Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty
Pomocnik

Co jest droższe? Dom czy mieszkanie?

Na forach internetowych poświęconych budowaniu, także na forum Budujemy Dom, powtarza się pogląd, że dom jest tańszy niż mieszkanie. Zwolennicy domów stawiają taki wniosek po przeliczeniu kosztów zakupu lub budowy nowej siedziby na 1 m2 powierzchni użytkowej. Czy to prawda? Porównajmy koszt zakupu domu i mieszkania w stolicy i w małym mieście.


Pełna treść artykułu pod adresem:
http://www.budujemydom.pl/budowa-krok-po-kroku/22433-co-jest-drozsze-dom-czy-mieszkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utrzymanie domu jest tańsze niż mieszkania, ale przy wlasnym domu jest więcej pracy, więcej trzeba o niego bezpośrednio dbać. Chyba że zatrudnimy administratora - oczywiście za godne pieniądze - i wtedy pracy będzie mniej - za to koszty nieporownanie się zwiększą. Coś za coś.

Myślę że wygody i niewygody związane z domem i mieszkaniem są mniej więcej równo podzielone - tylko zależy, co kto woli : za co jest sklonny zapłacić, albo jakie czynności wykonać , w jakich warunkach mieszkać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja gdzieś w internecie znalazłem informacje, że biorąc pod uwagę wszystkie składowe można stwierdzić, że koszt utrzymania mieszkania oraz domu będzie porównywalny. Jednak kiedy przeliczymy całkowite koszty na 1mkw. powierzchni użytkowej wtedy z pewnością przewagę osiągnie dom. Jednak tutaj z kolei bardziej uciążliwa będzie płatność za ogrzewanie, która nie jest, jak to się dzieje w przypadku bloków, rozłożona równomiernie na wszystkie miesiące w roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od czynszu. w mieszkaniu i kosztów ogrzewania domu. Czyli wszystko zależy generalnie od powierzchni do ogrzania. Poza tym czynsz musimy płacić a na węgiel czy gaz nie odkładamy co miesiąc a potem nadchodzi jesień, zima i kumulacja wydatków.

Uważam, że koszty mieszkania są droższe bo zarządcy zawyżają opłaty za podgrzanie wody, co, utrzymanie powierzchni etc. Trochę to przypomina dawne czasy. Płacimy do wspólnej kiesy a może raz na 10 lat coś się zepsuje i to jeszcze nie nam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zarządcy zawyżają opłaty?

I co potem robią z nadwyżką twoim zdaniem? Okradają mieszkańców? 

Nie rozumiem dlaczego rozpowszechnia się takie głupie mity?

Zarządca szacuje na rok do przodu koszty ogrzewania i dzieli koszt na mieszkania (zwykle wg. m2). Po roku rozlicza zaliczki względem kosztów powstałych na fakturach dostawców energii (do tego mogą dojść koszty palacza, konserwacji kotłowni, badania UDT).  Wpłaconą nadwyżkę się zwraca mieszkańcom (a czasami, jak zaliczka jest niedoszacowana, to trzeba dopłacić).

A zbieranie kasy na remonty - wolisz płacić raz dużo za np. wymianę dachu czy co miesiąc po trochu przez 10 lat? Zaliczki na fundusz remontowy wspólnota ustala sobie sama przez głosowanie, zarządca najwyżej proponuje, ile z jego doświadczenia, warto zbierać.

Zarządca dostaje wyłącznie pensję ustaloną z właścicielami lokali.  Nie zabiera żadnych innych pieniędzy - przecież księgi finansowe wspólnoty są jawne. 

 

Koszt ogrzewania bloku zwykle jest większy od współczesnego domu z prostego powodu - docieplony dom jednorodzinny traci o wiele mniej energii od bloku z lat 50-90 (nawet bloku po termomodernizacji). Nie ma klatki schodowej, gdzie ciągłe otwieranie drzwi wychładza wnętrze bloku. Same drzwi wejściowe do domu jednorodzinnego są cieplejsze niż do bloku. 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Elfir napisał:

Zarządcy zawyżają opłaty?

