Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Wykończenie komina systemowego - Struktonit


Recommended Posts

witam.

chciałem konkretnie dopytać o szczegóły wykończenia komina płytkami włóknocementowymi.

mam komin systemowy dymowo-wentylacyjny.

dach odeskowany, papa przygrzana bezpośrednio do pustaków systemowych komina. nic nie przecieka w dół.

i teraz tak... robię stelaż samonośny, pytanie czy pionowo listwy w narożnikach czy mogę poziomo co dodatkowo stanowiło by tzw. "półki" do ułożenia wełny.

potem układam wełnę (jeśli listwy pionowo to czy wełna nie zjedzie mi z czasem na papę?) 

wszystko obkładam płytą osb. zabezpieczam folią paroprzepuszczalną i układam płytki.

 

pomiędzy którymi warstwami obróbka blacharska? bezpośrednio do pustaków? tylko co z wcięciem?

widziałem zdjęcia, że obróbka jest mocowana między stelaż a płyte osb lub nawet na płytę osb i na to folia.

czapę mam stalową robioną na wymiar.

czy jest sens kupować narożniki do struktonitu czy wystarczy ładnie pod kolor przykryć to kątownikami z blachy?

 

z góry dziękuję za pomoc bo im więcej tematów i zdjęć tym mniej wiem. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie bardzo wyobrażam sobie stelaż konstrukcji nośnej bez pionowych profili w narożnikach komina. Ich zrobienie przecież nie oznacza, że nie możemy dać również profili poziomych, które będą podtrzymywać wełnę. Szczególnie przy wysokim kominie będą b. wskazane.

Zamiast płyt OSB sugerowałbym np. włóknowo-cementowe. Będą niepalne, a mamy tu komin dymowy.

Obróbki najlepiej dać pomiędzy płytę i płytki struktonitu. W końcu chodzi nam o zabezpieczenie komina przed wodą. Jaki sens ma w takim układzie mocowanie obróbki blacharskiej wprost do komina?

Gotowe, firmowe narożniki będą najłatwiejsze do założenia i najpewniejsze. Dobre, szczelne ułożenie blachy może być trudne.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem po co pchać wełnę pod płytki struktonit. Przecież to komin systemowy więc ma on już wełnę w środku. A co do obróbek blacharskich/ kołnierz wokół komina to robi się je na kominie a nie na obudowie z płytek, można dać na wcinkę albo na docisk i uszczelnić połączenie uszczelniaczem dekarskim. Tu jest pokazany jak powinien wyglądać komin obudowany płytkami struktonit.

struktonit-braz7.jpg

Co do stelaża to są gotowe, firmowe pod obudowę z płytek struktonit.

struktonit-patent.png

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie ja to wszystko rozumiem. Dlatego pytam.

Bo wystarczy przeczytać ze 2 watki na forum o struktonicie na kominie i tak to własnie wygląda jak napisałem w pierwszym poście. wszędzie przewija się ruszt z OSB, wełna itd itd.

Nawet tutaj mam 3 odpowiedzi i każda jest inna :) 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, michu82 napisał:

Panowie ja to wszystko rozumiem. Dlatego pytam.

Bo wystarczy przeczytać ze 2 watki na forum o struktonicie na kominie i tak to własnie wygląda jak napisałem w pierwszym poście. wszędzie przewija się ruszt z OSB, wełna itd itd.

Nawet tutaj mam 3 odpowiedzi i każda jest inna :) 

 

Zrobisz ja uważasz, pokazałem Ci rozwiązanie które można kupić już gotowe lub zrobić samemu podobne, ale o wełnie zapomnij bo niby czemu ona miała by służyć.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie michu, jesteś w dobrych rękach...bo....3 odpowiedzi, ale nikt nie namawiał Cię do robienia komina z drewna.  :) Pokaż linki do tych wątków które czytałeś. Chętnie tam sobie "poczytamy"....

Bajbaga. W sumie słuszna uwaga, bo przecież można zachować przyzwoitą odległość płyty OSB, i niby wszystko wporzo...Wyjaśnijmy więc czytelnikom, że pojawia się  problem styku opierzenia (czapy) z blachy, która podczas pożaru sadzy będzie inicjować przechodzenie ognia na konstrukcję budynku...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dodam jeszcze, że czasem w budownictwie pojawia się wątpliwość, dotycząca słuszności pewnych zaleceń, przepisów, czy choćby dobrych obyczajów. Potrzebna jest wtedy intuicja...Takiej intuicji  ( oprócz kobiet ;) ), mają na pewno więcej ludzie, którzy trochę czasu spędzili na budowach....

