Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Raszu

Komórka lokatorska - wykończenie ścian płytami gk

Recommended Posts

Cześć Wam,

posiadam komórkę lokatorską umiejscowioną na parterze bloku, w specjalnym pomieszczeniu z komórkami, do którego wchodzi się zaraz po wejściu na klatkę schodową.

Komórka jest "surowa" - ma gołe cegły, widoczny cement. Chciałbym ją w miarę ładnie wykończyć, aby nie było takiego budowlanego brudu/kurzu i aby ogólnie przyjemniej wyglądała i przyjemniej trzymało się w niej jakieś zapasy itp.

Chcę to zrobić na własną rękę i jak najniższym kosztem, to tylko piwniczka. Czy odpowiednim sposobem na wykończenie ścian będzie obłożenie ich zielonymi płytami g-k na klej gipsowy, czy ten sposób jest wykluczony w tego typu pomieszczeniach (ew. wilgoć, "specyficzna" atmosfera pomieszczenia)?

Z góry dziękuję za rady,
Michał

P. S. Czy płyty g-k można kleić po całości do ścian, czy wyłącznie "na placki" (co powoduje puste przestrzenie pod płytą i możliwość uszkodzenia, pęknięć...) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczyść cegły na ile się da z zaprawy i wszelakie zwisające frędzle zaprawy murarskiej. Kup worek lub dwa kleju do płytek i zafuguj  na równo fugi miedzy cegłami, będzie wyglądało naprawdę odlotowo. Wiesz niektórzy w domu w salonie dla dekoracji takie ściany z cegieł stawiają. To tylko komórka nie ma co wydziwiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy dobrze Cię zrozumiałem, żeby zeskrobać wystające warstwy cementu? A czym, szpachelką?

 

W jaki sposób zafugować cegły klejem do płytek? Już są wypełnione spoiny cementem.

Edytowano przez Raszu (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Raszu napisał:

Czy dobrze Cię zrozumiałem, żeby zeskrobać wystające warstwy cementu? A czym, szpachelką?

 

Szpachelka albo lekko z wyczuciem odkuć młotkiem murarskim.

1 godzinę temu, Raszu napisał:

 

W jaki sposób zafugować cegły klejem do płytek? Już są wypełnione spoiny cementem.

Jeżeli są równo wypełnione zaprawą to nie, ale nie chce mi się wierzyć aby były spoiny wypełnione między cegłami równiutko.

Jeżeli wizualnie wygląda to w miarę to ja bym nic nie ruszał, jedynie mała kosmetyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spoiny są dosyć równo zacementowane.

Chodziło mi bardziej o ogólną estetykę i to, by nie mieć poczucia, że to taki kurz, pył, "gnój", wilgoć - by było bardziej "domowo|, żeby bez obaw wkładać tam kurtki zimowe, słoiki z przetworami.

Stąd pomysł z płytami gk.

 

Chyba, że się mylę i gołe cegły są ok?

Czy da się ewentualnie jakoś "obejść" tradycyjne tynkowanie i położyć cokolwiek, jakąś gładź szpachlową?  A jeśli tak, to czy można to zrobić w takiego rodzaju pomieszczeniu - nie jest to piwnica, lecz parter, ale jednak pomieszczenie z komórkami, więc ma "klimat" piwnicy (wilgotność itd.).

 

Byleby mieć stosunkowo gładką powierzchnię i móc ją pomalować najtańszą farbą na biało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Regips zielony (wodoodporny) zdał by egzamin ale to są dodatkowe koszty bo musisz kupić płyty jak również klej i masę szpachlową i zatrudnić kogoś kto Ci to zrobi a to i tak dalej będzie tylko komórka. Jeżeli już to możesz dać na ścianę płyty osb, są też wodoodporne a po przeszlifowaniu (zabieg obowiązkowy jeżeli chcesz malować) płyt możesz spokojnie je pomalować. Zarówno dobrze możesz pomalować tą ścianę z cegły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Ci za odpowiedzi.