I co potem robią z nadwyżką twoim zdaniem? Okradają mieszkańców? 

Pokrywają z zawyżonych opłat, należność niezapłaconych "czynszów" (opłat mieszkaniowych) - inaczej spora część wspólnot/spółdzielni już dawno zbankrutowałaby, w łagodniejszym wariancie mogą zostać odcięte media.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie. Nie wolno tego robić z mediów. Media muszą być co roku rozliczone do 0. Inaczej podlegałyby opodatkowaniu.

Można jedynie z zaliczek na utrzymanie i remonty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W skali wspólnoty/spółdzielni tak jest - bilans jest na 0, za niepłacących zapłacili ci płacący, którym "zawyżono" rachunki za np. ogrzewanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Wszystko zależy od czynszu. w mieszkaniu i kosztów ogrzewania domu. Czyli wszystko zależy generalnie od powierzchni do ogrzania. Poza tym czynsz musimy płacić a na węgiel czy gaz nie odkładamy co miesiąc a potem nadchodzi jesień, zima i kumulacja wydatków.

ja w kwestii porównania....

Cytat

chciałem się pokusić o krótkie porównanie kosztów utrzymania mieszkania 55,7m2 i domu 135m2+piwnica75m2+garaż 50m2

mieszkanie(2+1)
Czynsz+CO(sieć)-400zł/m=4800zł/rok
internet(6Mb)-78,78/m=945,36zł/rok
woda+kanalizacja: 13m3/m=171,34/m=2056,08/rok
gaz(CWU+gotowanie)=200zł/2m=1200zł/rok
prąd - 250zł/2m=1500zł/rok
kabłowka - 60zł/m=720
SUMA=11221,44zł/rok

dom(3+2)
CO+CWU(wg podlicznika)=2000/rok (szacunkowe dane, bo nie mieszkam pełnego roku, od 1.11 do dzisiaj około 1650zł, więcej niż 2tys na pewno nie będzie)
internet(3Mb) - 55zł/m=660zł/rok
woda+kanalizacja:17m3/m=224,06zł/m=2688,72/rok
prąd(oświetlenie+gotowanie) - dane szacunkowe około 300zł/2m=1800zł/rok
kablówka - 40zł/m=480/rok
podatek - około 500zł/rok
SUMA=8328,72zł/rok

 

 

proszę spojrzeć na metraże i na koszta.....wymowne prawda??
to dane sprzed kilku lat
a wg stanu na dzień dzisiejszy, ta różnica byłaby jeszcze większa (na korzyść domu)
Internet - zmienił się z 3Mb na 50Mb za takie same pieniądze(załóżmy jednak, że w mieszkaniu też już jest światłowód), koszty prądu - tak na CO+CWU jak i na oświetlenie i gotowanie są niższe niż zakładane w wyliczeniach wyżej - przede wszystkim dzięki wprowadzeniu taryfy weekendowej G12w (wcześniej była dostępna tylko zwykła G12) - i zużyciu około 75% w taniej taryfie (bez żadnych wyrzeczeń) Czynsz+CO poszedł trochę do góry, podatek za dom też trochę, reszta zmiany kosmetyczne

coś mi nie tak wkleja, więc zmieniłem mój tekst na kursywę, żeby było czytelniej

tytułem uzupełnienia jeszcze dodam - bo jest też o tym w artykule - że jednak te mieszkanie o którym mowa w moim porównaniu jest prawie 4 razy tańsze niż ten dom. Zakładając, że działka byłaby taka minimalna(jest w rzeczywistości duża) - to wtedy można założyć że mieszkanie jest 3 razy tańsze niż dom.

To mieszkanie w wielkiej płycie - gdyby wziąść do porównania nowe budownictwo z tym konkretnym domem, to koszt dom-mieszkanie byłby podobny, koszt utrzymania byłyby prawdopodobnie dalej na korzyść domu(ale różnica byłaby mniejsza), natomiast dalej pozostaje kwestia różnicy w metrażu i oczywiście 2 miejsc garażowych :D

koszt domu wzięty z wyceny rzeczoznawcy, mieszkanie w wielkiej płycie wg aktualnych cen, tak samo koszt nowych, aktualnie budowanych mieszkań

Edytowano przez aaaa (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, bajbaga napisał:

W skali wspólnoty/spółdzielni tak jest - bilans jest na 0, za niepłacących zapłacili ci płacący, którym "zawyżono" rachunki za np. ogrzewanie.

