Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

12 godzin temu, demo napisał:

Chyba jednak lepiej by było gdyby te fugi były do końca czymś wypełniane.

a mnie się wydaje, że powinno się je zalewać betonem nieprzyjmującym wody. Może jakiś dodatek. Ewidentnie bloczki są rozsadzane przez zamarznięty beton. Jest też możliwość, że nie są idealnie zalane, i w miejscach pustych zbiera się woda i zamarza. 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko ciężko jest nie zalać równo na półtora metra od góry. Pęknięcia na tym ostatnim zdjęciu są prawie jak od linijki, czyli musieli by naraz z gruszki wrzucić pół kubika betonu i akurat w tym samym miejscu wszystkie pękły. Dużo większe prawdopodobieństwo jest, że przy zalewaniu bloczków coś się wydarzyło nie tak, żle ubite, albo była jakaś wada w formie i akurat wszystkie te ze zdjęcia pękły prawie w tym samym miejscu. Bo raczej nie ma opcji, żeby przy zalewaniu betonem zrobić taką równą dziurę żeby woda sobie przepłynęła z góry na dół i wszystkie mróz rozsadzil.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawa sprawa. Moim zdaniem te betonowe formy muszą pękać i zawsze będą pękać. Jak która nie pęknie, to tylko dlatego że się miało fart. A dlaczego muszą pękać?

No więc moim skromnym zdaniem rządzą tu prawa fizyki, a nie błąd wykonawcy. To jest wada produkcyjna, bo te formy są cienkie i nie zazbrojone. A beton, gdy wiąże, wytwarza ciepło. Jeśli zalewa się formę betonem rzadkim, to woda w mieszance zwiększa objętość pod wpływem ciepła. I rozsadza formę.

Choć z drugiej strony taka koncepcja może być błędna, bo przyszło mi jeszcze do głowy, że może ława fundamentowa ma kiepskie zbrojenie i może fundament osiada, bo niby czemu zawsze pęka po linii wyglądającej tak, jakby to był wynik osiadania fundamentów? Wiecie, moje nadproża w domu to były kształtkami U z gazobetonu, zalanymi betonem, i jakoś nie pękały.

 

No powiem wam, że zaskoczony jestem.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, PeZet napisał:

Choć z drugiej strony taka koncepcja może być błędna, bo przyszło mi jeszcze do głowy, że może ława fundamentowa ma kiepskie zbrojenie i może fundament osiada, bo niby czemu zawsze pęka po linii wyglądającej tak, jakby to był wynik osiadania fundamentów? Wiecie, moje nadproża w domu to były kształtkami U z gazobetonu, zalanymi betonem, i jakoś nie pękały.

Od fundamentu ściana pęka wtedy, gdy pęka fundament. No i zwykle jest to ściana , a nie słupek, bo musi to byc płaszczyzna nie podparta równo na krawędzi, wtedy jak by się 'rozdziera" u dołu lub od góry - w zależności, czy fundament na prawo i lewo w stosunku do  pęknięcia opada, czy się wznosi.

 

A tutaj jednak głównie widać peknięcia na słupku.

 

2 godziny temu, PeZet napisał:

To jest wada produkcyjna, bo te formy są cienkie i nie zazbrojone.

To wydaje mi się b. prawdopodobne. Bo to zbrojenie powinno być chyba b. solidne jeśli jest???).

No - zagadnienie dla technologa i konstruktora - dobrać odpowiednie zbrojenie, grubość i beton do formy. o jednak w formie jest jakiś błąd. I jednak upierałbym się przy odpowiednim wypełnieniu.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, PeZet napisał:

Jak która nie pęknie, to tylko dlatego że się miało fart.

Tak jak napisałem wcześniej że wszystko zależy od sprzyjajacych okoliczności przyrody. Sprzyjających rozerwaniu.

Z tym że ja nieco inaczej widzę te okoliczności. 9_9

To jest tak jak z moją rynną cynkową na domu, która przez 20 lat nie pękała, aż przyszedł taki rok że występowały częste przejścia przez zero i lekkie roztopy, co spowodowało wypełnienie się rynny naciekami lodowymi i w końcu w kilku miejscach rynnę rozerwało.