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

oby te dobre ręce pozwoliły mi ze spokojną głową przejść na dalszą część dachu :)

robię to wszystko sam, stąd moja może przesadna dokładność.

a tu do poczytania:

http://www.dachy.info.pl/dach-krok-po-kroku/prawidlowa-obrobka-komina-lupkiem-firmy-rathscheck-schiefer-na-tzw-plaster-miodu-/

jeden z wielu tematów. z resztą w zdjęciach google jest tego pełno. więcej tam sprzeczności niż można przypuszczać.

na pełną cegłę już nie mam miejsca bo pod czapę już zrobioną wejdzie mi max 3-4cm obróbki jakiejkolwiek.

nie upieram się przy struktonicie jeśli faktycznie nie ma jednej słusznej drogi żeby 20 razy nie poprawiać.

już wolę przylepić styropian i jakiś tynk mozaikowy na to bo przynajmniej wiem, że w tym wypadku obróbka dolna komina na wcinke w styro :)

co robić, co robić :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

temat cały czas na tapecie.

czy stelaż z profili takich jak używają przy płytach karton-gips będzie ok?

obróbka dolna bezpośrednio do komina. wcięcia raczej nie zrobię ale może uda się to jakoś sensownie zabezpieczyć.

między stelażem a płyta pustka na grubość profili. 

tak będzie lepiej? tylko czym jeszcze zastapić OSB jako powierzchnię do mocowania płytek?

a może poprzecznie zrobić stelaż na tyle gęsto żeby bezpośrednio do niego struktonit przykręcać?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, michu82 napisał:

 

już wolę przylepić styropian i jakiś tynk mozaikowy na to bo przynajmniej wiem, że w tym wypadku obróbka dolna komina na wcinke w styro :)

co robić, co robić :)

Co Cie opętało z tym docieplaniem komina? Po jakiego chcesz dać teraz styro?

8 godzin temu, michu82 napisał:

 

na pełną cegłę już nie mam miejsca bo pod czapę już zrobioną wejdzie mi max 3-4cm obróbki jakiejkolwiek.

 

To zacząłeś robotę od tyłu, czapę robi się na końcu.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jesli chodzi o styropian to chodzilo mi tylko o nośnik tynku. nie jako funkcję ocieplenia tak jak to chciałem zrobić z wełną.

a pomysł z wełną tylko na podstawie tego co czytam na forach.

no z czapą wyszło jak wyszło. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, michu82 napisał:

jesli chodzi o styropian to chodzilo mi tylko o nośnik tynku. nie jako funkcję ocieplenia tak jak to chciałem zrobić z wełną.

a pomysł z wełną tylko na podstawie tego co czytam na forach.

no z czapą wyszło jak wyszło. 

Nie możesz obudować cegłami klinkierowymi to daj struktonit, jest to praktycznie wieczne. Tynk jak tynk, płytki prędzej czy później mogą się odkleić a płytki struktonit będą trzymać bo są przykręcane na wkręty. Do kompletu kup płytki o daj na szczyty i pasy czołowe dachu, będzie ładnie się wszystko komponowało.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, michu82 napisał:

oby te dobre ręce pozwoliły mi ze spokojną głową przejść na dalszą część dachu :)

robię to wszystko sam, stąd moja może przesadna dokładność.

a tu do poczytania:

http://www.dachy.info.pl/dach-krok-po-kroku/prawidlowa-obrobka-komina-lupkiem-firmy-rathscheck-schiefer-na-tzw-plaster-miodu-/

jeden z wielu tematów. z resztą w zdjęciach google jest tego pełno. więcej tam sprzeczności niż można przypuszczać.

na pełną cegłę już nie mam miejsca bo pod czapę już zrobioną wejdzie mi max 3-4cm obróbki jakiejkolwiek.

nie upieram się przy struktonicie jeśli faktycznie nie ma jednej słusznej drogi żeby 20 razy nie poprawiać.

już wolę przylepić styropian i jakiś tynk mozaikowy na to bo przynajmniej wiem, że w tym wypadku obróbka dolna komina na wcinke w styro :)

co robić, co robić :)