Nikomu nie zawyża się RACHUNKU za ogrzewanie. Chyba, ze ogrzewanie nie jest kosztem mediów a jakimś ryczałtem będącym w kosztach całego budynku. 

 

Zarządzałam budynkami kilka lat. Zaliczki na media są jedynymi pieniędzmi, którymi nie można łatać dziur w budżecie z powodów przepisów prawa. Muszą zawsze zostać rozliczone wg. rzeczywistego zużycia budynku (jeśli mieszkania nie mają liczników) lub mieszkania. 

***

Prąd drożej wychodzi w domu, bo zwykle jest więcej urządzeń na prąd - zaczynając od pomp w piecu CO.

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

I jakie wnioski - dom tańszy i do tego większy metraż. Ceny czynszu to wolny rynek.

Jednak nie liczycie takich detali jak koszt śmieci, utrzymanie ogrodu, sprzątanie chodnika (jeśli jest) - myślę o domu - te koszty są większe.

Po pewnym czasie (jesli to nowy dom) i od razu, jeśli starszy - trzeba policzyć większe koszty remontów i z zewnątrz i wewnątrz, więcej urządzeń i sieci w przeliczeniu na łebka, ubezpieczenia (jeśli takie się ma) - no, jeszcze bym coś znalazł, jak bym poszukał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Koszt śmieci przy obecnych przepisach zależy od gminy a nie formy lokalu. 

Sprzątanie chodnika - przed blokiem nikt za darmo nie sprząta ani nie kosi. Ten koszt jest w czynszu lub zaliczce na poczet kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, zenek napisał:

Jednak nie liczycie takich detali jak koszt śmieci, utrzymanie ogrodu, sprzątanie chodnika (jeśli jest) - myślę o domu - te koszty są większe.

Po pewnym czasie (jesli to nowy dom) i od razu, jeśli starszy - trzeba policzyć większe koszty remontów i z zewnątrz i wewnątrz, więcej urządzeń i sieci w przeliczeniu na łebka, ubezpieczenia (jeśli takie się ma) - no, jeszcze bym coś znalazł, jak bym poszukał.

Dom

Remont  - niby rynna albo daszek cieknie, mycie kostki etc. , koszenie trawnika :)

Opłaty za ogrzewanie - przy 120-150 m2  - no nie wiem - za sezon pewno 3000-4000 PLN

Woda c.w.u - tu trudno oszacować ze względu na ilość członków rodziny.

Mieszkanie  - i tu uczciwie trzeba odnieść sie do 50-70 m2 i to max

czynsz liczę średnio 600 PLN x12

prąd, woda ciepła, zimna + raz do roku podatek gruntowy

Remonty wliczone w czynsz

Nadal twierdzę, że mieszkanie wychodzi drożej i to za mniejszy metraż bo gdyby policzyć za identyczny metraż to już nawet żadne wyliczenia nie będą potrzebne ponieważ na 100% znamy cenę czynszu za mieszkanie w kamienicy 100m2 :) i nadal brakuje 50 m2.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież w artykule jest konkretne porównanie kosztów

W tym co zalinkowałem również, pominięty został koszt wywozu śmieci (w mieszkaniu jest chyba w czynszu) Nie został też uwzględniony koszt ubezpieczenia tak domu jak i mieszkania
Koszt ogrzewania takiego domu wcale nie musi być 3-4tys. Ten dom ma PC, ale np. mój kolega bardzo podobny dom ogrzewa gazem za 2,6tys(ale w tym jest dodatkowo jeszcze gotowanie)

No ale mniejsza o szczegóły - tak jak napisał redaktor - nawet gdyby te kwoty były takie same, to i tak brakuje te 50m2, obejścia i w tym przypadku o którym ja piszę 2 miejsc garażowych (o dodatkowych parkingowych nawet nie wspominam ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Dom

Remont  - niby rynna albo daszek cieknie, mycie kostki etc. , koszenie trawnika :)

To rozumiem, że w blokach nic nie cieknie, a ewentualne naprawy wykonuje św. Mikołaj?

