Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Aukcja prac dzieci z Ogniska Marymont!!! Czytaj więcej... ×
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

10 błędów popełnianych podczas budowy kominka

Recommended Posts

Gość Radek
Jako zaprawy do budowy kominka z cegieł można użyć zwykłej zaprawy murarskiej, a do łączenia płyt termoizolacyjnych kleju do glazury np. z numerem 17. Wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Synek
Witam Serdecznie. Czy kasetony nad kominkiem mogą śmierdzieć gdy pali się w kominku i gdy gorąco uderza w sufit ? Nie wiemy co jest grane ale czuć gdy się pali w kominku dziwny zapach , jest to uciążliwe okropnie nie da się po nie tak długiej chwili siedzieć w pomieszczeniu z kominkiem . Proszę o radę. s81piotrek29@op.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tom
Raczej wełna ci się wypala i dlatego śmierdzi i dusi nie dawaj tyle do pieca. Pewnie dałeś taśmę aluminiową z klejem i to może on tak dusić. Mam to samo jak za bardzo nachajcuje;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cieżko jednoznacznie stwierdzić co dokładnie śmierdzi po rozpaleniu. Bardzo często zdarza się, że montażyści celem przyoszczędzenia stosują materiały, które nie są dostosowane do temperatury jakie generuje kominek. W przypadku płyt izolacyjnych silca nie stosują zalecanych przez producenta gruntów i klejów, a używają zwykłych gruntów i klejów elastycznych i później jest problem. Rzadziej natomiast, ale jednak problemem jest farba, którą pokryty jest wkład kominkowy. Ta z upływem czasu powinna się wypalić. Podobnie z rurami podłączeniowymi - te też muszą się wypalić, chociaż i na to jeden z producentów zwrócił uwagę i wygrzewa swoje rury w piecu, co rozwiązuje problem. 

Najgorszym natomiast błędem jest stosowanie wełny do izolacji - technologia przestarzała i powodująca mnóstwo problemów. W dodatku ciągle się pyli od włókien. Zazwyczaj stosuje się ją w tzw "budżetowych" kominkach. 

Zazwyczaj problemy ze smrodem rozwiązuje się poprzez etapowy rozbiór obudowy i testowe przepalenie. Jeśli po którymś etapie smród ustępuje to mamy winowajcę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Łukasz
Po rozpaleniu śmierdzi lakier, który się przepala i jest troszke siwo.ok 3-4razy po rozpaleniu się tak dzieje potem wszystko jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • słuszne pytanie przy grubej warstwie styropianu. Bo ściany nie będą miały jak oddać wilgoci na zewnątrz 
    • Witajcie!! Wreszcie Was znalazłem. Poproszę od 1-5 po 100zl   Co jest..Spicie?? Poproszę jeszcze 31 i 35 po 50zl   
    • Tez sie ciesze     Edytka, nastepnym razem przez messenger klikaj, bo "tam" malo kiedy zagladam... Przyznam szczerze, ze weszlam dzisiaj z ciekawosci zobaczyc czy nie ma aukcji...bo pamietam, ze zawsze przed swietami byla  
    • Mieszkaniec Gliwic chciał wymienić w domu instalację grzewczą. Miał dostać na to dotację w ramach programu "Smog stop". Urzędnik uznał, że mu się nie należy. Bronisław Galiczek kupił w Gliwicach dom ogrzewany węglem. W piwnicy był zainstalowany stary „kopciuch”. Do domu nie jest doprowadzony gaz. Mieszkaniec zorientował się, że jedyną instalacją, którą może w budynku zamontować, jest hybrydowa kotłownia z kotłem na biomasę. Koszt całej inwestycji wynosił 40 tys. zł. Firma postawiła kocioł, a kopciucha wywiozła na złom Galiczek złożył wniosek o dofinansowanie do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, który prowadził program „Smog stop”. Przyznano mu 5,2 tys. zł, a on wynajął firmę, która zajęła się wymianą instalacji. – Od początku wiedziałem, jakie dokumenty będą najważniejsze do rozliczenia dotacji. Byłem w kontakcie z urzędnikami z funduszu. Mojej uwadze umknął jednak jeden z dokumentów, który – jak się okazuje – jest kluczowy dla sprawy – przyznaje mieszkaniec. Był wdzięczny wynajętej firmie, że ta zabrała i wywiozła jego stary kocioł. Gdyby nie to, Galiczek sam musiałby kogoś do tego wynająć. Firma wywiozła kocioł na złomnicę i otrzymała dokumenty, że został on zezłomowany. Na tym samym dokumencie szef firmy złożył potwierdzenie, do kogo ten kocioł należał. – Taki dokument dostarczyłem do funduszu. Po pewnym czasie otrzymałem informację, że dokument jest nie do zaakceptowania, bo jest na firmę, a nie na mnie. A niedługo później dowiedziałem się, że na tej podstawie dotacja została mi cofnięta – dziwi się Galiczek. O powody decyzji zapytaliśmy w katowickim WFOŚiGW. Dostaliśmy e-mail z taką informacją: „Beneficjent mimo kilkakrotnej prośby o uzupełnienie dokumentacji nie dostarczył do Funduszu imiennego potwierdzenia zezłomowania kotła – karty przekazania odpadu – dokumentu niezbędnego do przedłożenia w przypadku likwidacji źródła ciepła” – czytamy.   Zlikwidował kopciucha, miał dostać dotację. Urzędnik orzekł, że nic się nie należy
  • Popularne tematy

×