1. Czyli zielone gk na klej to - poza kosztami - dobre rozwiązanie do takiego pomieszczenia? i nie będzie problemów z uwagi na wilgotność?

 

2. Płyty OSB się do ścian przykleja, czy przykręca kołkami ? Nie wiem z czego te ściany tak na dobrą sprawę są zbudowane, czy to ma w ogóle jakąkolwiek nośność. Czym je wtedy trzeba przeszlifować?

Nie narobią problemów z brakiem dylatacji?

3. Gołą ścianę z cegly i cementu mogę ot tak przejechać farbą?

Edytowano przez Raszu (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpowiedź Henia nie jest do końca prawidłowa .

Komórki lokatorskie z reguły się buduje tak by w dolnej części była ściana pełna, a wyżej co 2 cegłę czy bloczek .

Czasami się tak robi - bo tak się robi.

Czasami tak się robi bo architekt przewidział że ma się powietrze przemieszczać w stronę wywiewu - wentylacji .

zamkniesz , zaburzysz wentylację - ukisisz się Ty i sąsiedzi  , lub i nie .

nie mam pojęcia co "autor" znaczy architekt miał na myśli .

SŁOMIANKA dziury zasłania , a przewiew zostaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jest i nasza komórka zbudowana. Pierwsze trzy, cztery rzędy od góry mają puste spoiny.

Chciałbym ją "otynkować" jedynie do tej wysokości.

Znajomy odradził mi gk, z uwagi na możliwe wyjście grzyba. Doradził posmarować ścianę betonem.

Już sam nie wiem co w końcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najpierw piszesz,że ściana cała z cegły, teraz że zbudowana tak jak opisał to MTW, wcześniej pisałeś że spoiny/fugi sa wypełnione, teraz że kilka rzędów maja puste spoiny, chcesz otynkować do jakiej wysokości? do tych pustych spoin?

Jak pisałem, oczyścić z nadmiaru zaprawy i ile się da oczyścić  cegły z resztek zaprawy, wypełnić/wyrównać fugi i tak zostawić albo pomalować jeżeli chcesz farba białą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok, przepraszam za zamieszanie - wyjaśniam:

Komórka zbudowana jest z cegieł. Spoiny między tymi cegłami wypełnione są cementem. Nie ma tam kompletnie czego fugować, ew. zebrać nadmiar.

Kilka rzędów od góry (z 3-4) cegły te są położone z lekkim przesunięciem i nie są w ogóle zarobione cementem po bokach - wygląda to na jakiś zabieg zapewniający obieg powietrza.

Chcę "zrobić ładnie" komórkę tylko do wysokości, do której cegły są normalnie zacementowane - tam wyżej nie będę ruszał (raz, że jest to pewnie specjalnie zostawione z dziurami i lepiej nie kombinować; dwa, że to jest i tak bardzo wysoko, nawet wzrokiem się tam nie patrzy).

 

Podsumowując proponowane mi rozwiązania:

1. Płyty OSB - nie za bardzo wiem jak je przytwierdzić (klej, wkręty? czy te pustaki utrzymają wkręty? czy nie zabierze to jakiejś tam paroprzepuszczalności?)

2. Płyty gk zielone - tu jednak opinie w internecie, wśród znajomych są takie, że po prostu może wyskoczyć na nich grzyb. Sam producent zaleca je do wilgotnych pomieszczeń, ale takich, które są wilgotne 10h/dobę, a nie 24/7.

3. Zakleić całe ściany betonem - po prostu wylać beton na całe ściany, jako taki niby tynk. Wydaje się być dobrym pomysłem, ale nie wiem też co wówczas z jakąś paroprzepuszczalnością itd., bo przecież beton z przeznaczenia jest na posadzkę.