Dzięki za linkę...Deski jako czapa komina są po prostu genialne! :D

Michu! Może kilka profilków od GK i blacha ocynk? Celowanie z profilami w dziurki struktonitu to dość wątpliwa przyjemność. Arkusz blachy ocynkowanej to niewielki koszt...Kręcisz potem gdzie popadnie...Dałbym nawet taką 0,8 lub 1,0 mm

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Pit-4 napisał:

Dzięki za linkę...Deski jako czapa komina są po prostu genialne! :D

Michu! Może kilka profilków od GK i blacha ocynk? Celowanie z profilami w dziurki struktonitu to dość wątpliwa przyjemność. Arkusz blachy ocynkowanej to niewielki koszt...Kręcisz potem gdzie popadnie...Dałbym nawet taką 0,8 lub 1,0 mm

też myślałem żeby dać blachę ale zastanawiam się czy to będzie na tyle sztywne.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już w poście nr 2 pisałem o zastosowaniu innych, niepalnych płyt zamiast OSB:

"Zamiast płyt OSB sugerowałbym np. włóknowo-cementowe. Będą niepalne, a mamy tu komin dymowy."

W przypadku komina to kwestia bezpieczeństwa. Nawet jeżeli zastosowanie płyt OSB będzie formalnie zgodne z przepisami i tak go nie polecam.

Fakt, że komin jest systemowy nie musi jeszcze oznaczać, że jest ocieplony. Założyłem, że ułożenie izolacji z wełny ma uzasadnienie. Tym bardziej, że kanały wentylacyjne ocieplenia już z pewnością nie mają. Jeżeli będzie wełna pod płytą i struktonitem, obróbkę blacharską najlepiej umocować pomiędzy płytą i struktonitem. W ten sposób zabezpieczamy wełnę i płytę przed wilgocią. 

Co  do obróbki z blachy, to kupienie ocynkowanej blachy grubszej niż 0,5 mm będzie kłopotliwe. Taka blacha jest wiotka. Sztywność musi zapewnić stelaż.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne napisał:

 

Fakt, że komin jest systemowy nie musi jeszcze oznaczać, że jest ocieplony. Założyłem, że ułożenie izolacji z wełny ma uzasadnienie. Tym bardziej, że kanały wentylacyjne ocieplenia już z pewnością nie mają.

Nie widziałem jeszcze komina systemowego aby nie miał ocieplenia, mowa o ceramicznym do kotłów na paliwo stałe. Cześć komina wystająca poza dach nie potrzebuje dodatkowego ocieplenia, gdyby tak było producent by już o to zadbał a dodatkowe ocieplenia to przerost treści nad formą:icon_biggrin:

Kanały wentylacje też nie potrzebują ocieplenia aby wentylacja grawitacyjna działa a mowa tu o wentylacji grawitacyjnej.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...

komin prawie skończony.

stelaż z profili, na to blacha w ocynku i płytki.

mam tylko pytanie odnośnie wykończenia narożników.

czy konieczne jest obrobienie ich kątownikami z blachy i przykręconymi w kilku miejscach na farmery?

obecnie robię tak, że przód komina zlicowałem ze stelażem, a boki wysunąłem około 0,5cm.

wiadomo, że w moim przypadku struktonit nie ma żadnego znaczenia czy przepuści wodę czy nie bo całą obróbkę mam pod nim ale rażą mnie trochę te szczeliny na łączeniach zwłaszcza w miejscach gdzie przy krawędzi np dochodzi płytka o szerokości np 3cm i stanowi punkt podparcia płytki z z rzędu nad nią. wtedy szczelina jest już dosyć duża.

IMAG0336.jpg

 

 

i jeszcze tylko dodam, jakby ktoś patrzył na obróbkę na trapezie zamiast na komin :), że nie jest skończona. będzie położona blacha płaska od komina do kalenicy.  

robie to wszystko pierwszy raz w zyciu. poza więźbą wszystko inne rzeźbię sam :)

Edytowano przez michu82 (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, michu82 napisał:

komin prawie skończony.

stelaż z profili, na to blacha w ocynku i płytki.

mam tylko pytanie odnośnie wykończenia narożników.

czy konieczne jest obrobienie ich kątownikami z blachy i przykręconymi w kilku miejscach na farmery?

obecnie robię tak, że przód komina zlicowałem ze stelażem, a boki wysunąłem około 0,5cm.

wiadomo, że w moim przypadku struktonit nie ma żadnego znaczenia czy przepuści wodę czy nie bo całą obróbkę mam pod nim ale rażą mnie trochę te szczeliny na łączeniach zwłaszcza w miejscach gdzie przy krawędzi np dochodzi płytka o szerokości np 3cm i stanowi punkt podparcia płytki z z rzędu nad nią. wtedy szczelina jest już dosyć duża.