Po prostu zbiera się pieniądze regularnie, co miesiąc odkładając na konto wspólnoty/spółdzielni.

W domu też można sobie wydzielić subkonto "fundusz remontowy"

Cytat

Opłaty za ogrzewanie - przy 120-150 m2  - no nie wiem - za sezon pewno 3000-4000 PLN

W domu energooszczędnym tak o połowę mniej. I to jest właśnie punkt w którym wygrywa się z mieszkaniem. 

Nawet jak do kosztów utrzymania domu trzeba doliczyć kilka innych rzeczy to i tak różnica w kosztach ogrzewania wszystko pokrywa (może poza kosztem ogrodu, ale to nie jest koszt utrzymania domu).

Cytat

Woda c.w.u - tu trudno oszacować ze względu na ilość członków rodziny.

W domu jednorodzinnym więcej się myją niż w bloku? Czy na odwrót? ;)

W blokach na cwu są duże straty na cyrkulacji.

Cytat

 

 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

:) myją się tak samo fakt źle to ująłem. Chodziło mi raczej o inne koszty przygotowania c.w.u. i poza tym w domu jednorodzinnym mogę mieć 2 wanny lub wannę i prysznic na oddzielnych piętrach i korzystać z wody jednocześnie. Poza tym mam wrażenie, że liczniejsze rodziny wcześniej czy później myślą o domu.

Fundusz remontowy - w mieszkaniach nowych jak i w nowych domach remont raczej nas nie czeka. No chyba, że poprawiamy fuszerkę po ekipie lub deweloperze.

Apropos ogrzewania i czynszu w mieszkaniu. W ciągu jednego roku 3 razy zmieniano mi czynsz - ciekawe dlaczego??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Elfir napisał:

Koszt śmieci przy obecnych przepisach zależy od gminy a nie formy lokalu. 

W Krakowie - w domku jest drożej niż w bloku. A segregowania w blokach nikt nie prrzestrzega, natomiast w domkach tak. Duża ilość śmieci to rzeczy organiczne z jarzyn, owoców - w domkach często na kompost, w bloku do śmieci.

A więc w blokach taniej!

2 godziny temu, Elfir napisał:

To rozumiem, że w blokach nic nie cieknie, a ewentualne naprawy wykonuje św. Mikołaj?

Po prostu zbiera się pieniądze regularnie, co miesiąc odkładając na konto wspólnoty/spółdzielni.

W domu też można sobie wydzielić subkonto "fundusz remontowy"

Uzupelniłem tylko poprzednie wyliczenia - a na nich rak było tych punktów.

Dodatkwo - na zdrowy rozum - na powierzcni 50m2 jest chyba statystycznie mniej kosztów z "rewaloryzacją" niżna 150m2. A przecież porównujemy nie na 1m2 a mieszkanie/dom.

2 godziny temu, Elfir napisał:

W domu jednorodzinnym więcej się myją niż w bloku? Czy na odwrót?

Tzn. gdzie sie więcej brudzą, albo gdzie jest więcej brudasów???? To zależy od bloku, meszkania????

 

2 godziny temu, Elfir napisał:

W blokach na cwu są duże straty na cyrkulacji.

No tak - i na koszcie np. windy, lub strat kalorii jak jej nie ma :takaemotka:

2 godziny temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Apropos ogrzewania i czynszu w mieszkaniu. W ciągu jednego roku 3 razy zmieniano mi czynsz - ciekawe dlaczego??

może sprawiasz obiecujące wrażenie????:yahoo::12_slight_smile: A na serio - przecież inflacja jest wieksza niż piszą, więc co sie dziwisz? 

A jeszcze: W mieszkaniu masz mniejsze ryzyko włamania, o remonty dba administrator - w domku odwrotnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Apropos ogrzewania i czynszu w mieszkaniu. W ciągu jednego roku 3 razy zmieniano mi czynsz - ciekawe dlaczego??