Tak też jest z tymi modułami zalewanymi, że mogą stać sobie spokojnie latami i nie popękają, aż przyjdzie taka zima i pojawią się pęknięcia.

 

A to czy między betonem a modułami wystąpią po stężeniu betonu szczeliny, jest chyba jedną wielką loterią i myślę że nigdy do końca nie da się nad tym zapanować, nawet dodając ten firmowy preparat przeciwskurczowy.

Tak więc ci którym jeszcze nie popękało niech się cieszą, a tam gdzie popękało bo woda nie zdążyła wyciec, zamaskować ładnie i po krzyku.

A ci którzy nie chcą narażać się na ryzyko spękań, niech zastosują metodę klejową bez zalewania betonem.:)

 

 

 

 

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, demo napisał:

A ci którzy nie chcą narażać się na ryzyko spękań, niech zastosują metodę klejową bez zalewania betonem.:)

Tylko bez zalania betonem przynajmnie dolnej części słupa - może byc on niestabilny, zwłaszcz, gdy zamocowane jest do niego ogrodzenie.

Im wyższy, tym mniej stabilny.

A klej - jeśli założymy, że forma betonowa prefabrykowana jest szczelna, i dojdą absolutnie sczelne spoiny - to każda woda, która dostanie się do środka - nie ma ujścia. Co będzie w efekcie?

45 minut temu, demo napisał:

Tak też jest z tymi modułami zalewanymi, że mogą stać sobie spokojnie latami i nie popękają, aż przyjdzie taka zima i pojawią się pęknięcia.

Rynna jest stale narażona na warunki atmosferyczne w całości - to nie mur. Najwyżej można ją porównać do zwieńczenia muru, słupka zewnętrznego.

 

Natomiast Murek, czy filar powinien być zabezpieczony od wody z dołu z boku i z góry. Szczególnie z góry!. Stoją stare mury ceglane ponad 100 lat, piękne, ozdobne - i nie pękaja, jeśli są dobrze konserwowane a fundament stabilny. Mimo że cegła sama w sobie jest nasiąkliwa. Oczywiście, fuga wapienna czy wapienocementowa jest plastyczna, to inna sprawa.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, zenek napisał:

Tylko bez zalania betonem przynajmnie dolnej części słupa - może byc on niestabilny, zwłaszcz, gdy zamocowane jest do niego ogrodzenie.

Jednak firma Joniec autoryzuje takie takie rozwiązania, bez względu na to co Ci w duszy gra.:icon_biggrin:

Choć w tym przypadku bez przęseł z innego materiału, ale całkiem spokojnie można by takie zabudować wykonując szersze słupki.

1 godzinę temu, zenek napisał:

A klej - jeśli założymy, że forma betonowa prefabrykowana jest szczelna, i dojdą absolutnie sczelne spoiny - to każda woda, która dostanie się do środka - nie ma ujścia. Co będzie w efekcie?

Tu się z Tobą w całej rozciągłości nie zgodzę, bo jak widać na filmie przy zastosowaniu takiej ilości tego kleju, raczej mało prawdopodobne będzie uzyskanie absolutnej szczelności między modułami.

A do tego coś mi się wydaje że sam materiał z którego wykonane są te bloczki jest całkowicie przesiąkliwy i każda woda nawet gdyby były szczelne fugi zawsze przez niego przejdzie.

Tu może to potwierdzić lub zaprzeczyć przedstawiciel firmy.

Być może też firma zaleca wykonanie w takich łaczeniach otworów drenażowych. Nie wiem, nie wgłębiałem się  całościowo w zalecenia wykonania takiej budowli.

Pękania nie powodują jakieś większe zamarzające zastoiny wody bo to występuje na pionowych powierzchniach z których woda z łatwością może ściec.

Najgorsze są takie wąziutkie szczeliny w których woda siłą napięcia powierzchniowego utrzymuje się jakiś czas a w tym czasie akurat temperatura szybko spada poniżej zera. 

Pewnie żeby nastąpiło pęknięcie potrzebne jest jeszcze do tego sytuacja w której sam pustak nasiąknięty wodą jest już wcześniej zamarznięty.

No nie wiem, tak mi się wydaje i tak to sobie tłumaczę.

