunt. Na taka powierzchnie wystarczy jak kupisz butelkę o pojemności 1l.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, wally017 napisał:

Malowany będzie cały pokój, ale rozumiem, że grunt jest potrzebny tylko na powierzchnie traktowane zaprawą i gładzią?

Jeżeli wcześniej było malowane "słabą" farbą a teraz będziesz malował dobrą, mocną np lateksową to obowiązkowo musisz całość przemyć i potem zagruntować. Grunt wyrównuje chłonność podłoża ale również i je wzmacnia/wiąże, po to aby przy malowaniu stara warstwa farby nie przyklejała sie do wałka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale też i po to, żeby po wyschnięciu ta mocniejsza farba nie łuszczyła się i nie odpryskiwała zabierając ze sobą stare, słabsze warstwy farb. Często trzeba ocenić, czy nie należałoby usunąć te stare warstwy poprzez wyskrobanie całych powierzchni...

Jak jest kilka starych warstw to i gruntowanie może nie pomóc - nawet gruntem głębokopenrtującym...

 

Ale to chyba oczywista oczywistość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, wally017 napisał:

Zdecydowałem się nie skuwać tego półkolistego, luźnego kawałka tynku, tylko delikatnie ostukałem młotkiem całą ścianę przy futrynie. Powstałe dziurki i nierówności potraktowałem Goldbandem, wygładziłem wilgotnym pędzlem, i na dniach pokryję gładzią szpachlową, tworząc z niej równy prostokąt przy drzwiach. Co myślicie?

Źle myślę. :12_slight_smile: Sam piszesz, że kawałek jest luźny - więc dalej będzie luźny, jak do dziurek cos tam napchałeś.

Ten kawałek wystawał - więc jak, pokrywając go czymś - wyrównasz go ze ścianą?

Jak zrobisz jakiś równy prostokąt przy ścianie - i tak będzie widoczny po malowaniu - chyba że nie ma to znaczenia dla ciebie?

11 godzin temu, wally017 napisał:

Malowany będzie cały pokój, ale rozumiem, że grunt jest potrzebny tylko na powierzchnie traktowane zaprawą i gładzią?

Tzn że gładź będzie tylko miejscami???? No to moim zdaniem będą widoczne miejsca gładkie i inne niezbyt. Osobiście bym wolał całość jednorodną - albo gładką równą całą - albo niezbyt gładką też całą. A grunt bym dał na całości, tam gdzie malujesz.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, wally017 napisał:

Jakieś pół metra od tego miejsca stoi szafa. Jeśli pokryję gładzią całą powierzchnię od drzwi do szafy, to chyba powinno być git?

 

15 godzin temu, wally017 napisał:

No a później pomalować całość. Właśnie dlatego zalepiałem ubytki "potrzaskowe", żeby przygotować ścianę do malowania. I wtedy: goldband -> gładź -> farba

 

 

2 godziny temu, zenek napisał:

 

Tzn że gładź będzie tylko miejscami???? No to moim zdaniem będą widoczne miejsca gładkie i inne niezbyt. Osobiście bym wolał całość jednorodną - albo gładką równą całą - albo niezbyt gładką też całą. A grunt bym dał na całości, tam gdzie malujesz.  

 

Redakcjo droga wybacz ale muszę  i jeżeli nie mam racji w tym co napisałem poniżej to proszę o uzasadnienie dlaczego.

piszesz o rzeczach na które już padła odpowiedź, i nie rób plagiatu z odpowiedzi innych bo nic jak tylko małpowanie dobrych porad  po kimś dobrze ci wychodzi, od siebie jak napiszesz poradę to klękajcie narody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, mhtyl napisał:

Czy ty jesteś faktycznie taki głupi i durny? że piszesz o rzeczach na które już padła odpowiedź, i nie rób plagiatu z odpowiedzi innych bo nic jak tylko małpowanie dobrych porad

OK - plagiat - no proszę - to już prawa autorskie są do gładzi pod farbę. Nie wiedziałem. Rzeczywiście nie doczytałem.

Ale o fragmencie wywalonego tynku przy drzwiach to już ani me ani be - że będzie nierówno. I że pęknie w tym samym miejscu niebawem. jakieś 90% pewności.

Reasumując nie czepiajmy się szczegółów .

Pytanie do wally017 - bo mały frag. ta fotka obejmuje: Czy możesz dać troszkę większy fragment tej framugi?

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

piszesz o rzeczach na które już padła odpowiedź, i nie rób plagiatu z odpowiedzi innych bo nic jak tylko małpowanie dobrych porad  po kimś dobrze ci wychodzi, od siebie jak napiszesz poradę to klękajcie narody.