Czynsz - to opłata za wynajem. 

Mieszkasz w mieszkaniu wynajmowanym, spółdzielczym czy we wspólnocie?

54 minuty temu, zenek napisał:

W Krakowie - w domku jest drożej niż w bloku. A segregowania w blokach nikt nie prrzestrzega, natomiast w domkach tak. Duża ilość śmieci to rzeczy organiczne z jarzyn, owoców - w domkach często na kompost, w bloku do śmieci.

Widzę właśnie, że Kraków ma wyższe stawki dla właścicieli domków jednorodzinnych niż dla mieszkańców bloków. Ciekawe dlaczego zakładają, że mieszkaniec domu śmieci prawie dwukrotnie więcej od mieszkańca bloku?  

Ale nie każda gmina ma tak niesprawiedliwe stawki.  Ale i tak różnica zaciera się na kosztach ogrzewania.

54 minuty temu, zenek napisał:

A więc w blokach taniej!

Uzupelniłem tylko poprzednie wyliczenia - a na nich rak było tych punktów.

Dodatkwo - na zdrowy rozum - na powierzcni 50m2 jest chyba statystycznie mniej kosztów z "rewaloryzacją" niżna 150m2. A przecież porównujemy nie na 1m2 a mieszkanie/dom.

Dlaczego chcesz porównywać dom 150 m2 z mieszkaniem 50 m2? Nie lepiej dom ok. 100 m2 z mieszkaniem 80 m2?

54 minuty temu, zenek napisał:

Tzn. gdzie sie więcej brudzą, albo gdzie jest więcej brudasów???? To zależy od bloku, meszkania????

Rodzina, która mieszkała w bloku, po przeniesieniu się do domku zużywać wody będzie podobną ilość.  Miejsce zamieszkania nie ma wpływu na zużycie wody, tylko kultura i higiena.

54 minuty temu, zenek napisał:

 

No tak - i na koszcie np. windy, lub strat kalorii jak jej nie ma :takaemotka:

 

W blokach cyrkulacja CWU (przy założeniu, że jest powiązana z CO) występuje zawsze. W domku cyrkulacja zwykle jest niepotrzebna albo (w przypadku rozległej instalacji) można sobie ustawiać czas pracy pompki cyrkulacyjnej.  Możesz sobie lekceważyć te koszty, ale wbrew pozorom nie są małe.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, zenek napisał:

Jednak nie liczycie takich detali jak koszt śmieci,

Przecież teraz każdy płaci za śmieci. Opłata jest naliczana od osoby.

1 godzinę temu, zenek napisał:

o remonty dba administrator - w domku odwrotnie!

Remonty ale nie mieszkania. Mieszkanie remontujesz na własny koszt i mało tego, jak chcesz  dokonać jakiś zmian to musisz prosić się administratora czy możesz np. wymienić grzejnik czy wstawić nowe drzwi wejściowe. Tak więc niby mieszkanie jest Twoje ale tak naprawdę nie jest. We własnym domu robisz co chcesz i nikt Ci nie narzuca swojej władzy.

Kiedyś na łamach miesięcznika "Budujemy Dom" było porównanie ile kosztuje utrzymania mieszkania i domu. Z tego co pamiętam to przy dom dwa razy większym od mieszkania koszty były takie same.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, mhtyl napisał:

Z tego co pamiętam to przy dom dwa razy większym od mieszkania koszty były takie same.

Jak na osiedlu nie było gazu, kanalizacji, telefonów - zorgaanizowalismy komitety i wybudowaliśmy - często "włąsnymi ręcami" i przy dużych składkach. Potem przyszli deweloperzy i podłączyli prawie za friko swoje bloki.

5 godzin temu, mhtyl napisał:

Mieszkanie remontujesz na własny koszt i mało tego, jak chcesz  dokonać jakiś zmian to musisz prosić się administratora czy możesz np. wymienić grzejnik czy wstawić nowe drzwi wejściowe.