4. Pomalować po prostu cegły i spoiny, bez żadnych tynków - wydaje się być rozsądnym rozwiązaniem. O ile tylko cegły złapią farbę i o ile to wystarczy, by zlikwidować taki budowlany kurz i taką surowość, jaka bije od cegieł.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Raszu napisał:

O ile tylko cegły złapią farbę i o ile to wystarczy, by zlikwidować taki budowlany kurz i taką surowość, jaka bije od cegieł.

Cegły złapią farbę np. lakier bezbarwny, ale budowlanego kurzu nie zlikwidujesz.
Inni (lokatorzy) nic nie robią i będzie się przenosił z pozostałych komórek - co najwyżej nieco ograniczysz.

Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Raszu napisał:

Ok, przepraszam za zamieszanie - wyjaśniam:

 

Podsumowując proponowane mi rozwiązania:

1. Płyty OSB - nie za bardzo wiem jak je przytwierdzić (klej, wkręty? czy te pustaki utrzymają wkręty? czy nie zabierze to jakiejś tam paroprzepuszczalności?)

 

 

Ok, po jest forum aby pytać i wyjaśniać:icon_biggrin:

Płyty osb jeżeli byś chciał dać to tylko do wysokości tych szczelin wentylacyjnych. Spokojnie możesz użyć do ich zamocowania kołków szybkiego montażu.

50 minut temu, Raszu napisał:

 

4. Pomalować po prostu cegły i spoiny, bez żadnych tynków - wydaje się być rozsądnym rozwiązaniem. O ile tylko cegły złapią farbę i o ile to wystarczy, by zlikwidować taki budowlany kurz i taką surowość, jaka bije od cegieł.

 

I tak zrób, to jest najbardziej rozsądne rozwiązanie. I nie martw się że będzie wyglądać surowo, niektórzy płaca krocie aby w salonie zafundować sobie taka surowość:icon_biggrin: Powiedziałbym aby zachować surowość i naturalność ściany z cegieł nie malowałbym kolorem tylko jakimś impregnatem lub tylko po prostu zagruntował porządnie gruntem.

Z czego jest posadzka zrobiona w tej komórce? Jeżeli jest to wylewka betonowa to tez proponuję po uprzednim dobrym jej odkurzeniu zagruntować aby wzmocnić ją, żeby się nadmiernie nie wycierała, a najlepiej jakbyś podłogę pomalował farbą do posadzek betonowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 30.07.2017 o 13:19, bajbaga napisał:

Cegły złapią farbę np. lakier bezbarwny, ale budowlanego kurzu nie zlikwidujesz.
Inni (lokatorzy) nic nie robią i będzie się przenosił z pozostałych komórek - co najwyżej nieco ograniczysz.

Dobre i chociaż ograniczyć ile się da :).

Dnia 30.07.2017 o 13:30, mhtyl napisał:

Płyty osb jeżeli byś chciał dać to tylko do wysokości tych szczelin wentylacyjnych. Spokojnie możesz użyć do ich zamocowania kołków szybkiego montażu.

I nie wiem czy właśnie tak by nie było najfajniej :). Potem już bym się zastanowił czy je szlifować+malować, czy ładnie wyglądają tak.

Skoro kwestia wentylacji jasna - mogą być do wysokości tych szczelin, to jeszcze 2 kwestie: wilgoć-->grzyb im nie straszne? I czy nie będzie to ogólnie niezdrowe (sklejka ma klej itd. i czuć jednak taki sztuczny zapach) ? Przebywać się tam nie będzie, ale jednak kłaść jakieś weki :D , czy też przechowywać ciuchy zimowe :D

I kwestia kołków. Jeśli tam są jakieś najtańsze pustaki, to czy w ogóle w nich można wiercić i cokolwiek montować. Chyba muszę zapytać dewelopera (?)

