Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Czy jest jakiś nieinwazyjny sposób by do nowych okien zamontować drewniane żaluzje, które do starych są przymocowane na wkręty - dziury w profilach?

Część sprzedawców twierdzi, że w nowych profilach można wiercić dziury, nie wpływa to na trwałość okna ani na utratę na nie gwarancji.

Inni, uważają, że nie da się do nowych okien takich żaluzji (ciężkich, drewnianych) zamontować, chyba że mocując do ściany, ale zasłoniętego okna nie da się otworzyć.  Poza tym wygląda to fatalnie.

Jak to jest w praktyce? Montował ktoś drewniane żaluzje na nowych oknach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Patrząc na film VELUX http://informatorbudownictwa.pl/filmy/18907-montaz-rolety-rzymskiej-velux-fhb

przez chwilę miałem powiedzieć, że się nie da. Są jednak w sklepach budowlanych silne rzepy i taśmy dwustronne o bardzo silnym mocowaniu. Dlatego prawdopodobnie przy odrobinie pomysłowości można zamontować żaluzje bez nawiercania ramy. 

Osobiście jednak wolę nawiercić kilka małych otworów, niż kombinować niczym Adam Słodowy

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gwarancja na okna to okucia, powłoka etc. Trochę to by wyglądało dziwnie, że ktoś wierci otwory do montażu rolet/żaluzji dedykowanych przez producenta okien (dodam do samodzielnego montażu) a potem utraci gwarancję.

Skrzydło mu pewno też nie zacznie opadać z tego powodu bo takie żaluzje/rolety to w sumie piórko. Natomiast trzeba uważać by nie dowiercić się do wzmocnień ramy (okna z PVC). W oknach z drewna nie ma tego problemu.

Wg mnie nie ma problemu o ile ktoś się zastosuje do instrukcji producenta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • to powinieneś je zweryfikować Tłumacząc inaczej ślizgaczem dla G jest woda jeżeli spadek jest zbyt duży to woda ucieknie pozostawiając G w rurze  następna porcja woda - opłynie i odpłynie a G ? i kiedyś to się zatka  taka już to złośliwa natura G
    • Witam Chciałbym sie dowiedzieć czy jest lepsze i bardziej opłacalne i jak to wygląda finansowo   W załączniku dodałem zdjęcia starej części domu gdzie aktualnie jest dach z starych dachówek Konstrukcja drewniana jest w bardzo dobry stanie wiec w role wchodziło by tylko podmiana na blachodachówkę. Czy ktoś w przybliżeniu nie chodzi o dokładna sumę powiedział by ile by to kosztowało. Na pewno trzeba policzyć mate (folie) która sie stosuje i deski do których sie przykręca blachodachówkę i cała resztę z nia związana. I jak to wygląda prawnie czy coś muszę zgłaszać ?   2 opcja jest wybudowanie piętra Jak to wygląda prawnie i jaki byłby koszt w porównaniu do 1 opcji ?      
    • Koszt na pewno nie będzie mały. Weź rzeczoznawcę jak radzi MTW.   Sam tak zrobiłem przy zakupie domu, kosztowało mnie to 150 zł kilka lat temu.   Taki dom to nie tylko kwestia tych spękanych i rozmrożonych ścian. Trzeba popatrzeć na dach, na kominy, na wilgoć, na stropy, na instalację elektryczną, kanalizacyjną itd. Koszty mogą być naprawdę duże.   Nie warto nie znajac się na rzeczy próbować samodzielnie dochodzić co jest do zrobienia. Do tego jeśli dom jest bardzo stary lub w zabytkowej dzielnicy, możesz miec do czynienia z konserwatorem zabytkow czego nie życzę
    • No niby masz rację - ALE : Liście nie biorą się znikąd coś roślinę odżywia, z gleby pobiera minerały których zasób nie jest nieograniczony . Patrząc ekologicznie nawozy sztuczne którymi powinniśmy zasilić glebę nie są eko . Historia rolnictwa wskazuje że najskuteczniejszym i w pełni eko systemem była trójpolówka , i tam też się używało ognia by materiał zasilił glebę . Jednym przeszkadza dym z palenia liści innym zapach kompostownika na skutek czego wskazują jedyny poprawny sposób - zapakować w worki dać w prezencie, ktoś to wrzuci to do kompostownika,  a potem nam sprzedał bo bez zasilenia nasza gleba będzie jałowa. Innymi słowy ekologia tez ma różne oblicza i czasami można popatrzeć szerzej niż tylko przez klapki na oczach, a płacić za coś co się wyrzuciło hmmm trochę bez sensu.
    • raz, ze są one odbierane w workach, ale też palenia liści jest zwykle niezgodne z regulaminem utrzymania miasta w czystości ( w moim przypadku) i tyle... a mimo to, dalej można spotkać amatorów spalania liści...nic dziwnego, że znajdują się tacy, co im to przeszkadza i dzwonią na SM
  • Popularne tematy

×