No tak - bo masz część swoją i wspólną - grzejnik naley do instalacji wspólnej, a drzwi wejsciowe do wspólnej klatki. 

Ale już klatkę, elewację, dach itp - remontuje wspólnota.

6 godzin temu, Elfir napisał:

Możesz sobie lekceważyć te koszty, ale wbrew pozorom nie są małe.  

tak - coś za coś. ale kotłownia jest jedna dla wielu mieszkań, i wiele innych urządzeń, np. wspolne piony. dach, elewacje, klatka schodowa - itd. 

Suma początkowa potrzebna na wybudowanie, kupno działki, sama budowa - to wszystko jest wieokrotnie droższe i bardziej uciążliwe od mieszkania.

Reasumując - każda z opcji ma swoje + - . Pamiętam słowa polskiego grafika mieszkającego na manhatanie na 40 piętrze, że nie zamieniłby tejgo miejsca na żadne inne. Ja bym swojego nie zamienił na jego. Ani na żadne na 40 piętrze. Znam ludzi, którzy zamienili domek na mieszkanie - i....odetchnęli. Mieszkałem w mieszkaniu, mieszkam w domku - i jeśli nie będę zmuszony, to tego nie zmienię. A więc - wszystko zależy od wielu uwarunkowań - koszty finansowy i te inne też - i domu, i mieszkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale jedna kotłownia na wiele mieszkań potrzebuje mniej energii do ogrzania 1 m2?

Właśnie przestrzeń wspólna a głownie klatka schodowa jest podstawowym miejscem ucieczki ciepła, co przekłada się na tak wysoki koszt ogrzewania w blokach w porównaniu z domem. 

 

Suma początkowa potrzebna na wybudowanie, kupno działki, sama budowa - to wszystko jest wieokrotnie droższe i bardziej uciążliwe od mieszkania.

Porównujemy koszty utrzymania czy wybudowania?

Mój dom raz z działką był jakieś 2 x tańszy w budowie od zakupu mieszkania o podobnej powierzchni w mieście.

W zasadzie to sprzedając moje mieszkanie 48 m2 spłaciłam cały kredyt który wzięłam na budowę 150 m2

 

A to, gdzie się komu wygodniej mieszka nie jest tematem tego wątku. Sama mam znajomych, którzy woleli wydać 700 tyś na 90 m2 mieszkanie w bloku w mieście niż okazałą rezydencję z ogrodem pod miastem. Ale nie kierowali się kosztami utrzymania domu/mieszkania. Raczej dostępnością miejskich rozrywek i bliskością niezmotoryzowanej teściowej, która popilnuje im dziecka.

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Elfir napisał:

Ale jedna kotłownia na wiele mieszkań potrzebuje mniej energii do ogrzania 1 m2?

Właśnie przestrzeń wspólna a głownie klatka schodowa jest podstawowym miejscem ucieczki ciepła, co przekłada się na tak wysoki koszt ogrzewania w blokach w porównaniu z domem. 

Ale koszt awarii jednej kotłowni rozkłada się na ileś mieszkań. ak samo jak i koszt budowy jej.

To zależy jak jest ocieplona klatka i drzwi. I tez ten koszt rozklada sie na ileś mieszkań. I jest ona zimniejsza, bo jest wydzielona - czyli mniej grzana.

20 minut temu, Elfir napisał:

uma początkowa potrzebna na wybudowanie, kupno działki, sama budowa - to wszystko jest wieokrotnie droższe i bardziej uciążliwe od mieszkania.

Porównujemy koszty utrzymania czy wybudowania?

Mój dom raz z działką był jakieś 2 x tańszy w budowie od zakupu mieszkania o podobnej powierzchni w mieście.

W zasadzie to sprzedając moje mieszkanie 48 m2 spłaciłam cały kredyt który wzięłam na budowę 150 m2

Porównujemy podobne warunki  - czy dom w Bieszczadach i  mieszkanie w centrum W-wy?