Co? Co ja "małpuję", i co "plagiatuję"? O.o

@uroboros, dla mnie nie taka oczywistość właśnie. Gdyby nie ten wątek, nie wiedziałbym, że coś takiego jak grunt w ogóle istnieje. Dla mnie malowanie to nakładanie warstwy x na powierzchnię y, bez dalszej filozofii... to ile mam tego gruntu kupić na 25-30 metrów kwadratowych? (edit: wyczytałem, że grunt nie jest potrzebny, jeśli ściana nie zostawia nalotu po potarciu dłonią - więc u nas nie jest. Kupię więc tylko butelkę litrową na ten kawałek drzwi-szafa, chyba, że na stronie Śnieżki ściemniają :v)

@zenek, w tej chwili to wygląda tak (położony Goldband, gładź będzie na całej powierzchni od drzwi do szafy):

 

IMG_20170824_124850.jpg

Edytowano przez wally017 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, wally017 napisał:

Co? Co ja "małpuję", i co "plagiatuję"? O.o

To nie do Ciebie, tylko do zenka właśnie...

27 minut temu, wally017 napisał:

@uroboros, dla mnie nie taka oczywistość właśnie. Gdyby nie ten wątek, nie wiedziałbym, że coś takiego jak grunt w ogóle istnieje. Dla mnie malowanie to nakładanie warstwy x na powierzchnię y, bez dalszej filozofii...

:icon_eek: Znaczy się to Twoja pierwsza "robota"?

Nakładanie warstwy x na powierzchnię to faktycznie żadna filozofia, dopóki się nie okaże, że następnego czy kolejnego dnia farba położona jako któraś tam warstwa nie łuszczy się i powoduje powstawanie księżycowej powierzchni na ścianie...

Zresztą z fotki widać, że nie bardzo masz pojęcie o tych rzeczach :zalamka:!

Teraz musisz poczekać, aż ten "nakładziony" goldband DOKŁADNIE wyschnie i grubym -  tak ze 38, czy 40, na początek - papierem ściernym na odpowiednim uchwycie, czy wręcz na klocku drewnianym mniej-więcej wyrównaj te strupy przy ościeżnicy, potem obmieć, zagruntuj wspomnianym UNIGRUNTem, i po CAŁKOWITYM wyschnięciu gruntu nakładaj gładź cienkimi warstwami - następną po wyschnięciu i przeszlifowaniu drobnym  (80, 100) papierem ściernym na klocku lub pacy. Do uzyskania akceptowalnej przez Ciebie "równości" gładzi...

Potem, po ostatnim szlifowaniu, obmieć ścianę, zagruntuj, WYSUSZ (to jest ISTOTNE) i dopiero wtedy maluj.

To ostatnie gruntowanie można zastąpić warstwą odpowiedniej farby gruntującej, ale jak kupisz UNIGRUNT, to można go wykorzystać równie dobrze.

Ta farba żółta podejrzewam że wstanie z pierwszą warstwą  nowej farby - już widać miejsca, gdzie zaczyna wstawać...

Dla pewności zacznij od mocnego zmoczenia ściany wodą rozprowadzoną jakimś ławkowcem i poobserwuj jak zachowuje się ta stara farba. Jak skrobałeś koło pęknięcia ile kolorów i warstw zauważyłeś?

  • Lubię to 2
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O ścieraniu też już słyszałem, dziś właśnie skoczę po unigrunt i dwa arkusze papieru o różnej ziarnistości. 

No ale, ponownie, co do reszty pokoju - ściana, która nie zostawia osadu na palcach, potrzebuje gruntowania? Dodam, że zmieniamy kolor (jakby to miało mieć znaczenie).

Cytat

Znaczy się to Twoja pierwsza "robota"?

Przed pięcioma laty malowałem ten sam pokój, ale z takim samym (ergo - zerowym) stanem wiedzy. Dziś wygląda to miernie, są jaśniejsze i ciemniejsze plamy, no ale wmawiam sobie, że to kwestia równości podłoża, a nie mojego skilla :v

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, wally017 napisał:

ściana, która nie zostawia osadu na palcach, potrzebuje gruntowania?

Najlepszą próbą będzie dokładne zamoczenie ściany - jak robią się "pęcherze" - konieczne jest skrobanie do gołej ściany...

Wiesz - robisz to DLA SIEBIE - jak coś skopiesz, to najwyżej zaklniesz, albo "objedzie" Cię żonka, czy mama :bezradny:.