1 godzinę temu, zenek napisał:

Rynna jest stale narażona na warunki atmosferyczne w całości - to nie mur.

Przykład z rynną może nie był najlepiej odwzorowującym zjawisko pękania tych modułów, bo to przestrzeń otwarta, a nie jakaś szczelinka, ale mniej więcej tak to działa jak uwzględnimy to że w rynnie następuje nawarstwianie się wielu warstwa zamarzającej wody która bezustannie nacieka z dachu.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, demo napisał:

Pewnie żeby nastąpiło pęknięcie potrzebne jest jeszcze do tego sytuacja w której sam pustak nasiąknięty wodą jest już wcześniej zamarznięty.

No nie wiem, tak mi się wydaje i tak to sobie tłumaczę.

Chyba jest tak, że wnętrze słupka nasiąka wodą, jeśli woda nie wyparuje, tow czasie mrozu zamarza, zwiększając swoją objętość, rozpychając formę, rozrywa ją.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, zenek napisał:

Chyba jest tak, że wnętrze słupka nasiąka wodą, jeśli woda nie wyparuje, tow czasie mrozu zamarza, zwiększając swoją objętość, rozpychając formę, rozrywa ją.

 

Tylko że pustaki pękają niejako pod kreskę, dosyć regularnie, zupełnie jakby to pęknięcie szło pod wpływem siły, no właśnie na przykład pochodzącej z z osiadającego fundamentu. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, zenek napisał:

Chyba jest tak, że wnętrze słupka nasiąka wodą, jeśli woda nie wyparuje, tow czasie mrozu zamarza, zwiększając swoją objętość, rozpychając formę, rozrywa ją.

 

A wiesz że nie wiem czy nasiękniety w jakimś tam stopniu wodą beton, dobry beton,  zamarzając zwiększa swoją objętość, ale wydaje mi się że chyba raczej nie.:)

 

19 minut temu, PeZet napisał:

Tylko że pustaki pękają niejako pod kreskę, dosyć regularnie,

Pewnie dlatego że ta strona była narażona na zasiekający śnieg z deszczem i po tej stronie słupka ściekała woda i zamarzała.

Albo po prostu tylko ta cała strona słupka była odspojona od betonu i tam się gromadziła w tej szczelinie woda.

 

19 minut temu, PeZet napisał:

no właśnie na przykład pochodzącej z z osiadającego fundamentu. 

Nie uwierzę w żadne osiadanie fundamentu, choć oczywiście i ono mogło mieć miejsce, ale wtedy rysa by przecież poszła po najcieńszym elemencie tego ogrodzenia, czyli po murku między słupkami a nie akurat po słupku.

To przecież oczywiste, tak to działa nie inaczej.

A może jednak nie, ale w takim razie musisz mnie jakoś przekonać do swojej wersji.:icon_mrgreen:

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, demo napisał:

A wiesz że nie wiem czy nasiękniety w jakimś tam stopniu wodą beton, dobry beton,  zamarzając zwiększa swoją objętość, ale wydaje mi się że chyba raczej nie.:)

A to sobie przeczytaj  tu:

https://www.dnibetonu.com/wp-content/pdfs/2000/04/rusin.pdf

 

1 godzinę temu, PeZet napisał:

Tylko że pustaki pękają niejako pod kreskę,

Na róznych fotkah różnie pękają.

Na słupku nie mają za dużo pola do popisu.

Pustak pęka mniej wiięcej w środku komory, albo tam, gdzie wody jest więcej.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, demo napisał:

(...)

Nie uwierzę w żadne osiadanie fundamentu, choć oczywiście i ono mogło mieć miejsce, ale wtedy rysa by przecież poszła po najcieńszym elemencie tego ogrodzenia, czyli po murku między słupkami a nie akurat po słupku.

...

To racja. Ale, ale! Jak tak paczyłem (dokładnie tak: paczyłem) na fotki w powiększeniu, to miałem wrażenie, że pęknięcia idą i niżej, tylko w sposób mniej widoczny, ale się nie upieram, bo już nie wiem co widzę, a co myślę, że widzę.

 

Powoli zaczynam myśleć, że może coś być w tym temacie związane z wodą. 