IMAG0336.jpg

 

 

i jeszcze tylko dodam, jakby ktoś patrzył na obróbkę na trapezie zamiast na komin :), że nie jest skończona. będzie położona blacha płaska od komina do kalenicy.  

robie to wszystko pierwszy raz w zyciu. poza więźbą wszystko inne rzeźbię sam :)

Całkiem nieźle! Tych szczelin chyba z dołu nie będziesz widzieć? Moim zdaniem blacha na narożnikach, będzie jeszcze gorzej wyglądać....

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, michu82 napisał:

komin prawie skończony.

stelaż z profili, na to blacha w ocynku i płytki.

mam tylko pytanie odnośnie wykończenia narożników.

czy konieczne jest obrobienie ich kątownikami z blachy i przykręconymi w kilku miejscach na farmery?

obecnie robię tak, że przód komina zlicowałem ze stelażem, a boki wysunąłem około 0,5cm.

wiadomo, że w moim przypadku struktonit nie ma żadnego znaczenia czy przepuści wodę czy nie bo całą obróbkę mam pod nim ale rażą mnie trochę te szczeliny na łączeniach zwłaszcza w miejscach gdzie przy krawędzi np dochodzi płytka o szerokości np 3cm i stanowi punkt podparcia płytki z z rzędu nad nią. wtedy szczelina jest już dosyć duża.

IMAG0336.jpg

 

 

i jeszcze tylko dodam, jakby ktoś patrzył na obróbkę na trapezie zamiast na komin :), że nie jest skończona. będzie położona blacha płaska od komina do kalenicy.  

robie to wszystko pierwszy raz w zyciu. poza więźbą wszystko inne rzeźbię sam :)

bez listew lepiej wygląda, ja tam mam, a miejsce łączenia jest uszczelnione uszczelniaczem dekarskim w kolorze struktonitu, z dołu wygląda bardzo dobrze, a z bliska jest szczelnie :)

pozdrawiam

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 5 miesiące temu...

Panowie z całym szacunkiem nie da się tego po prostu czytać, bo aż oczy bolą. Grupa ludzi broniąca swoich przekonan, ale nie mająca rzetelnej wiedzy. Na co dzień specjalizujecie się w czymś innym, a z wykończeniami kominów od czasu do czasu się spotykacie. 

Ja wykonuje tylko obudowy kominów i lukarny od ponad 10 lat. Jakiś czas temu przekroczyłen 500 kominów. 