Ryzykujesz wydaniem - niepotrzebnym - kasy i straceniu czasu...

Jak się robi to dla kogoś - klienta, znajomego - robię to tak, aby ryzyko było najmniejsze!

Dlatego zabezpiecza się używaniem ODPOWIEDNIEJ chemii budowlanej i odpowiednich technologii...

Dlatego - w większości - udzielający tu porad, to doświadczeni fachowcy i znający się na tym, o czym jest mowa.

Niestety zdarzają się też tacy "doradcy", którzy TYLKO MYŚLĄ, że znają się i głośno krzyczą, zakrzykując merytoryczne porady. Niestety musisz sam czytać i analizować wypowiedzi, tak żeby z grubsza oddzielić ziarno od plew!

Edytowano przez uroboros (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, wally017 napisał:

O ścieraniu też już słyszałem, dziś właśnie skoczę po unigrunt i dwa arkusze papieru o różnej ziarnistości. 

No ale, ponownie, co do reszty pokoju - ściana, która nie zostawia osadu na palcach, potrzebuje gruntowania? Dodam, że zmieniamy kolor (jakby to miało mieć znaczenie).

Przed pięcioma laty malowałem ten sam pokój, ale z takim samym (ergo - zerowym) stanem wiedzy. Dziś wygląda to miernie, są jaśniejsze i ciemniejsze plamy, no ale wmawiam sobie, że to kwestia równości podłoża, a nie mojego skilla :v

Dodam, że jeżeli kupisz Uni Grunt Atlasa to możesz go rozrobić w stosunku 1:1 z wodą.

Do wygładzania gładzi polecam papier ścierny o ziarnistości takiej jak kolega napisał wyżej ale na gąbce, tak to wygląda

Gabkascierna.jpg

Malowałeś więc chyba pamiętasz jaka farbą malowałeś, chodzi mi nie o firmę tylko o rodzaj farby. Bo jak pisałem wyżej słabe podłoże wymaga wzmocnienia, czyli ściana pomalowana zwykłą emulsją do której jeszcze dolałeś  być może wody do rozrobienia będzie się odparzać gdy pomalujesz farba mocniejsza np lateksową. Gruntowanie tez wyrównuje chłonność podłoża czyli między innymi zapobiega powstawaniu takich jaśniejszych i ciemniejszych miejsc. No i też kłania sie technika malowania, wałkiem odpowiednim (nie pędzlem) i bez dodawania wody do farby.

przy zmianie koloru w tym przypadku nie ma znaczenia po masz teraz pomalowane jasnym, gdyby było na odwrót to poleciłbym Ci pomalować całość białą a dopiero kolorem docelowym. Nie polecam farb gruntujących, mi sie jakoś nie sprawdziły.

Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam   Napalilem sie jakis czas temu na kupno Domku Holenderskiego/Angielskiego - calorocznego w kwocie max do 60tys PLNów/ rozmiar 3,7mx12m... z zalozeniem pomieszkiwania w nim w PL w okresie zima-lato ze wzgledu na posiadanie 2 dzialek w 2 miejscach PL i w pozniejszym czasie przewiezienia go jeszcze w inne miejsce,  lecz po wnikliwej analizie ufff na moje szczescie! kilku producentow z UK calorocznych domkow tzn. od strony kuchni/technicznej, co nie bylo takie oczywiste-proste, aby zweryfikowac w PL necie-sprzedawcow... np. dostac chocby jakikolwiek wycinek wnetrza struktury sciany lub dachu/podlogi...co mocno tez mnie rozaczrowalo ;/...tym jak sa na PL rynku reklamowane-prezentowane-oferowane owe domki, a ogolnie piszac: kup Pan calorocznych i mieszkaj Pan z minimalnymi problemami, caly rok tylko oplaty moga byc wyzsze za ogrzewanie... tak samo sprawa po rozmowach od strony kuchni (na 8firm z PL tylko 1-2 byla w 85% szczera, ze caloroczne-ale do modyfikacji niemalej dla dobrego podkreslam dobrego komfortu po zmianach zamieszkiwania), ze ma dobre parametry od strony scian - cienkie, ale da sie mieszkac w zimie przy obecnym stanie ocieplenia-calorocznym tylko mocniej grzac bedzie trzeba ... coz za oczy w orbite wybilo mi po odnalezieniu owego zdjecia z linii produkcyjnej akurat tej firmy, ktorej domek spodobal mi sie (tylko chyba inna wersja, a chodzilo o wyposazenie i dlugosci) i ktory o malo, co nie kupilem :O.     Reasumujac... zrodzilo to wiele Pytan  w tej materii (juznie wspomne o obrocie o 190stp. i nowej nowej koncepcji nabycia takiego domku) np. do bardziej doswiadczonych/moze bylych pracownikow przy tych domkach jak sa na tym forum lub wlascicieli owych Tworow :   1. czy sa w ogole modele np. nowsze takich Domkow Holenderskich/Angielskich - calorocznych  np. od roku 2010 z solidniejszymi scianami i ociepleniem? bo z tego co na dzis widzialem/wiem juz... to trzeba wlozyc niemala kase np. do takiego calorocznego z UK domku w przerobki (jesli sie oczywiscie da), aby dojsc do uzyskania minimum optymalnej formy domku spelniajacego okreslone parametry dla PL klimatu (juz nie wspomne o ruruach-kanalizacji-czy wymianie tego cienkiego saidingu przypominajacego opakowanie butelki po wodzie)   2. czy dobrze mi sie zdaje, ze starsze modele Domkow Holenderskich/Angielskich zalozmy do 2012 to raczej wiekszosc to przerobka z letniskowej formy bryly/grubiosci szkieletu-desek domku, w zakresie wnetrza scian/ocieplen itd. dla wersji calorocznej jak na zdjeciu? czy jednak jeszcze ciensza jest wersja szkieletu Domku Angielskiego od tej ze zdjec? Bo jak na teraz to wyglada na to, ze brak alternatywy na PL klimat z tych domkow w formie calorocznej bez wkladu wlasnego w sporo rzeczy.     3. jaka polecilibyscie moze inna Alternatywe (poza domkami ala Holenderski od PL producentow, ktorych musze przynac po zapoznaniu sie ze domki sa, co do bryly-szkieletu ogolnie wnetrza scian na bardzo wysokim poziomie strikte pod domek caloroczny-PL Klimat) na domek pod PL klimat tzn. cos na parametry ocieplenia jak u Polskich producentow mobilnych-ala holendersko-uk domkow, ale nie o taki mi typ domka chodzi... ktory oczywiscie nie bedzie wymagal fundamentu i np. bedzie na wysokosci postawiony lub max kostce czy na plytkach betonowych. Oraz ktory moglbym zlozyc/przewiesc/bez problemow jak i rozlozyc/skrecic ponownie i bezproblemowo. Mysle, ze metraz od 35 do max 50m2 no i do kwoty 60tys. oczywiscie licze sie z tym przypadku juz raczej bedzie to golas bez wliczania wyposazenia... i chyba juz nowy - choc uzywany tez moze byc. A moze jest jakas w PL gielda uzywanych takich domkow ktos cos spotkal z Was?     Dzieki wielkie z gory za kazda odpowiedz!          
    • Gość Edyta
      Witam. Pani Justyno, my mamy podobny problem i również zaczelismy się zastanawiać nad sprzedażą obecnego domu i budowa drugiego.
    • Dzien Dobry! Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zasadnicza kwestia jest jednak taka, że ten dom jest w Holandii a ja chciałbym jednak sam zrobić to ocieplenie, głównie ze względu na tutejsze ceny robocizny....Czy jest Pan w stanie coś bliżej poradzić, aby można to było samemu wykonać bez rażących błędów w sztuce? Dodam, że nie są to moje pierwsze prace budowlane ale pierwszy raz mam do czynienia z  supremą na poddaszu...Głównie chodzi mnie o to ,aby nie dochodziło so skraplania się pary wodnej...Poddasze aktualnie nie jest użytkowane, niemniej jednak znajduje się na nim kocioł gazowy. Kocioł jest chyba nastawiony na tryb antyzamrożeniowy, ponieważ nawet jeśli termostat pokojowy nie daje mu sygnału do załączenia ( zadana temperatura jest osiągnięta w miejscu zamontowania termostatu) to kocioł włącza się na dosłownie dwie sekundy co chwilę. może w przyszłości będzie to poddasze też użytkowane...dlatego też moje pytanie o ocieplenie dachu...Z góry dziękuję za cenne rady i życzę miłego dnia
    • Polecam Piece/kominki na PELET czesto wydajnosc energetyczna 87-90 i wiecej...  lub Pellet drzewny-nasiona lub PeletWeglowy dla wiekszego bezpieczenstwa w razie braku jednego z surowcow (podobno kalorycznosc  PeletuWeglowego wyzsza, ale to tez duzo zalezy od jakosci produktu tzn. wilgotnosci glownie) oraz od solidnego Pieca, a  dokladnie palnika do pelletu.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...