Ostatnio robiłem u siebie słupy fundamentowe pod taras i tak właściwie to zasypywałem doły prawie suchą mieszanką (trzymałem proporcje). Ale gdy się leje, a nie sypie, a tak myślę, że tu się działo, że lali, bo "panie tak się robi, że się leje", to wody dawali sporo, no i wtedy miało się co rozprężać na mrozie.

Ale konkludując, jeśli o mnie chodzi, to nie wiem. I chyba musi pojawić się nowy głos, bo nic z tego co piszecie i co sam piszę, nie przekonuje mnie. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie mam poczucie, że ten cały "systemik" pustaków jest myślany kategoriami prostych fachowców - ułożyć formę, zalać, i będzie dobrze. jak dla mnie to jest gówniana koncepcja, czego dowodem i te filmiki niby fachowe, i te kłopoty, co nie wiadomo z czego się biorą. Howgh.

A już ten filmik o klejeniu pustaków klejem z tuby to jakaś kompletna żenada. Normalnie naciąganie ludzi.

Ale to jest moja opinia i nikt nie musi się z nią zgadzać.

  • Lubię to 2
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, PeZet napisał:

i te kłopoty, co nie wiadomo z czego się biorą. Howgh.

No bo nie ma jak pełny słupek, wylany lub prefabrykowany.

Widzę też takie fundamenty prefabrykowane na słupki stalowe - też często rozsadzone po dwóch trzech latach.

Być może wymagają jakiejś szczgólnie starannej roboty.

 

Z drugiej strony widzę też obok u sąsiada skarpę umocnioną murkiem z pustaków zalewanych (porzadni zbrojony) - jak na razie wszystko OK.

 

Trudno jednoznacznie się określić - a bezpośredniego doświadczenia nie mam.

 

W każdy razie gdybym taki murek stawiał - to jednak betonem z cementem 1/3, porzadnie zawibrowanym.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.04.2021 o 14:55, demo napisał:

Ale to zamarzająca woda prawdopodobnie rozsadza te pustaki a nie jakaś tam wilgoć kondensacyjna.

A na szybie widział jak wilgoć kondensacyjna zamienia się w wodę?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, animus napisał:

A na szybie widział jak wilgoć kondensacyjna zamienia się w wodę?

Jak są różnice temperatur. A tam wszystko raczej w jednakowej. 

Co najwyżej jakiś szron może wystąpić w pewnych okolicznościach przyrody, ale to na zewnątrz, nie od środka.

No ale zgoda, w pewnych okolicznościach i to może wystąpić, np. jest ciepło i padał deszcz, ten beton nagrzany a potem w nocy przychodzi mróz no i parujący nagrzany słupek może coś tam kondensować na powierzchni tego modułu od wewnątrz. Wykrapla się woda i zamarzając rozwala moduł. 

Tak naprawdę rózne scenariusze wydarzeń można sobie wyobrazić, które jednak nie mają szans zaistnienia gdyby beton był silnie związany z modułem. 

A każde nawet minimalne rozwarstwienie będzie powodować zagrożenie pękaniem w połączeniu ze sprzyjającymi okolocznościami przyrody.:hahaha2:

 

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, demo napisał:

Jak są różnice temperatur. A tam wszystko raczej w jednakowej. 

Co najwyżej jakiś szron może wystąpić w pewnych okolicznościach przyrody, ale to na zewnątrz, nie od środka.

No ale zgoda, w pewnych okolicznościach i to może wystąpić, np. jest ciepło i padał deszcz, ten beton nagrzany a potem w nocy przychodzi mróz no i parujący nagrzany słupek może coś tam kondensować na powierzchni tego modułu od wewnątrz. Wykrapla się woda i zamarzając rozwala moduł. 

Tak naprawdę rózne scenariusze wydarzeń można sobie wyobrazić, które jednak nie mają szans zaistnienia gdyby beton był silnie związany z modułem. 

A każde nawet minimalne rozwarstwienie będzie powodować zagrożenie pękaniem w połączeniu ze sprzyjającymi okolocznościami przyrody.:hahaha2:

Przecież jak beton w środku jest mokry - to tam jest woda, nie para.

Para może być w lecie, wyparuje i z głowy. Nie rozmarza.