I po prostu :styropian, ruszt drewniany, wakaflex, tynk, cegły dziurawki, płytki klinkierowe czy klinkier. Niektóre z tych materiałów to absurd na kominie, a niektóre potrafi użyć bardzo niewielu wykonawców, więc nawet jak kupisz to ci spieprza.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Akryl pozostaje elastyczny i w jakimś zakresie będzie się rozciągał, nie powodując szpary. Więc skoro budynek się ustabilizował i jest szansa uniknąć większych wstrząsów, można liczyć, że zapełnienie szpar się uda. Akryl ma też ważną zaletę. Jest "malowalny". Czyli, w przeciwieństwie do silikonu, można go pokryć farbą taką, jak i resztę ściany czy sufitu. 
    • Dziękuję za miłe słowa Prawdę powiedziawszy, te pęknięcia wcale mi nie przeszkadzają - będą zastawione szafkami. Rzeczywiście, dopytałem poprzedniego właściciela i okazało się, że one powstawały stopniowo. Zwiększyły się znacznie ok 10 lat temu temu po serii dużych tąpnięć i ustabilizowały. Od tamtej pory bywały jeszcze odczuwalne, ale te rysy już się znacznie nie powiększały (on je mierzył). Miało to potwierdzić, że blok finalnie "osiadł". Obawiałem się początkowo - jako totalny laik budowlany - czy mi ta ściana nie runie. W końcu jest dość długa Chociaż nic ciężkiego na niej nie miało wisieć - ot dwie stare szafki kuchenne i to wszystko, bo większość rzeczy będzie ułożona na regałach "warsztatowych" i umieszczone w stojących szafkach. Zaproszony murarz obejrzał ją z obu stron, opukał, popatrzył na plany i uspokoił. Wyjaśnił mi właśnie, że jest to ścianka dostawiana, że ścianka o tej grubości raczej się nie przewróci (chyba, że dom się przechyli jak wieża w Pizie). Użył właśnie słowa "zakotwienie" - że nie była zakotwiona do stropu. Wyjaśnił mi (ale przepraszam, jeśli coś pokręcę, bo mogłem coś źle zrozumieć albo zapomnieć) - że to nie tylko z oszczędności. Podobno budując w takich miejscach budowano ze świadomością ruchów podłożona i osiadania budynku. Nie chciano, by "pracująca" płyta stropowa (jak to widać na zdjęciach) dodatkowo "robiła" ścianką. Najwyżej pęknięcie wzdłuż łączenia i tyle. Dlatego luźno ją tylko związano, żeby nie było szczeliny na korytarz i otynkowano.   Nad siatką pomyślę - to będzie typowe pomieszczenie gospodarcze. Miałbym jednak spory kawałek do skucia, po 2-3cm w każdą stronę. A ten tynk na jednej z płyt i tak już jest "odspojony" i boję się, że zrobi mi się z tego grubsza, a zupełnie zbędna w tym miejscu robota.   Od biedy mógłbym dać nawet karton gips na sufit albo położyć jeden długi panel wzdłuż szczeliny dla zamaskowania Po prostu taka duża szczelina lekko irytuje, bo "ściąga wzrok", ale jak będzie zmniejszona wypełniaczem do 1-2mm i zamalowana, to będzie aż świat. Nawet jak po paru latach znów się pojawi.   Co do głuchego dźwięku w różnych miejscach, to podobno albo są to otwory w pustaku, albo tynk faktycznie jest odspojony (w takim miejscu pewnie nie dbano zbytnio o gruntowanie). Na ścianie to mi nie przeszkadza. Co do stropu - podobno nie ma ryzyka, że mi spadnie parę kilogramów nagle na głowę   O akrylach już poczytałem, m.in. tutaj: https://www.mgprojekt.com.pl/blog/akryle/
    • Jeśli sam zamieszka, to po co mu drzwi do toalety? 
    • Ja też nie wspominałem o siatce, bo to chyba bez sensu. Można próbować taki bandaż, jakim zabezpiecza się połączenia płyt g/k, ale mam wrażenie, że pomoże to na krótko. Można próbować, można się bawić, wszystko pokaże czas. Oraz kwestia, jak bardzo Ci zależy na usunięciu tych szpar.
    • Pięknie opracowałeś tę dokumentację!!!     Bez względu na to czym wypełnisz te szczeliny - w szczególności te w suficie - musisz się liczyć z tym, że za jakiś czas te pęknięcia pojawią się znowu mam to u siebie teraz i miałem w poprzednim mieszkaniu Te pęknięcia na pewno nie pojawiły się po 25 latach, tylko raczej nie były "zauważane" i naprawiane... Musiały być widoczne dużo wcześniej, no chyba,że niedawno było jakieś większe tąpnięcie i połączenia ścian "poruszyły" się...   Kiedy ściana z pustaka była dostawiana, to nie wykluczone, że nie była odpowiednio kotwiona do ściany ceglanej (fot. 3) i stąd to pionowe pęknięcie... Stawiana była w miarę dokładnie pod sufit i trzeba było jakoś tą przestrzeń do sufitu "wypełnić", ale również nie kotwiono tej ściany do sufitu... no i pęka...   Trzeba zrobić tak jak piszą retrofood i ewamariusz - po zagruntowaniu odpylonych pęknięć (i DOKŁADNYM dosuszeniu gruntu) małe pęknięcia od razu akrylem, większe czymś gipsopodobnym, może ja z siatką nie bawiłbym się, ale i tak można (i tak to za jakiś czas się pokaże )...   Jeśli będzie Cię pęknięcie w pomieszczeniu gospodarczym irytowało, to wklej w spojenie sufitu ze ścianą listwy sztukateryjne     Do pęknięć sufitu musisz się poniekąd przyzwyczaić...
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...