A jeśli są to jakieś w miarę przyzwoite pustaki, to chyba jakiś kołek do pustych przestrzeni, bo szybkiego montażu mogą wyskakiwać (?). W mieszkaniu przy listwach podłogowych bardzo słabo trzymają takie właśnie kołki szybkiego montażu (materiał ściany to pustak ceramiczny).

 

Znalezione: "Postautor: Wojciech Nitka » pn 07 lis, 2005

Płyta OSB, ze względu na zawarość formaldehydu, ma ograniczenia w zakresie stosowania w pomieszczeniach wewnętrznych przeznaczonych na pobyt ludzi. Można ją stosować w ilości maksynalnej do 1 metra kwadratowego płyty na 1 metr sześcienny pomieszczenia.
Zatem musisz policzyć ile tej płyty w pomieszczeniu możesz zastosować.

Przy okazji - w najbliższych miesiącach mają wejść ostrzejsze przepisy, które jeszcze bardziej ograniczą stosowanie płyt z zawartością formaldehydu w pomieszczeniach zamkniętych."

Dnia 30.07.2017 o 13:30, mhtyl napisał:

I tak zrób, to jest najbardziej rozsądne rozwiązanie. I nie martw się że będzie wyglądać surowo, niektórzy płaca krocie aby w salonie zafundować sobie taka surowość:icon_biggrin: Powiedziałbym aby zachować surowość i naturalność ściany z cegieł nie malowałbym kolorem tylko jakimś impregnatem lub tylko po prostu zagruntował porządnie gruntem.

Jeśli z OSB sprawa będzie wykluczona, to zrobię tak i już :)

Dnia 30.07.2017 o 13:30, mhtyl napisał:

Z czego jest posadzka zrobiona w tej komórce? Jeżeli jest to wylewka betonowa to tez proponuję po uprzednim dobrym jej odkurzeniu zagruntować aby wzmocnić ją, żeby się nadmiernie nie wycierała, a najlepiej jakbyś podłogę pomalował farbą do posadzek betonowych.

Posadzka jest standardowa, betonowa. Bardziej szczegółowych danych nie znam. Nie mam niestety odkurzacza przemysłowego, aby ją dobrze odkurzyć.

Szczerze mówiąc planowałem ją dobrze pozamiatać, zagruntować i położyć na niej gres, którego pokaźny zapas mi został z mieszkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Płyty osb kładą w domach pod podłogę, na skosy itd i nie słyszałem aby ktoś się zatruł, więc chyba więcej piszą niż to warte na temat szkodliwości płyt osb.

Można jeszcze przecież zrobić otwory wentylacyjne w tych płytach a w ich miejsce wstawić dla estetyki rozetki wentylacyjne. Co do kołków, to tylko i wyłącznie kwestia podłoża, jest tyle rodzajów kołków na rynku że spokojnie dopierzesz odpowiedni do swoich potrzeb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Namówiłeś mnie" na to pomalowanie cegieł i spoin.

Podrapię wyciekający cement, poszoruję wszystko szczotką drucianą i pomaluję na biało - nawet na kilka warstw. To chyba będzie optymalne rozwiązanie.

1) Ewentualne ubytki w spoinach, gdybym takowe znalazł, zakleić jakimś klejem do glazury, czy czym, żeby to się trzymało?

2) Gruntować cegły przed malowaniem bądź malować farbą gruntującą? Różne są opinie w internecie. Niektórzy, co mnie dziwi, twierdzą, że to osłabi przyczepność cegieł i słabiej złapią farbę.

 

// Jeśli mogę wtrącić nie do tematu:

 

Planuję położyć w tej komórce płytki na podłodze (gres szkliwiony 8mm), które zostały mi w zapasie.

1. Czy odpowiednim będzie klej elastyczny Ceresit (bodajże CM 16) ?

2. Co najlepiej kupić do cięcia plytek? Wiem, że sporo jest takich tematów w internecie, ale ja chciałbym kupić amatorsko jedno narzędzie, i nie wiem które.