 

22 minuty temu, Elfir napisał:

A to, gdzie się komu wygodniej mieszka nie jest tematem tego wątku. Sama mam znajomych, którzy woleli wydać 700 tyś na 90 m2 mieszkanie w bloku w mieście niż okazałą rezydencję z ogrodem pod miastem. Ale nie kierowali się kosztami utrzymania domu/mieszkania. Raczej dostępnością miejskich rozrywek i bliskością niezmotoryzowanej teściowej, która popilnuje im dziecka

Jak to wygoda nie jest tematem? Jeśli tak - to pod mostem jest najtaniej!

Poza tym miejsce to też koszy i profity. Jak mieszkasz na wsi - jest taniej, ale dopracy dalej, do urzędu, sklepu, rozrywki - znów coś za coś. 

Nie da się porownać dwóch różnych rzeczy - mężczyzny i kobiety, psa i kota, roweru i motocykla, tenisa i nart. Mają różne wady, zaletyi specyfikę. To samo z mieszkaniem i domem. Mieszkanie może być do kitu i dom też. Z różnych powodow. I one wplywają na koszty i wygody, lub brak. 

Trudno porównać mieszkanie z mieszkaniem i dom z domem. Dużo faktorów. Można jedynie wymieniać + - w różnych uwarunkowaniach. Radykalnej oceny nie da sie zrobić.

  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zenek - naprawa małego pieca domowego może być tańsza od naprawy wielkiego pieca blokowego. 

Jak zwykle teoretyzujesz, bo doświadczenia ludzi wskazują jednoznacznie - koszt ogrzania nowego domu jest niższy od ogrzania mieszkania w bloku.

 

Tematem dyskusji jest "Co jest droższe" a nie "co jest wygodniejsze". Zniżając się do twego poziomu dyskusji - faktycznie karton pod mostem jest najtańszy w budowie i dalszej eksploatacji. Na dodatek bardzo ekologiczny. 

 

Ja nie budowałam się w Bieszczadach, gdybym jednak porównywała zakup mieszkania w Kórniku a budowę w Kórniku, to pewnie różnica wyniosłaby ok. 1,5 x, bowiem ceny mieszkań tutaj nie odbiegają znacząco od cen w Poznaniu. 

Odległość z bloku do szkoły, urzędu, krytej pływalni mam identyczną jak mieszkańcy bloku, bo wybudowałam się w centrum miejscowości. 

Mąz pracuje na terenie gminy, gdzie mieszkamy. Więc nie ma dojazdów.

 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Elfir napisał:

Jak zwykle teoretyzujesz, bo doświadczenia ludzi wskazują jednoznacznie - koszt ogrzania nowego domu jest niższy od ogrzania mieszkania w bloku.

 

Oczywiście masz na myśli nowy dom energooszczędny - jeśli blok jest energooszczędny - to koszt ogrzania 1 m2 będzie porównywalny i nie ma tu teorii tylko realia. Jak będziesz miała apartamenty przeswietlone całymi szklanymi ścianami i dom energooszczędny - to ogrzejesz dom taniej niż apartament. Jeśli będziesz miał a domw stylu , jeli dobrze pamiętam, va der Rohe , czyli żelbet i szkło, to pierwszy lepszy blok z PRL będzie cieplejszy.

A więc: nie chcesz teoretyzować - to porównaj taki sam typ budynku, tak samo ocieplonym z takim samym zapotrzebowaniem na ciepło na m2 - i wyjdzie, że mniej zapłacisz  za mieszkanie niż za dom - chyba że bedą miały ten sam metraż. Nie ma tu hokus pokus - twarde realia. 

Tak samo jak więcej ciepła zaoszczędzą szeregowce niż wolnostojące, a z dwóch tak samo wybudowanych domów - większy dom na m3 potrzebuje mniej ciepła niż 2  - 2 x mniejsze. Nie mówiąc o kosztach wybudowania.

53 minuty temu, Elfir napisał:

Odległość z bloku do szkoły, urzędu, krytej pływalni mam identyczną jak mieszkańcy bloku, bo wybudowałam się w centrum miejscowości. 

Mąz pracuje na terenie gminy, gdzie mieszkamy. Więc nie ma dojazdów.