Rozmarza w zimie, bo marznie woda w betonie -wewnątrz formy, lub w formie.

 

18 godzin temu, animus napisał:

A na szybie widział jak wilgoć kondensacyjna zamienia się w wodę?

Jak bys miał słupek zamiast szyby w oknie, to pewnie by się skraplała para wewnętrzna na zimnej ściance.

No ale słupek jest w ogrodzeniu - i wszystko ma jednakową temperaturę.

 

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, zenek napisał:

Jak bys miał słupek zamiast szyby w oknie, to pewnie by się skraplała para wewnętrzna na zimnej ściance.

No ale słupek jest w ogrodzeniu - i wszystko ma jednakową temperaturę.

Demo wie więcej jednak od Ciebie.:bezradny:

 

  • Dziękuję 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, animus napisał:

Demo wie więcej jednak od Ciebie.:bezradny:

 

:)

1 godzinę temu, zenek napisał:

Przecież jak beton w środku jest mokry - to tam jest woda, nie para.

A ja napisałem że w słupku jest para?

1 godzinę temu, zenek napisał:

Para może być w lecie, wyparuje i z głowy.

Więc jednak może być w słupku para?, tylko w lecie, bo w zimie to woda, czy tak?

Zenek ja nie wiem o co Ci chodzi.:icon_confused:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

1 godzinę temu, demo napisał:

Więc jednak może być w słupku para?, tylko w lecie, bo w zimie to woda, czy tak?

Zenek ja nie wiem o co Ci chodzi.:icon_confused:

W zimie raczej jest wiecej okazji do tego, by para zamieniała się w wodę - z racji temperatury, wspomne dla niedomyslnych.

Natomiast jedynym sposobem usunięcia wody z istniejącego wilgotnego betonu jest jej wyparowanie.

Więcej takich okazji jest w lecie - co nie znaczy, że całkiem wyschnie.

Ale zanim wyparuje, no to najpierw musi sie podgrzać.

Jak pranie na sznurku - to też dla niedomyślnych.

 

Pranie można również w wużymaczce wysuszyć, i to jest odwirowanie wody.

Przyznasz jednak, że trudno by było to zrobić ze słupkiem bez jego demontażu ...:takaemotka:

 

2 godziny temu, animus napisał:

Demo wie więcej jednak od Ciebie.:bezradny:

To jest oczywiście możliwe :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie taka sama sytuacja. W zeszłym roku zauważyłem juz małe pęknięcia ale nie robiłem z tym nic (nie rzucało się w oczy) dzisiaj myłem odrodzenie i złapałem się za głowę. Naliczyłem 31szt. Beton z betoniarni c20/25. Fundament na 1m głębokości. Co najlepsze nie pękł ani jeden od fundamentu tylko kolejne. Co teraz z tym zrobić? 20210420_125115.thumb.jpg.f74e94a2dda60e21b3a34d664e8377be.jpg20210420_125449.thumb.jpg.5dac535d7e3dc7c926aec6e690ce889a.jpg20210420_125449.thumb.jpg.5dac535d7e3dc7c926aec6e690ce889a.jpg20210420_125048.thumb.jpg.740d91423cfe84fc777a88eca1aa3ffe.jpg20210420_125449.thumb.jpg.5dac535d7e3dc7c926aec6e690ce889a.jpg20210420_125257.thumb.jpg.413b089272df25094b70d29446595fbc.jpg20210420_125437.thumb.jpg.8940d9ecb148b1e758e33ced94d9f0dd.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Pioter napisał:

Co teraz z tym zrobić? 

Poczekaj na odpowiedź firmy Joniec.:(

Trochę już coś dużo tych przypadków, no i pewnie będzie więcej po tej zimie.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za słaby beton. Według nowej zasady OWS wydanej w kwietniu klasa betonu ma być C30/37. To jakieś jaja. Jak ja stawiającemu to był wymóg c20, a teraz nagle za słaby. 
w dodatku poprosiłem firmę Jonic o karte charakterystyki bloczka i parametry użytych materiałów do produkcji, aby wysyłać do ekspertyzy bloczki i nie dostałem jej od firmy. 
 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zamierzałem z bloczków Joniec zrobić ogrodzenie, ale trafiłem na ten post...Moze rzeczywiście jest to wina wykonawców - zły beton, zła pielęgnacja itp itd... Sąsiad ma ogrodzenie z Jońca juz 2 lata i ani jednego pęknięcia, tylko właśnie pytanie czy ma szczęście czy jednak pecha mieli Ci z pekniętymi bloczkami? Od czego to zależy?