- Gilotyna - ok, łatwa w obsłudze, stosunkowo niedroga, ale chyba nie wytnę nią kąta prostego w płytce, np. żeby położyć ją przy futrynie, tylko płytki po linii?

- Szlifierka kątowa - wydaje się być najbardziej uniwersalna, ale po pierwsze podobno bardzo strzępi płytki, a po drugie zachowując zdrowy rozsądek - nigdy nie miałem jej w rękach i po prostu mogę nie umieć się nią obsłużyć, a jeszcze sobie zrobić krzywdę....

- Wyrzynarka z brzeszczotem do glazury - brzmi ciekawie i bezpiecznie w użyciu, przydałaby się także do zrobienia jakichś półek z płyty OSB/wiórowej, ale czy wyrzynarka i cięcie płytek ma w ogóle sens?

Edytowano przez Raszu (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze będziesz mógł winę zwalić na mnie jak coś nie wyjdzie, że to ja Cię namówiłem:icon_mrgreen:

Ubytki czy jakieś tam niedociągnięcia spokojnie możesz zakleić klejem do glazury.

Gruntuj, gruntuje się po to aby podłoże było mniej chłonne. Nie używaj żadnej farby gruntującej tylko zwykłym gruntem np Uni Gruntem Atlasa.

Co do gresu polerowanego to gilotyna może mieć problem z ucięciem bo gres jest bardzo twardy. Jedynie to jak masz od kogo przecinarkę do glazury na mokro, przetniesz równo i bez postrzępień krawędzi. Szlifierką kątową nie utniesz z ręki równo. O wyrzynarce zapomnij, to nie to urządzenie do takie zastosowania. Klej nie musi być elastyczny. I nie przejmuj się dokładnością docinania bo to tylko jest schowek/komórka, acz kolwiek nie do przesady:icon_biggrin:

Fugi daj 3 mm, będzie git.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ten gres, który mam w zapasie, cięty był przez wykonawcę w mieszkaniu gilotyną. To być może da radę? Tylko kwestia docinania kątów...

Niestety nie mam od kogo pożyczyć, czy kogoś poprosić o docięcie na mokro.

 