Znowy kwestia potrzeb: gdyby twój mąż był aktorem, pewnie by miał daleko do teatru - gdybys miała fajną pracę w województwie, może byś miała daleko do pracy, gdybyś ..... itd. Fajnie , gratuluję - masz to czego ci potrzeba - i o to chodzi. Ale to s twoje potrzeby i warunki - nie uniwersalne wszystkich. 

Ludzie nie pchają się do miasta tylko dla picu - wiązą z tym plany i nadzieje. Ceny w tych miastach też są  nie z sufitu. Moja ciotka sprzedała wille przedwojenną pod Bielskiem (uzdrowisko) za 100 tys (teraz jest taniej). W Krakowie dostalaby 1 milion w dobrym miejscu. To są realia nie teoria. 

No i jeszcze jedno - nie rozpatrywaliśmy tu podłącza do sieci miejskiej - tu bloki mają pierwszeństwo - domki tylko wyjątkowo. A to są okreslone korzyści - np brak kotłowni, pieca cw. W Krakowiejest mnóstwo takich bloków,malutko domków. 

  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ile znasz bloków energooszczędnych? Nowe bloki spełniają najwyżej minimum ustawowe. Bo po co deweloper ma inaczej budować?

Może jakiś deweloper-hobbysta postawił sobie taki blok eksperymentalnie, ale ciężko na tym opierać statystki. 

 

Bo jak zwykle teoretyzujesz.

Mieszkałam w mieszkaniu 50 m2 w bloku po termomodernizacji i teraz mieszkam w domu 150 m2 energooszczędnym. Wiem ile płaciłam tam za ogrzewanie (z cieplika miejskiego) i ile płacę teraz (z własną kotłownią na gaz).

Pracowałam 5 lat jako zarządca nieruchomości i rozliczałam ciepło w blokach.

Jakie ty masz porównanie?

 

 

Co ma wspólnego twoje dygresje o miejscu pracy z kosztami zakupu domu/mieszkania i jego utrzymania?

Chyba mylisz temat. To nie jest pytanie "gdzie się wygodniej mieszka?".

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Elfir napisał:

Pracowałam 5 lat jako zarządca nieruchomości i rozliczałam ciepło w blokach.

Jakie ty masz porównanie?

 

18 godzin temu, Elfir napisał:

Co ma wspólnego twoje dygresje o miejscu pracy z kosztami zakupu domu/mieszkania i jego utrzymania?

Chyba mylisz temat. To nie jest pytanie "gdzie się wygodniej mieszka?".

1. Od tyłu: Zmieniłaś mieszkanie na dom tylko z powodu kosztow????  - Tyle maja wpólnego moje dygresje.

2. Porównujesz NOWY energooszczędny dom do pewnie STAREGO źle wybudowanego bloku.  W dodatku nie piszesz, jaki blok, stary, nowy, ocieplony , jak?  - i  jako kontrprzyklad podajesz własny energooszczędny, pewnie dokładnie zbudowany, dopilnowany przez ciebie.

W ten sposob nie można porownywać, bo dom też można spieprzyć - i często tak jest, jak widzę, patrząc na budowy  i np. klejenie styropianu i jego grubość, osadzanie okien, itd. A blok można też pewnie dokladnie zbudować - energoozczędny.

A więc - albo oceniamy równorzędne przykłady - albo bawimy się w demagogię.

Albo piszmy dokładnie : Słabo ocieplone mieszkanie w stosunku do energooszczędnego domu jest......

Tak będzie konkretnie i w miarę racjonalnie porównane.9_9

19 godzin temu, Elfir napisał:

Bo jak zwykle teoretyzujesz.

To co - wet za wet - mam napisać, że jak zwykle, demagogizujesz? :takaemotka:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zmieniłam na dom, bowiem wybudowanie dużego domu było o wiele tańsze niż kupienie dużego mieszkania.

 

I napisałam wyraźnie z czym porównuję - z blokiem po termomodernizacji. Czyli ocieplonym.

Poza tym żadne mieszkanie w bloku, nawet wybudowane wczoraj nie będzie cieplejsze od domu energooszczędnego. Bo to się deweloperowi nie kalkuluje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się