Nie wiem czy chce ryzykować, jak dla mnie cena ogrodzenia 30 tys to jakiś kosmos, to powinno kosztować połowe tego.. a jak jeszcze później po wydaniu takiego majątku mam patrzeć na popękane pustaki i sie wkur... to chyba jednak walne przesła po całości albo inne pustaki..

Może Ci co roblili z Jońca i sie "udało" mogliby sie podzielic informacjami jak to zrobili...

Edytowano przez piexa (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja poczekam na odpowiedź i jeżeli usłyszę ze to wina betonu. Z przyjemnością oddam do ekspertyzy i rdzeń betonowy i bloczek niech porównają który jest mocniejszy. Swoją drogą mogli napisać na stronie ze nie zalecane jest wypełnienie betonem każdy robi to na własne ryzyko, a firma nie ponosi odpowiedzialności za pęknięcia ponieważ beton do nadający się to tego systemu nie został jeszcze wynaleziony. 

Edytowano przez Pioter (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawia przyjdzie puścić, ROMA, ROMA, ROMA, ROMA,

nie wiem co gorsze, zenek czy ROMA

 

pierd...ć to może z piździliarda powodów, uniwersalnego nie znajdziecie, żeby skały robiły

 

obraz.png.14ddf3ae4ce368c7dbc41eb30dedcee3.png

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za opinie! Dwa pytania 1. Którędy ta woda się dostała do środka pustaka ? Przecież z góry ma on daszek, który przed tym zabezpiecza; woda płynie z reguły z góry do dołu więc raczej nie podpływa pod bloczki, które przecież mają wyżłobienia. 2. To beton nasiąka jak gąbka wodą, a potem pęka od mrozu? Dziwne, bo obok bloczki niezabezpieczone daszkiem, ale betonem ... i żaden nie pękł 

To da zabezpieczanie krawędzi, skoro nie rozsadziło bloczków między nimi, a bloczek pękł.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ad. 1 - Myślisz że taki daszek który nawet nie wystaje poza słupek nie puści wody?

A jak zacina śnieg lub deszcz to też nie wlezie pod ten daszek, no i jakie to niby wyżłobienia mają te bloczki?.

Ad.2 - Tu odsyłam do tego co pisałem wcześniej, bo nie będę dwa razy klepał to samo.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Pioter napisał:

Ja sprawdziłem u siebie daszek i pustaki ciągną wodę niesamowicie to właśnie przez ten daszek woda wchodzi 

Otóż to, a on pisze że ma daszek. Daszek ale z sita.xD

To jest to co pisałem wcześniej że same moduły pewnie też są mocno nasiąkliwe.

Dkładnie właśnie tak, proszę:

Dnia 17.04.2021 o 15:58, demo napisał:

A do tego coś mi się wydaje że sam materiał z którego wykonane są te bloczki jest całkowicie przesiąkliwy

A KCW12 pisze że ma daszek i jakieś wyżłobienia.;)

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

demo

Zabawne co napisałeś, bo to znaczy, że te produkty nie są odporne na warunki atmosferyczne typowe dla Polski, deszcz, śnieg, itp. Jest to więc podstawa dochodzenia roszczeń z tytułu wad produktu.

 

Co do zasad płynięcie wody. Wg ciebie ta woda zamiast zgodnie z kierunkiem góra dół uparcie wgryza się w zabetonowane miejsce styku daszek-bloczek, potem wchodzi tam i rozsadza kamień po zimie! 

Zrób eksperyment - złącz betonem dwa takie bloczki, a potem polej je wodą, powtórz to kilka razy, a potem rozbij i sprawdź ile tej wody przeniknęło to betonu. Raczej nic. Beton nie jest nasiakliwy w takim stopniu, aby nabierał wody i pękał potem na mrozie.