Okej, fugi dam 3 mm - o ile mi to wyjdzie :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam, mam blisko 40 arową działkę którą chciałbym podzielić na na około 5-6 mniejszych i odsprzedać, a jedną lub dwie zostawić dla siebie i rodziny. Z uwagi na kształt działki, przy podziale konieczne byłoby ustanowienie jakiejś formy wewnętrznej drogi dojazdowej do nowo powstałych działek, które nie miałyby bezpośredniego dostępu do drogu publicznej. Wstępnie zasięgałem opinii notariusza jaka forma drogi dojazdowej byłaby najkorzystniejsza ale nie uzyskałem jednoznacznej odpowiedzi, prosiłbym więc o poradę. Opcje jakie rozważam: 1) Ustanowienie służebności przejazdu, przechodzu i prowadzenienia mediow dla każdej z działek nawzajem - ale wydaje się dośc kłopotliwe już notarialnie, pozatym służeboność oznacza de facto że ktoś mogłby sobie robić co chce na swoim odciku pasa dojazdowego, np. postawić szlaban i wpuszczać np. tylko mnie, bo tak jest wpisane w służebności - przynajmniej takie historie tez spotyka się na forum albo upierać się że nie chce utwardzać swojego odcinka, etc. Ogólnie słyszy się że ze służebością wiele osób ma problemy... 2) Wydzielić działke z przeznaczeniem na pas drogowy i odsprzedać udział ułamkowy na zasadzie współwłasności - wydaje się sensowne, ale współwłasność też niesie pewne ryzyka - np. konieczność zgody wszystkich współwłaścicieli (a może się mylę?) celem przeprowadzenia mediow, utwardzenia drogi, etc. 3) Wydzielić działkę z przeznaczeniem na pas drogowy ale nie sprzedawać udziału (czyli zachować całość dla siebie) ale ustanowić dodatkowo w akcie notarialnym służebność przechodu/przejazdu/przesyłu mediów dla nabywców działek  - wtedy działka drogowa pozostałaby pod moją "kontrolą". Nie wiem jednak czy takie rozwiązanie przynosi jakieś sensowne zalety.   Z góry dziękuje za wskazówki.   P.S. Jak wygląda kwestia odsprzedaży udziału w działce drogowej? Czy cena za ar jest wtedy taka sama jak działki budowlanej czy stosuje się jakieś inne wyliczenia?    
    • Kupiłem jej aparat słuchowy, taki "tani" (250zl), bo na profesjonalne trzeba miec receptę, chodzić do laryngologa itp. Nie chciała go wziąć ode mnie. Namówienie jej na wizytę u laryngologa nie wchodzi w grę. Nawet jeśli, to nie mam pewności czy z tego aparatu będzie korzystała. Ogólnie myślałem nad tym próbowałem, odpada.   Załóżmy że to jednak nie wysokie poziomy głośności są przyczyną, bo słysze też normalne jej "rozmowy" (co prawda są to niemal krzyki, bo jest głucha), a cienka podłoga/sufit między nami. Często też mam wrażenie że ma normalnie włączony tv, nie jakoś szczególnie głośno, a u mnie i tak go słychać i słychać trzaski. A np sąsiadka z boku ma wyraźnie głośniej, bo słychać to idąc klatką, a od niej nie słyszę NIC. Najbardziej mnie interesuje to czy dobrze myślę o tym, że warto się starać namówić sąsiadkę i zrobić jej sufit, a nie sobie podłogę?
    • Jeśli problemem jest słuch sąsiadki - może najlepiej by było pomóc jej w uzyskaniu aparatu słuchowego. Będzie to o wiele tańsze rozwiązanie i radykalne - a zarazem pollepszy jej komfort życia. Wytłumienie mieszkania będzie b. trudne, bo to są jednak wysokie poziomy głośności.
    • Dzień dobry, Borykam się z problemem hałasu od strony sąsiadki, sąsiadka mieszka piętro niżej, jest w podeszłym wieku i ma problemy ze słuchem, toteż bardzo głośno ma całe dnie włączony TV, tak że ja u siebie słysze jej tv od czego dostaję nerwicy (z żadnych innych mieszkań po bokach i z góry nic nie słyszę). Podejrzewam że nie tylko jej głuchota jest przyczyną problemu, ale też jakaś wyjątkowo cienka podłoga/sufit między naszymi mieszkaniami. 1.Czy dobrze kombinuję, że jeżeli ja sobie wygłuszę podłągę, to na niewiele się to zda i w dalszym ciągu będę słyszał tv sąsiadki? I lepiej będzie, jak ją namówię na wygłuszenie jej sufitu na mój koszt, bo będzie u mnie ciszej wtedy o więcej db? 2.Czy do takiej opracji będzie się nadawał sufit podwieszany+wełna mineralna? 3.czy musi być zachowana przestrzeń powietrzna między sufitem podwieszanym i wełną a sufitem właściwym? spotkałem się z róznymi opiniami, a to że musi być przestrzeń powietrzna, a to znów gdzie indziej że nie może jej być bo działa to jako rezonans czy coś 4. całe mieszkanie ma 25m2, (mała lazienka, maly przedpokoj, mala kuchnia i wiekszy pokoj, pokoj ma ok 17m2) czy wystarczy wyciszyć jej sam pokój w którym ma tv, czy muszę jej wyciszyć też pozostałe pomieszczenia? 5. Wyciszenia nie będę robił sam tylko zamierzam wynająć kogoś kto się na tym zna, czy cena 200zł za m2 którą woła fachowiec nie jest zbyt wygórowana? Pozdrawiam
    • Operat geodezyjny w starostwie powiatowym. Trzeba znać numer działki.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...