 

Sens takich forów to wymiana doświadczeń i spostrzeżeń lub wiedzy, o ile ktoś ją ma.

 

Daszek z sita ... pomijając kuriozalność tego to druga dobra wiadomość, bo oznacza wadę produktu.

 

Pioter,

a gdzie ci ta woda wchodzi? Nie masz tam wypełnienia w środku betonem? Beton wody nie chłonie. Czy bloczki joniec /vestone są wodoprzepuszczalne?

Dnia 16.04.2021 o 11:20, demo napisał:

pomimo dodania tego preparatu przciwskurczowego, pewnie jednak jakiś skurcz ma, no i tworzą się szczelinki

 

Szczelinki w betonie, do którego dostaje się woda? Rozumiem, że beton jest jak pumeks. Czy ty nigdy nie widziałeś betonowego ogrodzenia stojącego przez lata? Czy tam tych szczelinek nie było

Są granice nonsensu!

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, KCW12 napisał:

Zabawne co napisałeś,

To miło że masz ubaw.

Ale wiesz nie będę się do tego odnosił bo wyjaśniałem wcześniej o co chodzi, kto chciał to poniał, kto nie - nie poradzisz nic.

44 minuty temu, KCW12 napisał:

Szczelinki w betonie, do którego dostaje się woda?

 

No widzisz jaki Ty jesteś, nie czytasz ze zrozumieniem co napisałem wcześniej i pleciesz o szczelinkach w betonie, a tu chodzi o szczelinkę między betonem a bloczkiem.

Do tego pisałem to już kilka razy, a Ty piszesz że beton jest jak pumeks.

Na dowód proszę masz:

Dnia 17.04.2021 o 17:33, demo napisał:

Albo po prostu tylko ta cała strona słupka była odspojona od betonu i tam się gromadziła w tej szczelinie woda.

 

Dnia 17.04.2021 o 15:58, demo napisał:

Najgorsze są takie wąziutkie szczeliny w których woda siłą napięcia powierzchniowego utrzymuje się jakiś czas a w tym czasie akurat temperatura szybko spada poniżej zera. 

Tak więc jeszcze raz polecam przeczytać ze zrozumieniem i potem możemy dyskutować, bo bez tego to będziemy kręcić się w kółko.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

demo

Weź, przestań, bo padnę ze śmiechu. Wszystko jest dobre, ale w miarę! Przede wszystkim gratuluję ci oczu z rentgenem i w dodatku z zasięgiem rosyjskich S 400! Naprawdę przestan się kompromitowac publicznie, bo dajesz zbyt dużą dawkę megalomanii, ignorancji, tupetu z nutą arogancji. Rzecz w tym, że to ja nie jestem w stanie zrozumieć twoich zaawansowanych wypowiedzi, a może to ty nie potrafisz się jasno wyrażać ? 

Wybacz, ale z dwojga złego stawiam na to drugie!  Naucz się jasno i precyzyjnie wyrażać swoje myśli !

Trochę pokory. Zamiast tych wypowiedzi ex catdhera, może staranniej wyjaśnij, o co ci właściwie chodzi? Więc jeszcze raz miszczu demo! Czy beton jest wodo i mrozoodporny, czy nie jest??? !!!

Odpowiedz, jak to jest możliwe, że kropla zacinającego deszczu napotykając opór w postaci szczeliny między daszkiem, a bloczkiem połączona - wg. betonem nieprzepuszczajacym wody (betonem wykonanym zgodnie z technologią, która do kosmicznych nie należy, no chyba, że należy i beton do takich pustaków należy dodawać w warunkach przypominających produkcję procesorów)  pruje ten beton niczym młot pneumatyczny, dalej znajduje ową - demo-szczelinę! i rozrywa putak ... 

demo ty się zajmij pisaniem powieći fantastycznonaukowych, gdzie nie obowiązują zasady  

cnd ... zasady grawitacji !

wyjaśniam cierpliwie i ze spokojem w 99,999% kropla napotykając opór spłynie w dół; nie dostanie się do pustaka, chyba wypełnienie betonowe przypomina przeciekający PUMEKS.

demo czy beton przypomina PUMEKS?

demo daruj już sobie te nikomu niepotrzebne wywody, albo wiesz dlaczego coś pękło albo się domyślasz, wydaje ci się, a potem tego bronisz.

Sens takich forów jest dwojaki: podzielenie się obserwacjami; w tym wypadku o pękających ogrodzeniach; uzyskanie fachowej wiedzy merytorycznej od osób, które mają o tym pojęcie. Zbędni są ci którym się coś wydaje oraz przedstawiciele producentów! 

Mam nadzieję, że wykażesz do której grupy się zaliczasz. Jak nie, to proszę przestań mnie dalej rozśmieszać, zaśmieacać dyskusję swimi pseudo-teoriami  

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • takie sensacje, że coś pomoże na rdzę grusz i jałowców są błędne. Faktem jest sposób podany i stosowany przez pracownice(dla użytkowników profesjonalnych). Należy w  tym wypadku opryskać grusze wiosną 2 razy całkiem dokładnie w okresie nabrzmiewania pąków i kwitnienia. Jedyny środek to Score, i niestety musi być temperatura od +12 C wzwyż, najlepiej 8 godzin do 3 dni bez opadów. Miedziany i pudrowanie nie działają wcale. Jeżeli jałowce są zaatakowane, to jest zbyt późno, by je uratować, to już trwa ponad rok. Wprawdzie uratowałem róże  z żółtaczki astra srebrem i czymś tam, ale tego się nie da zrobić. Obecnie bukszpany należy opryskiwać 10 razy w roku Mospilanem na ćmę. To straszne.
    • 1. no  w wikipedii tego nie znajdziesz 2. ja nic nie muszę opierać niewiele widziałeś? może jednak wiele, z racji choćby wieku, a że nie zrozumiałeś 3. popatrz, już odchudziłeś żelbet o 3 centy (z 15 do 12) uhu, konstrukcja stalowa, grubo, znaczy się jaka ta konstrukcja? znowu lekko, ile to w końcu jest? a działówki tak się stawia, żeby lekko nie było, a nawet leciutko     to to już typowo twoje buractwo, ale czego od takiego oczekiwać...
    • 1. Pod jakimi warunkami? 2. No to opieraj - na swoją odpowiedzialność. Ja w życiu na cegle 12 nie oparłbym stropu żelbetowego o rozpiętości 3 m, albo więcej. 3.Jedynym murem wg mnie konstrukcyjnym o grubości 12 cm mógłby być żelbet. Tak jak wyżej napisałem. Albo konstrukcja stalowa - ale to juz nie mur. Jak ci sie strop lekko ugnie i dociśnie ściankę, działową, to bedzie lekko. Ale oparty będzie na ścianach konstrukcyjnych.   Oparcie stropu - to nie żarty. A ty retro, zapytaj żony, czy na ściance działwej opiera strop żelbetowy. I przykładaj taką smą miare do bezpieczeństwa konstrukcji, jak do swojej elektryki.
    • Masz belkę na 13 cm szerokie. Blachy z boku + łebki śrub - to jakieś 2 cm więcej. Z okladem ( razem ze szczeliną powietrza koło belki) będzie 16 - 17 cm. To co za problem obmurować to ceglą czy bloczkami na zaprawie cementowej czy innej? Normalnie murujesz z dziurami na belkę. A jeśli to nie mur, tylko ścianka kolankowa - to przecież ona powinna być za czołem belki przy zewnętrznymlicu muru. To nawet nie trzeba belek obmurowywać, chyba że masz jakieś grube te ścianki kolankowe.  
    • Można dać kątowniki przymocowane do wieńca, tak jak w poście Zenka . Dość prosto i solidnie. Tylko nie do czoła, a do boków belki. Przecież to co do zasady analogiczne rozwiązanie do tego które podałem na rysunku. W starych kamienicach to się właśnie zostawiało szczeliny wokół belek i nawet nie smołowało belek od czoła. Właśnie, żeby ruch wilgoci dalej był możliwy.  Umocowanie belek do wieńca jest wytrzymałościowo lepsze niż pozostawienie ich swobodnie. I pewniejsze pod względem stabilności stropu. Belki potrafią się znacznie odkształcić, a wtedy nieutwierdzony strop zacznie się ruszać (drgania) przy każdym kroku.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...